Odstawienie – kamień milowy


Dzisiaj ponownie zajmę się tematem odstawienia dziecka od piersi. Rozpracuję nieco temat delikatnego i empatycznego odstawienia.

Ogólne wskazówki co do tego jak odstawić dziecko od piersi znajdziesz TUTAJ

Pierwsza ważna uwaga:

Odstawienie dziecka od piersi nie przebiega prawie nigdy prosto, nie jest czymś super łatwym ani dla mamy ani dla dziecka. Zakończenie karmienia piersią jest ogromnym krokiem dla Malucha ponieważ dziecko od samych narodzin nie zna niczego innego.

Wyobraźcie sobie że bardzo lubicie humus i jecie go prawie codziennie, same robicie go w domu bo jest to jedna z waszych ulubionych potraw. A teraz nagle musicie z niego zrezygnować. Na pewno będzie wam co najmniej przykro. Może się okazać, że teraz to dopiero zrobi się dla Was ważne jedzenie humusu i będziecie chcieli cieszyć każdą chwilą, kiedy będziecie go jeść, bo wiecie że niedługo już go nie będzie. Nie inaczej jest z karmieniem piersią dzieci. Dzieci lubią być karmione piersią. Jest to dla nich ważny składnik nie tylko diety, nie tylko smak się dla nich liczy. Jest to również ważna część ich dzieciństwa, daje poczucie bezpieczeństwa, jest dla nich czymś wyjątkowym. W związku z tym rezygnacja z tego jest dla dziecka  po ludzku trudna. Najzwyczajniej w świecie dziecko będzie się chciało „nacieszyć” piersią jak będzie odstawiane po kolei od karmień.

Analogiczny przykład:  musicie się wyprowadzić ze swojego ukochanego miejsca w którym mieszkacie ponieważ sytuacja życiowa zmusiła was do takiego kroku. Jeżeli nagle znajdziecie się w innym miejscu, gdzie nikogo nie znacie, a wszystko dla was będzie obce i nowe to możecie czuć się trochę zagubieni, smutni, sfrustrowani.  Podobnie jest z dzieckiem i odstawieniem od piersi. Dlatego mówi się o tym żeby dziecko odstawiać stopniowo i żeby zaplanować proces przyzwyczajenia się do nowej sytuacji.  Człowiek, który musi się przeprowadzić też oswaja się z nową sytuacją sprawdzając gdzie będzie mieszkał, co jest w okolicy, pakując swoje rzeczy, dbając o to żeby wszystko to co jest mu bliskie i drogie pojechało razem z nim. Z odstawieniem jest podobnie. Trzeba zadbać o to żeby dziecko wiedziało, że wiele rzeczy jemu bliskich i drogich nie zniknie i nadal będzie z nim a tylko pewna część dzieciństwa jaką jest karmienie piersią się kończy.

Odstawienie to nie tylko decyzja matki ale i proces dla dziecka i warto jest rozmawiać nawet z takim bardzo małym dzieckiem o tym co się wydarzy.  Warto sobie ustalić priorytety:  „Jak długo bym chciała chciała karmić i czego potrzebuje moje dziecko? Jaka długość karmienia jest optymalna dla nas i dla naszej rodziny? Czy znam zalecenia WHO? Czy wiem ile powinno trwać wyłączne karmienie piersią i kiedy zacząć rozszerzać dietę? „

W jaki sposób odstawić dziecko od piersi?

Zacznę od tego, że nie bez znaczenia jest sprawa tego, co i ile dziecko zjada poza piersią. Jeżeli dziecko zjada mało lub „nic nie chce poza mlekiem” to warto najpierw dziecku rozszerzyć dietę.  Często zdarza się tak że maluch ma dwa lata czy osiemnaście miesięcy i prawie w ogóle nie je posiłków stałych, a mama karmi go prawie tylko piersią. Jeżeli jest tak i u was, że dziecko je prawie tylko mleko a stałych posiłków mało, to może się okazać że ograniczenie karmień z piersi spowoduje że dziecko będzie jadło więcej stałych posiłków i nie ma w tym nic złego. W tym okresie dziecko potrzebuje i posiłków stałych i mleka mamy. Z czasem mleka mamy potrzebuje coraz mniej.

O rozszerzaniu diety dziecka poczytaj TUTAJ

Zasada jest taka, że od ukończenia przez dziecko szóstego miesiąca oferujemy przynajmniej dwa posiłki dodatkowe dziennie, a od  ósmego miesiąca około czterech posiłków stałych dziennie. Dziecko które ma półtora roku to tak naprawdę powinno tak jak każdy członek rodziny jest cztery posiłki dziennie z rodziną. Natomiast oczywiście to nie jest tak, że każde dziecko od razu usiądzie do stołu i wtrąci kotleta z ziemniorami i surówę! Dlatego tak ważne jest oferowanie posiłku mimo, że od początku dziecko nie będzie jadło wszystkiego. To że dziecko nie je nie może wynikać z braku oferowania mu posiłków stałych. Czasem możemy pomyśleć „Skoro i tak on tylko tego cycka je, to po co mu będę gotowała zupę”. Albo „nie będę mu tyle oferowała bo zaraz mi się odstawi”. Prowadzi to do tego, że dzieci nie dostają wystarczającej liczby posiłków uzupełniających, a powinny! Dziecko nie zawsze zje tyle ile my chcemy – od początku będzie jadło niewiele. Nie znaczy to, że mamy przestać mu oferować uzupełniające produkty do mleka mamy. Kluczem sukcesu w rozszerzaniu diety jest oferowanie a nie zmuszanie. Do procesu odstawiania od piersi jest ważne to czy dziecko będzie mogło w pełni zaspokajać potrzeby żywieniowe jak nie będzie mleka mamy. Rozszerzanie diety to ważny element całej układanki. Żeby odstawienie przebiegało płynnie a dziecko jadło posiłki stałe trzeba uczynić to nie tylko czymś ważnym, ale trzeba się osobiście zaangażować. Ba, można zaangażować malucha w przygotowanie tych posiłków! Posiłki najlepiej spożywać razem w rodzinnym gronie. Do każdego posiłku, do wszystkiego czego oferujemy siadamy z dzieckiem, z własnym talerzem z jedzeniem.

Nawet podwieczorek czy deserek jemy wspólnie, nawet jeżeli dajemy dziecku jedynie owocki w miseczce jako przekąskę, to również jemy tą przekąskę razem z nim – czyli dajemy i dziecku i sobie owoce. Angażowanie dziecka we wspólne posiłki sprawi że: po pierwsze nasze dziecko będzie miało zaprogramowany dobre nawyki żywieniowe, a po drugie, widząc jak my jemy, będzie się uczyło jak jeść no i oczywiście będzie zaznawało naszej uwagi i bliskości.

Bardzo ta uwaga i bliskość pomaga przy odstawianiu np. wieczornym do snu – czyli jednym z ulubieńszych dla dzieci. Jeżeli np. o 19.  jemy kolację, to po kolacji myjemy ząbki z dzieckiem, tłumaczymy, że to był ostatni posiłek dzisiaj i idziemy do łóżka spać. Warto budować w dziecku poczucie tego, że jest to ważny krok w dorastanie. Ważne jest angażowanie w kolację – proces jej przygotowania i spożywania. Ponadto możemy zastąpić karmienie do spania kolejnym, innym, bliskim rytuałem – czytaniem książki lub śpiewaniem kołysanki. Warto dziecku o tym najpierw powiedzieć i uzgodnić z nim który rytuał jest dla niego najciekawszy. Nie warto zostawiać go samego do płakania czy samodzielnej nauki. Dzieci uczą się przykładem, obserwacją, bliskością i uważnością. Bliskość i uważność wyklucza pozostawianie dziecka samego sobie w myśl absurdalnego „Radź sobie”.

Dziecko budzi się w nocy po sto razy na karmienie piersią.

Tematem trudnym jest nocne odstawienie od piersi. Tak, jest to trudne i dla dziecka, i dla rodziców, i nie ma co się czarować. Głównie dlatego,że dziecko najszybciej i najłatwiej uspokaja się przy piersi, najszybciej zasypia jak się przebudzi w nocy i to jest normalne, i niektóre dzieci niektóre dzieci tego po prostu potrzebują. Ma to swoje głębokie podłoże biologiczne.

