Wszystkie groźne rzeczy, które czyhają na dzieci karmione piersią i matki karmiące piersią


Oszalałaś!? Odstaw to dziecko od piersi!!

Czy ty matko nie wiesz, że takie długie karmienie (nie ma znaczenia czy 8 miesięcy czy 4 lata, „takie długie karmienie” może być każdym karmieniem) to powoduje psychozy, sklejanie się warg sromowych, próchnicę, suchość gałki ocznej, niedożywienie, opóźnienie emocjonalne, opóźnienie mowy, odruch ssania pozostanie do późnej starości, dostaniesz matko raka cycków, raka jajnika, skóry, oka, mózgu, ataku ślepej kiszki, będziesz niedożywiona, będziesz miała osteoporozę i niedobory żelaza, będziesz chorowała przewlekle na tarczycę, hormony twoje dostaną pierdolca, dziecka hormony dostaną pierdolca, szczególnie jak karmisz chłopca i mu wypierasz testosteron mlekiem, będzie odwodnione twoje dziecko jak go karmisz przy rota, zarazi się katarem, grypą, boreliozą, zarazi się opryszczką i zapaleniem spojówek przez mleko, będziesz całe życie bezpłodna, łysa i schorowana.

 

Odstaw od piersi od razu zacznie mówić pełnymi zdaniami, zacznie być elokwentny w towarzystwie i w końcu będzie garnął się do dzieci.

 

Odstaw bo będzie od ciebie zależny do trzydziestki, bo będzie nieporadny i opóźniony w rozwoju, odstaw bo nie będzie mógł sam radzić sobie z trudnymi emocjami NIGDY JUŻ, odstaw od piersi bo inaczej spotka cię całe zło tego świata, wszystkie zaburzenia emocjonalne i psychologiczne na ciebie i twoje dziecko czyhają, odstaw to dziecko, bo to nienormalne, niezdrowe, bo to nic nie znaczy i nie ma żadnej wartości.

 

Odstaw to dziecko, to w końcu wyleczysz zęby, weźmiesz leki na tarczycę, odstaw to dziecko w końcu mąż odzyska piersi, w końcu będziesz wolna (to znaczy będą twoje piersi należeć znów do męża, a to przecież znaczy „wolna”, co nie?).

 

Odstaw to dziecko, bo inaczej stracisz bezpowrotnie zawrotną liczbę miesięcy ze swojego życia – jak dobrze pójdzie to może CAŁE 12 miesięcy! Toż to prawie jak wieczność, te dwanaście miesięcy.

 

Odstaw to dziecko od piersi, bo to nie jest mu potrzebne, bo to twoje chore potrzeby, twoje fanaberie i twoje dziwactwo, bo w końcu trzeba tę pępowinę odciąć, bo to twoja wina i to ty robisz źle. Jeszcze ktoś to zobaczy… Po co się tak męczysz. Zgłupiałaś?

 

A w ogóle, to ja uważam że to obrzydliwe, niestosowne, obrazoburcze i ohdyne i JA i MOJE uprzedzenia jesteśmy ważniejsi od wiedzy, ważniejsi od nauki i MOJA racja jest bardziej MOJSZA niż TWOJSZA bla bla bla.

 

Otóż nie są to żadne powody do odstawienia dziecka od piersi ani w 6, ani w 10, ani w 36 miesiącu życia dziecka. To trochę tak jakby ktoś powiedział: „Ej a wiesz, że ziemia jest płaska i płynie w kosmosie na grzbiecie żółwia, a słońce krąży wokół niej?”. Już nie mogę słuchać tych bzdur powtarzanych przez „wszystkich co się znają”, teorii z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, tych mędrców świata, co rzucają swoje koncepcje podlewane własnymi przekonaniami i osobistymi obserwacjami… Oby się wam wargi skleiły (nieważne które wargi) i laptopy wybuchły i obyście już ani jednej matce nie popsuli laktacji…

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

85 komentarzy

  • Magda
    4 lutego 2017 at 20:22

    Amen Siostro, amen!

    • Ewqa
      7 lutego 2017 at 16:16

      A mój tata lat 74, przyszedł do mnie kilka dni temu i mówi karm corko jak najdłużej. Karmienie chroni przed rakiem piersi ☺ No to karmie, na razie prawie 5 miesięcy, Ale nie powiedziałam ostatniego słowa w tej kwestii 😉

  • Kasia
    4 lutego 2017 at 20:23

    Jestem na etapie „a może już czas odstawić”. Córa 16 msc karmiona piersią wiadomo – z przygodami. Obecie je kaszankę, flaczki i inne cuda. Ale cyc na noc i raz w nocy jest. „To może odstawisz i w koncu zacznie lepiej spać..?” Wczoraj nie karmiłam ani raz. Dziecko płakało, ale wypiłam grzańca więc się nie ugiełam. Dziś mąż mówi -„nie karm już”. Poryczała się córa, poryczałam sie ja i właśnie się karmimy na dobranoc. 🙂

    • Pata
      5 lutego 2017 at 19:19

      Ja jestem na etapie ” ty jeszcze karmisz?! Takie duże dziecko?!” Córka 20 mc 😜😂

  • olga
    4 lutego 2017 at 20:29

    Amen

  • Marta
    4 lutego 2017 at 20:31

    Moja córka ma próchnicę i stomatolog twierdzi że to przez karmienie piersią. Córkę karmię nadal a ma 26 miesięcy. Czy to możliwe?

    • Hafija
      4 lutego 2017 at 20:36

      http://fpkp.pl/prochnica.html

    • Ewelona
      4 lutego 2017 at 21:35

      U nas też prochnica i stomatolog mówi od piersi. Prochnica można się zarazić np. lub słabe zabki.

    • Asia
      4 lutego 2017 at 22:23

      Ja karmię córkę 19 miesiecy, też ma prochnice i dowiedzialam sie, ze musze natychmiast odstawic Zosie od piersi bo próchnica jest od karmienia nocnego 😞 serce mi pęka i odstawiam 😞

    • kuna
      5 lutego 2017 at 13:55

      Przykro słyszeć, że jakiś mój kolega po fachu plecie takie androny… za próchnicę zawsze odpowiadają węglowodany w naszej diecie. Wystarczy je znacznie ograniczyć i wprowadzić zabiegi higieniczne po karmieniu .

    • Asks
      5 lutego 2017 at 16:38

      Znam dziecko które id urodzenia było na mm i też ma próchnicę

    • Hafija
      6 lutego 2017 at 21:37

      Bo ta próchnica nazywa się „butelkowa”

    • Teresa
      6 lutego 2017 at 11:02

      Coś w tym jest prawdy bo ja karmiłam córkę prawie 5 lat i pruchnice ma na zębach

    • Hafija
      6 lutego 2017 at 21:36

      Karmienie piersią nie powoduje próchnicy… http://fpkp.pl/prochnica.html

  • Ewa
    4 lutego 2017 at 20:34

    Dzisiaj usłyszałam, ze córce poprawi sie apetyt jak ja odstawię od piersi. Bo odmówiła krupniku, wolała pierś. Wyszłam, nakarmiłam ją, zeby juz nie razić rodzinki widokiem 2,5 rocznego dziecka „przy cycku”. Wracam po 10 minutach. Pytam „chcesz teraz zupy?”, „tak!” – zjadla pełna miskę. Ale uszczypliwa bratowa i tak pewnie sobie pomyślała „a, bo to mleko to juz sama woda!”

    • Janka
      4 lutego 2017 at 21:18

      Hahaha 😀

      Moja starsza córka po odstawieniu kp dopiero zaczeła wybrzydzać (przedszkole) 😀

    • Haankaa
      5 lutego 2017 at 00:53

      Jezumario pozalewalabym betonem te rozumki waskie i pozamykane na wszystko co inne niz u nich… wrrr

  • beata
    4 lutego 2017 at 20:53

    Dziękuję za ten artykul. Dobrze , ze jesteś i dodajesz otuchy .

  • Agata
    4 lutego 2017 at 20:55

    Ostatnio pytam mojej mamy jak długo karmiła dzieci i mowi że najmłodsze do dłuuuuuuugo aż lekarz kazał odstawić. Dłuuuuugo to znaczy ile? – pytam, no 6 mcy (23 lata temu) twój syn też już powinien dać Ci spokój (9mcy)….Nie ma takiej opcji 😀

    • Justyna
      5 lutego 2017 at 22:11

      Mama mi opowiadała, że „za komuny” wmawiali kobietom, że pokarm matki jest bezwartościowy i 3 miesiące to max żeby karmić piersią. Może dlatego teraz często słyszymy od starszych, żeby wcześnie odstawiać dzieci. Nie interesują się najnowszymi badaniami i trzymają się wiedzy, którą im wpajano.

  • Kasia
    4 lutego 2017 at 20:56

    Bożeeee właśnie i ja tego wszystkiego słucham wkoło 😱😱😱ale jednym uchem wpuszczam a drugim wypuszczam i mam w d…… Karmie 15 m-c i będę karmić póki syn sam stwierdzi STOP

  • roccolampone
    4 lutego 2017 at 21:08

    Jak to dobrze, że u nas na razie raptem 10 msc, więc jeszcze nie posmakowałam aż tak upierdliwych komentarzy (mama karmiła brata 3 lata, babcia z zachwytem mówi córce, że „cycy to rarytas”, a pediatra za każdym razem powtarza, że mogłabym jeszcze jedno na boku wykarmić).

  • iz
    4 lutego 2017 at 21:08

    Będąc w ciąży modliłam się o to, żeby moja szalona tarczyca pozwoliła mi karmić (6 lat wcześniej na granicy przełomu tarczycowego, musiałam odstawić 5,5 miesięczną córkę, żeby móc ratować zdrowie przyjmując uderzeniowe dawki leków na tarczycę i serce – nieoznaczalnie wysokie ft3 i ft4, tętno spoczynkowe 140, minus 30 kg w 5 m-cy), no więc modlilam się… Kiedy syn się urodził tarczyca tak wysłuchała moich próśb o „tylko nie nadczynność”, że zafundowała mi niedoczynność, najpierw gwałtowną, później łagodną, regulowaną stałe niewielką dawką euthyroxu. Syn jednak był przy tym cycu bardziej wymagający niż córka, która ssala pięknie i przybierała książkowo. Dopiero przy synu dowiedziałam się, co to skoki rozwojowe, kryzysy laktacyjne, dziecko które nie przybiera, dziecko które nie chce ssać, spać, jeździć w wózku, samochodem, jeść z obu piersi, dziecko które w chwilach kryzysowych je tylko kiedy mama chodzi z nim uwieszonym na cycku. Powiedziałam sobie pół roku tylko pierś i będzie sukces (w szpitalu próbowali podać mleko z banku ale nie chciał butelki więc kazali karmić 😉 po pół roku wyznaczyłam sobie cel- przynajmniej rok karmienia. Dobrnęlismy. Więc pomyślałam: to może dwa lata? Dwa lata będą za niecałe dwa miesiące i teraz myślę, że może dobrze byłoby żeby miał wsparcie mleczne odpornościowe, kiedy pójdzie do przedszkola…a pójdzie za półtora roku 😀 😛 niestety już widzę, co mnie czeka :/ w sensie, to już zboczenie, zrobisz mu krzywdę, on musi jeść normalnie, spać w nocy powinien (btw śpi i je przez sen, więc nie wiem o co chodzi z tym argumentem), ja sobie rzekomo szkodzę i napić się nie mogę (czasami pije kieliszek wina, piwa i myślę że to zdrowsze od wody u cioci na imieninach), ale jak sobie pomyślę ile On dla mnie znaczy i ile to karmienie daje nam obojgu, to chociaż czasami myślę „synu, nie teraz, nie przy tej cioci bo będzie psioczyć” to później jak przytula się, patrzy w oczy i ssie, myślę sobie, że to nasz najpiękniejszy czas i tylko my zdecydujemy o jego zakończeniu.

    • Janka
      4 lutego 2017 at 21:21

      Ja mam wręcz wrażenie, że dzieci kp które śpią z mamami szybciej przesypiają noce. Moja młodsza za chwilę roczna aktualnie 1 raz w nocy zaczyna się wiercić w poszukiwaniu mamy, jak dostanie to je i śpi dalej 😀 I tak sobie śpimy od 21 do 7-8 rano 🙂

    • Algo
      4 lutego 2017 at 22:43

      Ładna historia z ładną puentą 🙂

    • iz
      4 lutego 2017 at 23:54

      Do historii o synu i ciężkich wyzwaniach dla kp dodam jeszcze, że od roku karmię tylko jedną piersią, bo syn zdecydował, że z lewej jeść jeść nie będzie 😛 więc gdyby ktoś chciał użyć argumentu o tym, że piersi powinny wrócić do męża (?!?) mogę powiedzieć, że ta mniejsza lewa jest męża, a ta cięższa, większa, prawa należy jeszcze do syna 😂

    • Kasieńka
      18 marca 2017 at 23:33

      Doczytałam do końca Twoją wypowiedź i aż się wzruszyłam….też mamy „przeboje ” z kp, ale nie odpuszczam. Takie posty dodają otuchy. Również mam problem z tarczycą, ale kiedy dowiedziałam się ,że jestem w ciąży z moim Małym Wielkim Cudem, to nastawiona byłam TYLKO na kp. W szpitalu z kp pod górkę, w domu standardowe hasła typu: masz mało pokarmu, a może małowartościowy, naucz do butelki, bo zostawisz pod opieką i nie będzie chciał jeść, itp. Tymczasem kiedy widzą moją dziecinkę , jak rośnie i przybiera w oczach, to usta się zamykają. Mamy skok rozwojowy już 4 tydzień i wychodzę z siebie, byle tylko podać pierś 🙂

  • Ula
    4 lutego 2017 at 21:27

    Ja dzis usłyszałam od mamy: do roku to jak najbardziej, karm Hanię, ale pozniej to juz nie, bo…. bedzie leniwa. Zaryzykuje raczej to lenistwo;)

  • nata
    4 lutego 2017 at 21:31

    Są teorie, że ziemia jest płaska poparte całkiem sensownymi dowodami naukowymi 😀
    zgadzam się jednak, nasłuchałam się nieźle podczas naszej stanowczo dla wielu za długiej drogi mlecznej… ja z niej nie żałuję ani dnia 🙂 nic sobie nie dałam wmówić, płakałam jak dziecko odrzuciło cycy! całkiem bezczelnie mówiąc mi prosto w cyca fuj i ble, ehh…

  • Ewelona
    4 lutego 2017 at 21:39

    Babcia mi mówi że nie mogę karmic powyżej 2 lat. Ponieważ dziecko będzie nieszczesliwe i miało coś w oczach coś na zasadzie rzucania uroku.

    • Beata- mama 3 mlecznych-cyckowych terrorystek
      1 marca 2017 at 18:25

      O kurka🙈 To moje dwie będą rzucać uroki😜 Fajnie😀

    • Agnieszka
      3 marca 2017 at 16:07

      :’D Cudowna teoria! Popłakałam się. 😉

  • Monika
    4 lutego 2017 at 21:54

    Hehe wypisz wymaluj sytuacja jak u mnie. I znowu na całe szczęście znajduję jakiś twój artykuł 😘 i wątpliwości mijają. Syna karmię 21 mcy. I ciągle słyszę że jemu to już niepotrzebne. Im dłużej tym ciężej mi będzie odstawić. Ehhhh. 😃 Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ten artykuł.

