Karmienie piersią i alkohol


Wokół picia alkoholu w trakcie karmienia piersią narosło wiele mitów. Panuje powszechna dezinformacja i skrajne rady.

Po pierwsze: alkohol przenika do mleka mamy! 

Spożywany przez matkę często i w dużych ilościach jest dla dziecka szkodliwy. 1 promil alkoholu we krwi matki to ok. 0,4 promila alkoholu we krwi dziecka.

Alkohol zaburza laktację.

Zawarte w piwie węglowodany mogłyby wpływać na pobudzenie produkcji mleka ale zawarty w piwie w każdej ilości alkohol niestety uniemożliwia takie działanie.

Oznacza to, że picie piwa nie zwiększy ilości mleka mamy – nawet spożycie piwa bezalkoholowego jeżeli zawiera ono jakiś procent alkoholu (w Karmi jest ok 2,5g czystego alkoholu!).

Wypicie puszki zwykłego piwa może zmniejszyć laktację aż o ok. 20%. 

Czy można pic alkohol w trakcie karmienia piersią? Można, ale z głową!

Matki dzieci do 6 miesiąca życia nie powinny pić alkoholu w żadnej ilości nawet tego zawartego w lekach. Prędkość eliminacji alkoholu z krwi dziecka wynosi tylko 50% prędkości eliminacji alkoholu z krwi dorosłego. Organizm musi włożyć w eliminację alkoholu więcej pracy.

Alkohol zaburza odruch oksytocynowy, dziecko otrzymuje po alkoholu mniej mleka.

Po spożyciu alkoholu (kieliszek wina, 1-2 małe drinki – w zależności od składu 0,3 l piwa) nie powinno się karmić piersią przez około 2- 3 godziny.

Mleka nie trzeba odciągać i wylewać bo stężenie alkoholu we krwi matki i mleku zmienia się tak samo – jak spada u matki we krwi to spada w mleku. (Tak jak we krwi, nie musimy upuszczać sobie krwi, żeby obniżyć w niej ilość alkoholu ;D )

Po wypiciu w/w ilości alkoholu  w szczytowej ilości pojawia się on we krwi i mleku po godzinie lub półtorej w zależności od tego czy był przyjęty z pokarmem czy bez. Utrzymuje się min. do dwóch godzin. Im więcej wypijesz tym czas ten będzie dłuższy.

Amerykańska Akademia Pediatrii w swoich wytycznych ma zapisane, że:

Spożycie alkoholu powinno być okazjonalne i zminimalizowane do maksymalnie 0,5g czystego alkoholu na kilogram masy ciała czyli dla osoby która waży 60kg będzie to:
– 250 ml wina
– 2 piwa
Po spożyciu takiej ilości alkoholu karmienie piersią nie powinno mieć miejsca w odstępie co najmniej 2 godzin, im dłuższa przerwa tym lepiej, co ma zminimalizować ilość alkoholu w mleku.*)

*)W Polsce te ilości piwa i wina mogą być mniejsze, bo amerykański alkohol jest słabszy.

Podsumowując:

  • nie zaleca się picia alkoholu przez mamę karmiącą piersią, ale lepiej jest dla mamy i dziecka, jeżeli mama napije się szampana, wypije piwo sporadycznie i odczeka odpowiednia ilość czasu, aniżeli odstawi dziecko od piersi bo chce wznieśc sylwestrowy toast
  • powinno się  unikać alkoholu przez pierwsze pół roku życia dziecka
  • okazjonalnie wypita niewielka ilość alkoholu nie wpływa negatywnie na dziecko 
  • odciąganie i wylewanie mleka nie eliminuje alkoholu z pokarmu – ilość alkoholu spada wraz ze spadkiem jego ilości w krwi matki – alkohol nie kumuluje się w mleku
  • alkohol nie wspomaga produkcji mleka – natomiast zaburza odruch wypływu pokarmu i może zmniejszać laktację
  • alkohol w mleku mamy zaburza naturalny rytm snu i czuwania dziecka i może powodować problemy z zaśnięciem lub sprawić że dziecko będzie się często wybudzało
  • codzienne spożywanie alkoholu sprawia że u dziecka mogą pojawić się zaburzenia rozwojowe, zaburzenia wzrostu i wagi.
  • jeżeli zdarzy Ci się upić powinnaś wstrzymać się przed karmieniem piersią minimum 12 godzin
  • matki z aktywną chorobą alkoholową powinny rozważyć inną formę żywienia swojego dziecka

Możesz więc napić się szampana w Nowy Rok, wznieść toast lub dwa na weselu przyjaciółki, wypic piwo na randce z mężem i skosztować grzańca w święta.

Pamiętaj! Nigdy nie pozostawaj sama z dzieckiem po spożyciu jakiejkolwiek ilości alkoholu!Pamiętaj, że osoba opiekująca się w danej chwili dzieckiem musi być trzeźwa!Po wypiciu alkoholu nie wolno spać z dzieckiem w jednym łóżku

Poniższy post nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej postępowania z dzieckiem oraz porady dotyczącej karmienia piersią.W razie wątpliwości skontaktuj się z lekarzem lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym. Jeżeli karmisz piersią i decydujesz się spożywać alkohol to robisz to na własną odpowiedzialność

Źródła:
Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Sztuka karmienia piersią Hanah Lathrop
Praca zbiorowa pod red. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, Mleko kobiece aktualny stan wiedzy Wydawnictwo Adam Marszałek 2008;
Karin Muss, Karmienie piersią- poradnictwo i promocja, Medpharm Polska 2008;
Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Karmienie piersią w teorii i praktyce Magdalena Nehring-Gugulska, Monika Żukowska-Rubik, Agnieszka Pietkiewicz
http://pediatrics.aappublications.org/content/129/3/e827.full
http://kellymom.com

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

83 komentarze

  • Marcelka BABYTESTERKI
    27 sierpnia 2013 at 09:19

    Wiesz to co piszesz dla mnie wielu matek jest OCZYWISTE… ALKOHOL SZKODZI !! ale co w głowach mają te które piją.. ciężko mi to zrozumieć.

  • Josephine
    27 sierpnia 2013 at 09:58

    Mnie w ogóle nie ciągnie do alkoholu, nawet piwa (smakowego) nie jestem w stanie wypić 🙂 Jedyne co zawsze piłam to były małe drinki w butelkach, ale to jeszcze daleko przed ciążą.

  • Ania
    27 sierpnia 2013 at 10:02

    Mnie jakoś tego alku nie brakuje. Karmię i jest dla mnie oczywiste, że pić nie powinnam.

  • Ania JM
    27 sierpnia 2013 at 10:25

    No i w końcu wiadomo o co chodzi! 🙂

  • PamperMama
    27 sierpnia 2013 at 10:27

    Nie tęsknię za alkoholem i czasami osobom z mojego otoczenia trudno zrozumieć, że mówię "nie". Owszem, przy okazji urodzin czy innych imprez rodzinnych wypiłam toast, ale wtedy wiedziałam, że maluszka będę karmić dopiero w nocy.

  • bajkowoblog
    27 sierpnia 2013 at 11:37

    Kocham swoje dzieci, chce dla nich jak najlepiej i nie wyobrażam sobie karmiąc piersią częstować je alkoholem w żadnej ilości. Drażni mnie gdy znajoma, która sama dopiero co karmiła piersią proponuje mi piwo (moje karmione piersią dziecię ma niecałe 2 m-ce), jej synek podobno poznał smak piwa jak miał nieco ponad rok bo rodzice dali mu spróbować. Szlag mnie trafia jak słyszę takie historie.

  • Hafija
    27 sierpnia 2013 at 11:41

    Dali dziecku alkohol?!? :O tak do picia?!?

  • bajkowoblog
    27 sierpnia 2013 at 13:01

    Dziecko sprobowało łyk piwa łapiąc za szklankę taty. Jego rodziców to bawi. Jak dla mnie to głupota i brak odpowiedzialności 🙁

  • Mamine Skarby
    27 sierpnia 2013 at 16:37

    Coraz bardziej się przymyka oko na ten problem ale faktycznie alkohol nawet w symbolicznej ilości nie jest wskazany dla matki karmiącej. Masz rację.

  • takatycia
    27 sierpnia 2013 at 20:10

    A ja wyrzuty sumienia miałam po 2 łykach cydru 😉 2 piw jednak nie odwazylabym sie wypić..

  • Agnieszka matysek
    27 sierpnia 2013 at 21:18

    Jeśli chodzi o Karmi to historia była taka, że jeszcze będąc w ciąży w TVP 2 w Pytaniu na śniadanie oglądałam "wywiad" z jakimś/jakimiś specjalistami od karmienia piersią.. (oj nie pamiętam dokładnie). Oni twierdzili, że wypicie Karmi może nawet korzystnie wpłynąć na produkcję mleka ze względu na zawarty w nim słód jęczmienny oraz ewentualne odprężenie matki. Oczywiście picie nie było zaleceniem bardziej chodziło o brak zakazu.

    • Sabina
      7 października 2015 at 12:58

      A mnie certyfikowana konsultantka laktacyjna na wizycie w domu zaleciła picie codziennie Karmi, żeby pobudzić laktację, co też robiłam. A co do picia np. na weselu to zalecała odciąganie i wylewanie mleka (tego akurat nie robiłam bo nie piłam 😉 są chyba jakieś sprzeczne wytyczne 😉

    • Hafija
      8 października 2015 at 04:35

      Karmi to zabobon sprzed lat 😉

    • Pani Nałsowa
      25 stycznia 2016 at 21:27

      Czyli slod jeczmienny w piwie nie działa? A femaltiker,slod w słoiku?

    • Aga
      16 czerwca 2017 at 23:34

      słód jęczmienny poprawia laktację, ale bez procentów, a każde piwo % w pewnych ilościach ma.

  • Hafija
    27 sierpnia 2013 at 21:21

    No właśnie ostatnie badania pokazały, że to odprężenie matki wpływa na zmniejszenie odruchu wypływu co generalnie niweczy działanie słodu bo dziecko dostaje mniej mleka. jeżeli w składzie jest alkohol (nawet znikomy %) to on negatywnie na odruch wypływu pokarmu wpływa negatywnie. Karmi dla karmiącej to ściema niestety

    • Pani Nałsowa
      25 stycznia 2016 at 21:29

      A piwo 0,00% jak bavaria 0,0% jest ok? Pół roku to pije:/ plus 1lyz slod w słoiku np do herbaty i 1x femaltiker-mozna z tym przesadzic?

    • Domi
      15 kwietnia 2017 at 09:35

      Chyba to prawda. Nie wiem.dlaczego, ale gdy moja malutka płacze z głodu to mi.automatycznie zaczyna kapac mleko.z piersi – płacz dziecka jest dla mnie pobudzeniem więc chyba relaks hamuje laktację.

  • Nancy
    31 grudnia 2013 at 23:32

    Widzę, że miałam dobrą szkołę rodzenia, bo mówili nam to samo 🙂 karmię synka już rok i od pewnego czasu zdarzyło mi się 2-3 razy wypić z mężem lampkę czerwonego wina po położeniu dziecka spać, odczekałam później zawsze kilka godzin, czyli prawidłowo 🙂

    Niestety mam znajome, które nadal twierdzą, że w trakcie kp bez problemu można pić i karmić bez żadnej przerwy, a "teraz to ludzie wymyślają i się cackają z tymi dziećmi, a przecież kiedyś się normalnie piło i nic dzieciom nie było" :/

  • namarysienka1986
    28 listopada 2014 at 20:11

    Nie lubie alkoholu , i nie potrafię zrozumieć ludzi którzy wciskaja na chama komuś piwo czy wino bo fajnie tak do rowarzystwa sobie wypić ;-( a jak słyszałam w ciąży że przecież wina mogę się napić to myślałam że strzele komuś w głowę żeby sie ogarnął 😉 jak można pić alkohol w ciąży Czy podczas karmienia tym bardziej ze jest to rzecz bez której można się obyć !

    • Hafija
      28 listopada 2014 at 20:35

      Tak się składa, że podczas karmienia można

  • Mama Paulina
    28 listopada 2014 at 20:20

    Kurcze poczułam się troche jak jakaś patologia bo ostatnio zdarzało się po wieczornym karmieniu wypić trochę alkoholu w ilości lampka wina, szklanka słabszego piwa. Przeczytałam w paru źródłach, że jak alkoholu nie ma już we krwi to spoko :/ czyli jednak nie spoko, bo jest mniej mleka później. A u mnie i tak szału nie ma, córka jest na 10 centylu, ale od jakiegoś czasu przestała przybierać. A ja słucham jakie to moje mleko nie jest wodniste a obiadki ze słoiczka na pewno by ją utuczyły. Niedawno nawet poleciał tekst „Nie martw się, jak zacznie normalnie jeść to przytyje” …..

    Mały offtop robie: czy można gdzieś poczytać na blogu o wadze dzieci właśnie, chętnie popatrzyłabm na komentarze innych mam, bo lekarka macha ręką i twierdzi, że „ten typ tak ma” ale dziecko przybrało przez prawie 2 miesiące tylko 300 g ( z czego przez ostatnie 2 tyg nic) – ma 7m

    • Anna
      16 kwietnia 2015 at 21:15

      Centyle oznaczają coś takiego: np 50 centyl oznacza, że 50 procent dzieci w tym wieku jest cięższych od Twojego i 50 lżejszych, analogicznie 10 centyl oznacza że 10 procent jest mniejszych a 90 procent większych. Czyli to nie jest tak, że im więcej/mniej centyli tym lepiej/gorzej to tylko pokazuje zróżnicowanie dzieci. Dorośli ostatecznie też nie wszyscy mają 160cm, prawda? 🙂 Może Pani wygooglować kamienie milowe rozwoju, może akurat teraz jest jakiś skok rozwojowy (uczy się siadać, przemieszczać pełzając?) i jest bardziej zainteresowane dziecię światem aniżeli jedzeniem i stąd mniej przybiera? Ja to sobie zawsze mówiłam, że ostatecznie bardzo szkodliwe są też hormony stresu dla dziecko, więc trzeba śladem Scarlett Ohary zostawic przejmowanie się na przysłowiowe jutro 😉 Ile mogę zrobić – zrobię, a martwić się nie ma co.

    • Mama Adzi
      8 maja 2016 at 07:37

      Mama Paulina, wlasnie jestem w takiej sytuacji. Corka ma 8 m-cy. Od dwoch praktycznie nie przybrala. Jest między 3 a 10 centylem. Jak u Was rozwinela sie sytuacja?

    • ewa
      19 czerwca 2017 at 04:29

      Mój synek w 7 miesiącu był na 3 centylu. Lekarka również machała reka żeby się nie martwić, bo dobrze się rozwija siedzi raczkuje, wstaje i chodzi przy krawędziach. Ja jako matka co dzień go ważyłam i się martwiłam . Zaczęła się wiosną więcej spacerów siedzenie w wózku i bach kilogram do góry w ciągu miesiąca haha . Także bez stresu teraz podchodzę do wagi synka już go codziennie nie ważę. Dodam że jadł jak wcześniej, nie zwiększylismy racji zywieniowej, bo na siłę łyżeczki mu nie będę wciskała .

