Karmienie piersią w ciąży


Czy kobieta, która jest w ciąży może karmić piersią? Czy karmienie piersią w ciąży jest bezpieczne? Czy karmienie piersią powoduje groźne skurcze?

Temat jest nieco kontrowersyjny. Prawie wszystkim moim koleżankom karmiącym, we wczesnej ciąży lekarz ginekolog (!) radził odstawić pierwsze dziecko od piersi.

Kilka z nich dopiero po dodatkowych konsultacjach postanowiło kontynuować karmienie piersią w ciąży. Żadne nie miały z tego powodu problemów.

Zacznę od tego, że kobiety karmiły piersią od zarania dziejów. Między innymi dzięki temu nie jesteśmy gatunkiem wymarłym.

Kiedyś, kiedy nie było mlek zastępczych, a kobiety zachodziły w ciążę i karmiły i nie było w tym nic dziwnego ani nic strasznego.

Było to normalne.

Od tych czasów wiele się zmieniło.

Niestety jesteśmy bardzo wrażliwe na punkcie ciąży i ilości powikłań jakie mogą nas spotkać. Lekarze zalecają różnego rodzaju terapie na zapas i wprowadzają wiele zakazów na wszelki wypadek.

Powszechność i dostępność mlek zastępczych często sprawia, że kobiety nie biorą nawet pod uwagę możliwości kontynuowania karmienia będąc w ciąży mimo, że jest to całkiem naturalne i normalne, a lekarze nie zgłębiają tego tematu. Największą pomoc w tym okresie może udzielić mamie karmiącej doula lub doradca laktacyjny.

Nie ma żadnych dowodów na to, że  karmienie piersią niesie jakieś zagrożenia dla kobiety w prawidłowej ciąży i jej nienarodzonego dziecka i tak naprawdę jest ono uznawane za bezpieczne. 

Przede wszystkim każdą ciążę należy zawsze indywidualnie rozpatrywać.

Przeciwwskazaniem do karmienia piersią w ciąży są:
  • silne skurcze w trakcie karmienia piersią – bardzo bolesne
  • silny ból pleców i krzyża w trakcie karmienia piersią
  • krwawienia i plamienia w trakcie karmienia
  • nieprawidłowe łożysko
  • skrócona szyjka macicy
  • poprzednie poronienia z niewiadomych przyczyn

Mimo to są kobiety, które z powodzeniem i pod okiem lekarzy karmiły swoje dzieci piersią w ciąży z problemami.

Zawsze każdy problem należy indywidualnie omówić z lekarzem. 

Przyjmuje się że przy zdrowej ciąży kiedy nie występują niepokojące objawy to karmić można bez ograniczeń. 

Stymulacja sutków i skurcze

Bardzo dużo się mówi, że będąc w ciąży nie można stymulować sutków bo może to powodować przedwczesny poród. Skurcze jakie mogą być wywołane karmieniem piersią mają najczęściej takie samo nasilenie jak  podczas orgazmu. Jeżeli możesz bezpiecznie kochać się z partnerem to najprawdopodobniej możesz także bezpiecznie karmić.

Stymulacja piersi może (ale wcale to nie znaczy że musi) wywołać poród kiedy ciąża jest już donoszona. 

Została przeprowadzana ankieta* której wyniki wskazywały na to, że kobiety które karmią piersią w ciąży nie odczuwają żadnych skurczy macicy, bo są one zbyt male żeby mogły stwarzać ryzyko przedwczesnego porodu. Skurcze takie mogą być wyczuwalne i są najczęściej nie silniejsze od skurczy Braxtona-Hicksa – czyli skurczy przygotowujących do porodu. 

Uważa się, że macica kobiety w trakcie fizjologicznej ciąży znajduje się w dwóch stadiach – stadium przed czasem kiedy ciąża jest donoszona (do 38TC) – kiedy to odpowiedź aktywna na wzrost oksytocyny w organizmie pojawiający się w trakcie karmienia piersią jest nikła, oraz w stadium gotowości do porodu kiedy to macica reaguje skurczami na wzrost tego hormonu w organizmie i może rozpocząć się akcja porodowa.

Ta druga faza w zdrowej ciąży zaczyna się po 38 tygodniu – czyli kiedy ciąża jest już donoszona. 

Specjaliści, którzy zajmują się sprawami poronień u kobiet są zdania, że karmienie piersią podczas zdrowej ciąży jest bezpieczne **

Mamę karmiąca może spotkać jednak niemiłe zaskoczenie w postaci samo odstawienia się dziecka – spotyka to około 25% ciężarnych mam karmiących.

Ilość pokarmu w piersiach może spaść w okolicy połowy ciąży nawet o 70%. 

Czasem spadki odnotowuje się już na samym początku.

Jest to związane ze zmianami hormonalnymi w ciele kobiety, a mianowicie wzrostem ilości progesteronu.

Wiadome jest, że ogólnie ilość mleka w piersi zależy od regularnego ich opróżniania przez dziecko. Niestety w przypadku ciąży działanie hormonów może redukować ten system popytu i podaży mleka i mimo częstego karmienia mleka będzie mniej (trochę jak podczas okresu). Dodatkowo mleko czasem zmienia swój smak z tego samego powodu. 

Te dwa czynniki mimo, że nie redukują właściwości mleka mamy to jednak mogą na tyle przeszkadzać naszemu starszemu dziecku, że samo zrezygnuje ono z posiłków piersiowych albo wręcz przeciwnie – zacznie wisieć na tobie godzinami.

W związku z tym jeżeli twoje dziecko nie ukończyło jeszcze roku zaleca się uważną kontrolę masy ciała niemowlaka.

W ciąży skład mleka zmienia się trochę podobnie jak podczas odstawienia. Jest więcej przeciwciał – mleko staje się bardziej skoncentrowane. Niektóre kobiety zaczynają pod koniec ciąży produkować siarę i wtedy też wiele dzieci też odstawia się samoczynnie.

Kiedy jesteś w ciąży i karmisz dziecko takim skoncentrowanym mlekiem nie musisz się bać ze zużyje ono siarę przeznaczoną dla noworodka. Natura zadbała o to żeby tak nie było i organizm odpowiada w pierwszej kolejności na potrzeby noworodka. Po porodzie najpierw będzie siara, potem mleko przejściowe i na koniec dojrzałe.

Karminie piersią dziecka starszego przed porodem nic nie zmieni. 

Ponadto na skutek zmiany składu a pod koniec ciąży wystąpienia siary starsze dziecko może mieć bardzo luźne kupki – tak działa siara i nie jest to nic złego. Kiedy siara się skończy a ty karmisz już dwójkę dzieci kupki straszaka będą znowu takie jak dawniej.

Nie musisz się bać o ilość mleka dla dwójki dzieci po porodzie. Nie zużyją one sobie swojego mleka. Przeważająca większość kobiet może produkować pokarm dla większej ilości „młodych” niż dwójka, a nawet trójka.

Pamiętaj tylko, żeby w pierwszych dniach zaczynać karmienie od młodszego dziecka – potem to już nie ma takiego znaczenia.

Jeżeli odciągasz pokarm laktatorem to  musisz wziąć pod uwagę to że może spotkać cię omawiane wcześniej zmniejszenie ilości mleka. Oznacza to, że niestety dodatkowe odciąganie nie zwiększy ilości pokarmu a zapasy będzie trudniej gromadzić. Nie ma jednak żadnych naukowych dowodów które mogą świadczyć o jakimkolwiek zagrożeniu wynikającym z odciągania mleka laktatorem w trakcie prawidłowo przebiegającej  ciąży.  

Niepokoić mogą też wrażliwe brodawki. Częściej mogą tworzyć się drobne ranki o które trzeba bardzo dbać, żeby nie wdało się zakażenie.

Podsumowując.

  • Jeżeli jesteś w ciąży i nadal chcesz karmić piersią to przy jej prawidłowym przebiegu nie powinno być ku temu przeciwwskazań.
  • Skurcze przed 38 tygodniem ciąży jakie może wywołać karmienie rzadko kiedy stanowią zagrożenie i nie bywają silniejsze niż skurcze przygotowujące Braxtona-Hicksa. Dodatkowo macica kobiety jest zaopatrzona w system receptorów który zabezpiecza zdrową ciążę przed przedwczesnym rozwiązaniem.
  • Ilość mleka w ciąży może się zmienić,
  • Może zmienić się smak mleka
  • Mleko nadal będzie dobrym pokarmem dla Twojego dziecka (ani za chude, ani za cienkie, ani za żadne)
  • Możesz używać laktatora będąc w zdrowej ciąży.
  • Każda ciąża jest inna i decyzję o kontynuowaniu karmienia najlepiej omówić z lekarzem prowadzącym i doradcą laktacyjnym lub położną

Poniższy post nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej postępowania z dzieckiem oraz porady dotyczącej karmienia piersią. W razie wątpliwości skontaktuj się z lekarzem lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym. 

Źródła:
*http://kellymom.com/pregnancy/bf-preg/bfpregnancy_safety/
**http://kellymom.com/pregnancy/bf-preg/02miscarriage/
Sztuka karmienia piersią Hanah Lathrop
Praca zbiorowa pod red. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, Mleko kobiece aktualny stan wiedzy Wydawnictwo Adam Marszałek 2008;
Karin Muss, Karmienie piersią- poradnictwo i promocja, Medpharm Polska 2008;
Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Karmienie piersią w teorii i praktyce Magdalena Nehring-Gugulska, Monika Żukowska-Rubik, Agnieszka Pietkiewicz

The womanly art of breastfeednig LLL
http://pediatrics.aappublications.org/content/129/3/e827.full
http://kellymom.com

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

175 komentarzy

  • Czarodziejka
    25 listopada 2013 at 11:45

    Super wiedzieć! Szczerze się obawiałam co by było gdybym zaszła w ciążę, jeszcze karmiąc. Ale przecież np. w Afryce kobiety karmią często po kilkoro dzieci, te starsze i mniejsze. Także to raczej naturalne 🙂
    Dziękuję za tego posta.

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 11:46

    Z moich obserwacji wynika, że jak lekarz słyszy o karmieniu piersią i planowaniu kolejnej ciąży, to od razu jest informacja, że najpierw należy odstawić dziecko od piersi:). A jak już są problemy z zajściem w kolejną ciążę to lekarz nie diagnozuje tylko mówi, że to efekt karmienia:)).
    W związku z tym znam mnóstwo kobiet, które odstawiły maluchy od piersi ponieważ starają się o rodzeństwo dzieciaczkom.

    A ponieważ sama staram się o kolejne dziecko, to najpierw długo szukałam ginekologa, który nie widzi problemu w karmieniu i zachodzeniu w ciążę i nie sugeruje odstawienia dziecka od piersi, tylko dlatego, że chciałabym być kolejny raz w ciąży.

    Dziękuję za ten post :-)))

    • Ewewelka
      1 kwietnia 2016 at 23:55

      Moja córka ma 2 lata i 4 miesiące. Karmiłam Ją piersią bardzo często, dzień i noc, nawet ciężko policzyć jak często. Okres wrócił dopiero półtora roku po porodzie, chociaż lekarze twierdzili, że wszystko ”hula” i mogę zajść w ciążę w każdej chwili. Ale od ponad roku staramy się i nic. Ponad miesiąc temu ograniczyłam karmienia teraz, karmię małą tylko w nocy. Okres mi się spóźniał więc zrobiłam test. Słabe ale dwie kreski 😀 Dwa dni później to samo 🙂 Mam nadzieję, że wkrótce gin to potwierdzi 🙂 Też nie dałam sobie wmówić, że karmię za długo, że jak planuję drugą ciążę to muszę skończyć karmienie, że jak chcę karmić to góra do 6mc bo jak dziecko się urodzi to starsze będzie zazdrosne….. To ograniczenie karmienia samo przyszło, jakoś pewnego dnia stwierdziłam, że to już dziś. Poszło gładko, choć nie idealnie 😉 Nie wiem, jak długo chcę jeszcze karmić, chyba jestem już tym trochę zmęczona, czuję, że już dużo dałam małej od siebie. Chciałabym się w końcu porządnie wyspać, a nie budzić 2-3 razy w nocy, choć mała śpi z nami, tak nam wygodnie 🙂 Ważne by żyć w zgodzie ze sobą 🙂

    • Ewewelka
      6 kwietnia 2016 at 15:49

      Do kobiet, które karmią i nie mogą zajść w ciążę:
      Ja też byłam w tej grupie. Staraliśmy się o drugie dziecko ponad rok. Za nic nie chciałam kończyć karmienia córki tylko dlatego, żeby sprawdzić, czy to pomoże mi zajść w ciążę. Bałam się, że to się nie uda mimo odstawienia. Byłam cierpliwa. Pewnego dnia, gdy mała miała ok.2 lat i 3 miesięcy postanowiłam, że przestanę karmić Ją w ciągu dnia. Poszło w miarę gładko, chociaż nie idealnie. Jednak w nocy mała piła bardzo dużo, na początku wydawało mi się, że nadrabia zaległości z całego dnia 😉 Potem piła w nocy tak, jak wcześniej- 2-3 razy, to wystarczało. Po ponad miesiącu okazało się, że jestem w ciąży 😀 Z moich obliczeń wynika, że od ograniczenia karmienia do zapłodnienia musiało minąć ok.2-3 tygodnie.
      Czasem nie warto upierać się przy swoim, ale można próbować znaleźć jakiś kompromis, rozwiązanie, które mogłoby pomóc zajść w ciążę, ale nie jest dla Was radykalne. I poczekać też na właściwy dla Was moment, byście nie czuły się do niczego przymuszone, inaczej ucierpicie i Wy i Wasze dziecko.
      Mnie straszono różnymi rzeczami, chorobami, to było dla mnie trudne i przykre. Oczywiście zrobiłam badania, także zbadałam tarczycę + usg. Wyniki były bardzo dobre. Mimo to niektóre osoby uparcie twierdziły, że jestem na coś chora. To, że po porodzie chudłam, a nie tyłam; to że miesiączka wróciła po półtorej roku od porodu…..to były tylko dodatkowe punkty, które pozwalały niektórym osobom traktować mnie jak niedouczoną, nieodpowiedzialną, biedną, nieświadomą istotę, której należy wytłumaczyć jak bardzo się myli, jak bardzo źle wygląda, jak bardzo powinna szukać w sobie choroby, albo do cholery ZROBIĆ COŚ W KOŃCU! A ja czułam się fantastycznie, czułam, że wszystko robię dobrze i wcale się nie bałam. Moja Pani ginekolog z Krakowa ”nie dokładała mi”;), wychodziłam od Niej spokojna. Ale ten czas otworzył mi oczy na pewne osoby i na pewne sprawy, nauczył pokory, ale dał dużo pewności siebie i siły by bronić siebie i mojej rodziny 🙂
      Czas ograniczenia kamienia to był naturalny etap, który przyszedł nieplanowanie, wyniknął z głębi mnie. Nie myślałam o tym od bardzo długiego czasu, odpuściłam sobie troszkę i skupiłam się na potrzebach córki bardziej niż potrzebie posiadania kolejnego dziecka. Nie przestałam karmić małej, nie przestaliśmy starać się o dziecko, ale musiałam też okazać trochę pokory. Już naprawdę zaczęłam nawet myśleć o tym, że nie będziemy mieć więcej dzieci. I modliłam się. A modlitwa naprawdę pomaga. Pomaga się wyciszyć, poukładać myśli, uczucia, uspokoić się, trochę odpuścić i zdać się na wolę Boga. Dlatego troszkę żal mi ateistów, choć może i bezpodstawnie, może Ich zwyczajnie nie rozumiem. Mam nadzieję, że Ci z nich, którzy to przeczytają nie poczują się dotknięci, nie to było moim zamiarem.
      Pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki za Wasze ciąże teraźniejsze i przyszłe, za Wasze dzieciaki i za Was :*

    • nanka
      22 kwietnia 2016 at 10:12

      Słuszna obserwacja- też to „przeszłam”- 2 lata po pierwszej ciąży zaszłam w kolejną i poroniłam w 6 tc, następnie przez rok miałam problem z zajściem w ciążę- oczywiście „pierwszym podejrzanym’ było zawsze karmienie piersią, po roku starań i pielgrzymek po ginekologach byłam w marnej kondycji psychicznej a fizycznie też coś zaczeło szwankować- sucha skóra, łamiące paznokcie, skoki ciśnienia- poszłam do endokrynologa i zaczęłam od tego że nie przyznałam się do karmienia bo pewnie diagnostyka by się zakończyła na „proszę odstawić to duże dziecko”- lekarz zlecił badania i okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, przeszłam jej stan zapalny, mam guzki- po ustabilizowaniu tsh lekami pierwszy raz od nie pamiętam kiedy poczułam się wypoczęta, skóra wróciła do normy i zaszłam w kolejną ciążę i tym razem jestem już w 8 tc- zarodek prawidłowy, kosmówka w porządku, starszak jedynie narzeka że mleka mało, ale to już trudno;P

    • Kati
      11 października 2016 at 20:35

      niestety niektórzy lekarze zachowują się ja przysłowiowe konowały, a przecież powszechnie wiadomo,że karmienie piersią nie stanowi skutecznej formy antykoncepcji (hehe), tym bardziej kiedy rozszerzasz dietę dziecka i ilość karmień w ciągu dnia spada to okres okres powinien wrócić (tak ok. 6-7 mieś niemowle, trzy przypadki to potwierdziły) a jak jest okres to była najprawdopodobniej owulacja, czyli szanse na poczęcie dzidzi…jak są problemy z poczęciem, to myślę, że akurat kp nie jest winne 😉 resztą sama zaszłam w ciążę karmiąc 😉 a więc powodzenia 🙂

    • Gloria
      10 maja 2017 at 07:25

      Jestem w takiej samej sytuacji -Czy udalo Ci się zajść w ciążę bez odstawienia czy znalazłaś takiego lekarza? ?

  • Karolina
    25 listopada 2013 at 13:04

    Ja zaszlam w kolejna ciaze jak synek mial 5 miesiecy….mimo regularnego karmienia piersia…. Karmilam synka do 8 miesiaca ciazy… Bez zadnych problemow… Przestalam bo synek sam sie odstawil a mi bylo bardzo ciezko z brzuchem i malcem przy piersi..

  • Karolina
    25 listopada 2013 at 13:05

    Ja zaszlam w kolejna ciaze jak synek mial 5 miesiecy. Karmilam go piersia di 8 miesiaca ciazy bez zadnych problemow. Przestalam bo sam zie odstawil…

  • lili
    25 listopada 2013 at 13:46

    podziwiam mamy, które karmią dwójkę 🙂

  • Mariola Majka
    25 listopada 2013 at 14:14

    Moje Ty guru laktacyjne! Tego potrzebowałam! Jestem nakręcona jak pozytywka (cóż za wyszukana metafora…) na karmienie dwójki maluchów. Ciąża z Ąte przebiegała bez najmniejszych powikłań, wszystkie wyniki miałam doskonałe, Antek urodził się naturalnie, pięknie i bez powikłań. Dlatego też mam nadzieję na powtórkę z rozrywki i wielkie marzenie, by syn się nie odstawił, kiedy ja będę nosić drugiego malucha. Wiedziałam, że w końcu poruszysz ten temat:D Dzięki!

    • Mamuszka
      16 lipca 2014 at 08:28

      I tak właśnie sobie karmię nosząc drugiego maluszka pod sercem:)

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 14:50

    Zaszłam w ciążę z drugim dzieckiem jak starsze miało 8 miesięcy, karmiłam starszaka do 10 miesiąca-lekarze mnie nastraszyli i spanikowana odstawiłam dzieciątko choć chciałam je karmić nadal. Teraz młodsze ma już 9,5 miesiąca i odstawię od piersi jak sama zrezygnuje:)))

  • Matka Kwiatka
    25 listopada 2013 at 15:01

    doskonały post.

  • angelina
    25 listopada 2013 at 16:01

    Ja byłam przekonana o tym, że będę karmić w ciąży. Synek skończył 1,5 roku, było nam dalej po drodze, więc go karmiłam. Na wszelki wypadek dowiedziałam się jak najwięcej mogłam, żeby nie dać się terroryzować babciom, ciotkom i ginekologom 😉 ale niestety – pojawiły się plamienia. Przykro mi z tego powodu, bo bardzo chciałam karmić dwoje.

  • Mio i Mao
    25 listopada 2013 at 16:16

    Rzeczywiście temat ciekawy. Gdybym zaszła w ciąże w trakcie karmienia też pewnie nie rezygnowałabym.

  • PamperMama
    25 listopada 2013 at 16:38

    Dziękuję Ci Agato za ten wpis! Podczas ostatniej wizyty u ginekologa usłyszałam, że jeśli chcemy już się starać o drugie dziecko to mam odstawić synka. Podała mi dwa powody, dziś widzę, że oba były śmieszne! 1. Żeby organizm odpoczął przed kolejną ciążą i 2. Moje mleko i tak już nic nie daje synkowi, który ma 17 miesięcy. Dzięki Tobie wiem, że nie muszę z niczego rezygnować jeśli z ciążą będzie wszystko ok 🙂

    • syska
      16 listopada 2015 at 09:51

      uslyszalam dzis to samo oraz lekarz dodal ze jestem idiotka bo karmie 14 miesiecy.

    • Hafija
      16 listopada 2015 at 23:01

      piszemy skargę?

    • kasia
      22 grudnia 2015 at 23:13

      Dzisiaj usłyszałam od pani dr ginekolog, że karmienie 13 miesięcznego dziecka niż mu już nie daje oprócz jego emocjonalnego przywiązania i że najlepiej odstawić w sytuacji ciąży. .

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 18:41

    Z tym, że ta "prawidłowa ciąża" własnie w każdej chwili moze przeobrazić się w jakieś nieprawidłowości. Lepiej chuchac na zimne:)) Niby ciąża wzorcowa, a wystarczy chwila moment. Lepiej chyba dziecko starsze odstawić, niż potem sobie wypominać. Tak mi się wydaje. A skurcze, zwlaszcza te przed 38 tygodniem są niebezpieczne. Sama karmiłam dwa lata, potem przerwa, kiedy dziecko samo zrezygnowało z cyca, uznałąm, że można zacząć starać się o kolejne:) Ania

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 18:41

    Do PamperMamy – lekraz, któy powiedział, że organizm powinien odpocząć po karmieniu miał rację. Poczytaj trochę:) Pozdrawiam Ania

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 18:42

    Ja właśnie poczytałam i to bzdura

    • Anna
      30 października 2015 at 21:31

      Hafija,
      ja gdzieś wyczytałam, że już w 2 trymestrze ciąży zaczyna się synteza mleka dla dziecka w łonie matki. Mam 10,5 miesięcznego synka i jestem obecnie w 17 tygodniu ciąży. od około 3 tygodni drastycznie zmniejszyła mi się laktacja. I to jest masakra 🙁 mały to strasznie przeżywa, ja się stresuję czy on ma wystarczająco dużo „mlecznych” rzeczy w diecie. Pediatra mówi, że kaszki dla dzieci to też są rzeczy mleczne i ma mieć w sumie 0,5 litra dziennie mlecznych wliczając w to kaszki. Nie uśmiecha mi się mleko modyfikowane, bo to jednak sztuczne (tak, wiem, że w kaszkach też jest chyba że nie są np mleczno-ryżowe, ale same ryżowe). Da się to jakoś przeczekać? Pobudzić laktację? Czy to już tak będzie? On wyje, budzi się co kilkanaście minut jak się dobrze nie napije, bo akurat w piersi jest kilka-kilkanaście łyków. Póki co nie wygląda żeby miał się sam odstawić ze względu na zmianę smaku mleka. Też nie chciałabym jeszcze kończyć karmienia choćby z uwagi na sezon chorobowy. Przy starszej córci karmiłam 22 miesiące (też słyszałam od lekarzy-czy nie mogłaby pani już tego dziecka odstawić?).

    • mak
      8 listopada 2015 at 22:58

      Karmiłam całą ciążę i karmię nadal w tandemie. Choć starszaka chciałabym powoli odstawić… W czasie ciąży włączyłam jednak modyfikowane, nie ściągałam przy wyjściu do pracy i wspomagałam się nim podczas nocnych przytulanek, które u mojego synka były bardzo częste i długie. W ciąży bardzo dokuczał mi ból sutków. Takie przerażające szczypanie, gdy choć trochę zmarzły. Nie lubię też karmić 2 maluchów jednocześnie, bo mają inny sposób ssania, inny rytm i odczuwam wtedy dyskomfort. Największym problemem w karmieniu tandemowym wydaje mi się jednak pobyt w szpitalu z noworodkiem. Nas zatrzymali na prawie tydzień, starszak przychodził w odwiedziny raz, dwa razy dziennie… A piersi przyzwyczajone były do karmienia minimum pięć – siedem razy. W ruch poszła melisa. Ale i tak były jak dwie skały. Niemniej przetrwałam. W domu wszystko wróciło do swojego rytmu i teraz już ponad dziesięć miesięcy mam mleko dla dwojga. Choć to nie jest zawsze proste… I trudno szukać zrozumienia i wsparcia….

    • Anna
      9 listopada 2015 at 21:23

      Mnie właśnie chodzi o czas ciąży. Naprawdę laktacja to już jest szczątkowa mimo przystawiania małego i nawet karmień nocnych. Mam jakoś silnie zakorzenioną awersję do mleka modyfikowanego, a wyczytałam ostatnio, że mamy stosujące BLW używają np mleka roślinnego wzamian. Na opakowaniu ryżowego znalazłam informację, że może być stosowane do urozmaicenia zbilansowanej diety od 5 roku życia, na owsianym w ogóle nie było wzmianki o ograniczeniu wiekowym. Póki co synuś się nie chce odstawić, ja też bym chciała go jeszcze karmić. Co będzie po porodzie to zobaczymy.
      Ale pytanie: czy w czasie ciąży da się jakoś bezpiecznie pobudzić laktację? żeby się dziecko ciut więcej od mamy najadało 🙁

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 18:43

    W prawidłowej ciąży nie są niebezpieczne

  • PamperMama
    25 listopada 2013 at 18:49

    Nie twierdzę, że nie miał kompletnie racji, ale ile ten odpoczynek powinien trwać? Na to pytanie już nie usłyszałam odpowiedzi… 🙂

    • Ania
      13 sierpnia 2014 at 23:21

      Po 1,5 roku karmienia zrobiłam sobie badania (bo schudłam, bo babcie jęczały, a mama „napomykała”) tak rewelacyjnej morfologii(hemoglobina pierwszy raz w zyciu powyżej 16),glukozy,cholesterolu i hormonów tarczycowych nie miałam nigdy w zyciu, po wizycie u dentysty zeby tez ok- więc karmiłam nadal- trwa to juz blisko 2 lata i nawet w ciążę nam się ostatnio udało wplatać- boję się co dalej alechyba natura mnie w kanał nie wpuściła i przy racjonalnej diecie damy radę;)

  • piegowata mama
    25 listopada 2013 at 19:29

    Ja tam wierzę w naturę. Jeśli podczas kp dochodzi do zapłodnienia to naturalny sygnał, że organizm jest w stanie utrzymać ciążę i wykarmić jednocześnie. Co do odpoczynku. Naprawdę dla kogoś kp lub ciąża były takie wykańczające? Mam na myśli prawidłową ciążę ofc.

  • angelina
    25 listopada 2013 at 20:09

    ojezuuu. Ten argument u LEKARZY "twoje mleko nic nie daje twojemu dziecku" ich tak bardzo ośmiesza!

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 20:18

    Witam, karmiłam półtorarocznego synka gdy okazało się,że jestem w 11 tyg. ciąży ( w 5tym tygodniu miałam krwawienie,które wzięłam za kolejną miesiączkę), starszy się sam odstawił, nie cierpiałam bo nie miałam zamiaru karmić dwójki. Teraz młodszy ma 11 m-cy i ostatnio miewa dni, że pierś tylko do zasypiania nocnego, przetrawiłam już troszkę temat i myślę, że on sam wie najlepiej co i kiedy, walczę tylko żeby sezon chorobowy choć pociągnął na piesi troszkę. Ostatnio często spotykam się z postawą lekarzy ( również dwóch kobiet które do tej pory były naprawdę wsparciem dla mnie bo same długo karmiły swoje pociechy) że są jakieś nowe wyniki badań dotyczące długiego karmienia piersią potomstwa i zachorowań na osteoporozę możesz coś napisać na ten temat?

