Czy warto karmić piersią dłużej niż rok?


Mleko matki w 87% składa się z wody1

Ale zanim zaczniecie panikować, że babcia miała rację, że to „sama woda”, to musicie wiedzieć, że niemowlęta składają się w 78% z wody2, ale nikt jakoś nie krzyczy: „Daj już spokój z tym dzieckiem, to sama woda, kup sobie wreszcie coś prawdziwego, np. lalkę”.

Jak już sobie to wyjaśniliśmy, czas porozmawiać o tym, czy warto jest karmić dziecko piersią, kiedy kończy ono 12. miesiąc życia.

Zacznę od tego, że wytyczne WHO oraz te, które znajdziecie na stronach Ministerstwa Zdrowia, mówią, że karmienie piersią powinno być:

  • wyłączne przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka,
  • kontynuowane do drugiego roku życia dziecka lub dłużej, tyle, ile chcą tego mama i/lub dziecko.

I są to wytyczne globalne dla wszystkich dzieci na całym świecie3.

Pamiętajcie, że mleko mamy nie zmienia się w wodę nigdy4. Nie umiemy produkować wody, więc w gruczole zawsze będzie trwała produkcja pokarmu dla dziecka. Będzie on dopasowany składem do potrzeb dziecka, jego wieku, pory dnia, stanu zdrowia dziecka i mamy.

Mleko mamy nie jest substancją jednakową. Jego skład różni się pomiędzy mamami i rożni się też pomiędzy piersiami jednej mamy (piersi nie pracują symetrycznie i każda może produkować nieco inny pokarm nawet dla tego samego dziecka), różni się też u tej samej mamy w zależności od tego, które dziecko karmi, czy karmi w tandemie, czy bliźnięta. Nie ma więc modelu mleka ludzkiego i to czyni go nie do odwzorowania w warunkach sztucznych.

Są jednak pewne szeroko pojęte zakresy składu mleka, które można ocenić i zbadać, np. zachowanie mleka kobiecego na przestrzeni czasu.

A teraz po polsku!

Nie ma możliwości stwierdzenia, o ile więcej mililitrów tłuszczu powinno być w mleku między takim a takim przedziałem czasowym, ale można stwierdzić, jak tłuszcz zachowuje się w tym mleku w danym okresie, np. że jest go więcej u wszystkich matek niż wcześniej. Czyli u każdej więcej, ale u każdej więcej o inną wartość wyjściową i finalną.

Ufff…

No to teraz do dzieła. Dlaczego warto karmić piersią dłużnej niż rok?

Praktyczne to jest.

Karmienie piersią jest fantastycznym narzędziem do:

  • uspokajania dziecka
  • usypiania dziecka
  • zapewniania szybko dziecku picia i jedzenia
  • uspokajania dziecka
  • usypiania dziecka
  • reagowania na pobudki nocne
  • uspokajania dziecka
  • usypiania dziecka… itd.

Nie ma drugiego takiego narzędzia, które w jakieś 34,6 sekundy potrafiłoby wyprowadzić dziecko ze stanu histerii przez coraz lżejsze niezadowolenie i doprowadzić do stanu całkowitego ZEN. Nie ma takiego drugiego narzędzia, które pozwala usypiać dziecko bez angażowania zwojów mózgowych oraz bez interakcji werbalnych. Po odstawieniu dziecka od piersi już na zawsze trzeba się wysilać w w/w sytuacjach. Tak, jest to narzędzie dla leniwych rodziców5 – jestem jednym z tych rodziców. Tak, bardzo tego potem brakuje, kiedy musimy położyć dziecko spać przy użyciu książki, 400 litrów wody, opowiadania bajki, znów książki, opowiadania o kosmosie i jednorożcach i kolejnych 400 litrów wody. Potem jest już tylko dłużej.

A skład? A co ze składem?

Mleko mamy zawsze zawiera białka, tłuszcze, węglowodany, hormony, składniki odpornościowe, czynniki wzrostu, nukleotydy, witaminy, makroelementy, oligosacharydy, bakterie, enzymy, komórki macierzyste i wiele, wiele więcej. One nie znikają nigdy – póki mama produkuje mleko, póty te składniki tam są.

