Jak nie zabić dziecka piersią?


Dzisiaj zajmiemy się bardzo ważnym i palącym tematem, jakim jest zagłodzenie dziecka piersią. Wbrew obiegowej i medialnej opinii – nie jest wcale prosto zagłodzić dziecko mlekiem matki.

Ponieważ dokarmianie wszystkich dzieci rutynowo, żeby przypadkiem nie pomarły z głodu, jest jak zakładanie gipsu na rękę z powodu złamanego paznokcia, to dzisiaj pomyślałam, że zaoferuję wam ściągawkę z tego jak wstępnie rozpoznać czy aby nasze dziecko nie jest zagłodzone/wygłodniałe.

Pierwszą rzeczą jaką musicie znać to są oznaki prawidłowego karmienia piersią. Znajdziecie je na grafice numer 1:

Uwaga – PDFy mają duże rozmiary!

PŁACZ – to jest istotne!

Dziecko, które cały czas płacze, dziecko, które nie ssie piersi spokojnie, karmienie które budzi niepokój powinno być skonsultowane ze specjalistą. Oczywiście dzieci mogą grymasić jak to dzieci, ale dzieci głodne, które płaczą z głodu – umówmy się – nie grymaszą, nie mają kolek, nie marudzą, tylko wyją jak alarm pożarowy.

Dziecko, które nie najada się w sposób zagrażający jego zdrowiu i życiu po pewnym czasie przestaje płakać, przestaje być aktywne, przestaje zgłaszać się do piersi, przestaje mieć siłę na ssanie piersi.

Dlatego tak istotne jest żeby znać wskaźniki skutecznego karmienia. Poniżej znajduje się grafika, która opisuje te wskaźniki.

Uwaga – PDFy mają duże rozmiary!

(UWAGA Niespodzianka: dzieci robią często, z resztą jak dorośli, kupkę i siku na raz, czyli to nie ma być tak, że zawsze kupa i siku w osobnych pieluszkach 😉 )

Jak zapobiegać odwodnieniu u dziecka karmionego piersią?

Przede wszystkim należy znać objawy nieefektywnego karmienia i spowodowanego nim odwodnienia. Jeżeli wskaźniki karmienia piersią nie są zachowane, jeżeli występują poniższe objawy1:

  • dziecko nie robi kupki a pieluszki nie są mokre jak w schemacie wskaźników skutecznego karmienia
  • Dziecko nie przybiera na wadze
  • dziecko ma zapadnięte ciemiączko
  • dziecko ma suchą śluzówkę ust
  • dziecko jest ospałe, apatyczne, trudno je dobudzić, w skrajnych przypadkach dziecko jest półprzytomne lub nieprzytomne
  • utrzymuje się długo żółtaczka

to należy jak najszybciej szukać pomocy medycznej dla dziecka.

Niewystarczające karmienia piersią, takie które może stwarzać ryzyko „zagłodzenia” dziecka powodowane jest najczęściej:

  • nieprawidłową techniką karmienia piersią
  • krótkimi i rzadkimi karmieniami
  • karmieniami według zegarka a nie na żądanie
  • chorobami matki / dziecka

Przy nieefektywnym karmieniu w ciągu kilku dni może dojść do odwodnienia i zagrażającego życiu wzrostu poziomu sodu w surowicy dziecka

Naprawdę wymaga to wielkiej „sztuki” ze strony opieki okołoporodowej żeby nie zauważyć, że z dzieckiem jest coś nie tak, a karmienie  piersią „nie działa”.

Przy takim wydarzeniu pojawić się może hiperbilirubinemia, niewydolność nerek, podwyższenie enzymów wątrobowych, krwotoki, zakrzepice, drgawki, wylewy i w końcu śmierć mózgu.

 Czynnikami ryzyka odwodnienia u noworodka są:

  • poród przez cesarskie cięcie
  • opóźniona inicjacja karmienia piersią
  • słabe lub niepojawiające się oznaki głodu (patrz infografika)
  • korzystanie z nakładek silikonowych
  • rzadkie karmienie

Oh wait! To nie samo karmienie w sobie powoduje odwodnienia i śmierci…? No nie!

Najważniejszym wskaźnikiem jest WAGA! Tak – nieefektywnie karmienie skutkuje spadkiem na wadze. Kiedy spadek wagi nie zatrzymuje się po porodzie na 7% utracie masy ciała dziecka, to należy konieczne skonsultować się ze specjalistą (patrz infografika).  Dziecko powinno od 7% zacząć odbijać i w 10-14 dniu życia wrócić do wagi urodzeniowej.