  • Megi
    25 listopada 2013 at 20:23

    mimo calej mojej milosci do kp balabym sie karmic w ciazy. ale ja to jestem wariat jesli chodzi o dmuchanie na zimne. obecnie karmie synka 14 mcy ichyba poczekam ze staraniami az skonczy 20, by w razie ciazy go odstawic. chyba,ze zmienie zdanie. ale post bardzo rzeczowy,jak zawsze! pozdrawiam cieplo.

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 20:30

    Generalnie jest tak, że długie KP zmniejsza ryzyko osteoporozy ponieważ po zakończeniu karmienia organizm uzupełnia ewentualnie powstałe braki w zwiększonej ilości i w dłuższej perspektywie wręcz zapobiega osteoporozie. Dużo informacji o tym można znaleźć tu:
    http://kellymom.com/nutrition/vitamins/calcium/

    http://kellymom.com/ages/after12mo/ebf-refs/#Osteoporosis

    http://www.niams.nih.gov/Health_Info/Bone/Bone_Health/Pregnancy/default.asp

    http://www.llli.org/nb/nbjulaug01p124.html

  • Asia
    25 listopada 2013 at 23:04

    To fakt, mam półtora roczną córkę. Będąc ostatnio na wizycie u lekarza pierwszego kontaktu powiedziała mi, że powinnam zacząć odstawiać od piersi Małą, bo jest już dużą dziewczynką…mam wrażenie, że część lekarzy nie jest na bieżąco.

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 23:22

    Dla organizmu tak:)

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 23:24

    Tak, ale dodałąm, że każda prawidlowa ciąża, może stać się w pewnym momencie nieprawidłowa i zagrożona. A po co dodatkowo zagrozenia prowokować?

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 23:25

    Nie spieram się, ale jestem położną i doradcą laktacyjnym, coś o tym wiem, nie tylko z ksiązek, ale i z żcyia:) Ania

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 23:26

    To bardzo indywidualna sprawa. To ze kogoś to meczy to nie znaczy, ze o jest reguła dla wszystkich kobiet. Generalnie nie ma żegna takiego jak potrzeba odstawienia zeby organizm sie zregenerowal bo KP to nie jest wyniszczająca choroba tylko normalny stan fizjologiczny kobiety która urodziła dziecko.

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 23:26

    Dokładnie, lepiej nie ryzykować, bo potem można sobie tylko wypominać. Ania

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 23:26

    Żegna = czegoś

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 23:27

    Karmienie piersią nie prowokuje zagrożeń ani ich nie stwarza.

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 23:28

    A to ciekawe 😉

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 23:29

    Karmienie piersią jako ryzyko? O losie…

  • Anonymous
    25 listopada 2013 at 23:30

    Jak widać po wpisach – w prawidłowej ciązy niekiedy pojawiają się plamienia, bardzo często mają one związek z prolaktyną i z karmieniami dotychczasowymi. Wtedy mamy często odstawiają. Starsze dziecko nie ucierpi, a młodsze przynajmniej nie będzie przechodzić traumy skurczów w macicy:)

  • Hafija
    25 listopada 2013 at 23:41

    Najlepiej to zamiast straszyć wiecznie kobiety trauma skurczow i innymi wariacjami to pozwolić im samym podjąć decyzje. Czekam czasów aż przestanie sie matki straszyć potencjalnymi zagrożeniami i będzie sie w końcu mówiło o tym co jest normalne i naturalne. Codziennie wstajac z łóżka narażamy sie na milion niebezpieczenstw.
    Ja cieszę sie ze sa matki ktore nie dają sie napędzić ta paranoja strachu i robią to ci uważają za słuszne i logiczne i zgodne z tym co potwierdza większość analiz tematu.

    • Asia
      16 maja 2015 at 23:12

      A ja karmię w ciąży. W pierwszej miałam plamienia. W drugiej nie. Ale nie lubię straszenia, bo się zawsze trochę postresuje 🙁

    • Marry
      24 marca 2016 at 20:37

      Hafija, zgadzam się w 100%! Przydalaby się rzetelna wiedza,a nie straszenie…to takie słabe.

  • Magda M
    26 listopada 2013 at 00:23

    Zaszłam w ciążę karmiąc piersią. I byłam na konsultacji u dwóch ginekologów, cieszących się dobrą opinią w moim mieście. I usłyszałam na obu wizytach, że powinnam zrezygnować z karmienia. Żaden nie mówił o ryzyku poronienia, tylko o problemach z dostarczeniem mojemu organizmowi niezbędnych składników. Bo upraszczając chodzi o to, że rozwijające się w nas dziecko "bierze" od nas wiele potrzebnych mu składników. Jeśli dołożymy do tego produkcję pokarmu, dla nas zostanie niewiele. I żadna dieta, ani suplementacja nam nie pomoże. Więc przez kolejne dwa miesiące powoli odstawiałam syna od piersi. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale zaufałam lekarzom.

  • Hafija
    26 listopada 2013 at 00:43

    Przeraża mnie to co piszesz. Mi lekarz nie chciał robic cytologii i USG piersi bo karmie i jakbym miała juz ponad dwa lata, prawie trzy nie mieć tych badań to bym chyba zwariowala… Lekarze vs laktacja – najgorszy problem opieki nad matka karmiąca 🙁

  • Wiewi00ra
    26 listopada 2013 at 01:09

    I jeszcze w ciąży nie wolno obcinać włosów. I podnosić rąk do góry. I patrzeć na ogień. No PO CO RYZYKOWAĆ?

    • Ania
      21 marca 2017 at 16:50

      Like it! 😆

  • Wiewi00ra
    26 listopada 2013 at 01:12

    A jakieś źródła? Ale konkretne, a nie typu "widziałam mnóstwo przypadków". Widziałam mnóstwo mrówek, a specjalnie dużo o nich nie wiem, wiesz?

  • Wiewi00ra
    26 listopada 2013 at 01:15

    I nie jeść ostrych przypraw.

  • Wiewi00ra
    26 listopada 2013 at 01:19

    A wiesz, że mi się mojego udało trochę "ulaktacyjnić"? Tzn. nigdy nie był bardzo anty, ale miał wiedzowe niedobory 😉

  • piegowata mama
    26 listopada 2013 at 07:20

    Nie spać na prawym boku, nie sikać pod wiatr, zimą nosić czapkę i ciepłe majtki.

  • Magda M
    26 listopada 2013 at 09:29

    Moja koleżanka z pracy zaszła w ciążę mając prawie dwuletnie dziecko i nadal karmiąc. Zaparła się, że znajdzie lekarza, który nie będzie namawiał jej do przerwania karmienia, tylko będzie jej decyzję popierał. Po 6 miesiącach poszukiwań poddała się. A szukała w Warszawie :/

    • Lila
      12 lipca 2016 at 03:42

      Komentarz co prawda sprzed 3 lat, lecz może jakiejś mamie moja odp. się przyda. Gdy zaszłam w druga ciążę poszłam do swojej lekarki, u której prowadziłam pierwsza ciążę. Przyznałam się, że karmie starsze, juz niemal 2-letnie dziecko i wolałabym nie odstawiac od piersi ze względu na ciążę jeśli tylko wszystko jest w porządku. Spodziewałam się krytyki, ale pani doktor odparła, że jeśli ciąża przebiega prawidłowo nie ma potrzeby odstawiania dziecka i ze miała już pacjentki, które z powodzeniem karmily całą ciążę. Moja cudowna pani doktor to Joanna Bonarek-Sztaba, przyjmująca w kilku miejscach w Warszawie. Strasznie żałowałam, że muszę zmienić lekarza prowadzącego z uwagi na wyprowadzkę z Warszawy. Niestety tak dobrze już nie trafiłam i moja obecna lekarka prowadząca ciążę, choć generalnie miła kobieta to o karmieniu piersią pojęcie ma niewielkie. Powiedziała, ze na studiach ich uczyli, ze karmienie tak dużego dziecka może spowodować u niego problemy z psychiką, wiec ten teges… chyba jej powiem, żeby na bloga Hafiji zajrzała 😀

  • Hafija
    26 listopada 2013 at 09:31

    Przerażające !

  • Anonymous
    26 listopada 2013 at 15:15

    A ja tam jestem zdania, żeby każda robiłą to, co czuje że powinna robić i tyle. Kiedy byłam w ciązy z trzecim dzieckiem, karmiłam jeszcze drugie – musiałąm odstawić, bo źle by się to skończyło. Zaczęłam mocno plamić, miało to związek z prolaktyną. I kazano odstawić, nie protestowałąm i dzięki temu wiem, że ciążę donosiłam. pozd. Magda

  • Anonymous
    26 listopada 2013 at 16:20

    nie sikać pod wiatr – co to za poziom wypowiedzi? Lubię ten blog, ale draznią mnie niektóe wypowiedzi pisane chyba tylko po to by dociąć komuś. To przykre. Jestem za kp, ale w ciązy bym jednak zrezygnowałą. Też wolę nie ryzykować. Ale to moje zdanie
    Pozdrawiam Hafiję i komentatorki, któych wypowiedzi są na poziomie – Olivia

  • mamolka
    27 listopada 2013 at 00:16

    Mój gin (z 35-letnim doświadczeniem) nie widział absolutnie żadnych przeciwwskazań. Karmiłam do 30 tygodnia. Bez absolutnie żadnych problemów. Być może także dzięki temu w karmienie następnego dziecka weszłam gładziutko. Więc jeśli ktoś ma taką ochotę i możliwość, to polecam 🙂

  • Anonymous
    27 listopada 2013 at 16:48

    ja tam też uważam że każda kobieta robi swoje i niech każda będzie odpowiedzialna za to, co robi. ja odstawiłam i po dwóch miesiącach zaszłam w ciążę, mimo to miałam na początku wielkie problemy, gdyż organizm jeszcze nie zdązył dostatecznie odpocząć (chodzi równiez jak u poprzedniczki o sprawy z prolaktyną).Więc niech ktoś nie pisze, że orgaznim nie podejmuje wysiłku karmiąc, bo jest to obciążenie dla orgaznizmu. jestem zwolenniczką kp, karmiłam pierwsze dziecko ponad dwa lata, będąc na diecie bezmlecznej (to można sobie wyobrazić czego jeść nie mogłam:)). Co do wpisu mamy piegowatej lepiej nie komentować:DD Pozdrawiam
    Olka

    • Porcelanowa
      19 grudnia 2014 at 21:18

      Hm mleko jest niezdrowe. Ja nie jem mleka, karmie i wszystkie rzeczy, ktore wyciagam z mleka sa w innych produktach. Co to za argument?

    • Iza
      20 grudnia 2014 at 07:50

      Jeśli ktoś jest na diecie tzw.”ogólnej”,to jednak bezmleczna jest utrudnieniem. Mleko jest przecież w całej masie produktów,o czym się przekonałam dopiero karmiąc alergika. W restauracjach też trzeba o wszystko wypytywać,więc rozumiem argument Olki. A jak ktoś i tak nie korzysta z mleka,to dla niego betka,jasne.pozdrawiam

  • eFKa
    29 listopada 2013 at 08:49

    Hafija, z jednej strony zupełnie sie z tobą zgadzam, z drugiej jednak sama przestałam karmić jak byłam w trzecim miesiącu a mój Adaś miał 17 miesięcy. Chodzi o to, ze wszystko jest ok jak jest ok 🙂 czytałam tez ze twoja ciąża nie należała do łatwych 😉 jednak obecnie co raz więcej kobiet traci ciąże lub ma problemy z zajściem. Po takich doświadczeniach nie chce sie ryzykować. Nasze odtawienie nie było traumatyczne, przebiegło spokojnie dla obu stron, trwało około 3 tygodni. Także bez jakiejś spinki ale jednak. Pozdrawiam.

  • Hafija
    29 listopada 2013 at 08:59

    Miałam i w następnej będę mieła znów, ale mimo to karmiłabym nadal, bo KP to nie jest zagrożenie dla ciąży, nie większy niż mycie okien i dźwiganie siat z zakupami czy stołowanie się w McDonaldzie. Jestem zła że kobietom wtłacza się do głowy, że są takie słabe i tyle rzeczy może im zaszkodzić, bo tak. Tak samo jak się opowiada, że po 6 miesiącu ich mleko jest nic niewarte co jest niczym nie poparte.

    • Mika
      18 grudnia 2014 at 14:38

      Ja właśnie odstawiłam dziecko od piersi planując kolejne dziecko, gdyż lekarz powiedział mi, że macica musi być „wypoczęta”, żeby powiodło się zapłodnienie. Z tym, że ja miałam poważne problemy z zajściem, więc już sama nie wiem… Cóż stało się, ale zamierzam powrócić do karmienia po urodzeniu drugiego. Mały będzie miał wtedy ok 2 latka. Ciekawe czy się uda, czy będzie chciał…

  • Hafija
    29 listopada 2013 at 09:00

    mieła = miała he he

  • eFKa
    30 listopada 2013 at 13:23

    🙂

  • Paulina Kwiatkowska
    30 listopada 2013 at 16:40

    Bardzo lubię takie posty, które coś wnoszą do mojej przyszłości. Ten jest właśnie jednym z nich.