Więcej o tym poczytasz TUTAJ

Jeżeli chcemy zakończyć karmienie piersią w nocy, to przede wszystkim musimy zacząć wcześniej już obserwować czy dziecko potrzebuje bliskości w nocy czy też naprawdę jest głodne.

Niektóre dzieci budzą się, bo tak mają, ponieważ są ludźmi, a ludzie się w nocy budzą – ot cała filozofia. „Dziecko musi przesypiać noc” to piękna i nierealna pieśń przeszłości, i im szybciej zaakceptujemy, że dzieci BUDZĄ SIĘ  w nocy tym łatwiej będzie nam szukać mądrych rozwiązań wsparcia dziecka w zasypianiu. Niektóre pobudki mogą wynikać z pewnych przejściowych zmian np. ząbkowanie, inne z powodu potrzeby bliskości i bezpieczeństwa, jeszcze inne z powodu głodu czy pragnienia. Dzieci mogą długo po okresie niemowlęcym budzić się żeby się napić albo z głodu. Naturalnym dla człowieka jest to, że jak mu się chce pić to tę potrzebę zaspokaja i już. Agresywne trenowanie do przesypiania niemowląt może nie tylko zaburzyć laktację, ale także może być wyrazem ignorancji rodzica dla naturalnych, fizjologicznych potrzeb dziecka. Jeżeli jednak chcemy odstawić dziecko od piersi w nocy, to trzeba zacząć ten proces od dogłębnej obserwacji nocnego życia dziecka i jego potrzeb w porze nocnej.

Warto nauczyć dziecko żeby pokazywało kiedy jest głodne. Żeby komunikowało to jasno, że chodzi mu o picie czy jedzenie, a inaczej kiedy chodzi o przytulenie. Rozróżnianie tych potrzeb wymaga uprzedniej obserwacji dziecka żeby wiedzieć jaki rodzaj wsparcia możemy dziecku zaoferować.

Często nocne karmienia są nieregularne i mówienie o wyeliminowaniu jednego z karmień jest trochę abstrakcją, bo dzieci budzą się jak ludzie – nieregularnie, tylko wtedy kiedy się budzą.

Jedna z moich czytelniczek wprowadziła mycie zębów po każdym karmieniu piersią i jak dziecko budziło się na karmienie to dbała o to żeby było to aktywne karmienie bez usypiania. Skutek był taki, że jej dwulatek zaczął się budzić na… przytulanie.

Inna znajoma mama przestała usypiać dziecko przy piersi na drzemki zastępując to kołysanką i dbaniem o to żeby ssanie piersi przed zaśnięciem było aktywne. Po 2 tygodniach jej syn zaczął zasypiać bez piersi wieczorem i rzadziej się budził na karmienie w nocy. Kiedy już się obudził to po skończeniu ssania piersi odwracał głowę i szedł spać lub wtulał się w mamę, ale bez piersi w buzi.

Żadne z tych dzieci nie było nigdy trenowane do usypiania samodzielnego. Zasypiają z mamą lub tatą, kołysanką lub czytaniem książeczek. Jeden rytuał został zastąpiony drugim. Budzą się mniej w nocy a jak się budzą, bo chce im się pić, to mówią o tym i zasypiają przytulone do mamy. Zastępowanie rytuałów do drzemki w dzień może się świetnie przekładać na rytuały zasypiania wieczorem i w nocy.

Warto na noc ubrać się tak, żeby dostęp do piersi jednak był trochę utrudniony i warto żeby rozpięcie bluzki nie było pierwszą czynnością jaką wykonamy jak dziecko się obudzi.

Bardzo często w temacie odstawienia od piersi pojawia się kwestia tego że dziecko często jest przy okazji zdenerwowane, płaczliwe nie godzi się na tą sytuację, nie chce być odstawione od piersi. Jest to normalne z paru powodów.

Przede wszystkim odstawienie od piersi jest dla dziecka kamieniem milowym jego rozwoju. Ten kamień milowy każde dziecko osiągnie w innym momencie. Tak samo jak każde dziecko w innym momencie zaczyna siadać, chodzić, mówić, tak samo odstawienie jest takim krokiem u każdego dziecka przebiegnie w innym momencie i inaczej. Czasem ten kamień milowy nie pojawia się sam z siebie – najczęściej decyzję o odstawieniu podejmuje mama. Nie ma w tym nic złego – dla mamy to jest także kamień milowy i mama ma prawo wyznaczyć granicę przygody z karmieniem piersią.

Nie od razu Kraków zbudowano – i nie od razu dziecko będzie gładko odstawiało się od piersi. To ważne żeby być przygotowanym na ofiarowanie ogromnej dawki wsparcia i pomocy maluchowi i empatii oraz zrozumienia dla siebie!

Kiedy dziecko jest malutkie, powiedzmy do osiemnastego miesiąca życia, mleko mamy stanowi duży składnik jego diety a karmienie piersią stanowi dla niego ważny element więzi z mamą czy też ważny czynnik pocieszający wspierający jego emocje. Nic w tym dziwnego to jedyne co dziecko zna od urodzenia. Dobrze jest przy odstawieniu od piersi te czynniki emocjonalne wziąć pod uwagę.

Karmienie piersią to nie jest tylko jedzenie. Karmienie piersią nie służy tylko i włącznie zaspokajaniu głodu dziecka. Pojedyncze karmienia warto więc zastępować je czymś innym atrakcyjnym ale i ważnym dla dziecka.  

Jak już zabieramy się za odstawienie to można dziecku pozwalać na karmienie wtedy kiedy o to poprosi ale nie oferować samemu. W pojedynczych, trudnych sytuacjach kiedy zwykle dziecku proponowaliśmy pierś ku pociesze najpierw zaproponujmy inny rodzaj emocjonalnego wsparcia: przytulenie, bujanie na rękach, rozmowę. Pocieszanie się przy piersi jest dla malutkiego człowieka normalne – normalne też jest to, że z czasem już tego nie potrzebuje.

Możemy też proponować dziecku  w zamian inne zajęcia, które lubi.

Ojciec i jego rola.

Wielu ojców czuje w okresie karmienia piersią zazdrość, albo złość, że partnerka tak buduje więź z dzieckiem, a on nie może. Mam dobrą wiadomość – teraz wasza rola ojcowie jest niezastąpiona, ponieważ ojciec, jako pierwsza osoba pokazuje dziecku, że miłość nie zawsze przychodzi z jedzeniem. Jeżeli ojciec jest zaangażowany w aktywną opiekę nad dzieckiem, jeżeli od narodzin lulał dziecko i buduje więź ciepłą i bliską, to jego praca teraz ma okazję zaprocentować. Jeżeli dopiero teraz zaczął przejmować rolę pocieszyciela to może być nieco trudniej – ale nic straconego. Nie od razu ta pomoc będzie idealna ale krok po kroku uda się!

Więcej o ojcach poczytaj TUTAJ

Bardzo fajną metodą uspokajania i pocieszania dziecka jest rozmowa z maluchem o uczuciach. To bardzo procentuje w przyszłości. W procesie odstawienie, w sytuacji kryzysowej zamiast przystawić malucha do piersi pytamy dziecko jak się czuje, jakie ma w tej chwili emocje. Nazywamy po imieniu uczucia a i my sami opowiadamy o swoich emocjach. Jeżeli będziemy używać tej metody już wcześniej (tak, od samego początku) i będziemy wprost nazywać nasze uczucia to dziecko przejmie od nas tą umiejętność i będzie mówiło o swoich uczuciach nam nawet jak już podrośnie. Warto wyrażać swoje zrozumienie dla trudnych emocji i wsparcie w każdej chwili. Schemat wyjaśniania naszych emocji utrzymuje się potem na późniejsze dzieciństwo.

Pierś często jest dobrym sygnałem „jesteś bezpieczne” w chwili strachu. Dzieci zawsze mają swoje lęki i obawy tylko w każdym wieku są one inne i inaczej się objawiają. Fajną metodą jest sposób proponowany w książce „Nie strach się bać” L.J. Cohena.  Polega ona na pokazaniu dziecku, że my się nie boimy. „Zobacz, ja się nie boję, to znaczy, że ty też nie musisz”. Ale znowu, musimy te działania prowadzić zanim przystąpimy do odstawiania.

