UŻYJ SZYI – ODWRÓĆ GŁOWĘ | #laktofobia


Zagadnienie numer 1: Ostracyzm społeczny.

Ostracyzm – def. ze słownika PWN

wykluczenie z towarzystwa lub środowiska osoby, która mu się naraziła; też: atmosfera niechęci lub wrogości otaczająca taką osobę

Mamy w naszym społeczeństwie do czynienia z ostracyzmem na wielu poziomach. Ostracyzm mniejszości wyznaniowych, osób o ciemnym kolorze skóry, osób homoseksualnych, osób biednych, osób niepełnosprawnych, osób starszych itd. itd.

Ostracyzm przejawiany przez osoby, które wykluczają lub manifestują niechęć do jakiejś grupy społecznej jest zjawiskiem negatywnym i niestety może wprowadzać do życia społecznego elementy agresji czy złego traktowania osób wykluczonych.

Zagadnienie numer 2: Prawa człowieka

Podstawowe, niezbywalne i uniwersalne prawa przysługujące człowiekowi bez względu na rasę, kolor skóry, płeć, język, religię, poglądy, pochodzenie narodowe lub społeczne, majątek, urodzenie, stan zdrowia i inne1.

Jednym z elementów praw człowieka i zagadnieniem z zakresu praw matki i dziecka jest karmienie piersią. ONZ  wydało oświadczenie, które w części brzmi tak2:

Breastfeeding is a human rights issue for both the child and the mother

In addition, women are exposed to harmful gender stereotypes and taboos regarding natural and biological functions such a breastfeeding, which leads to different forms of discrimination.  Stigmatization regarding breastfeeding in public spaces and at workplaces are a major source of concern as it exposes women to unnecessary stress, pressure or intimidation, even in countries where the practice is legally protected

States should prevent and protect from discrimination, including exclusion from public space, linked to breastfeeding.

W skrócie: kobiety są narażone na stereotypy związane z płcią i naturalnym procesem jakim jest karmienie piersią, co prowadzić może do różnych form dyskryminacji. Stygmatyzacja kobiet karmiących piersią w miejscach publicznych i miejscach pracy jest dużym problemem ponieważ naraża kobiety na niepotrzebny stres, nakłada na nie presję lub zastrasza je, nawet w krajach gdzie jest prawnie chronione.

Należy zapobiegać i  chronić kobiety przed dyskryminacją, a w tym wykluczeniem ich z przestrzeni publicznej związane z karmieniem piersią.

Negatywne wypowiedzi w stosunku do matek karmiących piersią, które ograniczają im prawo do karmienia dziecka, a które jest procesem naturalnie wynikającym z ciąży, tworzą wokół tych kobiet atmosferę wrogości i wykluczenia.

Często czyta/ słyszy się „Mam prawo do własnego zdania, więc matki karmiące według mnie powinny się zasłaniać i nie świecić cycem, bo ja nie chcę na to patrzeć”, a teraz zmieńmy drugą część wypowiedzi i wyjdzie nam „Mam prawo do własnego zdania ale osoby czarnoskóre wg mnie nie powinny pokazywać się na ulicy, bo ja nie chcę na nie patrzeć” albo „Mam prawo do własnego zdania ale osoby otyłe są obrzydliwe i ja nie chcę na nie patrzeć”.

Fajnie? No nie.

Bo jeżeli nasze wypowiedzi zawierają elementy wykluczające jakąś grupę społeczną to jest już przejaw dyskryminacji. Jeżeli nasza wypowiedź kwalifikuje się do definicji ostracyzmu (przypomnę: wykluczenie z towarzystwa lub środowiska osoby, która mu się naraziła; też: atmosfera niechęci lub wrogości otaczająca taką osobę) to jest to stanowisko dyskryminujące i narusza prawa człowieka. Używanie obraźliwych sformułowań w stosunku do kobiet karmiących piersią, (pejoratywne słownictwo typu „cyce, zwisy, melony, wywalać cyca, świecić sutem” i tym podobne), zawiera elementy tzw. body shamingu oraz jest mową nienawiści.

Zagadnienie numer 3. Body shaming

Body shaming3: Działanie lub praktyka upokarzania kogoś, poprzez szyderstwo lub krytyczne komentarze dotyczące ich kształtu lub wielkości ciała. Wyrażanie się krytyczne lub szydzenie z wielkości lub kształtu ciała drugiej osoby

Zagadnienie numer 4. Mowa nienawiści

Mowa nienawiści4: Mową nienawiści (ang. hate speech) nazywane są różne typy negatywnych emocjonalnie wypowiedzi, wymierzonych przeciwko grupom lub jednostkom ze względu na domniemaną lub faktyczną przynależność do grupy, powstających na bazie uprzedzeń.

Przypomnę: mamy prawo patrzeć gdzie chcemy – nie mamy obowiązku patrzeć na rzeczy, które nam się nie podobają, ale nasze podobanie się i poczucie osobistej estetyki nie mogą naruszać niezbywalnych praw człowieka.

Nasze osobiste poczucie estetyki, przekonania i uważania jeżeli zahaczają o elementy dyskryminacji i ostracyzmu powinny być potępione jako naruszające prawa człowieka. Tak samo jak rasizm, homofobia czy seksizm. Jest to po prostu stanowisko z gruntu złe. Co nie znaczy, że nie możecie swojego stanowiska wyrażać, po prostu wtedy od razu wpadacie do koszyczka ciasnej dyskryminacji.

Kiedy więc publicznie „tylko wyrażasz swoje zdanie” i krytykujesz matki karmiące piersią, każesz się im chować, zasłaniać, ukrywać lub negatywnie wyrażasz się na temat ich ciała, oceniasz i wartościujesz ich wygląd to operujesz ostracyzmem, dyskryminacją, mową nienawiści i uprawiasz body shaming.

Kiedy mówię o tym, że matka ma prawo karmić piersią swoje dzieci publicznie to bronię podstawowych praw człowieka, praw matki i dziecka.

Zagadnienie numer 5: -fobia

Ostracyzm matek karmiących jawi mi się na tym samym poziomie co rasizm, seksizm, homofobia. Może już czas na to, że powinniśmy zacząć mówić o laktofobii jako wrogości skierowanej do kobiet karmiących piersią?

Fobia ze słownika PWN: ostatni człon wyrazów złożonych oznaczających nieuzasadniony lęk przed czymś lub przed kimś albo wstręt, niechęć do czegoś lub kogoś

Zagadnienie numer 6: #laktofobia

Czas najwyższy nazywać osoby, które wobec karmienia piersią operują negatywnym słownictwem, odnoszą się do matek karmiących z pogardą, wrogością laktofobami. To pierwszy krok, do zbudowania parasola ochronnego, dla matek karmiących piersią. Powiedzmy sobie wprost, przed nami wyzwanie pokazania, że laktofobia, to przejaw dyskryminacji i ostracyzmu kobiet karmiących piersią. 

  1. https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/prawa-czlowieka;3961793.html
  2. http://www.ohchr.org/EN/NewsEvents/Pages/DisplayNews.aspx?NewsID=20871&LangID=E
  3. https://en.oxforddictionaries.com/definition/body_shaming
  4. https://rownosc.info/dictionary/mowa-nienawisci-jezyk-nienawisci/
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

27 komentarzy

  • Marta
    2 listopada 2017 at 21:03

    Zgadzam się w 100%! Wydaje mi się, że ludzie kompletnie zapomnieli, że są ssakami i małe tego gatunku piją mleko z piersi.

  • Beata
    3 listopada 2017 at 11:57

    Nic dodać, nic ująć. Propagować!

  • DK
    3 listopada 2017 at 12:55

    Jestem matką karmiąca piersią, jestem kobietą całkowicie popierającą karmienie piersią, ba, gorąco namawiam każdą kobietę jaką mam przyjemność spotkać do karmienia piersią, podsyłam linki z wynikami badań o korzyściach wynikających z karmienia piersią itd, ALE, niestety(?), ja też uważam, że wyciąganie piersi na widok publiczny – bo jako matka karmiąca piersią długie miesiące wiem jak to wygląda w praktyce i nikt mi nie powie że tej piersi nie widać… – jest zwyczajnie niestosowne i ma prawo się komuś to nie spodobać. Jest to krępujące dla innych ponieważ żyjemy w społeczeństwie, w którym kobiety nie chodzą na co dzień z „wywalonym cycem”… No po prostu NIE CHODZĄ TOPLES PO ULICY. Taki kraj, taka mentalność. Nawet na plaży przecież nie opalamy się toples (co już np. we włoszech jest całkiem normalne) A czym się różni chodzenie do biedronki pół-nago z cyckami na wierzchu od siedzenia w parku czy w restauracji z gołą piersią?! No ja w każdym razie cycków nie wywalałam przed ciążą to i po ciąży tego robiła nie będę, z szacunku do siebie i do innych. A da się karmić tak żeby obie strony konfliktu były z tego zadowolone, bo są ku temu sposoby. Wystarczy chcieć! 🙂

