Początek karmienia piersią to najbardziej wrażliwy czas stabilizacji laktacji. Żeby uruchomić swoje piersi do laktacji nie potrzeba hartować brodawek w ciąży, nie trzeba pić herbatek i suplementów.

WPIS AKTUALNY 2025

Noworodki w czasie stabilizacji laktacji (6-8 tygodni) powinny być karmione na żądanie. Na żądanie oznacza responsywnie – wtedy, kiedy mama i dziecko czują, że jest im to potrzebne np. dziecko komunikuje głód – wtedy jest to na żądanie dziecka, lub jak piersi mamy się przepełniają – wtedy jest to na żądanie mamy.

Dziecko najlepiej jak ma swobodny dostęp do piersi i jak najczęściej doświadcza dotyku skóra do skóry. Noworodki i małe niemowlęta karmią się wtedy, kiedy są głodne i wtedy, kiedy potrzebują być przy piersi, a nie kiedy każe im zegarek. Oprócz karmień odżywczych mają też karmienia nie odżywcze, kumulują karmienia oraz mają okresy wzmożonej stymulacji laktacji.

Zobacz w jakiej pozycji będzie ci wygodnie TUTAJ

Dzieci w okresie wyłącznego karmienia piersią mogą zgłaszać się do piersi częściej niż co 3h – i zwykle tak robią, a karmienie może być krótsze lub dłuższe niż “przepisowe” 15 minut.

Niemowlęta, które są przy piersi dłużej i te które są krócej, jeżeli karmienie jest efektywne, otrzymują na dobę taką samą ilość mleka i taką samą ilość tłuszczu w mleku. Dziecka nie trzeba “przetrzymywać przy piersi” żeby zjadło bardziej kaloryczny pokarm, ani ograniczać karmienia, żeby “nie przekarmić”. Aktualna wiedza na temat karmienia dzieci pokazuje, że te tabelki wymyślone na początku XX w nie są adekwatne do naturalnego sposobu karmienia niemowląt ludzkich.

Ponadto ludzie należą do ssaków noszących swoje młode a ich system produkcji mleka jest nastawiony na częste karmienia, częściej niż co 4 h. Takie ssaki jak ludzie produkują pokarm o niskiej zawartości białka i tłuszczu co ukierunkowuje na sposób karmienia – częsty i na żądanie malucha. Sztywne ramy czasu karmienia negatywnie wpływają na proces karmienia piersią oraz przyrosty dzieci.

Badania pokazują, że dziecko może zjeść ok. połowę potrzebnego pokarmu już w 2 minuty, a w 5 minut nawet i 80-90% potrzebnego pokarmu. Karmienie może wg UNICEF trwać od 5 do 45 minut (chociaż niektóre źródła mówią o tym, że może trwać nawet i 67 minut). Ważne jest to, że jest to średnia -czyli długość karmienia jest rozłożona w ciągu dnia różnie.

Średnio możesz założyć, że:

  • Jedno karmienie to karmienie z jednej, dwóch (sparowane karmienie) lub “trzech” piersi (skumulowane karmienie) jeżeli nie minęło 30 minut.
  • Jeżeli między jednym a drugim karmieniem minie 30 minut jest to już kolejne karmienie.

Karmień w czasie doby może być od 7 do 16. Najbardziej popularna “norma” to CO NAJMNIEJ 8-12 aktywnych karmień odżywczych. I znowu – to jest pewna średnia i jest zależna od wielu zmiennych.

Co jest istotne w pierwszych dniach karmienia piersią, dlaczego jest to istotne? Dlaczego warto karmić w nocy noworodka, dlaczego warto pozwolić mu wisieć na piersi?

Nie po to, żeby pojawił się nawał!  Nawał jest zjawiskiem fizjologicznym i pojawia się zawsze około 2-3 dnia u zdrowych kobiet, których poród przebiegał bez komplikacji. Wiele kobiet karmiących swoje dzieci na żądanie może nawet nie zauważyć, że nawał już był, po prostu mleka jest więcej.

Z czym kojarzy się nam nawał?

Z wielkimi, nabrzmiałymi piersiami, z bólem, z gorączką, z kapustą… Coś pominęłam?

Nawał to sterowane hormonami zwiększenie produkcji mleka po porodzie – ja lubię o nim mówić „napływ mleka” bo ta nazwa lepiej odzwierciedla to co się w ciele mamy dzieje. Ponieważ jest on związany właśnie ze skokiem hormonów odpowiedzialnych za laktację, to u zdrowej kobiety, u której nie ma czynników ryzyka niedoboru i która urodziła dziecko pojawi się zawsze, czy przystawia one je do piersi czy nie. Brak nawału jest niepokojący (ale uwaga brak nawału to brak zwiększenia się ilości mleka, brak uczucia wzbierania w piersi, a nie brak bolesnych obrzęków, czy zapaleń, zatkanych kanalików).  Tak, napływ pokarmu jest wynikiem gry hormonalnej więc bywa, że pojawia się u kobiet po poronieniu lub porodzie zakończonym śmiercią dziecka.