Możemy też opowiadać co zrobimy zamiast przystawienia do piersi. „Jestem przy tobie. Czuję, że jesteś zaniepokojony. Mocno cię teraz przytulę, zobacz jakie to jest przyjemne jak można tak sobie posiedzieć przytulając się do siebie”. Można też mówić dziecku ciepłe słowa na temat tego co się dzieje „Lubię jak się do mnie przytulasz” albo np. „Czuję jak szybko bije twoje serduszko, przytulę cię żeby mogło być spokojniejsze”, „Potrzymam cię za rękę, zobacz mogę twoje rączki przytulić całe moimi dłońmi”, „A czy ty słyszysz teraz jak bije moje serduszko?”.

Przy odstawieniu od piersi obecność jest KLUCZOWA.

Świadoma, gotowa do poświęcenia czasu na ten ważny krok. Ucieczka i izolacja jest dla nas pójściem na łatwiznę, a przecież to trochę tak jakby postawić dziecko przed torem przeszkód i powiedzieć „Radź sobie a ja tu posiedzę i popatrzę, bo sama się tego boję lub nie daję rady”. Nie zrozumcie mnie źle, ale skoro my – dorośli nie chcemy lub boimy się podjąć wyzwanie wspólnego odstawiania w szacunku i uważności to jak możemy uważać, że dziecko poradzi sobie z odstawieniem SAMO?! Jak możemy zostawić dziecko płaczące samo i uciec w strachu? Jakimi dorosłymi nas to czyni? Jaki przykład damy naszemu dziecku?

Rutyna

Och rutyna, rutyna… taka dobra, a przy odstawianiu taka zgubna ;). Jeżeli mamy zwyczaj np. koło 17 posiedzieć z dzieckiem przy piersi to teraz musimy zaproponować coś innego ale równie fajnego dla dziecka i równie angażującego dziecko i nas. Róbmy to razem. Przykład? Dziecko lubi grać na cymbałkach, ale rzadko mu na to pozwalamy, bo… wiadomo dziecko+cymbałki=urwanie głowy. Ale teraz jest czas na takie odstępstwa. Wyciągamy cymbałki i razem gramy! Albo inaczej, przerywamy rutynę czymś nowym i fascynującym (tylko nie za bardzo, żeby dziecko się nie zestresowało i nie przyszło po pierś na ukojenie). Wystarczy np. zwykłe wyjście do piaskownicy! Ciekawa wspólna aktywność odwróci uwagę dziecka od piersi. Możemy też zaproponować nową fajną przekąskę – np. wspólne obieranie, rozbieranie ananasa, a później zasadzenie zielonej końcówki w doniczce. Sky is the limit!

Odkładamy w czasie

Dobrą metodą jest też odkładanie karmienia w czasie za pomocą prostego komunikatu „Nie teraz”. Kiedy dziecko chciałaby przystawić się do piersi mówimy mu „Nie teraz, później” – takie odkładanie możemy uskuteczniać na kilka karmień, a w zamian proponować proponowane powyżej: przytulanie, wspólną ciekawą aktywność, przekąskę. Można przy okazji pytać „A chcesz jeść, czy pić?” albo „Chcesz się w zamian przytulić”?

Nie działa?

Może się okazać że nie każdy sposób na odstawienie dziecka od piersi będzie u nas działał dobrze albo że zadziała od razu. To nie jest tak, że my wymyślimy jeden sposób żeby położyć dziecko spać i żeby nie podawać piersi w nocy dziecku i ono rach-ciach zaskoczy i już wszystko będzie szło jak z płatka. Jednym z największych mitów jest, to że jest sposób, który zawsze zadziała i zrobi nam czary-mary cuda na kiju. Najczęściej odstawienie, usypianie i ukojenie dziecka to kombinacja dwóch, trzech, albo i piętnastu metod, dziesiątek sposobów, słów, gestów. Dzieci nie są komputerem, nie są istotami instant – „zalewasz i masz”. Dzieci nie są tabelką, nie są jednorodne i na pewno nie są spójne. Dzisiaj mówią jak bardzo nas kochają, a jutro wrzeszczą, że łamiesz im serce bo nie chcesz im dać oglądać bajki cały wieczór. „Szukamy sposobu na łatwe odstawienie dziecka od piersi w nocy. Mama i Tata” to coś w rodzaju ogłoszenia „Szukam świętego Grala. Indiana Jones” – on go w końcu znalazł ale wszyscy wiemy co się z tym artefaktem później stało. Rodzicielstwo nie jest drogą prostą pełną skutecznych metod i sposobów. Proste z pozoru sposoby i proste drogi mogą się potem okazać ślepym zaułkiem. Brak uważności i otwartości na dziecko może nam potem boleśnie wystrzelić w twarz konsekwencjami chociażby takimi jak brak zaufania dziecka dla nas.

To co jest ważne a  myślę że wielu rodziców może pocieszy to fakt, że wszystkie dzieci odstawiają się prędzej czy później.

Jedną z ważniejszych uwag jaką mam dla Was zostawiłam sobie jednak na koniec.

Znaczna większość z was nie potrzebuje do odstawienia psychologa, trenera, terapeuty, logopedy, doradcy laktacyjnego, a nawet tego tekstu. Ty, Twój partner i Wasze dziecko potraficie to zrobić razem – macie kompetencje do tego, macie wiedzę i macie siebie, żeby wspierać się nawzajem. To Wy znacie wasze dziecko, ty wy wiecie czego ono potrzebuje i jak najlepiej zrobić. To ma być wasza decyzja, wasz czas! Współczesne społeczeństwo sprowadziło rodziców – a matki w szczególności – do niezdolnych do samodzielnych decyzji półgłówków.  Każdy kamień milowy dziecka, każda zmiana jest traktowana jak mały koniec świata i wzbudza w rodzicach panikę pt. „Jak ja mam to zrobić, nigdy mi się nie uda!!” Na tej żyznej jakże glebie wyrosły jak grzyby po deszczu poradnie wszystkiego – od spania do robienia kupy na nocniku. Nasz zagłuszony instynkt rodzicielski sprawia, że nie jest tak, że nie dajemy sobie rady z dzieckiem tylko ze sobą! Nie wierzymy w swoje kompetencje i umiejętności. Artykuły pt. „Niezastąpiony sposób, który sprawi, że twoje dziecko prześpi całą noc” kuszą nas swoją clickbaitową prostotą i nadzieją na rodzicielstwo w stylu fast. Rodzicielstwo nie jest Fast – rodzicielstwo jest slow.  I o ile wiem, że są dzieci, które mają problemy ze spaniem, odstawianiem i robieniem kupy i potrzebują wsparcia specjalisty, to znaczna większość ich po prostu nie ma. Więc najpierw uwierzcie w siebie ale przede wszystkim uwierzcie w swoje dzieci. Wysłuchajcie ich, obserwujcie je, rozmawiajcie z nimi, zaufajcie im. Zadawajcie im pytania. Dajcie im czas. Czas na dorastanie, czas na odstawienie, czas na naukę nocnika, czas na naukę zasypiania. One do tego wszystkiego dojrzewają i mimo, że czasem jest trudno, to warto być dla dziecka, warto być dostępnym, obecnym i uważnym rodzicem! To procentuje później, na kolejne lata.

Powodzenia!

 

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

68 komentarzy

  • Marta
    7 sierpnia 2017 at 20:33

    Właśnie jestem na etapie odstawiania od piersi 9miesiecznej córki. Idzie nam tragicznie bo dziecko nie chce poć z butelek,niekapków, kupków doidy i co tylko stworzone. Jestem przerażona tym wszystkim. Tylko przy piersi się uspokaja. Rozszerzona dieta jest. Karmię ją piersią rano po przebudzeniu i do spania. Potem jeszcze nadrabia wieloma karmieniami w nocy. Nie wiem jak to ogarnąć :-(((

    • Beata
      14 sierpnia 2017 at 21:45

      Przepraszam, że zapytam, ale może warto przemyśleć dalsze karmienie piersią? Z doświadczenia wiem, że można je pogodzić nawet z pracą na cały etat. Nie ma lepszego pokarmu dla dziecka, zwłaszcza młodszego niż roczne:-)

    • Gotująca Mama BLWprzepisy.pl
      17 sierpnia 2017 at 21:06

      9 miesięcy to jeszcze maluszek i mleko jest kluczowym elementem diety na tym etapie. Nie dziwię się, że dziecko domaga się piersi i nadrabia jedzenie w nocy. Moja córka na poważnie zaczęła jeść posiłki stałe mając 14 miesięcy.

