Nowe wytyczne dotyczące bezpiecznego snu niemowląt AAP | 2016


Amerykańska Akademia Pediatrii ponownie wystosowała wytyczne dotyczące snu dzieci i zapobiegania SIDS 1.

Zapewnie pamiętacie mój wpis 2 na ten temat. Wytyczne AAP zmieniły się może nie znacząco, ale jednak zauważam postęp.

Z zaleceń wynika, że w USA, co roku umiera 3500 dzieci w związku ze snem. Obejmuje to SIDS, zgony o niejasnym podłożu, śmierć związaną z brakiem dopływu powietrza i uduszeniem (tutaj muszę dwa słowa – suffocation oznacza uduszenie na skutek np. wpadnięcia twarzą w poduszkę i braku dostępu do tlenu, a strangulation – uduszenie na skutek np. zaciśnięcia się czegoś na szyi).

AAP przekonuje, że najbezpieczniejsza pozycja do spania dziecka to pozycja na plecach i tak powinno spać małe dziecko, zawsze odkładane do tej pozycji przez rodzica.  Nie na boczku, tylko na płasko na pleckach aż do 1 roku życia. Dodatkowo spanie na boczku jest uznane za podnoszące ryzyko SIDS. Eksperci zalecają spanie na pleckach nawet dzieciom z refluksem żołądkowo-przełykowym. Zalecenie to obejmuje także wcześniaki. Także po kontakcie skóra do skóry, po porodzie, dziecko zaleca się odkładać na plecki do snu. [edit: ponieważ temat refluksu wzbudza wiele kontrowersji w kwestii ułożenia dziecka, to pamiętajcie że wytyczne to nie zalecenia lekarskie i trzeba je traktować globalnie a do dziecka podchodzić indywidualnie.]

Kiedy dziecko już potrafi samo przekręcić się na boczek można mu pozwolić spać w tej pozycji o ile nie ma wokół niego niepotrzebnego posłania, które może sprawić, że maluch się udusi.

AAP zaleca żeby kłaść dziecko na sztywnej, twardej powierzchni bezpiecznego materaca. Oprócz prześcieradła, które dobrze i płasko jest położone na łóżku, w samym łóżeczku nie powinno być wg zaleceń żadnych innych przedmiotów. Ani poduszek, ani kocyków, ani ochraniaczy, ani zabawek.

W stanach istnieją standardy bezpieczeństwa dla dostawek do łóżek dla dzieci. Nie ma jednak jednoznacznych badań ani analiz dotyczących tego czy można rekomendować spanie w dostawce. AAP nie jest ani za ani przeciw z braku pogłębionej analizy tego tematu.

Dziecku nie powinno się umieszczać w łóżku takich przedmiotów jak poduszki, maskotki, przytulanki czy skóry owcze (nawet jak umieszcza się pod materacem!). Ochraniacze na materac, które mają zapobiegać zmoczeniu materaca powinny być cienkie i gładko przylegać do materaca.

Wszystkie przedmioty, które mogą stwarzać zagrożenie powinny być usunięte z okolic łóżeczka dziecka m.in., wiszące sznurki, elektryczne przewody, sznurki do rolet czy zasłon.

Foteliki samochodowe, bujaczki, wózki, nosidła i chusty nie są rekomendowane, jako rutynowe miejsce snu dziecka, szczególnie w przypadku małych niemowląt. W przypadku chust i nosideł ważne jest żeby buzia dziecka znajdowała się powyżej tkaniny, była widoczna a usta i nos były odsłonięte.  Zalecenia podkreślają, żeby dziecko, które zaśnie w którymś z nich przenieść na płaską powierzchnię bezpieczną wg wytycznych. Mam tutaj trochę wątpliwości, co do dzieci „nieodkładalnych” HNB takich, które zawsze chcą być noszone i potrzebują więcej bliskości. Wiem jednak i akceptuję fakt, że zalecenia opierają się na badaniach naukowych, a takich na temat noszenia nie ma i pewnie długo nie będzie, bo temat jest bardzo wymagający do zbadania.

Amerykańska akademia pediatrii rekomenduje karmienie piersią, jako działanie zmniejszające ryzyko SIDS. Wyłączne karmienie piersią lub odciągniętym mlekiem matki (nie sztucznym) zalecane jest przez pierwsze 6 miesięcy życia. Ochronne działanie karmienia piersią w sferze SIDS rośnie wraz z wyłącznością tego karmienia. Istotne jest żeby powiedzieć, o co chodzi z ta wyłącznością.

Jest to kwestia bardzo kontrowersyjna, bo wiele osób nie wie, co to jest wyłączne karmienie piersią przez pół roku i tłumaczy je błędnie, jako karmienie piersią tylko pól roku

Wyłączne karmienie piersią oznacza, że dziecko nie dostaje do jedzenia ani picia nic innego oprócz mleka matki. Wyłączne karmienie piersią NIE oznacza, że należy karmić wyłącznie w danym przedziale czasu.

Tak, więc wyłączne karmienie piersią oznacza ze dieta dziecka składa się tylko z mleka matki. Im dłużej trwa to wyłączne karmienie piersią, (czyli do ok. 6 miesiąca życia) tym mniejsze ryzyko SIDS. 

Rekomenduje się żeby dzieci spały w pokoju rodziców w jak największej bliskości, ale na osobnej powierzchni. Stanowisko ws. co-sleepingu nie zmieniło się, ale jednak liberalizuje się i mam taką nadzieję, że nadal będzie szło w tym kierunku. No, więc AAP zaleca odkładanie na osobną powierzchnię, co najmniej do ukończenia przez dziecko 6 miesiąca życia, a najlepiej roku. Takie postępowanie wg zaleceń zmniejsza ryzyko śmierci na skutek SIDS o 50%.

Nie ma żadnych, wg zaleceń, naukowych badan czy dowodów na to żeby AAP mogła rekomendować czy odradzać urządzenia do bezpiecznego, co sleepingu. 

Alee….

AAP zauważyła, że karmienie na sofie, czy fotelu i zaśniecie na nim matki w trakcie tego karmienia stwarza ryzyko. Bezpieczniej jest, jeżeli dziecko będzie karmione na dobrze przystosowanym łóżku rodzica.

O co chodzi?

O to ze pozostanie w stanie czuwania w trakcie stopięćdziesiątegopiątego karmienia jest krótko mówiąc średnio realne. Bezpieczniej jak mama karmi w swoim łóżku, bo jest ono bezpieczniejsze niż kanapa czy fotel. Łóżko powinno zapewniać warunki, jakie wyszczególnione są, jako bezpieczne. Pisałam o nich w poprzednim wpisie 3.

AAP zaleca żeby jak tylko rodzic się obudzi, jeżeli przyśnie w trakcie karmienia, to odłożył dziecko z powrotem na osobną powierzchnię. Jednocześnie przytacza informacje, że ryzyko SIDS wzrasta w czasie dzielenia z rodzicami łóżka u dzieci młodszych niż 4 miesiące, nawet jak są one karmione piersią.

Ryzyko dzielenia łóżka z dzieckiem wzrasta, kiedy:

  • Dziecko jest młodsze niż 4 miesiące
  • Osoba śpiąca z dzieckiem to palacz
  • Osoba dorosła jest pod wpływem leków, narkotyków, alkoholu lub w jakikolwiek inny sposób jej ocena sytuacji i zdolność opieki nad dzieckiem są zaburzone.
  • Sen odbywa się na miękkim łóżku, sofie, kanapie, łóżku wodnym, fotelu starym materacu
  • W łóżku znajdują się – poduszki, koce, jaśki i inne elementy

AAP zaleca żeby wszystkie luźne i miękkie elementy, sznureczki, poduszeczki itp. nie znajdowały się w łóżeczku dziecka. Preferuje się śpiworki niż kocyki czy kołderki.  Redukuje to ryzyko zasłonięcia twarzy

Ochraniacze na łóżeczka są niepolecane, bo zwiększają ryzyko SIDS oraz uduszenia. Ochraniacze miały funkcje ochronną pod kątem utykania główki miedzy szczebelkami – w tej chwili to ryzyko jest mniejsze, bo łóżeczka są lepiej zaprojektowane i maja mniejsze odstępy miedzy szczebelkami.

