Jak wyjąć dziecku z buzi pierś jak ono już zaśnie?


Dziecko zasypia z piersią w buzi i każde jej wyjęcie powoduje przebudzenie dziecka. I co wtedy?

Pamiętam jak mój syn miał taki okres w niemowlęctwie i jak tylko wyciągałam mu z ust pierś to ten od razu się przebudzał. Albo jak był już całkowicie uspany (przynajmniej tak myślałam) to w chwili, kiedy próbowałam dyskretnie się usunąć on unosił głowę razem z moją piersią tak jakby moja pierś była magnesem a jego główka metalową szpilką. Dzięki tym, nie ukrywam, wkurzającym chwilom miałam przestrzeń żeby zaobserwować co może działać na dziecko tak, żeby bez budzenia malucha usunąć się z łóżka. Najczęściej pojawia się pomysł po prostu odstawienia albo trenowania do usypiania, ale ja radzę te sposoby pominąć, bo i bez tego dzieci się nauczą przesypiać noc i spać bez piersi (tak, każde dziecko się tego nauczy, nawet to najbardziej nieodkładalne i najbardziej niezostawialne) i przejść bezpośrednio do jednej z metod, które opiszę. A może Wy macie jakieś swoje pomysły.

  1. Obserwuj dziecko i wypatruj chwili, kiedy dziecko jest odleciane

Przy tym sposobie musisz obserwować dziecko przez kilka – kilkanaście dni. Obserwuj jego ruchy, uśmiechy, obserwuj, kiedy jest całkowicie rozespane, kiedy lekko uchylają mu się usta, rozluźniają piąstki i ramiona. Dziecko, kiedy usypia potrafi mieć taki tik, nagły ruch kończyną lub drgnienie ciała. To jest moment, kiedy można spróbować po kilku sekundach od tego tiku usunąć pierś z buzi dziecka, bo jest to znak, że dziecko śpi.

  1. Mów do dziecka jak je usypiasz

To jest sposób, który działał w niemolęctwie super! Kiedy dziecko usypia miziaj je delikatnie po główce i mów cichym i powolnym głosem do dziecka. Ja mówiłam do znudzenia dziecku: „Śpiiiiiiij koochanieee, śpiiiiiij, mama jest obok” i tak w kółko, a jak tylko dziecko bardziej przysnęło to nadal je głaskałam i nadal powtarzałam swoją mantrę usuwając pierś z buzi dziecka. Jeżeli dziecko się orientowało, ze cycuś uciekł szeptałam nieco bliżej ucha i mówiłam „No już, już wszystko dobrze, można spać, mama cię pilnuje” – i mówiłam to nawet do kilkumiesięcznego dziecka. Czasem dziecku po prostu wystarczy zapewnienie obecności, w formie słownej lub dotykowej, żeby się nie przebudziło.

  1. Ruszaj się

Brzmi dziwnie, wiem. Metoda polega na tym, żeby podczas usypiania piersią lekko się kołysać w tył i w przód (bacząc na to, żeby przystawienie jednak było dobre, więc nie za intensywnie). Kiedy dziecko już odlatuje, można zacząć kołysać się nieco bardziej, aż w końcu wyjąć pierś z buzi dziecka przy jednym z bujnięć, pokołysać jeszcze chwilkę i usunąć się dyskretnie z łóżka. W ten sposób dziecko nie będzie przebudzone naszym nagłym ruchem podczas podnoszenia się z łóżka.

  1. Szybko

Kolejnym sposobem, który czasem się sprawdza jest brawurowa akcja na Strusia Pędziwiatra. Szybkim ruchem wyciągamy pierś z buzi dziecka i jednocześnie wstajemy z łóżka. W tej metodzie istotna jest szybkość, ale trzeba mieć na uwadze to, czy dziecko nie trzyma za mocno piersi, bo można się uszkodzić, jeżeli dziecko ma zaciśniętą buzię.

  1. Ostatnia metoda – mam na to wywalone

Polega na tym, że instalujecie na smartphonie Netflixa i pozwalacie sobie na leżenie z dzieckiem aż nie wypuści piersi z buzi zgodnie z zasadą, że karmienia piersią trwa tak krótko, że można dla niego poświęcić trochę więcej czasu i bezkarnie oglądać sobie seriale, bez wyrzutów sumienia. Można też czytać książkę, albo po prostu poleżeć.