    • Magda
      21 sierpnia 2017 at 18:40

      Marta moja 9,5 m corka tak samo. Mleko pije tylko od taty z butelki. Brak pomyslow jak zabrać się za odstawienie.

    • Malwina
      14 października 2017 at 09:51

      Jak ogarnac? Karmic dalej. Toz to dziecko ma dopiero 9 miesiecy.

    • Agata
      18 grudnia 2017 at 16:36

      Ależ mnie, Panie szanowne, denerwujecie. Marta napisała, że odstawia od piersi. Nie prosiła o opinię na temat swojej decyzji. Niektóre dzieci nigdy nie miały piersi w ustach, nie pochwalam tego, ale autorka karmiła przez 9 miesięcy. To wcale nie jest „za mało”. Mówi się, że pół roku to minimum, gdyż w tym czasie dziecko buduje swój własny system odpornościowy. Im dłużej, tym lepiej. Jednak decyzja od odstawieniu od piersi po 9 miesiącach nie jest żadnym błędem. Ja osobiście nie rozumiem kobiet karmiących piersią przez 2 czy 3 lata. Sama jako dziecko byłam karmiona dokładnie tyle. Byłam zdrowa jak rydz, nigdy również nie miałam żadnej alergii. Czytam ten artykuł, gdyż sama będę musiała zmierzyć się z tym problemem – uwaga! Po 7 miesiącach karmienia piersią! Skandal! Dlaczego? Dlatego, że muszę się leczyć. 7 miesięcy bez leczenia było i tak dla mnie pewną formą poświęcenia, ale ze względów zdrowotnych powinnam już powrócić do przyjmowania leków, których nie mogę brać podczas karmienia. Czy proszę kogoś o opinię na ten temat? O zgodę?
      Szanowna Pani Hafija sama poruszała niegdyś temat tzw. lakto-terroru, na który jestem osobiście uczulona.
      A tak na marginesie – mój pediatra kazał rozszerzać dietę mojego syna o słoiczki z mięsem już w 6-stym miesiącu życia. Zaleciła 1 dziennie na lajcie. Syn był bardzo duży, silny i w tym wieku już prawie łaził. Uznała, że tego potrzebuje.

    • Kasia
      19 sierpnia 2018 at 15:31

      Dzień dobry, jestem dokladnie na tym samym etapie 🙁 w dzien córka też jakoś super nie je. Udało sie Pani? Co zadziałało?

    • Monika
      20 stycznia 2019 at 13:08

      Marto! (mam nadzieję że to przeczytasz) widzę że czasu od twojej wiadomości juz trochę minęło, zatem jesteś już po tym etapie. Napisz jak możesz jak udało Ci się odstawić małą.. Ja jestem w identycznej sytuacji. Muszę zakończyć karmie,choć jest extra i kamilabym dalej, ale ze względów zdrowotnych muszę zaprzestać, jak najprędzej. Kupiłam butelki różne także tę przypominająca cycusia i nic. Jak w ciągu dnia można jakoś dać radę, tak karmienie nocne być musi. Mój mały ma prawie11 miesiecy. Je dużo. Na noc kasze gęsta dostaje, ale to i tak nie syci. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. A zdrowie wiadome też ważne.

  • Karolina
    7 sierpnia 2017 at 23:04

    Właśnie takiego artykułu dzisiaj potrzebowałam? dziękuję Ci za te 2 lata i 4 miesiące wspólnego karmienia, które może powolutku uda się zakończyć ?

    • Karolina
      24 kwietnia 2019 at 05:34

      Właśnie przeczytałam ten artykuł, napełnił mnie nadzieją, że może JEDNAK się uda ! 🙂 dziękuję ! A pod spodem komentarz też Karoliny, która też karmi / karmiła 2 lata i 4 miesiące – zupełnie jak ja!:D

  • Justyna
    8 sierpnia 2017 at 06:25

    Dziękuję za ten wpis! Chciałam karmić rok, a tu 14 miesięcy zakończone i końca nie widać, a za miesiąc wracam do pracy. Mam jeden problem, bo Młody usypia mi przy piersi w czasie dziennej drzemki. Probowalam go inaczej usypiac ( wózek,leżąc obok i tulic) ale tylko krzyk godzinny mu zaserwowalam… Gdy pójdę do pracy będę karmić go dalej,nie wiem tylko jak załatwić sprawę tej jednej drzemki, bo babcie z nim zostaną i co dalej? Probowalam dac mleko wcześniej,a do drzemki bez piersi,ale było tak jak wyżej napisałam. Proszę o poradę, bo czas mi się kończy. Czy odstawić go na siłę rano i dac wyryczec i czekać aż zasnie zmęczony? To brzmi okropnie.

    • Ania
      11 sierpnia 2017 at 09:25

      Dzieci są takimi istotami, że potrafią dostosować się do warunków jakie mają
      Z Tobą będąc musieć mieć koniecznie pierś , ale będąc z babcią, opiekunką czy też w żłobku o tą pierś nie będzie się upominala. A nawet jeżeli by sie upominal to wystarczy tłumaczyć, że nie ma teraz mleczka, że będzie jak mama wróci. Myślę, że Ty też powinnaś to tłumaczyć synowi, żeby był przygptowany na zmianę.

    • Katarzyna
      11 sierpnia 2017 at 10:27

      Miałam tak samo, mój syn też był przyzwyczajony zasypiac przy piersi do drzemki. Jak wróciłam do pracy (miał 13 miesiecy)bałam się że babcia nie da rady go uśpić w dzień. Ale o dziwo udało się z wozkiem tylko trzeba znaleźć moment kiedy dziecko jest spiace ale jeszcze nie bardzo zmęczone. Babcia wymyśliła jeszcze puszczanie piosenek w tle. Tak zasypiał jak byłam w pracy a w weekend przy piersi. Oczywiscie zdazaly sie sytuacje kiedy nie udalo sie go uspic i dopiero jak ja wracalam z pracy to rzucal sie na cycka i padał.Mozna wcześniej wypróbować metodę bez mamy( proszę spróbować wyjść na czas drzemki i zostawić usypianie babci bo gdy jest mama i nie chce dac piersi to zawsze jest krzyk )napewno znajdą jakiś sposób tylko metody wyplakiwania nie polecam pozdrawiam i życzę powodzenia

    • Magda
      12 sierpnia 2017 at 10:07

      Moje dzieci zawsze zasypiały przy piersi, ale jak były z babcią, tatą lub w żłobku to po prostu się przytulały do opiekuna, bo rozumiały, że mleko tyllko u mamy. Nie było żadnych problemów, kiedy nie było mnie w okolicy. Więc nie martw się na zapas! Może u Was też tak się uda. Dzieci są mądre.

    • Ula
      14 sierpnia 2017 at 13:29

      Gdy mój synek szedł do żłobka, też paraliżowała mnie ta myśl- jak panie opiekunki ułożą go do drzemki? Przecież on zasypia tylko przy piersi!
      Okazało się, że nie było żadnego problemu- inna usypiająca osoba, to inny rytuał zasypiania. W ich przypadku od razu zadziałało głaskanie. Pierś kojarzy się z Tobą, więc od Ciebie jest wymagana- od innych prawdopodobnie nie będzie. Tak było w naszym przypadku. Dzisiaj minęły już 3 miesiące, chłopaka usypia tata, babcia, pani ze żłobka… ale przy mnie dalej umie zasnąć tylko i wyłącznie przy piersi bo inaczej się buntuje!

    • Justyna
      20 sierpnia 2017 at 19:20

      Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy! Póki co nadal usypia mi przy piersi. Już niebawem babcia bedzie próbować go uśpić, także liczę na to, że sami ustalą sobie swój rytuał.

    • An
      26 sierpnia 2017 at 23:08

      Tak samio się martwiłam usypianiem na drzemki. Wyszło zaskakująco prosto: babcia dziecko cyk do wózka i młoda zasypia w 3 min.. w domu w korytarzu. Ja jej nawet nie mogę spróbować włożyć do wózka jak idziemy na drzemkę . Z mamą tylko cycek.

    • Ada
      29 września 2017 at 19:19

      Ja Cię doskonale rozumiem. Mój synek ma roczek i inaczej też nie mogę go uspać. Do snu zawsze pierś ( nie używa smoczka, butelek itp) zarówno w nocy jak i do drzemki rannej.
      Na tym stanełam ogranoczanie i dalej jestem w kropce 🙁
      Za dnia nie pija ale za to w nocy nadravia z 10 razy..)

