Dzisiaj chcę napisać o mleku kobiecym i o tym, jakie są różnice w jego składzie w porównaniu z mlekiem sztucznym.

Jest to temat bardzo często poruszany w rozmowach o sposobie żywienia dzieci. To, co tu taj napisze nie jest skierowane przeciwko matkom, ani dzieciom. Nie ma na celu pokazać, kto jest tutaj lepszy i lepiej opiekuje się dziećmi i komu bardziej zależy. Ten wpis, mam nadzieję, będzie narzędziem edukacji dla niezdecydowanych i poszerzy świadomy wybór. Nie każda kobieta, mimo chęci da rade karmić piersią – nie jest to wina piersi, ani matki. Jest to wina braku wsparcia i wiedzy, w niewielkiej części tylko naszego ciała. Opowiadanie o mleku matki, które zamienia się w wodę po roku albo o tym, że mleko mamy i mleko sztuczne to to samo, albo prawie to samo jest bzdurą i kłamstwem wobec nas – kobiet i matek.

Jak zawsze muszę napisać, że uważam i stoję na stanowisku, że kobietom należy się prawda a nie kolorowe obrazki i uśmiechy oraz głaskanie po głowie. Wiedza jest skarbem i pozwala nam czynić nasze życie lepszym i zdrowszym. Jeżeli podjęłaś wybór o karmieniu sztucznym i był to wybór świadomy to nie sądzę, że to, co napiszę będzie dla ciebie zaskoczeniem. Jeżeli będzie, to wiedz, że gdzieś ktoś nie powiedział ci prawdy o karmieniu sztucznym lub naturalnym i masz prawo być wściekła na tych, co ci nie pomogli lub naopowiadali głupot.

Jeżeli w jakimś stopniu nie przerobiłaś tego, że nie mogłaś karmić, albo że zostałaś źle pokierowana przez kogoś innego to nie warto żebyś denerwowała się tym wpisem.

Przejdźmy jednak do meritum. Mleko sztuczne nie jest podobne do mleka kobiecego.

Mleko sztuczne jest tylko produktem naśladującym pokarm matki.  Wiele mówi się o tym, że mleko sztuczne zawiera tylko martwe składniki mleka, a żywe są jedynie w mleku kobiecym. To prawda, ale nie do końca. Martwe składniki mleka kobiecego nie są takimi samymi martwymi składnikami, jakie są w mleku sztucznym. Co to znaczy?

Dla przykładu: DHA w mleku mamy to nie jest to samo DHA w mleku sztucznym. DHA z mleka mamy działa inaczej niż DHA w mleku sztucznym.

Mleko sztuczne jest wystarczającym pokarmem dla dzieci, które nie mogą być karmione piersią, ale w porównaniu z mlekiem kobiecym jest ono nadal produktem uboższym zarówno o składniki żywe jak i o jakość składników martwych. To nie jest news z ostatnich dni. To wiedza znana już 30 lat temu, kiedy powstawał kodeks marketingu mleka sztucznego.

Bardzo często poruszane są w dyskusji o wartości mleka mamy albo o badaniach, które porównują mleko kobiece ze sztuczną mieszanką wątki, jakości mleka modyfikowanego. Mówi się o tym, że nie tak zła mieszanka jak ją malują albo, że teraz sztuczne mleko jest wysokiej, jakości bo zawiera liczne dodatki wzbogacające jego formułę. Co ciekawe z tymi, ubogaceniami nie jest tak do końca, jak zwykło się mówić.

Oczywiście znajdziecie mnóstwo badań prowadzonych przez producentów mleka modyfikowanego, które mówią o tym, że mleko sztuczne wspomaga rozwój dziecka, łagodzi alergie, wspiera rozwój wzroku itd. itd. Jednak producenci mleka sztucznego, którzy swój produkt opierają o mleko krowie, nie są w stanie ani zróżnicować produktu pod kątem pory karmienia i zdrowia dziecka, ani pod kątem smaku, ani nie mogą zapewnić w mleku sztucznym obecności żywych składników mleka matki ani takiej samej, jakości składników nieżywych, jakie są w mleku kobiecym. Te nieżywe składniki w drugim roku życia dziecka można już jak najbardziej już pozyskiwać z normalnego, prawidłowo zbilansowanego posiłku, z naturalnych niemodyfikowanych produktów. Dzieci nie potrzebują mleka krowiego ani typu Junior, a po pierwszym roku życia można komponować dietę już tak żeby mleka krowiego ani modyfikowanego nie podawać. W niektórych krajach produkty mleczne modyfikowane dla dzieci starszych zostały np. zakazane ze względu na to ze mogą zawierać one gigantyczne ilości słodzików. Mogą tez zawierać mniej substancji istotnych niż to potrzebne, a więcej cukru i mniej wapnia niż mleko krowie – ergo lepiej i tak podać mleko krowie, a tak na prawdę to lepiej komponować posiłki bez dużych ilości mleka.  EFSA jest także na stanowisku, że produkty mleczne typu junior nie dają żadnej dodatkowej wartości do diety dziecka.