Tam gdzie kontrola wagi dziecka i wsparcie laktacyjne jest prawidłowo prowadzone, tam ryzyko zagłodzenia dziecka jest wyjątkowo niskie. Tak,  podawanie mleka sztucznego rutynowo na wszelki wypadek nie ratuje dzieci. Opieka nad dziećmi i matkami ratuje dzieci. Rutynowo dzieci się nie dokarmia, bo jakby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył.  Równie dobrze możemy wszystkie ciężarne położyć się od pierwszego miesiąca do łóżka, bo ciąża może okazać się zagrożona, więc na wszelki wypadek leżmy… co za bzdura.

Napędzać paranoję może niepotrzebne dokarmianie dzieci w szpitalach, kiedy spadek wagi dziecka jest w granicach normy. Otóż FIZJOLOGIĄ – ergo NORMĄ u dzieci jest spadek wagi. Spowodowany  jest on utratą płynów z organizmu dziecka, które gromadzą się jak dziecko jest w łonie matki. Do 7% utraty wagi, czasem do 10% jest w granicach luźnej normy. Tak jak znajdziecie na infografice, po przekroczeniu 7%, wyższe spadki powinny być już MONITOROWANE. Monitorowanie zdrowia dziecka i pomoc w karmieniu, nie oznacza dokarmiania mlekiem sztucznym. Od spadku wagi fizjologicznie, do śmierci mózgu droga niezwykle daleka. Mogę powiedzieć, że prawie wszystkie dzieci przeżywają fizjologiczny spadek wagi… i żyją. Nie umierają. Słowo!

Żeby uniknąć śmierci dziecka z zagłodzenia i zbędnego dokarmiania… trzeba znać wskaźniki skutecznego karmienia i mieć wiedzę na temat normalnego spadku wagi dziecka (patrzy infografika).

Przypadki pojawienia się odwodnienia niemowląt jak pokazało jedno z badań wynosi „oszałamiające” 1,8%.  To jest wystąpienie tego zjawiska2. A teraz co do śmierci…

W 3 grupach dzieci badanych, które były odwodnione i zostało przekroczone stężenie Sodu we krwi (powyżej 150 mmol/l) było:

  • grupa 1 – 55 dzieci (stężenie sodu we krwi: 150-160 mmol.L),
  • grupa 2 – 23 dzieci(stężenie sodu we krwi: 161-170 mmol.L),
  • grupa trzecia – 3 dzieci (stężenie sodu we krwi: 171-189 mmol.L)

umieralność była następująca:

  • grupa 1 – 3,6%,
  • grupa 2 – 17,3%
  • grupa 3 – 66,6%

Tak więc, nie tylko najpierw trzeba się załapać na te 1,8% odwodnionych i niedożywionych dzieci, potem jeszcze trzeba wbić się w kolejny odsetek dzieci, które faktycznie umrą.

Żeby było jasne:

W pierwszej grupie śmiertelność wyniosła 1,98 dziecka, w drugiej 3,9 dziecka w trzeciej 1,99 dziecka (faktycznie umarło 2, 4 i 2 dzieci w poszczególnych grupach, bo jak wiemy dzieci nie dzielą się na ułamki).

Czyli 8 dzieci z grupy: 81 przypadków odwodnienia, i na 4280 urodzonych dzieci, które wzięły udział w badaniu umarło.

Tak więc śmierć z odwodnienia i niedożywienia piersią grozi zatrważającej liczbie ok. 0,18% zdrowych dzieci i ok. 9,9% dzieci odwodnionych.

Oczywiście to jest matematyka, a nie życie prawdziwe. Chcę jednak pokazać „skalę” problemu. Dokarmianie rutynowe dzieci przy takiej skali jest najzwyczajniej głupotą.

Czy możemy już teraz porozmawiać np. o śmierci spowodowanej Martwiczym Zapaleniem Jelit, która dotyka 12% wcześniaków o wadze poniżej 1500 g i zabija ok. 30% do 50% z nich, a którego ryzyko zmniejsza karmienie piersią3?