  • Gosia
    3 grudnia 2014 at 13:28

    Fajnie, że podjęłaś ten temat. Ja osobiście mam już dość tłumaczenia matkom od „oj, jedno piwo wieczorem co wieczór nie zaszkodzi”, że to nie jest zdrowe.
    Ja jeszcze przed ciążą odstawiłam alkohol zupełnie – jako oczywistość i inwestycję w swoje i dziecka zdrowie. Czyli już będą zaraz prawie trzy lata. I mimo, że czasami wezmę jednego łyczka od Męża (jak sobie popija moje ulubione pszeniczne z kolendrą), jak wiem, że dziecię będzie spać przynajmniej przez najbliższe 2-3 godziny, to tak ogólnie to wcale mnie nie ciągnie, ba, nawet karmi śmierdzi mi spirytem.
    Jedyne, na co sobie pozwalam, to piwa bezalkoholowe o smaku piwa i tylko i wyłącznie 0,0% – np. Bavaria. Żeby się potem nie stresować, że mleka mniej i czy na pewno już zeszło.

  • matkapolka
    13 grudnia 2014 at 07:44

    Do mamy Pauliny. Moj synek pol roku przybieral na wadze jak szalony. Pozniej znacznie przystopowal wiec wprowadzilam mu do menu dania ze sloiczka. Ale i tak przybieral ok. pol kilo na miesiac. Wiec moze wprowadz takie posilki. Jezeli zauwazysz spadek masy ciala to znak ze na pewno potrzebuje wiecej pokarmu. Ale jak wogole nie przybiera to tez na pewno nie jest dobrze. Wez sprawy w swoje rece.

    • Ogi
      23 czerwca 2017 at 21:18

      Przecież mleko jest bardziej kaloryczne niż marchewka ze słoiczka… :/

  • matkapolka
    13 grudnia 2014 at 08:07

    Przepraszam ze ja o wadze a nie o alkoholu. Z alkoholem to jest tak ze po prostu ja osobiscie sie balam wypic cokolwiek, nawet w malusienkiej ilosci w trakcie ciąży jak i karmienia piersia. Tez mialam wyrzuty sumienia po wzieciu lyku piwa. Mocniejszy alkohol jak wino czy wodka wogole nie wchodzi w gre. A tak wogole to dobrze ze zbadali ilosc alkoholu w mleku matki. Bo juz myslalam ze alkohol przedostaje sie tylko do krwi. Teraz sie tym zainteresowalam bo chce niedlugo skosztowac lampke wina. I raczsj nic z tego bo coreczke karmie wylacznie piersia a ona jedynie 3 godz spi po 23.00 w nocy a pozniej je co godzine. Wiec raczej bedzie mi sie chcialo spac niz pic winko.

  • Wcześniak i co dalej
    26 grudnia 2014 at 16:30

    Mi już alkoholu nie brakuje. Koleżanka pokazała mi zupełnie bezalkoholowe wino, w moim monopolowym jest zupełnie bezalkoholowe piwo. Co najlepsze obie te pozycje smakują zupełnie jak procentowe odpowiedniki. Dla mnie to fajne rozwiązanie. Mogę sobie pozwolić na smak, który lubię bez szkody dla dziecka.

  • Monika
    31 marca 2015 at 07:20

    A moim zdaniem matki, które piją przy KP nie dorosły do tego, by być matką. Przecież alkohol to samo zło, po co fundować go dziecku? Pisze jasno, że spożywanie alkoholu przy KP prowadzi do wad rozwojowych, opóźnia dziecko… Czy coś jasno nie zostało przedstawione?

    • Hafija
      31 marca 2015 at 18:45

      Tak przy piciu dzień w dzień prowadzi, jak się mama napije szmpana na urodzinach koleżanki, albo wyjdzie na piwo raz na jakiś czas to nie ma co się obawiać o zdrowie dziecka

    • Anka
      13 stycznia 2016 at 20:37

      Nie cierpie takich matek jak ty,ktore nadopiekuńczo i stresowo podchodzą do wszystkiego, wszystkiego sobie odmawiają i potem osadzają inne matki,jak nie poświęcają sie tak samo. Wszystko jest dla ludzi,jest wyraźnie potwierdzone ze lampka wina sporadycznie i odczekanie tych 2 godzin jest lepsze niz takie histeryzowanie o wszystko jak ty. Idz kobieto pilnuj swojego życia a nie oceniaj innych.

    • Kosik
      16 sierpnia 2016 at 22:44

      Jasne, ale czasami sie chce wypic a korzysci z karmienia mlekiem ludzkim a nie krowim przewyzszaja ten fakt ze matka kilka godzin temu wypila troche wina… Nie badzmy zbyt swięte, co, to w koncu troche trwa, ten proces karmienia piersia… Powodzenia dzieciaczkom i mamom

    • andzia
      5 grudnia 2016 at 01:02

      Trochę przesadzacie z tymi komentarzami. Ja np. Napiłam się 1 drinka na urodzinach koleżanki, syn ma 9 mięs. I jest dokarmiany, wiec spokojnie mogłam odczekać i 12 h. Napić się 1 drinka zdarza mi się raz na 8-10 miesięcy. Czy ja także nie dorosłam dobrego by być matką? Dodam, że syn był przez cały czas pod opieką taty. Nie oskarżajcie z góry innych

    • Hafija
      5 grudnia 2016 at 22:29

      po jednym drinku nie trzeba czekać 12h!!