  • Edith
    4 stycznia 2014 at 21:38

    Jestem właśnie w ósmym miesiącu ciąży i karmię nadal moją dwuletnią córeczkę. Karmię dosyć dużo, szczególnie w nocy. Nie odczuwam przy tym skurczów, a już na pewno nie silniejszych od Braxtona. Mój ginekolog gdy się dowiedział, że nadal karmię zapytał tylko, czy nie mam skurczów. Nie namawiał do odstawienia. Uznał, że wiem, co robię. I tak jest. Gdybym czuła, że coś jest nie w porządku, odstawiłabym M., a tymczasem czuję, że będę karmić tandem, bo M. z mleczka tak łatwo nie zrezygnuje 😉
    Pozdrawiam wszystkie Mamy! 🙂

  • Budująca Mama
    9 stycznia 2014 at 14:27

    9 wszystko wiem! dziękuję i nie boję się o moją Zosię, że czegoś jej zabraknie 🙂

  • Marta
    15 lutego 2014 at 21:53

    Właśnie dowiedzialam sie ze jestem w ciąży. Karmię swoją pierworodną prawie 15miesięcy. Oczywiście jak bylam u ginekologa to powiedzial zeby odstawić. Ja naturalnie zaprotestowalam. W 1-szej ciąży mialam nadciśnienie i zalożony pessar,ponieważ szyjka się skracała. Lekarsz powiedzial, ze jezeli trzeba będzie wprowadzić Luteine,czy Duphaston,to i tak muszę odstawić z dnia na dzień. Ale ja nie chcę myśleć pesymistycznie i mam nadzieję, żę wszystko bedzie dobrze… ale co jeżeli naprawdę bedę musiala skonczyć karmienie…boję sie. W jaki sposob odstawic. Moja corka w dzien i na wieczor zasypia tylko przy cycu…Pomocy!

  • Ninka
    7 czerwca 2014 at 21:02

    A czy któraś z was karmiła mając wymioty i nudności w ciazy? W moich dwóch ciążach wymiotowalam do 5 miesiąca, plus oczywiście mdłości, początkowo chudlam. Teraz karmie 8 mies. synka, i chciałabym dalej, ale nie wiem czy starczy składników odżywczych dla nas wszystkich…

  • Margola
    19 czerwca 2014 at 17:09

    Nie wiem Hafijo czy przeczytasz mój komentarz w morzu innych komentarzy, ale bardzo dziekuje ci za ten post i za odpowiedz na mojego maila. Jak widać odzew byl duży i post był potrzebny, gdyż nie tylko ja miałam wątpliwości w tej materii. Jak to dobrze że jesteś 🙂 Nikuś pozdrawia 😉

    • Marta
      15 lipca 2014 at 19:33

      Mi niestety nie było dane karmić w ciąży. Początek, owszem karmiłam i dopiero później zrozumiałam, że rzeczywiście ssanie piersi powodowało u mnie skurcze. Czułam bóle takie jak na miesiączkę. W końcu któregoś dnia zaczęłam krwawić. Od razu postanowiłam zaprzestać karmienia bo bardzo się przestraszyłam. Dostałam Duphaston na podtrzymanie. Na szczęście córeczka bardzo ładnie się odstawiła. Tydzień i zapomniała prosić o pierś. Miała 15 miesięcy. Teraz mam zamiar pokarmić trochę dłużej 😉

  • Blisko Dziecka
    15 lipca 2014 at 19:26

    Jasne, że można, ale trzeba najpierw zajść w ciążę karmiąc, a to jak się okazuje też nie lada wyczyn. Oczywiście słyszymy o matkach, które wcale nie starając się o kolejne dziecko, podczas karmienia piersią zaszły w kolejną ciąże. Wyjątek potwierdza regułę. Mimo to wysoki poziom prolaktyny, który utrzymuje się jeszcze kilka miesięcy po zakończeniu karmienia sukcesywnie może utrudniać zapłodnienie.

  • Magda
    16 lipca 2014 at 00:24

    Wiadomo, że wszystko trzeba omówić z lekarzem (och! oby znaleźć ogarniętego w temacie…), ale mam 2 pytania.
    – Poroniłam 3 razy (w 7 tc), nie znam przyczyny. Czwarta ciąża była prawidłowa i mam córeczkę. Czy to kasuje te poronienia?
    – Widziałam zdjęcie 2 butelek z odciągniętym mlekiem od mamy, która była w ciąży i karmiła dziecko jedną piersią. Z niej odciągnęła mleko, a z drugiej (nieużywanej) – siarę. Czy to zalecany sposób?

  • Salamandra
    16 lipca 2014 at 16:47

    Cześć dziewczyny
    jestem mamą 3-ki dzieci, odstępy wiekowe to 18, i 17 miesięcy, mam, także mam, 4 latka, 2,5 latka oraz 1 rocznego chłopca (w zaaokręgleniu nie wchodząc wszczególy). Pragnę was powiadomić że będąc po raz drugi w ciązy karmiłam pierwszą córkę do momentu gdy córa miała ok 14-15 miesięcy (presja rodziny że powinnam przestać za bardzo dała mi sie we znaki), natomiast środkowe maleństwo przestałam karmić mniej więcej na miesiąc przed rozwiązaniem. Było to związane z tym, że odczuwałam zbyt intensywne skórcze (bolało jak choler@).
    Chcę nadmienić że mieszkam w Anglii, gdzie oprócz położnej i lekarza rodzinnego (który i tak nic nie robi) zabardzo nikt nie interesował się tematem, czy mam cukrzycę ciążową, czy mam skróconą szyjkę macicy itp. żadnych badań ginekoogicznych tutaj się nie prowadzi (jeśli nie ma historii chorób w rodzinie. także na zakończenie dodam że jeśli wasz organizm może karmić piersią jeśli czujecie isę dobrze, to czemu nie. póki co moje maluchy rosną zdrowo i oby tak dalej. Pozdrawiam matka wiecznie karmiąca 😀

  • Karolina Sawulak
    19 listopada 2014 at 11:10

    Właśnie usłyszałam, że trułam swoje dziecko karmiąc w ciąży!!! Inny lekarz w 8tc powiedział,żeby powoli odstawiać, bo to obciążenie dla organizmu. Nie było żadnego zagrożenia. Niestety w 9tc przestało bić serce,więc dzisiaj 1,5msc po tym nowy lekarz stwierdził że to na pewno przez karmienie!!! I prawie krzyczał,że w ciąży NIE WOLNO karmić. Wściekła jestem. Co za niewrażliwy imbecyl.

  • Karolina Sawulak
    19 listopada 2014 at 11:23

    A dlaczego trułam własne dziecko, bo w ciąży wydziela się dużo estrogenu i on to wysysał z mlekiem. Czy są w ogóle lekarze,którzy pozwalają na karmienie w ciąży? Po poronieniu to pewnie już nikt mi nie pozwoli 🙁 smutne to wszystko.

  • Ania
    12 grudnia 2014 at 13:16

    Synek własnie skończył 1,5 roku. Po niedawnej wizycie u gina usłyszałam, że skoro myślę o 2-gim dziecku,to powinnam odstawic pierworodnego, bo ciążą i kp to fizjologicznie 2 przeciwstawne stany:/Ech,a już myślałam że znalazłam fajnego gina na dłużej…Jego zdaniem 15 m-cy kp to wystarczajaco długo i moje mleko już dziecku nic nie dostarcza,więc pora odstawic. Ten lekarz operował mi ropnia piersi (6 tydz kp) i zabronił karmić z chorej piersi,ale po innych konsultacjach i zagojeniu rany z powodzeniem karmie z obydwu.Pozdrawiam:)

  • mickey
    19 grudnia 2014 at 22:16

    Ja wszystko rozumiem jakie to piękne i dobroczynne dla dziecka, sama karmilam 10 mcy ale odstawilam kiedy zaszlam w ciąże, uważam , ze jest to jednak duże obciążenie dla kobiety, dzieciaki zabierają wszystko co najlepsze a potem włosy lecą, zęby do wymiany itd itp… Wiadomo, ze trzeba sie zdrowo odzywiac ale wiadomo, ze nie zawsze sie to udaje…Mój synek po odstawieniu zaczął dopiero ładnie jeść i spać a co ważne ja w ciąży tego snu potrzebowalam baaardzo…. Nie żałuje ze w ciąży nie karmilam, być może wynagrodzeń to synkowi po porodzie… Jak będzie chciał Pic to troszkę odciagne…

    • Hafija
      19 grudnia 2014 at 22:21

      Włosy po ciąży lecą ponieważ w ciąży nie leciały – karmeinie piersią nie ma tu nic do rzeczy. Jak lecą włosy i psują się zęby to znaczy że trzeba iść do dentysty i zadbać o dietę, moze zbadać czy dobrze mamy zbilansowane posiłki.

    • Mamuszka
      20 grudnia 2014 at 00:07

      No, proste 😀

    • Marta
      28 lutego 2017 at 22:26

      Nie zawsze włosy lecą 🙂 myślałam, że jestem na to skazana, bo w ciąży nie leciały, ale jestem właścicielką bujnej czupryny do pasa i 3-miesięcznego ssaka. Można? Można.

  • Marlena
    19 grudnia 2014 at 23:31

    Zastanawiałam się nad tym tematem dość długo. Takie informacje mogą się przydać!:)

  • Ola
    20 grudnia 2014 at 23:58

    Jestem obecnie w 11tc, starsza córeczka ma 17,5 msc. Karmimy się cały czas, ale muszę przyznać, ze myślałam, że będzie to łatwiejsze. Przez pierwszych kilka tygodni Mała dosłownie wisiała mi na piersi (kiedy od urodzenia jej karmienia trwały 5-10 minut najdłużej)- najgorzej było w nocy. Dalej nie jest kolorowo, bo są noce, kiedy chciałaby być przy piersi non stop (nie wiem, czy to nie wina idących trójek)- jestem przez to potwornie niewyspana, bo każde karmienie to potworny ból sutków (którego nie było nigdy wcześniej), na dodatek brzuch przy takim „wiszeniu” pobolewa i są momenty kiedy solidnie dokucza też krzyż. Nie chcę rezygnować z kp, ale czasami jestem już tak wykończona, że nie wiem, co robić. Nocne karmienie na pewno straciło dla mnie całą magię 🙁 nie wiem też do którego momentu skurcze i bóle krzyża są „w normie” i bardzo się tego boję- nie chciałabym zaszkodzić maleństwu, które noszę w brzuchu 🙁 a jednocześnie kp Małej jest dla mnie bardzo ważne 🙁 ot- i taki dylemat.

  • lalala
    6 stycznia 2015 at 23:28

    Ja zaszłam w ciążę karmiąc 9 miesięcznego synka. Mój lekarz już wcześniej kiedy mówiłam, ze chciałabym szybko zajść w druga ciążę zalecil mi badania jakie mogę zrobić i powiedział, ze jeśli chciałabym nadal karmić będąc w ciąży, to warto byłoby przyjmowac dodatkowo wapn. Zaskoczył mnie tym, ze nie odradzal itd. Będąc już w ciąży powiedziałam mu, ze karmię, po badaniu nie widział przeciwskazan tylko pytał czy dziecko je dużo pokarmow stałych czy głównie moje mleko i ze warto jednak rozszerzac mu dietę zeby mnie bardzo nie uszczuplić 🙂 Dodam, ze jednak druga ciążę gorzej znoszę, dłużej mam mdłości, częściej wymiotuje i przez to mniej różnorodnie jem, częściej mam też krwotoki z nosa i myślę, ze właśnie z tego względu mam mniej pokarmu. Od jakiegoś tygodnia trochę lepiej z jedzeniem i tym samym z ilością pokarmu, więc dajemy z synkiem radę 🙂 obawiam się tylko wstawania w nocy i przednoszenia synka do naszego łóżka na karmienie kiedy brzuszek już będzie baaardzo duży.

  • Martula
    25 stycznia 2015 at 08:48

    Witam, jestem w 30 tygodniu ciąży i nadal karmię swoją 20 miesięczną córeczkę. Od razu po zajściu w ciążę lekarz prowadzący radził odstawić argumentując niedoborami wapnia i innych składników. Ale kontrolowalam badania, wszystko w nich super. Wyszłam z założenia, że jeżeli sexu mi nie zabroniono, to karmić też zamierzam. I tak leci. Teraz przy ssaniu odczuwam w brzuchu jakby swędzenie, bardzo dziwne uczucie, coś mnie tam gilgocze i synuś się rusza bardziej, nie wiem czy to skurcze(bo w pierwszej ciąży skurczy nie doświadczyłam, więc nie wiem jak to ma być odczuwalne) ale nie boli jakoś tak, żeby mnie łamało nagle. Wydaje mi się, że miewam skurcze przepowiadające, bo czasem mnie zaboli bardziej, ale to nie przy kp, tylko w trakcie normalnych czynności. Ogólnie się nie martwię i dopóki to nie bedzie bolało to będę karmiła mojego ssaka:) Włosy mi nie wypadają, paznokcie mam takie jak zawsze, a zęby w największym porządku:) jem to co zwykle, bez specjalnego dobierania składników i dbania o zdrowe produkty. Po prostu nic nie zmieniłam.

  • Ola
    12 lutego 2015 at 20:38

    Witam. Hafija a orientujesz sie jak wygląd przyjmowanie progesteronu doustnie w trakcie ciazy i jednoczesnego kp. Karmie synka planuje kolejna ciąże. Podczas poprzedniej musiałam brać duphaston i lekarz juz mnie ostrzega ze bede musiała skończyć kp z uwagi na niski poziom progesteronu jak chce utrzymać kolejna ciąże.

  • lalala
    14 lutego 2015 at 23:41

    To znowu ja-obecnie jestem w 20 tc i mam pytanie czy możliwe, zeby pokarm już zmienił się w mleko początkowe dla ‚nowego’ dzidziusia? Od jakiegoś tygodnia 13 miesięczny synek zaczął robić kupy takie jak robił kiedy miał kilka miesięcy, natomiast od wczoraj robi takie jak noworodek! Kilka razy na dobę żółte papki (czasami z domieszka pokarmow stałych) o kwaśnym zapachu… Męczy mnie przewijanie go w nocy 🙁 przepraszam, ze poruszam ten temat, ale nie wiem czy powinnam się martwic i nie wiem czy dam radę wytrzymać to do porodu bo do lipca zostało jeszcze 5 miesięcy. Poza tym karmię chyba tylko dlatego, ze ja chce – synek nie bardzo chce ssac pierś bo chyba mleko faktycznie już mu nie smakuje. Nie uśmiecha mi się nocne robienie mm, natomiast nie daliśmy rady oduczyć małego budzenia się w nocy na jedzenie… Nie ukrywam, ze odpowiada mi też to, ze synek praktycznie nie choruje, dotychczas miał jedynie katar, więc chciałabym go karmić minimum jeszcze rok. Nie myślałam, ze będzie tak ciężko bo pokarmu mam o wiele mniej, nawet jak nie jesteśmy z synkiem razem cały dzień to piersi wcale nie są pełne, już od końca listopada nie potrzebuje wkładek laktacyjnych, mimo ze przystawiam synka w ciągu dnia.

