aktualizacja 2025
Czy zastanawiasz się czasem jak odstawić dziecko od piersi?
Czym zastąpić pierś, jak usypiać bez piersi?
Dzisiaj ponownie się tematem odstawienia dziecka od piersi. Rozpracuję nieco temat delikatnego i empatycznego odstawienia.

Pierwsza ważna uwaga:
Odstawienie dziecka od piersi nie przebiega prawie nigdy prosto, nie jest dla większości mam i dzieci czymś super łatwym. Zakończenie karmienia piersią jest ogromnym krokiem dla Malucha ponieważ dziecko od samych narodzin nie zna niczego innego i teraz cały jego świat ulegnie zmianie.
Wyobraźcie sobie że bardzo lubicie humus i jecie go prawie codziennie, same robicie go w domu bo jest to jedna z waszych ulubionych potraw. A teraz nagle musicie z niego zrezygnować. Na pewno będzie wam co najmniej przykro. Może się okazać, że teraz to dopiero zrobi się dla Was ważne jedzenie humusu i będziecie chcieli cieszyć każdą chwilą, kiedy będziecie go jeść, bo wiecie że niedługo już go nie będzie. Nie inaczej jest z karmieniem piersią dzieci. Dzieci lubią być karmione piersią. Jest to dla nich ważny składnik diety ale też regulator emocji. Nie tylko smak mleka się dla nich liczy. Jest to również ważna część ich dzieciństwa, daje poczucie bezpieczeństwa, jest dla nich czymś wyjątkowym. W związku z tym rezygnacja z tego jest dla dziecka po ludzku trudna. Najzwyczajniej w świecie dziecko będzie się chciało „nacieszyć” piersią jak będzie odstawiane od karmień.
Analogiczny przykład: musicie się wyprowadzić ze swojego ukochanego miejsca w którym mieszkacie ponieważ sytuacja życiowa zmusiła was do takiego kroku. Jeżeli nagle znajdziecie się w innym miejscu, gdzie nikogo nie znacie, a wszystko dla was będzie obce i nowe to możecie czuć się trochę zagubieni, smutni, sfrustrowani.
Podobnie jest z dzieckiem i odstawieniem od piersi. Dlatego mówi się o tym żeby dziecko odstawiać stopniowo i żeby zaplanować proces przyzwyczajenia się do nowej sytuacji. Człowiek, który musi się przeprowadzić też oswaja się z nową sytuacją sprawdzając gdzie będzie mieszkał, co jest w okolicy, pakując swoje rzeczy, dbając o to żeby wszystko to co jest mu bliskie i drogie pojechało razem z nim.
Z odstawieniem jest podobnie. Trzeba zadbać o to żeby dziecko wiedziało, że wiele rzeczy jemu bliskich i drogich nie zniknie i nadal będzie z nim a tylko pewna część dzieciństwa jaką jest karmienie piersią się kończy.
Odstawienie to nie tylko decyzja matki ale i proces dla dziecka i warto jest rozmawiać nawet z takim bardzo małym dzieckiem o tym co się wydarzy. Warto sobie ustalić priorytety: „Jak długo bym chciała chciała karmić i czego potrzebuje moje dziecko? Jaka długość karmienia jest optymalna dla nas i dla naszej rodziny? Czy znam zalecenia WHO? Czy wiem ile powinno trwać wyłączne karmienie piersią i kiedy zacząć rozszerzać dietę? „
W jaki sposób odstawić dziecko od piersi?
Zacznę od tego, że nie bez znaczenia jest sprawa tego, co i ile dziecko zjada poza piersią. Jeżeli dziecko zjada mało lub „nic nie chce poza mlekiem” to warto najpierw dziecku rozszerzyć dietę. Często zdarza się tak że maluch ma dwa lata czy osiemnaście miesięcy i prawie w ogóle nie je posiłków stałych, a mama karmi go prawie tylko piersią. Jeżeli jest tak i u was, że dziecko je prawie tylko mleko a stałych posiłków mało, to może się okazać że ograniczenie karmień z piersi spowoduje że dziecko będzie jadło więcej stałych posiłków i nie ma w tym nic złego. W tym okresie dziecko potrzebuje i posiłków stałych i mleka mamy. Z czasem mleka mamy potrzebuje coraz mniej.