 

To teraz wasza kolej. W jaki sposób uciekacie z łóżka jak już uśpicie dziecko?

ps. jeżeli ktoś ma ochotę napisać coś o próchnicy to odsyłam TU i TU

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

36 komentarzy

  • Aga
    8 lipca 2017 at 19:59

    Chyba wszystkie metody już stosowałam, ale jakbyś spytała, to bym chyba nie wyliczyła. Jakoś na spomtanie wychodziło. Ale za to musiałam ostatnio wytłumaczyć komuś jak odłożyć zaśnięte dziecko do łóżeczka, i się trochę słownie nagimnastykowałam. Ale podziałało:)

    • Marta
      10 lipca 2017 at 06:30

      Podziel się sposobem na odłożenie śpiącego dziecka do łóżeczka…bo u nas minął rok karmienia i niestety cały czas mamy z tym problem 😕

  • Marta
    8 lipca 2017 at 20:04

    Jeśli akurat nie muszę do toalety, to wariant ostatni. Jak w domu jest mąż, to mi jeszcze jakieś przekąski przynosi. Karmienie i tulenie śpiącego dziecka to najprzyjemniejsza rzecz na świecie. Zwłaszcza jeśli w ciągu dnia nie brakowało stresów.

  • Madzia
    8 lipca 2017 at 20:09

    Haha! Dzięki za ten wpis, coś dla mnie. Właśnie leżę w łóżku z dzieckiem, które spi z piersią w buzi. Ostatnio cały czas korzystam z metody 5. Nawet maz mi specjalnie kupił czytnik e-bookow z podświetleniem żebym mogła swobidnie czytać przy zgaszonym świetle, także nie narzekam 🙂

    • Olga
      9 lipca 2017 at 07:32

      Zainspirowała świata mnie podświetlanym czytnikiem 😊

  • Natalia
    8 lipca 2017 at 20:31

    Polecam metodę nr 5. Zawsze się sprawdza.

  • Justyna
    8 lipca 2017 at 21:06

    Haha! Super wpis 🙂 Ja po stosowaniu rożnych metod, zaczęłam stosować metodę nr 5 😂

  • Taska22
    8 lipca 2017 at 21:09

    Haha! U mnie działa metoda 5 😀
    Młody (klusek 2 miesięczny) typowy ssak/cycoholik 🙂 jedyne karmienia na leżąco to te w nocy. Juz sie przyzwyczaiłam że po kąpieli mam dłuższe posiedzenie (a raczej poleżenie) w łóżku 🙂 trwa to od 30 minut do 2-och godzin. Zalezy od stopnia zmęczenia Michałka. Dzis np. byl padnięty wiec 40 minut wystarczyło aż sam wypuścił cyca. Wtedy sms do męża, żeby odłożył małego do lóżka (ma po prostu większe dłonie i maly stabilniej leży podczas przekładania co powoduje ze się nie chwieje, toteż nie budzi 😀 ). A ja nadrabiam fora/blogi 🙂

  • Paulina
    8 lipca 2017 at 21:12

    hahahaa uśmiałam się 😀 super opisane 😀 ja chyba próbowałam wszystkie metody i różnie działają – więc zazwyczaj coś tam improwizuję 😀 nie ukrywam ze metoda nr 5 to moja ulubiona 😀 ale bardzo często jak mój już odleci to sam wypuszcza pierś z buzi i wtedy powoli mogę się wymknąć 😀

  • Magda
    8 lipca 2017 at 21:13

    To ja mam taką metodę, jak już muszę wstac to po prostu delikatnie wyciągam pierś i wtykam smoczek. Po chwili odpływa i mogę wstać 😀 a smoka wypluwa jak mocno usnie 🙂

  • Madziul
    8 lipca 2017 at 21:15

    Nr 5 i relaxxx przed wieczornymi obowiązkami 😉 Ale kiedy mi się spieszy to po prostu wyciągam pomaluśku z wyczuciem dydola i najczęściej się udaje bez afery 🙂 Pozdrawiam mamusie karmiące.

  • Lala
    8 lipca 2017 at 22:11

    Za te dwa linki o prochnicy, duza rosnij

  • Ewa
    8 lipca 2017 at 22:22

    Bardzo lubię wariant „mam na to wywalone” i obejrzałam już prawie wszystkie sezony „kochanych kłopotów”
    🙂

  • Krysia
    8 lipca 2017 at 23:14

    Zwykle szumie czyli coś jak Ty mówisz to ja robię ssszzzzy i wyciągam pierś. Często to pomaga. Jak nie to za parę minut robię kolejne podejście do skutku. Jeśli ktoś inny jest w domu i moze sie zajac starsza to opcja nr 5. Nie spieszę się.