    • Karola
      29 grudnia 2016 at 09:18

      Też mam takie zdanie. W ciążę zaplanowaną zaszłam w wieku 27 lat. Odkąd zobaczyłam dwie kreski na teście, to nie sięgnęłam po jakikolwiek alkohol. Sorry matka jest się raz dwa czy trzy razy tylko w życiu a dzieci są dziećmi tylko raz, i tak, oddaje się macierzyństwu bez reszty bo ten czas się nie powtórzy. Nie potępiam kobiet pijących czy to coś z procentami czy bez, po prostu ich nie rozumiem. A dodam że ogólnie wcześniej piłam alkohol średnio w każdy weekend coś.

  • Anna
    16 kwietnia 2015 at 21:24

    Huh, widzę, że większość komentujących jest z tych, które w żadnym razie alkoholu niet! A ja przeciwnie, mnie ten artykuł w drugą stronę oświecił – w sensie, że myślałam przy pierwszej córce, że alko przy karmieniu nie można w ogóle niet, a tutaj się okazuje, że owszem. Dla mnie nawet w stanie niekarmiącym i nieciężarnym więcej niż jedno piwo to za dużo, więc cieszę się, że jest taka opcja. Fanatyczką piwa nie jestem, ale jak się uda to Adaśka też będę karmić z 1-1,5 roku (córkę 1,5 karmiłam) i wiem, że latem to tak miło ugasić pragnienie 🙂 Wychodzi na to, że niepotrzebnie sobie odmawiałam 😉 A, że w ciaży nic a nic to wiem od dawien dawna – bo FAS. Hafija dzięki za ten artykuł! PS Tylko jeszcze jedno: skoro po 2-3 godzinach alkohol znika z krwi, dlaczego poniżej 6 mies. dziecka niet w ogóle? Mój 2,5 miesięczny szkrab je jak smok, przybiera na wadze jak smok (położna na trzy razy go ważyła podczas wizyty domowej nie mogąc uwierzyć że aż tyle przybrał), pokarmu mam, że ho ho (prysznice małemu zdarza się przypadkowo zrobić :/), a wieczorem jak go położę to zazwyczaj śpi 5-6 godzin do pierwszej pobudki 🙂 A i od czasu do czasu dostaje mm (pracuję w nienormowanych godzinach) i też bez problemu je z butelki, więc w razie gdybym wypiła tę lampkę wina w rocznicę z mężem, a Klusek obudził się wyjątkowo po 2h z wilczym apetytem możemy mu podać mm. Hafijo, oświeć mnie! To tylko kwestia długości przerw w karmieniu i zmniejszania wydzielania mleka czy czegoś jeszcze?

    • Luc
      2 maja 2016 at 14:32

      Przed 6miesiecem sie nie powinno ponieważ alkohol osłabia laktacje.

  • Zła matka
    30 kwietnia 2015 at 10:30

    Będę złą matką. Lubię piwo. 9 miesięcy bez niego to dla mnie dużo.
    Mam zamiar czasem się napić karmiąc piersią.
    Zresztą nie chcę za długo karmić. Ja też się liczę. Po urodzeniu dziecka, nadal chcę być sobą, a nie tylko matką.
    Pewnie uznacie, że w ogóle nie powinnam mieć dzieci.
    Może i racja. Ale co się stało, już się nie odstanie..
    Syn będzie dostawał z butli odciągnięty wcześniej pokarm, a ja będę mogła wypić 1 piwko od czasu do czasu.
    Już się nie mogę doczekać, tylko niech że ta ciąża wreszcie się skończy!

    • Kosik
      16 sierpnia 2016 at 22:54

      Zadna zla matka,
      Kazdy karmi tak jak moze…
      A pokarm odciagniet to zawsze mleko matki.. Z przeciwcialami, dostosowany najlepiej do potrzeb dziecka
      Dziwie sie ze kazdy tu tak na anty piwo anty wino
      Tzn super ze tyle mamy swiadomych matek
      Ale nie niech tu zajrzy jakas mama ktora chce zrezygnowac z KP
      Niech wie 🙂

  • magda
    24 maja 2015 at 05:31

    Moje dziecko ma skonczone pół roku i wczoraj pierwszy raz z okazji imienin kolezanki wypilam drinka i male piwo. Nakarmilam po 6 godzinach z wyrzutami sumienia. Ten wpis mnie uspokoil. Matka też czlowiek, od czasu do czasu trzeba wyluzować. .. Byle z głową 🙂

  • Mates
    20 czerwca 2015 at 08:10

    Kobieta po wypiciu piwa 5% alk bedzie miala 0,2 promila alk we krwi, jesli we krwi to ro,umiem ze podobnie bedzie w mleku.Czyli dziecko nie pije piwa 5% tylko pije mleko z 0,02% alkoholu, a to przeciez jest ilosc prawie sladowa, czy moze mu to zaszkodzic, czy ja czevos nie rozumiem?