    • Dominika
      14 października 2017 at 11:29

      U nas tez tak jest ale jak jest ze mna w tym czasie. Jak jest z babciami albo tata, to je drugie sniadanie jakie dostanie i daje sie ululać lub zasypia w wozku na spacerze ?

    • Raula
      14 października 2017 at 15:45

      A próbował synka usypiać ktoś inny? Ale tak, żeby jakiś czas przed drzemką nie było Cię w domu i żeby zdążył to zauważyć? Ja miałam takie same obawy przed żłobkiem, bo nie dość, że przed drzemką była pierś, to jeszcze usypiał w dzień tylko w wózku. A w żłobku od pierwszego dnia jak został na drzemkę kładł się na leżaczku i usypiał. Z mężem też zaśnie wieczorem jak mnie nie ma. A jak jestem to musi być pierś. Także może zanim zgotujecie sobie niemiłe odstawianie to sprawdź czy to rzeczywiście konieczne 😉

    • Ania
      14 października 2017 at 19:40

      Zaufaj babci i dziecku. Znajdą swoj sposób. U mnie też do prwnego momentu corka usypiala tylko przy piersi. Potem babcia wymyslila że bedzie ja bujać siedzac na piłce i zadziałało. Teraz w ogóle jej sie zmienilo i zasypia bujana w wózku

    • Justyna
      14 października 2017 at 23:48

      Bez mamy dzieci usypiaja inaczej. Miałam te same obawy. Mała miała 15 mcu jak poszła do złobka. Po dniu kiedy miała zostać pierwszy raz na drzemke panie były zaskoczone moimi obawami. Przeciez normalnie sama się położyła i zasnęła 😀 mój mąż też umie mała uspac bez cyca w 5 minut 🙂 a gdy jest mama to tylko cyc i koniec.

    • Magnolia
      17 kwietnia 2018 at 13:50

      Moja córka też zasypiała mi w dzień przy piersi i nie chciała słyszeć o innej opcji. Jednak któregoś dnia pojechaliśmy do dziadków, mała została z babcią a ja pojechałam na zakupy na tyle wcześnie by wrócić na karmienie i drzemkę. Nie spóźniłam się, jednak gdy weszłam do pokoju mała spała u babci na kolanach 🙂 Dziś gdy mała kończy 14 miesiąc od kilkunastu tygodni nie woła piersi w ciągu dnia w ogóle. Zaczęliśmy więc proces odstawiania jej z nocnego karmienia. Zobaczymy, co będzie. Dzienne odstawienie przyjęła dość spokojnie. Ale teraz już tak łatwo nie będzie 😉

    • aneta
      8 października 2018 at 23:23

      mineło trochę czasu, jak sobie Pani z tym poradziła mam dokładnie taki sam problem tylko zamiast synka mam córeczkę- pozdrawiam

    • ania
      8 lutego 2019 at 23:32

      moj mlody – 16 miesiecy – zasypia w ciagu dnia w nosidle. tak mi podpowiedziala kolezanka z doswiadczeniem. mam ten sam problem do rozwiazania – za mc praca, maly zostaje z babcia. zaczniemy testowac zasypianie na niej w nosidle 🙂 a wieczorem i wiele razy w nocy – mama.

  • Beata
    8 sierpnia 2017 at 13:50

    Jakże aktualny dla nas tekst. Decyzja podjęta- powoli ograniczamy karmienia. Niestety, dwuletnia Helenka doskonale zrozumiała co się świeci i rzuca się na cyca(od miesiąca tylko jednego) jak noworodek… na zaśnięcie, na pobudke, na nową sytuację, na nocną przerwę w spaniu, na wszystko woła „mamo! Daj cycaka(proszę się nie śmiać, tak go nazwała:)”. Najtrudniej było podczas urlopu, na plaży jej wzrok co chwilę zawieszal się na moim biuście. Poza piersią wsuwa wszystko w ilościach odpowiednich. Z jednak strony chciałabym powoli odstawić Małą, a z drugiej… jest mi smutno, gdy zaśnie z tatą, nie upiminajac się o karmienie. I Jak tu żyć?:)

    • Gotująca Mama BLWprzepisy.pl
      17 sierpnia 2017 at 21:08

      Miałam dokładnie takie same odczucia, gdy córka zasypiała z tatą. Ahhh ta matczyna zazdrość.

  • A.
    9 sierpnia 2017 at 18:00

    Moja córka, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu odstawiła się sama w wieku 21 miesięcy. Jadła bardzo często. Do skończenia przez nią 14 miesięcy byłam z nią praktycznie przez cały czas i karmiłyśmy się na żądanie (nawet do kilkunastu razy dziennie) przez cały ranek, dzień i wieczór. Córka najszybciej zrezygnowała z karmienia nocnego. Kiedy wróciłam do pracy (najpierw na pół etatu, stopniowo wydłużając ten czas) obowiązkowe były sesje karmienia rano, po powrocie z pracy i przed snem. Normalne posiłki też były interesujące, przy czym udało nam się nie zwracać uwagi ile faktycznie zjada. W okolicach 18 miesiąca, w okresie kiedy byłam więcej w domu, córka miała dni kiedy prosiła o pierś tylko kilka razy. Następnie sama zrezygnowała z karmienia do spania nocnego. W okolicach 20 miesiąca karmiłyśmy się głownie rano i po moim powrocie z pracy. W tym okresie po raz pierwszy byłyśmy rozdzielone na prawie 2 doby (mój pobyt w szpitalu). Po powrocie córka była przyssana przez cały czas i myślałam, że znowu wrócimy do kilkunastu karmień dziennie. Ale ku naszemu zdziwieniu po kilku dniach wróciła do jedzenia 2 – 3 razy dziennie i w ciągu kilku tygodni zrezygnowała całkiem z piersi. Tak, że moje dziecko, które jako półtoraroczniak potrafiło jeść częściej niż noworodek, odstawiło się samo i w dodatku stosunkowo wcześnie.
    Co ciekawe, kiedy córka jadła mleko z piersi to nigdy się nimi nie ‚bawiła’. A po odstawieniu uwielbia się do piersi przytulać, dotykać ręką, policzkiem, czołem. I obowiązkowo musi być przytulona do piersi w trakcie wieczornego przytulania przed snem. Atrakcyjne też zaczęły być piersi innych kobiet z bliskiego otoczenia.
    Pewnie jakoś na to odstawienie wpłyną fakt powrotu do pracy i inaczej byłoby gdybym została z małą w domu, ale gdyby mi ktoś powiedział w okolicach roczku, że jestem już po półmetku karmienia to bym nie uwierzyła.

  • Agnik
    12 sierpnia 2017 at 20:35

    Jesteśmy na etapie powolnego odstawiania. Zostały nam karmienia wieczorne i nocne, w dzień synek się nie upomina je dużo i chętnie i w sumie jakoś to wyszło naturalnie. Ma 13 miesięcy. Dzisiaj spotkałam ciężarna koleżankę, która była zdziwiona, że „tak długo karmie” i czy nie słyszałam, że mleko po roku jest „trujace i szkodliwe”, ze tak lekarze mówią. Włosy stanęły mi dęba i myślałam, że się przeslyszalam. Normalnie moje nerwy sięgnęły wtedy zenitu. Jak można w dzisiejszych czasach takie coś mówić? Gdy wróciłam do domu to normalnie poplynely mi łzy, dokąd zmierza nasza cywilizacja? Gdzie podziały się nasze instynkty, intuicja,natura? Czemu słuchamy „specjalistow od karmienia”. … żal i żenada. Dziękuję Hafijo, że jesteś. A coś czuję, że nasza przygoda z karmieniem jeszcze potrwa:)

  • Kacha
    20 sierpnia 2017 at 14:21

    Odstawiłam córkę od piersi jak miała 13 miesięcy. W dzień jej już nie karmiłam tylko w nocy więc myślałam, że będzie łatwiej. Było ciężko kiedy nie mogła się przytulic do cyca wieczorem i przy nim sobie zasnąć a w nocy po przebudzeniu płakała i była niespokojna.

    • Natalia
      14 marca 2018 at 14:57

      Kasia, a czy podalas jakies inne mleko w zamian?
      u nas ten sam wiek i tez wieczorne/nocne karmienia.