  1. Charts for Weight Loss to Detect Hypernatremic Dehydration and Prevent Formula Supplementing Paula van Dommelen, PhD, Suzanne Boer, MSc, Sevim Unal, PhD, and Jacobus P. van Wouwe, PhD
  2. What Is the Safe Approach for Neonatal Hypernatremic Dehydration? A Retrospective Study From a Neonatal Intensive Care Unit Fatih Bolat, MD,* Mehmet Burhan Of laz, MD,Þ Ahmet Sami Gu¨ven, MD,þ Go¨ktu? O¨zdemir, MD,§ Demet Alaygut, MD,|| Melih Timuc¸in Do?an, MD,§ Fu¨sun Dilara l˙c¸a?asıo?lu, MD,þ O¨ mer Cevit, MD,§ and Asım Gu¨ltekin, MD*
  3. Gephart SM, McGrath JM, Effken JA, Halpern MD. Necrotizing Enterocolitis Risk: State of the Science. Advances in Neonatal Care. 2012;12(2):77-89. doi:10.1097/ANC.0b013e31824cee94 Mortality and Management of Surgical Necrotizing Enterocolitis in Very Low Birth Weight Neonates: A Prospective Cohort Study  Original Research Article

    Journal of the American College of Surgeons, Volume 218, Issue 6, June 2014, Pages 1148-1155 Melissa A. Hull, , Jeremy G. Fisher, , Ivan M. Gutierrez, , Brian A. Jones, , Kuang Horng Kang, , Michael Kenny, , David Zurakowski, , Biren P. Modi, , Jeffrey D. Horbar, , Tom Jaksic,   View Abstract.

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

37 komentarzy

  • Binj
    16 marca 2017 at 21:13

    Kocham Cię Hafija! Za to co robisz, oddaję Ci wszystkie moje cisteczki . no prawie wszystkie 😉

    • Hafija
      16 marca 2017 at 21:15

      Omnomnom

  • Ania
    16 marca 2017 at 21:16

    A co jeśli mój 4 tyg maluch ma oznaki głodu a tyje ok 30-40g dziennie. Jest wiecznie przy piersi bo mam mało pokarmu? Mimo że przyrosty są. Jak dokarmię własnym odciagnietym mlekiem to się uspokaja na 2 godziny

    • Hafija
      17 marca 2017 at 09:05

      Pójść do doradcy.

  • Ewelina
    16 marca 2017 at 21:18

    Wow, ciężki, ale jakże ważny tekst. Uwielbiam Twój blog, uwielbiam to, że w końcu tłumaczy się matkom, że karmienie piersią oprócz swej cudowności to również zaufanie samej sobie, instynktowi. Jestem mamą 14 miesięcznego dziecka i na początku nie wiedziałam tyle ile teraz, kiedy w szpitalu położna przyszła z informacją, że dokarmiły dziecko to poczułam stres- bo jak niby mój Syn jest głodny skoro ssie pierś, i to ssie dobrze. Teraz wiem, że zrobiono to niepotrzebnie, dziecko nie było głodne w drugiej dobie życia! Przeżyłam płacz przy karmieniu naturalnym, teraz wiem że może bywały momenty, że Synek był głodny, że to naturalne kryzysy, ale wiara i chęć sprawiły, że karmie go do tej pory i jestem z nas dumna. A przy drugim dziecku będę spokojniejsza, bardziej świadoma i też dam mu to, co najlepsze!

  • Paulina
    16 marca 2017 at 21:32

    Mój 4,5 mies synek robi kupki raz na 5-6 dni. Karmie go wyłącznie piersią. Czy powinnam się martwić? Zgłosić się do lekarza? Nie wiem już co mam myśleć 🙁

    • Hafija
      17 marca 2017 at 09:04

      Nie znam Was, więc nie wiem jak u was ze zdrowiem. U zdrowego dziecka może tak być ale nie musi. Spytaj pediatry/doradcy z okolicy

    • Marta
      17 marca 2017 at 17:05

      Hej, miałam podobną sytuacją, z tym że oprócz kupek raz na tydzień córka przestała przybierać na wadze (ważę ją sama w domu). Pediatra nie widział problemu, jednak moim zdaniem coś było nie tak (trwało to trzy tygodnie, wcześniej przybierała idealnie) i umówiłam się z doradczynią laktacyjną. W naszym przypadku pomogło częstsze i dłuższe przystawianie, reagowanie na wczesne oznaki głodu oraz ograniczenie smoczka. Mnie się wydawało, że karmię na żądanie, jednak najwidocznej wcale tak nie było. Także bardzo polecam takie spotkanie z doradcą. Pozdrawiam i życzę dużo kupek!
      M.