    • Hafija
      20 czerwca 2015 at 08:36

      Nie to nie tak

    • mia
      15 lipca 2015 at 22:52

      A możesz wyjaśnić bliżej? Bo właśnie też czytam i się zastanawiam jak to jest , że niby 1 promil we krwi matki, to 0,4 we krwi dziecka? Chyba bezpośrednio z krwi do krwi nie przenika:)
      Przecież to ile mamy promili we krwi zależy od tego ile wypijemy i czego. Też tak pomyślałam, że 1 promil we krwi matki, to 0,4 w jej mleku – to po ewentualnym wypiciu przez dziecko daje zawartość alkoholu w jego krwi (w zależności też od tego ile tego „zanieczyszczonego” mleka wypił maluch) Czy nie tak? Będę wdzięczna za info:) Nie to, że czekam tu z otwartą butelką aż odpiszesz, bo akurat średnio mnie do alku ciągnie (no może to zimne piwko w gorący dzień czasem;) ale ot tak – dociekliwy ludzik ze mnie:)

    • Malvinka
      4 stycznia 2016 at 21:43

      To jest dokladnie tak 🙂 kefir zawiera do 1.2 promila alk, dozwolony w diecie dziecka od 6 msc 🙂 jak znasz angielski to wyszukaj sobie na fb wpis dr jacka newmana nt picia podczas karmienia piersia, on tam wiecej na ten temat pisze i dokladniej 🙂

  • Agnieszka
    2 stycznia 2016 at 21:22

    „1 promil alkoholu we krwi matki to ok. 0,4 promila alkoholu we krwi dziecka.” Czy to jest na pewno to, co chcialas napisac? Przeciez poziom alkoholu we krwi dziecka zalezy od tego ile to dziecko mleka wypije, a nie ile alkoholu we krwi ma jego mama 😉 Jesli dziecko nie wypije nic, tudziez sobie wezmie lyczka od nawet nawalonej matki jak szpadel, to ilosc alkoholu we krwi bedzie znikoma. Natomiast przy nawet troche mniejszych ilosciach alkoholu we krwi u mamy, gdy opije sie dziecko, to pewnie jakis tam promil u dziecka bysmy wykryli… Jestes pewna, ze to zdanie nie powinno brzmiec „1 promil alkoholu we krwi matki to ok. 0.4 promila alkoholu w MLEKU”? Wtedy mialoby to sens. Dzieciak pije alkohol zawarty w mleku, a ile go wypije zalezy od tego ile wypije tego 0.4 PROMILOWEGO mleka.

    BTW. Moze warto byloby wspomniec o takiej ciekawostce, ze zwykly kefir, dozwolony w diecie dziecka od 6. miesiaca zycia, moze zawierac nawet 1.2 promila alkoholu? Zakladajac, ze mama po wypiciu duzego piwa ma we krwi maksymalnie 0.5 promila (a to bardzo bezpieczne zalozenie) i ze alkohol przenika do krwi w proporcji 1:1 (czyli 0.5 promila we krwi to 0.5 promila w mleku – to tez bardzo bezpieczne zalozenie) to w kefirze znajduje sie ponad 2 razy wiecej alkoholu niz w mleku mamy 😉 Nie ma co dramatyzowac 🙂

    • Karola
      29 grudnia 2016 at 09:25

      Sorry odbiegając od tematy,kefir w diecie niemowlaka od 6ego miesiąca?? Dietę rozszerzamy od 6ego i zaczynamy od warzyw. Moja córka ma skończone 8 i jeszcze takich rzeczy jej nie daje.

    • Hafija
      29 grudnia 2016 at 09:29

      Nie trzeba zaczynać od warzyw – nie ma ustalonej najlepszej kolejnosci

  • Anula
    29 kwietnia 2016 at 01:03

    Mysle ze decycja czy alkohol pobudza laktacje czy nie nalezec powinna do matki karmiacej ktora napila sie tego alkoholu. Ja mam inne doswiadczenia niz te ktore sa tutaj napisane. Wykarmilam dwoje dzieci i to karmilam po 3 lata i za kazdym razem gdy napilam sie czy szampana czy lampke wina do objadu albo kilka lykow piwa moje piersi byly twarde jak kamienie z przepelnienia mlekiem gdy nie pilam piersi byly flaki.

    • Hafija
      29 kwietnia 2016 at 19:07

      Badania pokazują, że alkohol nie wspomaga laktacji, decyzja nie ma tu nic do rzeczy 😀

  • MamaZPoczuciemWiny
    31 maja 2016 at 01:15

    To teraz już sama nie wiem… zdarza mi się wypić małe piwo (puszka wielkości tej malej od Coca-coli) i szczerze mówiąc to nie patrzyłam za bardzo na to, jak długo nie powinnam potem karmić. Czyli powinnam jednak odczekać? Czy można nakarmić od razu, skoro najwyższe stężenie jest dopiero po jakimś czasie, ja nie piję często i raczej sączę sobie to piwko, nie piję duszkiem? Kurczę 🙁

  • doris
    5 czerwca 2016 at 21:56

    Możesz się odnieść do poniższego artykułu??? http://www.llli.org/faq/alcohol.html

  • Oliwka
    30 czerwca 2016 at 13:19

    Wyborny tekst!
    To dla mnie bardzo ważne i kluczowe (!) odkrycie, że mleko zachowuje się tak samo jak krew. To takie proste i logiczne i ułatwia wiele w życiu, ale żaden lekarz o tym nie mówi! Nawet ostatnio dentystka kazała mi ściągnąć mleko po znieczuleniu, ale ja wiedziałam swoje i po prostu odczekałam aż przestanę czuć drętwienie wargi 😉
    Chciałabym gdzieś znaleźć o kawie to, co o alkoholu, czyli kiedy jej ilość we krwi i w mleku jest szczytowa – nie udało mi się.
    Karmię 20-miesięczniaka, ostatnio dość często, bo ma jakąś fazę na mleczko i stresuję się, bo bez kawy nie umiem żyć.
    Gdybyś miała czas Hafijo Droga mi odpowiedzieć lub odesłać do jakiegoś źródła, byłabym bardzo wdzięczna 🙂

  • Kaśka
    7 lipca 2016 at 12:08

    Jak to jest z tym słodem jeczmiennym ? Jak go stosować? I nie chodzi mi o suplementy ze słodem.

  • Laura
    20 lipca 2016 at 14:38

    Dołączam się do prośby Doris o komentarz do artykułu z LLL dot. badan dra Newmana. Fajnie byłoby poznać Twoje zdanie Hafijo.

    • Hafija
      20 lipca 2016 at 19:18

      „Dr. Jack Newman, member of the LLLI Health Advisory Council, says this in his handout „More Breastfeeding Myths”:

      Reasonable alcohol intake should not be discouraged at all. As is the case with most drugs, very little alcohol comes out in the milk. The mother can take some alcohol and continue breastfeeding as she normally does. Prohibiting alcohol is another way we make life unnecessarily restrictive for nursing mothers.”
      W pełni się zgadzam 🙂

  • Ewa
    15 sierpnia 2016 at 19:16

    Karmię – nie piję. Natomiast przeraziłam się czytając, że zwykły kefir ma więcej alkoholu (fermentacja mleka) niż Lech Free, który taki free do końca nie jest… Pomijając kapustę kiszoną i kiszone ogórki, którymi to zajadają się i ciężarne i karmiące…… Nie dajmy się zwariować, po prostu miejmy świadomość i tyle 🙂

  • anna
    22 sierpnia 2016 at 18:38

    CZyli jak wypije 2 piwka i odczekam 3 godz to mogę karmić. Waże ponad 60kg.

    • Hafija
      23 sierpnia 2016 at 08:23

      Nie 🙂

  • Karo
    24 sierpnia 2016 at 20:57

    Moja corka skonczyla 6 tyg kiedy obchodziliśmy z mężem rocznice ślubu. Wtedy wypiłam lampkę wina. Corce wtedy podaliśmy mm a ja swoje mleko odciagnełam i wylałam. Dobrze wiedziec ze nie trzeba tak robic bo niedługo rodze syn. Termin mam na rocznice ślubu wiec chyba tym razem sie nie napije ale przynajmniej wiem ze na sylwestra nie muszę szaleć z laktatorem 😉

  • Rozsądna30
    20 października 2016 at 21:36

    A ja wam powiem że raz w miesiącu robię sobie chwilę dla siebie i wypijam dwie lampki wina. Oczywiście nie karmię wtedy, mąż daje butle z mlekiem i czuję się z tym świetnie. Nie udaje matki polki, jestem kobietą i czasami potrzebuje relaksu a moim dzieciom nic to nie Zaszkodzi 😉

  • Ola
    3 grudnia 2016 at 22:03

    Mam glupie pytanie, jezeli odciagne mleko po wypiciu wina/piwa, przed uplywem tych min. 2h i zamiast wylewac wstawie je do lodowki na dzien czy dwa to moge je pozniej podac dziecku? W czasie gotowania potraw z alkoholem, ten paruje, a jak jest ze stojacym w lodowce mlekiem pk odciagnieciu? Mam nadzieje ze w miare jasno to napisalam i rozumiecie o co mi chodzi 😉

  • Paulina
    29 grudnia 2016 at 10:34

    Dla mam karmiących, które pilnują, by w ich diecie nie znalazł się ani 1mg alkoholu – wyeliminujcie też kefir, bo też może zawierać etanol. Przyjmuje się, że między 0,5 a 2%. Ten „swojski” np. od babci, z domowego gospodarstwa ma tę wyższą ilość.

    I nie piszę tego, by zachęcać do picia alkoholu podczas laktacji, ale aby zaapelować o zdrowy rozsądek!

  • Karmiąca
    7 stycznia 2017 at 23:51

    „1 promil alkoholu we krwi matki to ok. 0,4 promila alkoholu we krwi dziecka.”
    Skoro mleko powstaje z krwi, to jeśli ja mam 1 promil alkoholu we krwi i w moim mleku jest tyle samo, to dziecko wypije napój 0,001% alkoholowy. Czy dobrze myślę? To jakim cudem ma mieć 0,4 promila we krwi?

    • Malvinka
      9 stycznia 2017 at 23:40

      0.1% (1ml alkoholu czyli 25 kropel w litrze mleka) bedzie mial ten napoj, ale zasadniczo masz racje, to zdanie jest bez sensu. Tym bardziej, ze to ile alk dziecko bedzie mialo we krwi zalezy scisle przede wszystkim od tego ILE dziecko wypije.

  • Lusi
    13 stycznia 2017 at 23:06

    A czy po wypiciu Karmi teź trzeba odczekać, czy można karmic?