  • Ola
    7 września 2017 at 20:56

    Dzięki informacjom znalezionym na tym blogu przetrwałam pierwsze trzy miesiące koszmaru , jakim było karmienie piersią. Później wszystkie krzywe spojrzenia, gdy na święta jadłam pierogi z kapustą, potem teksty – a po co to, a taka uwiązana, a się nie odzwyczai… Dałam radę, bo to było najlepsze dla maluszka, zresztą pokochałam nasze wspólne przesiadywanie. Za 20 dni Stasiu skończy rok, a u mnie zdiagnozowano nadczynność tarczycy. Muszę brać leki i przestać karmić piersią. Nie jestem na to gotowa… i jak to zrobić szybko, jak nie skrzywdzić maluszka? Ech…

    • Sylwia
      16 października 2017 at 09:37

      Aj, z tego co wiem, można dopasować leki pod karmienie, może spróbuj?

    • Alicja
      29 kwietnia 2018 at 20:58

      Co za bzdura…lecze tarczyce I karmie 22mies. Mozna.

  • Milka
    8 września 2017 at 16:59

    Moje dziecko skończyło 2 lata i nadal pierś jest dla niego najważniejsza. Od wiosny zacznę odstawianie. Mam nadzieję, że pójdzie lekko i obejdzie się bez nadmiernego płaczu.

  • Aneta
    14 października 2017 at 21:13

    A ja nie wiem jak to zakonczyc…czytam, analizuje, probuje i tak to trwa 3 lata. Teraz jest na zasypianie i raz w nocy.

    • Ola
      30 kwietnia 2018 at 02:42

      Zaproponuj może ciepłe mleko w kubku? Ja karmilam 3,5 rok, o rok za długo, na początku roku córka dużo chorował, wysoka gorączka, katar więc nie piła mleka i tak jakoś wyszło samo. Teraz jest mleko w kubku że słomka. Na pewno znajdziesz swój unikalny sposób!

  • Karolina
    14 października 2017 at 21:37

    Chciałabym by mój synek tak chętnie jadł mleczko z piersi jak wasze. Cieszcie się tym. Mój od początku nie chciał. Wręcz powiem że był zmuszany do tego by jeść z piersi. Odstawil się jak miał 4 mies calkowicie. Pierwsze próby odstawienia były już przed 3 mies zycia. Ale jakoś się go udalo zmuszać do piersi. Potem kolejne 2 mies odciaganie i nieudolne próby przystawiania przy pomocy doradcy ale nawet doradca nie dał rady mojemu małemu uparciuchowi. Nie miał refluksu ani skazy czy nietolerancji ani też krotkiego wedzidelka ani ja nie miałam za mało pokarmu. Sutki wręcz idealne do karmnienia. Nawet kolek nie miał. Zastanawiam się co ze mną było nie tak. Czy jest jakaś mama jeszcze ktora tak miala że dziecko nie chciało pić mleka mamy bo nie, tak poprostu czy jakos sobie poradziła. Planuje drugie dziecko i boję się że znów tak będzie. Że będę mieć bunt niemowlaka.

  • Carroll
    15 października 2017 at 08:50

    Hafijo bardzo podoba mi się określenie rodzicielstwo „slow” ,masz rację obecnie za mało ufamy swojej intuicji,mamy za dużo doradców wokół siebie.Wiem również że rodzicielstwo „slow” jest trudniejsze w dzisiejszych czasach w których kreowania jest wizja idealnego rodzicielstwa.Pozdrawiam

  • BASIA
    15 października 2017 at 12:55

    A co gdy ja chce karmic a dziecko dostaje szalu na widok cyca? Je tylko jak jest mega spiace i zasypia przy cycu. Ma 5 miesiecy. Je obiadek miesny. Rozszerzylam diete po miesiącu odkad zaczal sie buntowac na cyca.

    • BASIA
      15 października 2017 at 12:56

      Nie po miesiącu zycia tylko buntu 🙂

  • Agnieszka
    16 października 2017 at 13:09

    Ten wpis także u nas na czasie. Synek właśnie skończył dwa lata, a za miesiąc pojawi się nowy dzidziuś. Od jakiegoś czasu szykuję się z odstawianiem, ale nie wiedziałam jak się do tego zagrać, a nie chciałam robić tego bardzo drastycznie. W dodatku trzy miesiące temu zmieniliśmy miejsce zamieszkania. Bałam się że dla Młodego będzie to duży stres. Nowe miejsce, nowe łóżeczko, no i konkurencja

    • Karolina
      30 października 2017 at 21:17

      Trzeba wierzyć że się uda! To może być ciężki czas, tyle nowości na raz.. Ważne, żeby miał w pobliżu znane sobie przedmioty. Życzę szczęśliwego rozwiazania.

  • Karolina
    22 października 2017 at 02:45

    Dziękuję za ten „niepotrzebny” tekst! Bo przecież po przeczytaniu go nie odstawię ani lepiej ani skuteczniej, ani nawet nie ograniczę smutku jaki przy przekraczaniu tego progu odczujemy i ja, i moja córa… ale przypomniał mi Twój tekst, że jako mama mam w sobie takie zasoby i kompetencje, które pozwolą nam obu dobrze pożegnać się z karmieniem piersią.

  • Agata
    23 października 2017 at 18:50

    A co jeśli problemem jest fakt, że dziecko odstawia się samo a ja nie jestem na to gotowa? Mój maluch ma 9 miesięcy a od dwóch tygodni odmawia piersi, mało tego do tej pory nie buntował się przed butelką ale i to się od paru dni zmieniło. Moje piersi przyzwyczajone do minimum 4 karmień w ciągu dnia przechodzą przez piekło. Nie mam pojęcia, czy podawać mu przed snem jakiś zamiennik, zwykłe mleko czy modyfikowane, generalnie nie wiem co począć, jak tą sytuację ogarnąć, a może za bardzo panikuje i po prostu nasza mleczna przygoda dobiegła końca?

  • Paula
    21 listopada 2017 at 18:57

    Hej wszystkim tym co maja problem, ze ktos odstawia 9 lub 10 miesieczne dziecko chcialabym powiedzieć, że lepiej aby dziecko zaczęło pic mm i mialo matke niz kontynuowac kp i zrezygnowac z leczenia. Nie znacie powodow wiec proszę nie oceniajcie wszystkich kto odstawia wczesniej niz przed rokiem. Czesto sa to osoby, ktore marzyły o dlugim kp ale życie niesie rozne niespodzianki. Pozdrawiam

    • Ala.
      8 grudnia 2017 at 02:34

      Wogole kim my jesteśmy żeby oceniac innych.. Swoim życiem powinnysmy się zajac i uszanować, tym bardziej nie znając specyfiki innej sytuacji, decyzję innej osoby. Mi właśnie dziś doradca powiedziała, zeby wycofać karmienia nocne bo od dwóch miesięcy moje pogryzione do mięsa brodawki nie maja możliwości się zasklepic. Próbowałam maści, antybiotyków, kapturkow, innych pozycji…no odkąd Małej urosły po cztery zeby na górze i dole działa na moja piers jak imadło (ma 11mies) Do tej pory w zasadzie co 1,5h cale noce na cycusiu, jak to mam niby zrobić??? W ciągu dnia je pięknie 3-5 posiłków tak jak jest zalecane, ale dwa razy przed drzemkami musi się napic. Nawet jak czasem zasypia przed południem z babcia to jak wstanie jest wrzask i musi być mleczko. Najlepsze jest to, ze do tej pory nie mialysmy kompletnie żadnych problemow. Nawet jak jej wieeeeelkie jedynki porosly nawet raz mnie mocniej nie scisnela. A teraz płacze z bolu przy każdym karmieniu. Nie chce tego kończyć, ona tym bardziej, ale lekarze rozkładaja rece, a ja fizycznie jestem na skraju. Ile mozna znosić taki bol dzień w dzień 🙁 Nawet wieczorem tata ja potrafi pięknie uśpić, ale w nocy budzi się i nie ma opcji. Probowalam jej dawać mieszankę wtedy, albo maz, a ja wychodzilam do innego pokoju, chociaż na parę dni żeby się rany trochę podgoily, no nie ma opcji, jest plucie i wycie. Rozumiem ja. Ale jak żyć???

  • Magdalena
    29 kwietnia 2018 at 20:37

    Mój syn ma 17 miesięcy i od początku je w nocy co 2-3 gidziny, a nad ranem nawet co godzinę ? nie wiem zupełnie jak go oduczyć nocnego karmienia. Próbowałam już wielu metod… Nic nie skutkuje,Ca ja chodzę jak zombie….

