Nowonarodzone dziecko bezczelnie siedzi non stop przy cycku! Czyli dlaczego odruch ssania jest ważny i należy go pielęgnować.


Bardzo często wyszukiwarka kieruje do mnie z takiego klucza czytelników, a ja tak naprawdę nie mam nic na ten temat u siebie.

Wrrrróć…

Nie miałam – od dziś mam 🙂

Często mamy skarżą się na to, że ich dziecko w pierwszych miesiącach życia non stop tylko wisiałoby na piersi. 

W tych sytuacjach „nieocenioną pomocą” są bardzo często babcie, które w obawie o zagłodzenie dziecka wyrokują, że „Noworodek jest głodny daj mu butelkę„. W ten sposób cała ciężka praca wykonana przez dziecko, polegająca na stymulacji piersi idzie na marne.

Małe dziecko jeżeli jest zdrowe, przybiera prawidłowo na wadze, jest prawidłowo przystawione na żądanie, a mama ma pokarm to nie jest w stanie się zagłodzić, ba nie jest w stanie zgłodnieć.

Często kiedy poda się w takim momencie „wiszenia na cycku” butelkę malcowi ten zje ją z radością i pójdzie spać – nie dlatego że był super zagłodzony albo głodny ale dlatego że dorwał się do łatwo lecącego pokarmu i szybko wypełnił sobie nim brzuch, a jego organizm dostał informację, że oto praca nad stymulacją laktacji została zakończona można sobie odpocząć

A na prawdę stymulacja została przerwana i proces laktacji zaburzony.

W pierwszych miesiącach życia dziecka jego rozwój następuje w tempie galopującym.

Z DNIA NA DZIEŃ dziecko potrzebuje coraz to więcej pokarmu.

Aby pierś otrzymała sygnał, że „Jutro daj mi 20 ml więcej” to dziecko musi przy piersi nie tylko się najeść tym co potrzebuje ale i „dostymulować pierś” żeby na drugi dzień wyprodukowała więcej. Dzięki niepohamowanemu odruchowi ssania dziecko ma warunki do przekazania piersi tej informacji – czyli zgłoszenia zapotrzebowania na konkretną ilość mleka.

Zatykając nowonarodzone dziecko smoczkiem przenosimy to ssanie informujące pierś o wymaganej „na następne karmienie” ilości mleka na silikonowy uspokajacz i pierś nie ma prawidłowej informacji o tym co jest dziecku potrzebne. 

Ważną sprawą jest tutaj także płacz dziecka, który bardzo często jest odczytywany jako oznaka głodu.

Powodów płaczu jest wiele i potrzeba nakarmienia nie jest jedynym jego źródłem.

Niemowlęta płaczą z takich powodów jak:

  • trauma poporodowa
  • niespełnione potrzeby
  • nadmiar bodźców
  • fustracje wynikające z własnej nieporadności
  • bóle fizyczne np. ból brzuszka spowodowanym nie ilością/jakością pokarmu ale niedojrzałością układu pokarmowego dziecka z którą to rodzi się każdy człowiek i każdy z niej wyrasta
  • nuda (!)
  • dyskomfort – ubranie ciśnie, pije, drapie, metka przeszkadza, mokra pielucha, mokre ubranko, hałas, za zimno, za ciepło,

Dzieci płaczą aby rozładować napięcie i w efekcie ogromu informacji docierających do mózgu. Bardzo często właśnie na skutek płaczu pozornie „bez przyczyny” mamy zaczynają wątpić w swoje zdolności wykarmienia dziecka, skutkuje to niepotrzebnym „dopełnieniem‚ dziecka mlekiem modyfikowanym.

Płaczące dziecko, najedzone, w suchych wygodnych ciuchach, jeżeli jest mu ciepło i ma nowa pieluszkę najprawdopodobniej rozładowuje napięcie i wymaga wtedy bliskości, spokoju i ciepła rodziców. Ponieważ płacz dziecka może negatywnie wpływać na emocje rodziców warto wzajemnie się wspierać i wyręczać w uspokajaniu płaczącego niemowlaka.

Oznaki efektywnego karmienia w połogu wg ILCA

  • utrata masy ciała dziecka ok 7%
  • brak dalszej utraty wagi ciała po 3. dniu życia
  • wzrastanie masy ciała od 5. dnia życia
  • osiągnięcie wagi urodzeniowej w 14 dniu życia
  • po 4 dniu życia co najmniej 6 wilgotnych pieluch na 24h
  • słyszalne połykanie podczas posiłków (takie „kkkh”)
  • coraz mniej bolesne sutki

Oznaki prawidłowego karmienia wg ILCA

  • wytrwałe rytmiczne ssanie i połykanie z krótkimi przerwami
  • słyszalne połykanie
  • rozluźnione ramiona i ręce
  • wilgotne usta

u matki:

  • skurcze macicy lub zwiększone wydzielanie odchodów połogowych w trakcie karmienia
  • silne uczucie ciągnienia w piersiach
  • pragnienie
  • spontaniczny wypływ mleka z drugiej piersi
  • rozluźnienie i senność
  • pierś wiotczeje w tracie karmienia
  • brodawka bezpośrednio po karmieniu jest wydłużona ale nie pognieciona
Praca zbiorowa pod red. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, Mleko kobiece aktualny stan wiedzy Wydawnictwo Adam Marszałek 2008;
Hannah Lothrop, Sztuka karmienia piersią, Media Rodzina, 2011;
Karin Muss, Karmienie piersią- poradnictwo i promocja, Medpharm Polska 2008;
Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Post ten nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej karmienia piersią.
Jest to zbiór spostrzeżeń własnych oraz wyciąg z literatury.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

76 komentarzy

  • czarownica A.
    26 marca 2012 at 09:36

    Z nieba mi z tym spadłaś bo koleżanka właśnie zaczęła podawać MM synowi bo "coś ciągle głodny i tylko by wisiał na cycu". Zaraz jej linka dam 😀 Najłatwiej zatkać dziecko butelką.. Ja też czasem mam ochotę jak młoda pół godziny po nabombaniu się po uszy znowu zaczyna piąstki ssać i szukać piersi.. Ale nie ma łatwo 😀

  • agula
    26 marca 2012 at 09:44

    Bardzo dobry tekst 🙂 Fajnie utwierdzić się w tym, że dobrze się robi 🙂

  • Agnieszka
    26 marca 2012 at 10:36

    no z tym "na pewno jest głodny, daj mu butelkę" to prawda…
    Moja mama do teraz twierdzi, że uratowała Adasia od śmierci głodowej :/

  • K8
    26 marca 2012 at 10:56

    Ja jeszcze nie karmię, ale moją ciążę prowadzi rewelacyjny lekarz i dogląda mnie fantastyczna położna (niestety prywatnie, ale opieka warta swojej ceny). Już teraz wiem, że wspomniana położna (jest również doulą) pasjonuje się m.in. laktacją i słyszałam mnóstwo opinii mówiących, że "jest czarodziejką". Może komuś z Lublina lub okolic przyda się namiar:

    gabinety Terpa, Lublin – piastunka Iza Dzieniecka (konsultacje telefoniczne, w gabinecie i wizyty domowe [wizyta domowa- ok. 100 zł/ godz. i 50 zł każda kolejna godz.])

  • Happy Power Mama
    26 marca 2012 at 11:23

    często czytam Twoje posty o karmieniu piersią i muszę przyznać, że ten jest najlepszy. Koniecznie powinny go przeczytać wszystkie babcie i kobiety po porodzie, którym wciska się do ręki butelkę z glukozą (!) bo przecież nie od razu pokarm jest! Ja na szczęście nie miałam takich problemów, ale w moim gronie 80% matek karmi swoje pociechy butelką bo ich pociechy już w szpitalu dostawały MM bądź glukozę. Wrrrr…

  • kobieta przed 30. (eveleo)
    26 marca 2012 at 17:05

    no właśnie, myślę, że duże poświęcenie z naszej strony tj. wyłączność dla dziecka na samym początku przybliży nam sukces związany z karmieniem. ja karmiłam co dwie godziny, taki rytm mniej więcej wychodził po całym cyklu karmienie – aktywność – sen i mimo, że padałam na twarz, Mały był pięknie wykarmiony, zadowolony i pogodny do dziś ! Oczywiście z czasem przerwy między karmieniami się wydłużyły do aktualnie prawie 4 godzin w ciągu dnia oczywiście. uważam, że karmienie nocne jest ważne zwłaszcza w początkowych miesiącach (2 karmienia). obecnie 1 lub wcale. miałam szczęście, że do mojego karmienia za bardzo nikt się nie wtrącał, ale lubiono podglądać mnie w czasie karmienia. próbowały mądrować się te co nie karmiły wcale (mówię o kobietach 50 kilku letnich), ale krótka piłka – czasy się zmieniły i świadomość matek również kończyły dyskusję. ostatnio od własnej babci 80 letniej usłyszałam, że muszę koniecznie odstawić Małego (kilka razy powtarzałam, że ze względu na alergię w tej chwili moje mleko jest jedyne jakie mogę mu podać i zresztą chcę), bo ja nic nie jem (kilka razy odmawiałam jakiegoś tam dania babci, po czym stwierdziła, że się głodzę) i dostanę gruźlicy.

    • Mira
      12 września 2017 at 12:31

      Moje babcie (80+) okazały się zupełnie inne niż większość o których się pisze i słyszy. Jedna nie komentuje niczego, a druga powiedziała tylko: „ja robiłam tak, ale czasy się zmieniły i teraz jest na pewno inaczej” Babcie skarby. Znowuż moja mama wiecznie mi dzieci okrywa dodatkowym kocykiem, pieluchą itp, a teściowa po par ostrych wymianach zdań też już dużo się nie wtrąca.

  • ambiguity
    26 marca 2012 at 17:17

    święte słowa, dobrze, że o tym piszesz, mamie łatwo się zniechęcić bez odpowiedniego wsparcia i wiedzy

  • Maki
    26 marca 2012 at 17:24

    fajny artykul:) wlasnie-wszystkie babcie powinny go przezytac:) mi tez polecano wode z glukoza albo mleko bo "chyba jest glodny,a jaki masz kolor mleka? to faktycznie takie jakies wodniste,bedziesz musiala dokarmiac" ale nie poddalam sie i jest ok.karmie caly czas, a dlaczego w szpitalu nawet polozna dawala malemu wode zx gluzkoza z butelki? mi tlumaczyla ze jak maly nie umie zassac piersi to mu wsadzic butle z ta glukoza i za chwile wyjac i wsadzic cyca,nie wiem o co w tym chodzilo…

  • Niezła żona
    26 marca 2012 at 17:30

    To nie jest tak oczywiste gdy dziecko ma refluks. Nie można przystawiać dziecko na żądanie i pozwalać na wiszenie na cycku. Mieliśmy nakaz karmienia nie częściej niż co 3h i był duuuży problem. Chlustające Dziecko to koszmar i problem z karmieniem…

    • Kiki
      7 lipca 2018 at 20:32

      Ale przy refluksie zaleca sie czeste i male karmienia! I spuszczanie mleka przed karkieniem (by mniej laktozy bylo).
      No i polecam chuste – nasza corka strasznie protestowala przeciwko odkladaniu (nawet po odbeknieciu) i chciala byc na rekach (czyli w pionie).Przypuszczam, ze ta niechec to wlasnie efekt refluksu bo na lezaco jej wracal pokarm nawet 2h po karmieniu :/ i kaszlala i kichala. Spala tez bardzolekko i szybko sie wybudzala.
      W pionie spala z kokei dlugo i mocno. Zero kaszlu i kichania a gazy wychodzily z niej nawet tuz przed nastepnym karmieniem (espimisan troche na to pomogl)

  • Hafija
    26 marca 2012 at 17:43

    dlatego napisałam:"jeżeli dziecko jest zdrowe i przybiera na wadze oraz jest prawidłowo pozostawione", oczywiście każdy problem ze zdrowiem czy dojrzałością układu pokarmowego powinien być rozpatrywany indywidualnie. tekst pisałam z myślą o dzieciach które są bez powodu dokarmiane bo rzekomo są głodne, wiem że mogą nałożyć się inne problemy typu refluks, problemy ze ssaniem, fizjologia piersi itp.

  • Niezła żona
    26 marca 2012 at 18:00

    A z chęcią przeczytałabym coś na temat fizjologii piersi. Moje są różne pod względem wielkości i budowy brodawki. co robić jak nie można karmić jedną piersią a z czasem w druga nie wyrabia z produkcją mleka? Może warto poruszyć problemy z jakimi borykają się karmiące matki i jak bardzo trudna jest decyzja podania mm…

    • marta
      17 kwietnia 2018 at 21:07

      ja karmilam jedna piersia . od samego poczatku. da sie . mleka jest tyle ile potrzeba . wystarczy ,ze dziecko ssie .