 AAP zaleca rozważenie podawania smoczka do drzemki i spania, ale tylko, kiedy dziecko tego nie odmawia. Nie powinno się też wpychać dziecku smoka do buzi jak wypadnie on w trakcie snu. Do smoczka nie powinny być przyczepione żadne przedmioty: sznurki, linki ani zaczepki. Poduszki czy kocyki nie powinny robić za smoczek. Smoczek można dziecku dać, kiedy karmienie piersią jest już ustabilizowane. Dzieciom karmionym sztucznie w dowolnym momencie.

Więcej o smoczku pisałam w jednym z wpisów 4

To, że należy unikać ekspozycji dziecka na dym papierosowy to wiecie – już o tym pisałam, że nie można spać z dzieckiem „po papierosku”, bo nie tylko samo palenie jest czynnikiem ryzyka, ale i tzw. oddech palacza, dym i substancje smoliste na ubraniu, na włosach i skórze. Więcej we wpisach na blogu. 5. Wpis o papierosach niebawem doczeka się aktualizacji.

Picie alkoholu w ciąży i po niej zwiększa także ryzyko śmierci łóżeczkowej. O alkoholu w czasie laktacji napisałam już jeden wpis, teraz czeka następny w kolejce 6.

AAP zaleca unikanie przegrzewania dzieci i zasłaniania dziecięcej główki. Istotne jest to, że nie istnieje taka graniczna temperatura, która może powodować przegrzanie – trzeba dbać o nieprzegrzanie troszkę na czuja i z intuicją. Nie więcej niż jedna warstwa więcej ubrania niż rodzic i zdecydowanie rozdziewanie jak dziecko się poci lub ma gorącą klatkę piersiową.

Matki w ciąży powinny być pod opieką lekarza a dzieci powinny być zaszczepione zgodnie z kalendarzem szczepień.

Akademia odradza stosowanie komercyjnych urządzeń, które mają potencjalnie zmniejszać ryzyko SIDS takich jak urządzenia pozycjonujące dziecko, urządzenia instalowane w łóżku rodziców i tym podobne wynalazki. Żadne tych urządzeń nie ma naukowo przedstawionych „papierów” na to, że ich stosowanie może redukować ryzyko SIDS. Monitory krążenia także wg badan nie zmniejszają ryzyka SIDS. Zalecane jest kontrolowane przebywanie dziecka na brzuszku, w trakcie okresów aktywności, ale nie w trakcie snu.

Spowijanie wg AAP nie zmniejsza ryzyka SIDS. AAP zauważa, że istnieje wręcz ryzyko, jeżeli spowijane dziecko przekręci się na brzuszek lub jest w takiej pozycji położone.

Przedstawiciele służby zdrowia powinni informować o czynnikach ryzyka SIDS i zasadach bezpiecznego snu. Media oraz producenci akcesoriów dla dzieci powinni rzetelnie przekazywać informacje na temat bezpiecznego snu dzieci.

AAP będzie kontynuowała kampanię bezpiecznego snu i nadal badała ten istotny temat.

Podsumowując:

AAP w końcu zauważyła niebezpieczeństwo związane z zaśnięciem na fotelu lub kanapie w trakcie karmienia dziecka. Rekomendacje zostały tutaj poluzowane i na szczęście na korzyść matek karmiących naturalnie.

Nadal częściowo podtrzymuję moją opinię, którą wyraziłam we wcześniejszym wpisie 7, ale przyznaję, że skłaniam się ku zaleceniom AAP, jako, że naprawdę jest postęp. Nowe wytyczne nie biorą jednak pod uwagę żadnej wiedzy m.in.  Profesora Jamesa J. McKenna 8 (to taki człowiek, który jest wiodącym ekspertem od co-sleepinegu). Ciekawe, jaki jest ku temu powód. Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią AAP będzie dalej analizowała bezpieczeństwo snu dziecka a szczególnie kwestię współspania z dzieckiem i bezpieczeństwa co-sleepingu.