  • Algo
    4 lutego 2017 at 22:50

    Po komentarzach otoczenia też już chyba czuję się długo karmiącą (20 mies). Ostatnio coraz częściej widzę zniesmaczone miny i słyszę czy nie mogłabym już odstawić. Nawet pediatra która była taka proKP już coś delikatnie sugeruje. Takż gdyby nie ten blog iswoista grupa wsparcia, którą tworzą komentarze chyba już dawnobuważałabym się za nienormalną. A tak to cieszę się tymi chwilami ile się da (już tylko dwa razy dziennie). Ale mój bąbel sam rezygnował z kolejnych karmień i niech tak zostanie. Będę tęsknić za KP.

  • Justyna
    4 lutego 2017 at 22:57

    Dziś teściu zapytał mnie, czy daję już jego pięciomiesięcznemu wnukowi coś do picia albo jedzenia… Nie, wciąż głodzę… A energię młody czerpie z kosmosu 😀 Czasami nie warto dyskutować, niech myślą co chcą, niech mówią co chcą, a my i tak róbmy swoje i to co najlepsze dla naszych dzieci.

  • Marta
    4 lutego 2017 at 23:00

    I ja ciągle to słyszę… a Marysia uwielbia „cycy, cycusie, sysy” ma prawie 3 latka, głaszcze je i mówi że je kocha 🙂 nie choruje, nie ma próchnicy, więc mam gdzieś co mówią inni będę ją karmić dopóki będzie chciała, a gdy już nie będzie tego potrzebować będzie mi baardzo smutno. Dziękuję za Twoje posty 🙂

  • Gosia
    4 lutego 2017 at 23:46

    My z drugą córcią karmimy się już 18 mc i uwielbiam to jej zaglądanie za dekolt i mówienie „mama, ce dyda, ce”. Odstawi się sama, gdy będzie na to gotowa. Ja pracuję, ona chodzi od pół roku do żłobka. Je za trzech, a oprócz tego „pocycuje”. Rano przy pobudce koło 7, po powrocie ze żłobka koło 16, wieczorem po kolacji koło 20, i przed snem koło 21-22. A w nocy to różnie, czasem ani razu, a czasem 10 razy, zależy od zdrowia, od przeżyć dnia codziennego😊 karmienie trwa przeważnie 5 minut, nie narzekam. Pozdrawiam.

    • Julia
      10 maja 2017 at 10:34

      Witaj, interesuje mnie jak mała dała sobie radę w żłobku? Czy chorowała? Rozmyślam nad tą opcją, ale nie mam nikogo w tej sytuacji.

  • A.
    4 lutego 2017 at 23:49

    Karmimy się 19 miesięcy. Nie wiem czy do mnie tak nie mówią, czy ja tego po prostu nie słyszę:) Problem jest z lekarzami. I trudno – zwyczajnie kłamię i pilnie studiuję katalogi leków i zalecenia.
    Zdarzają nam się dni praktycznie bez kamień. I co myślę, że już się odstawiamy, to następnego dnia ssie na potęgę:)

  • Bożena
    5 lutego 2017 at 00:17

    Kormiłam młodszą córeczkę 4 lata i 3 miesiące. Najpiękniejszy czas w moim życiu ☺

    • Kot
      7 lutego 2017 at 12:12

      Brawo!! I potwierdzam refleksje. Chociaż my „tylko” 3,5 roku 😉

  • mX
    5 lutego 2017 at 00:18

    Dzięki za ten wpis.
    Karmię z problemami od 6,5msc.
    Już teraz postanowiłam, że ciągnę aż NAM się nie odechce. Jeszcze nikomu nie mówiłam o swojej decyzji.
    Ale niech mi ktoś spróbuje powiedzieć, że może za długo. Powiem wtedy jak głęboko mam takie poglądy.

  • Mk
    5 lutego 2017 at 01:32

    Syn ma 16,5 miesiąca, ja w ciąży. Ginekolog na poczatku nie mial źadnych przeciwwskazan do karmienia piersia, a dwa miesiace poźniej krzyczał, że musze odstawic bo robie dziecku krzywdę, jest juz duże a w mleku syn dostaje hormony ciążowe. Z dziewczynka byloby pol biedy, ale to CHŁOPAK!
    Szukałam informacji na ten temat, ale bezskutecznie. Pediatra z kolei mowi ze juz dawno powinnam przestac, bo bedzie otyły z krzywymi zebami.

    • Baśka
      28 lutego 2017 at 13:59

      Ja mam dwóch synów. Jeden 27 miesięcy, drugi pięć. Karmię obu i karmiłam starszego przez całą ciążę. Właśnie mam obydwu przy piersi. 🙂

  • Vb
    5 lutego 2017 at 03:15

    I ja dziękuje za ten post. Moj synek ma 19 miesięcy i nawet nie myśli zeby powiedzieć papa cycu. A od teściowej i swojej mamy słyszę ciagle ze „juz za duzy” i mam gdzies co wypowiadają. To jest tylko ich punkt widzenia nie moj:)
    Pozdrawiam Was dziewczyny
    Cyc jest super ✌🏻👄👋🏻💃

  • Babi
    5 lutego 2017 at 08:21

    Oskar to mało za ten tekst.