Fizjologiczny nawał nie musi być bolesny i traumatyczny ani nawet zauważalny. Odczuć możemy jedynie większą produkcję, szybszy wypływ, więcej mleka wylewającego się z jednej piersi, kiedy karmimy z drugiej, lekkie obrzmienie – napęcznienie piersi. Bolesne obrzmienie, twardość, zaczerwienienie, opuchlizna mogą się wcale nie pojawić.

Wiele mam pierwszy nawał po prostu przechodzi, jako granicę między porodem i obecnością niewielkich ilości siary, a momentem kiedy pojawia się większa ilość mleka i to jest ich jedyne doświadczenie nawałowe. Pokarmu jest dużo i dziecko zjada tyle mleka, ile chce i potrzebuje. Jeżeli karminy według potrzeb dziecka, jeżeli przystawiamy do piersi często, jeżeli karmienie jest kierowane przez dziecko, to nawał jest tylko momentem przejścia a nie bolesnym doświadczeniem. Dziecko będzie gotowe na nadchodzące zmiany w ilości pokarmu i sprawnie się z nimi upora.

Dlaczego więc ważne jest częste karmienie od razu po urodzeniu dziecka, skoro nawał i tak przyjdzie?

Sekret kryje się w systemie produkcji mleka.

Zacznijmy od tego, że mleko zaczyna się już tworzyć w ciąży około 18-20 tygodnia. Jest to proces, który jednocześnie jest wyhamowywany przez progesteron i estrogen – hormony ciążowe, które mleczną fabrykę trzymają w ryzach. Ale już wtedy komórki wydzielnicze w piersi są gotowe, prolaktyna czeka w blokach i niewielkie ilości siary pojawić się mogą na szczycie brodawki.

Potem rodzi się człowiek i początek karmienia piersią jest zależny od hormonów.

Nagły skok hormonów związany z urodzeniem łożyska, uruchamia produkcję mleka. Spada progesteron i estrogen a do akcji wkracza prolaktyna. Produkowana w przysadce mózgowej prolaktyna (mleko jest w głowie) współpracuje m.in. z insuliną i kortyzolem żeby ruszyła produkcja pokarmu.  To one dają kopa piersiom, żeby pojawił się nawał.

Ale, ale… Dziecko też jest potrzebne. Ssanie piersi, a dokładnie stymulacja otoczki powoduje pulsacyjne wydzielanie się prolaktyny w odpowiedzi na ssanie. Dziecko, jak pewnie wiecie, ssie tak trochę „pulsacyjnie” i te impulsy są sygnałem dla przysadki, która uwalnia hormon takimi samymi pulsami jak dziecko ssie pierś – dziecko przestaje ssać nie ma impulsu. 

Ilość prolaktyny spada w czasie trwania laktacji, ale nadal ssanie „uwalnia” ją z przysadki. Koło 10 dnia po porodzie dziecko zaczyna prowadzić proces karmienia piersią.

Ale teraz najciekawsze.

Zanim minie pierwszych kilka dni po porodzie, to w pierwszym etapie karmienia piersią ilość rozbudzonych receptorów prolaktyny jest zależna od ssania dziecka. Im więcej dziecko ssie piersi, im lepiej jest przystawione, im więcej otoczki ma w buzi, tym więcej receptorów w piersi się uaktywnia. 

Im więcej aktywnych receptorów w piersi, tym silniejsze i efektywniejsze wychwytywanie prolaktyny do laktocytów. Częste opróżnianie piersi pobudza tworzenie się nowych laktocytów i zwiększa liczbę receptorów hormonalnych na już istniejących komórkach. 1

Oto sekret, dlaczego dziecko musi wziąć do buzi jak największą część otoczki. Po to, żeby uwolnić prolaktynę w jak największej ilości.

W rezultacie oznacza to więcej mleka w późniejszym okresie. Na jak najlepsze zmobilizowanie wszystkich receptorów kobieta i dziecko mają kilka tygodni. To kluczowy okres, który często decyduje o tym, jak przebiegnie laktacja.

Zobacz co zrobić jeżeli wydaje ci się, że masz za mało mleka TUTAJ

Pewnie nie raz czytaliście o tym, że po 3-4 miesiącu znikło komuś mleko.To nie przypadek. Jeżeli nie rozbujamy w okresie stabilizacji laktacji naszego gruczołu, to po tym czasie laktacja jest zależna wyłącznie od impulsów, jakie daje dziecko – czyli od ssania i opróżniania piersi.  Początek karmienia piersią jest ważny w tym kontekście. Mało ssania w okresie noworodkowym = mało uaktywnionych receptorów w piersi = mało mleka w okresie późniejszym = słabsze odbieranie bodźców. 

Nie oznacza to, że powrót do piersi po tym czasie jest niemożliwy – jest, ale jest trudniejszy i może wymagać dodatkowego zaangażowania (odciągania, przyjmowania suplementów wzmagających laktację, konsultacji laktacyjnych)

Jak działa uwalnianie prolaktyny?