Wpis nie stanowi porady medycznej ani nie jest zaleceniem. Wpis ma charakter jedynie informacyjny, W razie wątpliwości skonsultuj się ze specjalistą. 
  1. ź: SIDS and Other Sleep-Related Infant Deaths: Updated 2016 Recommendations for a Safe Infant Sleeping Environment TASK FORCE ON SUDDEN INFANT DEATH SYNDROME Published Online (date) October 24, 2016; doi: 10.1542/peds.2016-2938
  2.  https://www.hafija.pl/2014/12/spanie-z-dzieckiem-i-sids-najnowsze-badania-i-analizy.html 
  3. https://www.hafija.pl/2014/12/spanie-z-dzieckiem-i-sids-najnowsze-badania-i-analizy.html
  4. https://www.hafija.pl/2015/01/piers-kciuk-i-smoczek-czyli-swieta-trojca-ssania.html
  5. https://www.hafija.pl/2012/02/jak-spieprzyc-karmienie-piersia-czyli-o-papierosach-i-paleniu-w-okresie-laktacji.html
  6. https://www.hafija.pl/2013/08/karmienie-piersia-i-alkohol.html
  7. https://www.hafija.pl/2014/12/spanie-z-dzieckiem-i-sids-najnowsze-badania-i-analizy.html
  8.  http://cosleeping.nd.edu/mckenna-biography/list-of-publications/

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

27 komentarzy

  • Kasia
    27 października 2016 at 20:24

    Wielka robita Hafijo! Pokłony 🙂

  • Ola
    27 października 2016 at 20:36

    Syn od urodzenia spał w śpiworku ,najpierw w kołysce potem w łóżeczku, zaraz obok mnie. Latem wiadomo , spał bez śpiworka. Teraz uczy sie chodzić ,zaraz po przebudzeniu siada lub wstaje. Czy teraz śpiworek nie będzie niebezpieczny? Ktoś ma doświadczenia ze śpiworkiem na takim etapie rozwoju dziecka. Dodam, że w nocy wstaje kilka razy na karmienie piersią. Prawie od poczatku używam monitora oddechu. Nie było wskazań do tego poza moim strachem. Dzieki montorowi ja lepiej sypiam.

    • Magdalena Komsta
      27 października 2016 at 21:20

      Śpiworki są bezpieczne, także u dzieci wstających czy chodzących. Nie sposób zakryć sobie dobrze dobranym rozmiarowo śpiworkiem głowy, a kołderką już tak. Także śpijcie spokojnie , Olu.

    • Monika
      28 października 2016 at 07:04

      Moja mała 9 m i też zaczyna chodzić, nie ma mowy o spiworku, w nocy śpi w takich pozycjach że głowa boli od patrzenia….a kiedy spribowalismy kilkukrotnie spiworek….awantura i po spaniu

    • bogna
      28 października 2016 at 22:28

      Mój synek ma 15 miesięcy (od miesiąca chodzi) i śpi nadal w śpiworku, ale sam w nocy nie wychodzi z łóżeczka. W łóżeczku owszem wstaje czasem jak się zbudzi ale z tym sobie radzi w śpiworku. Rano jak dosypia z nami i już chce wyjść z łóżka to też potrafi zejść z łóżka i się przemieścić zanim zdejmiemy mu kaftan 🙂 Nawet chciałam przejść na kołdrę, ale zawsze Młody się odkrywał cały albo plątał gorzej jak w śpiworze.

    • Ewa
      8 listopada 2016 at 19:31

      Też miałam taki śpiworek i uważam, że w zimie to najlepsze rozwiązanie. A jak się jest przy dziecku np śpi w dzień, to lekki otulacz.

  • Aga z www.makeonewish.pl
    27 października 2016 at 20:51

    kiedy moja Ania byla noworodkiem spala tylko na plecach. Po prostu zasypiala przy piersi i gdy ja odkladalam to najlatwiej ja bylo tak odlozyc. Na plecki. Ale jak tylko nauczyla sie przekrecac na boki i z plecow na brzuch (i odwrotnie) sama uklada sie do spania na brzuch i tylko tak zasypia

  • Szyszka
    27 października 2016 at 21:15

    Swojego refluksowego, ulewajacego dziecka nie położyłabym na plecach. Spał na boku

  • Magdalena Komsta
    27 października 2016 at 21:38

    Amerykańscy eksperci wychodzą trochę z założenia „bardzo dużo rodziców nie spełnia warunków bezpiecznego bedsharingu (palą, piją, biorą leki zmieniające świadomość, są b.otyli lub ekstremalnie przemęczeni, bo nie ma urlopów macierzyńskich lub pracują na zmiany), więc nie będziemy na to pozwalać, bo ktoś coś źle zrozumie i będzie na nas”. Kolejne zalecenia pewnie za kilka lat, może dojdą do tego, że lepiej edukować niż straszyć.