  • Dorota
    8 marca 2015 at 17:14

    A czy ktoś słyszał o karmieniu tandemu i zajściu w ciążę? Bo właśnie jestem w takiej sytuacji 😉 Karmię prawie trzylatka i 10 miesięczną córkę i niedawno dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Jak na razie wszystko ok, mleka mi nie brakuje, dzieci się najadają. Tylko jeszcze nie byłam u ginekologa, będę się dopiero umawiać na wizytę. Tak się zastanawiam czy jest więcej takich mam 😉

  • Maria Lepucka
    30 marca 2015 at 16:34

    „Największą pomoc w tym okresie może udzielić mamie karmiącej doula lub doradca laktacyjny.” Moim zdaniem pomocy mamom karmiącym powinna udzielić przede wszystkim położna (która zresztą może być także doradcą laktacyjnym), nie rozumiem, dlaczego wsparcie niemedyczne miałoby zastąpić profesjonalną poradę medyczną/laktacyjną..?

    • Hafija
      30 marca 2015 at 19:13

      A dlatego, że PKP ma po szkoleniu 21h nauki o laktacji, a dlatego, że tylko 7% położnych wie o laktacji coś więcej niż ze studiów. Doradca laktacyjny jest osobą z wykształceniem medycznym i to doradcy laktacyjkni powinni w ramach refundowanych wizyt udzielać porad laktacyjnych.

    • Małgorzata Jackowska
      30 marca 2015 at 20:02

      Pani Mario, Nie chodzi o to, żeby zastępować wsparcie położnych. Chodzi o to, żeby każda kobieta dostała wsparcie, idealnie by było gdyby mogła to wsparcie dostać na każdym kroku i od lekarza i od położnej i od osób zajmujących się tym zawodowo, niekoniecznie z wykształceniem medycznym.
      Dlaczego myśli Pani że grupa wsparcia miałaby zastąpić pracę położnej?

    • Hafija
      30 marca 2015 at 20:03

      Ej ja znam świetne położne – certyfikowanych doradców laktacyjnych – ich się nie da zastąpić 🙂

    • Hafija
      30 marca 2015 at 20:20

      Po namyśle, chyba jednak źle napisałam 🙂 Uważam, że Doradca Laktacyjny jest NAJLEPSZYM wsparciem laktacyjnym dla kobiet które mają problem z karmieniem i ubolewam, nad tym, że jest ich tak mało i że nie ma więcej położnych oraz lekarzy które posiadają tytuł CDL lub IBCLC. Szkoda, bo nadal jest was za mało i macie za mało czasu dla kobiet – co oczywiście nie jest winą położnych, a ustawodawstwa.

  • Aminae
    30 marca 2015 at 19:41

    Skąd ma Pani tak dokładne dane, że jest to tylko 7%? Poproszę od razu o link do fachowej literatury. Widzę od razu brak jakiejkolwiek wiedzy o studiach położnych. Osobiście studiowałam na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i mogę powiedzieć, że jako studentka położnictwa miałam nie tylko wykłady czy seminaria zawierające „karmienie i laktację ” w teorii, ale także spędziłam przez 3 lata ok 5 mies na dyżurach na sali porodowej oraz oddziałach położniczych, gdzie wraz z innymi studentami, pod opieką dyplomowanych położnych poznawałam praktykę. Nie wspomnę też o praktykach z poz w patronażach. Gdy pisze Pani o 21 godz szkolenia to wydaje się po prostu śmieszne…

    • Hafija
      30 marca 2015 at 19:51

      Z resztą ja też się śmieję dość często jak słucham co wygadują przedstawiciele służby zdrowia kobietom karmiącym. Co oczywiście nie znaczy, że wszyscy pracownicy służby zdrowia przedstawiają postawę bierną i pełną ignorancji. Mam wokół siebie grono wspaniałych położnych i przede wszystkim CDLów, których zawsze polecam, a są wśród nich i położne i lekarze i pediatrzy 🙂

  • Tańcząca Mama
    2 kwietnia 2015 at 00:23

    Droga Hafijo! Jestem mamą 21 miesięcznej Diany. Oczywiście nadal popija z cyca. Mam istotne zapytanie,bo widzę,że nikt tego tematu nie poruszył, mianowicie choruje na chorobę Hashimoto, biorę sporą dawkę Euthyroxu i generalnie wszystko gra. Jednak gdy moja pani Doktor (szanowany powszechnie specjalista endokrynolog) dowiedziała się,że staramy się o drugiego bobaska a nadal karmię piersią,to dosłownie na mnie nawrzeszczała,że od tego to sie raka piersi dostaje i czy mi tego nie powiedział mój ginekolog.. Muszę Przyznać,że zupełnie zdębiałam… Jestem mgr pielęgniarstwa i nigdy podobnych rewelacji nie słyszałam… Oczywiście małej nie odstawiłam. Może Ty masz Hafijo jakieś rzetelne źródła informacji na ten temat? Czekam z niecierpliwością. I chętnie zaśmieję sie butnej pani Doktor w twarz… Poraża mnie takie coś… Pozdrawiam serdecznie

  • Edycja
    15 kwietnia 2015 at 17:36

    Jestem w szoku, wróciłam właśnie od ginekologa, karmię 10 m-czne dziecko, jestem w 7 tyg. ciąży, i pani doktor nie powiedziała odstawić i to już, tylko delikatnie, że za 2-3m-ce trzeba będzie odstawić. Nie wchodziłam na razie w dyskusje, powiedziałam tylko, że może sam się odstawi, co zostało spokojnie przyjęte. I tak spodziewałam się, że będzie gorzej, a myślę, że uszanuje każdą moją decyzję. Może są jeszcze normalni lekarze…
    Dzięki za artykuł, jakże potrzebny w morzu dezinformacji.

  • mp
    27 kwietnia 2015 at 20:04

    Ja bardzo chciałam karmić w ciąży, ale w 10. tygodniu zaczęłam plamić i się wystraszyłam – przez tydzień nie karmiłam starszej, a po tygodniu moja dr ginekolog powiedziała, że to nie jest przeciwwskazanie i mogę karmić – tylko córka już nie umiała… I tak się odstawiła w sumie bez żadnego problemu na równe 2. urodziny…

  • Kasia
    28 kwietnia 2015 at 08:23

    Często temat rozbija się o brak tego specjalisty, który pomógłby. Ja niestety mam pecha do lekarzy wykształconych 30 lat temu, którz absolutnie nie chce przyjąć do wiadomości, że medycyna idzie do przodu, że są nowe badania itp.

  • Paula
    28 kwietnia 2015 at 12:21

    Świetny artykuł! Bardzo na czasie jeśli o mnie chodzi, bo jestem w 9 tc i nadal karmię swojego 19 miesięcznego synka. Chociaż to dopiero początek spotkałam się już z sugestiami ze strony obu mam, by odstawiać synka od piersi. Również szwagierka ze zdziwieniem przyjęła wiadomość, że spodziewamy się drugiego dziecka a ja karmię, bo pamięta jak jej jakiś lekarz kiedyś powiedział, że kc może powodować skurcze w ciąży i prowadzić do poronienia… Na szczęście mieszkam od jakiegoś czasu w Danii, to tutaj rodziłam pierwszego synka i to tutaj rozmawiałam z dwójką lekarzy o tym czy mogę w ciąży karmić, oni nie widzą przeszkód 😀 Przyznaję, że szlag mnie trochę trafia na myśl o tym jakie podejście do tego problemu i ogólnie kc mają lekarze w Polsce! Ja na przykład usłyszałam w Polsce podczas badania bioderek dziecka (tutaj tego nie robią bez wyraźnego powodu), że kc jest przereklamowane. A nawet nie pytałam się o zdanie na ten temat! Lekarz sam uznał, że mnie uświadomi w tej kwestii… Jeszcze raz dzięki za artykuł 🙂

  • Edycja
    7 maja 2015 at 09:46

    A czy są jakieś informacje na temat poziomu progesteronu podczas karmienia w ciąży? Bo u mnie mógłby być trochę wyższy, a z tego co wiem to z prolaktyną się niwelują i w zwiążku z tym obawiam się trochę o dalsze karmienie w ciąży, bo chyba nie o to chodzi, żeby brać sztuczny progesteron i ingerować w gospodarkę hormonalną. I czy w związku ze spadkiem ilości mleka dokarmiać sztucznie?Mam tu na myśli głównie nocne karmienie, bo w dzień młody radzi sobie na innych posiłkach. Prosżę rady, bo właściwie dzięki temu artykułowi wciąż karmię mojego 11m-cznego bobasa i chciałabym dalej, ale nie wyrządzając nikomu szkody.

    • Hafija
      7 maja 2015 at 09:50

      Jeżeli chodzi o karmienie w ciąży to teoretycznie jest to jak najbardziej możliwe przy ciąży fizjologicznej – czyli bez np. leków, ale nie koniecznie. Bo czasem można spokojnie karmić. Rozumiem, że problemem jest ilość pokarmu? Twoje dziecko 11 miesięczne jak sama piszesz już spokojnie radzi sobie na innych posiłkach za dnia więc może po prostu na czas ciąży będzie mało aktywnym ssakiem, a potem wróci do karmienia? Możesz o ile lekarz pozwoli próbować kontynuować karmienie w ciąży i oczywiście ja bardzo kibicuje i zachęcam. Czy potrzebujesz znaleźć w swojej okolicy specjalistę który ci pomoże to pogodzić? Mogę pomóc szukać 🙂

    • Edycja
      7 maja 2015 at 10:34

      Lekarka zasugerowała delikatnie odstawienie w ciągu 2m-cy, ale na razie z nią nie dyskutowałam. Z ciążą wszystko ok na razie, choć zaproponowała luteinę ze względu na progesteron trochę poniżej średniej. Powiedziałam, że wolałabym nie brać sztuczych hormonów tylko monitorować poziom na razie, bo pewnie po całonocnym karmieniu może być niższy, na co przystała. Nie wiem na ile się upierać przy dalszym karmieniu, więc szukam wszelkich inf., m.in.na tym blogu, nota bene świetnie napisanym. Rezygnacja z nocnych karmień myślę, że mogłaby być traumą obecnie dla małego, bo butlę toleruje tylko w dzień, a bez cyca nie zaśnie.
      Za kontakt do specjalisty z Białegostoku będę jak najbardziej wdzięczna.

    • Hafija
      7 maja 2015 at 10:46

      Z tego co wiem Luteina nie jest przeciwwskazana przy KP

    • Edycja
      7 maja 2015 at 11:29

      Owszem, nie jest przeciwskazana, ale jak dla mnie jest to sygnał, że coś nie jest tak jak powinno, i może jednak trzeba się przyjrzeć, czy nie jest to sprawa karmienia, a nie tuszować sygnały organizmu, tym bardziej, że sztuczna suplementacja może nie być skuteczna. Nie wiem, gdybam.

  • zielonooka
    17 lipca 2015 at 19:53

    Któraś z Pań wspominała wyżej, że wychodziły jej świetle wyniki podczas ciąży i kp – chciałam zapytać, jakie to były badania? Tylko standardowa morfologia i mocz? Czy może warto zrobić jakieś dodatkowe badania? Zastanawiam się np. nad zbadaniem poziomu wapnia w organizmie, ma to w ogóle sens?

    Pozdrawiam 😉

  • Marta
    7 sierpnia 2015 at 21:57

    Jestem w drugiej ciąży (14tc), karmię dwulatka. Mój lekarz od razu powiedział: „Pani Marto, nie ma żadnych powodów, by odstawiała pani synka” 🙂 Tylko mój cyculinek chyba sam się odstawiała i płaczę dziś już cały wieczór, tak mi smutno! To trwa już od jakiś 2 tygodni. Mleko stało się takie gęste jakby i fuj w smaku! Już nie tryska, nie słyszę, by przełykał 🙁 Myślałam, że proces laktogenezy zaczyna się ok 16/17tc. Czy to możliwe, by zaczął się już w 12tc? Agato kochana pociesz 🙂

    • oligator
      20 października 2015 at 12:59

      Witam!Czy ten lekarz jest z Warszawy? W moim przypadku (5 tc, karmię 2,5 latka) moja Pani doktor powiedziała, żebym starania o drugie dziecko rozpoczęła od odstawienia synka (no cóż, nie posłuchałam 😉 a druga u której potwierdzałam ciąże stwierdziła, że z jej doświadczenia więc jest poronień przy kp :/ Nie chcę go jeszcze odstawiać, chcę by ten etap zakończył się z jego inicjatywy (o ile nie będzie to zagrażało drugiemu dzidziusiowi). Szukam więc lekarza który na dzień dobry nie powie mi-odstawić! tak dla zasady. Pomocy!

    • Marta
      1 listopada 2015 at 11:29

      Nie, niestety, jestem z Legnicy. Już weszłam w trzeci trymestr 🙂 Nadal karmię, mój synuś jednak się nie odstawił tylko pokochał cycusia na nowo. Uwielbiam! Czuję się świetnie. Z dzidzią wszystko dobrze. A prośba synka „Mamusiu, chodź na cycusia” – bezcenna 🙂

    • Mama z Warszawy
      16 listopada 2015 at 23:29

      Znalazłam lekarza, który powiedział, że nie ma powodu by odstawiać dziecko od piersi. Mam do tego lekarza pełne zaufanie, kiedyś mnie operował. Byłam u niego regularnie na badaniach USG w pierwszej ciąży. Teraz prowadzi kolejną.

  • cytrynka
    7 września 2015 at 20:58

    witam

  • cytrynka
    7 września 2015 at 21:04

    Witam,jestem w 4 tc i karmię 10 miesięczną córeczkę. Nawet do głowy by mi nie przyszło że miałabym zrezygnować z jej karmienia przez to że będę w ciąży (ciąża planowana). Nie przyszłoby mi to do głowy i pewnie nie przeczytałabym tego artykułu gdyby nie dzisiejsza rozmowa z pewną osobą która stwierdziła że temu dzidziusiowi w brzuszku odejmuję witaminy przez to że karmię córkę swoim mlekiem. No śmieszne. Ciekawe co powie na to mój gin.

