Kiedyś uważałam, że laktator to bardzo przydatna rzecz. Pomaga rozbujać laktację, można odciągać mleko dla dziecka na zapas.

Jednak chyba się myliłam!

Wiele dziewczyn, z którymi mam kontakt swój problem z ilością pokarmu bierze stąd, że „laktatorem ściąga tylko 20ml”

Jest to bardzo często początek końca drogi mlecznej. Płaczące dziecko i laktator, który nie daje rady – koniec, nie ma mleka, trzeba dokarmiać. Zapominamy o tym, że każde dziecko jest inne, inaczej rośnie, inaczej przybiera na wadze. Ale jak chodzi o mleko mamy to dziwnym trafem jak nie jest równo z tabelką to wyrok jest szybki – nie ma mleka!

Nie, nie, nie!!

Laktator nigdy nie ściągnie tego, co naprawdę możemy dać dziecku.

Czego nie ma laktator?

Laktator nie działa na zmysły mamy takie jak:

  • węch – laktator nie pachnie dzieciątkiem, zapach dziecko działa mlekopędnie,
  • dotyk – laktator nie pogładzi piersi, nie chuchnie na skórę, bodźce dotykowe działają mlekopędnie
  • wzrok – laktator nie wygląda jak nasze piękne dziecko do całowania po główce i miziania, kobiety na sam widok dziecka potrafią tryskać mlekiem
  • ponadto laktator nie wydziela śliny – ślina daje piersi sygnał, że trzyma ją w buzi mały człowiek i trzeba pracować

Te wszystkie czynniki wspomagają wypływ i produkcję mleka. Kiedy ich braknie organizm może nie poddać się zabiegom odciągania martwą maszynką i mamy to słynne „20ml”.

20ml pokutuje w głowach matek. Jest to jakaś symboliczna ilość oznaczająca, ze masz mało mleka.

A jak jest naprawdę? Jak podczas karmienia zapas mleka w piersi się skończy (taki skrót myślowy) to zaczyna się produkcja na bieżąco. Takie mleko produkowane od ręki wypływa nieco wolniej i wymaga sprawnego ssaka. Nie jest tak łatwo ściągać pokarm z piersi.

Kilka dobrych rad jak ściągać mleko:

  • Po pierwsze dbaj o to, żeby laktator był zawsze czysty i myj go po każdej sesji.
  • Ogrzej swoje piersi dłońmi, ciepłym (nigdy gorącym!) termoforem, lub pieluszką z kaloryfera. Możesz tez wziąć ciepły prysznic.
  • Zadbaj o to, żeby wokół ciebie było cicho i spokojnie, a najlepiej jak będziesz miała dziecko na wyciągnięcie ręki i w zasięgu wzroku.
  • Nie denerwuj się, nie napinaj, usiądź wygodnie w miękkim fotelu i dopiero działaj!
  • A najlepiej naucz się ściągać ręcznie 🙂

Zapominamy o „dziecko głodne, bo płacze a laktator ściąga 20 ml”

Kiedy dokarmiasz dziecko sztucznie tylko z takiego oto powodu, że laktator ściąga 20ml i ani ml więcej, to wypada ci jedna sesja karmienia piersią. Jak wypada ci to karmienie to Twój organizm dostaje sygnał, że zapotrzebowanie się zmniejsza. Fabryka mleczna zaczyna produkować mniej mleka.

Jaki jest efekt? Jutro zamiast 20ml będzie 10ml, a ty utwierdzisz się w błędnym przekonaniu, że oto faktycznie jest dowód, że nie ma mleka.
To wszystko jest proste jak konstrukcja cepa. Nie ma w tym wielkiej filozofii. Ile dziecko sobie zorganizuje mleka przebywając przy piersi tyle tego mleka dostanie.  Ile ty mu udostępnisz czasu i możliwości do budowania sobie laktacji tyle będziesz miała mleka.

KLIK

O tym, dlaczego dziecko płacze poczytajcie o tu: KLIK

Ja Wam powiem tylko tyle – małe dzieci płaczą.

Tak jest, było i będzie.
Małe dzieci potrzebują piersi żeby się uspokoić – bo ona pachnie i smakuje jak jedyna rzecz,  którą znają i rozumieją – mama! A kolejna, dobra wiadomość jest taka, że dzieci – prędzej czy później płakać przestają. Mówię tu całkiem serio, przestają, potem będą chodzić i mówić i czasem też płakać, ale już wtedy powiedzą Wam, o co im chodzi.

KLIK

Kolejna sprawa – „nie przybiera na wadze”

Jak słyszę, że dziecko na 90 centylu nie przybiera na wadze 250 tygodniowo i trzeba dokarmić to nie wiem już, co myśleć.

Na przybieranie na wadze i najadanie się trzeba patrzeć kompleksowo:

  • Ile moczy pieluch
  • Czy robi kupki?
  • Czy przybiera w ogóle na wadze?
  • Na którym jest centylu wg siatek WHO – polskie siatki są dla dzieci karmionych sztucznie i mieszanie i przez to dzieci, KP są na nich „tak nisko”
    czy masz bolące, poranione piersi
  • Czy jesteście zdrowi?
  • Czy nie ma innych problemów fizjologicznych

KLIK  KLIK  KLIK KLIK

Ponadto dzieci na piersi przybierają skokowo – raz 10g raz 350g i to jest normalne. Pamiętam jak raz dziecko nie przybrało mi ani grama. Tydzień później wyrobiło potrójną normę i mimo to nadal wisiało na trzecim centylu – ile nie zje utrzymuje stały poziom wagowy do dziś. Dlatego – mówimy cały czas o zdrowym dziecku – patrzymy na całość człowieka, a nie na jakiś mały ułamek.

Zanim załamiecie ręce, że nie ma mleka, na spokojnie i bez nerwów spójrzcie na Wasze dziecko. Nie bójcie się zadawać pytań i szukać pomocy. Zamiast dokarmiania dziecka sztucznym mlekiem, można podawać mu te 20ml po każdym karmieniu. Karmienie – odciąganie – podawanie odciągniętego. Takie działanie dołoży wam dodatkową stymulację piersi i wspomoże budowanie fajnej laktacji.

Szukajcie rozwiązań, jeżeli chcecie karmić piersią – da się!

Wpis nie stanowi porady laktacyjnej ani medycznej – w przypadku wątpliwości skontaktuj się z doradcą laktacyjnym lub pediatrą.

Kategoria:

karmienie piersią,