  • V.
    16 marca 2017 at 21:42

    Synek był w tych 1.8%. Szkoda, że takiego artykułu nie mogłam przeczytać przeszło 2 miesiące temu.

  • Klaudia
    16 marca 2017 at 22:00

    Bardzo dobry, rzetelny i profesjpnalny tekst! BRAWO!!!

  • Aga
    16 marca 2017 at 22:11

    Moja koleżanka urodziła w niedzielę córeczkę 3300g przez CC. Już przy pierwszym przystawieniu do piersi polewali jej sutki glukozą! Mała spadła do 2915g i zaczęli przy karmieniu podawać jej sondą mm. Doradzilam jej żeby oprócz kp odciagla i podawała swoje mleko kieliszkiem lub strzykawką. Odciaga po każdym karmieniu ok.3ml, ale mleko modyfikowane nadal zalecają. Czy to faktycznie konieczne?

    • Hafija
      17 marca 2017 at 09:03

      Konieczny jest doradca laktacyjny na miejscu, ja on-line nie udzielam porad

    • Magda
      17 marca 2017 at 13:39

      Spadek wagi po cc liczy sie od wagi 24h po porodzie.pisał o tym m..in dr. Newman

  • Mimi
    16 marca 2017 at 22:58

    Hej hej, świetny artykuł! My z Gosia karmisz się dopiero dwa miesiące i jest cudownie 💛 jednak pojawiły się skutki (podobno od Karmienia między innymi) – proszę sprostuj mi doniesienia lekarza rodzinnego. Po ciąży wypadają włosy, łamią się paznokcie i jest ogólne osłabienie. W moim wypadku włosy lecą garściami wiec poszłam do rodzinnego, a tu dowiaduje się, że to naturalne bo spadek hormonów. Jednakże skoro karmie piersią efekt jest mocniejszy bo podobno jakoś hormon się wydziela, który wpływa na wypadanie włosów i będzie produkowany puki nie odstawić dziecka, suplementy diety są mało efektowne, a lekarz mi nic porządnego nie da no bo karmie. Trochę wyszłam z wizją, że za dwa kolejne miesiące karmienia będę lysa… Proszę sprostuj mi te doniesienia i powiedz, że mogę karmić i mieć włosy które i tak już obcielam. Gosia to moja pierworodna wiec nowy temat dla mnie, a kurcze karmienie z butelki mm nie bardzo mi się widzi. Pozdrawiam!

    • Ania
      17 marca 2017 at 11:50

      Cześć Mimi! Z tego, co mi wiadomo, włosy po porodzie wypadają, bo nie wypadały w ciąży (dzięki hormonom właśnie) i teraz nadrabiają. Mi też wypadały garściami (dosłownie!) przez 3-4 miesiące po porodzie. Potem przestały i teraz (8 mcy kp) jest już zupełnie normalnie. Wiele moich znajomych (wszystkie kp, ale nie jestem przekonana, czy to ma wpływ) przechodziło coś podobnego; czasem zaczynało się od razu po urodzeniu dziecka, czasem po kilku miesiącach.

      Nie wiem jak jest z łamliwymi paznokciami, bo tego nie doświadczyłam. Ale jeśli się martwisz, to poproś lekarza o zlecenie badań (morfologii itd.), żeby się upewnić, że nie brakuje Ci witamin, minerałów itp. No i zadbaj dla siebie o zdrową, pełnowartościową dietę – suplementy na ogół nie są tak skutecznie przyswajalne jak witaminy i minerały w jedzeniu.

      Powodzenia z karmieniem 🙂
      Ania

    • Pati
      18 marca 2017 at 19:42

      Lekarz nie ma racji, to naturalne, że wypadają włosy, które wskutek hormonów w ciąży nie wypadały, niedługo powinno się to zatrzymać i wrócic do normy, wystarczy dobrze zbilansowana dieta 🙂 mi pięknie odrastają włosy a wciąż karmię.

    • Olga
      19 marca 2017 at 13:24

      Wypadanie włosów po ciąży nie wynika z osłabienia organizmu, tylko z kwestii hormonalnych: przez 9 miesięcy hormony utrzymywały Twoje włosy w fazie wzrostu (co jest nienaturalne), więc teraz wypada ta część, która powinna była wypaść wcześniej.