Czynniki odpornościowe6

Czynniki Czas laktacji i koncentracja mg/ml ± SD
1 rok 2 lata
Laktoferyna 1 ± 0,2 1,2 ± 0,1
IgA Wydzielnicze 1 ± 0,3 1,1 ± 0,2
Lizozym 0,2 ± 0,1 0,19 ± 0,03

Ludzkie mleko odciągane przez matki karmiące piersią ponad 12 miesięcy zawiera znacznie więcej tłuszczów i składników energetycznych w porównaniu z mlekiem odciąganym przez kobiety, które karmią przez krótszy okres. Podczas długotrwałej laktacji udział tłuszczów z mleka matki w diecie niemowlęcia może być znaczny7.

Ludzkie mleko w drugim roku po porodzie ma znacznie wyższe stężenia białka całkowitego, laktoferyny, lizozymu i immunoglobuliny A niż próbki z banku mleka i znacznie niższe stężenia cynku, wapnia, żelaza i oligosacharydów. Mleko ludzkie w drugim roku po porodzie zawiera stałe lub rosnące stężenie makroelementów i czynników bioaktywnych oraz nieznacznie zmniejszone stężenie cynku i wapnia u kobiet, które kontynuują karmienie piersią lub odciągają mleko co najmniej trzy do czterech razy dziennie8.

Między 12. a 23. miesiącem mleko mamy może zaspokajać zapotrzebowanie na9:

  • ogólnie energię: 29%
  • białka: 43%
  • witaminę A: 75%
  • kwas foliowy: 76%
  • niacynę: 8%
  • witaminę B2: 27%
  • witaminę B1: 20%
  • witaminę B6: 6%
  • witaminę B12: 94%
  • witaminę C: 60%
  • witaminę D: 3%
  • wapń: 36%
  • jod: 70%
  • żelazo: 2%
  • magnez: 19%
  • potas: 29%
  • sód: 16%
  • cynk: 11%

Polskie badania z 2015 r. pokazały, że wartość energetyczna mleka rośnie z czasem i jest wyższa po pierwszym roku życia dziecka niż w pierwszych 12 miesiącach. Oznacza to, że mleko matki może cały czas być znaczącym składnikiem diety dziecka10.

Potwierdzają to najnowsze doniesienia z 2018 roku.

Jak wynika z prowadzonego w Polsce badania, po osiemnastu miesiącach karmienia piersią ilość tłuszczów i białek w mleku mamy zaczyna rosnąć. Spada za to udział węglowodanów. Po drugim roku życia dziecka w mleku mamy ilość tych składników jest już stabilna i pozostaje niezmienna.
Mimo że dzieci, które mają od 2 do 4 lat, już konsumują mniej mleka mamy niż dzieci przed 23. miesiącem życia, to nadal mleko mamy może być dla nich istotnym składnikiem diety i dostarczać im dużą dawkę energii11.

Okazuje się, że mleko matki po dwóch latach laktacji zawiera stężenie białek, które jest średnio dwa i pół raza większe niż zwykłe mleko matki i standardowe mleko matki dawczyni banku mleka. Całkowite stężenie białka, a także zawartość lizozymu, laktoferyny i IgA wzrastała w drugim roku po porodzie12.

Pamiętajcie, że z w/w powodów warto dbać o jakość tłuszczów w naszej diecie, bo o ile ilość tłuszczów w mleku jest niewrażliwa na to, co jemy, o tyle ich jakość już tak! Więcej przeczytacie TUTAJ.

No i warto też pamiętać, że im dłużej karmicie piersią, tym mniejsze jest:

  • ryzyko zachorowania na nowotwór piersi
  • ryzyko powikłań nowotworu piersi – zgonu i nawrotów
  • ryzyko zachorowania na nowotwór jajnika
  • ryzyko zachorowania na nowotwór tarczycy
  • ryzyko zachorowania na nowotwór trzonu macicy
  • ryzyko zachorowania na nadciśnienie tętnicze
  • ryzyko pojawienia się problemów z układem krążenia
  • ryzyko wystąpienia udaru
  • ryzyko pojawienia się cukrzycy typu II

u kobiety.