  • Ala
    29 kwietnia 2018 at 20:55

    Agata nie rozumiesz karmienia 2 lata? Ale wiesz, ze dopiero po 2 roku dziecko nabywa umiejetnosc wytwarzania przeciwcial IgA?

  • Michalina
    2 maja 2018 at 17:17

    Ten artykul utwierdzil mnie w tym ze moja intuicja to skarb 🙂 na czuja w ten sposob dochodze do ukonczenia karmienia.
    Rano o 7 piers potem caly dzien inne jedzonko i teraz powoli staram sie odejsc od piersi kolo 17, to trudne bo młody zasypial przy tym karmieniu, łatwo nie jest ale pomaga mi w tym chusta i nosidlo.
    Zostanie piers o 20, o 3 i o 7. Potem bede myslec jak to ugryzc dalej.
    Powodzenia

  • Anonim
    30 maja 2018 at 00:07

    Moja coreczka ma roczek. Odstawiamy od piersi od miesiaca metoda eliminacji karmien. Zatrzymalo sie tylko na nocnych. Okolo polnocy strasznie domaga sie juz piersi, a gdy ja dostanie wisi na niej do rana. Co zrobic zeby nie bylo lamentu i placzu?
    Nie wiem czy jest naprawde glodna czy chce sie przytulic do piersi.

  • Agnieszka
    9 lipca 2018 at 01:03

    Potrzebuje porady, mam dwulkatka „cyckoholika” 😛 i maluszka 8 mcy, zastanawiam sie nad odstawieniem tylko nie wiem jak, kiedy chcialabym z mlodszym kontynuowac 🙁

  • Kasia
    25 sierpnia 2018 at 07:41

    A ja właśnie odstawiłam moją córeczkę od piersi. Ma skończone 13 m-cy. Ale pojawił się następny problem. Moje dziecko było cycoholikiem ale teraz z perspektywy czasu żałuję że zabrałam jej to co było dla niej najważniejsze. Przykro mi z tego powodu. I nie umiem sobie z tym poradzić. Nie karmię 6 dzień?? Myślę nawet o tym żeby wrócić do tego ale nie wiem czy można…

  • Iwona
    28 sierpnia 2018 at 08:11

    Moja córka ma 10 mies i 9 dni. Karmiłam ją piersią jeszcze ponad 2 tygodnie temu, aż tu nagle odmówiła ssania, dosłownie z dnia na dzień. Nie wiem co się stało bo ssała bardzo często jak na swój wiek – co ok 3h ( i w nocy raz), dostawała tylko dwa uzupełniające posiłki i nie zamiast piersi a dodatkowo (owoc i obiad). Przy piersi zawsze zasypiała, uspokajała się, jest bezbutelkowa, bezsmoczkowa, nie zna smaku mleka modyfikowanego. Od ponad 2 tygodni odciągam pokarm 5 razy na dobę i podaję z kubeczka – chętnie pije. Przez kilka dni jeszcze kilka razy udało mi się ją przystawić ale po sekundzie odwaracała głowe z płaczem, teraz już nawet nie chce się przyssać, odwraca głowe, zaciska wargi, ucieka ode mnie jak tylko skieruje jej głowe w kierunku piersi. Nie ma zapalenia uszu – byłam u lekarza sprawdzić. Obecnie boleśnie przechodzi ząbkowanie (górne dwójki), może to jest przyczyną? Czy jest szansa, że córka jeszcze powróci do ssania? Bardzo to przeżywam.

  • Ania
    28 sierpnia 2018 at 22:30

    Ja wróciłam do pracy jak synek miał 13 msc też się bałam jak babcia go ulula bo zawsze zasypiał przy piersi. Nie było problemu, nie było mamy to nie bylo cycy 😉 w weekend zasypiał przy piersi i wieczorem też. W nocy 3 razy pobudki na karmienie. Teraz ma 21 msc i chce go odstawić całkowicie. Na dniu nie doi, do zasypiania próbujemy też bez piersi ale jest ciężko. Czytamy mu książeczki, śpiewamy, opowiadamy różne rzeczy i w końcu zasypia. Przy piersi była ta wygoda że 10 minut i dziecko spało. Póki co zostawiłam nocne karmienie, z czasem będę od tego odchodzić całkowicie. Mam wyrzuty sumienia czy dobrze robię bo to też dla mnie ciężkie, ale prawie 2 lata to już duży facet i prędziej czy później to musi nastąpić 🙂 powodzenia dla wszystkich rodziców 🙂

  • Yvonne
    29 grudnia 2018 at 14:41

    Witam! Synek ma skończone 12 miesięcy i wyrznięte wszystkie siekacze . W ciągu dnia je w miarę ładnie, jak jestem w pracy jest z mężem i jedzą przygotowane przeze mnie jedzonko. Za to w nocy nadrabia niedobór cycusia i budzi się kilka/kilkanaście razy na mleczko. Boję się o próchnicę w jego mleczakach ( wg zaleceń towarzystwa stomatologii dziecięcej dziecko z ząbkami w szczęce już nie powinno pić mleczka nocą, albo powinno mieć oczyszczane piw zębów po każdym karmieniu, czego sobie nie wyobrażam). Czy którejś z Was udało się odstawić tylko nocne karmienia?

    • Ann
      29 stycznia 2019 at 23:19

      Z tego co wiem to zalecenie dot. czyszczenia zębów po każdym nocnym karmieniu dotyczy MM 🙂

  • Ania
    3 lutego 2019 at 22:07

    Lubię ten blog, a nawet bardzo! Skarbnica wiedzy i praktycznych porad. Jednak nie znalazłam tutaj informacji o odstawieniu w kontekście piersi. Jak o nie zadbać. Czasem odstawienie już jest na wyciszonej laktacji czyt. Mało karmień, a czasem z różnych przyczyn losowych mamy są zmuszone odstawić bardziej nagle. Dla obu przyszłyby się informacje jak zadbać o piersi – ściągać, nie svisgac, ile, jak długo może trwac wyciszanie laktacji do zera, jaki jest mechanizm piersi aby produkowała mniej mleka etc już nie mówiąc o wiązaniu bandażem czego pełno w necie. Hafijo, jeśli można to bym poprosiła o praktyczne porady dla mam w kontekście piersi. Bo wiele historii czym może to się skończyć, a jak sobie pomóc?
    Pozdrawiam

  • Ann
    19 lutego 2019 at 13:39

    Widzę, że Hafija już nie odpisuje na komentarze 🙁 a mam tyle pytań po lekturze tego posta…
    1. Trzeba rozmawiać z dzieckiem, nawet małym, o tym co się dzieje. Zgadzam się w pełni. Ale co właściwie mu mówić? Tłumaczyć przyczyny? Nie zawsze są zrozumiałe i nie zawsze się nadają dla dziecka. Powiedzieć, że nie będzie już karmienia? Mój na jakiekolwiek delikatne sugestie, nawet na „nie teraz” reaguje płaczem i się rzuca, bardzo przeżywa i widzę, że się boi.
    2. Nocne karmienia, jak zadbać, żeby karmienie było aktywne? Moje dzieci ssą pierś zasypiając, ale nawet jak przestaną jeść, to nie da się im zabrać, są nieprzytomne, śpiące, koszmarnie płaczą i histerycznie żądają piersi aż całkiem usną. Tata może uśpić syna czytaniem i przytulaniem, ale ja w żadnym razie.
    3. Pocieszanie. Kolejny wielki problem, mój syn owszem, chętnie przyjmuje dawkę empatii, ale potem krzyczy „am”, ma być mleko na wyciszenie i absolutnie nic innego, żadne tulenie, noszenie, kołysanie, żadne opowiadanie co robią inni, jak było z jego rodzeństwem, nic.
    4. Zastępowanie posiłków. Bardzo ważne, żeby dieta była rozszerzona, dobrze że tu o tym jest, chyba nie słyszałam wcześniej, ale to brzmi rozsądnie. Ale co z tzw niejadkami, u których jest dobrze jak cokolwiek zjedzą? W ogóle nie odstawiac? U nas nie ma opcji, żeby zastąpić posiłek. Po pierwsze karmienia są zbyt nieregularne, żeby zdecydować, które z nich to posiłek, po drugie syn prawdopodobnie nie zje tego co mu dam, a nawet jeśli by zjadł to chce poprawic mlekiem od mamy. Z powodu bardzo ograniczonej ilości produktów, które zjada opóźniam odstawienie już od czerwca zeszłego roku. No i przez częste choroby.