  • Małgosia
    5 lutego 2017 at 11:24

    Uwielbiam Twoje teksty 😉 sama mam już 42 miesiące karmienia córki za sobą, nie wiadomo ile keszcze przed nami. Nasłuchałam się tych tekstów tyle, że szkoda gadać. Na szczęście nikt nie jest w stanie wybić mi kp z głowy – nikt poza moją córką:D

  • Geny po ojcu
    5 lutego 2017 at 11:30

    Dla mnie karmienie piersią to największy przywilej macierzyństwa: )
    http://genypoojcu.blogspot.com/?m=0

  • MagdaD
    5 lutego 2017 at 14:03

    Moja droga. Zapomniałaś o najważniejszym! „odstaw, to wreszcie dziecko będzie spać całą noc” (oczywiście w swoim łóżeczku -wiadomo) 🙂

    • Hafija
      6 lutego 2017 at 21:40

      wiadomo 😛

  • Magda
    5 lutego 2017 at 14:41

    Dziś mija 26 miesięcy naszego karmienia. Co to biedne dziecko moje ze mną ma…

  • Aleksandra
    5 lutego 2017 at 14:54

    Cudownie, że mamy karmiące mają takie wsparcie. Kiedyś tego nie było i macierzyństwo nie do końca mogło być spełnione. Tak było w moim przypadku. Niewiedza w tej kwestii i brak wsparcia spowodowały, że skok rozwojowy mojego syna zmylił mnie i myślałam, że już nie chce być karmiony piersią…
    On ma ponad 30 lat a ja pewien niedosyt… więc drogie mamy karmiące – trzymajcie się dzielnie i nie dajcie sobie Waszemu otoczeniu wmówić różnych bzdur na temat, na którym się po prostu nie zna. Pozdrawiam serdecznie. Aleksandra

  • mati
    5 lutego 2017 at 15:22

    Jak mi było dobrze, gdy córcia wisiała na cycu. Sama się odstawiła, gdy byłam w 2 trymestrze (a ona 20 miesięcy) . Zaraz urodzę i mam nadzieje na dłuższe karmienie z drugim dzieckiem, a może i starsza zechce pocycować? Dlaczego to robię? Dla zdrowia, dla kasy, dla bliskości (kolejność dowolna). Moje cycki, mój wybór.

  • mama Frania
    5 lutego 2017 at 17:57

    Karmię piersią już prawie 21 m-cy, syn jest alergikiem, więc nie możemy oboje jeść jaj, selera, ryb, strączków w tym soi i orzechów arachidowych, ani niczego co zawiera ich śladowe ilości.. Wszyscy mnie żałują, że nie mogę „normalnie” jeść (syn od razu reaguje bólem brzuszka, gdy spożyję coś z alergenem) i dziwią się mi, że nie odstawię Franka od piersi, nawet twierdzą, że im będzie starszy tym będzie mi coraz trudniej go oduczyć (oczywiście nikt z tych „mędrców” nie posiada ani rzetelnej wiedzy ani tak długiego doświadczenia w KP :-)) Tylko ja nie po to przez 7 pierwszych m-cy karmiłam w akompaniamencie suszarki płaczące całymi dniami dziecko (nie mieliśmy jeszcze zdiagnozowanej alergii, a on bardzo cierpiał, tylko nikt nie potrafił nam pomóc 🙁 większość pediatrów sugerowała oczywiście odstawienie..), żeby teraz w nocy męczyć się z uspokajamiem syna innymi sposobami niż pierś, która usypia dosłownie w 3min. 😉 a niestety zdarza się, że Franek budzi się przez całą noc co 40-60 min. z żałosnym płaczem, gdy go skręca w jelitkach (czasem wystarczą nawet opary zupy rybnej, żeby wystąpiła reakcja alergiczna). Cycy daje ukojenie, cycusie ratują nas przed odwodnieniem w przypadku ataku rotawirusa i są najlepszym pocieszycielem, gdy mamy zły dzień albo coś boli, cycuchy najlepiej i najszybciej usypiają do snu – dzięki powyższym zaletom oraz innym korzyściom zdrowotnym dla mnie i dla syna, na prawdę nie widzę sensu rezygnować z tego, co chcemy oboje ciągle kontynuować 🙂 i uwaga! choć bywało bardzo ciężko i teraz też nie jest łatwo, gdy wracam o 19. z pracy i jak uśpię już syna, który i tak potrafi co 1-2h wzywać mnie do siebie, więc czasem do północy siedzę w kuchni, żeby ugotować dla nas zdrowe jedzenie bez ww. alergenów następny dzień, to nie postrzegam KP jako poświęcenie, a mój/nasz wybór, który wręcz ułatwia mi wiele spraw związanych z opieką nad synkiem. Wybór podyktowany bezgraniczną miłością 🙂

  • Mamadentystka
    5 lutego 2017 at 18:32

    Córka 13 miesięcy, karmimy się dalej, mimo operacji wykonanej przedwczoraj ( złamana ręka). Lekarze super, dobrali leki i sposób znieczulenia aby jak najszybciej móc wrócić do karmienia, ale mimo to pełno sugestii że może to dobry moment aby skończyć karmić, moja odpowiedź : nie ! I tak znów dalej karmimy się choć z poskladanym łokciem nie jest łatwo. Pomoc męża i mamy niezbędna.

  • AlmaMaterI - karmię nieprzerwanie piąty rok (juz drugiego Ssaka)
    5 lutego 2017 at 19:28

    A ja słyszałam, że kp starszaka to wynika wyłącznie z perwersyjej potrzeby matki……
    Sama perwersja i full przyjemności, zwłaszcza np. przy zapaleniu piersi czy wtedy , gdy młody „wisi”przy piersi cały dzień , bo chory, albo idą mu zęby;)
    Ten tekst to tylko facet mógł wymyślić…..

    Uwielbiam Twoje wpisy!!!:))))
    Pozdrawiam

  • Dorota
    5 lutego 2017 at 20:32

    Uwierzycie, że zostałam pouczona przez lekarkę (ginekolożkę, prywatna opieka medyczna finansowana przez pracodawcę) o negatywnym wpływie długotrwałego karmienia piersią i zostało to stosownie odnotowane w dokumentacji medycznej? Bo osteoporoza, bo mleko nie ma żadnej wartości, bo karmienie ma sens tylko do roku, bo przywiązuję dziecko do siebie. Kto to słyszał karmić dziecko ponad trzy lata, przecież samoodstawienie, kiedy dziecko będzie gotowe, to herezje.

    • Hafija
      6 lutego 2017 at 21:36

      ja pieprzę 😀

  • Forsycja
    5 lutego 2017 at 22:07

    Pierwszego syna karmiłam 9miesiacy – sam odrzucil. Drugiego ( 19miesiacy) karmie nadal i nie stawiam sobie żadnych terminów…ile będzie chciał. Ale od 2miesiecy karmimy się tylko po kapieli i w nocy 1-2x. Czasem mam tego dość, bo jednak chciałabym się wyspac do rana..ale widze, ze lzej przechodzi choroby, które starszy brat przynosi z przedszkola, kiedy cyc uratowal nas przy jelitowce, kiedy uratowal w mega kolejce do lekarza a nic do jedzenia nie miałam…warto 🙂 czasem ktoś mnie zapyta, no i gdzie ta odporność, skoro go karmisz piersią? bo ludzie chyba mysla, ze dzieci na cycu, to nigdy nie chorują… najbardziej przykre, ze spotykam się dość często z opinia lekarzy, których informując, ze karmie piersią i jak slysza wiek dziecka, to twierdza, a po co? czemu krzywdzę dziecko? wsparcia zero… czasem tez wole się nie przyznawać ze karmie… moje dziecko, moje piersi, nasze mleko ;P
    dziewczyny jesteście wielkie !!!!

  • Milka
    6 lutego 2017 at 12:44

    Ja karmię 18 miesiąc i szczerze to jestem zmęczona, syn budzi się do 10 razy w nocy. Jednak wiem, że to dla jego dobra, a komentarzami nie przejmuję się.

  • mamii
    7 lutego 2017 at 14:21

    😂
    drugi tekst w ciągu ostatnich kilku dni który rozłożył mnie na łopatki 😂 ❤😍

  • anesh
    7 lutego 2017 at 20:07

    Synek kp – 2 i pol roku. W sumie nikt mi nic nie mowi,bo juz wiedza ze mam to gdzies;p.

  • Michalina
    8 lutego 2017 at 10:23

    Połowę z tych „argumentów” usłyszałam jak poszłam do rodzinnej po zaświadczenie dla pracodawcy, że karmię. Syn miał wtedy półtora roku. Ależ mi podniosła ciśnienie!

    • Baśka
      28 lutego 2017 at 14:06

      Pracodawca nie ma prawa żądać zaświadczenia, że się karmi piersią. Nie ma żadnego przepisu, na który się może powołać. Oświadczenie matki, że karmi powinno wystarczyć.

  • Emka
    8 lutego 2017 at 20:33

    Och dziewczyny… moje dzidzio 5 lutego skończyła 28 miesięcy… kp zostało tylko wieczorowe i nocne… wydawało mi się, że tylko żeby pomóc usnąć… umówiłam się na spotkanie z położną… przyszła i półtorej godziny rozmawiała o tym jaki jest mój plan… powiedziała, żeby zmienić rytm, nie kłaść się z nią w łóżku i pozwalać usypiać przy piersi…powiedziała, że mogę dawać wieczorne w pokoju dziennym i odkładać do łóżka, a jak się obudzi w nocy, mówić, że już nie ma, że dostała już wieczorem… serce mi się krajało i zaczął się horror…

  • mama
    9 lutego 2017 at 03:52

    Ja karmię piersią prawie 3 lata i dziecko ma ABSOLUTNIE ZDROWE ZĘBY i zero próchnicy! (Potwierdzone przez stomatologa). A oprócz mojego dziecka wszyscy w rodzinie mamy ogromne problemy z zębami, włączając mnie i męża. Niestety także pozostałe dzieciaczki w rodzinie, nawet młodsze od naszej, ale żadne nie było karmione dłużej niż rok, a większość mniej niż 6 miesięcy.

  • Magda i Antek
    18 lutego 2017 at 20:19

    Ostatnio taki komentarz uslyszalam od taty. Nie wprost ale dość dosadny.
    Karmie syna 20 miesięcy i jestem w 13 tygodniu ciazy. Napomknęłam coś o tym, że mam mniej pokarmu, na co mój tata odpowiedział.
    -widocznie natura sama chroni się przed takimi nadopiekuńczymi mamusiami.
    Eh…żal

  • Atagad
    26 lutego 2017 at 13:23

    Jeśli chodzi o próchnicę to kiedyś stomatolog powiedział że to zależy od flory bakteryjnej. Nawet powiedział że małemu dziecku można zbadać taką florę bakteryjną. Jeśli dziecko ma taka florę że sprzyja to chorobą dziąseł to tak naprawdę należny u takiego dziecka stosować dietę. Jaka nie powiem bo wtedy miałam 20 lat i temat mnie nie interesował.
    Natomiast mogę podać swój przykład. Tragiczne zęby, choroby dziąseł. I tak naprawdę odkąd wzmocniłam odporność, zaczęłam stosować nici dentystyczne, irygator plus zero słodyczy i nabiału zęby się nie psują. Przez 6 lat była weganką, zero żywności przetworzonej itd. Nie wiem co pomogło ale wiem że dzisiaj nie ma problemów z próchnicą. Dodatkowo dziecku powinno się myć dziąsła/zęby od bodajże 3 miesiąca życia. Stosuję też pasty do zębów bez fluoru i bez cukru.

  • Uuu
    1 marca 2017 at 18:42

    Ja chce jeszcze karmic….syn ma 16 miesięcy. ALE: budzi się w nocy po 6-7 razy i drze jeśli nie ma cycy. Mąż w innym pokoju bo do pracy…ja do pracy chodzę nieprzytomna… mąż wściekły, ja placzliwa i w kolejnej ciazy na dodatek…co robic:(

    • Julia
      10 maja 2017 at 11:54

      Weź parę dni wolnego w pracy. Odpocznij! Na męża nie zwracaj uwagi, wiem że to przykre, czasami są beznadziejni…

  • Sylwia
    1 marca 2017 at 20:13

    A mi to wszystko lotto 😂 kp 23 msc

  • Balbina
    1 marca 2017 at 22:47

    Agata, super tekst 🙂 Wiesz co, zachęcam Cię do wydania książki złożonej z Twoich wpisów, sama bym taką książkę kupiła kilku osobom na prezent. Potrafisz przemówić do wyobraźni 😉 masz poczucie humoru 🙂 trochę dobrej ironii i mnóstwo zdrowego rozsądku 🙂 będzie się sprzedawała 🙂
    A tak na marginesie mój półtoraroczny synek coraz ładniej mówi i o wszystko pyta co to jest:) W czasie karmienia kilka razy wypuszcza pierś z buzi, pokazuje paluszkiem i pyta co to jest 🙂 jak mówię cycuś to z uśmiechem powtarza „cici”… cudne uczucie 🙂 poczekam aż mi powie, że mleczko było pyszne 😉
    A kiedyś moja koleżanka neurologopeda mówiła, że nikt normalny dziecka po roku nie karmi, bo zachodzą takie zmiany w aparacie mowy, że dziecko może mieć problemy z mową 😉 nie wiem czy zmieniła zdanie, nie pytam 😉 a słyszałaś kiedyś takie opinie???

  • Karolina
    2 marca 2017 at 12:35

    Widze ze chlopcow karmilam krótko 13 i 11 miesiecy.
    Starszy odstawiony z wyboru mamy mlodszy sam zrezygnowal z piersi z dnia na dzień.

    Córka obecnie 15 miesiecy i tylko mąż czasem p pyta kiedy żonę odzyska…

    Dodam że przy okazji rehabilitacji widujemy się z logopedą i jest zachwycona że mała kres na piersi 🙂

  • Gosia
    2 marca 2017 at 16:01

    Że z chorą tarczycą nie można karmić? W ciąży brałam Euthyrox, 10 msc kp i nadal jadę na Euthyroksie i nie przestanę do śmierci 😀 Cytat z ulotki leku: „W czasie karmienia piersią należy kontynuować przyjmowanie leku Euthyrox N zgodnie z zaleceniem lekarza”. TADAM

  • Asia
    2 marca 2017 at 16:07

    Ja karmię 14 miesiecy. Od szwagierki to już długo słyszę ze niby to moja sprawa ale cos tam rzuci ze do kiedy chcesz juz od 5 miesiaca małej do połtora roku? To długo chcesz. A moja mama to tez w 7 miesiacu ja syna karmiłam do 7 miesiaca ale raz dziennie rozejrzyj sie co jej dać innego. Jak to na mm nie mozna gotowac kaszki manny? A jak już żona mojego brata skończyła karmić jak jej syn miał 10 miesiecy kiedy moja miala rok to już wogole prawie za każdym razem jak sie widziałyśmy. W sumie to się ciesze ze wyjechala na dluzej – mam spokoj. Co prawda im akurat duzo narzekałam na karmienie, niestety narzekalska jestem. A teraz nawet mąż już coś tam mówi by kupic jej modyfikowane bo pare razy dałam ostanio krowie bo sie straszny głodomor zrobil z mojej córki ostatnio. A w sumie to od rodziców męża i dziadków jego nic nie usłyszałam na ten temat tak samo jak na temat spania z dzieckiem od 2 mies życia, a tak to się duzo wtracaja a tu akurat nie. Pozdrawiam

  • Aga
    3 marca 2017 at 02:18

    Cześć, przy pierwszym dziecku moja teściowa dziwiła się juz przy 3 miesiącu, że naadal karmie. Skończyło się na 1.5 roku i ciągłej mojej edukacji rodziny. Teraz karmie drugie i słyszę. Miałaś rację! Karm. Dzieci po cycu są takie mądre!

  • agii
    3 marca 2017 at 23:11

    Nie wiem co za stomatolog takie bzdety mówi że próchnica może być od karmienia piersią… gdy trafiłam z moim 2,5 latkiem karmionym piersią do dentystki to powiedziała że po mleku matki nie trzeba nawet myć zębów, że ono ma działanie antybakteryjne i dobrze jakbym mu na noc podawała mleko z piersi.. do konowałów koleżanki trafiły

  • Magdalena
    5 marca 2017 at 22:18

    Tiaaa… Mój syn za 3 dni kończy roczek. Niektórzy trwają w milczącym oczekiwaniu, że „tylko do roczku” będę tym cycem świecić. Jedna ciocia się pociesza „jeszcze tak góra pół roczku, prawda?” 😂

    Nie chciałam karmić piersią. Cała ciąże mówiłam, ze nie będę. Ze mnie to odrzuca i nie chcę. Od mm zreszta jeszcze nikt nie umarł.
    Gdy zobaczyłam moje dziecko od razu wiedziałam, ze tylko pierś. Urodziłam we wtorek rano. Dziecko dostałam dopiero w czwartek o 12.33. Napojone mm jak bąk. Gdy się obudził od razu złapał sutek i zaczął ssać. I tak ssie od roku.

    Najważniejsi jesteśmy my – on i ja. Karmienie to nie tylko odżywianie. To nasza chwila. Coś absolutnie bezcennego.
    Antek teraz ma fazę spacerowania z cyckiem. Układa się z nim, sięga po drugiego, pomaca, pościska. Nie zawsze z pragnienia czy potrzeby bliskości – jest coraz bardziej samodzielny i po prostu wie, ze sam się może obsłużyć.
    Uwielbiam go karmić.
    Godzę karmienie z praca zawodową – choć nie zawsze jest łatwo.
    Ale zawsze, zawsze wiem, ze jest warto.

  • Asiek
    13 marca 2017 at 09:14

    Synek ma teraz 9 miesięcy. Za plan minimum postawilam sobie rok karmienia i właśnie tą informacje zapamiętał mój mąż i mówi mi ostatnio że mały niedługo będzie miał roczek i jak będzie z tym naszym karmieniem, no bo jak można by mu tego mleczka odmówić jak mu tak smakuje… Ja mam zamiar go dalej karmić, na razie nie myślę o odstawianiu.

  • Rusty81
    19 kwietnia 2017 at 21:38

    Jakbym siebie czytala… dwoch synow kolejno po 20 miesiecy karmilam bo tak nam pasowalo I tez sie nasluchalam „dobrych” rad I groźb… co to kogo obchodzi jak dlugo karmie swoje dzieci?! Niech kazdy swoich cyckow pilnuje!
    PS: chlopcy maja teraz 2lata I 5lat I zaden nie mial I nie ma prochnicy… jakim cudem???! 😉

  • Jola
    23 kwietnia 2017 at 09:19

    Moja śp. babcia mówiła, ze jej 4 i 5 letni synowie (w tym mój tata) nie raz przychodzili do niej na pole (dziadkowie mieli gospodarstwo) sami sobie bluzkę podnosili i pili mleko 🙂 50 lat temu nikt nie widział w tym nic złego . Szkoda, ze babcia nie dożyła do dzisiaj – mogłabym niejednej mądrali dać wykład na temat długiego karmienia 🙂 pozytywny oczywiście 🙂

  • Malgorzata
    2 września 2017 at 11:18

    Droga Hafijo, jestem załamana. Moim marzeniem było karmienie Synka piersią, marzenie spełniam już sześć miesięcy. Mam niedoczynność tarczycy i poszłam do endokrynologa on wyniki tsh zaczęły się mocno wahać mimo brania euthyroxu. Endokrynolog był w szoku że karmię i przyjmuje ten lek (dawka 50). Kazał natychmiast odstawić Dziecko od piersi. Płakałam cała wizytę w gabinecie. Zdecydowałam na 6 tygodni odstawić lek tylko po to żeby karmić i powoli żegnać się z tym pięknym karmieniem…. Czy lekarz miał rację? Proszę o pomoc

    • Hafija
      2 września 2017 at 20:56

      Przecież lecznie nie wyklucza karmienia =/ zmień lekarza

  • Ola
    26 grudnia 2017 at 00:15

    A ja niedawno usłyszałam od szwagierki:„nawet nie chce wiedzieć, jak Twoje piersi będą wyglądać po tak długim karmieniu piersią już drugiego dziecka” (Pierwsze karmione 20 miesięcy, drugie póki co 3,5).

skomentuj