Bęc, zmiana – czyli karmienie piersią po 3 m. ż.


Post napisała Luca na swojej nieistniejącej już stronie Milkpower.pl
Został on udostępniony i zaktualizowany za zgodą autorki

Często spotykam się z wątpliwościami kobiet, których dzieci mają trzy albo cztery miesiące i nagle coś się zmienia w ich karmieniu, coś się dzieje niepokojącego albo po prostu innego niż dotychczas. Przyznam, że ja sama nie za bardzo zauważałam na tym etapie, że coś się wydarzyło, pomijając ulgę, że piersi już nie tak ciężkie i że ssak mnie czasem jednak puszcza. I tak, bęc! Nastąpiła zmiana! 😉

Czasem bywa jednak, że ta lekkość piersi albo krótsze i rzadsze jedzenie niepokoi rodziców. Niekiedy dzieją się też inne rzeczy, o których warto wiedzieć.

Stabilizacja laktacji
Przede wszystkim koło 6-8 tygodnia laktacja się stabilizuje. Oznacza to mniej ciężkich, przepełnionych, czasem bolesnych piersi. Mówi się, że „laktacja jest na poziomie potrzeb dziecka”. To znaczy, że organizmy matki i dziecka już się zgrały i piersi nie muszą produkować wielkich ilości mleka na zapas, byle tylko dziecko się najadło. Z biologicznego punktu widzenia bardziej korzystne dla matki jest produkowanie dokładnie tyle pokarmu, ile potrzeba dziecku, żeby nie zużywać energii niepotrzebnie. To, że mleko nie wycieka, że piersi są miękkie, a nawet, że laktator mało odciąga – to są sygnały świadczące o tym, że laktacja się ustabilizowała i jeżeli wskaźniki skutecznego karmienia są zachowane to nie ma powodów do obaw.

Z punktu widzenia dziecka ten etap powoduje czasem dwa zupełnie przeciwstawne stany:

Dziecko musi się bardziej napracować przy piersi, mleko już nie leci tak łatwo. Po pierwszych łykach, gdy maluch wypija mleko nagromadzone w piersi, musi nieco poczekać, aż dalsze ssanie spowoduje produkcję pokarmu na bieżąco (to właśnie w czasie ssania piersi produkują najwięcej mleka). Czasem mija kilka lub kilkanaście sekund, zanim poleci porządny strumień i bardziej niecierpliwe dzieci początkowo marudzą, a jeżeli będą w tym czasie dokarmienie bez wskazań butelką, w sposób nieresponsywny, to będą już od początku zniechęcone. Z czasem jednak uczą się nowego rytmu. Uspokajaj dziecko, tłumacz, że mleczko zaraz poleci, bądź spokojna i cierpliwa. Będzie okej, tylko ten mały nerwus jeszcze o tym nie wie.

Mleko leci bardzo szybko i dziecko się krztusi.

Czasem bywa też tak. Ponieważ odruch okstocynowy u matki także już zgrał się z potrzebami dziecka, to mleko nie wypływa już w losowych sytuacjach (przynajmniej nie tak często), ale właśnie w chwili przystawienia dziecka do piersi. Szybki wypływ pokarmu bywa bardzo kłopotliwy i może powodować różne nieprzyjemności. Dobrze jest wtedy karmić w takich pozycjach, żeby twarz dziecka była powyżej piersi – żeby nadmiar mleka mógł wypływać dziecku z buzi, a nie spływał do gardła. Bardzo pomocna jest w tym pozycja naturalna. Jeśli maluch jest nerwowy przy piersi, ważne, żeby karmić „pod górkę” za każdym razem – po pewnym czasie dziecko zauważy, że się nie krztusi i że karmienie znów jest miłe i bezpieczne.

Skok rozwojowy
Około 12 tygodnia (orientacyjnie) dzieci mają tak zwany skok rozwojowy, który wiąże się z większym zapotrzebowaniem na pożywienie. Przez kilka dni dziecko może być niespokojne przy piersi, zwłaszcza po południu i wieczorem. Może zachowywać się tak, jakby w piersiach brakowało mleka. To nie znaczy, że tracisz pokarm! Po prostu rośnie zapotrzebowanie niemowlęcia i musi ono dużo przebywać przy piersi, żeby „złożyć zamówienie” na większe ilości mleka. Jeśli karmisz na żądanie, choćby i cały wieczór, a dziecko nie jest dokarmiane, dopajanie i dobrze ssie, sytuacja wróci do normy w ciągu dwóch-trzech dni (czasem potrzeba tygodnia, ale zwykle mniej). Pomocna będzie dobra książka, ulubiony serial i stolik z przekąskami obok łóżka


W tym okresie zauważyć możesz:

  • zwiększoną płaczliwość i niepokój
  • wrażenie jakby dziecko nie było usatysfakcjonowane ilością jedzenia
  • zmianę w ilości snu u dziecka
  • sen przypominający okres noworodkowy (częste pobudki)
  • większą potrzebę kontaktu skóra do skóry, przytulania, „przyklejenie do mamy”
  • opieka nad dzieckiem może być bardziej męcząca, uciążliwa i wymagająca

Takie etapy zdarzają się też w okolicach:

  • 16 tygodnia
  • 25 tygodnia (ok 5 miesięcy)
  • 35 tygodnia (ok 8 miesięcy)
  • 43 tygodnia (ok 10 miesiąca)
  • 52 tygodnia (ok 12 miesiąc)
  • 62 tygodnia (ok 14 miesiąca)
  • 73 tygodnia (ok 16 miesiąca)

Jedzenie mniej, szybciej, krócej
Wiele dzieci w tym wieku przestaje spędzać przy piersi 10, 20, 40 minut, jak czynią to noworodki. Zamiast tego piją tylko 5 minut. To jest okej. Twój niemowlak jest już większy, lepiej sobie radzi, ssie efektywniej, a Twoja laktacja jest zgrana z jego potrzebami. Może też jeść rzadziej, bo na tym etapie rozwoju zaczyna się bardzo interesować światem i, nieoczekiwanie, okno czy sufit mogą być dla niego ciekawsze, niż pierś mamy. Nie wspominając o tacie czy gościach.

Niektóre trzy- i czteromiesięczniaki (a także starsze niemowlęta) łatwo się rozpraszają i nie mogą skupić się na jedzeniu nawet, gdy są głodne. Jeśli sądzisz, że tak jest u Was, pomóc może karmienie w ciszy, bez radia, TV, rozmów. To ten etap rozwoju dziecka, gdy wydzielone pokoiki do karmienia w miejscach publicznych mają sens

Mniej przybiera na wadze
Po ukończeniu trzech miesięcy dzieci znacznie wolniej przybierają na wadze i jest to normalne. Uważa się, że wzorcowe tempo przybierania na wadze dla dzieci w wieku 3-6 miesięcy to 119-126 g/tydz. dla dzieci na 50 centylu.

A dla dzieci między 25 a 75 centylem norma ta może być jeszcze szersza i wynosi w 4 miesiącu 120-180 g na tydzień, w porównaniu z 2 miesiącem gdzie wynosi 210-300 g na tydzień, to jest to duża zmiana.

Pozycja do karmienia
Trzymiesięczniak układa się już inaczej, niż noworodek. Jest już bardziej mobilny i aktywny. Warto pozwolić mu na swobodę ruchów i nie trzymać na siłę przy piersi w pozycji klasycznej. Zapewnienie maluchowi swobody i ruchu oraz świadomość, że dziecko to nie lalka, rusza się, obraca, rozgląda i przerywa karmienie na eksplorację otoczenia może bardzo pomóc zrozumieć zmianę jaka nastąpiła.

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

skomentuj