Na jakim mleku robić kaszkę?


To pytanie przewija się w Waszych mailach i pytaniach wielokrotnie. Na jakim mleku zrobić dziecku, któremu rozszerzamy dietę kaszkę?

Niestety pokutuje ciężki mit, że kaszę robi się na mleku i sześciomiesięczniak któremu podajemy gluten bardzo często dostaje kaszkę manną instant na mleku modyfikowanym.

Błąd.

Przede wszystkim jeżeli karmimy piersią to póki to robimy dziecko nie potrzebuje  mleka krowiego, owczego czy jakiegokolwiek innego.  Jedyne mleko jakie mu wystarcza to mleko mamy. Kropka. Nie kupujemy kaszek instant na mleku modyfikowanym, ani żadnych innych, które z takim instant mlekiem trzeba rozrabiać. W ogóle kaszki instant to najgorszy z możliwych wyborów. Jest to w ogromnym stopniu przetworzony pokarm, sztucznie dosuplementowany i sama żałuję, że kiedykolwiek podawałam je dziecku.

(ps. jak przestajemy karmić piersią nawet i po roku, mimo, że to jest dla dziecka niezbędne minimum, to też żadnego mleka nie potrzebuje dziecko, juniorka-trzy-kubki-dziennie, ani modyfikowanego w płynie też nie potrzebuje).

Po pierwsze jeżeli karmicie piersią to do wprowadzenia glutenu możecie używać zwykłej kaszki manny ze sklepu lub innej kaszki jeżeli obawiacie się, że manna jest zbyt „ostra” na pierwszy raz. Trzeba tylko przeczytać skład, upewnić się, że w składzie jest tylko jedna pozycja i już możemy podać ją po ugotowaniu dziecku. (o wprowadzaniu glutenu poczytajcie tutaj

Tak samo możecie zrobić z innymi kaszkami – nie żadne płatki ryżowe zalej mlesiem&zamieszaj. Zwykłe płatki z ryżu i koniec. Są płatki owsiane błyskawiczne, płatki jęczmienne błyskawiczne, gryczane błyskawiczne, kukurydziane, jaglane też (!)  i jakie sobie tylko wymarzycie i ich zagotowanie trwa około 3-4 minut, paczka kosztuje kilka złotych, także lęk przed długim przygotowywaniem ich jest bezzasadny.

Dodatkową przewagą tych zwykłych, naturalnych płatków nad instantami które trzeba rozrabiać najczęściej w mleku jest to że mają inną konsystencję. Nie są papą bezpłciową, a mają delikatną, a jednak wyczuwalną fakturę. Delikatną na tyle, że nie są kawałkami jeżeli nie chcemy praktykować BLW i nie są gładką papą więc dla dzieci BLW też są atrakcyjne.

Kolejną rzeczą którą możecie zrobić z prawdziwą kaszką to aromatyzować ją naturalnymi składnikami. Żaden aromat i suszony banan zmielony na pył nie może się równać prawdziwemu bananowi z rodzynkami gotowanemu z kaszką naturalną. Jabłko, rodzynka, pomarańcza, daktyl, śliwka, malina, truskawka, figa, migdały… wszystko to w najlepszej formie – naturalnej, możecie dodawać do kaszek przygotowywanych w domu, przyprawiając to cynamonem, goździkami, miodem (miód wolno podawać dopiero po 12 m.ż.) tworzyć własne, ulubione kompozycje smakowe kaszek.

A na jakim mleku?

Do ukończenia pierwszego roku życia nie przygotowujemy kaszek na żadnym mleku tylko na wodzie. Można dodać łyżeczkę jogurtu po ugotowaniu – nie trzeba. Mleko mamy jest wystarczającym nabiałem w postaci mleka dla dziecka. W drugim roku możecie gotować na mleku zwykłym, kozim albo roślinnym.

Na mleku mamy nie ugotujecie nic i nie dlatego że tego mleka nie można gotować i robi się niezdatne do spożycia – spokojnie można gotować mleko mamy, ale do kaszki się nie nada dlatego, że mleko kobiece rozpuszcza wszystkie kaszki na płyn ponieważ zawiera liczne enzymy. nadal jednak taką rozpuszczoną kaszkę możecie podać dziecku do picia w kubku 😉

Na mleku modyfikowanym nie polecam nic gotować bo to po prostu jest niebezpieczne dla dziecka, ponieważ jest  to produkt w dużej mierze przetworzony w laboratorium i fabryce i rożnie może się z nim potem podziać po ugotowaniu, więc tego nigdy nie róbcie!

Smacznego!

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

113 komentarzy

  • Zuzanna Zielińska
    17 lipca 2014 at 18:29

    Zaciekawiło mnie to o rozpuszczaniu kaszki przez mleko kobiece. Aż się chyba zmobilizuję do odciągnięcia i sprawdzę 😀

    • Budująca Mama
      17 lipca 2014 at 18:43

      mi nie rozpuszczało o.O więc chyba nie każde 😉

    • Hafija
      17 lipca 2014 at 18:44

      Zależy jakie proporcje – na samym mleku prawie zawsze na końcu zostaje płyn 😀

    • Budująca Mama
      17 lipca 2014 at 19:32

      Na samym mleku też wychodziło. Ale błyskawiczna, trzyminutowa. Może za długo gotowana się upłynnia?

    • Ania
      17 lipca 2014 at 20:08

      A ja się dziwiłam czemu ta kaszka z moim mlekiem taka rzadka!

    • Aga
      12 października 2015 at 09:44

      Witam,
      No, a mojemu synkowi niestety nie smakuje żadna kaszka na moim mleku!!! Ne wiem dlaczego tak jest, bo z piersi oczywiście bardzo chętnie je. Raz spróbowałam tej kaszki i wyplułam ochydztwo. Wogóle się dziwię, że mojemu synkowi smakuje moje mleko. Jest po prostu paskudne. dlatego niestety ale na kolację robię mu kaszkę na mleku modyfikowanym HA i tę lubi.