A wkrótce opowiem o kolejnych polskich badaniach dot. długiego karmienia piersią, ale trochę z innej strony!

korekta: AD VERBA

  1. Martin C.R., Ling P.-R., Blackburn G.L. Review of Infant Feeding: Key Features of Breast Milk and Infant Formula. Nutrients [Internet]. 11 maja 2016 [cytowane 2 stycznia 2019];8(5). Dostępne na: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4882692/
  2. https://www.thoughtco.com/how-much-of-your-body-is-water-609406
  3. https://www.hafija.pl/2017/03/to-mowisz-ze-te-wytyczne-to-niby-dla-kogo-sa.html
  4. https://www.hafija.pl/2015/03/woda-sama-woda.html
  5. https://www.hafija.pl/2012/10/karmienie-piersia-jest-dla-leniwych.html
  6. Nutrition During Lactation [Internet]. Washington, D.C.: National Academies Press, 1991 [cytowane 2 stycznia 2019]. Dostępne na: http://www.nap.edu/catalog/1577
  7. Mandel D., Lubetzky R., Dollberg S., Barak S., Mimouni F.B. Fat and Energy Contents of Expressed Human Breast Milk in Prolonged Lactation. Pediatrics. 1 września 2005;116(3):e432–5.
  8. Perrin M.T., Fogleman A.D., Newburg D.S., Allen J.C. A longitudinal study of human milk composition in the second year postpartum: implications for human milk banking: Human milk composition in second year postpartum. Maternal & Child Nutrition. styczeń 2017;13(1):e12239.
  9. Dewey K.G. PhD. Nutrition, growth, and complementary feeding of the breastfed infant. Pediatric Clinics of North America, 1 lutego 2001.
  10. Bernatowicz-Łojko U., Sinkiewicz-Darol E., Wesołowska A.Macronutrient and energy contents of expressed human milk in the Polish population in prolonged lactation.
  11. Czosnykowska-Łukacka M., Królak-Olejnik B., Orczyk-Pawiłowicz M. Breast Milk Macronutrient Components in Prolonged Lactation. Nutrients. 3 grudnia 2018;10(12):1893.
  12. Verd S., Ginovart G., Calvo J., Ponce-Taylor J., Gaya A. Variation in the Protein Composition of Human Milk during Extended Lactation: A Narrative Review. Nutrients (2018), 10(8), 1124. doi:10.3390/nu10081124.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

27 komentarzy

  • Ula
    3 stycznia 2019 at 21:53

    Karmię synka już prawie 3 lata, zastanawiam się jednak, jak by to było gdybym teraz została mamą powtórnie i zaczęła karmić noworodka. Co wtedy ze składem mleka, czy przystosowałby się do noworodka?

    • ANNA
      4 stycznia 2019 at 09:50

      Ja również poszukuje odpowiedzi na to pytanie. Za trzy miesiące urodze synka, a ciągle karmię swoją trzylatkę. Czy po porodzie pojawi mi się siara, czy mleko dopasuje się do potrzeb maluszka?

    • Hafija
      6 stycznia 2019 at 11:40

      Dopasuje się do potrzeb maluszka

    • Anonim
      4 stycznia 2019 at 20:44

      Tak ja karmiłam pani Ulu 3 lata potem gdy sie dowiedzialam o ciąży lekarz kazał mi odstawić synka od piersi ale nadal karmiłam po porodzie gdy mały sie urodził był nawał pokarmu wiec nic sie nie zmieniło dzis synek ma 17 miesiecy

    • Anonim
      4 stycznia 2019 at 21:16

      Podczas ciąży organizm produkuje więcej oksytocyny co zmieni skład i smak mleka. Niektórym dzieciom to nie przeszkadza, a niektóre odstawiają się – lub jak pisze inna Pani w komentarzach, jej córka początkowo odstawiła się, a po porodzie wróciła do picia mleka, ale z butelki. Przy porodzie wydzieli Pani tyle hormonów, żę najprawdopodobniej mleko przystosuje się właśnie do potrzeb noworodka za pomocą sygnałów hormonalnych dostarczanych przez Pani ciało. Możliwe, że smak nie będzie starszakowi pasował i odstawi się sam; ale nie wykluczone, że nie sprawi mu to różnicy.

  • Monika
    3 stycznia 2019 at 22:14

    Mam pytanie. Jeśli karmie jedna córkę (10m-cy) piersią, a starsza (25m-cy) mlekiem odciagnietym, to czy ma ono inny skład, dopasowany dla dwulatka? Starsza córka zrezygnowała z mleka(ok 10 mz) , gdy byłam w ciąży, ale zaraz po porodzie (15mz) chetnie wróciła, ale tylko do butelki.

  • Jola
    3 stycznia 2019 at 22:26

    Czy rzeczywiście karmienie piersią chroni przed nowotworami? Jesienią w „Pytaniu na śniadanie” gościły dwie dziewczyny, które zachorowały na nowotwór piersi. Jedna będąc w ciąży, druga w okresie karmienia. Mówiły, że po zgłoszeniu się do lekarza trochę im niedowierzano, że może coś się dziać złego, bo ciąża czy karmienie niby chronią przed nowotworami. Przez ten mit musiały prosić o badania, by zdiagnozować chorobę, bo lekarze ignorowali ich przypadki.

