Browsing category poród

ABC Młodej Kobiety – czyli kobieta staje się matką w 1979 roku


Rozdział o tym tytule: „Kobieta staje się matką” w książce „ABC młodej kobiety” napisała Michalina Wisłocka – ginekolog, seksuolog, kierownik pierwszej Poradni Świadomego Rodzicielstwa, zajmująca się w latach 70-80 leczeniem niepłodności i antykoncepcją, Najlepiej znana jest jako autorka popularnej „Sztuki kochania”. Czy chcecie wiedzieć co napisała o porodzie w poradniku „ABC”? Proszę bardzo: „Poród to

Trzydzieści lat temu w Wielkiej Brytanii – Shiella Rewolucjonistka


Mam przed sobą książkę Shielli Kitzinger „Karmienie piersią”. Według daty na okładce rok 1979, ponad trzydzieści lat temu. Wydanie moje – polskie jest z 1983 roku. Shiella Kitzinger jest antropologiem, pisze książki o porodach, ciąży i karmieniu piersią, prowadzi wykłady o tej tematyce na całym świecie, a jeżeli nie wiecie o kogo chodzi, to jest

A tymczasem w USA… poród i połóg trzydzieści lat temu oraz kim był doktor Spock


Mam w dłoniach książkę sprzed 30  lat –  „Dziecko” Benajmina Spocka – pozycja ta po raz pierwszy ukazała się w USA w latach czterdziestych zeszłego stulecia, a jej ostatnie wydanie ukazało się w 2012 roku! Ja posiadam polskie wydanie z 1989 roku, a jest to tłumaczenie wydania amerykańskiego  z roku 1985. Przez 52 lata od

Trzydzieści lat temu


Wiele gorzkich słów pod adresem babć – mam i teściowych z moich ust padło. Oskarżyłam je już nie raz, o to że mordują naszą laktację i gadają głupoty na temat opieki nad dzieckiem i porodu.  Te nasze kochane kobiety nie robią nam tego często specjalnie. Trzydzieści lat temu zupełnie inaczej opiekowało się dzieckiem niż teraz.

Nie wiem


Czy to wszechobecność koleżanek w ciąży, czy hormonów, czy mojej wielkiej miłości do macierzyństwa.  Nie wiem ale rozklejam się.  Mąż umiera na ból gardła, za oknem burza przeplata się ze słońcem. Postanowiłam obejrzeć serial kiedy dziecko uda się na drzemkę.  Call the midwife Oglądam i płaczę i będę oglądała cały wieczór. W każdym odcinku historia

Cokolwiek


Zainspirowana do tego posta zostałam wpisem u Tekstualnej (polecam jej bloga ;] ) Pamiętam jak mi doradzano przed porodem: Załóż na porodówkę i po porodzie cokolwiek, a później wyrzuć   A ja przytakiwałam bo wydawało mi się to logiczne. Krew, pot i łzy… tyko że… w sumie wszystko można przecież doprać.  Po porodzie kobieta i tak się czuje jak po zapasach

Będę mądrzejsza


Przy następnym dziecku… – nie dam zacisnąć pępowiny tak szybko – nie dam się położyć na KTG plackiem – nie będę rodzić na łóżku – nie dam zabrać mi dziecka nim się nie doczołga do piersi – nie dam zabrać dziecka jeżeli będzie zdrowe przez dwie godziny – nie dam sobie wmówić, że muszę go

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki