Dzisiejszy wpis dedykuję wszystkim kobietom, które zastanawiają się, ile karmić swoje dziecko piersią.
Jest on niestety potrzebny, bo nadal „mędrcy laktacyjni” powtarzają jak mantrę, że karmienie piersią według zaleceń WHO to jest „dla Afryki”, w Polandii długo karmią tylko zboczeńcy i biedacy, a dziecko może sobie żuć bułkę i lizać owoce tak wcześnie, jak tylko umie po nie sięgnąć, i nie przeszkadza to w wyłącznym karmieniu piersią. Mówią tak, nawet pomimo że dokładnie takie działania właściwie kończą wyłączne karmienie piersią i nazywają się rozszerzaniem diety dziecka.
Kiedyś napisałam już o tym na fp bloga zaraz po tym, jak WHO i UNICEF wypuściły nowy dokument dotyczący BFI, w inicjatywie Polsce znanej jako Inicjatywa Szpitali Przyjaznych Dziecku i tam też było wyraźnie napisane, że wytyczne WHO są dla wszystkich dzieci.
A dzisiaj chciałabym zwrócić uwagę na bardzo ciekawy dokument wydany przez europejskie biuro WHO „Better food and nutrition in Europe: a progress report monitoring policy implementation in the WHO European Region”1.
W tym dokumencie na stronie numer 33 znajdziecie wytyczne WHO – czyli sześć miesięcy wyłącznego karmienia piersią i dwa lata lub dłużej kontynuowania karmienia piersią przy wprowadzaniu produktów uzupełniających – oraz drobną adnotację, która sprawiła że powstał dzisiejszy wpis.
Otóż autorzy podkreślają, że korzyści z takiego karmienia piersią są uniwersalne i, sprawdźcie sobie sami, ale dokument ma napisane dosłownie, że takie karmienie piersią jest istotne dla dzieci i matek w krajach bogatych, średniozamożnych i biednych! A potem, ku mojemu smutkowi, ale i uciesze, podkreślone jest, że w Europie z karmieniem piersią jest najgorzej!
Tak – te wytyczne napisane wprost jako dedykowane dzieciom i matkom – zostały wyjaśnione w tym dokumencie jak krowie na miedzy. Tak, żeby każdy nawet średnio inteligentny człowiek zrozumiał, że nie tylko karmienie wyłączne przez 6 miesięcy i 2 lata i dłużej kontynuowania karmienia piersią jest najlepsze dla dzieci, ale też żeby podkreślić, że to wcale nie chodzi o kraje biedne, a o nasze kraje bogate i rozwinięte także, kraje w których wytyczne karmienia piersią są traktowane po macoszemu, jako coś „no fajnie, fajnie, ale bez przesady, przecież widać, że ono chce już jabłuszko, bo po nie sięga…”.
Więc uwaga! Oto wielka tajemnica rodzicielstwa: dzieci przed ukończeniem 6 miesięcy sięgają też np. po piasek w piaskownicy – a raczej nie są gotowe go już jeść, sięgają po prane skarpety, jak mama wiesza pranie w łazience, a to nie znaczy, że są gotowe do samodzielnego realizowania obowiązków domowych… Czy naprawdę muszę kontynuować i podawać takie prymitywne przykłady, żeby to było zrozumiałe? Czy naprawdę proste słowo „wyłączne” ma takie skomplikowane znaczenie, że trzeba je interpretować? Serio?
No, i teraz zwracam się do matek. Bo tak naprawdę jak matki o to nie zawalczą, to nie wiem, kto zawalczy za nie.
Matki! Kobiety! Dziewczyny! Z karmieniem piersią jest jak w piosence Eminema!
„Look
If you had
One shot
Or one opportunity
To seize everything you ever wanted
In one moment
Would you capture
Or just let it slip?”
Would you?!
I o to właśnie chodzi. Macie jedno dziecko teraz (chyba że dwa lub trzy na raz – to też się liczy) i karmić piersią je możecie tylko raz w życiu, tylko raz w życiu o to karmienie zawalczyć. I tylko raz możecie postarać się, żeby to karmienie piersią było tak jak w wytycznych WHO – optymalne dla Waszego zdrowia i zdrowia Waszych dzieci. Jeśli nie teraz, to już nigdy. A naprawdę, tę bułkę, to jabłko jeszcze zdąży dziecko w ciągu swojego życia zjeść milion razy. Ja też jem jabłka, po dziś dzień od lat 36 jem jabłka, ale mleka mamy już nie jem, a ono w przeciwieństwie do jabłka dla niemowlęcia i małego dziecka jest ważniejsze od tego, żeby się dowiedzieć „jak smakuje jabłko”. Na pewno się tego dowie.
My tu w Europie, jeżeli chodzi o karmienie piersią, to jesteśmy najgorsi. Jesteśmy tyłkiem świata w karmieniu piersią, a nasze dzieci są najgorzej żywione i najmniej karmione tym, co dla nich najlepsze – mlekiem matki. Chcecie się przyłożyć do tej statystyki? Czy może chcecie pokazać, że my, polskie matki, to potrafimy zrobić taką statystykę, że im w tym WHO kapcie spadną! Bo teraz jest czas na to, żeby zacząć równać do tej Afryki, którą tak olewczo wszyscy „znawcy” przytaczają. Bo oni w Afrycie już wiedzą, że mleko matki ratuje życie i zapewnia najlepszy start dzieciom, a my musimy się tego od nowa od nich nauczyć! Dla dobra nas! Dla dobra naszych dzieci i dzieci tych dzieci. Samo się nie zrobi!
I pamiętajcie, jeżeli kiedykolwiek poczujecie, że nie dacie rady, to włączcie sobie tę motywacyjną piosenkę Eminema i śpiewajcie z nim na całe gardło:
„you better never let it go
You only get one shot, do not miss your chance to blow
This opportunity comes once in a lifetime”
I na koniec dwie uwagi organizacyjne.
Ponieważ sposób przekazywania wiedzy i informacji na temat karmienia i żywienia dzieci bywa w różnych kanałach różny (o czym przytoczony dokument wspomina), to moim obowiązkiem jest (co czynię z nieukrywaną radością) przekazywać rzetelne źródła informacji na temat karmienia piersią i żywienia dzieci (nie widzimisię). Dlatego wręczam Wam jak na tacy dokument, o którym był dzisiejszy wpis, a znajdziecie go o tutaj: https://www.euro.who.int/en/health-topics/disease-prevention/nutrition/publications/2017/better-food-and-nutrition-in-europe-progress-report-2017.
Przy okazji lektury zwracam uwagę na jedno z najważniejszych zdań, które możecie wklejać wraz ze źródłem przy każdej rozmowie w której ktoś rzuci hasło o „afrykańskim karmieniu piersią”.
„ Karmienie piersią jest nieodłącznie związane z najlepszym startem w życie w krajach o wszystkich poziomach dochodów”. Także i w Polsce! Strona 52.
korekta: AD VERBA
Komentarze