  • aksfonilam
    9 września 2015 at 18:48

    Hafija a znasz przypadki gdzie kp jednak przeszkadzało w ciąży? Ja byłam w ciazy fizjologiznej po roku starań się wkońcu udało. Niestety w 10tc lekarz stwierdził, że dziecko już nie zyje i pytał czy ok 2 tyg temu nie byłam chora. Ja nie byłam ale moja córka tak- corka ma 21 miesiecy i jest kp. Zastanawiam sie czy to moglo miec wplyw na jej niedoszłe rodzeństwo. Wiadomo, ze jak dziecko choruje to mleko sie zmienia i pojawiaja sie w nim przeciwciała. Zastanawia mnie czy organizm mógł chorobe mojego starszego dziecka uznać za pierwszorzedna i pozbyć sie dziecka w brzuszku w tak ” trudnym ” okresie??? Lekarz oczywiscie nie szuka zadnych innych przyczyn jezeli tylko uslyszal o kp

    • Hafija
      9 września 2015 at 20:54

      Hmmm to ciężka sytuacja, ja bym jednak jako matka nie wiązała tego przyczyn może być wiele.

  • justyna
    8 października 2015 at 08:51

    A ja wczoraj usłyszałm od lekarza-” po co pani truje dziecko? przeciez ma pani tyle progesteronu który dziecko wypija.Kończyc karmienie!”
    jest to lekarz z długoletnim doświadczeniem, ordynator oddziału…
    czy rzeczywiście progesteron aż tak bardzo wydzielaany jest z mlekiem? i czy w ogóle jest wydzielany? jakos nie chce mi się wierzyć,że te wszystkie kobiety karmiace tandem, sukcesywnie trują swoje dzieci..przecież gdyby tak było to natura by to inaczej rozplanowała- nowa ciaża-koniec laktacji..tak?

    • Hafija
      9 października 2015 at 21:57

      ojezusiczku jaka bzdura

  • Mama z Warszawy
    14 października 2015 at 14:43

    Dziękuję za artykuł. Tego potrzebowałam. Jestem w 8tc i karmię 13mc dziecko. Wczoraj na pierwszej wizycie usłyszałam od lekarki, że koniecznie muszę odstawić od piersi córkę.
    Mimo że moja ciąża przebiega prawidłowo, była planowana. Czuję się doskonale, a córce nadal moje mleko odpowiada. O tym, że jestem wegetarianką nawet nie wspomniałam, bo szczerze nie mam siły ani ochoty by wdawać się w dyskusje z lekarzami tego pokroju. Moja córka karmiona moim „bezmięsnym” mlekiem rozwija się prawidłowo, a nawet wyprzedza niektórymi umiejętnościami rówieśników i rośnie zgodnie z 97 centylem.
    Niestety nie łatwo zmienić lekarza, na zapisanie się do ginekologa w celu prowadzenia ciąży trzeba czekać często nawet ponad 2 miesiące. A przecież trzeba robić badania kontrolne co miesiąc. Zostanę przy tej lekarce, bo mam przychodnię pod domem, po prostu nie będę jej wtajemniczać w moje decyzje odnośnie karmienia. Nie zreformuję jej, a bez sensu się denerwować… Zwłaszcza w moim stanie 😉
    Powodzenia wszystkim Mamom, które decydują się dalej karmić!

    • Mama z Warszawy
      20 października 2015 at 21:51

      Rozmawiałam z pediatrą na temat kamienia w ciąży i „konieczności” odstawiania. Pani doktor powiedziała, że jedynym powodem do odstawienia jest nadmierna eksploatacja organizmu matki, natomiast ani dziecko w brzuchu ani karmione nie cierpią z tego powodu. Nie ma więc obaw, że karmienie wywoła poronienie, albo nie wystarczy mikro/makroelementów i innych substancji dla któregoś z dzieci. Także decyzja czy i kiedy odstawiać należy (w przypadku ciąży o prawidłowym przebiegu) należy tylko i wyłącznie do nas Drogie Mamy!

  • Monika
    26 października 2015 at 11:05

    Moja córka ma 13 miesięcy a ja jestem w początkowej ciąży. na 1 wizycie u ginekologa prowadzącego usłyszałam, że mam odstawić córkę do 3 miesiąca, bo mój organizm jest osłabiony przy ciąży i z karmieniem nie da już rady. Poinformowałam Panią doktor, że mam odmienne zdanie na ten temat i jeśli tylko podołam fizycznie, a ciąża nie będzie zagrożona będę karmić. Zgadzam się, że karmienie wywołuje bóle podobne do tych po orgazmie, jednakże orgazm trwa kilka sekund a moja córka ostatnio potrafi całą noc wisieć na piersi tylko z małymi przerwami.
    Chciałabym żeby przerwanie karmienia starszego dziecka wyszło naturalnie. Widzę w komentarzach, że wiele mam opisuje, że dziecko odstawiło się samo. Czy możecie napisać, w którym tygodniu ciąży? Jestem ciekawa, czy jest w tym jakaś prawidłowość. Pozdrawiam

  • Baśka
    27 października 2015 at 00:34

    Mój synek za 2 tygodnie kończy rok, a ja właśnie zobaczyłam plusik na teście ciążowym. 🙂 Mam zamiar nadal go karmić. Od 7 miesiecy jestem na diecie wegańskiej z uwagi na silne uczulenie synka na białka mleka krowiego. Wegetarianką jestem od 12 lat. Mój synek nigdy nie jadł mięsa. Mam nadzieję, że uda się naszej trójce i będę mogła karmić dwa maluchy jak najdłużej. 🙂

  • Maja1981
    8 stycznia 2016 at 14:29

    Witam:-)Dobrze ze przeczytalam ten artykuł.Zaszlam w ciąze a karmilam synka,niestety poroniłam,niemialam zadnych objawow bardzo dobrze sie czułam, niestety cos poszło nie tak…mysle ze zaduzo latałam albo moze zle sie zagnizdzila komorka,samo czynne poronienie,jednak mialam zabieg,lekarz stwierdzil ze tak bedzie bezpieczniej,bo bedzie pewne ze macica bedzie wyczyszczona.Spotkalam sie z opinia ze jak sie zachodzi w ciaze to sie nie karmi,jednak moj kekarz powiedzial ze niema przeciwskazań,co prawda mam dwa poronienia ale i 3 dzieciakow:-)Pierwsze poronienie bylo na poczatku,puste jajo jak to nazwal lekarz,wiec moj lekarz stwierdzil ze niema zwiazku poniewaz miedzy poronieniami, jest duzy odstep i ponadto 3 dzieciaczkow.Jednak spotkałam sie z wieksza iloscia stwierdzen ze jak pani chce dziecko to trzeba przestac karmic.Ja nie odczuwalam zadnych bóli ani skórczów,wiec mysle ze było ok,a poronienie bylo spowodowane czyms innym,jak dla mnie natura i zabiegany tryb zycia.Zaczelam odstawiac synka od piersi,ma prawie14mscy,ale on nie zabardzo chce wiec chyba nie bede sie katować z butelkami,tylko zostane przy naturze.Mimo iz wiecej lekarzy uwaza ze nie powinno sie karmic,nie potrafia w wiekszosci nic powiedziec,tylko ze sa skurcze macicy,a skoro sa matki ktorym sie udało,to chyba nie jest niebezpieczne:-)Dziękuje za wyczerpujący opis:-)

  • Agata
    11 lutego 2016 at 20:23

    Witam, Jestem w 5 tc i karmię 15 miesięczną córkę. Od jakiegoś tygodnia zauważyłam, że mleka mam mniej – mała nie przełyka tak jak kiedyś. W ogóle coś się zmieniło. Dodatkowo mam lekkie pobolewania lewego jajnika. Dodam, że moja ginekolog nie zabroniła mi karmić.

    Czy z ilością mleka już tak będzie? Czy jest szansa, że wszystko wróci do normy? I czy ból jajnika jest spowodowany kp?

    • Hafija
      11 lutego 2016 at 20:30

      trzeba spytać lekarza

  • kasia
    2 kwietnia 2016 at 11:42

    Witam:) Synek ma 11 miesięcy, pani gin. ucieszyła się, że karmię, ale kiedy powiedziałam, że myślimy o kolejnym dziecku, to powiedziała, (ale na szczęście spokojnie zostawiając mi wybór) że dobrze byłoby go odstawić, choć miała przypadki pań, które karmiły, ale wtedy podałaby mi jakieś leki (ze względu na stymulację sutków i skurcze).
    Czy leki naprawdę są konieczne?

    • Marta
      3 kwietnia 2016 at 16:14

      Mój starszy synek ma 2 latka 8 miesięcy. 7 tygodni temu urodziłam drugiego synka. Karmiłam przez całą ciążę, karmię nadal w tandemie, żadnych leków nie brałam. Zapytaj panią dr, czy podaje leki wszystkim, którzy współżyją w ciąży, bo podczas orgazmu wyzwala się więcej oksytocyny, niż podczas kp…

  • BellyMummy
    18 kwietnia 2016 at 09:54

    I udało się. Synek w maju kończy 2 latka, a ja jestem w ciąży. Okres wrócił mi po 20 miesiącach karmienia, udało się za 4 owulacją, choć cykle miałam rozregulowane lekko, jednak obserwacja śluzu się sprawdziła. Karmić nie przestanę na razie. Odstawiłam tylko karmienie do ululania (nie na siłę, po prostu odmawiałam co jakiś czas aż mały sam był gotowy i zasnął bez)Karmię przed snem, ale w dużym pokoju, lub na siedząco i mały zasypia w naszym łóżku. W nocy „budzi” się possać chwilę, wpełza na nasz materacyk ze swojego i po chwili wraca do siebie. Niedługo idę do lekarza i boję się wizyty. Że mój ulubiony gin będzie miał odmienne poglądy na karmienie w ciąży. Na szczęście karmienie nie wywołuje prawie w ogóle skurczów macicy, ja przynajmniej nic nie czuję. Więc jestem dobrej myśli. Chciałabym do porodu oduczyć mojego 2latka picia w nocy, ale liczę że przez 8 miechów damy radę.

  • BellyMummy
    18 kwietnia 2016 at 09:59

    Profilaktycznie poradzić komuś odstawić dziecko od piersi, na wszelki wypadek to tak jakby:
    – profilaktycznie zabronić seksu, bo też powoduje skurcze macicy
    – profilaktycznie zabronić jeździć autem, autobusem bo może się zdarzyć wypadek
    – najlepiej nie wychodzić w ciąży z domu…. bo cegła na głowę przecież może spaść
    – zabronić się bawić z dzieckiem, bo może kopnąć w brzuch
    – nie chodzić na basen
    – itp.itd.

  • Marta
    18 kwietnia 2016 at 20:37

    Ostatnio byłam u ginekologa na wizycie poporodowej. Pytał jak zawsze o różne rzeczy. M.in. jak mi wychodzi kp. Potem padło pytanie, jak długo karmiłam starszaka. Gdy usłyszał, że nadal tylko uśmiechnął się. Taki uśmiech trochę typu: podziwiam/szalona/mogłem się spodziewać po pani 😉

  • Isis
    15 czerwca 2016 at 07:06

    A ja jestem w 7tc i niemal z dnia na dzień praktycznie mleko zanikło, a było go bardzo dużo przed ciążą… Mam roczniaka, który od kilku dni robi mi awantury od 4 nad ranem, że głodny… Wisi na cycu non stop do 6:00, jest niewyspany bo z głodu zasnąć nie może. Jak tylko dam pół porcji mm to natychmiast błogo zasypia. Tak więc dla nas to koniec KP ;( I jakoś nie przekonają mnie argumenty, że jeżeli wystarczająco długo mi syn na cycu powisi to ilość mleka się zwiększyb – po tygodniu kapituluję bo to męczenie całej rodziny.

  • Mama z Warszawy
    15 czerwca 2016 at 23:58

    Witam Mamy,
    Nam się udało bez problemów zajść w ciążę podczas nieprzerwanego karmienia, gdy córka miała 12 mcy. Udało się też donosić ciążę i urodzić w terminie. Karmimy się dalej teraz w tandemie. Mleka nikomu nie brakuje, synek w niecałe 4 tygodnie przybrał 1,2 kg 🙂 Nie rezygnujcie z karmienia, gdy nie ma medycznych przeciwskazań!

    • Agnieszka
      26 sierpnia 2016 at 10:23

      Witam, jestem w 7 mies. ciąży i nadal karmię starszą córeczkę (16 mies.). Marzę o tym, by udało się wytrwać do porodu i potem karmić tandem. Obawiam się tylko pobytu w szpitalu… Czy Mała będzie mogła do mnie przyjść, bym mogła ja nakarmić?? Wątpię, bo małe dzieci z reguły nie mają wstępu na salę poporodowa. Napiszcie proszę, jak radziłyscie sobie w takiej sytuacji.
      Pozdrawiam Mamy karmiące!!:)

  • jed
    19 czerwca 2016 at 16:28

    Ja też chciałam karmić piersią podczas ciąży. Trwało to do pierwszego krwawienia na etapie 5/6 tyg drugiej ciąży. Ja wylądowałam w szpitalu, a dziecko (18miesięcy i 16dni) przez dwa dni szokowo nie miało mleka. Córka poradziła sobie dobrze, z moimi piersiami była masakra przez tydzień. Nie dość że krwawienia to i początki zapalenia po pierwszej dobie w szpitalu. Z perspektywy czasu mam do siebie żal, że tak nagle przestała dostawać moje mleko. Przychodzi teraz do mnie, odkrywa pierś, mówi NIE i tylko się przytula. Czasem wydaje mi się, że lepiej by było dla wszystkich jakbym najpierw odstawiła, a potem planowała kolejną ciążę.