      Pilnuj zdrowej, zbilansowanej diety. Możesz brać suplementy dla karmiących. Nie męcz włosów farbowaniem, stylizacją na gorąco, szarpaniem szczotką, silnymi detergentami. Pomyśl o zbadaniu hormonów tarczycy. Aha, i to mit, że jak obetniesz włosy, to będą mniej wypadać.

      Cierpliwości, nie będziesz łysa 🙂

  • Gbnj
    17 marca 2017 at 06:12

    Hej. Fajny tekst, jednak u mnie nie było tych oznak glodu bez płaczu

  • Krzysia
    17 marca 2017 at 09:28

    Oby wszystkie przyszłe mamy trafiły na twojego bloga 😃 takie jest moje marzenie bo kolejna młoda mama z mojego otoczenia pozwoliła na podanie mm w szpitalu bo duże dziecko a ona po cc i mleka jeszcze nie miała , na szczęście karmi już piersią ale zapobiegliwy tatuś kupił puche żeby była na wszelki wypadek 😞 oj aby świadomość się zwiększyła a nie malala.

  • Dominika
    17 marca 2017 at 09:29

    Tabela ze wskaźnikami głodu powinna być rozdawana rutynowo wszystkim ciotkom! Jak brałam córeczkę do karmienia i slyszałam „Ale przecież nie płacze” to mi się nóż w kieszeni otwierał. Raz w końcu wypaliłam do jednej cioci ” a ty ciociu podajesz obiad dopiero jak rodzina płacze z głodu?!” i na trochę był spokój. Ale opinia „pyskatej młodej matki” już do mnie przylgnęła.

  • Zuza
    17 marca 2017 at 10:15

    A jak to jest z przekarmieniem dziecka piersia?corka za duzo przybiera od urodzenia ale nie ,,wisi na piersi od rana do wieczora,,W 12 tyg ma 9 cm i 2800kg w porownianiu z waga w dniu urodzenia.Je regularnie 6,7 razy na dobe w tym 1 karmienie nocne czasem dwa.Karmienia trwaja od 6 do max 20 minut.Ma bardzo duzy odruch ssania juz od urodzenia i w dzien potrzebuje smoka teraz dodatkowo ciagle ssie raczki. Pediatra kazal mi robic dluzesz przerwy ,a miedzy karmieniami i w nocy podawac wode.Dziecko zaczelo tracic na wadze zamiast przybierac a ja mialam problem z laktacja.Kolejny pediatra stwierdzil zebym karmila mm skoro mam za malo mleka. Udalo mi sie zwiekszyc laktacje ale dalej nie wiem jak karmic zeby nie przybierala za duzo:-(.w mojej okolicy niestety nie ma doradcy laktacyjnego 🙁

    • Sandra
      17 marca 2017 at 21:53

      Przepraszam, że się wtrace ale jak słyszę takie wypowiedzi lekarzy to mam chęć takiego idiotę w łeb strzelić… jak na moje oko to trzeba się cieszyć, że maleństwo dobrze przybiera. Moja w 12tyg miała już ponad 3kg+ (urodzeniowa 3200), wychodziło ok 1kg na miesiąc. Ja się tylko cieszyłam, to nie są jakieś ogromne/nienormalne przyrosty… teraz kończy 19tydz. I zeszła to ok. 600g na miesiąc, wszystko się normuje samo… grunt że dzidziol szczęśliwy, tylko matkowe ręce mają trochę przerąbane 😜

    • Mały człowieczek
      19 marca 2017 at 07:46

      Nie da się przekarmić piersią, karm na żądanie. To naprawdę tak działa, jeśli tylko dziecko jest zdrowe. Jak źle myślę to niech mnie ktoś poprawi. Jeśli masz możliwość idź do Doradczyni Laktacyjnej, certyfikowana powinna Ci powiedzieć samą prawdę i tylko prawdę.