Zasada jest taka, że od ukończenia przez dziecko szóstego miesiąca oferujemy przynajmniej dwa posiłki dodatkowe dziennie, a od ósmego miesiąca około czterech-pięciu posiłków stałych dziennie. Dziecko które ma półtora roku powinno tak jak każdy członek rodziny jest cztery posiłki dziennie z rodziną (chociaż niektóre dzieci jedzą mniej inne więcej). Natomiast oczywiście to nie jest tak, że każde dziecko od razu usiądzie do stołu i wtrąci kotleta z ziemniorami i surówę! Dlatego tak ważne jest oferowanie posiłku mimo, że od początku dziecko nie będzie jadło wszystkiego. To że dziecko nie je nie może wynikać z braku oferowania mu posiłków stałych. Czasem możemy pomyśleć „Skoro i tak on tylko tego cycka je, to po co mu będę gotowała zupę”. Albo „nie będę mu tyle oferowała bo zaraz mi się odstawi”. Prowadzi to do tego, że dzieci nie dostają wystarczającej liczby posiłków uzupełniających, a powinny! Dziecko nie zawsze zje tyle ile my chcemy – od początku będzie jadło niewiele. Nie znaczy to, że mamy przestać mu oferować uzupełniające produkty do mleka mamy. Kluczem sukcesu w rozszerzaniu diety jest oferowanie a nie zmuszanie. Do procesu odstawiania od piersi jest ważne to czy dziecko będzie mogło w pełni zaspokajać potrzeby żywieniowe jak nie będzie mleka mamy. Rozszerzanie diety to ważny element całej układanki. Żeby odstawienie przebiegało płynnie a dziecko jadło posiłki stałe trzeba uczynić to nie tylko czymś ważnym, ale trzeba się osobiście zaangażować. Ba, można zaangażować malucha w przygotowanie tych posiłków! Posiłki najlepiej spożywać razem w rodzinnym gronie. Do każdego posiłku, do wszystkiego czego oferujemy siadamy z dzieckiem, z własnym talerzem z jedzeniem.
Nawet podwieczorek czy deserek jemy wspólnie, nawet jeżeli dajemy dziecku jedynie owocki w miseczce jako przekąskę, to również jemy tą przekąskę razem z nim – czyli dajemy i dziecku i sobie owoce. Angażowanie dziecka we wspólne posiłki sprawi że: po pierwsze nasze dziecko będzie miało zaprogramowany dobre nawyki żywieniowe, a po drugie, widząc jak my jemy, będzie się uczyło jak jeść no i oczywiście będzie zaznawało naszej uwagi i bliskości.
Uwaga i bliskość pomaga przy odstawianiu np. wieczornym do snu – czyli jednym z ulubieńszych dla dzieci. Jeżeli np. o 19. jemy kolację, to po kolacji myjemy ząbki z dzieckiem, tłumaczymy, że to był ostatni posiłek dzisiaj i idziemy do łóżka spać. Warto budować w dziecku poczucie tego, że jest to ważny krok w dorastanie. Ważne jest angażowanie w kolację – proces jej przygotowania i spożywania. Ponadto możemy zastąpić karmienie do spania kolejnym, innym, bliskim rytuałem – czytaniem książki lub śpiewaniem kołysanki. Warto dziecku o tym najpierw powiedzieć i uzgodnić z nim który rytuał jest dla niego najciekawszy. Nie warto zostawiać go samego do płakania czy samodzielnej nauki. Dzieci uczą się przykładem, obserwacją, bliskością i uważnością. Bliskość i uważność wyklucza pozostawianie dziecka samego sobie w myśl absurdalnego „Radź sobie”.
Zobacz czego dowiesz się na moich warsztatach:
TEMATYKA WARSZTATÓW Z PODZIAŁEM NA CZĘŚCI
Autorski program warsztatów. ©hafija.pl Agata Aleksandrowicz 2025
CZĘŚĆ 1
TEORIA ZAKOŃCZENIA KARMIENIA PIERSIĄ
- Wprowadzenie do kończenia karmienia piersią – realistyczne oczekiwania, jak przygotować się do tego procesu
- Co wiedza i nauka mówią o kończeniu karmienia piersią
- Wsparcie w kończeniu karmienia piersią
- Harmonia procesu kończenia karmienia piersią – jak ją osiągnąć?
KIEDY NIE TRZEBA KOŃCZYĆ KARMIENIA PIERSIĄ
- Kiedy nie trzeba kończyć karmienia piersią
- Odstawienie a depresja i ŻAL
- Substancje hamujące laktację
- Trudności rozwojowe dziecka i kończenie karmienia piersią
DIETA I JEJ WPŁYW NA ZAKOŃCZENIE KARMIENIA PIERSIĄ I SEN
- Dieta dziecka i kończenie karmienia piersią: odżywczość produktów, przekąski.
- Trudności w jedzeniu, próchnica
- Zastępniki mleka mamy: mleko modyfikowane, mleko krowie, napoje roślinne, woda i soki
- Dieta dziecka a sen: niedobory, bilansowanie posiłków, kolacje, jakie posiłki pomagają lepiej spać
- Czerwone flagi
CZĘŚĆ 2
ŻYWIENIE I MLEKO MODYFIKOWANE DLA DZIECI PONIŻEJ 12. MIESIĄCA
- Zakończenie karmienia przed rokiem i mleko modyfikowane,
- podawanie butelki, wybór butelki, mleka modyfikowanego,
- kubek, bidon – nauka picia
RÓŻNE METODY KOŃCZENIA KARMIENIA PIERSIĄ
- Gotowość dziecka i samoodstawienie
- Metody kontrowersyjne lub na wyjątkowe okazje
- Rola taty, narzędzia dla ojca, jak sprawić, żeby tata mógł usypiać i uspokajać; budowanie akceptowania taty w nocy przez dziecko
- Stopniowanie przywiązania
- Zakończenie karmienia z inicjatywy rodzica
- Jak budować rytuał, budowanie nowych narzędzi, budowanie warstw dla dzieci w różnym wieku
- Zakończenie karmienia z dnia na dzień
WAŻNE ZMIANY W ŻYCIU DZIECKA I KOŃCZENIE KARMIENIA PIERSIĄ
- Żłobek, powrót do pracy – adaptacja mamy i dziecka
CZĘŚĆ 3:
- Zakończenie karmienia – strategie początkowe
- Zakończenie karmienia – narzędzia na dzień
ZAKOŃCZENIE KARMIENIA PIERSIĄ I SEN
- Zakończenie karmienia – narzędzia na noc
- Dlaczego dzieci budzą się w nocy, rozwój dziecka i pobudki w różnym momencie życia dziecka, pobudki co godzinę w nocy, pobudki na zabawę w nocy, pobudki nad ranem i przerywany sen, odkładanie do łóżeczka, pobudki z płaczem
- Atmosfera do usypiania i higiena snu
- Techniki redukcji nocnych karmień, podział technik na wiek
- Radzenie sobie z płaczem i dużymi emocjami
- Koregulacja dziecka i rodzica opiekowanie się trudnymi emocjami i budowanie spokojnych rytuałów
OD CZEGO ZACZĄĆ?
- Przydatne techniki zależne od temperamentu dziecka
- Ramowy plan kończenia karmienia piersią: Metoda małych kroków
- Emocje po zakończeniu karmienia piersią
- Fizjologia piersi po zakończeniu karmienia piersią
Organizator zastrzega sobie prawo do niewielkich zmian w programie.
Dziecko budzi się w nocy po sto razy na karmienie piersią.