  • Aga
    26 czerwca 2016 at 20:13

    Ja niestety odstawiłam 15 miesięcznego synka jakieś 3 tygodnie temu, po tym jak nie znalazł sie nikt kto by wsparł moja chęć karmienia podczas kolejnej ciazy ( 3 lekarzy, położna, rodzina, znajome które w ciąży odstawiły). Ostatnie kilka dni karmienia to było w zasadzie tylko karmienie wieczorne po kąpieli i mogłam je utrzymać. Tak sie zastanawiam Czy mozna to jeszcze prZywrocic i czy nie zamieszam w głowie dziecku, które juz nie przychodzi po mleko po wcześniejszych tłumaczeniach. Eh…po prostu trochę żałuje ze tak łatwo sie poddałam, bo planowałam karmić trochę dłużej..Dodam, ze nie dostaje mleka modyfikowanego i krowiego tez raczej nie daje, bo tyle sie naczytałam, czasem krowie dodaje do dużej ilości wody,a poza tym to serki, jogurty daje..

  • WEri
    6 lipca 2016 at 08:43

    Karmilam…takze 2 h przed kolejnym porodem, potem w tandemie, aktualnie konczymy przygode…polecam;)

    • Agnieszka
      26 sierpnia 2016 at 10:27

      Jak poradzić sobie z karmieniem starszaka przez trzy doby pobytu w szpitalu po porodzie??

  • Magda
    9 lipca 2016 at 10:22

    Chciałam się dowiedzieć co w sytuacji gdy karmi się bliźnięta? Karmię moje bliźniaki juz 1,5 roku właśnie się dowiedziałam że jestem w ciąży. Czy jeżeli nie odstawić się same w czasie ciąży to dam radę karmić trójkę tzn. czy to jest w ogóle możliwe? Bo jak sobie tak myślę to chyba będzie ciężko. Hafijo spotkałaświata się z taką sytuacją?

  • Natalia
    21 lipca 2016 at 12:17

    Karmiłam Młodego 23m-ce i 5 dni.
    Zaszłam w ciążę przy pierwszej pociążowej owulacji. Podczas oczekiwania na owulację lekarze kazali odstawić Młodego, ale postanowiłam nie robić mu przykrości i spokojnie czekać. Bardzo pomógł mi artykuł na blogu mataja.pl, w którym autorki udowadniają, że karmiący organizm może zajść w ciążę jeśli jest zregenerowany – przez tydzień skupiłam się na jedzeniu i wysypianiu (codziennie steki i drzemki w dzień:) i od razu owulacja! 🙂
    W czasie naszej mlecznej drogi przetrwałam kąśliwe uwagi w stylu „on tego nie potrzebuje, co mu to daje”, „jest uzależniony jak od narkotyków”, „przecież to sama woda”, „jesteś zboczona”, „wmuszasz mu”, „robisz to dla siebie”…. Pod koniec k.p. już tylko unosiłam brwi i odpowiadałam „Pytał cię ktoś o zdanie?”. To zamyka usta każdemu, nawet teściowej – spróbujcie!
    Uwielbiam jego „Mamuś, kolano! Nionio, prosie, buzi! Nionio ten” – przytula się, daje buziaka i pokazuje, którą piersią jest zainteresowany. Rzuca mi słodkie spojrzenia, przymyka oczy, gładzi po policzku – słodycze do sześcianu!
    Bardzo chciałabym karmić dalej, ale wczoraj zaczęłam odstawianie, dlaczego?
    1. jestem w 11t.c. i brodawki bolą mnie tragicznie – jedną pięść gryzę, a drugą walę w ścianę, żeby nie wyć! Młody obiecuje, że będzie delikatny, ale przysysa się jak odkurzacz 🙂 kilka razy w dzień i w nocy 🙂
    2. nocne bolesne pobudki mnie wykańczają – marzę, żeby pospać ciągiem dłużej niż 4h, ale młody przystawia się na dobranoc, o 1, o 4 i o 7 na pobudkę. Oczywiście umie przystawić się bez mojej pomocy, ale wtedy budzi mnie ostry ból ssanej brodawki.
    3. niebawem chcę eksmitować rozpychającego się i kopiącego Młodego do własnego łóżeczka, zanim w dużym łóżku pojawi się najpierw wielki brzuch, a potem Młodsze. Mam nadzieję, że po odstawieniu będzie łatwiej.
    4. nie wyobrażam sobie podwójnych nocnych pobudek karmiących – Młodego i Młodszego. A gdyby Młody mimo braku nionio nadal się budził, to nocnym przytulaniem może zająć się tata 🙂
    Zdecydowałam, że daję nam 5 dób na odstawienie – jeśli się nie ureguluje i dalej będzie w nocy wyć o nionio, poddaję się i wracamy do karmienia. Pierwsze popołudnie było łatwe – pokazałam mu zaklejone plastrami piersi, bo „chore” i pan doktor założył opatrunek. Było mu przykro, ale zaakceptował i nawet grzecznie zasnął. Pierwsza noc już za nami – było strasznie. Wsparcie mojego męża (czasem myślę o nim „idiota”.. 😉 ograniczyło się do pytania, czemu nie poczekam do weekendu?! Warknęłam, że do weekendu nie będzie od czego odstawiać, bo mi piersi z bólu same odpadną. Młody od 1 do 5 budził się nie wiem ile razy. Podsypialiśmy na siedząco, leżąco i ze zwieszonymi nogami, na łóżku, na kanapie, na dywanie. Co chwilę żądał picia, po czym wylewał wszystko na pościel. Był wściekły, obrażony i krzykiem obudził całe piętro. Wisiał mi na szyi i trzymał za włosy. No i wprost powiedział mi, że ściemniam: „nie boli nionio, dejmij plastel, chce pić nionio” 😛 Od rana chciał się bawić i przez 2h kazał sobie czytać wszystkie książeczki ( normalnie 15min nionio i mogłam spadać do pracy).
    I teraz sama nie wiem, czy warto jego i siebie tak męczyć i stresować. Może trzeba kupić jeszcze większe łóżko, dostawkę dla noworodka, jakąś maść przeciwbólową i przetrzymać?
    Dziewczyny, macie jakieś doświadczenia z łagodzeniem bólu przy karmieniu na początku ciąży? I z odstawianiem? Mój Młody musztardę i cytrynę lubi, więc takie patenty nie działają 🙂

  • Sylwia
    6 września 2016 at 07:56

    Fajny artykuł, obecnie nadal karmię prawie 1,5 roczną córcie, dzisiaj na teście zobaczyłam delikatną kreseczkę- po pierwszym cyklu starań :), mam nadzieję że ginek będzie miał zdrowe podejście do tematu no i oczywiście wszystko będzie dobrze a ja z powodzeniem będę karmić jeszcze z pół roczku bo tyle planowałam- tak do 2 roku życia, potem przerwa 2 m-ce i kolejny ssak…….pozdrawiam mamuśki karmiące

  • mati
    6 września 2016 at 23:09

    dzięki,
    wróciłam od gina, 13 tydz. ciąży, córeczka ma 20 miesięcy i lubi cyca,a ja lubię dawać jej cyca, ukrywam fakt karmienia przed lekarzem i położnymi (one nie pytają , bo to oczywiste, że już nie powinno się karmić, a jak będą problemy to wiadomo, co powiedzą).
    Moje Dzieci, moja decyzja. Dziękuję za wpisy, utwierdziłam się, że dobrze robię, a niedouczonym położnym powiem, po wszystkim, wyniki są dobre.

  • magda
    16 września 2016 at 08:25

    A ja z takim pytaniem. jestem w 7 tc, od ok 3 tyg. nie karmię juz córki. Ale jeszcze co parę dni odciagam trochę mleka bo piersi bolą. Wczoraj sciągnełam ok 50 ml i chciałam podac dziecku, ale najpierw spróbowałam…. i mleko było paskudne w smaku, kwaśne jakby ktos dodał cytryny, poza tym zapach miało normalny i kolor też.

    i tu moje pytanie? czy to jest normalne? czy jednak moze coś nie tak z moimi piersiami? moze rozwineła się tak jakaś infekcja?

  • k_rafalska
    21 września 2016 at 08:47

    Cześć, mam ogromną prośbę, może jest tu jakaś mama, która mogłaby polecić rozsądnego, pozytywnie nastawionego do karmienia piersią podczas ciąży, lekarza.
    Wczoraj byłam u jakiegoś diabła nie ginekologa, cała wizyt to była pomyłka. Chciałam żeby mi potwierdził ciążę i popełniłam błąd bo przyznałam się na początku do karmienia piersią. Takiej reprymendy dawno nie dostałam, że jak mogę karmić dziecko i zajść w ciążę, jeszcze mnie nie zbadał a już powiedział, że mam odstawić bo poronie. Zbadał mnie i powiedział, że to bardzo wczesna ciąża (na USG widoczny pęcherzyk ciążowy, ale zarodek nie jest jeszcze widoczny), z daty ostatniej miesiączki wynikałoby że ciąża jest starsza, ale powiedział, że skoro karmię i cykle były nieregularne to pewnie sama nie wiem kiedy zaszłamw ciąże i mogłam zajść później niż mi się wydaje. Powiedział że koniecznie odstawić (przecież 1,5 roczne dziecko popłacze tylko 2 dni i zapomni) i przepisał duphaston. Powiedział, że nie ma nic niepokojącego że mam czekać, że nie ma żadnych krwiaków ani nic, a że duphaston trzeba brac bo tak trzeba. Wiem, że lekarze często przepisują ten lek rutynowo ( w poprzedniej ciąży też dostałam na pierwszej wizycie potwierdzającej ciąże, lekarz, który potem ciąże prowadził był zdziwiony i kazał odstawić, twierdząc że jeśli nie ma nic niepokojącego, to nie ma po co brać).
    Ja syna nie odstawiłam i tego duphastonu jeszcze nie łyknęłam. Mimo to, że staram się zaufać sobie i wymazać wczorajszą wizytę z pamięci (u tak wrednego lekarza w życiu nie byłam) to strasznie się niepokoję, bo jeśli coś z ciążą jest nie tak (o czym lekarz nie powiedział wprost) i ja ten duphaston jednak powinnam brać, dodam tylko, że czuję się b dobrze, żadnych niepokojących objawów nie odczuwam, chciałabym po prostu pojść do porządnego lekaza, który zbada i powie wprost czy są realne medyczne przeciwskazania do karmienia i potrzeba brania leku, a nie z uwagi na swój światopogląd że karmienie piersią to rzecz dla noworodków tylko i wyłącznie. Pomóżcie proszę, nie przypuiszczałam, że tak trudno o dobrego specjaliste w tym mieście. Dziękuję i pozdrawiam.

    • m.
      26 września 2016 at 12:50

      Ja bym niczego nie łykała tylko poszła do innego gina. I chyba nie mówiłabym nic o kp, po co. Chyba że będziesz wiedzieć, że on/ona nie ma nic przeciwko. Lepiej niech skupi się na porządnym zbadaniu Ciebie, abyś miała pewność, że z maluchem jest wszystko ok.

      Wszystkiego dobrego! 🙂

    • Aga
      25 listopada 2016 at 00:09

      A skąd jesteś?
      Pozdrawiam

  • Sylwia
    30 września 2016 at 14:41

    czy to normalne że przy karmieniu czuję delikatne skurcze (9 tydzień ciąży) – nie są one bolące, jakieś regularne, nie mam żadnych plamień- po prostu jakby delikatne napięcie macicy przy karmieniu? miał ktoś tak i było wszystko w porządku

  • Krzysia
    1 października 2016 at 12:14

    Witam mam obecnie problem taki że chce zajść w kolejną ciążę nadal karmie syna i nie chce go odstawiać i zastanawiam się nad witaminami czy brać takie dla karmiących czy takie jak w ciąży się bierze jak myślicie ? I jeszcze jedno czy któraś z was ma namiary na giną z Krakowa lub Krzeszowic który nie będzie widział problemu w kp i kolejnej ciąży

    • fru
      9 października 2016 at 22:14

      P. Springwald z Urzedniczej w Krakowie nie widzi problemu w karmieniu piersia w ciazy, polecam, sama karmie juz 22 miesiace i jestem w 9 tygodniu

  • Sara
    15 października 2016 at 06:29

    Mój synek ma 6 miesiecy. Przez całą ciążę bardzo źle się czułam i w rezultacie po silnym krwawieniu urodziłam 5 tygodni przed terminem. Chciałabym ponownie zajść w ciąże gdy syn bedzie miał ok 12 do 15 miesiecy. Przeczytałam wszystkie komentarze i nadal nie wiem, czy jest możliwe zajście w ciąże nawet jeśli nie wróci mi okres? Planuję spróbować karmić piersią nawet podczas ciąży. Wydaje mi się to zupełnie naturalne, choć bardzo się boję jak będę się czuła mając złe doświadczenia po ostatniej ciąży.

  • andzia
    23 października 2016 at 14:02

    Po dwóch poronieniach/niedomoga hormonalna/ trafiłam do naprotechnologa i na lutéinie pięknie donosiłam synka. Okres przy pełnym kp wrócił mi po 6 tyg.po porodzie!
    Z powodu kp, niedomogi, cc (po 12 godzinach porodu mały się owinal pepowina i podduszal-wiec cc) i wieku (41)lekarz radził poczekać z 2 ciążą, aż synek będzie mial choć 9 miesięcy.
    Zaszłam w ciążę, kiedy miał 8.
    Teraz w 33 tyg. ciąży sam się odstawił, ze zdziwieniem patrząc na cyca. Chyba nagle radykalnie zmienił się smak.
    Skurczy żadnych nie miałam. I czułam wewnątrz, że mam i mogę go karmić piersią, mimo poronień, wieku, lutéiny i cc. Co było męczące? Nocne pobudki, ale i tak by były, bo syn od 6 do 14 miesiąca wypuścił 16 zębów, oczywiście w nocy 🙂
    Poza tym nie chorował w ogóle (raz jelitowka i raz 3dniowka) choć odroczyliśmy mu radykalnie szczepienia. No i chwała Bogu.
    To na pocieszenie tym, które są straszone. A dzięki temu blogowi utwierdzilam się w przekonaniu, że trzeba słuchać siebie i zaufać naturze.