    • Anna
      6 listopada 2017 at 15:14

      To wyłącznie Pani decyzja, jak i gdzie chce Pani karmić, ale po co tyle ocennych sformułowań odnośnie innych kobiet, które zachowują się inaczej? Nie jestem pewna, czy w naszym kraju widok fragmentu piersi jest dla większości ludzi aż tak szokujący jak dla Pani. W wielu kreacjach z głębokim dekoltem można dostrzec więcej ciała niż pokazuje karmiąca matka (jednak dziecięce główki nie są aż tak mikroskopijne), która chyba naprawdę nie ma obowiązku troszczyć się o to, żeby wszyscy dookoła byli zadowoleni.

    • Alicja
      16 listopada 2017 at 09:20

      Argument, że w naszej kulturze piersi powinny być zakryte, nie jest moim zdaniem do końca trafiony. Kultura może być też krzywdząca i wtedy należy ją zmieniać… Np. są kultury bardzo silnie zalecające obrzezanie kobiet, a chyba nikt o zdrowym umyśle nie potwierdzi, że to jest dobre i że skoro kultura tak poleca, to trzeba tak robić. Ponadto nasza kultura wcale nie czyni z piersi czegoś, co trzeba ukrywać – wręcz przeciwnie, ale jednocześnie bardzo je seksualizuje i ostatecznie przekaz kulturowy jest taki, że piersi to obiekty seksualne i tylko w takim celu należy je odsłaniać – stąd głębokie dekolty w obcisłych bluzkach, wystające fragmenty kolorowych, koronkowych biustonoszy, wszechobecne reklamy bielizny z modelkami w dość erotycznych pozach. „Seksualne” piersi są wszędzie, ale nagle „laktacyjne” mają być tabu? Coś jest bardzo nie tak z naszą kulturą. W porównaniu do erotycznej obecności piersi w strefie publicznej „wywalanie cyca” w celach karmienia to kropla w oceanie. Osobiście karmię od kilku lat, znam sporo osób, które karmią, często chodzę z dzieckiem w miejsca, gdzie jest dużo mam (parki, place zabaw, sklepy…) i nie widziałam jeszcze „wywalonego cyca”. Co najwyżej bardzo dyskretne karmienie pod stosem ubrań i pieluszek…

    • Alicja
      20 listopada 2017 at 16:01

      Argument, że taką mamy kulturę, nie jest moim zdaniem do końca trafiony. Są kultury, w których obrzezanie kobiet jest normalne i pożądane, ale chyba nikt zdrowy na umyśle nie powie, że to ok, niech okaleczają kobiety, skoro mają taką kulturę… Co więcej, w naszej kulturze piersi tak naprawdę są wszechobecne – ale tylko jako obiekt seksualny! Wystające fragmenty staników, reklamy bielizny z modelkami w pozach erotycznych i półnagie kobiety na różnych innych reklamach. Tylko dość pozakrywana (dzieckiem, pieluszką, ubraniem) pierś szokuje. Nawiasem mówiąc – nie widziałam jeszcze publicznie „wywalonego cyca”. Co najwyżej bardzo dyskretne karmienie na uboczu pod stosem pieluszek (czy to wygodne i bezpieczne dla dziecka?).

  • Asieńka
    3 listopada 2017 at 20:34

    Rowniez nie podoba mi sie podejscie wielu mlodych osob do karmienia. Spotkalam sie z negat opiniami nawet u osob ( kobiet ) okolo 30 stki. Jesli do pol roku to ok, ale juz yroche dluzej, hmmm no niestety przykra jest ta niewiedza…

  • Agata
    4 listopada 2017 at 18:41

    Mam to szczęście ze nigdy nie spotkałam się z żadnymi niefajnymi reakcjami na publiczne karmienie, a karmię dużo i w różnych miejscach, bez jakiejś wielkiej spiny by ani krzty piersi nie było widać. Raczej widzę ze ludzie reagują na to uśmiechem. Inna sprawa ze ja mam na to totalnie „wywalone” czy komuś się to podoba czy nie – może po prostu nie widze krytycznych spojrzeń bo z reguły się wstępuje w błękitne slipka mojego ssaka. Temat ważny tylko tak gdybym czy to nie jakiś medialny wymysł bo mnie to nigdy nie spotkało i w sumie koleżanek też nie (albo nic nie mówiły)

    • Justyna
      21 stycznia 2018 at 22:53

      Agata! Jakbym czytała swoje słowa! Może to tylko my mamy takie szczęście, że laktofobow nie spotykamy na swojej drodze?
      Życzę takich doświadczen każdej mamie 🙂

  • Anna
    4 listopada 2017 at 22:34

    Świetny artykuł, doskonała argumentacja w słusznej sprawie. Uwielbiam ten blog! Warto jeszcze poruszyć kwestię osób, które co prawda wielkodusznie godzą się na publiczne karmienie piersią noworodków i maleńkich niemowląt, ale widząc przy piersi dziecko powyżej roku komentują to słowami typu „patologia”, „zboczenie” lub wyrażają jadowitą”troskę” o zdrowie psychiczne dziecka i matki.

  • Monn
    5 listopada 2017 at 19:54

    Nie mogę uwierzyć, że jedna z najbardziej naturalnych rzeczy na tym świecie, jaką jest karmienie dziecka stała się przedmiotem takich dyskusji i wykluczenia takiego stopnia. Na jakim świecie my żyjemy? Czasem chce mi się wyć z żalu do czego to doszło…

  • RGS
    11 listopada 2017 at 13:04

    Karmię gdzie chcę. Dokładniej, karmię gdzie chce On. Nie jest to niestosowne. TO JEST NATURALNE, NORMALNE. Nie wywalam cyca, nie wystawiam piersi na widok publiczny, nie obnażam się przed innymi. Po prostu KARMIĘ DZIECKO. I naprawdę #mamwywalone czy ktoś na to patrzy. Nie zależy mi na tym żeby ktoś patrzył tylko żeby moje DZIECKO nie było głodne. Mam gdzieś skupianie się na innych i zastanawianie się gdzie akurat się patrzą. Mogą się odwrócić. Mogą też uśmiechnąć się czy podnieść kciuk w górę co sama na taki widok czynię 🙂

  • Anonim
    11 listopada 2017 at 15:30

    Karmię gdzie chcę. Dokładniej, karmię gdzie chce On. Nie jest to niestosowne. TO JEST NATURALNE, NORMALNE. Nie wywalam cyca, nie wystawiam piersi na widok publiczny, nie obnażam się przed innymi. Po prostu KARMIĘ DZIECKO. I naprawdę #mamwywalone czy ktoś na to patrzy. Nie zależy mi na tym żeby ktoś patrzył tylko żeby moje DZIECKO nie było głodne. Mam gdzieś skupianie się na innych i zastanawianie się gdzie akurat się patrzą. Mogą się odwrócić. Mogą też uśmiechnąć się czy podnieść kciuk w górę co sama na taki widok czynię 🙂

    • Marta
      16 grudnia 2017 at 21:53

      Dokładnie tak samo czuję! 😉

  • Agnieszka
    13 listopada 2017 at 12:55

    Pragnę zauważyć, że w wielu bardzo restrykcyjnych obyczajowo krajach mułzumańskich wywalenie w miejscu publicznym piersi dla dziecka nikogo nie gorszy. Ba… nikogo nie dziwi, że zakutana po szyję kobieta w autobusie bez najmniejszej żenady wyciągnie pierść i poda dziecku. Oj… przepraszam. Dziwi europejskich turystów.

  • kama
    15 listopada 2017 at 03:24

    Dobrze napisane. Faktycznie coś się porobiło i najwidoczniej ludziom sie namieszało w głowach. Mnie to osobiście nie spotkało i szczęściarzami są ci, którzy chcieli zo moje karmienie skomentować lecz w porę ugryźli się w język, bo ja wiem jak reagować na głupie komentarze 🙂 ale internet jest pełen nienawiści do kobiet karmiących piersią i to mnie zasmuca i denerwuje bardzo. W dyskusjach że znajomymi, którzy czasem nieśmiało twierdzą, że faktycznie może to kp innych urażać (sic!) odpowiadam, że jest wiele osób, które naprawdę obrzydliwie spożywają posiłki na mieście, a także ci którzy faktycznie mogą na nas sei in zachowaniem wpływać, jak palacze czy osoby agresywne po spożyciu alkoholu i żadnej z tych osób nie wysyła się do domu i nie chce zamykać w toalecie, żeby na nie nie musieć patrzeć, tylko właśnie za cel wybrano sobie dzieci, ktôre Jak każdy, muszą czasem coś zjeść i zawsze robią to w elegancki sposób (czyt. z zamkniętymi ustami jak kultura osobista wamaga) 😉

  • KASIA
    16 grudnia 2017 at 13:56

    Ja ostatnio karmilam na fotelu u fryzjera z farbą na głowie i ludzie przechodzący ulicą wręcz byli zachwyceni takim obrazkiem 😊 w ikei usiadlam na fotelu z ekspozycji o rowniez nakarmilam synka bo byla jego pora. Nie wyobrazam sobie zamykac sie np.w toalecie po to zeby nakarmic dziecko 😆

  • Wiktoria
    16 grudnia 2017 at 14:52

    Zazdroszczę mamom, które bez skrępowania karmią swoje maleństwa publicznie. Chciałabym do nich należeć, bo popieram zarówno kp jak i prawo do tego jako rzecz naturalną, a jednak sama jestem chyba zbyt pruderyjna i jest to dla mnie duży dyskomfort nawet wśród kobiet (pomijam rodzinę). Przez to na pewno rzadziej i przede wszystkim na krócej wychodziłam z domu, bo moja mała z butelki nie bardzo chciała pić… oby więcej było społecznego przyzwolenia, bo to co się dzieje to spodziewać by się można było za średniowiecza a nie w XXI wieku

  • Kama
    16 grudnia 2017 at 19:05

    A ja jestem innego zdania. Nikt przecież nie łazi jak to któraś z Pan wyżej już zauważyła topless na ulicy i uważam, że karmienie piersią jest na tyle intymne,że także i to powinno odbywać się w miejscach do tego stosownych…sama jestem matką, która karmi piersią,ale w życiu nigdy nie karmilam przy nikim! Są rzeczy,których po prostu nie robi się „przy ludziach”.

  • Mimka
    16 grudnia 2017 at 20:25

    Brawo! Świetny artykuł!

  • Maria
    16 grudnia 2017 at 22:18

    Problem jest na prawdę duży, rzeczywiście można juz mówić o ostracyzmie… choć też wcześniej myślałam, że karmienie powinno być bardziej dyskretne, bo tak się mówiło. Jak urodził się Maksiu naturalnie zmieniłam podejście i całe szczęście 🙂 Ale fakt, że za miesiąc skończy rok, już mnie wprawia w zakłopotanie myśl jak to będzie…, spotykalo mnie już zdziwienie, czy delikatnie mówiąc zniesmaczenie, że chcę go dłużej karmić,ba już się krępuje go karmić publicznie. Szkoda, że rzeczywiście w Polsce karmienie to temat tabu, są różne zniechęcające podejścia począwszy od pielęgniarek w szpitalu- ja na szczęście (też :)) trafilam na jedną fajną po cc i super położną p. Marzenę , która dała mi mnóstwo wsparcia, fajnych rad i sposobów na karmienie 🙂 Potrzeba więcej takich osób jak p. Marzena, by kobiety miały wiarę w siebie, w to, że mamy mogą karmić, karmienie jest fajne i dobre dla dziecka :). Wiecej powinno być reklam prospolecznych, może to rozluźniłoby dzielne mamy, które sa niejednokrotnie skrępowane i tych nieświadomych czy zagorzałych przeciwników karmienia w publicznych miejscach, czy w ogóle karmienia 🙂