Tematem trudnym jest nocne odstawienie od piersi. Tak, jest to trudne i dla dziecka, i dla rodziców, i nie ma co się czarować. Głównie dlatego,że dziecko najszybciej i najłatwiej uspokaja się przy piersi, najszybciej zasypia jak się przebudzi w nocy i to jest normalne, i niektóre dzieci niektóre dzieci tego po prostu potrzebują. Ma to swoje głębokie podłoże biologiczne.
Jeżeli chcemy zakończyć karmienie piersią w nocy, to przede wszystkim musimy zacząć wcześniej już obserwować czy dziecko potrzebuje bliskości w nocy czy też naprawdę jest głodne.
Niektóre dzieci budzą się, bo tak mają, ponieważ są ludźmi, a ludzie się w nocy budzą – ot cała filozofia. „Dziecko musi przesypiać noc” to piękna i nierealna pieśń przeszłości, i im szybciej zaakceptujemy, że dzieci BUDZĄ SIĘ w nocy tym łatwiej będzie nam szukać mądrych rozwiązań wsparcia dziecka w zasypianiu.
Jednak jeżeli Twój dwu latek czy półtoraroczniak budzi się 5-8 razy w nocy na pierś to na pewno prawie wszystkie karmienia są karmieniami nieodżywczymi, regulacyjnymi i nie da się ich łatwo „oszukać” wodą czy kubkiem mleka.
Niektóre pobudki mogą wynikać z pewnych przejściowych zmian np. ząbkowanie, inne z powodu potrzeby bliskości i bezpieczeństwa, jeszcze inne z powodu głodu czy pragnienia. Dzieci mogą długo po okresie niemowlęcym budzić się żeby się napić albo z głodu. Naturalnym dla człowieka jest to, że jak mu się chce pić to tę potrzebę zaspokaja i już. Agresywne trenowanie do przesypiania niemowląt może nie tylko zaburzyć laktację, ale także może być wyrazem obojętności dla naturalnych, fizjologicznych potrzeb dziecka. Jeżeli jednak chcemy odstawić dziecko od piersi w nocy, to trzeba zacząć ten proces od dogłębnej obserwacji nocnego życia dziecka i jego potrzeb w porze nocnej.
Warto nauczyć dziecko żeby pokazywało kiedy jest głodne. Żeby komunikowało to jasno, że chodzi mu o picie czy jedzenie, a inaczej kiedy chodzi o przytulenie. Rozróżnianie tych potrzeb wymaga uprzedniej obserwacji dziecka żeby wiedzieć jaki rodzaj wsparcia możemy dziecku zaoferować.
Często nocne karmienia są nieregularne i mówienie o wyeliminowaniu jednego z karmień jest trochę abstrakcją, szczególnie jak tych karmień jest dużo. Tutaj praca nad higieną snu i dobrą atmosferą do usypiania będzie kluczowa.
Jedna z moich czytelniczek wprowadziła mycie zębów po każdym karmieniu piersią i jak dziecko budziło się na karmienie to dbała o to żeby było to aktywne karmienie bez usypiania. Skutek był taki, że jej dwulatek zaczął się budzić na… przytulanie.
Inna mama przestała usypiać dziecko przy piersi na drzemki zastępując to kołysanką i dbaniem o to żeby ssanie piersi przed zaśnięciem było aktywne. Po 2 tygodniach jej syn zaczął zasypiać bez piersi wieczorem i rzadziej się budził na karmienie w nocy. Kiedy już się obudził to po skończeniu ssania piersi odwracał głowę i szedł spać lub wtulał się w mamę, ale bez piersi w buzi.
Żadne z tych dzieci nie było nigdy trenowane do usypiania samodzielnego. Zasypiają z mamą lub tatą, kołysanką lub czytaniem książeczek. Jeden rytuał został zastąpiony drugim. Budzą się mniej w nocy a jak się budzą, bo chce im się pić, to mówią o tym i zasypiają przytulone do mamy. Zastępowanie rytuałów do drzemki w dzień może się świetnie przekładać na rytuały zasypiania wieczorem i w nocy.
