Zatkany kanalik – domowe sposoby


Kiedy gęste mleko zbiera się w kanaliku i tworzy zator nie pozwalający mleku wypłynąć mówimy o zatkanym kanaliku lub przewodzie mlecznym.

Nie należy bagatelizować zatkanego kanalika ponieważ zatory mogą prowadzić do zapalenia piersi. 

Zatkany kanalik może się pojawić:

  • kiedy dziecko nie jest prawidłowo przystawiane,
  • kiedy pierś jest niedostatecznie opróżniana,
  • kiedy odciąga się zbyt dużo mleka na raz,
  • kiedy na pierś działa coś mechanicznie powodując ucisk np. fiszbina stanika,
  • kiedy kobieta ma nieprawidłową dietę, a w szczególności przyjmuje za mało płynów,
  • kiedy ma poranione sutki i tworzą się strupki,
  • stres także wpływa na tworzenie się czopów zatykających kanaliki. 

Objawami zatkanego kanalika są: 

  • miejscowy obrzęk i guzek (którego nie wolno ignorować – każdy guzek powinien być przedmiotem naszej, kobiecej ciekawości i jeżeli sposoby pozbycia się zatkanego kanalika nie przynoszą efektów i guzek nadal jest należy udać się do lekarza. Guzki z zatkanego kanalika mogą się przemieszczać),
  • ból miejscowy, kłujący przy dotyku,
  • ból na początku karmienia na końcu mniejszy lub brak,
  • brak gorączki lub niewysoka gorączka do 38 st C,
  • problem z wypływem pokarmu,
  • miejsce niewielkiego obrzęku nie jest gorące ani cieplejsze.
  • jeżeli zatkane jest ujście kanalika to obserwujemy biały czopek na czubku sutka

Jeżeli masz zatkane ujście kanalika i za nic nie możesz go odetkać (pamiętaj żeby zachować szczególną delikatność, pierś i sutek są bardzo podatne na uszkodzenia jak zbyt mocno nimi manewrujesz) to możesz pomóc sobie w następujący sposób:

  • przystawiaj dziecko jak najczęściej do piersi
  • połóż dziecko na pleckach a sama karm go pochylona nad nim tak żeby pierś, no cóż… dyndała 😉
  • włóż do stanika waciki nasączone oliwą lub olejem kokosowym żeby rozmoczyć nimi korek z mleka
  • połóż na sutkach waciki nasączone ciepłym roztworem sody oczyszczonej z wodą
  • ogrzej pierś termoforem lub ciepłym ręcznikiem i przystaw dziecko lub odciągnij mleko
  • weź ciepły prysznic
  • ogrzej miejsce obrzęku i delikatnie rozmasuj
  • lekko pokiwaj sutkiem między palcami żeby wycisnąć korek z mleka ku górze (zachowaj wyjątkową ostrożność)
  • przyłóż do piersi urządzenie wydzielające drgania np. szczoteczkę elektryczną, golarkę elektryczną albo przyrząd do masażu
  • zatkane ujście możesz delikatnie (!) podważyć wysterylizowaną igłą i spróbować usunąć korek. Pamiętaj żeby później przemywać sutek np. sodą oczyszczoną lub olejem kokosowym
  • zrezygnuj na kilka dni ze stanika szczególnie takiego który ma uciskające fiszbiny
  • rozgnieć i potnij liść kapusty i przyłóż taką papkę do bolącego miejsca
  • zwiększ ilość przyjmowanych płynów
  • unikaj nabiału, czekolady i antyperspirantu w okolicach piersi

Nie bagatelizuj guzków w piersi, obrzęków i bolesności. Jeżeli stan taki utrzymuje się dwa-trzy dni to spotkaj się z lekarzem

Poniższy post nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej postępowania z dzieckiem oraz porady dotyczącej karmienia piersią.W razie wątpliwości skontaktuj się z lekarzem lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym. 

Źródła:
Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Sztuka karmienia piersią Hanah Lathrop
Praca zbiorowa pod red. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, Mleko kobiece aktualny stan wiedzy Wydawnictwo Adam Marszałek 2008;
Karin Muss, Karmienie piersią- poradnictwo i promocja, Medpharm Polska 2008;
Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Karmienie piersią w teorii i praktyce Magdalena Nehring-Gugulska, Monika Żukowska-Rubik, Agnieszka Pietkiewicz
http://pediatrics.aappublications.org/content/129/3/e827.full
http://kellymom.com

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

66 komentarzy

  • maniamamowania
    31 października 2013 at 07:42

    Mnie ominęły na szczęście takie historie. Warto wiedzieć, co zrobić gdy coś takiego się zdarzy.

  • Misiowa mama
    31 października 2013 at 08:08

    Brrr igła brzmi strasznie!