„Mleczne mieszanki dla dzieci starszych nie przedstawiają żadnej istotnej roli w diecie dziecka i nie mogą być uważane za niezbędne w celu zapewnienia zapotrzebowania żywieniowego małych dzieci w porównaniu z innymi pokarmami, które można wprowadzić do normalnej diety dziecka.

Podsumowując, z zaprezentowanych informacji wynika, że istnieje zbyt mało dowodów na to, że wzmacniane mleko może być potrzebnym składnikiem diety dzieci powyżej pierwszego roku życia. Wysoka zawartość cukru i zbyt duże nagromadzenie mikroskładników pokazują, że produkty takie mogą być szkodliwe, jeżeli spożywane są przez niektóre dzieci w dużych ilościach. Użycie nowych dodatków, które nie maja udowodnionej skuteczności powinno być zakwestionowane. [1]

Kiedy przychodzi jednak do mleka kobiecego to te żywe składniki w jego składzie sprawiają, że akurat to mleko mamy stanowi dla dziecka ponad rocznego wartość dodaną do zwykłej diety. Poczynając od komórek macierzystych, immunoskładnikach i milionie innych komórek, które wspomagają prawidłowy rozwój i zdrowia dziecka.

Często też stanowiska producentów mieszanek dotyczące składu mleka modyfikowanego odnoszą się do licznych badań, ale nie pokazują jakich. Okazuje się, że nie istnieją żadne dowody na to, że zachodzą jakiekolwiek długoterminowe korzyści suplementowania mleka sztucznego DHA lub RHA. A już na pewno nie istnieją takowe w porównaniu do mleka mamy. Trochę podobnie z LCPUFA. Są badania, które popierają tezę, że taki dodatek do mleka może nieść korzyści w kwestii rozwoju wzroku dziecka, ale korzyści te nadal są małe w porównaniu do mleka mamy. Nadal karmienie mlekiem matki dla dziecka i jego wzroku jest nieporównywalnie lepsze.  Ponadto wszystkie te składniki w mleku mamy nie mają zawsze takiego samego stężenia, więc nie wiadomo, jaki rezultat na dziecko będzie miało jednostajne stężenie tych składników w mieszance. Przecież nawet witaminy można przedawkować. Niekiedy mówi się, że prawdziwy efekt stosowania tych składników będzie można zweryfikować dopiero za kilkanaście lat najwcześni. [2]

Reklamy, które mówią o fantastycznym działaniu dodatków do mleka mamy na zdrowie dziecka nie odnoszą się do mleka matki, przecież nawet sami producenci sztucznego mleka informują, że mleko mamy jest najlepszym i niedoścignionym pokarmem dla dzieci.  Naturalne martwe składniki z mleka mamy również mają nieporównywalnie lepsze działanie na organizm dziecka.  (Bo to już nie jest tajemnica, że witamina naturalnego pochodzenia wchłania się lepiej niż sztucznie wyhodowana). Jest to jedna z przyczyn, dla których mleko sztuczne jest uważane przez światowe organizacje pro zdrowotne, jako pokarm nierównoważny, nie równie dobry, ani nie podobny nawet do mleka kobiecego. Nie ma w nim takich samych składników i nie ma takiego samego wpływu na zdrowie dziecka. Oczywiście jest to adekwatny sposób żywienia dzieci niekarmionych piersią – inaczej te dzieci nie miały by wielkich szans na przeżycie, jednak jest to sposób żywienia z goła niższej wartości zdrowotnej dla dziecka i matki.