  • Ola
    8 lipca 2017 at 23:43

    Chętnie bym czytała, ale…mam za małe piersi 😢. Musiałabym się przy tym chyba połamać 😂

  • Alice
    9 lipca 2017 at 06:14

    Metoda nr 5 najlepsza i najbardziej stosowana. Ale sa takie dni kiedy trzeba jeszcze coś zrobić . Moja córcia pierś sama większości puszcza ale jak jest wtulona to każda próba wyjścia z łóżka to przegrana. Wtedy stosuje metodę „Pink panter” powolutku, pocichutku, kawalek po kawalku usuwam sie zastepujac swoje cialo koldra bo mala lubi czuc sie przytulana. No i czesto sie udaje 😉

  • Kinga
    9 lipca 2017 at 10:29

    Na Indiana Jonesa – jak przysnie to podstawiam smoczek (w razie silnego odruchu ssania przez sen), później za siebie pieluche tetrowa do tulenia,później jest ten moment czy uruchomimy pulapke więc należy wykonać spokojny lecz zdecydowany odwrót z podmienieniem się na zrolowany kocyk

  • Ania
    9 lipca 2017 at 18:22

    5 🙂 Teraz usypianie idzie mi już sprawnie, ale przez pół roku to się naczytałam sporo na Kindelku. Czasem żałuję, że ten czas minął, bo jak już mała uśnie tyle trzeba ogarnąć na chacie, że już na czytanie nie ma czasu 🙂

  • Maga
    9 lipca 2017 at 18:40

    Moja jest chyba jakoś mało wrażliwa – wyciągam jej z buzi pierś i czekam parę sekund, a potem wstaję cicho i już.

  • Diana
    9 lipca 2017 at 19:23

    Pewnie stosuję piątą zasadę ale nie do końca. Tylko problem jest taki że za pół godziny i tak się budzi i szuka cyca albo nawet wcześniej. W dzień tak to wygląda że nigdzie się nie pójdzie bo każda drzemka z cycem. Puszcza mnie na 15 – 30 min i budzi się i szuka. W nocy to samo tylko co godzinę lub co 15 min. Aaaa i nie mogę ruszyć się z łóżka bo zaraz się budzi. Tylko złapię za klamkę albo mój szanowny tyłka dotknie deski WC. Zajebiście. Młody ma 5,5 mca a waży prawie 10 kg. Raczej go nie głodzę, ale trochę mam dość tego. Nigdzie i tak nie pójdę bo nie je z butelki więc i tak po zamiatarki. Czasem do lekarza poszłam lub do sklepu pojechałam. Także jakoś się nie rozpływam nad tym karmieniem.

  • Turkuć podjadek
    10 lipca 2017 at 13:25

    Mam 20-miesięcznego cycoholika. 🙂 Czasem podczas dziennej drzemki nie wypuszcza piersi w ogóle, czyli przez około 2h (wtedy rozmyślam…) czasem w łaskawości swej uwolni moją pierś i mam chwilę do siebie, innym razem, gdy nie mam tyle cierpliwości to korzystam z opcji SZYBKIEJ ucieczki. Natomiast wieczorem czekam zawsze, aż sama zdecyduje się mnie puścić. Czasem długo, ale co tam… za kilka lat pewnie zatęsknię za tymi chwilami… 🙂

  • Ann
    10 lipca 2017 at 14:04

    Tekst jakby specjalnie dla mnie – dzięki Hafijo! Jakże potrzebowałam słów otuchy! 😉 Co prawda nie mam problemu ze wstawaniem od Panicza gdy juz usnie, gorzej z przelozeniem do łóżeczka. Ostatnio nieopatrznie podzieliłam się z teściową informacja, że usypiam Panicza przy piersi i teraz słucham, że CZYM PRĘDZEJ muszę nauczyć go zasypiać samodzielnie w łóżeczku (a więc wypłakiwanie), bo za 3 mce wracam do pracy i co wtedy?!? 😉 A ja wiem, że Młody da radę. 😉