    • Hafija
      4 stycznia 2019 at 01:01

      Nie chroni – zmniejsza ryzyko. Nie ma ani jednej takiej rzeczy na świecie, która sprawi że nie będziemy chorować czy będziemy nieśmiertelne.

    • Martyna
      4 stycznia 2019 at 07:45

      Mi lekarz powiedział, że dopiero DŁUGIE karmienie minimalizuje ryzyko. Powyżej roku. Ale nawet wtedy – to nadal minimalizowanie, a nie pewność. Pozdrawiam!

    • Hafija
      4 stycznia 2019 at 08:04

      Każde karmienie zmniejsza ryzyko, ale miał racje. NIe można nikomu zapewnić wiecznego zdrowia.

  • Dagmara
    3 stycznia 2019 at 23:21

    Ten artykuł był mi tak strasznie potrzebny <3 Córka właśnie skończyła rok, ja niedługo wracam do pracy i strasznie bije się z myślami czy nie lepiej byłoby zakończyć już przygodę z karmieniem mimo, ze obie tą bliskość kochamy. Wydaje mi się jednak, ze to przez cyca mamy taki ogromny problem z rozszerzaniem diety 🙁

    • Takaja
      4 stycznia 2019 at 08:32

      Jestem w podobnej sytuacji. Synek za kilka dni skończy rok, karmię go piersią, ale rozszerzanie diety to u nas koszmar…. po 6 miesiącu nawet coś tam próbował, poznawał, za to teraz nakarmienie go czymkolwiek graniczy z cudem. Ani papki, ani kawałki, cząstki, grudki, suche, mokre, pieczone, gotowane, zwyczajnie nie interesuje go jedzenie… jeśli już cokolwiek zje, to mikroskopijne ilości, złapane „w biegu” między zabawą a odkrywaniem świata. Nie ma czasu na jedzenie. A od lekarza dostaję regularnie burę, że centyle, że mało, że słabo itp. Owszem, w badaniach wyszła mu niewielka anemia, dostaje żelazo. Ale do jedzenia nijak go nie możemy przekonać. A pierś, owszem, o każdej porze dnia, a w nocy co godzinę-dwie… także tego…

  • MamaMisia
    4 stycznia 2019 at 02:43

    Już ponad 4 lata się cycolimy 👍 I nie zanosi się na koniec 😳 niech pije,co będę dziecku wody żałować 😉

    • Gamajka
      4 stycznia 2019 at 22:10

      Na zdrowie 😁 nam i im 👩‍👧

  • Magdalena Żukiewicz
    4 stycznia 2019 at 08:31

    Witam A co z karmieniem jeśli przyjmuje letrox 75 na Hashimoto? Już 3 miesiące za mna 😉 syn miał robione badania trójki tarczycowe wszystko w porządku i karmie dalej Ale czy to nie rozleguwuje jego tarczycy ? Pozdrawiam

  • Weronika
    4 stycznia 2019 at 12:07

    Wygląda na to, że głównym argumentem za długim karmieniem jest jednak uspakajanie dziecka (usypianie to odmiana uspokajania ;)). Rodzą się we mnie obawy, czy właśnie przez takie podejście dziecko może mieć potem problem z uspokajaniem się na inne sposoby… Czy w stanie zdenerwowania nie będzie automatycznie sięgało po jedzenie, a później papierosy? Na razie rozważam bardzo teoretycznie, bo moje maleństwo dopiero nadchodzi 🙂

    • Hafija
      6 stycznia 2019 at 11:40

      Nie, to jest nadinterpretacja

  • Anna
    4 stycznia 2019 at 12:07

    U nas akurat usypianie za pomocą cycka stanowi ogromny problem, bo synek (16 m) budzi się w nocy bardzo często, tylko zeby „pociumkac”. Wstaje do niego co 2 godziny i już ledwo żyje. Właśnie próbujemy odstawić nocne karmienia, bo żadne z nas się nie wysypia. Mimo to bardzo chciałabym dalej go karmic, tylko muszę oddzielić to od usypiania