Warto na noc ubrać się tak, żeby dostęp do piersi jednak był trochę utrudniony i warto żeby rozpięcie bluzki nie było pierwszą czynnością jaką wykonamy jak dziecko się obudzi.
Bardzo często w temacie odstawienia od piersi pojawia się kwestia tego że dziecko często jest przy okazji zdenerwowane, płaczliwe nie godzi się na tą sytuację, nie chce być odstawione od piersi. Jest to normalne z paru powodów.
Przede wszystkim odstawienie od piersi jest dla dziecka kamieniem milowym jego rozwoju. Ten kamień milowy każde dziecko osiągnie w innym momencie. Tak samo jak każde dziecko w innym momencie zaczyna siadać, chodzić, mówić, tak samo odstawienie jest takim krokiem u każdego dziecka przebiegnie w innym momencie i inaczej. Czasem ten kamień milowy nie pojawia się sam z siebie – najczęściej decyzję o odstawieniu podejmuje mama. Nie ma w tym nic złego – dla mamy to jest także kamień milowy i mama ma prawo wyznaczyć granicę przygody z karmieniem piersią.
Nie od razu Kraków zbudowano – i nie od razu dziecko będzie gładko odstawiało się od piersi. To ważne żeby być przygotowanym na ofiarowanie ogromnej dawki wsparcia i pomocy maluchowi i empatii oraz zrozumienia dla siebie!
Kiedy dziecko jest malutkie, powiedzmy do dwunastego-osiemnastego miesiąca życia, mleko mamy stanowi duży składnik jego diety a karmienie piersią stanowi dla niego ważny element więzi z mamą czy też ważny czynnik pocieszający wspierający jego emocje. Nic w tym dziwnego to jedyne co dziecko zna od urodzenia. Dobrze jest przy odstawieniu od piersi te czynniki emocjonalne wziąć pod uwagę. Szczególnie że ten moment to chwila jednego z najtrudniejszych procesów rozwojowych w życiu dziecka. Dziecko nabywa nowe umiejętności motoryczne, zaczyna eksplorować aktywnie świat ale układ nerwowy nadal nie umie kontrolować emocji.
Karmienie piersią to nie jest tylko jedzenie. Karmienie piersią nie służy tylko i włącznie zaspokajaniu głodu dziecka. Pojedyncze karmienia warto więc zastępować je czymś innym atrakcyjnym ale i ważnym dla dziecka.
Jak już zabieramy się za odstawienie to można dziecku pozwalać na karmienie wtedy kiedy o to poprosi ale nie oferować go samemu – innymi słowy nie zaczynać od piersi. W pojedynczych, trudnych sytuacjach kiedy zwykle dziecku proponowaliśmy pierś ku pociesze najpierw zaproponujmy inny rodzaj emocjonalnego wsparcia: przytulenie, bujanie na rękach, rozmowę. Pocieszanie się przy piersi jest dla malutkiego człowieka normalne – normalne też jest to, że z czasem już tego nie potrzebuje.
Możemy też proponować dziecku w zamian inne zajęcia, które lubi.
Ojciec i jego rola.
Wielu ojców czuje w okresie karmienia piersią zazdrość, albo złość, że partnerka tak buduje więź z dzieckiem, a on nie może. Mam dobrą wiadomość – teraz wasza rola ojcowie jest niezastąpiona, ponieważ ojciec, jako pierwsza osoba pokazuje dziecku, że miłość nie zawsze przychodzi z jedzeniem. Jeżeli ojciec jest zaangażowany w aktywną opiekę nad dzieckiem, jeżeli od narodzin lulał dziecko i buduje więź ciepłą i bliską, to jego praca teraz ma okazję zaprocentować. Jeżeli dopiero teraz zaczął przejmować rolę pocieszyciela to może być nieco trudniej – ale nic straconego. Nie od razu ta pomoc będzie idealna ale krok po kroku uda się!
Bardzo fajną metodą uspokajania i pocieszania dziecka jest rozmowa z maluchem o uczuciach. To bardzo procentuje w przyszłości. W procesie odstawienie, w sytuacji kryzysowej zamiast przystawić malucha do piersi pytamy dziecko jak się czuje, jakie ma w tej chwili emocje. Nazywamy po imieniu uczucia a i my sami opowiadamy o swoich emocjach. Jeżeli będziemy używać tej metody już wcześniej (tak, od samego początku) i będziemy wprost nazywać nasze uczucia to dziecko przejmie od nas tą umiejętność i będzie mówiło o swoich uczuciach nam nawet jak już podrośnie. Warto wyrażać swoje zrozumienie dla trudnych emocji i wsparcie w każdej chwili. Schemat wyjaśniania naszych emocji utrzymuje się potem na późniejsze dzieciństwo.
Pierś często jest dobrym sygnałem „jesteś bezpieczne” w chwili strachu. Dzieci zawsze mają swoje lęki i obawy tylko w każdym wieku są one inne i inaczej się objawiają. Fajną metodą jest sposób proponowany w książce „Nie strach się bać” L.J. Cohena. Polega ona na pokazaniu dziecku, że my się nie boimy. „Zobacz, ja się nie boję, to znaczy, że ty też nie musisz”. Ale znowu, musimy te działania prowadzić zanim przystąpimy do odstawiania.
Możemy też opowiadać co zrobimy zamiast przystawienia do piersi. „Jestem przy tobie. Czuję, że jesteś zaniepokojony. Mocno cię teraz przytulę, zobacz jakie to jest przyjemne jak można tak sobie posiedzieć przytulając się do siebie”. Można też mówić dziecku ciepłe słowa na temat tego co się dzieje „Lubię jak się do mnie przytulasz” albo np. „Czuję jak szybko bije twoje serduszko, przytulę cię żeby mogło być spokojniejsze”, „Potrzymam cię za rękę, zobacz mogę twoje rączki przytulić całe moimi dłońmi”, „A czy ty słyszysz teraz jak bije moje serduszko?”.
Przy odstawieniu od piersi obecność jest KLUCZOWA.
Świadoma, gotowa do poświęcenia czasu na ten ważny krok. Ucieczka i izolacja jest dla nas pójściem na łatwiznę, a przecież to trochę tak jakby postawić dziecko przed torem przeszkód i powiedzieć „Radź sobie a ja tu posiedzę i popatrzę, bo sama się tego boję lub nie daję rady”. Nie zrozumcie mnie źle, ale skoro my – dorośli nie chcemy lub boimy się podjąć wyzwanie wspólnego odstawiania w szacunku i uważności to jak możemy uważać, że dziecko poradzi sobie z odstawieniem SAMO?! Jak możemy zostawić dziecko płaczące samo i uciec w strachu? Jakimi dorosłymi nas to czyni? Jaki przykład damy naszemu dziecku?
Rutyna
Och rutyna, rutyna… taka dobra, a przy odstawianiu taka zgubna ;). Jeżeli mamy zwyczaj np. koło 17 posiedzieć z dzieckiem przy piersi to teraz musimy zaproponować coś innego ale równie fajnego dla dziecka i równie angażującego dziecko i nas. Róbmy to razem. Przykład? Dziecko lubi grać na cymbałkach, ale rzadko mu na to pozwalamy, bo… wiadomo dziecko+cymbałki=urwanie głowy. Ale teraz jest czas na takie odstępstwa. Wyciągamy cymbałki i razem gramy! Albo inaczej, przerywamy rutynę czymś nowym i fascynującym (tylko nie za bardzo, żeby dziecko się nie zestresowało i nie przyszło po pierś na ukojenie). Wystarczy np. zwykłe wyjście do piaskownicy! Ciekawa wspólna aktywność odwróci uwagę dziecka od piersi. Możemy też zaproponować nową fajną przekąskę – np. wspólne obieranie, rozbieranie ananasa, a później zasadzenie zielonej końcówki w doniczce. Sky is the limit!
Nie działa?