  • Hafija
    26 marca 2012 at 18:08

    Jak coś znajdę o piersiach to napiszę.
    Co do trudności decyzji podania MM kiedy ma się mleko ale są problemy – nie neguję, że decyzja jest ciężka, są jednak takie sytuacje kiedy można i warto powalczyć o karmienie piersią / swoim mlekiem i są tez takie kiedy podanie MM jest w ogóle bezzasadne i o tym jest ten post.
    problemy są i nie zawsze jest lekko, łatwo i przyjemnie. Patrz na naszą Witaaminkę – piersią nie karmiła, ale swoim mlekiem tak. Mam znajomą co prawie rok karmiła tylko jedną piersią, a inna po 11 miesiącach od zakończenia karmienia przywróciła laktację i podaje swoje mleko.

    • Pola
      28 stycznia 2017 at 22:43

      JAK ona to zrobila? Po 11 miesiacach?!

    • Beata
      23 listopada 2017 at 16:17

      Jak przywróciła ? 😱

  • kobieta przed 30. (eveleo)
    26 marca 2012 at 18:18

    wiem o czym mówisz Hafija w tym poście, bo sama widzę jak mamy w moim bezpośrednim otoczeniu tak robią. jedna po 6 miesiącach karmienia w jednej sesji z obu piersi (naprawdę ma mało pokarmu, chyba złe przystawianie ?), druga już po 3 miesiącach karmienia i dokładnie dlatego bo dziecko płacze, więc pewnie się nie najada, a co lepsze pediatra sama podała taki pomysł z podawaniem/dodawaniem mm, bo Mała dobrze waży, ale mogłaby więcej… myślę, że brakuje tutaj poprawnej, aktualnej wiedzy na temat karmienia piersią (w tym drugim przypadku). Jeśli chodzi o Niezłą żonę, to mamy dzieci w identycznym wieku i byłam na bieżąco z jej odczuciami i sytuacją karmienia od początku. Rozumiem ją. W jej sytuacji dla Jej i Małej dobra wybór MM był dobrą decyzją i Anka to wie najlepiej. Może gdyby była z nią wyedukowana położna/doradczyni laktacyjna z prawdziwego zdarzenia to problem by nie zaistniał. Niestety były inne doradczynie…z piekła rodem rzekłabym ! ten post też mówi o nich.

  • Hafija
    26 marca 2012 at 18:25

    "dobrze waży ale mogłaby więcej"… o masakra!!

  • kobieta przed 30. (eveleo)
    26 marca 2012 at 18:55

    z takim podejściem na efekt długo nie trzeba czekać, mama coraz mniej wierzy w swoje mleko i chętniej sięga po mm. szkoda, bo jest/był potencjał.

  • Agnieszka
    26 marca 2012 at 22:20

    Wow po 11 miesiącach przywrócić laktację? Jak ona to zrobila???

  • Hafija
    26 marca 2012 at 22:22

    Laktację można przywrócić nawet po 24 miesiącach, ale to już trzeba wspomagać np hormonalnie. Po 11 miesiącach starczy laktator i praca "głową" no i trzeba chcieć :)Niestety nie ma co wtedy już liczyć na ssanie mama-dziecko tylko na butelkę/kubek

    • Anna
      28 stycznia 2018 at 15:55

      Hafija a czy jest szansa na rozkrecenie laktacji gdy dziecko ma 2 m-ce? oral na zejscie z butelki??

    • Hafija
      2 lutego 2018 at 09:18

      Jest to wykonalne jak najbradziej 🙂

  • Agnieszka
    26 marca 2012 at 23:20

    kusi mnie żeby spróbować :)… tylko że my się z laktatorem już bardzo nie lubimy po tych 7 miesiącach.

  • Kararelka
    20 maja 2012 at 21:33

    Boże, jak sobie przypomnę pierwsze miesiące karmienia to aż mnie dreszcze przechodzą.
    Dziecko non stop wisiało na cycku – nie co godzinę czy co dwie – non stop. Mała potrafiła co pół godziny/co godzinę wołać o cycka, i wisieć na nim 2 godziny, przy kryzysie zdarzało się 3 godziny… nawet do sklepu nie mogłam wyjść, bo dziecko zaraz wyło i nic nie dawało uspokojenia. W nocy spałam ok 3-4 godziny, byłam jak żywy trup. Piersi przez miesiąc miałam tak obolałe i poranione brodawki, że nawet biustonosza nie mogłąm ubrać w związku z czym mam teraz 2 zwisy a nie piersi. Z butelki Mała jeśc nie umiała(bo dobre dusze radziły nie uczyć, bo niby się odzwyczai od cyca – taaa, a ja posłuchałam), dopiero w 4 miesiącu życia po miesiącu nauki się nauczyła pić – czyli przez 4 miesiące byłam mlekodajnią, i niczym więcej. Przez pierwszy miesiąc dziecko wróciło do wagi urodzeniowej i nic więcej nie przybrała, połozna straszyła że trzeba będzie dokarmiać jak tak dalej pójdzie – tylko jak, skoro dziecior nie umiał zjeść jak człowiek z butelki.
    Wszyscy mówili, że widocznie Mała głodna. NA początku tak było, ale później już nie. Po ok 2 miesiącach nauczyła się widocznie efektywniej ssać bo zaczęła nabierać masy…a i tak ciągle wisiała na cycku. Bolał ją brzuch z przejedzenia, miałam problem z określeniem kiedy zabrać cyca żeby było dobrze, rzygała na odległość ale i tak chciała cycka… To była makabra, oczywiście smoczka też nie umiała ssać i uczyła się dużo dłużej, niż jeść z butli.
    Ale w końcu się nauczyła – a mój koszmar się skończył. Nienawidziłam karmienia piersią, nienawidziłam chwil w których musiałam córke karmić. Jak Mała nauczyła się ssać smoczek, skończył się z problemem wiszenia na piersi, jedzenie godzinami stało się abstrakcją.
    Mała jadła 5-10 minut i koniec, w międzyczasie dostawała smoka i ja mogłam zacząć żyć. Laktacja mi się unormowała, nie zanikła, a żeby koszmar nie wrócił Mała codziennie dostawała jeden posiłek butelką, odciągałam jej pokarm.

    Teraz Mała ma 7 miesięcy, ja nadal karmię piersią – postanowiłam sobie wytrwac do 6 miesiąca i odstawić, obrzydlistwo i katorga miała się zakończyć. Jak widać – nie zakończyła się, a ja dopiero po kilku miesiącach doceniam zalety karmienia piersią. Jest to wygoda i tyle, dopajam córkę wodą jak wychodzimy na długie spacery, dokarmiam obiadkami, chrupkami i deserkami – a laktacja nadal jest.

    I dopiero teraz się z tego cieszę. Dopiero teraz nie żałuję.
    A gdybym nie słuchała innych i podała dziecku butelkę wcześniej, dała smoczek – pierwsze miesiące życia mojej córki byłyby przyjemnością, a nie koszmarnym wspomnieniem.
    TEraz jak Mała wstaje 2 razy na cycka w nocy – ja się budze wyspana. Jej rekord kiedyś to 20 pobudek, na szczęście zdarza się rzadko.

    Dlatego ja się absolutnie nie zgadzam z tym, że karmiaca piersią nie powinna dawać smoczka czy podawac jedzenia butelką.
    Powinna, w razie problemów czy sytuacji w której nie będzie mogła nakarmic piersią, dziecko dostanie od tatusia/babci butelkę i po problemie.

    Ja swoje drugie dziecko też zamierzam karmić piersią, ale jeśli sytuacja się powtórzy to rzucę to w cholerę i będę karmić butelką. Drugi raz depresji przez cycki nie przezyję. 😛

    • Karola
      10 września 2016 at 11:15

      Ja mam teraz tak samo. Dociągam ja od cyca na sile po godzinie i ona płacze następna godzinę, pozniej prześpi 20-30 minut i powtórka z rozrywki.. Nie wiem czy dobrze robię ale mysle ze nie moze bon stop 4-5-6godzin byc przy cycu…:(

    • Kamag
      6 marca 2017 at 13:33

      Aż mi smutno i jakoś przerażająco czytać o tym koszmarze karmienia… Widać różnie postrzegamy macierzyństwo itp. Cóż- nic na siłę. Jednak ‚jeść butlę jak człowiek ‚ to mnie akurat rozbawiło! Człowiek jest ssakiem dlatego jest stworzony do ssania matczynych piersi. Kropka.

    • Teresa
      29 września 2017 at 02:08

      Swiete sloza, Kamag – „koszmar karmienia”… Coz, na butli tez przezyje, ale nie bez powodu nazywaja mleko matki „solid gold”. . Moj syn wisial na cycku i to byly najpiekniejsze chwile, mialam go dla siebie, a on mial mnie. Bylo cudownie, zwlaszcza ze maly byl tydzien na NICU i butelke niestety dostal, choc w szpitalu przynosilam mu kazda krople swojego mleka. Ciaglam w nocy, pamietm, ze pielegniarki dawaly mu strzykawka 50ml (tak, 50 mililitrow, bo kazda kropla mleka matki jest dla dziecka na wage zlota) Karmilam go co 2-2.5h bo tak chcial. Tez sie balam ( i teraz tez sie boje) ze moge zasnac i zrobic dziecku krzyde, ale robie co moge zeby bylly bezpieczne. Niestety, z nieznanych przyczyn, po 8 miesiacach stracilam mleko i TO byl koszmar, nie karmienie. Teraz karmie corke, miala przyrosniety jezyk, pierwsze dwa dni tak mialam poranione piersi ze krew sie lala a potem mleko szlo rozowe – po 4 dniach, do chwili podciecia 4 dni pozniej mala ssala rurke przymocowana do mojego palca, z moim odciagnietym mlekiem w pojemniczku. Po podcieciu wrocilysmy do cyca, wciaz tony problemow ale kamie – bo NIC jej tego mleka nie zastapi. Sutki bola, pieka, to od czasu do czasu zakladam oslonke na jedno karmienie i czesc – piers odpoczywa. Jak cos zostanie po jedzeniu mleka (rzadko, nie mam nawalu, jak mialy moje siostry) to odciagam i do zamrazaka na czarna godzine, a czesc do buzi 20miesiecznego synka – maly uwielbia. Dperesje i mega-dola tez miewam, mam PhD ale zamiast kariery za krowke dojna w domu robie – ale to byla MOJA decyzja zeby miec dzieci, nie ich. I to MOJ obowiazek, zeby im dac co najlepsze w zyciu i najlepszy moziwy start- a mleka nic im nie zastapi. A jak chwilami mam dosc, (kazda matka chwilami ma dosc, chocby przez 5 min, ale ma) to przypominam sobie te matki, ktore oddalyby WSZYSTKO zeby moc karmic nawet 24h na dobe – nie karmia, bo ich dzieci odeszly na zawsze – tak jak moje 4 aniolki, ktorych nigdy nie mialam szansy przytulic i dac im mleczka. KOSZMAR? Tak ale nie taki, ze dziecko chce byc ze mna, tylko taki, ze czworki moich skarbow nie moglam w moich ramionach trzymac. Dopoki bede miec mleko, bede karmic mala i podrzucac synkowi – jedynym moim koszmarem jest to, ze mleko moze sie skonczyc przedwczesnie.

    • Marta
      13 marca 2018 at 04:47

      W końcu ktoś kto nie oszalal ❤

  • Bobobebe
    17 czerwca 2012 at 22:59

    ja też wiele razy usłyszałam "daj mu butlę, placze bo jest glodny" albo "ma kolki przez twój pokarm", ale starałam się ignorować te dobre rady.Każda mama musi wsłuchać się w płacz dziecka i wtedy zrozumie co mu dolega. A tak z innej beczki świetny blog, bardzo pomocny!

  • Anonymous
    19 marca 2013 at 21:46

    Szkoda, że dopiero teraz trafiłam na ten blog-córcia ma już 3,5 m-ca – niektóre informacje przydałyby mi się dużo wcześniej, ale i teraz warto zasięgnąć nieco wiedzy. Moja Mała wisiała non stop na cycku i mimo tego przybrała na wadze jedynie 10g przez ponad tydzień po opuszczeniu szpitala. Położna poleciła podawać trochę butelki co 2 karmienie- zawsze po piersi i dzięki temu córka zaczęła przybierać na wadze a ja nadal mogłam karmić. Do tej pory stosuję karmienie mieszane, z tym że butelki ograniczyłam do 1-2/dobę. Niestety do tej pory co jakiś czas mamy problem z przyrostem masy – po każdym szczepieniu corka przestaje przybierać na wadze albo przybiera np 60g w ciągu kilku tygodni. Mimo wszystko nie poddaje się i postaram się karmić chociaż do końca 6 m-ca, nawet jeśli to będzie karmienie mieszane z przewagą butelki – wydaje mi się, że jakakolwiek ilość mojego pokarmu jest lepsza dla mojego maleństwa niż kompletne przestawienie na MM.

    • Magda
      10 listopada 2016 at 23:02

      Chcialabym sie poradzic.Moja Sara na 10 tygodni karmię ja piersią Mała odkąd skończyła 2 tygodnie placze.Dodam że jest to moje drugie dziecko i doswuadczenue w płaczu mam. Mała kocha pierś do 6 tygodnia wisiała na cycu non stop. Teraz staramy się robić przerwy jak nie śpi takie około 2 godzin gdy śpi naturalnie dłuższe. Sara śpi w nocy nawet i 7 godzin bez budzenia.Gdzie problem nasz.Malutka cała dnia placze (chyba ze śpi lub je). Część pediatrow i ja sama kilka tygodni liczyliśmy ja pod kątem kolki.Ostatnio jeden warszawski profedmsir pod kątem refluksu bez ulewania.Nic… mala płacze przeraźliwie.Grono lekarzy uważa że to przez moje mleko które jak każdego ssaka ma laktoze.Ciągle słyszę odstaw ja od piersi.Ściągaj a dwaj dwa tygodnie hydrolizat,zobacz czy to nie laktoza jej tak szkodzi . Jestem kompletnie nie gotowa na odstawienie jej od piersi. W poniedziałek idziemy na biorezonans który bardzo pomógł starszej córce przy alergii. Ile mogę czekać na cud ze przestanie płakać?jednego dnia mówię nie dam jej sztucznego drugiego gdy noszę ja i tyle od kilku godzin mówię od jutra daje bo nie dam rady…..Macie jakiś pomysł próbowałam sab simplex bobotic wodę koperkowa espumisan debridat delicol teraz dostaje halicid Control i gastrotuss.Dni bez leków tez były . Nie jem od tygodniu mleka i nic co je w sobie na ani glutenu.Starszej z biorezonans wyszła jeszcze pietruszka.

  • Hafija
    19 marca 2013 at 21:51

    Mocno trzymam za Was kciuki! Jesteś dzielna mama!! :*

  • Ania
    8 sierpnia 2013 at 22:20

    Jak zwykle super treści nam zapodajesz. Dobrze, że jesteś laktacyjna matko! :*

  • Anna
    11 lutego 2014 at 20:12

    Witam, za kilka tyg urodze i ciesze się ze tu trafilam:) oczywiście już dostałam dobre rady, bo koleżanki dokarmiaja no bo przecież mleka nie ma i sama się przekonasz… Znam teorie i będę walczyć o karmienie i mam pytanie co gdy dziecko faktycznie będę karmić co godzinę to kiedy mam wychodzić na spacer 🙂 pogoda jest chyba za zimna na karmienie i przewijanie na dworze… Proszę o poradę bo spacer tez dziecku potrzebny 🙂 no i gdzie można znaleźć jakieś tabele przyrostu wagi dla karmionych piersią skoro te z who zrobione na karmienie mm?

  • Marysia
    15 czerwca 2014 at 21:01

    Tak jest. Niestety bywa,że dziecinka nie może oderwać się od piersi bo faktycznie się nie najada- ale nie dlatego,że nie ma mleka lecz dlatego,że technika przystawienia nie jest dobra, maluszek ssie za płytko,często powoduje to u mamy ból… to oczywiście dla wielu (zbyt wielu) ludzi też jest wskazaniem do podania butli. Tymczasem jest to wskazanie do odwiedzin w poradni laktacyjnej lub u kogoś kto się na tym zna i może pomóc. Proszę o tekst również na ten temat, zachęcający mamy do poszukiwań wsparcia! Bo jeśli już mleko matki i jego profity oraz relacja z dzieckiem nie są aż tak ważne,to moze chociaż przeważy argument finansowy…????

    • Hafija
      15 czerwca 2014 at 21:04

      Marysia nie zawsze to jest wskazanie. Trzeba spojrzeć na dziecko całościowo, bo jak zdrowe, przybiera, mamie nic nie jest to nie trzeba się martwić na zapas 🙂

  • ewer
    10 grudnia 2014 at 10:58

    Tylko co zrobic jak ma sie drugie tez male dziecko i caly dom do ogarniecia?Jak trzymac przy cycu caly czas?Mimo wszystko uwazam, ze cyc powinien sie dziecku kojarzyc z jedzeniem

  • Małgosia
    4 maja 2015 at 20:56

    Witam, czy jest gdzieś wpis o tym jak przywrócić laktację? U mnie byłoby po 3 miesiącach, więc może większe szanse niż po 11 ? Mój maluszek cierpli na atopowe zapalenie skóry, wiem, że moje mleko bardzo by mu pomogło, ale jak kilka koleżanek się wypowiedziało, posłuchałam „mądrych rad” i cały mój wysiłek poszedł na nic…

  • Melaku
    13 maja 2015 at 21:00

    Droga Hafijo, mam pytanie/problem. Dwa tygodnie temu urodziłam pięknego chłopczyka przez cesarskie cięcie w 36 tygodniu ciąży. Waga urodzeniowa nie była mała, ważył 2900 g. W trzeciej dobie był największy spadek masy ciała, do 2600 g. Był też epizod z żółtaczką fizjologiczną, w tej chwili wyniki są dobre. Od tego czasu mamy przyrost masy ciała, ale… wg pediatry zbyt mały. W tym wpisie podajesz, że dziecko powinno osiągnąć wagę urodzeniową w 14 dniu życia. My dokładnie 14 dzień będziemy mieli jutro, ważenie dzisiejsze to 2880 g, więc „prawie” ją mamy, ale wg lekarza synek powinien ważyć już ponad 3 kg 🙁 Zresztą na wielu stronach internetowych sugerowany dzień powrotu do masy urodzeniowej to koniec pierwszego, a nie drugiego tygodnia. Jestem podłamana, bo pokarm mam, karmię synka co 2-3 godziny, być może on nieco przysypia, z czym walczę – a lekarz rzucił hasłem „ma pani za mało pokarmu, skoro synek tak słabo przybiera” i zalecił dokarmianie butelką. Zależy mi na kp bardzo, starsze dziecko karmiłam piersią bardzo krótko, miałam depresję poporodową. Chciałabym czuć tę bliskość z synem jak najdłużej, ale nie chcę mu zaszkodzić, jeśli się nie najada. Co robić!?