  • olga
    10 lipca 2017 at 16:13

    U nas najczesciej dzialala metoda na smoczka.
    A mianowicie, jak dziecko przysnelo juz na dobre, to w pewnym momencie szybkim ruchem wyciagam piers, on zwykle gwaltownie odwracal najpierw glowe w przeciwna strone, a potem, zwracajac sie spowrtotem do mnie rozdziawial paszcze, zeby zaczac plakac. Jak rozdziawil, to dostawal smoczka i zwykle udawalo sie, ze spal dalej. To dobrze dzialalo w pakiecie z glaskaniem i mowieniem do niego, ktore musialy trwac jeszcze chwile, zanim wstalam. Czasami bylo kilka iteracji zabierania piersi i ponownego jej dawania, zeby niebawem znow sprobowac.
    W „pewnym wieku” (kolo roku???) uznalam, ze mam dosc tego systemu i przestawilismy syna na system, w ktorym ssal PRAWIE do zasniecia. Do momentu, kiedy robil sie juz taki wyluzowany i na wpol odplyniety. Wtedy mowie: „Kochanie, oddaj mi prosze piers, tu mam dla Ciebie smoczka, mozesz sie we mnie wtulic”. Zwykle dziala OK, czasem, jak nie che puscic, to mowie, ze przeciez oboje nie lubimy, jak mu zabieram sila.
    Moze dla niektorych smoczek jest nie do zaakceptowania, ale dla mnie nie do zaakceptowania jest lezenie z dzieckiem x godzin, kiedy ja nie mam na to czasu i ochoty, a da sie to zalatwiec inaczej.

    • Maga
      17 lipca 2017 at 11:16

      Nie ma co tak demonizować smoczków. Jeśli nic innego nie działa, to dla własnego zdrowia psychicznego lepiej go używać 🙂 Ja też usypiałam tak młodą na początku, ale około drugiego miesiąca odrzuciła smoczek i zaczęła zasypiać sama. Nie wpłynęło to w ogóle na karmienie piersią.

  • Moniqa
    10 lipca 2017 at 19:16

    U nas połączenie wszystkich metod. Z racji że mamy w domu 3 latka i 4 miesięczną córeczkę to czas trzeba dzielić. Także młodsza jak już widzę że odlatuje, delikatnie wysuwam pierś z buzi ale nadal przytulam, a po chwili jak ninja cichutko wymykam się. Sprawdzone na starszaku. A jak się ta wersja nie sprawdza to numer 5 to jest pewniak.

  • Aga
    11 lipca 2017 at 10:37

    Mi położna laktacyjna doradziła, że można włożyć maluchowi własny palec (czytaj: palec mamy; czysty!) do buzi i jak dziecko go złapie uwolnić pierś i następnie palec. U mnie często ten sposób działa.

  • Marta
    12 lipca 2017 at 10:45

    Hah. Ja preferuję książki 🙂 tyle już się przy karmieniu-leżeniu z maluchem naczytałam 🙂 jeszcze do opcji 5 trzeba by dopowiedzieć, że nie zaszkodzi sobie uciąć drzemkę, zwłaszcza po dziesięciu pobudkach w nocy na karmienie czasem się przydaje

  • Milena
    12 lipca 2017 at 20:06

    O, ja już 8 miesięcy stosuję 5 metodę:-)) Zastanawiam się nawet, czy te wspólne chwile bardziej córcia lubi, czy ja:-P
    I niestety drżę na myśl, że za 4 miesiące wracam do pracy, a tam drugie zmiany, i jak mój aniołek będzie zasypiał bez cycusia….??? Jestem tym przerażona, ale tak myślę, że przez ten czas jeszcze tyle się może zmienić… Żyję nadzieją, że jakoś to samo się ułoży…

  • Aga
    13 lipca 2017 at 00:22

    Hafijo i Dziewczyny Ratunku.
    Mam 10 miesieczna (niesmoczkowa) corcie . Zasypiajaca na piersi od zawsze.(ewentualnie chusta. Jednak od jakiegos czasu jej to nie wystarcza. Od kilku dni musi sie bawic sutkiem drugiej piersi. Wtedy zasypia pieknie w 10 min- dziecka nie ma. Mietoli, sciska, wbija pazurki.. To strasznie bolesne, probowalam jej zabronic. Podstawiac przytulanke. Nawet wlozylam smoczek tak, zeby wsytawal ze stanika do karmienia jak sutek…(naiwna). Afera taka, ze poszla spac kolo polnocy. Czy takie zachowanie ma jakies uzasadnienie? Nie wiem.. fizjologia, cwiczenie chwytu pensetowego, stymulowanie wyplywu mleka? Cokolwiek? Prosze o rade. Przeczekac, zabraniac? Co robic. Nie chce utrwalac jakis zlych nawykow. Pazurki obcielam bardzo krotko, ale nadal mnie rani. Odpiszcie szybko bo sutki nie bolaly tak nawet na poczatku karmienia. Ała 🙁

    • Ola
      16 lipca 2017 at 21:51

      Też miałyśmy taką fazę. Zabraniałam i mówiłam spokojnie, że mamusię boli, ałka czy coś w tym stylu. Po jakimś czasie przeszło. 😉