    • Marta
      27 marca 2017 at 14:10

      O ludu. Mój synek ma 18 tygodni i przybiera ok 1,2 kg miesięcznie (teraz ma 7,7 kg, a wyszedł ze szpitala 2,9 kg) i jest w NORMIE. Na 12 tyg miał ok 3,5 kg na plusie. Więc nie wiem co to za lekarz, ze powiedział ci że za dużo dziecko przybiera i trzeba mniej karmić. Jak dziecko jest głodne to TRZEBA je nakarmić. Mój maluch w drugim miesiącu chciał jeść co godzinę przez cały dzień (za każdym razem efektywnie ssał ok 8 min, pomimo że mówiono mi że chce tylko pociumkać, a nie jeść) i się nie przejadał, po prostu na tyle był głodny. Dodam tylko że jedyne sposób który uznaję na wydłużanie przerw między karmieniami to upewnianie się, że dziecko efektywnie i dobrze zje (przy noworodku trzeba czasem pilnować żeby od razu nie usnął itp.)

  • rzepaczki.pl
    17 marca 2017 at 18:16

    Świetny tekst,bardzo pomocny,czytelny i przejrzysty 😊

  • Geny po ojcu
    17 marca 2017 at 18:24

    Świetny artykuł 👏😊
    Przy pierwszym dziecku bardzo się martwiłam bo Synek słabo przybierał na wadze, skorzystałam z pomocy doradcy laktacyjnego.To był strzał w dziesiątkę, obyło się bez dokarmiania sztucznym mlekiem, którego chciałam uniknąć , a karmienie piersią przyniosło nam już tylko samą przyjemność 😊

  • Ewa
    17 marca 2017 at 21:13

    A co jesli dziecko 2 miesięczne, pije z piersi ok 5min i odrywa się, wypluwa pierś, wygina się … Tak wygląda karmienie przrz caly czas. Polozna twierdzi że dzievko prawidlowo chwyta i dobrze ssie. A od kiedy sie urodzila to przez 2 miesiące przybrala 1kg. Co tudzien wazona. Waga z tygodnia na tydzień spada. Najpierw przyrosty wynosily, 150g, 130g, 100g a teraz tylko 60g…

  • ewa
    17 marca 2017 at 23:37

    Mam takie pytanie-moj synek 4,5 miesiąca karmiony jest piersią od początku na źądanie, przybiera dobrze elegancko na 50 centylu, rośnie jak na drożdżach, ale klopot mam taki że w dzień on praktycznie nie chce jeść- odrywa sie zaraz po 2-3 minutach robi kupe i juz. Mam wrażenie, że albo nie może się skupić na tym albo bie jest zainteresowany. Tak wyglądają prawie wszystkie karmienia w dzien az do ok 17 kiedy je lepiej i idzie spac ok 19 po większym karmieniu. W nocy za to obecnie budzi sie co 2-3h na jedzenie! Nie wiem jak odwrocić ten rytm- czy spotkanie z doradca laktacyjnych mogłoby pomoc w takiej kwestii?pozdrawiam

  • MARIA
    18 marca 2017 at 01:32

    Ja mam z kolei inny stres związany z karmieniem piersią – moja córka +/- od 4mca spada z siatce centylowej wagi z 10 przez 3 centyl, teraz mając 6 mcy jest poniżej 3go. Pediatra zleciła wiele badań krwi i nie wykryła nieprawidłowości. Zaleciła dokarmianie dziecka mlekiem modyfikowanym, bo uznała, że „kończy” mi się pokarm. Dziecko nie chce pić mleka modyfikowanego. Jest bardzo aktywne i ruchowo rozwija się dobrze. Co robić w takiej sytuacji? Staram się dokarmiać stałymi pokarmami. Czy to możliwe żeby pokarm się kończył mimo regularnego karmienia piersią co 2-4h?

    • o
      21 marca 2017 at 11:08

      dokarmianie stalymi pokarmami moze zmniejszac ilosci mleka ktore pije (i w konsekwencji laktacje), a jest to najefetywniejsze zrodlo energii dla tak malych (=mlodych, nie o rozmiar chodzi) dzieci.
      W kwestii spadku nie mam pojecia, czy tak moze byc, czy nie, ale na pewno marchewka nie pomoze. Powodzenia! i zycze kompetentnej porady!