  • Marta
    27 stycznia 2017 at 00:35

    Zastanawia mnie tylko jedna rzecz – skąd wyliczenie ze 1 promil we krwi matki to 0,4 we krwi dziecka?… No bo przeciez 1 promil we krwi oznacza, ze w mleku jest tez 1 promil alkoholu, czyli 0,1%. To nie rozumiem jak dziecko pijąc mleko o takiej zawartości alkoholu może się dorobić 0,4 promila w swojej krwi?… Chyba żeby matka utrzymywała ten poziom alkoholu we krwi non stop w czasie karmienia i trzymała dziecku ciąg tego alko-mleka. Ale i wtedy wydaje mi się, ze to niemożliwe, żeby dziecko osiągnęło 0,4 promila. Ale może sie mylę? Jak to jest?…

    Nie zrozum mnie źle – nie agituję za piciem w czasie karmienia, ryzyko zmniejszenia laktacji samo w sobie jest argumentem, a sama praktycznie nie piję, mimo że mój ssak ma ponad rok, odzwyczaiłam się. Ale też po 6 m-cu rozszerzając dietę można dziecku podać kefir, a on może miec nawet i 0,5% alkoholu, czyli tyle co w mleku matki mającej 5 promili we krwi, czyli osiągnięcie graniczące z niemożliwością (zwłaszcza jak w takim stanie mama miałaby jeszcze karmić).

    No frapuje mnie bardzo ta kwestia.

    • Paulina
      26 marca 2017 at 22:07

      No dokładnie, mnie to też męczy i zaczynam szukać w publikacjach naukowych. W polskich raczej nic nie znajdę😯…trza za „obce” się brać😄

  • Paulina
    26 marca 2017 at 22:04

    To chyba jest coś nie tak z tym przelicznikiem😄 Hafijo, bardzo Cię szanuję i doceniam kawał dobrej roboty, jaką robisz, ale tu nie do końca się z Tobą mogę zgodzić. A przecież żele na ząbkowanie dozwolone od 3 miesiąca np. Calgel mają w swoim składzie 96% etanol. Zatem jak mleko wyprodukowane z krwii z alkoholem pochodzącym z 1 piwa mogłoby zaszkodzić dziecku? Jestem technologiem żywności i na mój rozum to jest niemożliwe…

    • Hafija
      30 marca 2017 at 21:40

      Muszę zrobić chyba update tego wpisu

    • Kasia
      31 marca 2017 at 11:38

      Dokładnie – też się nad tym głowię. Akurat mnie przekonuje dr Jack Newman, który uważa, że okazjonalne niewielkie spożycie alkoholu nie jest szkodliwe dla dziecka, i można karmić od razu po wypiciu np. lampki wina. Jak się przeliczy, jaka ilość alkoholu może przeniknąć do mleka, to są to ilości tak śladowe, że nawet w kefirze czy owocach znaleźć można o wiele więcej alkoholu.

      Zdarza mi się raz na tydzień wypić lampkę wina wieczorem. Z ostrożności robię to tylko wtedy, gdy moja córeczka już śpi – zwykle przesypia wieczorem co najmniej 4 godziny, więc alkohol powinien wyparować z mleka do czasu, aż się obudzi. To nasz mały rytuał z mężem – wspomnienie z czasów, gdy byliśmy tylko we dwoje. Nie mam najmniejszych problemów z laktacją i jakoś trudno mi uwierzyć, że od takiej ilości alkoholu miałabym mieć problemy z ilością pokarmu.

      Wydaje mi się, że najważniejszy jest umiar i rozsądek. A już zupełnie nie rozumiem podejścia fanatycznego, piętnującego kobiety nawet za picie piwa bezalkoholowego (które ma do 0,5% alkoholu). Taki rygoryzm tylko zniechęca kobiety do karmienia piersią (tak też twierdzi dr Jack). Owszem, można z alkoholu całkowicie zrezygnować, tak jak z kawy, herbaty, słodyczy, etc. Tylko po co? Opieka nad małym dzieckiem jest wyczerpująca – oczekiwanie, że matka będzie żyła w całkowitej ascezie, jest nadmiernie surowe. Ta lampka wina, podobnie jak filiżanka kawy rano czy kawałek ciasta (czy tej nieszczęsnej pizzy, którą tak piętnuje „ekspertka” ) od czasu do czasu – pozwalają na chwilę się zrelaksować, co z kolei – mam wrażenie – sprzyja dobrej opiece nad dzieckiem.

  • Marta
    24 maja 2017 at 19:55

    Co jakiś czas zaglądałam, żeby zobaczyć, czy odpisałaś na moją wątpliwość. Bardzo Ci dziękuję i czekam z niecierpliwością na update! 🙂

  • Meren
    15 lipca 2017 at 17:27

    Sprawa karmi jako zabobonu bardzo i tryguje.. Dlaczego? Bo ilekros wypije karmi na wieczor budze sie ok 1 rano z wielkimi piersiami i misze uruchomic laktator. Dziecko mi przesypia noc.. W niedziele wieczorem lubie sobie machnąc karmii..pol butelki lub cala. Nigdy wiecej. No ale u mnie naprawde pobudza.laktacje. nie wie. Co w sobie takiego ma.. Bo wczesniej probowalam syroku slodu jeczmiennego i. Nic nie dal. Sama bawaria tez nie daje efektu. Hmmm..

skomentuj

Gdzie będę niebawem

  1. Gdańsk: Karmienie piersią od A do Z – warsztaty z Hafiją

    Październik 10 @ 10:15 - 13:15
  2. Hafija w Giżycku – Laktacja od A do Z

    Październik 25 @ 18:00 - 20:00

Pobierz darmowy e-book