  • Mmmel
    17 grudnia 2017 at 19:03

    Jestem matką 2 letniego chlopca, karmiłam go piersią przez 13. msc. Obecnie spodziewam się kolejnego potomka. Mam nadzieję, że z corka rowniez z powodzeniem będziemy się karmić piersią. Uwielbiam to uczucie bliskości z dzieckiem! Przeczytałam z uwagą artykuł i niektóre komentarze. Jestem szczerze ciekawa ile z Pań mówiących o przykrych doświadczeniach wręcz prześladowaniach w miejscach publicznych mam karmiących rzeczywiście miało taką sytuację a ile znają je tylko z artykułów i opowiadań koleżanek. Myślę że jeśli są takie kobiety to jest ich garstka. W mediach społecznościowych zalewa Nas fala niusów nt. agresji ludzi w stosunku do mam karmiących swoje dzieci w miejscach publicznych. W komentarzach wylewana jest gorycz oburzonych kobiet.. Tyle razy karmiłam w parku, na ławce czy w kawiarni i nigdy nie spotkalo mnie nic przykrego. Mało tego, żadna z moich karmiących piersią koleżanek z niczym takim się nie spotkała. Moze chodzi o to że kobiety robiące to dyskretnie (nie mówię tu o zakrywaniu się toną pieluszek), nie mają problemu z przypadkowymi gapiami czy niemiłymi komentarzami.. hmm? Definicji dyskretnego karmienia piersia z pewnością jest wiele, co więcej prawie każdej z nas wydaje się że tak właśnie to robi.. a co jeśli niekoniecznie?

  • Juniora
    18 grudnia 2017 at 13:00

    Poruszyłaś ważny problem. Odważne stwierdzenia. Gratuluję postu!

  • Basia W
    12 stycznia 2018 at 11:59

    Ja również jestem Matka Karmiąca i przyznał się ze przed ciaza nie wyobrażałam sobie karmić piersią, nie potrafiłam sobie tego wyobrazić, jednak postanowiłam ze chce spróbować i tak karmie już 3 miesiące i końca nie widać, cudowne INTYMNE przeżycie miedzi Mama a Maluszkiem, dlatego również nie wyobrażam sobie wyciągać pierś w miejscu publicznym bo jak zaznaczyłam to jest chwila tylko dla mnie i mojego dziecka

  • Basia W
    12 stycznia 2018 at 12:00

    Ja również jestem Matka Karmiąca i przyznał się ze przed ciaza nie wyobrażałam sobie karmić piersią, nie potrafiłam sobie tego wyobrazić, jednak postanowiłam ze chce spróbować i tak karmie już 3 miesiące i końca nie widać, cudowne INTYMNE przeżycie miedzi Mama a Maluszkiem, dlatego również nie wyobrażam sobie wyciągać pierś w miejscu publicznym bo jak zaznaczyłam to jest chwila tylko dla mnie i mojego dziecka

  • Aga
    16 stycznia 2018 at 09:47

    Każdy ma prawo karmić jak chce i gdzie chce. Nie powinno się stawać przed wyborem: płaczący z głodu maluch czy społeczne wykluczenie.
    Uważam jednak, że można karmić w miarę dyskretnie, np. delikatnie okryć się chustą. Wydaje mi się, że poboczni obserwatorzy często nie są zniesmaczeni samym karmieniem, ale ostentacyjnym zachowaniem karmiących kobiet.
    Sama karmię dziecko, ale w miejscach publicznych często pytam czy jest jakieś miejsce, z którego możemy skorzystać, żeby mieć ciszę i spokój, albo osłaniam się w jakiś sposób, co też sprawia, że syn nie rozprasza się ruchem wokół. Ale jak mówię, to mój sposób i moje zdanie. Miłego dnia😉

  • Martuś
    28 stycznia 2018 at 07:44

    Czy mnie się wydaje czy to taka „męska kultura”. Piersi seksualnej dla uciechy panów są wszędzie. Ale jak kobieta karmi to już się panom nie podoba bo „ktoś inny bawi się ich zabawką”. Jak karmi łam pierwsze z 15 lat temu to szukałam ustronnych miejsc, na uboczu. Nie dlatego że się wstydziłam tylko po prostu potrzebowałam spokoju i ciszy. Nikogo to wtedy nie gorszyło. (nawet jak wybrałam ławeczkę blisko kościoła – moja ulubiona) Teraz się porobiło. Jak matka karmi to od razu „aktywistów”

skomentuj