Za namową koleżanki Niny – Promotorki Karmienia Piersią wróciłam do tematu starych książek i zawartych w nich wytycznych. Tym razem przyjrzałam się wychowaniu dziecka, rodzinie, przywiązaniu, budowaniu relacji.

Dzisiaj cześć pierwsza, ze znanej już Wam z TEGO wpisu książki „Zdrowie kobiety” wyd. PZWL.

Przeczytałam, popatrzyłam i… wcale nie było tak źle.

„…biologiczna rola kobiety wiąże ją z rodziną bardziej niż jakiegokolwiek innego członka grupy społecznej”

„Zależnie od tego, czy w tym okresie zostaną zaspokojone i rozbudzone, czy tez zniekształcone i zahamowane pewne podstawowe potrzeby dziecka (np. potrzeba bezpieczeństwa), jego przyszła postawa w życiu może być pogodna, życzliwa, aktywna, uspołeczniona, albo – wewnętrznie skrzywiona, pełna urazów, skora do nienawiści i destrukcji, niedopasowana do rzeczywistości”

„Bliski kontakt matki z dzieckiem jest pożądany zarówno dla dziecka jak i dla matki (…) może zaważyć na całym przyszłym stosunku matki do dziecka”

„Dziecko odczuwa potrzebę troskliwości i dzięki niej rozwija się prawidłowo”

„Dziecko w tym wieku [przedszkolnym] (…)wymaga przewidującej opieki, mądrej troskliwości, zapobiegliwego pilotażu”

„Gdy rodzice odczuwają jedynie ciężar odpowiedzialności za wychowanie dziecka, nie może ono czuć się pewne siebie i szczęśliwe, ani bezpieczne.”

„Dziecko, które nigdy nie zaznało uczucia ze strony ojca (…) może wyrosnąć na człowieka niezdolnego do okazywania uczuć ojcowskich”

„[rozwój emocjonalny] znaczenie mają takie czynniki jak przede wszystkim ogólna atmosfera w domu rodzinnym, postawa męża-ojca, rodzaj opieki nad dzieckiem w czasie nieobecności rodziców (…) Wielu badaczy podkreśla pomyślne skutki pracy zawodowej matek dla funkcjonowanie rodziny i wychowania dzieci. Szczególnie dotyczy to matek, które lubią swoją racę”

„Wykształcone matki, podobnie jak ojcowie wpływają stymulująco na rozwój dziecka”

„(…) autorytet rodzicielski nie jest budowany na ślepym posłuszeństwie, opartym na zależności ekonomicznej dziecka, lecz na wzajemnym zrozumieniu, które jest trudniejsze do osiągnięcia i utrzymania”

„Pasy i rzemienie, jako metoda wychowawcza są mało skuteczne”

„Autorytet rodzicielski staje się funkcją cech i wartości osobowych oraz wyrazem umiejętności wychowawczych, adresowanych do dziecka, jako młodszego partnera, nie zaś odbiorcy rozkazów.”

„Wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa i spełniania poleceń bez tłumaczenia ich treści, a w razie oporu karanie, jest łatwiejsze tylko pozornie”

„Coraz częściej rodzice podchodzą po partnersku do wychowania dzieci. (…) Młodzi ojcowie zajmują się dzieckiem zamiennie z matkami.  (…) Jest to bardzo pomyślny kierunek przemian. „

„Wiedza i kultura wychowawcza młodych matek i ojców jest raczej niska, przy czym nie ma to wpływu n a cenzus naukowy rodziców (…) Matki i ojcowie są przekonani, że ich wiedza pedagogiczna rozwija się równolegle z rozwojem dziecka i że w wychowaniu liczy się tylko praktyka (…) Na ogół nie zwraca się uwagi na rozwój psychiczny dziecka (…) uważając obowiązek za spełniony, jeśli dziecko jest syte, myte i wietrzone”

 

Kategoria:

karmienie piersią, rodzicielstwo bliskości,