  • Sylwia Narkowicz
    17 lipca 2014 at 18:30

    ja niestety dopiero odkrylam te wszystkie inne kaszki i przyznam ze na „wyjscia” nadal daje kupione gotowe, bo glupio prosic mi kogos zeby robil inne, ale w domu jak jemy staramy sie wlasnie taka prawdziwa kaszke jesc ostatnio kroluje jaglanka 🙂 z truskawkami

    • Karimik
      8 lipca 2018 at 09:35

      Potrzebowałam tego artykulu❤❤❤❤dziekuej😊nam ostatnio pediatra zaleciła przygotowanie kaszki na mm, mimo że wiedziała że karmie piersią…chciała, żeby dziecku skoczyly centyle. Cały czas była na 25. Jednak zaufalam instynktowi i tego nie zrobiłam. Podaje kaszki na wodzie a potem jest cyco 😊

  • Budująca Mama
    17 lipca 2014 at 18:40

    O przepraszam! 6 miesięcy codziennie rano i wieczorem Zośka dostawała kaszkę na moim mleku. Kukurydzianą bądź manną z płatkami owsianymi, jaglanymi czy z amarantusa. Mleko mieszałam pół na pół z wodą (chociaż jak miałam więcej mleka, to robiłam tylko na mleku). Kaszka była dla małej smaczna, bo miała smak mleka, nie była płynna, tylko normalnie ugotowana „na gęsto” do podawania łyżeczką, zresztą 13miesięczna Zosia do dzisiaj nie używa nic ze smoczkiem 🙂 Przepis na taką kaszkę z proporcjami ilości kaszki do mleka i wody u mnie na blogu 😀

    • monika
      12 października 2016 at 12:31

      Witam , to jak zrobić taką np kaszkę manną tylko na swoim mleku żeby była zdrowa?

    • Małgosia
      27 października 2017 at 10:24

      Kaszę mannę

  • Danka
    17 lipca 2014 at 19:07

    Witam, od poniedziałku 14.07 przygotowuję kaszkę wg przepisu Budującej mamy – kaszkę manną na moim mleczku i jest ok, gęsta jak należy =D

  • Kama
    17 lipca 2014 at 19:10

    Na moim zawsze wychodzi woda 🙂

  • gogo
    17 lipca 2014 at 19:39

    Kasza manna ugotowana na mleku kobiecym pozostaje gęsta. Enzymy to białka, ścinają się w temperaturze >45 stopni, więc po ugotowaniu mleka zostają unieczynnione. Mleko kobiece w kaszkach instant , tylko lekko podgrzane, faktycznie je rozrzedzi.

  • Alicja
    17 lipca 2014 at 20:02

    Teraz pewnie dostaniesz maile z pytaniami na jakiej wodzie :))

    • Hafija
      17 lipca 2014 at 20:14

      Polecam z filtra dzbankowego 😛

  • Paula
    17 lipca 2014 at 20:11

    No właśnie nie wiedziałam czemu jak robiłam dla synka kaszkę na moim mleku, to robiła się taka wodnista 🙂 To teraz już wiem 🙂

  • Anita
    17 lipca 2014 at 20:25

    Pamiętam jak sama Cię pytałam, jak zrobić kaszę na moim mleku 😉

  • gogo
    17 lipca 2014 at 20:26

    A tak w ogóle to nie demonizujmy z tym mm, przecież to nie trucizna. Może i gotowania go bym nie zaryzykowała, ale zawsze można dosypać miarkę do gotowej i ostudzonej już kaszki.

    • Hafija
      17 lipca 2014 at 20:28

      Tylko po co jak są lepsze alternatywy?

    • Malinka
      11 grudnia 2015 at 17:22

      tzn jakie? sama kaszka ?

    • Violianka
      17 lipca 2014 at 22:46

      w sumie parówki i pasztet z kurcząt też nie truje, a jednak nie zaryzykowałabym diety opartej na tych produktach … mm to zuo

    • Wcześniak i co dalej
      30 stycznia 2015 at 12:05

      Bardzo się cieszę, w imieniu wszystkich mam dla których walka o pokarm naturalny skończyła się klęską, że Tobie się udało. I nie besztajcie mnie proszę za ten komentarz. Nie każdą walkę o pokarm udaje się wygrać. Przez miesiąc spędzony na oddziale neonatologii widziałam wiele tragedii i kobiet, które otarły się o depresję, albo w nią wpadły, ponieważ wszędzie słyszały, że „MM to zuo”. Ja sama załatwiłam już 2 laktalory (podobno niezniszczalne), wylałam morze łez i jakoś się udało. Ale cudem. To nie zawsze jest tak, że matka, która karmi MM dokonała tego wyboru. W przypadku dziewczyn z podobną historią do mojej to nie jest takie proste. A przy ciążach donoszonych, często po prostu brak wsparcia i wiedzy. Dobrze, że ten blog jest i daje dziewczynom właśnie te dwie rzeczy. Ale proszę, następnym razem jak tak krytycznie wypowiesz się o MM, pomyśl, że czyta to jakaś dziewczyna, która pragnie karmić, ale nie jest to dla niej takie proste jak dla Ciebie.

    • Maja88
      13 maja 2015 at 15:01

      Dzięki za ten komentarz. Ja również toczyłam boje o kp. Udało się przez 4 mce tylko i wyłącznie moim odciągniętym mlekiem, ale później musiałyśmy przejść na mm. Cenię ten blog za merytoryczne podejście i promowanie kp, ale przydałoby się bardziej empatyczne podejście do dziewczyn które karmią mm bo innego wyjścia po prostu nie było…

    • Anka
      14 lipca 2015 at 09:39

      Bardzo mądry komentarz. MM nie jest złem, czasami nie ma innego wyjścia. Ja karmię piersią już prawie 10 miesięcy, ale niewiele brakowało, a bym swoją karierę zakończyła po przyjściu do domu ze szpitala. Wsparcie ze strony mamy miałam, niestety tak jak kiedyś jej nikt nie umiał pomóc, tak i ona nie umiała pomóc mi. Przystawiałyśmy Pijawkę z każdej możliwej strony, niestety mleka miałam tak dużo, że ona nie mogła się przyssać. Dzięki temu, że miałam bardzo fajną położną, która odbierała ode mnie telefon nawet w niedzielę wieczorem, karmię do teraz i mam zamiar karmić jeszcze długo 🙂 Natomiast nie możemy wszystkich mam karmiących MM wrzucać do jednego worka pt. Leniwe i Egoistyczne Baby, bo czasami po prostu inaczej się nie dało i wiele z nich odbiera to jako życiową porażkę i my takimi komentarzami wcale im nie pomagamy a dodajemy jeszcze stresu w tym i tak bardzo trudnym dla nas czasie.

    • Violianka
      17 lipca 2014 at 22:51

      w sumie parówki i pasztet z kurcząt też nie truje, a jednak nie zaryzykowałabym diety opartej na tych produktach … mm to zuo
      Dzięki Hafija za ten post! To bardzo ważne o czym piszesz – zastanawiam się, czy ja robię źle, że daję córze – 14 msc – kaszki na mleku roślinnym? Moje oczywiście też ma, a na ryżowym płatki czy kaszka są smaczniejsze…. poradzisz?

  • Asia
    17 lipca 2014 at 21:06

    Czyli jak rozumiem do wprowadzenia glutenu mogę użyć kaszkę mannę błyskawiczną (w składzie tylko kaszka)? Już zgłupiałam, bo ostatnio usłyszałam, żeby nie dawać żadnych błyskawicznych tylko normalne do gotowania, bo te pierwsze podobno przetworzone. No i stoi ta kaszka w szafce nie otwarta 🙂

    • Hafija
      17 lipca 2014 at 21:12

      Zwykłą kaszkę manną gotuje się kilka minut 🙂 O jakiej błyskawicznej mówisz?

    • Asia
      17 lipca 2014 at 21:17

      Kupiłam kaszę mannę błyskawiczną z Lubelli.

  • aga (mamyporady.pl)
    17 lipca 2014 at 21:10

    Jak wprowadzałam gluten to gotowałam manną na wodzie a potem mieszkałam z moim mlekiem, o tu piszę o tym:
    Gotowania na moim mleku nie próbowałam, intuicja podpowiadala mi że to się nie uda 😉

    • Hafija
      17 lipca 2014 at 21:16

      Ale wiesz, że dzieci karmione piersią powinny być na samej piersi do 6 mies więc po ukończeniu można spokojnie wprowadzić gluten? Tylko w Polsce takie zalecenia, że trzeba przed 6 miesiącem.

  • Matka Dzika
    17 lipca 2014 at 21:18

    Dlaczego ja to czytam teraz a nie 3 lata temu 🙁
    Ile się napytałam pediatry i położnej jak wprowadzać gluten dziecku piersiowemu. Oboje byli na kaszce instant 🙁
    Ten post powinien być w każdej przychodni wydrukowany w postaci ulotek dla mam, tylko pewnie producenci kaszek by na to nie pozwolili :]

    • dzamila
      15 sierpnia 2016 at 21:38

      Moje najstarsze dziecko ma 8,5 roku i mi pediatra kazała dodawać kaszkę manna do obiadku. Nie kazała dawać kaszki instant.

  • Asia
    17 lipca 2014 at 21:37

    Ja od początku rozszerzania diety BLW podawałam córce tylko kaszki bez żadnych dodatków (jaglaną itd…) z początku na wodzie, im była starsza (koło 8m. ) na mleku roślinnym własnej produkcji.

  • martyna
    17 lipca 2014 at 21:53

    Ave Hafija! Dzięki Ci za Twe mądre teksty, które utwierdzają mnie w podjętych decyzjach:)

  • aga
    17 lipca 2014 at 22:01

    Ja, czasami gotuje kasze jaglana na wodzie na gęsto a po ugotowaniu i lekkim ostudzeniu dodaje swojego mleczka 😉 jednak zazwyczaj podaje kasze na wodzie i z owocami 😉

  • mama-dietetyk
    18 lipca 2014 at 06:49

    Tekst super. Też jestem za tym, żeby podawać to co najbardziej naturalne. Irytują mnie tylko czasem komentarze w stylu „mm to zło” itd. Czasem niestety jest, że tak że nie można karmić piersią. Jestem 100% zwolenniczką karmienia piersią, ale czy cały czas musi być nagonka na Mamy, które piersią nie karmią? :/

    • Hafija
      18 lipca 2014 at 06:55

      To jest wpis dla mam karmiących piersia i nie pisze ani słowa o mamach nie karmiących piersią wiec nie jest to żadna nagonka, to wpis dla mam ktore nie potrzebują mleka modyfikowanego. Mm to nie jest zło jest sztucznym, przetworzonym krowim mlekiem i jest zastępnikiem kiedy kobieta nie moze lub nie chce karmić piersia natomiast nie jest tez niczym dobrym podawanie go bez potrzeby bo wtedy po prostu szkodzi mamie karmiącej i dziecku.

    • mama-dietetyk
      18 lipca 2014 at 07:17

      Ale ja Tobie nie mam nic do zarzucenia. Wiem o czym jest tekst i tak jak pisałam jest super. Chodzi mi o komentarze pod tym i innymi wpisami, dodawane przez inne Mamy. Jeżeli źle to wcześniej wyraziłam to przepraszam 🙂

  • Diana
    18 lipca 2014 at 08:03

    No właśnie. Ze starszym synem popełniłem tyle błędów. Około 3 miesiąca miałam problem z karmieniem i za radą położnej i znajomych mam zaczęłam mu podawać również mm. No i później kaszki z mm i wszyacy mówili,że super. Ma witaminy i wszystko inne co potrzebne. Problem z tym,że nie chciał później nic innego. Warzywa….a gdzie tam.. Tylko banan i stare jabłko. I oczywiście ciągle pierś. Dopiero jak skończył dwa uparlam się i zaczął jeść normalnie,ale mm na noc i cyc musiał być. Mm skończyło się dopiero jak miał 3 lata. Młodszy nigdy nie pił mm. Nigdy przez krótki czas jadł kaszki. Ale jakoś byle jaka kupę robił wiec jak gotowała starszemu manne czy owsianke maluch tez jadł. Zresztą jadł szybko wszystko. I teraz ma 20 miesięcy pięknie je normalne obiady. Strasznie się ciesze,ze z młodszym nie słuchałam pseudo dobrych rad tylko szłam droga własnych odczuć. Szkoda tylko,że nie było takiego wpisu wcześniej. Może zw starszym nie popelnialabym żywieniowych błędów. Dzięki

  • ononaono
    18 lipca 2014 at 09:17

    Wreszcie mam co pokazać niedowiarkom 😉

  • maeda
    19 lipca 2014 at 08:36

    Mój najbardziej lubi owsianke z żurawiną. Mam tylko drobną uwagę – miód po 2 rż ze względu na ryzyko botulinizmu niemowlęcego 🙂 świetny wpis

    • Ola
      11 października 2016 at 21:27

      Miod mozna podawac po skonczeniu roku.

  • Magda
    19 grudnia 2014 at 20:25

    No proszę, przedwczoraj zapytałam o to naszą pediatrę i powiedziała mi dokładnie to samo 🙂

    • Hafija
      19 grudnia 2014 at 20:38

      😀

  • decudna
    17 marca 2015 at 09:47

    Super tekst, przekonał mnie, że dokonałam właściwego samodzielnego wyboru że nie podawałam mojemu synkowi żadnych kaszek z mm (po jednej próbie dostał wysypki, nasz pediatra zalecił więc sinlac – my nie posłuchaliśmy na śniadanie od ok 7 miesiąca jaglana na wodzie z masłem i owocami a pediatre zmieniliśmy 🙂 Obecny jest za karmieniem „..będzie Pani jak szczypiorek..ale pewnie proszę karmić..” :)Pozdrawiam szkoda że na bloga trafiłam troszke późno. Karmimy się już 11 miesięcy i pewnie będzie dalej! Dobra robota z tym blogiem bo widzę ile jest sprzecznych informacji co do KP!

  • Ania
    10 kwietnia 2015 at 09:00

    Witam :-)Od dłuższego czasu Pani blog pomaga mi rozwiewać różne wątpliwości i służy pomocną radą.W pewnej kwestii mam jednak problem, otóż pierwsze dziecko karmiłam półtora roku piersią, a kiedy kończyłam karmić- zastępowałam je w ciągu dnia mlekiem modyf. zostawiając jednak wieczorne karmienie piersią. Teraz dowiaduję się z różnych źródeł że łączenie mleka modyfikowanego z kobiecym nie jest zdrowe, choć u mnie działało i bez stresu córka pożegnała się z piersią. Teraz po paru latach karmię 9 mies. synka i zastanawiam się jak to będzie gdy przestanę karmić. Załóżmy że syn będzie na piersi minimum półtora roku- jakie wtedy podawać mu mleko?Juniora? czy już zwykłe?Czy może zrobić tak jak u córki? Mam mętlik w głowie. Byłabym wdzięczna za odpowiedź:-) Pozdrawiam:-)

  • ola
    1 maja 2015 at 12:53

    Zblizam sie do ukończenia przez mojego Synka 6 mies i planuje wprowadzac stałe pokarmy metoda blw. Zastanawiam sie w jaki sposob podawać kasze? W miseczce ? ;)przepraszam, moze głupie pytanie 😉
    Pozdrawiam

  • zet
    15 maja 2015 at 18:16

    A co, jeśli ja nie karmie piersią – mleko skonczylo mi sie po 2 miesiacach od porodu. W tej sytuacji wcale mam nie dawac corci mleka mm tylko sama wit d, zeby uzupełnić niedobór? Dobrze rozumiem? Bo sie troche pogubilam 🙂 I na sniadanie/kolacje kaszke robic normalnie na wodzie? Będę wdzięczna za odpowiedź!

    • Hafija
      15 maja 2015 at 20:44

      Nie nie nie dwumiesięczne dziecko nie może być na czymś innym niż mleko

  • Aga
    4 czerwca 2015 at 21:34

    Mam 16miesieczna corke. Karmilam ja do roku, po czym dostalam dziesieciodniowej grypy zoladkowej i chyba sie odwodnilam, corka ryczala za kazdym razem po chwili ssania wiec uznalam ze tam nic nie ma i zaczelam podawac jej mm 3( czyli to po ukonczeniu roku). Malo, ciagle jej to podaje bo tak sugeruja pielegniarki srodowiskowe. Czy mam przestac? Czy ona tego nie potrzebuje? Bardzo prosze o odpowiedz. A jeszcze jedno. Ona nie pije mleka krowiego bo nie lubi, z nabialu jada tylko jogurt. Owsianke robie na wodzie. Jaka jest alternatywa do m krowiego i mm??? Ratunkuuuuu!

  • Anka
    14 lipca 2015 at 09:14

    Serio?! Na wodzie, tak po prostu? To, co sobie rano gotuję – minus cukier – mogę dawać małej? Ja naprawdę się dziwię, bo w gąszczu tych wszystkich „Daj dziecku co najlepsze” i poszukiwaniu kaszek z mlekiem modyfikowanym (na moim kiepsko wychodziło) to rozwiązanie jest nie tylko tanie ale i wygodne. I jak się okazuje zdrowe 🙂
    P.S. Twoja strona jest idealnym podbudowywaczem. Ostatnio coraz częściej słyszę „To ty jeszcze karmisz? Przecież teraz mleko modyfikowane to dużo zdrowsza opcja dla dziecka. Po pół roku twoje mleko nie ma już żadnych wartości. Dziecko się nabawi anemii.” I ja po takich rozmowach zaglądam sobie tutaj, włączam pierwszy lepszy artykuł i utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze robię 🙂

  • zamkowa88
    21 lipca 2015 at 09:48

    A co sądzisz o kaszkach ekologicznych typu Holle i mlekach modyfikowanych właśnie z tej firmy albo innych eko?

  • Aśka
    21 grudnia 2015 at 23:35

    Dzięki za wpis! Mam 8-miesięcznego synka karmionego piersią plus 2 posiłki przygotowywane: kaszka na wodzie z owocami i zupka warzywna. Miałam wyrzuty sumienia, że to za mało produktów mlecznych w jego diecie. Jednak duże prawdpodobieństwo alergii na białko mleka krowiego zniechęcało mnie (i słusznie!) od prób wprowadzenia mm (chociażby do przygotowywania kaszki). Jednorazowa próba podania gotowej kaszki z mm, zakończyła się mocnym ulewaniem. Niedługo jednak wracam do pracy, widzę też, że synek potrzebuje coraz więcej jedenia. Chciałam mu wprowadzić jeszcze jeden posiłek przygotowywany – podwieczorek i nie wiem, co by to mogło być. Znów kaszka na wodzie z owocami? Czy jednak 2 porcje owoców dziennie (zwłaszcza pod wieczór) to nie za dużo cukru? Sama kaszka na wodzie? Kaszka na mleku roślinnym (ryżowym, owsianym)? Będę wdzięczna za jakieś pomysły!

    • Agnieszka
      19 kwietnia 2016 at 17:45

      Mam ten sam problem. Karmię 8-miesięczną córkę piersią. Przed południem dostaje kaszkę jaglaną na wodzie z owocami a potem obiad – zupka warzywna z mięskiem, żółtkiem. Również zastanawiam się co mogę jej jeszcze podać. Nie ściągnę swojego mleka aż tyle, żeby przygotować z nim kaszkę. Hafijo, odpowiedz proszę.

  • Monika
    19 lutego 2016 at 12:44

    Hafijo, coraz bardziej popularne i dostępne w sklepach są teraz mleka roślinne. Mam roczniaka, karmiony do tej pory moim mlekiem, ale już powoli myślę o rozpoczęciu odstawiania. Czytałam, że alternatywą dla mm mogą być mleka roślinne, ale czy to prawda? Czy są bezpieczne dla dzieci? Które wybrać? Nie do końca ufam źródłom internetowym, ale jest to kusząca opcja. Bardzo mi zależy właśnie na Twoim komentarzu w tej sprawie. Według mnie to ciekawy temat na posta, ale będę wdzięczna choćby za krótki komentarz:) Pozdrawiam

    • Hafija
      19 lutego 2016 at 17:52

      Mleka roślinne to nie mleko. Jeżeli po roku chcemy nie musieć podawać mleka sztucznego a nie planujemy kontynuacji KP to trzeba przede wszystkim zbilansować odpowiednio dietę dziecka.

  • Paula
    9 marca 2016 at 14:51

    Hafijo kocham twojego bloga. Dzięki Ci za niego. Dzięki Tobie wiem że nie jestem jakimś dziwadłem i moja filozofia i postępowanie względem karmienia i odżywiania jest prawidłowa a nie jest jakimś „dyrdymałem”. Dzięki :*

  • Aga
    14 czerwca 2016 at 22:31

    Hipotetycznie- Jeśli z jakis przyczyn mama musi całkiem odstawić cyca (odciąganie i podawanie w butli tez nie wchodzi w grę) przed ukończeniem roku a nie chciałaby karmić dziecka modyfikowaną mieszanką jaka jest alternatywa? Czym karmić dziecko?

    • Hafija
      15 czerwca 2016 at 21:45

      przed rokiem? nie ma

  • Hanna
    14 lipca 2016 at 20:10

    Hafijo, jakis pomysł na tolerancję kaszki? próbowałam z jaglaną na wodzie, ale niestety nie chce przełknąć, to samo z kukurydzianą.. `dodałam trochę startego jabłka (ktore samo uwielbia) i też nie pasuje… mamy 6,5 m-ca… Juz nie wiem co robić… 🙁

    • Hafija
      14 lipca 2016 at 20:30

      Haniu dziecku trzeba podać nowość nawet od kilkunastu do kilkudziesięciu razy zanim się przekona 🙂 Nie ustawaj w wysiłkach 🙂 Polecam też http://alaantkoweblw.pl/ ku inspiracji 🙂

    • Ola
      11 października 2016 at 21:31

      Ale po co te kaszki? Daj mu normalne, ludzkie, zdrowe jedzenie 🙂 jak jesz owsianke to daj mu owsianke, jak jajecznice to jajecznice, bedzie sobie wybieral to co mu podpasuje danego dnia 🙂

  • AP
    18 sierpnia 2016 at 18:07

    A jeśli będę karmić dziecka do 6mż, to jakie mleko mam mu potem dawać?

    • Hafija
      18 sierpnia 2016 at 20:17

      swoje 🙂

  • Ewa
    1 września 2016 at 12:56

    Agatko!
    U nas cyc będzie rządził i do końca świata, jeśli taka będzie wola dziecia 😀 Dziękuję za Twój wysiłek włożony w tą stronę! W kontakcie z pacjentkami powołuję się na Twoje artykuły dziesiątki razy dziennie :*

    Odnośnie wpisu – wiadomo, że jeśli mleko z piersi, to nie ma sensu dawać specjalnie do kaszek chemiczne i sztuczne mm i lepiej na wodzie. Jeśli natomiast dziecko z jakichkolwiek przyczyn jest już na mm, to nadal warto przyrządzać kaszkę na wodzie, czy tu już jest dowolność?
    Napisałaś, że do 2rż nie przygotowujemy kaszek na żadnym mleku. Czy to ma jakieś odniesienie do aspektów zdrowotnych takiej kaszki? MM nie należy gotować, ale część mam dolewa po ugotowaniu… No i dostępne kaszki ‚mleczne’… Czy dla dzieci, które tak czy siak są na mm ma to znaczenie, tak duże jak w przypadku kp?
    Pozdrawiam :*
    Rób Kochana dalej to co robisz, bo jesteś w tym świetna i niezastąpiona ! 🙂

  • Aleksandra
    11 września 2016 at 22:36

    Bardzo przepraszam, ale na jakiej podstawie twierdzi Pani, że do 6 m-ca dzieci mają być karmione wyłącznie mlekiem matki? (ad.”Hafija napisał(a):
    17 lipca 2014 o 21:16
    Ale wiesz, że dzieci karmione piersią powinny być na samej piersi do 6 mies więc po ukończeniu można spokojnie wprowadzić gluten? Tylko w Polsce takie zalecenia, że trzeba przed 6 miesiącem.”)
    Wg. zaleceń Instytutu Matki i Dziecka, już od 5 m-ca życia można dziecku rozszerzać dietę. Wszystko oczywiście zależy od indywidualnej tolerancji dziecka i najlepiej kierować się zasadą ‚Obserwuj swoje dziecko’. Z zawodu jestem dietetykiem klinicznym i proszę mi wierzyć – o ile nic nie stoi na przeszkodzie, żeby do 6 m-ca karmić wyłącznie piersią (o ile i matka i dziecko czują się z tym dobrze), o tyle ostrożne ale systematyczne rozszerzanie diety dziecka już od 5 m-ca życia dziecka również nie jest ani błędem ani niczym niewłaściwym. Tak samo wprowadzanie wcześniej glutenu ma swoje uzasadnienie i jeśli dziecko dobrze reaguje, można spokojnie po trochu przyzwyczajać go już od 5 miesiąca życia. Oczywiście, wszystko pod warunkiem, jeśli dziecko jest na bieżąco karmione mlekiem matki. Dzieci powinny próbować nowych smaków. I jeśli dziecko dobrze toleruje dany pokarm to spokojnie już od 5 m-ca życia można go powolutku wprowadzać do diety.
    Pozdrawiam

    • Hafija
      12 września 2016 at 17:12

      Z doświadczenia wiem, że nie wszyscy dietetycy są w temacie karmienia piersią biegli. O ile nie ma takich wskazań lekarskich do 6 miesiąca życia dziecko karmi się wyłącznie mlekiem matki. To jest EBM po prostu, żadna wiedza tajemna. Jest to światowy standard żywienia niemowląt.

    • Ola
      11 października 2016 at 21:35

      Warto sie podszkolic z sygnalow, ktore swiadcza o tym, ze dziecko jest gotowe na rozszerzanie diety, oraz zapoznac z pojeciem virgin gut. Jeszcze nie spotkalam dziecka, ktore byloby gotowe na rozszerzanie po 5 miesiacu, po 6 jest dosc duzy skok rozwojowy, dzieci zaczynaja samodzielnie siedziec, zanika im odruch usuwania cial obcych z ust itp. Zbiega sie najczesciej to z dojrzewaniem ukladu pokarmowego.

  • Sylwia
    11 października 2016 at 09:24

    Komentarzy duzo,więc cięzko wszystko przeczytać. Jesli się powtarzam to przepraszam 😉 Córka ma 7 miesięcy, kp. Do tej pory dawałam jedynie kasze jaglaną na wodzie z dodatkiem świeżych owoców. Kupiłam kasze manna – czy mogę ją w jakiś sposób zrobić na wodzie? Czy po prostu nie przyda mi się dla dziecka? Bo na opakowaniu jest jedynie sposób połączenia z wodą. Achciałabym wprowadzic corce 2 rodzaj kaszki, żeby ciągle nie jadła jednej.

  • Anna
    11 października 2016 at 20:03

    Hafijo, a czemu roślinne po 2rz? Ja robię owsianke z amarantusem i mlekiem owsianym. Córka ma 11 mcy. Czy mogłam jej tym zaszkodzić?

    • Hafija
      11 października 2016 at 22:07

      Mleko roślinne to nie mleko – to napój chyba.

  • Marta
    11 października 2016 at 20:17

    To dlaczego producenci MM nigdzie nie piszą, że tego mleka nie można podgrzewać? Okazuje się, ze nieświadomie robiłam właśnie ten błąd 🙁

  • izat
    11 października 2016 at 20:28

    dziękuję za ten post, duzo się z niego dowiedzialam. Mam uczulenie na jad pszczoły i alergolog zasugerowal ze mogłam miec podawany miod jako niemowlę i to jest przyczyną. Rzeczywiście moj tata miał pasiekę i jadłam dużo miodu. Sama nie będę podawac go ze strachu córeczce. W Twoim.poscie piszesz ze można, ja bym uwazala i uważajcie mamy, bo to uczulenie o śmiertelnych skutkach :(. Pozdrawiam

  • mako
    11 października 2016 at 20:30

    Super wpis, czekałam na takie informacje. Dzięki !

  • Magda
    11 października 2016 at 20:34

    Oh dziękuję za ten wpis! Kaszki spedzały mi sen z powiek. Szukalam w sklepach czegoś co będzie sie nadawało do podania mojemu cyculkowi jednak wszystko w składzie ma mm. Teraz wiem co robić, dziękuję 🙂

  • M.A.
    11 października 2016 at 20:51

    Ja mojemu synkowi podaję kaszki instant na wodzie. Oczywiście raz / dwa razy podałam kaszkę z mm. Mały pluł. Na moim mleku też nie lubi. Zastanawiam się nad podaniem kasz: jaglanej, gryczanej. Tylko nie wiem czy to nie za wcześnie. Mały ma 8 mcy. Oczywiście KP i to troszkę dzięki Tobie, bo trafiłam na twój blog jakieś pół roku temu, gdy już bardzo się łamałam…

  • Emilia
    11 października 2016 at 21:19

    A ja polecam kaszke manna orkiszową Bio Raj. 1 kg kaszki 11 zł 🙂 Jest smaczniejsza i zdrowsza od manny z pszenicy. Gotuje ja na wodzie lub mleku krowim dodaje banan i blenduje. Jest słodka i pozywna. Moje dziecko jako jedyna ja zajada. Niestety ani jaglane czy inne płatki i kasze nie przeszły.

  • Ula
    11 października 2016 at 22:07

    Witam, czytam Pani bloga odkąd zostałam mamą, jest dla mnie wyrocznią 🙂 proszę powiedzieć, podaję córce (10mcy) kaszki firmy Holle, są to kaszki z pełnego przemiału (myślę że typu instant) z upraw ekologicznych, rozrabiam je na wodzie, czy żle zrobiłam podając je?? Lepiej podawać płatki?? Z góry dziękuję. Pozdrawiam Ula.

    • Hafija
      11 października 2016 at 22:09

      No nie, nie można powiedzieć, że źle 🙂 tylko 250 g jaglanki Holle kosztuje ze 12 zł 😀

  • Artur
    12 października 2016 at 05:05

    Proszę mnie oświecić co takiego ma w sobie zwykłe mleko (te dostępne w sklepach 2% lub 3,2%), żeby na nim przygotowywać kaszki. Czy nie lepszym rozwiązaniem będzie po prostu woda? Według niektórych źródeł mleka wyprodukowanego z mleka krowiego człowiek nie trawi. To co takiego w tym mleku jest by podawać go dziecku po 1 rż?

  • Natalia
    12 października 2016 at 06:49

    Córka ukończyła 6 miesięcy. Zaczynamy wprowadzać warzywa, to kiedy mogę podać kaszkę? Oglupiec juz można :P…nad synem tak nie dumalam, a był na mm, jak na córce, która jest na piersi yhh.

  • marta
    12 października 2016 at 10:04

    Potwierdzam, właśnie spróbowałam do mojego mleka dodać kleik ryżowy i przez chwilę miało to konsystencję kaszki ale za chwilę było rzadkie.

  • Mada
    12 października 2016 at 12:02

    ..można ugotować mannę na wodzie, po ostygnięciu dodać przygotowane wcześniej mm. Także da się? da się.

    • Hafija
      13 października 2016 at 19:57

      A po co to mm dodawać?

  • Wielka fanka
    12 października 2016 at 12:36

    Czy gotowanie kaszy na mleku mamy nie działa niekorzystnie na jego wartości? Na prawdę wysoka temperatura nie ma ma nie wpływu? Można podeprzec to jakimś artykułem naukowym?

  • Algo
    12 października 2016 at 15:42

    Dlaczego ja na ten wpis nir trafilam 10rozes temu. Nie widzialam co robic. Jak rozszerzenie erzalismy diete zaczelam podawac kleik ryzowy i kukurydziany (takie instant, ale szybko przeszlam na normalne kaszki i płatki) na MM. Teraz mala ma 16 mies i nadal rano i wieczorem ssie pierś, ale na śniadanie zjada też kaszkę z MM, w ciągu dnia normalne jedzenie. Już dawno chcialam zrezygnować z MM, ale nie wiem czy czegoś jej nie będzie brakować przez to (jakiś witamin, albo że w ogóle mleka będzie za mało na dobę)?? Dodam, że teraz zjada kaszkę z 220ml MM. Pediatra mówi, żeby tak karmić dalej, a mleko krowie dopiero dać po 2 roku.

  • Magda NJ
    12 października 2016 at 20:22

    Dziękuję za ten wpis. Intuicja podpowiadała mi: Podaj kaszę jaglaną, ale i tak kupiłam Bobo**ta kleik ryżowy…. Od jutra będzie prawdziwa jaglanka, bez sztucznego mleka! hura nie żyje hafija !!!

    • Hafija
      13 października 2016 at 19:55

      żyje! 😀

  • Amelia
    16 października 2016 at 09:24

    Uf, ja intuicyjnie nie kupiłam kaszek z owocami, zamierzałam dodawać te ze słoiczka, po co małemu przetworzone, ususzone, przetarte i namoczone… Ale kupiłam glutenowe kaszki holle, bo u nas tylko kleik bezmleczny i bez owoców jest. Dwa razy na razie robiłam, raz na wodzie, potem na wodzie ze swiom mlekiem (10 ml może uciągnęłam laktatorem). I właśnie zastanawiałam się poważnie nad zakupem medeli, bo nie chcę dziecku podawać mm pod żadną postacią. A tu się okazuje że nie potrzeba 😉 szkoda że tak późno tu trafiłam na tego bloga Hafiko 🙂 pół roku kp już prawie za nami po przebojach na początku, ale jako motywację kupiłam pudło mleka modyfikowanego i robiłam wszystko żeby mały nie musiał go jeść 😉

  • monika
    16 października 2016 at 21:44

    Czy kaszki – jakiekolwiek by nie byly – sa az tak konieczne i potrzebne dzieciom? Chyba nie. A u wielu mam pokutuje poglad ze kaszki/zboza sa zdrowe. No chyba niekoniecznie…

  • Amelia
    17 października 2016 at 19:27

    J zeżarłam, przepraszam 🙂

  • Ania
    20 października 2016 at 20:02

    My właśnie odkryliśmy płatki jaglane. Na razie dodaliśmy ugotowaną łyżkę do obiadku i zobaczymy jak to z owocami będzie Marysi smakowało.

  • Sylwia
    30 października 2016 at 15:34

    Witam. Pytanie mam; pisząc o zwyklych kaszkach masz na mysli zwyklą kaszę manne czy jakaś specjalna dla dzieci? i jeszcze pyatnie odnośnie tych płatków bo nie zrozumiałam. Czy właśnie te płatki błyskawiczne o ktorych piszesz m.in. owsiane, jęczmienne to są właściwe czy nie? Wiem głupie pytania 🙂 i czy są specjalne płatki dla dzieci czy też po prostu płatki ? Bedę mega wdzieczna za odpowiedz.

    • Hafija
      30 października 2016 at 20:08

      zwykłą 🙂

    • Kasia
      2 marca 2017 at 15:09

      Naprawde? Moge kupic dla dziecka zwykla kaszke manne bez napisow „specjalnie dla niemowlat”/ bez oznakowania od ktorego miesiaca itp. To naprawdę dla malego brzuszka? Jestem otoczona opiniami ze mozna podawac wszytsko tylko to co jest „specjalnie wyprodukowane dla dzieci” . Prosze o pomoc, widze ze nie jestem w tym sama

  • Agnieszka
    18 grudnia 2016 at 16:52

    Hafijo, mam kilka pytań na temat rozszerzania diety:
    – jaką kaszkę podać maluchowi jako pierwszą?
    – czy wprowadzenie kaszki na początku 7 miesiąca będzie ok?
    – aktualnie maluch (prawie 7 miesięcy), je tylko pierś i 1 warzywo dziennie; czy najpierw jako 2 posiłek, powinnam wprowadzić kaszkę, czy owoc?
    Wiem, że to są bardzo szczegółowe pytania, ale będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. To mój pierwszy maluch, brak mi doświadczenia i dlatego potrzebuję przewodnika przy wprowadzaniu nowych pokarmów:)

  • ula
    8 lutego 2017 at 11:55

    Mam poważny probem i proszę o pomoc bo nie spotkałam się na blogu z tematem : „co robić gdy dziecko odrzuca mleko mamy!!!” Mój synek karmiony 8 miesięcy moim mlekiem ściąganym od początku do butelki nagle poważnie zachorował na zapalenie oskrzeli ucha i płuca, odrzucił butelke całkowicie, w szpitalu karmiłam go strzykawką własnym mlekiem i po powrocie do domu i do zdrowia niestety nie powrócił do butelki, kompletnie się zaciął!!! nie wiem co robić, ograniczam się już w ściąganiu bo on je moje mleko tylko przez strzykawkę i to w dużo mniejszych ilościach niż kiedyś. Musiałam zacząć robić mu kaszki, wcześniej ich nie robiłam bo mały najadał się moim mlekiem i nie widziałam jeszcze potrzeby wprowadzania kaszek. Przed chorobą w ogóle nic też nie pił, tylko moje mleko, zupe raz dziennie i raz dziennie owoc. Kaszki przygotowuje mu na mleku krowim rano i wieczorem, nie smakują mu na modyfikowanym. Bardzo chciałam go karmić przynajmniej rok ale nie wiem co robić i jak przekonać go do picia z butelki, z kubka nie potrafi, dopiero co zaczął siedzieć i nie jest jeszcze na tyle gramotny. Co ja mogę zrobić…..proszę o radę!!!!

  • Agnieszka
    26 lutego 2017 at 20:53

    A dlaczego na roślinnym nie można? Ja zrobiłam na kokosowym i migdałowym..hmm

  • Asiek
    20 marca 2017 at 11:59

    Czy mogę prosić o rozwinięcie stwierdzenia: „(ps. jak przestajemy karmić piersią nawet i po roku, mimo, że to jest dla dziecka niezbędne minimum, to też żadnego mleka nie potrzebuje dziecko, ” Tzn. w ogóle nie trzeba podawać dziecku mleka?

  • Marta
    5 kwietnia 2017 at 06:11

    Droga Hafijo, dołączam się do pytań Agnieszki:
    – jaką kaszkę podać maluchowi jako pierwszą?
    – czy wprowadzenie kaszki na początku 7 miesiąca będzie ok?
    – aktualnie maluch (prawie 7 miesięcy), je tylko pierś i 1 warzywo dziennie; czy najpierw jako 2 posiłek, powinnam wprowadzić kaszkę, czy owoc? kiedy to robić rano czy wieczorem? Bardzo dziękuję za odpowiedź.

  • darikaaa
    30 maja 2017 at 12:57

    hafijo zaczelam rozssrzac diete corce robiac kaszke holle jaglana na wodzie na gesto czasem dodaje wlasnie owoc jak pisalas. malej bardzo smakuje. mleka nie dodaje tylko przed albo po kaszce poprostu karmie piersia czy moze tak byc? chce zaczac wprowadzac gluten i nie wiem czy dodac lyzeczke pszennej do tej bezglutenu czy robic poprostu inna kaszke naturalna z glutenem?doradz prosze

    • Hafija
      1 czerwca 2017 at 16:01

      normalne kaszki kup nie isntant

  • Alicja
    16 czerwca 2017 at 21:12

    Hafijo, bardzo mnie to martwi, bo odkąd zaczęłam dawać synkowi kaszkę jaglaną,kukurydzianą na wodzie na wieczór, synek zasypia nie wypijając zbyt wiele mojego mleka, chyba jest syty i pociągnie troszkę i zasypia. Kompletnie nie wiem ile mojego mleczka powinien dostawać synuś w wieku 8 mcy, martwię się żeby moja produkcja zbyt bardzo nie spadła, a synek żeby dostał z mojego mleka tyle ile wynosi faktyczne zapotrzebowanie. Moje mleko pije rano, w ciągu dnia pije po kilka łyków, wieczorne karmienie jest niepewne i w nocy się zgłasza, ale też nie pije wtedy dużo, bo idzie dalej spać… To może chyba być za mało mleka dla 8 miesięczniaka?

  • Agnieszka
    13 września 2017 at 10:01

    W poście dotyczącym przechowywania mleka matki wyczytałam u Pani, Hafija, że mleka matki nie należy podgrzewać powyżej 37 stopni – jak to się ma do opcji przygotowywania na nim kaszki (w tym artykule piszesz, że nie jest to niedozwolone) Z góry uprzejmie dziękuję za podpowiedź.

  • Karolina
    2 lutego 2018 at 10:58

    Dziewczyny, może Wy mi pomożecie. Mój synuś skończył już pół roczku, karmiony piersią. Zaczęłam mu rozszerzać dietę, chciałam też podać kaszke manne (gluten). Mam kaszke Bobovita Porcja Zbóż bezmleczną, bez cukru. Do przygotowania na mleku modyfikowanym. Czy mogę przyrządzić ją na wodzie? Próbowałam na wodzie około 50stopni i wyszła taka „glutowata”. Macie doswiadczenia w tej kwestii?

  • Ola
    26 kwietnia 2018 at 06:28

    Hafijo, zauważyłam, że jestes przeciwna podawaniu niemowlętom produktów dedykowanych dla dzieci („sloiczki”, gotowe kaszki itp). Zastanawiam się jak więc podchodzisz do faktu, że żywność ta podlega dużo bardziej restrykcyjnym normom w kwestii obecnosci w produktach zanieczyszczeń różnego pochodzenia niż nasza zwykła, „dorosła”. I to nie jest tylko chwyt marketingowy tylko fakt. Niedługo sama będę rozszerzać dietę mojej córeczki i w związku z powyższym miałam zamiar opierać się na produktach dedykowanych dla takich maluszków. Ale może ty wiesz o tym temacie coś wiecej niż ja?

    • Hafija
      15 maja 2018 at 20:36

      Trzymam się wytycznych i zaleceń WHO, które rekomednują lokalne i sezonowe posiłki uzupełniające przygotowane w domu.

  • Dorota
    4 czerwca 2018 at 22:11

    Czy do kaszki robionej na wodzie z owocami należy dodać tłuszcz np. Oliwę z oliwek? Spotkałam się z takim zaleceniem i nie jestem pewna czy jest taka konieczność. Pozdrawiam

    • Magda
      4 lipca 2018 at 06:50

      Wlasnie! Co z tłuszczem???

  • Monika
    2 sierpnia 2018 at 12:18

    Super artykuł, szkoda tylko, że wszędzie sprzeczne informacje docieraja do matek, które nie mają pojęcia na temat żywienia. Zero informacji. Będąc u doradcy laktacyjnej dowiedziałam się, że mleko krowie do gotowania kaszek broń boże przed 3 rokiem życia, jako alternatywę dostałam poradę żeby do kaszek dodawać mm… Karmie piersią 15 miesięczne dziecko, które ma obniżony poziom żelaza i nie wiadomo czy tylko żelaza, bo sprawdzenie poziomu B12 to już nie w gestii NFZ. I biję się w pierś, że nie dostarczam mu odpowiedniej ilości wartości odżywczych i nawet padł pomysł dokarmiania małego mlekiem modyfikowanym, który zakończył się fiaskiem, może i dobrze, syn tego świństwa nie chce ruszać. I teraz jeszcze ten artykuł, że można, że krowie może być, i kogo słuchać?😣

  • Ewa
    25 września 2018 at 11:42

    Dziękuję za tekst. cholera mnie strzela że słuchałam sióstr i lekarzy i zaczełam kaszke dawać na sztucznym. teraz będę na wodzie, cały czas próbuje rozkręcic laktację. Dzięki jesteś wielka!

skomentuj