Bardzo często pod artykułami które tyczą zalet karmienia piersią możemy przeczytać komentarze kobiet którym mleczna droga była ciężka i krótka:

– dołujecie nas tylko

– pomyślcie jak przykro musi być nam którym się nie udało

– jak możecie tak nas traktować publikując takie rzeczy

Wściekła jestem.

Z kilku powodów.

Kobiety biorą na siebie winę, że im się nie udało. Winę nie swoją a systemu, który żadnej z nich nie pomógł wtedy kiedy powinien.

Wściekła jestem, bo trzeba pisać o zaletach karmienia piersią mimo to.

Przykro mi, ale jeżeli ten tekst o piersiach cię zaboli, to nie czytaj

Nie możemy milczeć tylko dlatego, żeby komuś nie było przykro. Nie możemy i ja przynajmniej nie będę.

Nie interesują mnie powody kobiet które karmić nie chcą. To czy im będzie przykro po tym jak się dowiedzą ze mleko mamy jest lepsze niż sztuczny pokarm to tylko kwestia ich wyboru. Obojętne mi to co sobie pomyślą.

Ale zła jestem, że kobiety, które chciały, a nie podołały czuja winę i żal.

Zła matka?

Coś wam powiem o złych matkach. Wybór spsobu żywienia, spania, ubierania, edukacji, bycia w domu z dzieckiem, czy kariery to nie jest wybór dobra i zła.

To wybór innej drogi.

Zła matka to nie ta, która karmi butelką lub pięć lat piersią. To ta która bije, zamyka w łazience, karmi solą i topi w rzece. Tyle w temacie złej matki.

Zadaj sobie teraz pytanie: „Czy aby na pewno jestem złą matką?”  szczerze wątpię.

Nie dałaś rady karmić piersią? Nie jesteś zła ani gorsza, ani do tyłu.

Nie udało się – trudno, brawo za walkę, wiem że się starałaś.

Ale ja muszę mówić innym kobietom, że mleko mamy jest najlepsze.

Narzekamy na brak pomocy i edukacji. Narzekamy, że nikt nie powiedział i „nie wiedziałam”

Tak to wiec to robię ja i moje koleżanki – piszemy o tym że mleko mamy jest lepsze niż mleko sztuczne.

Nie matka jest lepsza – pokarm jest lepszy.

To jest ogromna różnica i chciałabym żebyś ją zrozumiała.

Moje dziecko nie ma najlepszych ciuchów, wózków, nie rodziłam w najlepszej klinice pod okiem najlepszych lekarzy. To nie czyni ze mnie i z żadnej z nas gorszej matki.

Mleko mamy jest najlepsze.

Tak jak owoce są lepsze od słodyczy, zupa domowa od zupy chińskiej, marchzewka od pigułki z karotenem, kawa naturalna od rozpuszczalnych granulek – mimo, że pozornie to ta sama kawa.

Nie mogę milczeć tylko dlatego, że ktoś poczuje się urażony. Ja nie piszę dla mam, którym się nie udało, a dla tych którym mam nadzieje się uda, którym będzie to motywacją i zachętą.

Kobietom nie należy się ganienie, ale nie należy im się też litość, milczenie i głaskanie po głowie.

Kobietom należy się prawda.

Prawda, tym które będą miały przed sobą wybór walka czy nie. Te kobiety muszą wiedzieć dlaczego warto.

Czy mamy nie mówić o szkodliwości opalania w solarium lub w pełnym słońcu bez ochrony, bo ktoś choruje na raka skory i zrobi mu się przykro?

Czy mamy nie ostrzegać palaczy przed tytoniem bo byłoby im przykro?

Czy mamy nie mówić ze luksusowe audi  jest najlepszym autem bo właściciele Fiata 126p będą obrażeni?

Czy nie możemy chwalić kolekcji ubrań Dolce&Gabbana bo ludzie którzy ubierają się w H&M poczują się gorsi?

Czy widzicie jakie to absurdalne?

Mówiąc ze mleko mamy jest najlepsze nie mówię, że mamy niekarmiące są gorsze.

Nie, tak świat nie działa.

Jeżeli Ci się nie udało mimo, że tak bardzo chciałaś, szukałaś pomocy i wiedzy, to powinnaś być jednak wściekła i to bardzo. Bo Tobie nikt nie pomógł i nie powiedział tego co powinien w odpowiednim czasie. Bo nikt Cię nie przygotował i nie wyjaśnił. A potem wsadzają Ci naokoło do głowy głupoty o „mitycznych przeciwciałach” i „wodzie w piersiach”

Jesteśmy każda z nas sama w tym laktacyjnym cyklonie, otoczone wścibskimi babciami, które się nie znają, personelem medycznym z którego tylko 7% wie cokolwiek o laktacji ponad wiedzę ze studiów, a i niektóre mamy co wspierają mamy, mimo że walczą o to samo, mleko potrafią walczyć pod sobą i podkopywać dołki, która lepsza.

Tak, uwierz mi nie jest łatwo mówić o mleku mamy i nie jest łatwo dać go dziecku.

Jako młoda mama niemowlaka byłam tak hop do przodu.

– O jeżu, jeżu – jak to nie karmisz? Przecież mleko matki najlepsze pomyliło cie!

A teraz najchętniej krzyczałabym

– Pokaz kto ci przeszkadzał! Spotka go mój gniew!

Nie współczuję Tobie, że nie karmisz. Jestem zła. Zła, że nie dostałaś tego co ci się należy mimo, że szukałaś. Pomocy, informacji i wsparcia

Zła.

UWAGA!
A ten cały akapit poniżej już nieaktualne. Od 2017 roku nakłady finansowe na karmienie piersią drastycznie wzrosły. Jeżeli chcesz wiedzieć co dzieje się w sprawie karmienia piersią przeczytaj tu: KLIK

Polskie państwo woli refundować mleko z puchy niż inwestować w mleko matki.

Woli nabijać kolejki w przychodniach i wydawać w sposób kretyński pieniądze, które można przeznaczyć na pomoc mamom karmiącym.

Pozwala na wygadywanie głupot w reklamach mleka z puchy i zezwala na obklejanie nimi przychodni i szpitali.

Nikt w tym cholernym resorcie nie sprawił nigdy, że pojawiłyby się poradnie laktacyjne z wyedukowanym (nie przez puchę) personelem, dostępne dla każdej karmiącej mamy z każdym stażem karmienia, bez oceniających ja piguł i znachorów którzy chorej matce każą mleko gotować żeby pozbyć się bakterii.

Nikt nic nie zrobił żebyś mogła karmić. Nikt i za to powinnaś być wściekła – ale na tych co nie robią nic.

Wiec otrząśnij się z poczucia winy. Wyrzuć za drzwi zła matkę która niepotrzebnie nosisz w sobie. Są ludzie którzy przeszkadzają w karmieniu piersią, a prawie nie ma tych co pomagają…

Chciałabym też, żeby wszystkie pomagające innym mamom kobiety trzymały się razem i walczyły wspólnie.

A ja Was zapraszam po pierwszy numer dziecka, które urodziło siedem wspaniałych kobiet –  premiera Kwartalnika Laktacyjnego JUŻ TERAZ: pobierz

Dziewczyny – jesteście wspaniałe :*

10000410_10203552601400897_359246224_o

Kategoria:

karmienie piersią,