Karmienie piersią i sport


Panuje powszechne przekonanie, że jeżeli karmisz piersią to możesz sobie tylko uprawiać lekki aerobik, ale bez zadyszki, bo inaczej – jeżeli trening będzie zbyt intensywny mleko stanie się trujące dla dziecka.

Trudno o większą bzdurę.

Jak jest naprawdę? Czy można uprawiać sport i karmić piersią?

Można

Należy jednak zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Tak – tylko na dwie

Po pierwsze – stanik do uprawiania sportu.

Generalnie w ogóle kobiety powinny uprawiać sporty w specjalnej bieliźnie bo można sobie zrobić krzywdę, naderwać więzadła, biust może nam obijać się o siebie i o klatkę piersiową.
Kiedy karmisz piersią to są te piersi wrażliwsze niż zwykle a obcieranie sutków przez źle dopasowany biustonosz lub obijanie się ich po staniku może spowodować zmniejszenie laktacji, podrażnienia piersi, otarcia itd itd
Warto zainwestować w dobry stanik do biegania.

Druga rzecz to te nieszczęsne intensywne ćwiczenia ponoć zakazane.

Kiedy naprawdę intensywnie trenujemy ilość kwasu mlekowego w mleku wzrasta. Zmniejsza się natomiast nienzacznie  ilość przeciwciał IgA.
Efektem tego mleko NIE staje się trujące ale zmienia swój smak – niestety na gorsze. Mleko może być kwaskowate lub jak gorzej pójdzie gorzkie. Efekt ten znika – bez potrzeby ściągania mleka po około 60-90 minutach. Absolutnie mleko w tym przypadku nie jest trujące!
Zmiana w ilości przeciwciał nie wpływa negatywnie na karmione dziecko – ich spadek jest minimalny.
Zwiększona obecność kwasu mlekowego również nie wpływa negatywnie na dziecko.

Sport dla mamy karmiącej – i dla każdej mamy jest ważny ponieważ:

  1. Pomaga wrócić do formy sprzed ciąży
  2. Pomaga się zrelaksować – poziom stresu spada
  3. Poprawia się krążenie i wydolność pracy serca
  4. Może pomóc w walce z depresją poporodową
  5. Pozwala złapać dystans do macierzyństwa

Regularne ćwiczenia mogą wpływać wręcz pobudzająco na laktację.
Zaleca się karmienie dziecka tuż przed treningiem – szczególnie kiedy planujemy wyczerpujące ćwiczenia, bo po treningu dziecko może odmówić piersi przez zmieniony smak mleka.

Trzeba pamiętać że organizm w czasie trwania laktacji ma zwiększone zapotrzebowanie na płyny więc podczas treningu pijmy więcej niż zwykle wody.

Niektórym dzieciom przeszkadza zapach potu po ćwiczeniach i dlatego najlepiej po wysiłku wziąć porządny prysznic.

Tak Mamy kochane – możecie ćwiczyć z Ewką 😉

Poniższy post nie zastąpi opieki lekarskiej, nie stanowi też profesjonalnej porady dotyczącej postępowania z dzieckiem oraz porady dotyczącej karmienia piersią. W razie wątpliwości skontaktuj się z lekarzem lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym. 

Źródła:

Sztuka karmienia piersią Hanah Lathrop
Praca zbiorowa pod red. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, Mleko kobiece aktualny stan wiedzy Wydawnictwo Adam Marszałek 2008;
Karin Muss, Karmienie piersią- poradnictwo i promocja, Medpharm Polska 2008;
Karmienie Piersią Shiela Kitzinger
Karmienie piersią w teorii i praktyce Magdalena Nehring-Gugulska, Monika Żukowska-Rubik, Agnieszka Pietkiewicz

The womanly art of breastfeednig LLL
http://pediatrics.aappublications.org/content/129/3/e827.full
http://kellymom.com

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

45 komentarzy

  • Mariola Majka
    30 listopada 2013 at 11:04

    Taaak, właśnie o Ewce pomyślałam;)

    Pierwszy raz spotkałam się z tym mitem.

  • Anonymous
    30 listopada 2013 at 11:45

    A basen wchodzi w grę?

    • m_ysz_ka
      26 stycznia 2015 at 12:58

      A dlaczego by nie?

  • maniamamowania
    30 listopada 2013 at 12:00

    O rety, czego to ludzie nie wymyślą, mleko mamy trujące – dobrze, że demontujesz takie bzdury 🙂

  • Hafija
    30 listopada 2013 at 12:06

    Pewnie 🙂 można.

  • Matka Kwiatka
    30 listopada 2013 at 12:47

    Za każdym razem, gdy obalasz kolejny mit, cieszę suę i przyklaskuję temu!

  • Domcia
    30 listopada 2013 at 13:52

    dobrze wiedzieć, dzięki za ten post, jesteś skarbnicą wiedzy

  • Kasia Guzgan
    30 listopada 2013 at 21:26

    tak. Ja zaczęłam treningi 4 tyg. po porodzie. Ile ja się wtedy nasłuchałam 😉 ale wiedziałam swoje, a mały był karmiony do roku. 😉

  • Anonymous
    1 grudnia 2013 at 00:10

    Wlasnie odkrylam Twojego bloga. I placze. To chyba odkad jestem mama emocje we mnie eksploduja – to od nadmiaru milosci 🙂 moj syn ma 5 i pol miesiaca i do tej pory wszystko co czytalam o macierzynstwie jest przepelnione ironia. narzekaja wszytskie te matki polki ile wlezie. a ja? ja tez jestem niewyspana, czasem mam dosc. ale nigdy nie bylam tak szczesliwa. moje zycie jest pelne, mam przy sobie dwoch najwazniejszych mezczyzn. niewazne czy czasem jest ciezko, bo moglo byc latwo – ale pusto. karmie piersia i to uwielbiam, spedzam z synkiem kazda chwile. i dziekuje za to ze moge, ze mam swoje dziecko. ciesze sie ze sa tez inne mamy, ktore szczerze sie tym ciesza…

    • Mama po raz drugi :)
      19 listopada 2015 at 16:24

      Po urodzeniu synka miałam identyczne uczucie – będąc na jednym forum nagle większość mam zaczęła narzekać, wyzywać swoje dzieci od „drących mordę” i przez chwilę pomyślałam co ja tam robię – jak można czekać na swoje szczęście i później nie umieć znaleźć szczęścia w tych chwilach spędzonych z dzieckiem, choć wiadomo, że nie jest łatwo.
      Większość tych mam przeszła na mm (żeby nie było, że uważam, że mamy kp są lepsze, nie uważam tak, tylko akurat tak wyszło) i były tak nieszczęśliwe, zmęczone kp, że postanowiły znaleźć szczęście w mm a te które posłuchały, że początkowe trudy kp miną, karmią do dziś i pewnego dnia mi podziękowały, że nie pozwoliłam się im poddać, że wtedy kiedy inne zachęcały do podania butelki i przekonywały jak to fajnie, że dziecko się szybko najadło, że noce mają przespane to ja otwarcie pisałam, że niech się wstrzymają i zaufają swojemu dziecku i dają mu czas… niektóre posłuchały 🙂
      Anonymous a mam pytanie: jak długo czekałaś na swojego synka? w postach masz tyle ciepła dla synka, że mam przeczucie, że synek był długo wyczekiwany… i też goooorąco pozdrawiam 🙂

  • Hafija
    1 grudnia 2013 at 00:39

    Cieszę się, że nas znalazłaś! Wzruszył mnie Twój komentarz – dziękuję!

  • Anonymous
    1 grudnia 2013 at 10:04

    a j a tam takie rzeczy wiedziałąm od dawna, w zyciu bym nie pomyslała, że nie można ćwiczyć karmiąc:)))

  • Małgorzata Golonka
    2 grudnia 2013 at 14:45

    Czyli spokojnie mogę zacząć trening z Ewką :)) Dzięki Kochana za podpowiedź

    • Ara
      19 sierpnia 2014 at 21:01

      Nie rób sobie tego bo zrobisz sobie krzywdę 🙂

  • Anonymous
    22 grudnia 2013 at 19:53

    Jak mój syn kończył 3 miesiąc życia powróciłam do biegania (byłam po cc dostałam 3 miesiące od gin na "regenerację" i zabliźnienie rany).
    Miałam trasę ok. 5 km którą pokonywałam najszybciej jak mogłam. Wysiłek był intensywny. Biegałam parę miesięcy, teraz niestety jest za ciemno i nie ma możliwości i czasu biegać, kiedy po 16 jest ciemno a po 18 trwa przygotowanie smyka do snu.
    Wracając do meritum, gdy przybiegałam wlatywałam pod prysznic i od razu synek zajadał pierś. Czy biegałam, czy nie biegałam z takim samym zapałem pije. Czy jadłam czosnek chroniąc się od choroby tak samo z zapałem pije. Więc teksty że przenika, że się psuje, że kwasi (wiele tematów słyszałam) to brednie.
    Pozdrawia mama karmiąca po raz drugi 🙂
    M.