Może się okazać że nie każdy sposób na odstawienie dziecka od piersi będzie u nas działał dobrze albo że zadziała od razu. To nie jest tak, że my wymyślimy jeden sposób żeby położyć dziecko spać i żeby nie podawać piersi w nocy dziecku i ono rach-ciach zaskoczy i już wszystko będzie szło jak z płatka. Jednym z największych mitów jest, to że jest sposób, który zawsze zadziała i zrobi nam czary-mary cuda na kiju. Najczęściej odstawienie, usypianie i ukojenie dziecka to kombinacja dwóch, trzech, albo i piętnastu metod, dziesiątek sposobów, słów, gestów. Dzieci nie są komputerem, nie są istotami instant – „zalewasz i masz”. Dzieci nie są tabelką, nie są jednorodne i na pewno nie są spójne. Dzisiaj mówią jak bardzo nas kochają, a jutro wrzeszczą, że łamiesz im serce bo nie chcesz im dać oglądać bajki cały wieczór. „Szukamy sposobu na łatwe odstawienie dziecka od piersi w nocy. Mama i Tata” to coś w rodzaju ogłoszenia „Szukam świętego Grala. Indiana Jones” – on go w końcu znalazł ale wszyscy wiemy co się z tym artefaktem później stało. Rodzicielstwo nie jest drogą prostą pełną skutecznych metod i sposobów. Proste z pozoru sposoby i proste drogi mogą się potem okazać ślepym zaułkiem. Brak uważności i otwartości na dziecko może nam potem boleśnie wystrzelić w twarz konsekwencjami chociażby takimi jak brak zaufania dziecka dla nas.
To co jest ważne a myślę że wielu rodziców może pocieszy to fakt, że wszystkie dzieci odstawiają się prędzej czy później.
Jedną z ważniejszych uwag jaką mam dla Was zostawiłam sobie jednak na koniec.
Znaczna większość z was nie potrzebuje do odstawienia psychologa, trenera, terapeuty, logopedy, doradcy laktacyjnego, a nawet tego tekstu. Ty, Twój partner i Wasze dziecko potraficie to zrobić razem – macie kompetencje do tego, macie wiedzę i macie siebie, żeby wspierać się nawzajem. To Wy znacie wasze dziecko, ty wy wiecie czego ono potrzebuje i jak najlepiej zrobić. To ma być wasza decyzja, wasz czas! Współczesne społeczeństwo sprowadziło rodziców – a matki w szczególności – do niezdolnych do samodzielnych decyzji półgłówków. Każdy kamień milowy dziecka, każda zmiana jest traktowana jak mały koniec świata i wzbudza w rodzicach panikę pt. „Jak ja mam to zrobić, nigdy mi się nie uda!!” Na tej żyznej jakże glebie wyrosły jak grzyby po deszczu poradnie wszystkiego – od spania do robienia kupy na nocniku. Nasz zagłuszony instynkt rodzicielski sprawia, że nie jest tak, że nie dajemy sobie rady z dzieckiem tylko ze sobą! Nie wierzymy w swoje kompetencje i umiejętności. Artykuły pt. „Niezastąpiony sposób, który sprawi, że twoje dziecko prześpi całą noc” kuszą nas swoją clickbaitową prostotą i nadzieją na rodzicielstwo w stylu fast. Rodzicielstwo nie jest Fast – rodzicielstwo jest slow.
I o ile wiem, że są dzieci, które mają problemy ze spaniem, odstawianiem i robieniem kupy i potrzebują wsparcia specjalisty, to znaczna większość ich po prostu nie ma. Więc najpierw uwierzcie w siebie ale przede wszystkim uwierzcie w swoje dzieci. Wysłuchajcie ich, obserwujcie je, rozmawiajcie z nimi, zaufajcie im. Zadawajcie im pytania. Dajcie im czas. Czas na dorastanie, czas na odstawienie, czas na naukę nocnika, czas na naukę zasypiania. One do tego wszystkiego dojrzewają i mimo, że czasem jest trudno, to warto być dla dziecka, warto być dostępnym, obecnym i uważnym rodzicem! To procentuje później, na kolejne lata.
Powodzenia!

Komentarze