    • Hafija
      27 października 2016 at 21:45

      Magda nie zgodzę się – to twoja interpretacja, oni tak nigdzie nie napisali.

    • Hela
      27 października 2016 at 22:33

      Zgadzam się z Magdą. Dla mnie wspólne spanie z dzieckiem jest najlepsze (dla bliskości ,laktacji itp) pod warunkiem spełnienie zasad bezpieczeństwa.
      Z tą pozycją spania na plecach do roku to przesadzili trochę – nie da się dziecku 9 czy 10 miesięcznemu narzucić pozycji w jakiej ma spać. Samo się układa po swojemu.

    • Hafija
      27 października 2016 at 22:51

      Ależ to jest w zaleceniach. jak już umie samo to może spać jak chce

    • Magdalena Komsta
      28 października 2016 at 13:59

      oczywiście, że to interpretacja. Ignorowanie coraz większej liczby rzetelnych badań i raportów odnośnie bedsharingu jest zastanawiające i taki mam pomysł 😉 Rodzic, a szerzej pacjent, nie jest dla wielu specjalistów partnerem do dyskusji, któremu można przedstawić argumenty i pozwolić samodzielnie zadecydować, tylko lepiej mu kategorycznie zabronić bez wnikania w szczegóły. Tak jest z alkoholem w czasie laktacji, z rzekomo próchnicogennym kp po roku itd.

    • Hafija
      29 października 2016 at 10:51

      Nie prawda – ten alkohol i próchnica KP to polskie wymysły

    • Magdalena Komsta
      30 października 2016 at 12:52

      A czy ja napisałam, że niepolski? Chodzi mi o podejście ekspertów do rodziców. I amerykańskich, i polskich.

  • ewa
    27 października 2016 at 21:42

    Mój 6-miesieczniak śpi od drugiego miesiąca życia wyłącznie na brzuchu. Nie ma szans, żeby położyć go inaczej, bo za moment i tak ląduje w swojej ulubionej pozycji… Co z nim robić w kontekście tych zaleceń…?

    • M.
      27 października 2016 at 22:28

      ewo – mój półroczny synek śpi tak od urodzenia (na brzuchu) i dopiero od niedawna CZASEM udaje mu się zasnąć inaczej (np. w wózku na spacerze). Widzę, że tak mu wygodnie, czuje się bezpiecznie, do niedawna przesypiał tak całe noce…. chyba nic nie byłabym w stanie z tym zrobić 🙂

  • Balbina
    27 października 2016 at 21:44

    A czy nie wydaje się Wam, że dziecko powinno mieć możliwość odkrycia się, wystawienia nogi itd. jeśli jest mu za gorąco? Zauważyłam to dopiero przy drugim dziecku. Pierwszy syn już jako trzymiesięczny niemowlak odkrywał się, ale ja z tym walczyłam, natomiast przy drugim i trzecim już nie walczę i widzę, że dziecko również potrzebuje tej wolności. Moje dziecię nie kopie, nie rzuca się, śpi spokojnie…
    Pierwsze dziecko zawsze odkładałam, drugie często a trzecie czasami 😉 dziecko potrzebuje bliskości i ciepła. Czy widział ktoś, aby suka lub kocica odkładała swoje małe? Ona je nieustannie tuli i wygrzewa… a my myślimy, że załatwimy to śpiworkami? Nie, kochani, to nie o to ciepło tu chodzi 🙂 taki jest mój wniosek z obserwacji trójki moich własnych dzieci 🙂

  • Martyna
    27 października 2016 at 22:31

    Mój maluch śpi na brzuchu odkąd umie podnosić i obracać główkę. Do 6 miesiąca życia był karmiony wyłącznie piersią. Teraz ma prawie 10 miesięcy i nadal go karmię, jest zdrowy. Zaczyna stawiać pierwsze kroki.

  • Joanna Popowicz
    28 października 2016 at 05:36

    Dobrze ze zwracają uwagę na przegrzewanie! Z moich obserwacji wynika, że to nagminne.