  • Malgorzatka
    23 października 2016 at 14:24

    Bardzo dziękuję za ten artykuł. Jestem juz pod koniec ciąży i karmię nadal starsze dziecko. . Z większymi przerwami, bo mleka mniej, ale nie czułam, że powinnam go drastycznie odstawić, bo tak trzeba. W sumie to pierwszy artykuł, jaki przeczytałam na ten temat 😉 , chciałam po prostu powiedzieć, że właśnie wewnątrz siebie miałam przeświadczenie, iż gadanie starszej pani (matki mojego meza), że muszę odstawić, bo zrobię krzywdę sobie i nowemu dziecku…nie ma racji bytu, zwłaszcza, że nie było odpowiedzi jakby ta krzywda miała wyglądać. .. tak więc warto się wsłuchiwać w instynkt, a nie w gadanie innych. .. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję 🙂

  • Gunienka
    3 listopada 2016 at 16:29

    Ja nie wiem czy jestem w mniejszości ale mnie w ciąży podczas kp piersi tak bolały że wytrzymałam do 11tyg i miałam dość. Nie wiem czy inne mamy nie mają takich objawów ale ja wiedziałam że nie wytrzymam nawet tygodnia więcej. Inna koleżanka podczas kp w ciąży miała tragiczne mdłości i też odstawiła. Więc u wielu osób decydują względy fizyczne a nie opinia lekarzy, czy zagrożenie ciąży

  • Monis
    18 listopada 2016 at 12:01

    Hafija, karmię synka 22 miesiące. Teraz już tylko 3 razy dziennie, nocki przesypia. Jestem we wczesnej ciąży, jeszcze niepotwierdzonej przez lekarza. Na wizytę wybieram się dopiero za prawie miesiąc. Chciałabym w swojej okolicy znaleźć kogoś kto mi doradzi/nie każe odstawiać starszaka. Jeśli nie możesz mi pomóc, czy możesz przynajmniej polecić gdzie szukać pomocy?

  • Sylwia
    20 listopada 2016 at 17:25

    Piszę po raz kolejny…..kończę 15 tydzień ciąży i karmię 20 miesiączną córkę…jak zaszłam ograniczyłam karmienia do 3 razy na dobę- co 8 godzin, lekarz na wizycie sugerował że trzeba powoli odstawiać ale nadal karmiłam te 3 razy, w ostatnim tygodniu ciut więcej bo stwierdziłam że na pewno nic nie może się stać, do tej pory wszystko było w porządku aż do dziś kiedy zaczęłam plamić, plamienie bardzo niewielkie ale byłam przerażona…pojechałam na izbę- lekarka zbadała mnie, posłuchała tętna dziecka przepisała nospę i leżenie dziś, powiedziałam że karmię i oczywiście absolutnie odstawić bo karmienie =skurcze- odklei mi się łożysko i poronię i żebym nie czytała bredni na necie tylko sięgnęła do ich podręczników lekarskich i tam pisze jakie są standardy……..masakra nie mam chyba innego wyjścia, serce mi się kraje bo mała zasypia tylko przy cycu wiadomo nie jje dużo tak bardziej dla przytulenia i z przyzwyczajenia i wierzyć mi się nie chce że takie 3 razy dziennie mlaskanie po góra 10 min mogło spowodować plamienie no ale od lekarzy się tego nie dowiem :(….może to zwiększenie karmienia wpłynęło……niestety nie odważę się już pewnie karmić bo i zapewne mój lekarz prowadzący mi zakaże :(….może ktoś miał takie doświadczenia i napisze parę słów

    • k_rafalska
      22 listopada 2016 at 22:19

      Hej, ja zaczynam 15 tydzień ciąży i karmię 20 miesięcznego synka. Około 7 tygodnia ciąży, miałam krwawienie i po wizycie na izbie w szpitalu okaząło się, że to krwiak, ale z dzieckiem wszystko ok. Lekarz w szpitalu zapisał douphaston i zalecił odstawienie syna od piersi. Ja nie odstawiłam ale douphaston łykałam (lekarz powiedział, że ten lek nie jest przeciwskazaniem do karmienia). Po dwóch tyg kolejne USG i miałam nadzieję, że krwiaka juz nie będzie, jednak ciągle był i okaząło się, że jest spory (około 6ml) jednak był umiejscowiony w położeniu nie zagrażającemu trofoblastowi. Lekarz robiący USG zalecił żeby dużo leżeć nie karmić i najlepiej to syna oddać do żlobka albo znaleźć nianie. Szłam w zaparte i karmiłam dalej. Na USG w 12 tyg krwiaka juz nie było, wszystkie wyniki w normie. Karmię dalej, po drodze zmianiłam lekarza prowadzącego, u nowej lekarki byłam dopiero raz i nie przyznałam sie że ciągle karmię, może na następnej wizycie jej powiem. Pewnie będzie odradzać.

      Trudno podjąć decyzję, kiedy wiedziałam, że mam krwiaka i karmiłam dalej strasznie się niepokoiłam, trudno udawać mądrzejszą od lekarza, ale jakoś chyba wewnętrznie wydawało mi się, że to karmienie nie moze zaszkodzić, z drugiej strony nie znam sposobu na odstawienie i chyba nie chce mi się na siłe tego próbować, poczekam może sam się odstawi. Póki co jest dobrze, wyniki dobre, krwawienie po tym incydentalnym wypadku w 7 tyg sie juz nie pojawiło. Liczę, że wszytsko będzie dobrze.

      Taka moja historia póki co, każdy ma własną, jeśli jesteś zdecydowana na odstawienie życzę bezproblemowego i szybkiego, jeśli pozostaniesz jednak przy karmieniu życzę bezproblemowego dalszego przebiegu ciąży.

      Pozdraiwam

  • Aga
    24 listopada 2016 at 22:22

    Hej, właśnie staramy się o Dzidziusia, a karmię 16 miesięczna Córcię, pomyślałam,że możemy zorganizować spotkanie mam, które karmią piersią i są w ciąży, to może być ciekawie doświadczenie 🙂 proponuje spotkanie na terenie Warszawy, co Wy na to drogie Mamy karmiące?
    Pozdrawiam serdecznie

    • Julia
      2 grudnia 2016 at 22:50

      Świetny pomysł, choc w kolejnej ciąży zamierzam dopiero być, to planuję karmić dalej. Chetnie sie spotkam 🙂

  • Julia
    2 grudnia 2016 at 22:45

    Czy mogłybyście polecić lekarza ginekologa w Warszawie, który zna się na tym i bez lęku poprowadzi ciążę w której się karmi?
    Pozdrawiam

  • Julia
    5 grudnia 2016 at 14:27

    Czy możecie polecić lekarza ginekologa, który bez lęku poprowadzi ciążę, w trakcie której będę karmić?
    Pozdrawiam

  • kas
    7 stycznia 2017 at 23:03

    Mam to szczęście że i pediatra synka i ginekolog prowadząca moją ciąże nie widzą żadnych przeciwwskazań dotyczących karmienia, pomimo przyjmowania luteiny. Ginekolog na pytanie, czy mogę karmić wręcz oburzyła się, że z powodu ciąży myśli się o odstawieniu.
    Piszę do was bo może któraś z karmiących ciężarnych ma podobny przypadek i będzie mogła coś mi podpowiedzieć. Mój synek w drugim tygodniu życia dostał trądziku niemowlęcego po kilku tygodniach zniknął. Teraz pojawiły mu się takie same zmiany na policzkach, ja wiąże to z hormonami ciążowymi, liczę że po ciąży znikną. Trafiliśmy do alergologa który stwierdził że jest to alergia. Faktycznie mój synek nie może jeszcze jeść jajek bo dostaje po nich plam, ani przetworów z mleka krowiego, ale ja nie byłam na żadnej diecie i alergeny z mojego mleka mu nie szkodziły. Teraz alergolog zalecil mi diete a dziecku 9 miesiecznemu zyrtec który jak narazie nie daje rezultatu. Czy miałyście podobnyy przypadek?

  • Nin
    27 marca 2017 at 13:10

    Czy przedwczesny porod Starszaka 33tc jest powodem do niekarmienia w ciazy i szybkiego odstawienia starszaka?

    • Hafija
      30 marca 2017 at 21:39

      Lekarz powinien powiedzieć

  • Kasia
    15 maja 2017 at 10:05

    Witam wszystkie Mamy! 🙂 Na początku- Hafija- świetny blog 🙂

    Jestem w 5 tygodniu ciąży, moja córeczka 3 maja skończyła 5 miesięcy 🙂 dodam że karmię wyłącznie naturalnie i w dzień i w nocy- okres wrócił mi po 3 mc od porodu 😉 Jutro idę do ginekologa+ dam znać co powie 😉

    • Kasia
      25 maja 2017 at 14:52

      A więc- powiedział „proszę się powoli wycofywać z karmienia” a ja na to dlaczego? Bo karmienie wywołuje skurcze i grozi to porodem przedwczesnym, nie czuła Pani skurczy jak Pani karmiła- ja na to- nie. Lekarz- no ale tak jest”. Opieka w prywatnej klinice w Poznaniu.

  • fru
    17 maja 2017 at 16:28

    Witam,
    Karmię już 2,5 roku mojego starszaka i karmiłam go też całą ciążę z młodszym, urodziłam o czasie zdrowego maluszka. Zdążyliśmy się też nakarmić w dzień porodu przed wyjazdem do szpitala (karmiłam mając już skurcze). W szpitalu spędziłam 4 dni,starszak dał radę, a teraz zostawiłam mu jedno karmienie do drzemki po południu. Nie bójcie się więc drogie mamy karmienia w ciąży, w zdrowej ciąży nie ma żadnych przeciwwskazań. A radość waszego starszaka i mruczenie;) podczas karmienia jest bezcenne.

  • Mama Wciąż Karmiąca
    10 czerwca 2017 at 17:27

    Na wstępie zaznaczę, że jestem w drugiej ciąży i nadal karmię synka, który niedawno skończył 2 latka.
    Podobnie jak wiele innych mam, ja także na wizycie u ginekologa, usłyszałam, ze starając się o drugie dziecko, powinnam zrezygnować z karmienia. Gdy zjawiłam się w gabinecie będąc w ciąży, usłyszałam, że powinnam odstawić dziecko, „bo po co ma się Pani tyle męczyć?” O tym, że się męczę, słyszałam już też od rodziny i znajomych… tylko, że żadna z tych osób nie zapytała, czy ja się tym karmieniem czuję zmęczona… nikogo nie interesuje jak się czuję (także w kontekście wysłuchiwania rad, o które nikogo nie prosiłam), bo przecież wszyscy wiedzą to lepiej ode mnie…
    Przeczytałam część komentarzy pod tekstem i do niektórych się odniosę:
    – jeśli chce się zajść w ciążę, należy przestać karmić piersią – większość położnych i lekarzy mówi, że kp jest skuteczną „antykoncepcją” maksymalnie 6 miesięcy, o ile dziecko jest karmione wyłącznie mlekiem matki – ale mnie okres wrócił już 3 miesiące po porodzie, a są mamy, którym wraca jeszcze wcześniej, albo dużo później i tym mamom może być trudniej w ciążę zajść, więc może warto uznać, ze to kwestia indywidualna, zamiast na własnym przykładzie orzekać, ze wszystkie tak mamy i kropka…
    – karmienie piersią w ciąży może wywoływać niebezpieczne plamienia i dlatego lepiej „na zapas” przestać karmić, żeby nie kusić losu… dla mnie dziwne podejście, ponieważ poronienie w ciąży może być wynikiem wielu czynników np. wad płodu, a niekoniecznie kp i takiego poronienia niestety nie da się uniknąć. Jeśli chodzi o plamienia w czasie ciąży, to mnie się zdarzyło w pierwszej ciąży kiedy to jeszcze nikogo nie karmiłam i wiodłam całkiem spokojny żywot… To podczas pierwszej ciąży czułam się fatalnie, ciągle byłam zmęczona i mogłabym spać całą dobę, po czym czułam się i tak krańcowo wykończona. W drugiej ciąży (podczas której wciąż karmię), żadnych plamień nie miałam i mimo iż cały dzień zajmuję się bardzo aktywnym dzieckiem, nie czuję się tak wyczerpana jak poprzednio.
    – karmienie wywołuje skurcze macicy – w pierwszej ciąży na długo przed porodem też miałam sporadyczne lekkie skurcze i jeśli się nie mylę, to są one zupełnie naturalne i nie były niczym niepokojącym. W drugiej ciąży także je miewam (jak na razie bardzo rzadko), ale nie łączyłabym ich z karmieniem, ponieważ nigdy nie występują w czasie gdy karmię, wręcz przeciwnie zazwyczaj gdy sobie odpoczywam i leżę .
    Dlatego nie widzę powodu by tymi skurczami straszyć…

    Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, postanowiłam poszukać informacji na temat karmienia w trakcie, a także ewentualnego jednoczesnego karmienia dwójki dzieci. Wokół takiej sytuacji narosło tyle mitów, że strach pytać osobę postronną – w najlepszym razie odradzi, w najgorszym postraszy konsekwencjami… Mnie udało się trafić na tą stronę i znalazłam tu odpowiedzi na pytania, które mnie nurtowały i nawet na te, których bym nie zadała. Uspokoiłam się i postanowiłam kontynuować karmienie i obserwować siebie. Teraz jestem w piątym miesiącu ciąży i jak dotąd czuję się dobrze, a ciąża przebiega książkowo.
    Uważam, że nie ma co straszyć, ciąża i karmienie piersią mogą iść w parze 😉 więc jeśli mama czuje się dobrze i chce karmić, to niech to robi, po co ma się denerwować ona, jej na siłę odstawiane od piersi dziecko i to biedne nienarodzone, bo przecież gdy mama się stresuje, to i ono jest zestresowane. Niestety na lekarzy ginekologów jeszcze w tej kwestii nie można liczyć, ale warto szukać i do wszystkich kwestii podchodzić zdroworozsądkowo. Przecież będąc w ciąży regularnie się badamy, regularnie stawiamy się na wizyty, poza tym kontrolujemy swoje ciało – gdyby zdarzyło mi się plamienie w czasie ciąży, po pierwsze zgłosiłabym się do szpitala, a gdyby okazało się, ze to karmienie jest jego przyczyną, podjęłabym decyzję o zaprzestaniu kp. Jednak, gdy ciąża przebiega prawidłowo, a ja funkcjonuję całkiem normalnie, dlaczego mam ulegać presji otoczenia, wierzyć w zabobony i robić coś wbrew sobie dla „świętego spokoju” czy na zapas.

skomentuj

Pobierz darmowy e-book