    • anna
      21 września 2014 at 19:29

      a ja mam takie pytanie bo tez jestem po cc i czy ja moge juz zacząc cwiczyc chce isc na fitnes ? moj synus ma 3 miesiace ?

    • Hafija
      21 września 2014 at 19:34

      Decyzję musisz podjąć z lekarzem

    • P.
      19 listopada 2015 at 10:38

      Byłam po cc. Lekarz mi powiedział (w 6 tyg. po porodzie), że to co mnie ogranicza przed uprawianiem sportu to mój ból, bo przy obecnych cięciach nie przecina się mięśni. Muszę przyznać, że słuchałam swojego organizmu i to był klucz do sukcesu.

  • Paulina
    25 marca 2014 at 10:43

    dokładnie, też pomyślałam o Ewce :p
    nie słyszałam o tym, żeby mleko po ćwiczeniach miało być dla dziecka trujące, natomiast spotkałam się, że laktacja może się zmniejszać po intensywnych ćwiczeniach i tego się obawiałam.

    no, to dziś wieczorem „witaj Ewo!” 🙂

  • Justys
    13 lipca 2014 at 21:01

    Witaj, odkad 3 razy mialam zapalenie sutka to zaprzestalam cwiczen. Nie cwiczylam nawet tak intensywnie, jakies 20 min z Mel B i 2 razy byl dluzszy spacer.Za kazdym razem po wysilku budzilam sie w nocy z goraczka i dreszczami, piers byla goraca i czerwona, potem braalm antybiotyki przez tydzien:/ Mysle, ze zapalenie uaktywnia sie, gdy jestem zmeczona. Teraz juz nawet nie probuje cwiczyc, dzieki karmieniu waga sama spadla zostla tylko brzuszek.

  • Emma
    24 stycznia 2015 at 21:58

    Ha! A ja właśnie postanowiłam powrócić do formy i zaczęłam od kupna wypasionego sportowego stanika, coby mi biust nie wypadał podczas podskoków 😉

  • Monika Mo
    24 stycznia 2015 at 23:34

    Ja jeszcze podczas karmienia ostro trenowałam, zawsze gdy wracałam z biegania lub siłowni, zaraz po prysznicu była pora karmienia i szczęśliwie Los Pulpetos był w stanie przełknąć ten groszy smak mleka. A może wcale aż taki gorszy nie był 😉
    Dla mnie problematyczne były wycieki, bo miałam potężną produkcję jak dla armii (chodzą plotki, że u wegetarianek to normalka), ale dało się przeżyć, od tego są przecież wkładki laktacyjne. Okres laktacji to był jedyny moment w moim życiu gdy miałam piersi, więc z wielką przyjemnością kupiłam sobie wtedy kilka dobrych sportowych staników. Szkoda, że teraz mogłabym się nimi owinąć cztery razy dookoła całego ciała, no, ale może jeszcze będzie mi kiedyś dane znów produkować mleko 😉

  • Kamila
    25 stycznia 2015 at 10:30

    jestem mamą dwóch synków:) młodszy skończył pół roku, oczywiście karmię go piersią – nie wyobrażam sobie innej opcji. No i również chcę dbać o siebie. A więc codzienne spacery, drobna gimnastyka. Od niedawna basen. Jednak martwi mnie jedna rzecz… Mam wrażenie, że gdy poćwieczę „bardziej”, to mały się nienajada, jakby pokarm był słabszy… 🙁 czy to tylko moje wrażenie czy faktycznie tak jest?!

  • Aleksandra
    25 stycznia 2015 at 10:59

    ojej! Ja usłyszałam że mi laktacja może się zmniejszyć/zaniknąć od ćwiczeń, i tak już „siedzę na dupie” prawie 11 miesięcy 😛 Dobrze że jesteś Ty i Twój blog 😉 jak tylko mały da mi chwilkę- zaczynam ćwiczenia!

  • Kasia - Mummy's World
    21 lutego 2015 at 10:07

    Ten post bardzo mi się przydał 😉 Dziś pierwszy raz po porodzie odwiedzam siłownię 😉

  • Aneta
    5 marca 2015 at 10:01

    A ja ćwiczę z Malutką. Ona patrzy, a ja stroje miny i wymachuje nogami. Świetna zabawa! 🙂

  • Karola
    19 listopada 2015 at 09:00

    Dziewczyny poratujcie, jak zwiększyć laktację, bo moja córka ma 4 miesiące waży tylko 5.5 kg i pediatra kazał wprowadzić mleko modyfikowane, bo Mała za mało waży i sama pierś nie wystarcza, czyli standardowe za mało pokarmu. A mi aż się serce kroi jak mam jej dawać butelkę, bo jej wcale takie podrabiane mleko nie smakuje.
    Z góry dziekuję za pomoc.
    Karola

    • Mama po raz drugi :)
      19 listopada 2015 at 21:40

      Myślę, że powinnaś znaleźć dobrą poradnię laktacyjną i niech zobaczą czy nie ma jakiegoś błędu przy karmieniu a w nocy córka ile razy się budzi do kamienia? Podajesz jakieś herbatki? Podajesz dziecku smoczek? Na zwiększenie laktacji znam tylko jeden sposób – przystawianie, przystawianie i jeszcze raz jak najczęściej dziecko przy piersi. Mi w ciężkich pierwszych dniach kiedy nic nie leciało a córka nie mogła się dobudzić do karmienia pomógł laktator, ale używałam go tylko kilka dni i nie wiem jak to się ma kiedy dziecko już jest większe.

  • Monika
    19 listopada 2015 at 10:54

    A ja chciałam zapytać czy można pić herbatę z czystka 🙂 Czytałam wpis odnośnie ziół i herbatek ale nie ma tam jednoznacznej odpowiedzi:)

    • Hafija
      19 listopada 2015 at 20:48

      Nie ma badań – cięzko stwierdzić

  • Qwerty
    19 listopada 2015 at 14:24

    Pierwszy raz słyszę, że nie można ćwiczyć przy kapmieniu piersią… Czego to ludzie nie wymyślą. Skąd to się bierze?! A co miały niby robić kobiety pracujące w polu czy w domu? Można sie niegorzej zmachac niż na siłowni :p

  • Mama po raz drugi :)
    19 listopada 2015 at 21:53

    Co do ćwiczeń to 3 miesiące po porodzie próbowałam zrobić „Ewkę” i jak szybko zaczęłam to tak szybko skończyłam, bo każdy ruch sprawiał mi ból w piersiach, każde podniesienie ręki to była masakra i nie wspomnę o ćwiczeniach, gdzie trzeba było położyć się na brzuchu… tak, tak wiem źle wybrałam rodzaj ćwiczeń, ale wtedy odpuściłam sobie jeszcze chyba z dwa miesiące i później zaczęłam biegać – zaczęłam od połowy km i myślałam, że padnę a serce wyskoczy mi przez gardło 😉 jednak małymi kroczkami udało się i teraz spokojnie pokonuję odcinek 4km… jestem zadowolona, bo waga pomału leci w dół ale co ważniejsze dużo lepiej się czuję a biegam średnio dwa razy w tygodniu a do Ewki się przymierzam, bo teraz kiedy tak szybko robi się ciemno czasem mam problem z wygospodarowaniem czasu, aby zdążyć kiedy jeszcze jest w miarę widno… wierzę, że teraz będzie lepiej niż przy pierwszej próbie z Ewką 🙂

  • JInx
    4 grudnia 2015 at 22:52

    Pierwszy raz jeździłam na rowerze ok. 3 tygodnie po porodzie, potem ostrożnie trochę trenowałam. Zaraz po połogu wzięłam udział w ciężkim, 3-godzinnym wyścigu. Teraz moje dziecko ma 4 miesiące, jest karmione wyłącznie piersią. Przed treningiem karmię je jedną piersią i odciągam z drugiej. Po treningu jak tylko wrócę (zwykle z prysznicem i dojazdem zajmuje mi to z godzinę), karmię znowu i moje dziecko bardzo chętnie je moje mleko. Trochę się obawiałam, że treningi obniżą laktację, ale nie jest źle. Dzięki za ten wpis.

  • olivka
    29 lutego 2016 at 14:48

    A jaki sportowy stanik polecanie dla mamy karmiącej?

  • Nati
    1 marca 2016 at 12:53

    A ja jeżdżę konno i chodzę na aerobik. Mój synek ma teraz 6 miesięcy, ciągle karmię piersią i nic się nie dzieje:-). Co za brednie niektórzy potrafią wymyślić… Mały pije mleko chętnie i nie ma znaczenia, czy jest to zaraz po treningu, czy nie. Ale sportowy stanik obowiązkowy!

  • Ola
    2 września 2016 at 14:58

    Czy są tu mamy biegające trochę więcej i kp jednocześni.? Jak radzicie sobie z kontuzjami ? Help!!

    • Palinka
      23 października 2016 at 21:35

      Podpinam się pod pytanie ws dłuższych wybiegam i kp

  • Justyna
    19 grudnia 2016 at 22:00

    Karmię od 5 miesięcy i zawsze wszystko „działa” bez zarzutu, poza jednym wyjątkiem – kiedy wracam z basenu moje piersi są wyraźnie opróżnione i nie mam czego dać córce. Doprowadziło to dwukrotnie do podania mleka modyfikowanego i basen sobie odpuściłam. Czemu tak się dzieje?

  • joasia
    20 grudnia 2016 at 09:17

    Mój trening do triathlonu. Czyli basen, rowery, bieganie, ćwiczenia. I do polmaratonu, czasem bardzo intensywny. Codzienny. I zawody i karmienie. Żadnych klopotow. Karkam 25 miesięcy.Ani pot ani smak mleka nie przeszkadzal 🙂 mały przyssany zawsze po zawodach jeszcze bardziej 🙂 a nasze prababki i przodkinie przez tysiące lat to niby cięzko fizycznie nie pracowaly z dziecmi na placach i przy piersi? 🙂 i brały prysznic 😉 pozdrawiam gorąco. Ruch i pot to naturalne rzeczy.

  • Elq
    31 stycznia 2017 at 11:30

    A bieżnia vacu w trakcie karmienia? Podobno daje rewelacyjne efekty.

  • Magdalena
    17 czerwca 2017 at 21:45

    Ja zauważyłam u siebie spadek produkcji mleka właśnie po treningach. Przed ciążą nie ćwiczyłam za wiele, w ciąży w ogóle, i teraz jak moje drugie dziecko ma 9 miesięcy postanowiłam wziąć się za siebie i mam dwa treningi w tygodniu nastawione na (Brzuch, Uda, Pośladki). Nie wiedziałam co jest, dziecko około doby po moim wysiłku fizycznym zasysalo pierś a tu nic…dopiero po 10 minutach coś tam zaczęło lecieć (niedużo). Zaliczyliśmy noc karmień co 2h, dzień co 3h i było trochę lepiej, aż do następnego tygodnia z ćwiczeniami…później znowu to samo! W między czasie czytałam m.in. was i myślę sobie, że nie będę rezygnować skoro piszecie, że nie sport przy karmieniu nie szkodzi. Coś mnie tknęło jak zobaczyłam program, w którym trener mówił o tym, że ćwiczenia ud, bardzo podnoszą poziom testosteronu u mężczyzn i u kobiet. Znowu zagłębiam się w ten temat i testosteron może hamować laktację z tego wynika… może mnie ktoś wyprowadzi z błędu?

  • K
    30 czerwca 2017 at 12:26

    Czy mozna spozywac kreatyne karmiac 20miesieczne dziecko raz dziennie do drzemki , przed spaniem oraz w nocy?

  • Natalia
    16 sierpnia 2018 at 12:08

    a jezeli uprawiasz xtreme sport? mozno czy nie? czytalam ze adrenalina nie jest dobra dla laktacji
    moze pani cos tu poradzic prosze!

  • Greta
    18 października 2018 at 10:54

    A co powiecie o grze w badmintona? Gdzieś czytałam że energiczne wymachianie rękami nie jest wskazane i może zaburzyc laktację.

    • Hafija
      13 listopada 2018 at 21:24

      Graj na zdrowie 🙂

skomentuj