    • Paulina
      24 czerwca 2016 at 23:47

      Zaczelabym najpierw przystawiac czesciej do piersi nawet co godzine, nasza córeczka właśnie za 3DNI kończy 4miesiące i tylko to często przystawianie daje nam więcej mleczka.nie mieliśmy problemów z wagą bo mala jest małym pulchnym dzieciątkiem ale gdybym nie przystawiala czesciej blbyc może byłaby już dawno na mm. A czemu takie są długie przerwy między karmieniami??

    • Melaku
      25 czerwca 2016 at 19:30

      Paulina, ale to do mnie ta odpowiedź była? Bo, zauważ, komentarz pisałam w maju, ale zeszłego roku 😀
      Dziękuję za troskę. Synek ma już prawie 14 miesięcy i nadal się karmimy piersią. Ani wtedy, gdy to pisałam, ani nigdy potem nie podałam mu mm 🙂 Pozdrawiam i życzę wytrwałości w karmieniu!

    • Teresa
      29 września 2017 at 02:15

      Melaku, jesli jeszcze tu jestes – tak, moj komentarz kolejne poltora roku po Paulinie 🙂 Ale przeczytalam Twoja odpowied z i chcialam ci pogratulowac, e nie poszlas na latwizne. Ostatnio uslyszalam, ze kolezanka przestala karmic po 2 mcach bo „mala nie chciala piersi” Smutne. Jeszcze raz gratulacje, maly ma wspaniala mame.

  • OLA
    29 sierpnia 2015 at 11:05

    Super wpis ! U mnie jest zupełnie na odwrót… Mała piersi nie lubi. Jest tylko na kp przybiera ładnie ale nigdynie wisiała i nie wisi na piersi. Od pierwszych dni jak jest głodna to je najada się w kilka minut i nie ma opcji żeby possala choć minute dłużej. Czasem wręcz jest głodna a odwraca się od piersi 🙁 byc moze to przez szybki wyplyw mleka. Martwie sie zeby laktacja nie zaniknela od tego ze malo ssie. no ale karmie juz prawie dwa miesiące i nie zamierzam rezygnowac:)

  • Aleksandra
    30 maja 2016 at 14:48

    U mnie to samo czyli cyc non stop. Córcia ma niecały miesiąc. Śpi ładnie bo po 5-6 h. Budzi się na jedzenie pociamka z godzine i idzie spać na 3-4 a później jak się wybudzi to sajgon. Zaczyna wiszenie na cycu do wieczora i jak tylko przysnie i próbuje ją odłożyć to oczy jak pięć złotych i znowu cyc. Jak odkładam bo chce do WC czy coś zjeść to ryk. I tak do nocy. Piersi to mam tak wyssane ze aż miękkie i znowu się denerwuje ze musi bardziej pracować bo nie leci jej za szybko. Smoczka nie chce a mm nie dostanie non póki co przybiera na wadze i wszystko jest prawidłowe. Czy to wiszenie kiedyś minie bo momentami psychicznie wymieniam a jestem z nią samą jak mąż w pracy

    • Kasia
      10 lipca 2016 at 19:24

      Aleksandra, mam identyczna sytuacje ze swoja 6 tygodniowa córeczka. Chciałam zapytać jak u Ciebie rozwinęła sie sytuacja, bo Twoja córcia jest jakiś miesiąc starsza od mojej, a ja sie zastanawiam kiedy ten koszmar sie skończy 🙂 strasznie nazywać kp koszmarem, ale niestety tym wlasnie dla mnie jest obecnie 🙁

    • Karola
      10 września 2016 at 11:53

      Hej ! I ja tez mam to samo..! Jak sytuacje najlepiej rozwiązać? Ja swoją mała przetrzymuje przynajmniej z półtorej godziny bez cyca i dopiero przystawiam znowu ale ile sie płaczu i krzyków nasłucham to tylko ja wiem..:( jak najlepiej zrobic żeby odzwyczaić ja od ciagłego cyca? Żeby chociaz na chwile sama przysnęła w ciagu dnia?

    • Jo
      13 lipca 2017 at 19:01

      I jak się historia skończyła? Ja mam teraz to samo. Synek ma 5 tygodni i nigdzie mnie nie puszcza…

    • Lena
      24 lipca 2017 at 17:14

      i jak historia sie skonczyla? bo teraz mam to samo z moja 5-tygodniowka i zastanawiam się czy to zawsze bedzie tak wygladac…

  • Mary
    30 maja 2016 at 15:27

    Mam 4 tygodniowe dziecko, wcześniej jadl co 2h a teraz potrafi co godzinę, co pól, ogólnie wydaje mi sie zdrowy, nie ma zbyt często kolek, regularnie sie wypróżnia, jest bardzo silny. Ale tez się martwię czy coś jest nie tak… Naczytałam się Zaklinaczki dzieci, że powinien dzieciak ssać dłużej i potem wytrzymywać dłużej bez cyca, ale nagle przestało to działać i zaczęłam myśleć czy może faktycznie nie mam za malo mleka 🙁

  • Kingajg
    18 listopada 2016 at 18:43

    A moja 90 letnia babcia zawsze powtarza ze karmienie piersią to fundament na całe życie 😊

  • atallanta
    24 listopada 2016 at 23:45

    Do Magdy mamy Sary (nie mam guzika „odpowiedz” pod Twoim postem) – czytałaś coś kiedyś o syndromie 4 trymestru? Koleżanka miała to samo ze swoim synem. Pomogła im metoda 5S (stulić, spionizować, szumieć, skokołysać, smoczek). Może Sara też ma trudny okres adaptacyjny po ciąży?

  • Justyna
    26 listopada 2016 at 08:04

    Witam, ‚odkopalam posy’ -bardzo fajny i pomocny wpis. My się karmimy wyłącznie piersią od urodzenia (3,5 m-ca). Corcia czasem chce zjeść co 3h, czasem co 1h, czasem je 3min, czasem 45 min, a ja przestawiam Ją kiedy chce i ile chce, bo czuję, że tego potrzebuje i tak jest dobrze. Na wizycie patronazowej położna kazała mi Córkę ‚ustawić’, zeby w dzień jadła co 2,5h, a w nocy co 3h, nie krócej niż 20 min. Zapytana w jaki sposób, powiedziała, że ‚wytłumaczyć i przetrzymać’. Nie miałam zamiaru w żaden sposób dziecka ustawiać, więc podziękowała położnej za dalsze wizyty i robimy po swojemu. Mam tylko pytanie – co oznacza ‚pognieciona’ brodawka bezpośrednio po karmieniu? Kilka razy taka miałam. Dziękuję, pozdrawiam 🙂

    • Ewelina
      25 kwietnia 2017 at 16:43

      Zabijają mnie położne o tak rozległej wiedzy. Co oznacza wytłumaczyć i przetrzymać? Ja moich 2 synków karmiłam piersią, pierwszego 16 miesięcy, drugiego 10, sam zrezygnował, ale jeszcze przez 2 miesiące dawałam mu odciągnięte mleko i powiem ci, że najgłupsze rady dostawałam właśnie od położnych na wizytach patronażowych. Za 3 tygodnie rodzę 3 synka i najchętniej zrezygnowałabym z wizyt tych uroczych kobiet, bo coś czuję, że ja bym ją mogła więcej nauczyć o karmieniu dzieci, a przyjdzie i tylko mnie zirytuje.

  • Anna
    28 stycznia 2017 at 21:32

    A co jeśli jest odwrotnie. Od południa córka tak śpi, że wybudzana i tak nie ma ochoty possac piersi. Oczywiście dostałam od położnej butle i dokarmic. A już tak ładnie mleczko leciało mimo wczorajszego porodu przez cc.

  • Mary
    29 stycznia 2017 at 11:22

    Moja córa właśnie tak wisi od urodzenia…czyli od miesiąca. W związku z tym mam inne pytanie bo ona je non stop. Czy można przekarmiać dziecko piersią?

  • Mary
    29 stycznia 2017 at 20:21

    Do Magdy mamy Sary u nas to samo…wszystko przez witaminę D.
    Po kilku dniach od odstawienia spokój.

  • melania
    20 lutego 2017 at 17:49

    Nie zgodzę się, że zawsze „wiszenie na cycku” oznacza potrzebę stymulacji produkcji mleka. Są dzieci, które po prostu lubią ssać pierś i jeśli się je przyzwyczai do tego, że dostają ją kiedy chcą, to narobimy sobie problemów (koleżanka tak robiła, i co – dziecko ma już 6 miesięcy i w ciągu dnia dalej chce cycka co 15 minut, a w nocy kilkanaście razy!). Dlatego ja dałam sobie spokój z karmieniem na żądanie – bo moje dziecko chciało ssać dosłownie non-stop, każde odstawienie od cycka powodowało wręcz nieziemski płacz – byłam wykończona psychicznie i fizycznie. Powoli zaczęliśmy z mężem przyzwyczajać dziecko do jedzenia co 3 godziny, a w nocy raz. Nie było to łatwe, ale się udało – teraz dziecko między karmieniami jest spokojne, bawi się lub śpi (tak, często z tym „strasznym” smoczkiem w buzi), przybiera na wadze jak powinno, a ja w końcu mam czas zrobić obiad, wziąć prysznic, czy się pogimnastykować.

  • Ada
    24 czerwca 2017 at 08:56

    U mnie od narodzin malego byly problemu z karmieniem z piersi dzien noc walczenie z laktatorem, krwawiace brodawki, bolace piersi po tygodniu udalo sie pobudzic laktacje ale to dopiero poczatek . do 4mcy zycia bylo jedzenie z piersi co 5,10,15 gora 30 minut non stop. Jedynie w nocy troche sporadyczniej. Do tego dziecko chcialo byc caly czas na rekach co kladlam to placz. I tak nosilam, przytulalam, karmilam, ledwo zylam..zero smoczka, zero butelek, zero mm, po 4mcach dziecko jadlo juz co godzine . Teraz ma 9mcy jest mega szczesliwym i otwartym dzieckiem. Na rekach malo chce byc tylko chodzic, bawic sie i raczkowac. Jestem szczesliwa ze nam sie udalo. 3mam kciuki za inne nie poddawajace sie mamy! Naprawde warto!

    • Asia
      19 stycznia 2018 at 11:45

      Ada, wlasnie zostalas moim natchnieniem 🙂 nie dalam rady z pierwsza corka, teraz przechodze to samo z druga… do tego starsza siostrzyczka (rok i 8 miesiecy) nie ulatwia nam tego wyzwania bo tez potrzebuje mojej uwagi 😉 w 4 dobie po porodzie ciagle prawie nie mam mleka… tylko sie martwie zeby coreczce krzywdy nie zrobic jak bedzie ciagle glodna po kropelce jadla…

  • Klaudia
    24 czerwca 2017 at 09:00

    Pierwsze 2 tygodnie życia mojej còrki spedzilam w łòżku, bo byłam obolała i chciałam rozkrecic laktacje i tak sonie leżałyśmy. W szpitalu usłyszałam, że mam wklęsłe brodawki i dlugo nie pokarmie, a ja sie uparłam i jakoś moja córka jutro kończy 2 miesiąc i przybiera ponad „norme”.

  • Paula
    11 października 2017 at 14:08

    Dziewczyny, mi położna dzień po porodzie powiedziała ,że jie wykarmie syna ,bo mam niedoczynność tarczycy i że i tak będę skazana na mm, wiecie co jej powiedzialam ? „Jeszcze zobaczymy” dziś mały kończy 3 tygodnie , przybrał 1kg i ma się świetnie-tylko na piersi od urodzenia. Nie dajcie się, wierzcie w siebie 🤗

  • Agnieszka
    20 października 2017 at 00:14

    Hafijo! Czy nadal można się z Tobą kontaktować online? Nie chodzi mi o poradę laktacyjna (mam kontakt z cdl) ale raczej o rozwianie wątpliwości i może troche pocieszenie i podniesienie na duchu 🙂

  • Aneta
    24 października 2017 at 23:27

    U nas z pierwszą córka nie było łatwo na początek wklęsłe brodawki ale dzięki boshe ktoś wymyślił coś co nazywa się silikonowe nakładki na sutka dzięki temu karmilam córkę ponad rok piersią! Potem mala dużo płakała okazało się że nadmiar bodźców oraz ataki płaczu wywołane były jeśli ktoś oprócz mnie lub męża miał ją na rękach i zostawił jej inny zapach niż rodziców! Dziwne? Dopiero ostatnio dorwalam artykuł o tzw. High need baby polecam! Ale wracając do laktacji leżałam z nią ponad pół roku w łóżku karmiac 24 na H opłaciło się! Dziś mała kończy dwa latka i chorowała tylko raz. Jestem w trakcie karmienia drugiej córki i tym razem nawet położnej w szpitalu się oberwalo za propozycję dokarmienia. Mała ma 7 mscy i kocha KP. Mamy nie poddawajcie się!

  • Agnueszka
    16 lutego 2018 at 22:12

    Dzien Dobry, od okolo.2.tygodni mam wrazenie, ze moje dziecko nie do konca sie najada… maly obecnie ma 5 tygodni, od momentu narodzin przybral na wadze okolo.700g. Wedlug lekarki jest to prawidlowy wynik. Dziecko robi okolo 4-5 duzych kup, ale mam wrazenie, ze caly czas jest glodny… wieczorem i w nocy latwo i szybko zasupia, budzi sie co 4-5 godzin na karmienie. Jednak w dzien je bardzo dlugo, czasem karmie go nawet godzine, a on po odstawieniu od piersi i tak placze jakby nie jadl.nie wiem jak dlugo…. czasem uda mi sie go czyms zajac na okolo pol godziny, po tym czasie pojawiaja sie od nowa oznaki glodu jak poszukiwanie piersi. Dzis od 9 do 13 jadl prawie caly czas…. gdy tylko musialam go odstawic, by zjesc sniadanie, czy napic sie czegos, maly plakal jakby go obdzierano ze skory …. zrozpaczona ta sytuacja podalam mu butelke… rzeczywiscie byl glodny, momentalnie sie uspokoil…. nie wiem jak sobie poradzic z ta sytuacja… w zasadzie nie moge niczego zrobic, poki jestem saama w domu…. wydaje mi sie, ze mam duzo pokarmu, w nocy gdy sa dluzsze przerwy w karmieniu piersi sa wrecz obolale od ilosci pokarmu. Czy to normalne? Jest jakis sposob by sobie z tym poradzic, czy zmobilizowac dziecko do efektywniejszego ssania?

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

  • Malwa
    9 marca 2018 at 17:17

    Mój Mikołaj ma niecałe 3 tyg i właśnie ciągle by wisiał na piersi. Pani artykuł otworzył mi oczy i w końcu ktoś mi to wyjasnil . Super ! Dziękuję bardzo :))

  • Ewelina
    20 marca 2018 at 21:09

    Tylko jak ,,zmusić ” dziecko żeby stymulowało, jak po etapie samoczynnego wypływu dziecko się wierci, kręci, ciągnie za sutki, a mleka coraz mniej.

  • Eve
    17 kwietnia 2018 at 20:41

    A co jeśli dziecko nie je bezpośrednio z piersi tylko przez nakładki na brodawki, a teraz przez smoczek od butelki? Córka ma 2 tygodnie o w ogóle nie mogę jej nauczyć chwytania brodawki, odruch ssania bardzo dobry. Jak wtedy wygląda produkcja pokarmu? I w ogóle czy to jest choć trochę dobry sposób?

  • Aga
    18 kwietnia 2018 at 07:32

    Moja laktacja to bajka…dziecko jak z bajki…Nie miałam żadnych problemów, no może poza gwałtownym początkiem laktacji ale trwało to jeden dzień. Dziecko praktycznie spało całą dobę, karmiłam co 4-5 godzin. Ssała 8-10 minut ale nakazała się, przybierała prawidłowo, szybko zaczęła przesypiać noce, teraz ma 5 miesięcy i już co najmniej od dwóch śpi po 7-9 godzin. Bajka. Martwi mnie tylko to, że od pierwszych dni po porodzie jestem chora…bez przerwy od 5 miesięcy, nie czuję żadnego smaku ani zapachu, nie śpię po nocach bo mam katar! Zastanawiam się czy ma to związek z laktacją. Czy to, że karmienie obniża odporność i osłabia organizm to prawda?

  • Beata
    18 kwietnia 2018 at 09:52

    Wszyscy kazali dac butelke
    Uparlam sie i przez trzy miesiace nie robilam Nic innego tylko lezalam i karmilam malego piersia.
    Przybieral na wadze ale bardzo wolno. Ciagle plakal, marudzil. Caly czas mialam nadzieje ze laktacja się rozkreci. Maly nie spal nigdy dluzej niz godzine. Po 3 miesiacach zaczelam dokarmiac bo bylam juz wykonczona. Dziecko zaczelo się usmiechac, spac cala noc i w dzien tez dluzsze drzemki. Teraz ma 5 miesiecy. Rano zawsze karmie piersia bo tylko przez noc zabiera się tyle Pokarmu zeby starczylo mu na jakis czas. A w dzien raz butelka a raz piers.

    • wiesiołek
      26 maja 2018 at 14:12

      Może jakiś prolaktan żeby laktację rozkręcić? Bo skoro masz go tyle tylko po nocy, to jest go ewidentnie za mało 🙁

  • Marzena
    30 kwietnia 2018 at 02:57

    Karmie córkę od 4miesiecy. Nauczylyśmy się już współpracować:) niestety ciągle odczuwam ból brodawek. Czasem mam takie uczucie, jakby włosa, badź skóre ciagneła. Podobnie jak nie trafia w sutek i zaczyna ssać otoczkę. Martwilam się,, że zacznie się to co na poczatku.. Jednak stan bolowy jest rownomierny. Wargi dobrze uklada. Często zdarza się, że mnie przygryza. Boje sie jak to będzie z ząbkami. Jak moge wyeliminowac ten ból? Sa jakies metody, żeby dziecko spokojniej jadło i nie przygryzało? Twoje artykuły, bardzo mi pomagały i pomagają. Dzięki za nie:)

  • Kasia
    27 maja 2018 at 19:50

    Jejku, jak mi żal, że nie trafiłam na trening tekst (i całą stronę) przy pierwszym dziecku 🙁 Nasza przygoda z karmieniem piersią skończyła się wtedy w 6 m.ż. 🙁 Bezradna, zmęczona, bez siły wtedy podałam mm 🙁
    Na szczęście teraz czytam, chłonę, czerpię wsparcie wirtualne i karmię synka 4 miesiąc i wszystko wydaje się być na dobrej drodze.
    Dziękuję za ten tekst!

  • Monika
    29 sierpnia 2018 at 14:23

    Ojtam zaraz bezczelnie. może jest głodne, mozż potrzebuje ciepła mamy a może mama ma za mało pokarmu i dlatego ściąga sobie na bieżąco. U mnie był kłopot z ilością pokarmu, ale to się rozwiązało po prollaktanie, ale i tak mała lubiła sobie poleżeć przy piersi od czasu do czasu.

skomentuj