  • juSia BabyBoom
    31 października 2013 at 09:50

    Brzmi strasznie, ale ja to po cesarce przeżyłam i wygląda to jeszcze straszniej, ten ból i cała sytuacja były o niebo gorsze od bólu rany po cc…

  • Anonymous
    31 października 2013 at 10:01

    przeszłam nie raz, nie dwa…:(((……był czas, kiedy zdarzało mi się to często… osobiście ogrzewać nie radzę, ponieważ zatkany kanalik=zastój=obrzęk i miejscowy stan zapalny…. ciepło tylko zaogni sprawę….wyciskać raczej się nie powinno, bo można zrobić sobie więcej krzywdy…
    Polecam mój wypróbowany sposób = ZAWSZE SKUTKUJĄCY odetkaniem to:
    1. przystawienie dziecka tak, by bródka była po stronie zatkanego kanalika (najefektywniejsze ściąganie) i tu uwaga: czasem kanalik odtykał się dopiero po kolejnych karmieniach (nie od razu)
    2. BARDZO WAŻNE: zimny okład po karmieniu i to nie na 5 minut, tylko koniecznie dłużej – na ok. 30 min…krótki nie pomaga…a chodzi o to, że zimno obkurcza naczynia, zmniejsza obrzęk i działa przeciwzapalnie….a jak się tkanki dookoła kanalika obkurczą, to i kanalik się odetka- ja robiłam to tak, że w zamrażaniku zawsze miałam zmrożoną ściereczkę/pieluszkę (raczej nie kompres żelowy, bo one zbyt długo trzymają zimno i można sobie za bardzo zmrozić skórę)..po karmieniu przykładałam na jakieś 30 min. zimny okład…czasem ze 2-3 razy między kolejnymi karmieniami….
    zimny okład działa rewelacyjnie!!!! przynosi natychmiastową ulgę…a po takim okładzie kolejne karmienia i kanalik się odtykał….

    przykre to i nikomu nie życzę, ale wierzcie mi naprawdę mój sposób działa..bez igieł, wyciskania itp..
    i naprawdę nie radzę masować, ugniatać itp…ból będzie jeszcze gorszy i pogorszy się sprawę

    Doświadczona.
    (Kleo1978)

  • Gosia Stańczyk
    31 października 2013 at 14:10

    Hafija, chwała Ci za ten wpis 🙂 Karmię 20 miesięcy (plus pierwsze dziecko 6 miesięcy) więc kilka doświadczeń osobistych mam. Ciężko znaleźć tak profesjonalny wpis na ten temat. Większość już wiedziałam, bo szukałam, pytałam, czytałam. Mam świetną doradczynię laktacyjną która już trzykrotnie moje karmienie odratowała. Mam za sobą dwa zapalenia piersi bez gorączki (skończyły się antybiotykiem), silną gorączkę przy zastoju pokarmu, – infekcję grzybiczą piersi (po antybiotyku – błędne koło) i kilkakrotnie miałam zatkany kanalik. Zanim dowiedziałam się o igle było bardzo ciężko. Teraz w parę sekund jest po sprawie. Trzeba to robić ostrożnie, ale jest to najskuteczniejsza dla mnie metoda na zatkane ujście kanalika. Nie wiedziałam o olejach! Dzięki

    Dopisałabym jeszcze tylko kilka NIE- nie uciskać, nie masować (mocniej niż głaskanie psa – od mojej doradczyni;), nie wyciskać. To straszne co można na ten temat wyczytać w internecie – a to najkrótsza droga do problemów i ropnia.

    • Ola
      22 listopada 2016 at 17:04

      Jesteś z Warszawy? Bo jesli polecasz Twoja doradczynię laktacyjna to ja chętnie przyjmę numer! 🙂

  • MałyRycerzMaurycy
    31 października 2013 at 14:39

    Agatko – moja bliska koleżanka walczyła z tym problemem przez długi czas… w efekcie poddała się zabiegowi udrożnienia – w klinice gdzieś na Śląsku (a jest z W-wy) – od tamtej pory problemu nie ma :)) A bardzo jej to przeszkadzało….

    • JS
      24 października 2015 at 09:19

      Co znaczy, zabieg udrazniania w klinice? Na czym polega, na cieciu?
      Walczaca z cyckami

  • Milowe Wzgórze
    31 października 2013 at 20:01

    Miałam cztery razy: dwa pierwsze odetkala Milka, drugim razem ja (sama) wyssalam.. Ha ha ubaw po pachy. No i raz liście kapusty:-)

  • Karolina
    2 lipca 2014 at 19:58

    Do jakiego lekarza udać się po pomoc?

  • Ula
    31 października 2014 at 16:18

    na 30 min przed karmieniem można zrobić okład z gotowanego przez około 5 minut siemia lnianego w niewielkiej ilości wody (robi się taki kisiel), zawija się w gazę (50cm na 50cm) okłada pierś i przykłada folię aluminiową, by ciepło nie uciekało szybko, Jest to stary sposób, który podpowiedziała mi położna opiekująca się moją mamą, gdy byłam dzieckiem, a po karmieniu schłodzone liście kapusty, najlepsze są pierwsze 4 liście z główki, następne nie działają już tak silnie

  • Mały człowieczek
    31 stycznia 2015 at 08:08

    Siedzę w łóżku z zatkanym.kanalikiem. Córka odmówiła śniadania-nie dziwota jak w nocy jadła 4 razy. I już nie wiem czy masować czy nie….
    Po porodzie, podczas nawału, własna mama wmówiła mi zastój pokarmu i przeżyłam prawdziwą traumę. Gniotła mi pierś tak że wyłam z bólu i krzyczała że mleko musi tryskać, córeczka wyła, bo nie pozwolili mi jej przystawić. Koszmar! Łącznie z tym, że kazali mojemu mężowi ssać pierś……ból, upokorzenie, koszmar…..

    Raz nabawiłam się zapalenia, ginekolog zafundował mi wyciskanie w gabinecie…..

    Teraz nie mam do kogo iść z tym problem,mam nadzieję, że przy kolejnym posiłku córka da radę pociągnąć, niestety ssie w ciągu dnia 3-4 minuty bo wszystko interesuje ją bardziej niż jedzenie. Niestety nie widzę żadnego czopa więc to chyba nie ujście jest zatkane, a gdzieś głębiej…. 🙁 rady jak widzę dotyczą tylko zatkanego ujścia, ale okłady nie zaszkodzą chyba.