  • Lenka
    18 marca 2017 at 19:29

    Do Zuza: Nie da się przekarmić dziecka piersią (Hafijo popraw mnie, jeśli się mylę). Co to znaczy przybiera za dużo? Ludzie, dzieci też, są różni, jedni chudzi inni grubi, czasem dwie kobiety rodzą dzieci po 3,5kg, a jedna przytyła w ciąży 10kg, a druga 15 i co ta II za dużo czy może I za mało? Po czym to rozpoznać? I czy to coś w ogóle zmienia?
    Karm na żądanie, a Twoje piersi będą produkowały tyle mleka ile dziecko potrzebuje. Nie dokarmiaj mm, wodą ani żadną marcheweczką do pół roku. Jeśli miałaś w ciąży cukrzycę lub coś Cię niepokoi, zrób dziecku badania, a z wynikami idź do pediatry, o którym wiesz, że wspiera kp.
    A i niemowlęta karmione piersią przybierają skokowo tzn. raz więcej raz mniej i to jest normalne, np. moja córka w pierwsze 8dni po urodzeniu przybrała 500g, a później bywało, że 100g na tydzień. Nie, nie martwi mnie to, przybiera, jest aktywna, wszystko jest ok.
    Polecam ufanie swojej intuicji i dziecku! Pozdrawiam!

  • Grazka
    19 marca 2017 at 15:21

    Zuza nie slyszalam, zeby „odchudzac” dziecko karmione piersia i to noworodka!!!! Przeciez do 6-tego m-ca zycia nie zaleca sie dopajania czy dokarmiania,jedynie piers!!!! Nie wiem czy gdzies mozna zglosic rady tego pediatry, ktory kazal Ci ograniczyc karmienia i przepajac woda! Takie rady powinny byc karane!!!! Poszukaj doradcy laktacyjnego!!!! Niestety czesto dziekuje Bogu, ze nie mieszkam w PL, nawet jesli tutaj wskazniki karmienia piersia sa marne, ale na oddzialach porodowych / noworodkowch czy w gabinecie mojego pediatry zero, zero zero reklam mieszanki. I dobra porade DARMOWA tez mozna znalesc… Az nie chce mi wierzyc, ze w PL taki laktacyjny ciemnogord.

  • E.sz
    19 marca 2017 at 18:57

    Droga MIMI wypadanie włosów po ciąży to norma. Zauważ, że w trakcie ciąży wlosy prawie w ogóle nie wypadaja. Ma tu znaczenie zmiana gospodarki hormonalnej u kobiety co za tym idzie te wlosy które nie wypadly w trakcie ciąży a sa już „stare” również sa usuwane. Mamy wrażenie że wypada ich więcej niż zwykle.
    Droga Hafijo piekne i bardzo mądre artykuły piszesz…aby każdy blog miał tyle treści..
    Rodziłam 4 miesiące temu drugą córkę i zaskoczyła mnie skala dokarmiania noworodków w szpitalu.
    Pozdrawiam

  • Joanna
    20 marca 2017 at 10:38

    U nas niestety mały przyrost wagi. W 5 tyg dziecko waży o 100 gram więcej niż wagą urodzeniowa ( łączy przyrost 290 gram). Wg położonej przystawianie i ssanie bez zarzutu. Dziecko często jest na piersi, wg kontroli wagi jednorazowo zjada 40-max 70. Próbuje sciagac laktatorem ale ze względu na częste przystawianie do piersi nie jest to łatwe. Zalecenie lekarza dokarmianie mm po każdym karmieniu o ok 30 ml. …

  • dorota
    22 marca 2017 at 20:30

    A jestem wyrodną matką;). Córka ma 3 miesiące i nie wiem ile waży;) Nie interesują mnie jej tygodniowe przyrosty, nie ważę, nie mierzę. Je, rośnie, jest zadowolona. Nie mam poięcia w którym jest centylu. Ale fakt, to moje drugie dziecko i teraz kieruję się intuicją.
    Zresztą ze starszakiem było podobnie.

  • Monika
    23 marca 2017 at 01:02

    Moja historia karmienia piersią powoli dobiegła końca w drugim tygodniu życia syna, stracił pół kg od wagi ciała przy wypisie ze szpitala……Pogodziłam się z tym, że nie karmię, wycisnęłam z „cycków” ile się dało i jest ok. I znam wiele dziewczyn, w podobnej sytuacji. Ale ostatnio bratowej urodził się też syn, i owa bratowa cierpi na nadmiar pokarmu, jej syn przybiera bardzo dużo, mało je, jej się wylewa… i przyznała, że odciąga pokarm i go wyrzuca. Wylewa od tak…. Przestałam z nią gadać…

  • life is wonderful
    27 marca 2017 at 09:12

    Świetny wpis! BRAWO 🙂

skomentuj

Pobierz darmowy e-book