Wiele tabelek pokazuje i porównuje składy mleka matki i mleka sztucznego. Pamiętajmy, czytając je, że nawet tak samo nazywające się składniki, ale pochodzące z różnych źródeł mogą mieć inne działanie. Już jakiś czas temu przytaczałam badanie, które pokazuje ze rozkład mleka sztucznego w organizmie dziecka ma inne, niestety często zgubne działanie na jelita dziecka niż w przypadku mleka matki, mimo, że rozkładają się oba pokarmy na pozornie te same składniki.[3]

Może się okazać, że dzieci karmione mieszanką z dodatkiem DHA uzyskują lepsze wyniki niż dzieci, które są karmione mlekiem sztucznym bez, DHA, ale w obu przypadkach  wyniki te są gorsze, jeżeli porównujemy obie mieszanki do mleka matki.

Okazuje się także, że nie ma raportów ani badan klinicznych na temat długofalowego pozytywnego działania tych dodatków do mleka sztucznego. Duże meta analizy pokazały brak jakiegokolwiek znaczącego efektu tych dodatków dla dzieci. Kiedy opracowano podstawową recepturę mieszanki, miała ona być adekwatna i wystarczająca dla wszystkich zdrowych dzieci. Jednak dodatki do niej, które różnią się miedzy poszczególnymi rodzajami mieszanki sugerują ze jedne mleka sztuczne są lepsze niż inne. Podnosi to niestety zapytanie czy podstawowa receptura sztucznego mleka jest wystarczająco dobra. Taka być powinna. Jeżeli jakiekolwiek dodatki do mieszanki miałyby podnosić jej wartość dla zdrowia dzieci to powinny one być zawarte w standardowej, podstawowej recepturze każdego mleka mleka. [4] Skoro nie są to dlaczego? An dlatego, że nie ma żadnego potwierdzenia że są potrzebne.

 

Różnice w składzie mleka kobiecego i mleka sztucznego powodują m.in. to, ze podanie mleka sztucznego zmienia florę jelitową dziecka, dlatego inne bakterie funkcjonują w układzie pokarmowym dziecka karmionego naturalnie i inne w układzie pokarmowym dziecka karmionego sztucznie, inna jest odpowiedź na alergeny, inne jest działania układu pokarmowego, a widocznym rezultatem tych róznic są po prostu inne kupy. Dlatego dzieci karmione sztucznie są, według badań i zaleceń organizacji zdrowia WHO, AAP i UNICEF, w większym stopniu narażone na infekcje, większe powikłania, większe ryzyko alergii itd. itd. co potwierdzają badania naukowe. Tu nie tylko odgrywają rolę składniki obecne w mleku matki tzw. żywe, ale także i te martwe.

 

źródła:

 

https://www.fda.gov/Food/FoodborneIllnessContaminants/PeopleAtRisk/ucm108079.htm#16

https://www.fda.gov/Food/FoodborneIllnessContaminants/PeopleAtRisk/ucm108079.htm#2

https://www2.hawaii.edu/~kent/NutritionalAdequacy.pdf

https://qz.com/171410/breastfeeding-is-winning-so-companies-are-pushing-toddler-milk-to-create-little-geniuses/

https://articles.chicagotribune.com/2010-06-09/business/ct-biz-0610-formula–20100609_1_products-beyond-early-infancy-mead-johnson-toddler-milk

https://www.efsa.europa.eu/en/press/news/131025.htm

https://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/3408.htm

https://www.firststepsnutrition.org/pdfs/Fortified%20milks%20-%20FINAL.pdf

Commentary on formulas supplemented with DHA & ARA

https://www.firststepsnutrition.org/pdfs/Fortified%20milks%20-%20FINAL.pdf

https://www.drjen4kids.com/soap%20box/what%27s%20missing%20in%20formula.htm

https://www.nap.edu/openbook.php?record_id=10935&page=47

https://www.bellybeginnings.com/Handouts/EvenTheOccasionalBottle.pdf

https://www.naba-breastfeeding.org/images/Just%20One%20Bottle.pdf

 

[1] https://www.efsa.europa.eu/en/press/news/131025.htm

https://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/3408.htm

 

[2] G. Palmer „Polityka karmienia piersią”, mamania

[3] https://www.breastfeeding.asn.au/digested-artificial-baby-milk-not-breastmilk-kills-normal-cells

[4] https://www.internationalbreastfeedingjournal.com/content/9/1/2

Kategoria:

karmienie piersią,