  • Kaja
    28 października 2016 at 07:55

    Ja kładłam swoją bardzo różnie, ale głownie na brzuchu jak skończyła dwa tygodnie. Moja mama skutecznie straszyła mnie płaską głową dziecka, jeżeli za dużo śpi na plecach. Córka spała wyśmienicie głównie na brzuchu, jak kładłam ją na plecy momentalnie się przebudzała. To typ HNB, który cyca kocha ponad wszystko, więc często zasypiała na mnie, brzuchem do brzucha z cyckiem w buzi. Dobrze, że to zalecenia, każda z nas ma swój rozum, więc albo możemy się do nich zastosować, albo nie – proste. Najważniejsze, że prowadzone są badania na ten temat 🙂

  • aannagr
    28 października 2016 at 09:42

    Cała czwórka moich dzieci od urodzenia śpi na brzuchu. Nawet w wózku na spacerze (chyba, że jakaś ekstremalna zima była – wszystkie dzieci mam z jesieni). Pamiętam przerażenie położnej jak najstarszą położyłam w takiej pozycji w pierwszej dobie życia (8 lat temu). Teraz przy 4 dziecku nikt się w szpitalu (tym samym) nawet nie zdziwił, że syn leży na brzuchu. Do tego wszystkie spały z nami – wtedy na boczku, chyba, że zasną wcześniej niż ja… Starsze do dziś śpią głównie na brzuchu. Trzecia jak już potrafiła się przekręcać wybierała pozycję na plecach. Do tego oprócz niemowlaka często ląduje w naszym łóżku któreś ze starszych dzieci… Nie licząc mojego palącego, przemęczonego męża… Dzieci często spały „jedno na drugim”… Ja często prowadziłam nocne obserwacje zachowań wszystkich ” łóżkowiczów” i niesamowite jest dla mnie to, że nawet przez mocny sen, nawet małe dzieci, wszyscy śpiący „współpracują” ze sobą wybierając pozycje bezpieczną dla wszystkich…

  • mati
    28 października 2016 at 12:12

    No niesamowite,a mi się wydawało, że rozsądek to podstawa. Bez rekomendacji postanowiłam karmić dzieci w łóżku, gdy ocknęłam się w fotelu a Male zsuwało się z kolan. A ile się nasłuchałam, że cycem uduszę. Żeby było jasne moje dziecko wisiało min.pól godziny na cycu,wg ludowych mądrości mleko było chude. Urosła na chudym dzięki H.radom. Sama odstawia cyca, chce go tylko do snu. Zbliża się 2rok , w brzuchu 5miesiac siedzi drugie. Nie mam ochoty polemizować z pobożnymi czy lekarzem i karmię. Niech się dokształcają. Jak zapłacą i usłyszą, może przestaną powtarzać stare mity.

  • Ewa
    29 października 2016 at 07:45

    Zalecenia nie wykluczają tego, że dziecko może bezpiecznie spać inaczej niż na pleckach. Tylko odkładać najlepiej na plecki, a jak samo woli na boczku lub na brzuszku, to samo się tak ułoży. No i indywidualna sytuacja dziecka może podyktowac inne postępowanie ale wtedy jest powinno to byc swiadome odejscie od zaleceń.

  • Gosia
    30 października 2016 at 21:51

    Karmię 14sty miesiąc drugie dzieci (aż a może tylko), zachęcona przez blog Hafii, pierwsze, wcześniak z 32tc spalo prawie dwa lata na brzuchu, drugie ponad 6 miesięcy głównie na boku. Teraz starsze śpi jak chce, przeważnie w poprzek łóżka, śmieję się że na opak, a mlodsze nadal głównie na boku. Zalecenia zaleceniami, to my jestesmy matkami i czasami powinnyśmy zaufać intuicji. Pozdrawiam

  • Pam
    31 października 2016 at 13:03

    „AAP zaleca żeby jak tylko rodzic się obudzi, jeżeli przyśnie w trakcie karmienia, to odłożył dziecko z powrotem na osobną powierzchnię.” oni chyba nigdy dziecka nie mieli 😉

  • Ewa
    8 listopada 2016 at 19:24

    My mamy poduszeczkę od Lullalove, bo małemu się ulewa. Ale jest zupełnie płaska i taka twardawa. przewiewna i naturalna. I tylko dlatego, że łatwo się pierze i jak coś szybko mleko ulane wsiąka. Jest bardzo praktyczna.

    Te ochraniacze na szczebelki mnie przerażają, serio. Takie grube, wysokie. Brrr A ostatnio taka moda na niej.

skomentuj

Pobierz darmowy e-book