    • Marta
      20 lipca 2017 at 19:17

      Hah! Moj syn mnie tak mietosil po lokciu do zasypiania, po pewnym czasie nawet w dzien i bez piersi lokiec byl niezbednym pocieszaczem. Przeszlo dopiero jak mial jakies 3 lata, zasypial juz bez piersi i zaczal go czasem usypiac tata – tatowy lokiec to juz nie bylo to…

  • Marzena
    13 lipca 2017 at 07:16

    Ja najczęściej korzystam z metody na Strusia Pędziwiatra😉 i jeśli syn się przy tym wybudzi to jest w pogotowiu smoczek który ratuje sytuację . Metoda sprawdza się póki co w 99,9%

  • Karola
    21 lipca 2017 at 11:33

    Super sposoby. Ale mam problem:( Co mam robic z tym nieszczęsnym odbijaniem… doprowadza mnie to do obłędu malutka ma tydzień i zaczęła ulewać.. więc karmie 20 minut.. odbijanie rozudza się i dalej szuka cyca najada sie odbijanie i znowu… dzis od 2.23 do 6.02 nie zamkneła oczu płacz bez cyca.. i w efekcie zasnela ale juz jej nie odbijalam.. i co?! Ulała, boję się ze sie zachłyśnie ;( więc patrzę na mój cud jak w obrazek zeby jej sie krzywda nie stała.. na dodatek polożna kazala mi odciagac mleko i dokarmiac 3 razy dziennie po 30 ml… bo ma tydzien.. waga urodzeniowa to 3760 w dniu wypisu 3520 a po 6 dniach 3510 czyli ja nie wiem czy ok czy co!!!! Nie chce butli w 6 dobie zycia.. chce dawać jej tylko cyca.. ona jest ssakiem najprawdziwszym i nie chcę jej tego zabierać. A tak w ogóle jak to możliwe ze w dzień je kilkanaście minut śpi, robi kupke która ją budzi po czym przebieramy, je kilkanaście minut, śpi i robi kupkę jest cuuudownie.. zbliża sie noc i jest awantura bez cyca. 😍

  • Kasia
    25 lipca 2017 at 20:37

    A co jeśli dziecko usnie przy cycu wypuści go ale jak odkladam córkę do wózka czy łóżka ona otwiera oczy i koniec spania. Jak ja nauczyć ja spać gdzie indziej niz na rękach. Macie jakieś rady? W nocy śpi że mną bo jej się mocno ulewa i boję się żeby się nie udusila ale w dzien żeby nauczyła się spać sama i nie na rękach .pomocyy

  • Aguska
    26 lipca 2017 at 18:21

    Heh a my w nocy karmimy się na siedząco i mała odlatuje przy cycu więc z odlozeniem nie ma problemu, tym bardziej ze śpi z nami. Za to w dzień karmimy się na lezaco😀 i często korzystam z metody nr 5. Dla mnie to najlepsze chwile relaxu i uwielbiam je. Ale niestety czasem nie mozna sobie pozwolic na relax wiec czesto wyczuwam moment rozluznienia, wysuwam sutek i uciekam na paluszkach.

  • Marta
    9 września 2017 at 15:26

    Dziewczyny nie dajcie sie zwariować. Przy chlustającym ulewaniu kladzcie dziecko na boczku pod plecki podkladajac zwniety kocyk zeby sie na plecy nie odwrocilo i nastepnym razem na drugi boczek, lub pod lozeczko podlozcie ksiazki zeby bylo wyzej ze strony glowki, przewijajcie przed jedzeniem zie po i krmcie na zadanie do pierwszego r.ż. to normalne z jak sie uleje to znow za chwile dziecie jest glodne. Mialam identycZna sytuacje a w 3 miesiacu zycia przeszlo nagminne ulewanie teraz tylko raz dziennie moze sie to zdarza a i tak nie zawsze:)
    A od piersi odstawiam po prostu ja wyjmujac do skutku bo kilka razy sie przebudzi ta moja Baśka, numer z podmianka na smoczek nie dziala, mysle ze cycus miekki a smoczek twardy totez nawet odruch wymiotny sie pojawia:P

skomentuj

Gdzie będę niebawem

  1. Warszawa | Świętuj z nami 1. urodziny milk & love!

    Listopad 22 @ 11:00 - 15:00
  2. Warszawa | karmienie piersią od A do Z

    Listopad 24 @ 10:00 - 12:00
  3. Warszawa | Odstawienie od piersi

    Listopad 24 @ 12:30 - 14:30
  4. Lublin | Dzień Bobasa 27-11-17

    Listopad 27 @ 10:00 - 15:00
  5. Bielsko-Biała | Karmienie od A do Z / Odstawienie od piersi

    Grudzień 13 - Grudzień 14

Pobierz darmowy e-book