Kiedy dziecko ssie pierś, to ta stymulacja jako informacja, że dziecko potrzebuje mleka, przekazywana jest neuronem aferentnym (czyli czuciowym), przy pomocy neuroprzekaźnika (glutaminian) do rdzenia kręgowego. Następnie z rdzenia kręgowego przy pomocy kolejnego neuroprzekaźnika (noradrenalliny) przekazywana jest informacja do podwzgórza w mózgu. W jądrze łukowatym podwzgórza następuje zahamowanie sygnalizowania dopaminy (inhibitora prolaktyny) a w jądrze przykomorowym następuje wzmocnienie sygnału dla TRH, co prowadzi do wzrostu wydzielania z przysadki prolaktyny. Prolaktyna dociera do piersi i rozpoczyna stymulację produkcji.2

Bez ssania nie ma mleka.

Bardzo dobrze psują nam tą aktywność rozbudzającą piersi porady nieprofesjonalne w stylu – dokarmiaj, dopajaj, podaj wodę z glukozą, daj dziecku pospać, nie budź, dziecko grzeczne przesypia sześć godzin itd. itd. Początek karmienia piersią, to czas kiedy te rady trafiają na podatny grunt naszych emocji, ale też kiedy mogą najbardziej zaszkodzić.

Wszystko, co zabiera nam dziecko od piersi, odcina buzię dziecka od brodawki i ogranicza stymulację na początku laktacji, podcina jej skrzydła. Wróćmy do karmienia. Mówi się często, że dzieci śpiochy to takie już są, tak już mają i nie trzeba ich wybudzać, jeżeli w nocy przesypiają 6 godzin z rzędu. Ale, jest powód, dla którego karmienie w nocy jest istotne.

Ssanie piersi przez dziecko, pozwala ustalić wysoko podstawowy poziom prolaktyny we krwi (dużo receptorów, duża produkcja mleka). Im więcej prolaktyny tym bardziej aktywne receptory. Prolaktyna ma swój naturalną zwyżkę w nocy. Mamy, które chcą, żeby poziom prolaktyny utrzymywał się wysoko, żeby produkcja po trzech miesiącach była nadal rozkręcona, a mleko płynęło wartko, karmią dzieci często w nocy.

Tak, nocne karmienia są bardzo ważne na początku, nie tylko dla dziecka, ale i dla całej machiny produkcyjnej znajdującej się w organizmie matki. Nie jest to wesoła wiadomość dla mam śpiochów.

Czy na początku życia warto wybudzać dziecko do karmienia? Przynajmniej w okresie noworodkowym zadbajmy, żeby w nocy były co najmniej dwa karmienia.

W pierwszych 6-8 tygodniach karmienie nie powinno być rzadsze niż co 3h. Czas między karmieniami liczymy od początku jednego karmienia do początku kolejnego. Może natomiast być częstsze i jest to normalne. Sporadycznie może zdarzyć się w tym czasie jedna dłuższa przerwa max. 5h. Kluczowe jest słowo sporadycznie oraz jedna. Regularne i częste długie przerwy są czerwoną flagą. Jeżeli dziecko tak śpi co noc to należy wykonać ewaluację wskaźników skutecznego karmienia.

Bardzo często tzw. “grzeczne dzieci”, “pięknie” przesypiające w okresie pierwszych tygodni życia 5-7h to dzieci, które potem – zaliczają spadki na siatkach, mają problemy z przybieraniem na wadze, mama ma w ciągu dnia dużo skumulowanych karmień i koło 3 miesiąca zaczynają się schody w utrzymaniu karmienia piersią.

Noworodki, które w okresie pierwszych dni mają mniej karmień niż 8-12 przybierają na wadze wolniej niż powinny w 15 dniu życia i po 6 tygodniach.

Niemowlęta przystawione do piersi w ciągu pierwszych 2 godzin po porodzie, w czwartej dobie życia przyjmują o 54% więcej pokarmu niż te, u których karmienie piersią rozpoczęto później i częściej kontynuują karmienie piersią w czwartym miesiącu życia3

Są też różnice w karmieniu dziecka piersią i odciąganiu mleka. Przy piersi zawsze efektywniejsze będzie dziecko, zawsze będzie ono lepiej uruchamiało receptory, zawsze jego ślina, widok, ciepło i dotyk będą służyły, jako narzędzia do budowanie efektywniejszego karmienia naturalnego niż laktator.

Czy to przy nawale, czy przy wspieraniu produkcji mleka, czy w pierwszych miesiącach zawsze najpierw wybierajcie dziecko – nie laktator. Współpracujcie z dzieckiem i zaufajcie mu – ono wie, co robi, kiedy trzeciego dnia i w trzecim tygodniu i w trzecim miesiącu lubi sobie posiwieć na mamie.

  1. Wambach, K., & Spencer, B. (2025). Breastfeeding and human lactation.
  2. Kariyawasam, K. P., Somaratne, G., Dillimuni, S. D., & Walallawita, U. (2025). Comparative Analysis of Breastfeeding and Infant Formulas: Short‐ and Long‐Term Impacts on Infant Nutrition and Health. Food Science & Nutrition, 13(9). https://doi.org/10.1002/fsn3.70788
  3. Wambach, K., & Spencer, B. (2025). Breastfeeding and human lactation.

Kategoria:

karmienie piersią,