    • Hafija
      6 stycznia 2019 at 11:40

      Tylko, że dzieci jak się je odstawi od piersi to nadal się budzą 🙂

  • Małgorzata
    4 stycznia 2019 at 12:44

    Mam pytanie co do punktu o uspokajaniu dziecka piersią. Czytałam ostatnio książkę, w której autorka (bez powoływania się na jakiekolwiek badania) stwierdziła, że uspokajanie dziecka piersią to uczenie go, że ssanie i jedzenie jest zawsze pocieszeniem, co może skutkować zaburzeniami odżywiania, otyłością itp. I twierdzi, że dziecko, o ile nie jest głodne czy coś go nie boli, można uspokoić spokojnie do niego przemawiając. Testy na moim 7-tygodniowym Bobasie pokazały, że na histerie pt „świat jest zły” (czyli gdy mimo prób nie jestem w stanie stwierdzić, dlaczego płacze) pomaga tylko pierś, a nie przemawianie, ale może ja jestem nieefektywną matką? Z jednej strony rozumiem, że ssanie piersi to nie tylko jedzenie, ale o bliskość, i absolutnie się z tym zgadzam. Z drugiej strony jednak ta książka zasiała ziarno niepewności.

    • Hafija
      6 stycznia 2019 at 11:39

      Nie wiem co to za książka ale jej nie czytaj 😛

  • Mariqa
    4 stycznia 2019 at 13:34

    Nie działa odnośnik:
    Pamiętajcie, że z w/w powodów warto dbać o jakość tłuszczów w naszej diecie, bo o ile ilość tłuszczów w mleku jest niewrażliwa na to, co jemy, o tyle ich jakość już tak! Więcej przeczytacie
    TUTAJ
    .

  • Ola
    4 stycznia 2019 at 21:55

    Wspaniały artykuł, dziękuję. Jestem mamą bliźniąt z 32 Tc, CC, 2 miesiące w inkubatorach, byłam pewna że nie uda się karmić naturalnie, ale spróbowałam. Cieszyla każda kropelka. Aż ruszyło. W 3 miesiącu życia dopiero zakumali ssanie i dziś maja po 20 m-cy i nadal KP, tylko KP bez mm. Niedługo nasza droga się zakończy dajemy sobie jeszcze zimę. Ale warto kobietki, naprawdę warto. 🙂

  • Andzia 88
    5 stycznia 2019 at 17:15

    Mój synek ma 21 miesięcy i karmię go na żądanie. oczywiście je normalne posiłki. Raz na wizycie u ginekologa pani doktor stwierdziła, że karmienie piersią jest mile widziane do 3 roku życia zwłaszcza, że mleko matki jest jedynym w pełni przyswajalnym przez dziecko pokarmem.

  • Aśka
    6 stycznia 2019 at 12:35

    karmienie piersią było jedna z najtrudniejszych A zarazem wyjątkowych niezapomnianych przygód . u Ciebie szukałam wsparcia i motywacji. udało się dłużej niż zakładałam. co jakiś czas nadal tu zaglądam bo o karmieniu piersią się nie zapomina 😉 pozdrawiam
    Asia z puch ze słów

  • A.
    7 stycznia 2019 at 16:50

    Karmiłam do samo-odstawienia córki. Prawie dwa lata. Przez 1,5 roku mleko było najważniejsze i myślałam, że czeka nas naprawdę długie karmienie. A w kolejne 6 miesięcy zrezygnowała. Co ciekawe najpierw odstawiła karmienia nocne i wieczorne. Najważniejsze były poranne i po moim powrocie z pracy. I oczywiście w trakcie infekcji. W pewnym momencie jadła 2 – 3 razy dziennie a ja poszłam na dwa dni do szpitala. Po powrocie dziecko przyssało się jak niemowlę – kilkanaście razy dziennie. Chyba jednak upewniła się, że mam nie znika bo kilku dniach wrodziła do 2 – 3, a po kilku tygodniach zrezygnowała całkiem. Co ciekawe, kiedy już zrezygnowała z mleka, to piersi stały się niezwykle ważne do przytulania (wcześniej były traktowane tylko spożywczo). Do tej pory są ważne do uspokajania i przytulania (córa ma 3,5 roku).

  • Ola
    16 stycznia 2019 at 12:04

    Zazdroszczę możliwości usypiania dzieci przy piersi. Moje tak nie usypiają… Pierwsze zaczęło ok 8 miesiąca tak usypiać, a starsze już 10 miesięcy ma i MUSZĘ je bujać żeby usnęło… ;(

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki