60 lat temu


Sześćdziesiąt cztery lata temu – w 1954 roku –  ukazała się książka dr med. Karola Jonschera pt. „Higiena i żywienie niemowląt”.  Dzisiaj mam dla Was kilka ciekawych cytatów z tej książki, które dotyczą karmienia piersią.

„Po ostatniej wojnie światowej stwierdzamy natomiast znacznie częściej niż dawniej stosunkowo szykie ustawanie zdolności laktacyjnej po upływie 2­-3 miesięcy. Jest to niewątpliwie jedna ze szkodliwości powojennych…” | I pewnie karmienie na godziny z przerwą nocną oraz soki i inne cyrki  od 4 miesiąca nie ma nie miały „żadnego” znaczenia? 😉

„W wyjątkowych przypadkach pokarm matki nie odpowiada dziecku, bądź w skutek pewnych odchyleń w składzie pokarmu, bądź też w skutek „uczulenia” ustroju niemowlęcia na dany pokarm” | Uczulenie ustroju na pokarm 😀

„czynność gruczołów sutkowych rozpoczyna się w całej pełni dopiero w kilka dni po porodzie (…) niepokój ten wpływa niewątpliwe hamująco na wydajność gruczołów mlekowych”

„Gdy osłabienie dziecka jest powodem niedostatecznej wydajności pokarmu, wskazane jest dostawienie do piersi celem ich wyrobienia innego, zdrowego dziecka”

„W stanach gorączkowych, występujących u matki w połogu, należy  noworodkowi podawać odciągany pokarm przegotowany, gdyż w przeciwnym razie spostrzegamy często u dziecka objawy chorobowe, prawdopodobnie uzależnione od działania zarazków zawartych w pokarmie”

ale już…

„W ostrych chorobach zakaźnych matka może karmić niemowlę, jeśli jej stan ogólny na to pozwala (…) w Odrze i płonicy jest to tym bardziej uzasadnione, ze niemowlęta nie zapadają na te schorzenia” | WTF?! 😀

„Najtrudniej ustrzec niemowlę przed zakażeniem grypowym (…) W takich przypadkach należy uciec się do żywienia odciąganym, przegotowanym pokarmem”

„Mówi się często o dzieciach, które nie chcą ssać, chociaż nie mają żadnej z wyżej opisanych wad rozwojowych(…) Nazywa się te dzieci leniwymi, o słabym łaknieniu lub (…)dziećmi neuropatycznym.”

„(…) jak to się zdarza niezbyt rzadko, w czasie periodu matki występowały lekkie zaburzenia w odżywianiu dziecka, jak mniejszy przyrost wagi, luźniejsze stolce itp.”

„Ponowne zajście w ciąże nie zmusza bezwzględnie do przerywania karmienia jednak staranne spostrzeganie matki jest wtedy konieczne, gdyż najmniejsze nawet objawy wyczerpania są bezwzględnym wskazaniem do przejścia na żywienie sztuczne”

„Przeciwwskazania natury społecznej są, albo przynajmniej powinny być coraz rzadsze.”

„Najsilniejsza podnieta jaką jest ssanie, doprowadza do wznowienia czynności gruczołu mlekowego nawet po długiej przerwie (do kilku tygodni).”

„bez psychicznej równowagi matki karmienie jest niemożliwe lub co najmniej w dużej mierze utrudnione”

„Często można spotkać najdziwaczniejsze zalecenia higieniczne udzielane karmicielkom przez osoby mało do tego powołane” | Nic się nie zmienia  😀

„Jedynie pewnym środkiem zabezpieczającym dostateczną wydajność gruczołu mlekowych jest (obok stanu psychicznego i podniety gruczołów przez ssanie) prowadzenie możliwie higienicznego trybu życia w warunkach do jakich przywykł ustrój karmicielki”

„Już w czasie ciąży (w ciągu ostatnich trzech miesięcy) należy odpowiednio przygotować brodawki do późniejszej ich czynności”

„Obmywanie piersi zimną wodą lub też alkoholem z gliceryną 1 do 2 razy dziennie może zapobiedz powstawaniu bolesnych rozpadlin(…) Zabiegi te należy powtarzać również przez cały czas karmienia dziecka” | ROZPADLIN?!

„Poza tym konieczna jest bezwzględna czystość, prawie aseptyka brodawek, obmywanie ich roztworem kwasu bornego przed i po każdym karmieniu” | Nie wiem czy wiecie, ale obecnie wiemy, że prawie połowę dobrych bakterii kolonizujących układ pokarmowy dziecka maluch zlizuje ze skóry piersi mamy. Aseptyka piersi niestety jawi się w świetle tej wiedzy jako wręcz szkodliwa dla dziecka 😉 pomijam już „przyjemność” obmywania ciągłego piersi.

„Obfity odpływ mleka poza karmieniem wymaga leczenia ogólnego stanu matki psychicznego i somatycznego”

„Oleisty roztwór stilbestrolu (5%) ma mieć dobre działanie lecznicze na rozpadliny brodawek”

„Częste przemywanie alkoholem z gliceryną, pędzlowanie 2% roztworem azotanu srebra lub 10% taniną w glicerynie, stosowane po karmieniu, sprzyja gojeniu się rozpadlin” | Czego to oni na te brodawki nie kładli jak babcię kocham 😀

Ale to nie wszystko bo…

„Celem zmniejszenia bolesności podczas karmienia można zalecić posmarowanie rozpadlin maścią lub gliceryną z anestezyną (5%)”

i jeszcze to:

„Niekiedy pomaga nałożenie na brodawkę szklanej banieczki ze smoczkiem” | Co ?! 😀

„Stwierdzenie przechodzenie do pokarmu arszeniku, bromu, jodu, rtęci, ołowiu, morfiny, kodeiny, związków barbiturowych, kwasy salicylowego i sulfonamidów” | Arszeniku?! 😀

„Środki przeczyszczające działają na niemowlęta nawet wtedy, gdy w pokarmie znajdują się tylko ich ślady”

„Praktycznie możemy z tego wyprowadzić wniosek, że należy być ostrożnym z zaleceniem matce alkaloidów, silniej działających środków nasennych i narkotyków (!!), przetworów gruczołów dokrewnych oraz środków przeczyszczających”

„Karmicielce podajemy więc lekarstwo tylko wtedy, gdy stan jej tego koniecznie wymaga. Podawanie lekarstw ut aliquid Fieri videatur jest bezwzględnie przeciwwskazane”

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

6 komentarzy

  • Ania
    8 stycznia 2018 at 21:24

    „Obfity odpływ mleka poza karmieniem wymaga leczenia ogólnego stanu matki psychicznego i somatycznego” haha padłam. Mam za dużo pokarmu to mam coś z głową nie tak 😂 aczkolwiek wszystko sprowadza się do jednego ” karmienie siedzi w głowie 😉

    • Kamila
      10 stycznia 2018 at 15:03

      Przerażające!

  • Anonim
    9 stycznia 2018 at 20:45

    Nie dobrnęłam do końca takie głupoty:)) szacun żeś to przeczytała i jeszcze cytaty przepisała;)😁

  • anonim
    16 stycznia 2018 at 19:04

    Ciekawe, naprawdę….praktycznie większość ksiązek o charakterze naukowym, medycznym itd z przed wielu lat nadają się do kosza , ale lubię takie poczytać i podziwiać jak nauka poszła do przodu. Jedynymi książkami które nie tracą wraz z upływem lat są książki kucharskie, które również uwielbiam mieć w posiadaniu.

  • jsjdjdj
    27 stycznia 2018 at 22:42

    Haha A o co chodzi z tą podnietą?

    • Kaja
      6 lutego 2018 at 21:21

      „podnieta” to po dawnemu „bodziec”

skomentuj