    • efa
      26 marca 2015 at 20:13

      Ciekawi mnie jak sobie poradziłaś. Ja mam właśnie taki problem i też niby kanalik nie jest zatkany ale w kąpieli okazało się, że jest jeden punkcik, który może być zatkanym kanalikiem właśnie. Córka już poszła spać na noc i już mi więcej nie pomoże, a przez kilka ostatnich godzin nie dała rady. Teraz robię zimy okład. Oby pomogło, bo do rana się wykończę.

    • Kaś
      25 czerwca 2016 at 08:14

      A może spróbuj Potomkę karmić w ciągu dnia w tym samym, cichym miejscu (sypialnia?) na leżąco. Żeby zminimalizować rozpraszacze. Przy zamkniętych drzwiach.

      U mnie bardzo delikatne masaże pod ciepłym prysznicem, a po karmieniu zimne oklady – przynosiły ulgę.
      Spróbuj. Delikatnie, ale próbuj. i ty znajdziesz swój sposób.

  • Kama
    7 lutego 2015 at 15:33

    A ja niestety w ogóle nie ogarniam sposobu z igłą 🙁 Mam już drugi raz zatkane ujście kanalika (mam wrażenie, że dokładnie to samo) i nijak nie umiem sobie poradzić – poprzednio smarowałam olejem kokosowym i robiłam kompresy z wody z sodą oczyszczoną i finalnie mała wyssała, ale teraz coś sobie poradzić nie możemy…

  • efa
    27 marca 2015 at 11:31

    Pytanie: jak długo trzeba trzymać wacik z oliwą?

  • Renata
    12 kwietnia 2015 at 21:36

    Przy młodszym synu miałam 2 razy tą przypadłość. Próbowałam kilku sposobów ale najlepszym był mój mały ssak. U mnie pomogła zmiana pozycji w której karmiłam. Zazwyczaj karmiłam syna w klasycznej pozycji lub na leżąco. Zmiana na pozycję spod pachy pomogła. Oczywiście wymagało to czasu (ok. 2-3 dni) ale po każdym karmieniu z tej pozycji czułam, że jest lepiej. Kiedy drugi raz poczułam, że pierś robi się twarda i ciepła od razu wiedziałam co robić – t znów był ten sam, nieszczęsny kanalik.

  • Patrycja
    18 kwietnia 2015 at 20:51

    Kochane! Mam też inny sposób równie pomocny i skuteczny. Opuchniętą pierś smarujemy dowolnym kremem, później nakładamy na nią sporą ilość żelu na stłuczenia i obrzęki np.altacet i na to dajemy liść białej kapusty (oczywiście przed należy ją potłuc tłuczkiem żeby sok puściła) na to jakiś woreczek i pieluszka żeby pierś była ciepła. Do godzinki powinno dać rezultat. Pamiętajcie piersi powinne być zawsze ciepłe. Najlepsze sa pieluszki i problemu nie ma 🙂 pozdrawiam.

  • Asia
    4 maja 2015 at 21:24

    Wysterylizowana igła uratowała mi wlasnie życie 🙂 od rana nic nie pomagało, a z godziny na godzinę było gorzej…Sięgnęłam po igłę i kanalik został udrożniony. Dziękuję za ten wpis!

    • katarzyna
      5 czerwca 2015 at 08:32

      a bolał ciebie jak przekłówałaś igła?a jak dziecko zaczęło ssać czy to bolało?

    • Madzia
      28 października 2016 at 05:53

      Ja też dziękuję! Cały dzień płaczu, stania pod prysznicem, przystawiania dziecka na siłę, masowania i gniecenia NIC nie pomogły. Igła – i po problemie! 🙂 nic nie bolało. Bez problemu znalazłam miejsce gdzie kanalik się zatkał – przebijało mleko. Po przekłuciu miałam fontannę z mleka 🙂 i uczucie ulgi – BEZCENNE! Dziękuję jeszcze raz!

  • Herbaria
    20 maja 2015 at 10:31

    Dzięki za ten wpis!
    Myślę, że w wielu przypadkach można zapobiegać zatorom odpowiednio pielęgnując brodawki – zapobiegając powstawaniu na nich ranek.

    Przygotowałam kiedyś domową maść nagietkową na brodawki – koleżanki, które testowały ją podczas karmienia potwierdzają, że dzięki jej stosowaniu karmienie przestało być dla nich bolesne (brodawki są bardziej elastyczne). Zaletą samodzielnie przygotowanych kosmetyków jest to, że mamy pewność, że nie są toksyczne i nie zaszkodzą dziecku podczas karmienia (nie trzeba jej zmywać!).

    Przepis znajdziecie tutaj http://www.herbariacosmetics.pl/nagietkowy-szal-dla-ciezarnych/ – mam nadzieję, że komuś pomoże.

  • Natalia
    10 sierpnia 2015 at 18:02

    dziewczyny, jak dokładnie objawia się zatkany kanalik? Odczuwam od wczoraj ból tylko na dole piersi i napęczniały kanał ale na brodawce nie widać żeby coś było zatkane, jak to rozpoznać to pierwszy raz;/

  • Nieszeczka
    11 sierpnia 2015 at 22:06

    Karmię synka ponad 9 miesięcy. W trzecim miesiącu w piersi pojawił się bardzo bolesny guzek, pierś była przez kilka dni nabrzmiała i bardzo bolesna, a ja zestresowana do granic możliwości. Zanim trafiłam na tę stronę i zanim odwiedziłam poradnię laktacyjną przy Karowej, to w panice siłowałam się z guzkiem, ugniatając pierś i skręcając ją mocno (co zasugerowała zresztą pediatra syna… :/ w szpitalu na IP nie uzyskałam ŻADNEJ POMOCY). Prawa pierś od początku była słabsza, dawała mniej mleka, kanaliki były 4 (9 w piersi lewej). Teraz, po wielu miesiącach od tego zdarzenia obserwuję, że pierś jest wyraźnie mniejsza, mleko pod bardzo małym ciśnieniem wypływa tylko z jednego kanalika (właściwie nie słyszę, by syn cokolwiek przy tej piersi połykał – szybko się przy niej niecierpliwi). Zakładam, że uszkodziłam te kanaliki. Czy jest szansa na ponowne ich „uruchomienie” po kolejnej ciąży, przy następnym dziecku? Teraz karmię syna rano, wieczorem i czasem w nocy, laktatorem nie wyciągam nic, więc w tym momencie się to już chyba nie rozhula…

  • mlodamama
    14 września 2015 at 09:16

    od 2 dni mam problem z guzkami w piersiach. Najpierw na lewej piersi byly duze, twarde bolesne guzy. Aby temu zaradzic robilam jak w zaleceniach oklady, czesto przystawialam dziecko, karmilam spod pachy. Teraz jest lepiej ale wciąż wyczuwam głęboko umiejscowione małe guzki w piersiach, a dziecko ani laktator nie sa w stanie sobie z nimi poradzic. Co robic w takiej sytuacji? Pomóżcie

    • natalia
      14 września 2015 at 20:26

      Proponuję telefon do poradni laktacyjnej umówcie się na wizytę (w naszym przypadku wystarczył telefon na szczęście. Generalnie doradca powiedziała ze odblokowanie kanalików to proces,który trwa dłuższą chwilę (ja myślałam ze to ustąpi po chwili;)) i ważna jest regularność w wykonywaniu czynności odblokowujących.

  • Kangur
    1 listopada 2015 at 12:48

    Synek ma 11 miesięcy. Wczoraj rano przy karmieniu poczułam, ze nic nie leci, dotykam, a w piersi juz była wielka „buła”. Męczyłam sie cały dzien z dzieckiem i laktatorem na przemian, po powrocie z pracy mąż uwolnił mnie od problemu w kilka sekund 😉 ulga natychmiastowa, wszystko zeszło praktycznie od razu, gdybym wiedziała o tym na samym początku, uniknęlabym wielu problemów i cierpienia. Warto sie przełamać i spróbować.

    • Patrycja
      29 grudnia 2015 at 13:22

      Miałam podobnie. Męczyłam się z dosyć dużym guzkiem 2 dni – ogrzewałam, przystawiałam dziecko bardzo często, delikatnie masowałam, itd. , ale niestety nic nie dało. Mała miała po prostu zbyt mało siły/chęci aby tak mocno pociągnąć aby „odkorkować”. Za to mąż z chęcią pomógł i w 2 sekundy było po problemie 🙂 Także polecam wykorzystać męża/partnera!

  • Marti
    13 listopada 2015 at 08:47

    Dziewczyny, może mój sposób pomoże-z igłą. Kanalik zatkał mi się ostatnio tak, że synek przez kilka karmień nie mógł ściągnąć, ą że już miałam z tą piersią kłopoty (zastój z gorączką 40,2 C, antybiotyk i niestety grzybica sutka po antybiotyku) to spanikowałam, żeby nie powtórzyła się moja gehenna… Zauważyłam białawą kropeczkę na brodawce-przy uciskaniu piersi mleko leci tylko z dolnej części brodawki z jakich 3-4 kanalików, a górna część sucha-a pierś od górnej wewnętrznej strony jak kamień… Przykładałam gorące pieluszki, próbowałam laktatorem, olejem kokosowym, sodą, biorę 2-3 razy dziennie lecytynę (podobno pomaga,aby zatkanie nie powróciło, więc nie zaszkodzi brać), ale nic nie pomogło, dopóki… nie przekłułam kanaliku. Nie podważałam-wkłułam się w niego. Uwierzcie mi ,że jeśli się dobrze trafi, to w ogóle nic nie boli-aż sprawdzałam, czy igła wchodzi. Otóż wygotowaną igłą delikatnie dziobałam się w skórę-jak coś czułam, to przechodziłam dalej (ta kropeczka spora-z mm wielkości, więc można z 10 miejsc na niej dziobnąć igłą) ijak znalazłam miejsce, w którym nic nie czułam to wkłułam-a właściwie delikatnie wkręciłam igłę głebiej-prostopadle do brodawki-i wciąż nic nie czułam… A jak wyjęłam, to trysnęła fontanna!!!! Trzeba to zrobić delikatnie i z wyczuciem-nie boli i na pewno zadziała, a pierś mam miekką nareszcie 🙂 Pozdrawiam!

  • Karolina
    12 stycznia 2016 at 02:51

    Rada z karmieniem z gory absolutnie niezawodna!!!! Btw. czulam sie jak wilczyca ;D

  • eovina84
    11 lutego 2016 at 12:09

    Przeszłam jedno zapalenie i jeden zastój działo się to gdy synek przechodził katarki i słabo ssał. Polecam coś co bardzo wspomaga pracę kanalików na co dzień i podczas zastoju: zakupić lecytynę sojową w kapsułkach i podczas zastoju łykać 3 razy dziennie a poźniej profilaktycznie raz dziennie. Niby nic, ale podczas zatkania przewodu wspomaga wydostanie się mleka zastoinowego z piersi – z czasem na brodawce utworzy się opisany przez Hafiję korek, który należy ostrożnie usunąć i kanalik się zacznie robić się coraz bardziej drożny. Potem powinna być odczuwalna natychmiastowa lub stopniowa ulga. Uwaga co do lecytyny – soja może uczulać więc, nie stosować gdy ma się uczulenie i bacznie obserwować reakcję dziecka. Zażywamy także Ibuprom Max co 8 godzin. Dodatkowo po każdym karmieniu przykładamy na zastój coś z zamrażarki na ok. pół godziny a przed karmieniem można pierś ogrzać. Ja używam termoforu z pestek wiśni, który można i ogrzewać i zmrażać. Często przystawiać dziecko, jak się da to bródką do zastoju, jeśli nie, to tak żeby pierś jak najbardziej „dyndała” 🙂 Polecam także ręczne odciąganie połączone z nieforsownym masażem zgrubiałego miejsca w pozycji pochylonej oraz w tejże pozycji wprawianie piersi w wibracje dłonią lub jakimś urządzeniem 😉 Nie zrażać się, że z piersi nic nie leci lub leci mało co. Po prostu wykonywać do znudzenia te do czynności i nastawić się bojowo, że pokonamy to dziadostwo! Po zwalczeniu problemu pierś może być obolała kilka a nawet kilkanaście dni. Ja miałam wrażenie „sznurka w piersi” – jak mały pił mleko to miałam uczucie, że pociąga mi w piersi za jakiś niewidzialny sznurek tkwiący w głębi i połączony z brodawką – doznanie nieprzyjemne ale przeszło. Życzę powodzenia i nie zrażajcie się 🙂

  • anula
    13 lutego 2016 at 21:21

    A ja już odchodzę od zmysłów. Ostatnio pomógł mąż, a teraz nic. Igla, masaż, oklady, laktator- nic nie działa! Wielki guz rośnie, pierś boli juz od przestymulowania, boje się zapalenia! Nie wiem juz co robic… 🙁

  • Marta
    21 marca 2016 at 14:47

    Witam,

    co jakiś czas pojawia mi się zastój pokarmu – Malutka teraz mniej je w nocy, opuściła jedno karmienie z nocy na noc. Bardzo mnie to zaskoczyło i ucieszyło bo w końcu mogłam dłużej pospać, ale na skutki długo nie czekałam – zastój i zatkane kanaliki. Męczę sie już parę dni, na szczęście bez gorączki. Przed karmieniem ogrzewam pierś ciepłym termoforem, po karmieniu wkładam zimny, stłuczony liść z kapusty. Te metody puścicły, ale dalej mam białą kropkę na sutku więc ujście jest ciągle zatkane. czekam aż zniknie biała plamka – boję się działać igłą, a soda dość wyżera i nie wiem jak się z tym uporać…

  • Ola
    5 kwietnia 2016 at 19:10

    Witam, ja na szczęście uniknęłam zatkania kanalika, bo wydaje i się, że w porę zareagowałam. Zauważyłam biały czopek na brodawce, czyli najprawdopodobniej zatkane ujście kanalika. Czułam tylko lekki ból brodawki jak córka ssała. Rozmoczyłam ten czopek okładem z sody oczyszczonej. Próbowałam też podważyć igłą, niestety źle trafiłam i tylko się delkatnie zadrapałam. Leciała krew, nie mleko. Po niedługim czasie kanalik się udrożnił, trochę mu pomogłam ściągając mleko palcami. Mleko z tego kanalika leciało strasznie gęste. W tym momencie już córka dossała resztę, ból ustąpił, mleko leci bez problemu. Jednak biały czopek pozostał. Jak go usunąć? A może sam zniknie? Obawiam się, że znowu się w niedługim czasie może zaczopować.

  • Iga
    1 sierpnia 2016 at 04:40

    Kochane! Pomocy! Wczoraj minęły dwa tygodnie odkąd borykam się z problemem zatkanego kanalika w lewej piersi. Miałam już robione dwukrotnie usg piersi, obecnie przyjmuję drugi antybiotyk (pierwszy Duomox, teraz Zamur). Wszystko robię według wszelakich zaleceń, czyli cieplo przed, zimno po karmieniu, częste przystawianie do piersi itd. Laktator nie przyniósł efektów, tylko podrażnił brodawkę 🙁 mąż nie potrafi się dobrze dossać, kapusta nie pomaga – guz się nie zmniejsza. Proszę podpowiedzcie mi, co mogę jeszcze zrobić?! Wizyta w poradni laktacyjnej wniosła jedynie pewność, że Młodego prawidłowo dostawiam do piersi.

  • Aga
    1 sierpnia 2016 at 08:12

    Mi pomogły okłady z sody, po jednym dniu ani śladu guza. Do tego piłam dużo wody i rumianek. Karmiłam dwa razy pod rząd z piersi gdzie był guz i kolejne karmienie z drugiej, i tak kilka razy, dzisiaj rano duża ulga.

  • Iga
    4 sierpnia 2016 at 00:59

    A mnie jednak chirurg nie ominął 🙁 nikt przez dwa tygodnie i dwa badania usg nie zauważył, że zastój zrobił się w torbielku, z którego nie było ujścia! Rozgrzewanie piersi (NIE PRÓBUJCIE TEGO W DOMU altacetem, wodą borową, maścią rozgrzewającą) tylko rozszerzało to naczynie i stan zapalny się powiększał. Do tego nadziębone zimnymi okladaki, i tak powiększone od infekcji, węzły chłonne. Ból nie do opisania. Zomne okłady prawie zupełnie pozbawiły mnie pokarmu w chorej piersi. Dwie szkoły i metody leczenia: nacięcie lub punkcja. Ja wybrałam drugą opcję. Punkcja (możliwe, że nie jednorazowa) odbywa się pod usg. Zabieg powtarzany jest tyle razy, ile razy ponownie torbiel się napełni. Najważniejsze, żeby zmiana, o ile się odradza, była za każdym zabiegiem coraz mniejsza. Sam zabieg do przeżycia – jak zastrzyk (tylko w drugą stronę) gruba igłą i ogromną strzykawką. Rekonwalescencja to coś okropnego, przynajmniej w moim przypadku. Karmienie z tej piersi możliwe, jeżeli ranka po nakluciu nie bedzie w trakcie karmienia naruszana przez Bąbla. W przeciwnym wypadku pokarm należy odciągać laktatorem. Pracujemy z Mlodym nad odzyskaniem pokarmu w chorej piersi, ból towarzyszyć nam będzie jeszcze przez kilka dni. Momentami tak silny, że łzy same napływają do oczu. Ale nie poddamy się!!!

  • mika
    1 września 2016 at 07:26

    iga- mam pytanie do kogo udałaś się na usg. Ja w piersi mam torbiele i nie mogę ruszyć zastoju od miesiąca, być może mam tak jak Ty. Od jakiego lekarza zaczęłaś szukać pomocy, czy brałaś skierowania ew. prywatnie?
    Proszę odpisz, bo już tracę nadzieje że mój ogromny zastój minie. Prywatna specjalistka od laktacji kazała robić tylko ciepłe okłady, a minął miesiąc i nic.. jestem przemęczona

    • Iga
      1 września 2016 at 21:04

      Mika – ja zaczęłam od ginekologa, później usg, znowu ginekolog, później poradnia laktacyjna, około 20 położnych i niestety skończyło sie na chirurgu. Miałam 4 razy robioną punkcję – niestety bez efektów. Torbiel nadal rosła osiągając niewyobrażalny wymiar 7x4x4 cm! W miejscu pierwszego nakłucia wytworzył się nieduży ropień, około 1 cm. Usunięty w trybie pilnym w znieczuleniu miejscowym – uwaga, ropień się nie znieczulił, bolało jak sto pięćdziesiąt! Za dwa dni ropa zaatakowała ten ogromny zbiornik. Operacja w znieczuleniu ogólnym. Po operacji przymusowe zatrzymanie laktacji. Przyjmuję bromergon. Niedługo kończę opakowanie (zostały mi 4 tabl.) I dopiero dzisiaj mam sucho w piersiach. Po wyciągnieciu drenów, a każdy nosilam około tyg, znowu stan zapalny. Przyjmuję antybiotyk! W międzyczasie przyplątała się (oczywiście od antybiotyków) infekcja intymna. WSZYSTKO PRYWATNIE!!!!!!!! Oprócz operacji i zabiegu naciecia ropnia. Dla dobra Dwumiesieczniaka i ratowania laktacji wydałam majątek. Straciłam mnóstwo nerwów, przeżyłam tygodnie w bólu. Ból czuję cały czas. Torbiel pozostała w piersi przerodzi się na zawsze w twardy guz, umiejscowiony zabrodawkowo. Pierś została na zawsze oszpecona, mniejsza o co najmniej 2 rozm od piersi zdrowej. Na szczescie Synuś dobrze znosi mm, super przybiera na wadze, jest uśmiechnięty – zupełnie inne dziecko niż wtedy, gdy wypijał nerwy z moim mlekiem. Dopiero dochodzę do siebie i radzę zrobić porządne USG u dobrego radiologa! Ja żałuję, że nie zrobiłam tego w pierwszym kroku, tylko ufałam w jakieś zabobonne metody leczenia zastoju…trzymam kciuki! I liczę na odpowiedź!

  • Gosia
    15 września 2016 at 21:32

    Karmie 1,5 roku, miałam parę razy guzki pod pachami na początku i ostatnio od miesiąca robią mi się znowu również pod pachami. Po kapuście ból ustepuje, guzek powoli schodzi, niestety w lato i upały jakie panują ostatnio nie sposób jest nie używać antyperspirantu, a sądzę że to przez niego, ewentualni przez dziecko które sobie życzy przy jednym karmieniu zmieniać pierś po parę razy, ale nie daje. Jedno karmienie jedna pierś- a jaki obrażony…

  • Kami
    9 grudnia 2016 at 10:26

    Mam guzek wielkości orzecha Laskowski. Jest twardy ale nie boli, nie jest zaczerwienione. Utrzymuje się już ok. Miesiąca. Nic nie pomaga
    Żadne masaże, okłady ciepłe, z kapusty czy Altacetu.
    Nie wiem już Ci robić. Nie przeszkadza mi to ale tak nie powinno być.

    • Hafija
      11 grudnia 2016 at 22:07

      Do lekarza szybko!

  • Kami
    11 grudnia 2016 at 22:34

    do jakiego lekarza? byłam u rodzinnego i ginekologa. odwiedziłam położną z którą jestem w stałym w kontakcie. nie wiem do kogo się udać. Już myślałam radiologu, może onkolog. nie mam pojęcia co robić
    nic nie pomaga.boje się żeby nie przerodziło się w coś poważniejszego. :/

    • Iga
      13 grudnia 2016 at 22:17

      Zrób usg piersi. Jeżeli radiolog będzie widział coś niepokojącego sam wyśle Cię do odpowiedniego specjalisty

  • Andzia
    15 stycznia 2017 at 16:05

    Powiem tylko: DZIĘKUJĘ, DROGIE KOBIETY! niezapeszając: dzięki temu wpisowi i komentarzom udało mi się osiągnąć upragnione zwycięstwo. Zastój pojawil mi się nad ranem, mimo że synka karmię co max 2,5-3h. 3h rozgrzewania termoforem/prysznicem/w wannie, próby odciągania synem/laktatorem/dzielnym Mężem. W końcu SOR, na którym nikt mi nic nie pomógł i nie powiedział więcej niż sama wiedziałam. Obrazowy wpis o przepchaniu zastoju igłą – ciśnienie mleka prawie ją wystrzeliło. Zalałam synowi twarz bo przy karmieniu nie nadążał z łykaniem. Została malutka grudka, pewnie pójdzie przy kolejnym karmieniu. Ulga nie do opisania. Dziękuję :*

  • Marti
    17 lutego 2017 at 13:31

    Wyskoczę z głupim pytaniem….karmie 6 miesiąc… Ale pomiędzy karmieniami ( przerwy Marks do 2,5-3 h) piersi często robią się twarde guzowate zwłaszcza w przerwach nocnych… Czasami wręcz tak bolesne ze wręcz wybudzać dziecko by mi ulżyło lub jak ostatnio próbowałam ściągać pokarm ręcznie….dodam ze przerwy nocne to maksymalnie 4 h , córcia głodomór i stawia mnie w nocy na baczność przynajmniej trzy razy. Ale czy ta twardoścc i guzy to właśnie zastój? Zwykle jak przestawiam to początkowo czuje na obrzmialych piersiach ból, jednak zaraz pózniej ulgę…. Co robić przystawiać cześciej? Ściągać laktatorem?

    • Aga
      2 lutego 2018 at 11:00

      Mam podobnie nie wiem co robić ale aj dopiero 7 doba po porodzie…

  • Iwona
    29 lipca 2017 at 18:09

    Przytkaly mi się kanaliki, zrobiły guzki, pierś była b. tkliwa i zajrzałam tu i ogrzewałam pierś Przez pol dnia i nic to nie dało. Po rozmowie z położną laktacyjną zrobiłam coś zupełnie odwrotnego Przyłożyłem chłodny kompres i przystawialam maluszka co by mi ten zablokowany pokarm ściągnął. Można laktatorem ściągnąć ten pokarm. Od razu pomogło ☺️. Także na tkliwe bolące piersi z przyblokowanym pokarmem tylko chłodny kompres nie ciepły !!!!

  • Kasiula
    15 sierpnia 2017 at 23:53

    Dziękuję! Kilka godzin walki zakończone sukcesem 🙂

  • Zrezygnowana
    14 września 2017 at 08:26

    Mnie niestety nic nie pomaga, a przyznam, że igły się po prostu boję 🙁 Dzisiaj zamiast białego czopka mam już bąbelek wypełniony krwią :((((( Co robić w takiej sytuacji??? Czy jeszcze mogę użyć igły i czy mogę w takiej sytuacji przykładać małego do tej piersi??? Będę ogromnie wdzięczna za rady.

  • Aneta
    5 października 2017 at 20:13

    Przeżyłam to z drugim dzieckiem kilka razy, straszne, mnie pomagały ciepłe okłady lub gorący prysznic przed karmieniem, następnie przystawiałam córcię do piersi, a po karmieniu okład z zimnej kapusty i tak do skutku. Oczywiście położna laktacyjna nic nie pomogła nie mówiąc o lekarce, która chciała przepisać antybiotyk i zaleciła zakończyć karmienie 2-miesięcznego dziecka!! Ale nie poddałam się. Wiele dobrych rad znalazłam na tym blogu, dlatego polecam gorąco i dziękuję 🙂

  • Aga
    13 listopada 2017 at 17:03

    Karmię nadal córkę 20 miesięcy. Ok 2 tyg temu zauważyłam białą plamkę na sutku (córka spała na mnie w nocy i prawdopodobnie mnie przygniotła)… Pojawił się ból jak nigdy dotąd podczas karmienia teraz to już mam nabrzmiały punkt na skutku. Masaże nie pomagają użyć igły? Mam wrażenie że to może być moje wybawienie ale boję się…

  • Dorota
    20 stycznia 2018 at 05:16

    Hafijo, właśnie uratowalas mi życie, laktację, wszystko. Dziękuje za ten wpis!

    • Hafija
      26 stycznia 2018 at 10:43

      cała przyjemność po mojej stronie

  • E
    31 stycznia 2018 at 20:56

    Dziękuję za to ze chciało ci się zgromadzić tą całą wiedzę i nią podzielić. Nie raz już zaglądałam a dziś termofor i karmienie ze zwisu pomogło w kilka sekund i obyło się bez drastycznych opcji. Dziękuję.

  • Aga
    2 lutego 2018 at 10:58

    Właśnie jestem na początku drogi karmienia ż 2gim dzieckiem…pieewsze niestety nie wyszło i sciagalam pokarm. Teraz mam wielki problem bo mała wprawdzie się zostawia ale kiepsko ssie mam trochę poranione sutki I od początku tego karmienia wokół sutki a mam PŁNO gouzkow muszę je rozmasowywac przy każdym podjęciu próby karmienia bo jak dziecko przystawiam to boli…czy to możliwe że 11miesiecy osiągania laktatorem zepsuło moje kanapki??

  • Beata
    4 lutego 2018 at 12:07

    Wspaniały artykuł, ostatnie miesiące były ciężkie jeśli chodzi o karmienie, zapalenie piersi, i zatkane kanaliki co chwila. Jakoś dawałam sobie rade ale ostatnio guzek z piersi zniknął ale biała kropka była cały czas zaczynałam sie juz bardzo martwić bo utrzymywała sie przez tydzień. Sposób z igła świetny, faktycznie szukałam miejsca gdzie ukłucia nie bedzie czuć. W zasadzie nie wypłynęło mleko tylko krew ale dzis w miejscu białej kropki jest juz moralnym różowy kolor. Troche późno trafiłam na twój artykuł ale w zasadzie w dobrym dla mnie monecie. Wspaniałe ze sa takie osoby jak ty, które pozbieraj wiedzę i chce sie nią podzielić.

  • Asia
    18 marca 2018 at 12:00

    Jestem ogromnie wdzięczna za opis domowych sposobów odetkana kanalika. Termofor i laktator sprawił cuda i ogromną ulgę. Dziękuję!

  • ANNA
    25 kwietnia 2018 at 15:23

    Nareszcie konkretna wiedza zgromadzona i prosto przedstawona w jednym miejscu! Dziekuję! Długo szukałam takiej strony!
    Czy wiadomo dlaczego należy unikać nabiału i czekolady? Ja podczas porady laktacyjnej usłyszałam, że z uwagi na ciągłe problemy z zastojami powinnam unikać tłuszczów zwierzęcych, niestety nie udalo mi się dowiedzieć dlaczego…

  • Monika
    5 maja 2018 at 20:17

    Mi pierwszy poważny zastój zrobił się po 8 miesiącach karmienia. Nie pomagały ciepłe kąpiele ani masowanie, Mały tez nie dawał rady. W poradni usłyszałam przez tel. tylko „powodzenia „. Za to po ciepłym prysznicu przyszedł z pomocą mąż… resztę załatwił laktator. Radość nie do opisania 😊 Dzięki kobitki za tak cenne wskazówki. Hafija już nie pierwszy raz znajduje u Ciebie pomoc 😍

  • Gośka
    12 maja 2018 at 08:13

    U mnie sprawdziła się „dyndająca” pierś i maluszech na pleckach.W ułamku sekundy(jedno pociągnięcie) przyniosło ulgę i niepohamowaną fontannę z piersi. Dobrze, że miałam pieluchę pod ręką😁

  • Ania
    22 maja 2018 at 11:51

    Dziękuję za pomoc! Igła pomogła natychmiast. Całą noc do teraz męczyłam się z połową piersi, która była ewidentnie zatkana. Mały ssał jak szalony i się wściekał, że mało leci, a mnie coraz bardziej bolało. Okłady ciepłe i zimne, głaskanie, kapusta, zmiana pozycji do karmienia, zaczynanie karmienia od bolącej piersi – nie przyniosły rezultatu przez ten czas. Dopiero jak zauważyłam niedawno białą kropkę na sutku (a obserwowałam sutek od momentu, gdy problem pojawił się w nocy i nie było jej tam wcześniej), postanowiłam pokombinować z igłą i po kilku leciutkich kujnięciach w to miejsce (dosłownie na 2-3 mm wgłąb sutka) pojawiły się krople mleka. Mały wyssał w kilka minut wszystko i szczęśliwy zasnął 🙂 Super metoda, jeśli zatkało się ujście kanalika. Nie bójcie się, to nie boli absolutnie nic a nic, a ugla ogromna! Pozdrawiam wszystkie Mamy 😉

    • Karola
      23 maja 2018 at 22:54

      A ta biala kropeczka od razu zniknela?

  • Karola
    23 maja 2018 at 22:52

    Diewczyny jak gleboko ta igle włożyć?? Walcze z zatkanym kanalikiem. Do tej pory soda i moj maly ssak dawal rade a dzisiaj koszmar. Zadna metoda nie dziala…pozostala igla. tylko boje sie bardzo! Nie uszkodze sobie sutka????

  • HM
    29 czerwca 2018 at 11:50

    Tez sie balam za pierwszym razem ale bol silniejszy. U mnie wystarczylo ponaklowac doslownie 1-2 mm igla insulinowka. A zatkanie kanalika zdazylo mi sie dopiero przy 3cim dziecku, jak juz myslalam ze wzzystko co najgorsze mam za soba – nawracajace zapalenia piersi.
    Teraz znowu walcze przy 4tym dziecku bo sie zagapilam i sie odwodnilam. Koniecznie pic duzo tak zeby mocz byl bardzo jasno zolty. Dla jednych bedzie to po 2 litrach dla innych po 4l. Ja musze wypic 3-4l.

  • Magda
    5 lipca 2018 at 07:32

    Ja karmie od 2,5miesiąca i miałam już kilka zastojów, zatkany kanał mleczny i pomogły ciepłe okłady, masaż i laktator+syn. Wyrzuciłam z diety wszelkie słodycze i staram się nie jeść tłuszczów utwardzonych plus suplement acja omega3,6,9 za radą mojej doradczyni laktacyjnej i póki co jest dobrze.Niemniej jednak wczoraj zatkało mi się ujscie i pojawiła mała biaława plamka na brodawce.Zadziałałam igłą delikatnie nakłuwając, mleko zaczęło lecieć i cienkim strumieniem leci do dziś, ale nadal widze białawe zabarwienie chyba obok ujścia, czy ta plameczka zniknie sama kiedyś czy przykładać sodę by to jakos rozpuścić?Boję się iż znowu coś się przytka? Z góry dziękuję za odpowiedź.

skomentuj