    Zastanawiam sie, czy nie jestem tym przypadkiem, który jednak potrzebuje specjalisty 😉

  • Paulina
    24 lutego 2019 at 18:53

    Ja mam ogromny problem z odstawieniem 1,5 rocznej córki od piersi ? Jestem na początku drugiej ciąży i na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Jeśli ktoś z Was zna dobrego konsultanta laktacyjnego, byłabym bardzo wdzięczna.

  • Anonim
    4 kwietnia 2019 at 08:12

    Ja jestem w ciąży i musze odstawić swoje dziecię 15mc.. Na drzemke usypiania go w wózku. Na noc jeszcze dostaje cyca ale niedługi też mu go zabiorę.. Narazie odstawia się dzielnie ?

  • Barbara
    4 kwietnia 2019 at 14:07

    Moja córeczka ma 18 miesięcy. Niestety jestem zmuszona do odstawienia jej od piersi bo przed ostatnie pół roku średnio raz w mieisącu mam zapalenie piersi :(. Nie byłam w stanie wyeliminować przyczyny. Byłam u konsultantki laktacyjnej ale też nie była w stanie mi pomóc. Zostały nam już tylko poranne karmienia, więc liczę na to że pójdzie dobrze. Obecnie zmagam się z kolejnym (7-mym) zapaleniem. Boli okropnie. Jak tylko się wyleczę, odstawiamy!

  • Jola
    11 maja 2019 at 10:20

    Przyszła pora na odstawienie mojej prawie 2letniej córeczki. Nałożyło się na to kilka spraw. Po pierwsze druga ciąża, ryzykowna więc muszę zażywać lekarstwa które nie służą karmionej córeczce. Po drugie jestem wyczerpana i zaczynam się złościć juz na sama myśl o kamieniu. Ciężko mi się rozstać z naszymi rytuałami, ale czas start.
    Faktycznie zauważyłam że większość z tych karmień nie jest aktywna. Na szczęście udało mi się już zrezygnować z karmień w celu uspokojenia, kiedy „coś się stanie”. Olcia pokazuje tylko że potrzebuje caluska. I metoda „nie teraz” też działa. W dzień już praktycznie się nie karmimy.
    Najtrudniejsze teraz do odstawienia karmienia wieczorne i poranne. Do dzieła!

  • Edyta
    12 sierpnia 2019 at 19:36

    Ja jestem na etapie odstawiania od cyca rocznika, nie dlatego że mam dość (córka karmiona 20 miesięcy) ale dlatego że chcemy jeszcze jedno dziecko. Z tego co obserwuję to szybko i łatwiej jest odstawić już takie wieksze dziecko niz takiego malucha. Wszystko mnie przeraża i przerasta. W dzień udaje się utrzymać bez karmienia ale w nocy niestety nie.

  • Paulina4
    24 sierpnia 2019 at 10:38

    A ja szukam pomocy jak yo zrobić żeby moje bliźniaki nie odstawiły się od piersi. Obecnie mają 9 miesięcy(SKORYGOWANE 8)Jemy obiadki , deserki i od 3 dni kaszki bo rano nie sposób ich nakarmić a jak już to ssą bardzo krótko. Od tygodnia muszę się nieźle nagimnastykować żeby przystawić do piersi, zwłaszcza jednego łobuza. Tylko do spania chętnie jedzą i dużo. Oprócz tego w nocy 3 razy. Zjadają dużo obiadku, około 250 g na główkę,daję ile chcą. Deserki też chętnie jedzą i sporo. Chciałabym ich karmić dalej ale to ciągłe bieganie i sprawdzanie czy chcą jeść i lulanie noszenie już mnie wykańcza zwłaszcza że wcześniej nie było problemu. Może ktoś miał podobnie?? Proszę o radę.

  • Karmiąca
    19 września 2019 at 10:15

    Jesteśmy w trakcie odstawiania moja mała pijawka ma prawie dwa lata ….cyca by ciągnął całą noc przez co nie wysypiam się i postanowiłam już go odstawić z wielkim bólem serca….To bardzo ciężka decyzja i wszystko zależy od mojej silnej woli….Ściągam pokarm daje do butelki ,a mój synek mówi że mu nie smakuje i jest be, ale do cyca chętnie by się przytulił i cały czas sprawdza moją reakcję wkłada rączki pod bluzkę mówi że chce cycy i robi maślane oczka ,aż żal nie dać….ale niestety kiedyś trzeba zakończyć karmienie ….W nocy śpi jak się obudzi chce cycy mówię, że nie ma i pytam czy chce pić mówi nie i idzie dalej spać….Nie budzi się co pół godziny jak wcześniej …Dużo chce się przytulać i siedzieć na kolanach i zaczął więcej pić oraz jeść .Ostatnio ktoś gdzieś pisał ,że dwulatka nie da się odstawić bo on nie zrozumie….szczerze mówiąc próbowałam już kilka razy odstawić jak był mniejszy co kończyło się płaczem, krzykiem i historią….Każde dziecko jest inne i moje na tym etapie rozumie jak powiem cycy nie ma jest be i za chwilę zapomina.Mam nadzieję ,że niedługo już zapomni.Bardzo lubiłam tą bliskość podczas karmienia i bardzo mi tego brakuje….Pozdrawiam

  • Iwo
    20 września 2019 at 07:59

    Czy jest możliwość rezygnacji tylko z nocnych karmień? Chciałabym jeszcze karmić, ale nocne sytuację mnie zabijają dzien po dniu. Syn budzi się milion razy, ssie boleśnie i nieprzyjemnie, często po chwili chce znowu, ale nie zawsze. Ja się mocno wybudzam, potem nie mogę zasnąć, nigdy nie wiem czy tym razem pospi czy za 5 minut znowu będzie płakał. Ma 19 miesięcy, a zachowuje się jak noworodek, nie potrafi się sam obsłużyć, budzi się i płacze, czekając aż mu podam pierś. Finalnie śpię po 3-5 h od roku, a mam też prace, obowiązki. W dzień mi nie przeszkadza lekki ból, w dzień jadą też max 4 razy, chciałabym jeszcze karmić, ale nie daje rady w nocy, jestem wtedy rozzłoszczona i nieszczęśliwa. Tej nocy po oraz pierwszy po prostu nie dałam. Syn spał z tatą, płakał, „malował”, ale dość szybko się uspokoił i zasnął. Chciałabym żeby lepiej spał w nocy, a ja żebym mogła go karmić jeszcze kilka miesięcy, a najlepiej tyle ile on by chciał. Ale na miłość boską żeby mnie tak nie katował nocą…

  • Kasia
    20 września 2019 at 09:46

    A ja, kochana Hafijo, bez trudu odstawiłam 2 tygodnie temu moją 2,5 letnią córeczkę od piersi. W dużej mierze dzięki Tobie udało się karmić tak długo. Nigdy nie podałam jej mm. Nawet w szpitalu odmówiłam mm, kiedy próbowali mi wciskać butelkę. Pewnie karmiłabym i dłużej, gdyby nie to, ze zaszłam w ciążę i produkcja mleka się zmniejszyła, a karmienie stało się bolesne. Po przeczytaniu doświadczeń mam karmiących w tandemie uznałam, że to nie dla mnie. Gdyby Zosia była mniejsza, np. miałaby roczek, to pewnie jednak zdecydowałabym się na tandem. Samo odstawienie poszło tak gładko, że aż samej trudno mi w to uwierzyć. Może kluczem było tutaj stopniowe ograniczenie liczby karmień. Potem tłumaczyłam jej, ze nie ma mleczka, bo w brzuszku mam małego dzidziusia. Dużo się przytulałyśmy, ale obyło się bez płaczu i szarpaniny. Właściwie temat cycusia przestał istnieć z dnia na dzień. Zaczęła spać sama w łóżeczku. Warto długo karmic, długo być z dzieckiem w domu, bo potem wszystkie te kamienie milowe (odpieluchowanie, odstawienie) przychodzą naturalnie, spokojnie, bez szarpaniny. Taką mam refleksję po pierwszym dziecku, zobaczymy, jak będzie z drugim 🙂

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki