Karmienie piersią, może stanowić ważną zmienną, która wpłynie na jakość życia teściowej lub matki matki. Zmiana jaka następuje po przyjściu na świat wnuka wymaga bezwzględnie dostosowania zachowań żywieniowych teściowej/matki matki.
Wiemy jak bardzo istotne jest zaangażowanie mamy i teściowej w opiekę nad wnukiem. Odpowiednio zbilansowana dieta i sposób odżywiania, sprawią, że młoda babcia poradzi sobie z obowiązkami opieki nad wnukiem bez uszczerbku na swoim zdrowiu.
ZASADY PRAWIDŁOWEGO ŻYWIENIA TEŚCIOWEJ/MATKI KOBIETY KARMIĄCEJ PIERSIĄ
PRODUKTY ZAKAZANE:
cytrusy – cytrusy zakwaszają organizm kobiety, która zostaje babcią, powodują przeładowanie witaminą C, a to może powodować powstawanie kwaśnych min podczas obserwacji karmienia piersią wnuka, oraz mówienia kwasów na temat laktacji
truskawki – truskawek należy bezwzględnie unikać z uwagi na to, że posiadają niewielkie pestki, które mogą po spożyciu powodować blokady w cienkich naczyniach krwionośnych, zwłaszcza w mózgu, co może powodować wzrost ryzyka wylewu lub udaru
owoce pestkowe – należy ich całkowicie unikać – szczególnie wiśni, bo te pestki mogą blokować uszy i to co mówi synowa/córka przestanie być słyszalne
potrawy ostre i orientalne – potrawy takie mogą wpływać na wyostrzenie się języka i używanie nieadekwatnie ostrych porównań np. mleka matki do wody więc ze względu na dobro matki karmiącej piersią używanie w/w produktów przez teściowe/babcie jest wysoce zabronione
nabiał i produkty mleczne – są one zabronione, ponieważ mogą powodować powstawanie nieodpartej chęci podania zmodyfikowanego mleka krowiego wnukowi w celu „najedzenia go”
PRODUKTY NIEPOLECANE:
Tłuszcze do smażenia, oleje, potrawy smażone w głębokim tłuszczu, smalec, masło, tłuste wędliny, pasztety i boczki, tłuste mięsa, frytki, burgery – spożywanie tłuszczu sprawia, że mogą pojawiać się wątpliwości co do jakości mleka matki wnuka, oraz obawy o to czy mleko matki nie jest za chude lub w niektórych skrajnych przypadkach, obawy o to, że mleko matki wnuka, może być wręcz za tłuste. Z tego powodu tłuszcze należy ograniczyć do 2 łyżek oliwy dziennie w sałatce/surówce.
Sól – w/w sałatek nie wolno solić, ani doprawiać. W celu jak najlepszego zrozumienia sytuacji synowej/córki w obliczu karmienia piersią, należy wszystkie potrawy jeść bez przypraw oraz dbać o odpowiedni poziom mdłości spożywanego pożywienia, jednak ponieważ wszyscy wiemy, że sól jest niezdrowa więc tylko na dobre to nam wyjdzie.
Woda gazowana – może powodować opowiadanie pierdów na temat karmienia piersią – jedynym słusznym napojem jest sok z buraka, który jest dobry, zdrowy i ma ładny kolor.
Orzechy – orzechów należy unikać jak tylko to jest możliwe, ponieważ jednak są one zdrowe, to ograniczone spożycie jest dozwolone, do momentu w którym w głowie spożywającego nie zrodzi się myśl, że ta laktacja synowej/córki to „ciężki orzech do zgryzienia”.
Potrawy wzdymające – patrz „woda gazowana”
Potrawy alergizujące m.in. białko mleka krowiego, jajka, cytrusy, truskawki (tak wiem truskawki są zakazane, ale nikt nie obiecywał, że te zalecenia będą logiczne) – należy spożywać je z ostrożnością, wprowadzać pojedynczo, raz na dwa tygodnie, i między każdym spożyciem sprawdzać, czy nie wytworzyła się u babci alergia na karmienie piersią.
Alkohol – alkohol można spożywać okazjonalnie, szczególnie wskazany jest na rozluźnienie, w sytuacjach kiedy synowa/córka mówi, że mamy się odczepić od jej karmienia piersią.
Tatar i sushi oraz inna surowizna – można spożywać, ale tylko wtedy kiedy nie cisną się nam na język surowe oceny związane z rodzicielstwem synowej/córki
PRODUKTY DOZWOLONE I POLECANE
Ryby – polecane, żeby mama mamy lub teściowa mogła poczuć się w roli babci „jak ryba w wodzie”
Warzywa – bo są zdrowe, pełne witamin i dadzą siłę na pomaganie przy nowonarodzonym dziecku córki/synowej (chyba, że chodzi o groch, fasolę czy cebulę – wtedy patrz „potrawy wzdymające”)
Chia, quinoa i inne superfoodsy – dzięki ich spożyciu zostaniesz superbabcią!
A teraz już poważnie…
Napisałam powyższe trochę jako wyraz butnu przeciwko diecie mamy karmiącej piersią i dziwacznych zaleceniach jakie można znaleźć nawet w dobrych miejscach. Wczoraj Luca wrzuciła tekst na temat diety młodego ojca. Dzisiaj ja, nieco w karykaturę poszłam, i proponuję wariację na temat diety babci. Mimo, że może się to wydawać zabawne, to jednak nadal potrzebujemy tego – zakrzywiania rzeczywistości, żeby pokazać jak absurdalnie traktuje się matki w Polsce.
W krajach rozwiniętych problem tego co może jeść matka karmiąca przypomina – tak jak już kiedyś pisałam cyrk, w krajach rozwijających się matki po prostu jedzą normalnie. Zalecenia niestety dla nas bywają dziwnie artykułowane, więc mówi się matkom: pasztetu unikaj, smalcu unikaj, nie słódź kawy ani herbaty, pij soki 100% ale już owoców prawdziwych tylko dwie porcje… Ja rozumiem, że matka powinna jeść zdrowo, ale tak samo zdrowo powinna jeść babcia i wspominany już ojciec, ciocia oraz bezdzietna siostra ojca. Jeżeli nie zaczniemy W KOŃCU mówić o tym, że przede wszystkim należy żywić się normalnie i że zalecenia zdrowego żywienia są dla wszystkich a nie wyłącznie dla matek karmiących to absurdy w stylu nie jedz banana ani bigosu bo dziecko ci wybuchnie słyszane od specjalistów i laików będą powracać jak bumerang.
A dlaczego napisałam o babciach?
Kiedyś już pisałam jak ważna jest dla kamienia piersią babcia i to czy ona sama karmiła piersią1. Niedawno natomiast ukazało się kolejne badanie, które pokazuje jak wielką rolę odgrywa WIEDZA babci na temat laktacji w udanym karmieniu piersią2.
Badanie wzięło na tapetę wiedzę babci i sprawdziło jak wpływa ona na to co matka wie i co robi wokół żywienia dzieci w sferach:
- Inicjacji karmienie piersią
- karmienia dziecka siarą
- właściwego czasu wprowadzenia do diety dziecka:
wody, mleka krowiego, pokarmów stałych, mięsa i jajek
Co się okazało?
W gospodarstwach domowych gdzie przebywała babcia, wskaźniki prawidłowego żywienia dziecka wg zaleceń było co najmniej dwa razy wyższe jeżeli babcia miała prawidłową wiedzę na temat karmienia piersią, w porównaniu z gospodarstwami w których były babcie z wiedzą niewłaściwą. Różnice były znaczące!
Badanie to wyraźnie podkreśla, że obecność innych członków rodziny i ich wiedza na temat żywienia dzieci realnie wpływa na to jak żywione jest dziecko i jakich wyborów dokonuje matka. Inne badania pokazują, że matki generalnie biorą pod uwagę to co mówi ich matka lub teściowa, ponieważ czują się niepewne, chcą uniknąć konfliktu lub podtrzymać tradycje różnego rodzaju. Niektóre babcie natomiast czują się w obowiązku nauczenia matki tego jak powinno się opiekować nad dzieckiem i wchodzą w rolę mentora.
Pomimo, że badanie ma swoje ograniczenia, to jednak nie tylko potwierdza to co pokazały poprzednie badania ale i wskazuje na obszary jakie należy zbadać w następnej kolejności – np. skąd babcie czerpią wiedzę i jak z nową wiedzą do nich dotrzeć. Oczywiście trzeba mieć na uwadze fakt, że babcie nie robią nam na złość, a ich nieaktualna wiedza i porady nie są w większości powodowane złymi intencjami a serdecznością lub obraniem (nawet samozwańczo) roli mentora dla matki.
Nie ma niestety złotego sposobu „na babcię”, ale możecie zrobić teraz trzy rzeczy:
- porozmawiać jak z człowiekiem (oby mi palec odpadł) o waszej wiedzy i waszych potrzebach
- wydrukować babci porównanie zaleceń dostępne TUTAJ
- pokazać jej ten wpis i zalecenia żywieniowe dla niej przykleić na lodówkę
- https://www.hafija.pl/2016/05/babcia-i-karmienie-piersia.html
- Grandmothers’ knowledge positively influences Materna knowledge and infant and young child feeding practices Chandni Karmacharya1, Kenda Cunningham2,*, Jowel Choufani3 and Suneetha Kadiyala1
Komentarze