Kiedy można źle traktować dziecko?


Nigdy. No nigdy.

Tak, możemy przewracać na niego oczami, kiedy nie patrzy, możemy ustami robić „Kuurdee” kiedy nie widzi. Możemy mieć dość towarzystwa dziecka… Aleeee… Jak jesteś rodzicem, to ch…owo dziecka traktować nie wolno.

Dziecko to nie dorosły, dziecko to nie zabawka, dziecko to nie konsola, dziecko to nie twój głupkowaty kolega, z którym sobie robicie żarty z d..py.

Nawiązuję do mema z dzieckiem i karaluchami. W skrócie. Wg historii z mema (pewnie to wymyślony żart jest, chociaż kto wie) chłopiec nie chciał się myć, więc mama zrobiła mu zdjęcie jak spał, dokleiła karaluchy w Photoshopie lub innym programie graficznym i mu pokazała, że go robale obsiadły jak spał bo się nie myje. No i rozpoczęła się karuzela śmiechu…

Tak więc,  jeżeli tak zachęcasz dziecko do mycia się (po takiej akcji, to kompulsywnego oczywiście) okłamując go, że robale po nim łażą, to porostu jesteś idiotą. Pardon my french

Tak, może mem taki teoretycznie cię rozśmieszyć. Hipotetycznie. Możesz się urechotać po pachy.

Ale nie, robić tak nie możesz. Chyba, że brakuje ci… serca i szarych komórek.

To tak jak może cię śmieszyć jak ktoś pierdnął w świeczkę i poparzył sobie zad, ale sam tak robić nie będziesz bo masz  mózg.

Naprawdę nie trzeba być mgr psychologii, nie trzeba przeczytać od deski do deski podręcznika do psychologii rozwojowej, żeby wiedzieć ze wtłaczanie dzieciom fobii to krzywdzenie prawie takie samo jak wypłakiwanie do porzygu.

I o ile wiem, że zaraz ktoś napisze „wyjm kij z rzyci” „weź wyluzuj”, „to tylko żart”, to niestety wystarczy sięgnąć po komentarze.  Bo sam mem jak pisałam może bawić, ale to że niektórzy biorą to na poważnie, to jest już przerażające.

W komentarzach czytam:

A ja postraszyłam dziecko żeby jadło, a ja żeby myło zęby, a ja tak żeby mnie słuchało.

I myślę sobie, że te biedne maluszki to mają ze swoimi starymi bardzo ciężko.

Bo jak obca baba starszy że cię „pan porwie” to gula nam rośnie w gardle, dziecku możemy to wyjaśnić, o tyle jak my rodzice dziecku wmówimy mu, że w nocy łażą po nim robaki to „luzuj majty ważne ze pomogło” jest synonimem bezmyślnego, pozbawionego jakiejkolwiek empatii i ch…ego rodzicielstwa.

Rodzic jest akurat zobowiązany do traktowania dziecka z szacunkiem j nie robienia sobie z niego jaj.

I przerażający są ci wszyscy zdystansowani rodzice, którzy ch…owe traktowanie dziecka motywują tym ze kiedyś „rodzice się z nami nie cackali a żyjemy”.

Bo jak tak was traktowali rodzice to po prostu traktowali was ch..owo a teraz wy traktujecie ch…owo swoje dzieci i nie, to nie jest normalne.

Straszenie dzieci robakami w zębach żeby je myło, strasznie dentystą żeby szło myć żeby, policjantem jak „nie słucha”. Malowanie kciuka gencjaną, że niby kciuk odpadnie jak dziecko będzie go ssało to są pomysły które mogą przyjść do głowy w sytuacji kiedy mamy uraz głowy lub po prostu nie mamy serca. (Bo wiecie, że jak dziecko nie chce przestać ssać kciuka to trzeba iść z nim do specjalisty logopedy/neutologopedy, prawda? A jak nie chce się myć to trzeba sprawdzić czy nie ma problemów rozwojowych, sensorycznych, nadwrażliwości dotykowej, że jak nie chce myć zębów to też trzeba do specjalisty od motoryki i pracy buzi? Prawda, że wiecie?)

Wracając do karalucha…

10 minut śmiechu – 10 lat terapii.

Tak podsumowała dyskusję i mem jedna z komentatorek. Rodzic to dla dziecka barometr bezpieczeństwa i zaufania. To wy decydujecie co pokazujecie dzieciom – zielona strefę bezpieczeństwa i wiarę w rodzica, czy pole walki o przetrwanie w strachu i stresie.

A potem te dzieci będą ch..owo traktować innych bo ze mną starzy się nie cackali, i to co ja mam się cackać z innymi?. Jeżeli nie umiesz wytłumaczyć dziecku po co się myć to potrzebujesz pomocy, bo to nie musi być niegrzeczne dziecko i mały brudas. To może być dziecko które potrzebuje wsparcia, nie postraszenia. Czasem pomocy pedagogicznej – czasem terapeutycznej.

 

Ostatnie czego potrzebuje dziecko od rodzica, to być wyśmiewane i straszone.

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

1 komentarz

  • Agnieszka
    6 lutego 2020 at 13:26

    Ja się zgadzam z tym artykułem i podpisuję pod nim całą sobą. Ja walczę ciągle z babcią moją i rodzicami jak właśnie mnie próbują uczyć że mam wychowywać dziecko w duchu przemocy i kłamstw. Wystarczy że ja tego doświadczyłam i 10 lat w terapii jako tako pozwoliło mi żyć bardziej lekko i świadomie.

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki