…A UNICEF UK na to: To nie tak!

Ostatni post o spaniu niemowląt wzbudził ogromną dyskusję1. Nic dziwnego, spanie z dzieckiem, a szczególnie z niemowlęciem nastręcza rodzicom wiele pozytywnych i negatywnych emocji. Natomiast UNICEF UK przed kilkoma dniami przedstawił infografikę na temat co-sleepingu i ryzyka SIDS2

 

Czego można się z niej dowiedzieć?

 

Na 700 tysięcy dzieci urodzonych w UK, 350 tysięcy przed 3 miesiącem życia „wyląduje” w łóżku rodziców, bez względu na to czy będzie to zamierzone czy nie. POŁOWA niemowląt będzie prędzej czy później spać z rodzicami w jednym łóżku. O!

 

Ponadto połowa przypadków SIDS w UK ma miejsce w koszu Mojżesza lub łóżeczku dziecięcym. Druga połowa dzieci, które umierają z powodu SIDS śpi w łóżku rodziców, ale…

 

I tu jest najciekawsze!

 

90% tych śmierci związanych z SIDS, w trakcie co-sleepiengu ma miejsce ponieważ warunki w łóżku rodziców są nieodpowiednie i wszystkie te warunki można jak najbardziej poprawić. UNICEF stwierdził, że w Wielkiej Brytanii przez zredukowanie czynników ryzyka, czyli poprzez poprawę warunków co-sleepingu, przypadki SIDS kiedy dziecko śpi z rodzicami w ich łóżku można by zredukować o… 90%!

A po naszemu: Jakby rodzice zadbali o bezpieczny sen to SIDS w trakcie co-sleepingu byłby po prostu szczątkowy. A jak dołożymy do tego statystykę, że SIDS w ogóle dotyka 0,03% dzieci, to cóż… policzcie sobie sami 😉 (Ok, podpowiem, że ze 105 dzieci na 700 000 urodzonych i 350 000 śpiących z rodzicami, które dotknie SIDS, liczba ta po zapewnieniu bezpiecznego co-sleepingu wynosiłaby… 5,5)

 

Jakie są to czynniki ryzyka o których mówi UNICEF UK?

 

Ryzyko SIDS ogólnie dla dzieci z Walii i Anglii wynosi 1: 3300
Ryzyko SIDS w czasie co-sleepingu na sofie 1:180
Ryzyko SIDS w czasie co-sleepingu kiedy rodzic konsumował alkohol lub jest pod wpływem leków czy narkotyków 1:180
Ryzyko SIDS w czasie co-sleepingu  kiedy rodzic jest palaczem 1:800

 

I wszystkie te ryzyka związane z co-sleepingiem można kontrolować – czyli innymi słowy, są one zależne od NAS – rodziców, a co za tym idzie,  można zapewnić bezpieczne wspólne spanie z dzieckiem.

 

UNICEF UK zauważa, ze wiele wytycznych nie bierze pod uwagę realiów rodzicielstwa i że profesjonaliści mogą odnieść wrażenie, że wypowiadając się dobrze na temat co-sleepingu mogę przyczynić się do śmierci dziecka czy zagrożenia dla jego życia, wiec albo zakazują albo wcale nie odnoszą się do tego tematu. Czy słusznie?

 

W materiałach UNICEF UK dla profesjonalistów znajdziemy informację, że… niekoniecznie, bo:

 

  • rodzic, który podnosi dziecko z łóżeczka nocą, żeby je nakarmić, może je zabrać w o wiele mniej bezpieczne miejsce niż swoje łóżko np. może udać się z nim na sofę, albo fotel, albo krzesło. Dlaczego? Ano dlatego, że będzie starać się trzymać wytycznych o tym, że spać razem nie wolno. Niestety idąc z dzieckiem na w/w meble naraża je na ryzyko wcale nie mniejsze niż jakby zabrał je do swojego przygotowanego bezpiecznie łóżka. Ja osobiście myślę, że może nawet i większe!
  • matki mogą starać się karmić na siedząco, bo tak „ma być bezpieczniej” i pozycja siedząca ma „niby” sprawić, że nie zasną. Hola, hola, wcale nie prawda! Matki, zmęczone częstym wstawaniem, których sen jest ograniczonym dobrem rzadkim bardzo często… zasypiają na siedząco, a to już stwarza ogromne ryzyko dla dziecka. NO i jak się taka matka umęczy to może po prostu kopnąć to całe karmienie piersią „w zadek” i podać dziecku butelkę, żeby moc się w końcu wyspać, bo odda ten obowiązek ojcu dziecka. I nie będzie karmić, bo noce na krześle, na siedzący, z dzieckiem w ręku co 3 godziny to jest najzwyczajniej w świecie masakra dla wytrzymałości fizycznej człowieka.
  • dzieci potrzebują bliskości i poczucia bezpieczeństwa i rodzice – w wielu przypadkach i tak będą spać z dzieckiem, bo zapewni to bliskość dziecku, spokój, zaufanie i… uwaga – sen rodzicom. Wybór wspólnego spania może się nawet pojawić kiedy rodzice wcale tego nie chcieli, ale wytrzymałość fizyczna ich do tego zmusiła.

 

Żeby nie było – brak snu jest nie tylko szkodliwy ale i groźny. Czy wiecie, ze przetrzymywanie więźnia bez snu jest torturą, która jest sprzeczna z prawami człowieka3?

Nikt o zdrowych zmysłach sam się na taką torturę nie skaże. I możecie mówić co chcecie i się podśmiechiwać, bo takie memy też widziałam, ale jak jesteś matką karmiąca noworodka i wstajesz po raz sto pięćdziesiąty piąty, a rano o szóstej partner wychodzi do pracy, to brak snu może być groźny i dla ciebie, i dla dziecka. Kiedy jesteśmy pozbawieni snu w odpowiedniej proporcji to spada koncentracja, pamięć, funkcje poznawcze są zaburzone, pamięć tzw. robocza jest osłabiona, obniża się czas reakcji, racjonalność działania, waha się poziom kortyzolu, organizm jest „obolały”, ciśnienie niebezpiecznie się waha itd. 4.Opieka nad dzieckiem sprawowana przez osobę, która jest w trybie ciągłym pozbawiona odpowiedniej ilości snu może nieść zagrożenie dla zdrowia i matki i dziecka. Nic dziwnego, że matka (rodzic) będzie uciekać do „wyszarpywania sobie” dodatkowego snu tam gdzie może, a jak może sobie wyszarpać ten czas kładąc się z dzieckiem do jednego łóżka, to zrobi to – prędzej czy później. Matki karmiące piersią mają jeszcze lepiej bo statystycznie śpią 45 minut dłużej niż matki karmiące sztucznie5.

 

Może więc lepiej nauczyć rodziców bezpiecznego spania z dzieckiem, skoro dziecko i tak wyląduje na łóżku rodzica?

 

No i na koniec UNICEF UK zauważa, że niektóre dzieci nie są w stanie usnąć same w łóżeczku. Rodzice, którzy kierując się strachem o bezpieczeństwo wspólnego spania z dzieckiem, zamiast zapewnić spokojny sen dziecka poprzez swoją bliskość mogą stosować metody nauki zasypiania kontrolowanego płaczu, które (i uwaga pisze to UNICEF <3) nie są polecane i mogą mieć negatywne skutki dla rodziców oraz rozwoju dziecka i zaburzać proces karmienia piersią (jakby ktoś pytał dlaczego kocham UNICEF to dlatego właśnie :D)

 

UNICEF podkreśla, że SIDS jest niezwykle rzadki ale tak jak ryzyka każdego innego wypadku nie da się wyeliminować w 100%, tak i ryzyka SIDS nie wyeliminujemy raz na zawsze (no, bo jakby człowiek wiedział, że się przewróci to by się położył). UNICEF zachęca specjalistów do wrażliwej i empatycznej postawy wobec rodziców skoncentrowanej na edukacji, która pozwoliłaby wyeliminować w stopniu znaczącym ryzyko związane z SIDS w czasie co-sleepingu. Odradza profesjonalistom komunikację opartą na „muszeniu” czy „zabranianiu” i nawołuje do traktowania rodziców w sposób indywidualny i podmiotowy wg potrzeb każdej rodziny. UNICEF podkreśla, że bez względu na oczekiwania i chęci, dzieci budzą się w nocy żeby jeść. Jest to normalne dla naszego gatunku – tak jesteśmy zaprogramowani! Ponadto mówi, że dzieci nie potrafią w niemowlęctwie „nauczyć” nie budzenia się i trzeba rodzicom przekazywać wiedzę że TO WŁAŚNIE jest NORMA, a ich zdrowie dziecko budząc się po raz kolejny w nocy na mleko, nie robi na złość, nie jest niedojedzone „bo na piersi”, nie potrzebuje mleka modyfikowanego „żeby lepiej spało” ani „kaszki” na sen, ani nie potrzebuje też specjslistycznej pomocy „nauczyciela snu”. Niemowlęta budzą się bo tak nas skonstruowała natura i rodziców trzeba wesprzeć w zrozumieniu tej prostej prawdy o homo sapiens.

 

Większość rodziców, prędzej czy później, raz, dwa razy, czy częściej, wyląduje z dzieckiem na własnym łóżku. Tak więc edukacja w kierunku bezpiecznego snu i dzielenia łóżka z dzieckiem jest NAJISTOTNIEJSZA, i jest ISTOTNIEJSZA niż kategoryczne zakazy i nakazy. Rodzice muszą wiedzieć, że to od nich głównie zależy to, czy spanie z dzieckiem będzie bezpieczne czy nie. Czy pili alkohol i kładą się dzieckiem do łóżka? Czy palą papierosy? Czy karmienie nocne odbywa się na fotelu lub knapie (co jest OGROMNIE) niebezpieczne? Czy dziecko jest wcześniakiem lub urodziło się z niską masą urodzeniową (rodzicom tych dzieci odradza się dzielenie z niemowlęciem łóżka)?

W ulotce UNICEF UK, którą tak namiętnie tu cytuję znajduje się jedno super zdanie:

 

Pamiętaj że, szokowa edukacja, która sugeruje, że zawsze każde spanie z dzieckiem w jednym łóżku prowadzi do śmierci nie jest pomocne. Nie odzwierciedla też dowodów, straszy rodziców i personel, wzbudza poczucie winy i zamyka drogę do uczciwej rozmowy6

 

I to jest właśnie rekomendacja, którą lubię!

ps: Każdej nocy w Wielkiej Brytanii 22% niemowląt śpi z rodzicami, co oznacza, że dzisiaj w nocy 154 tysiące dzieci będzie spało obok swojego rodzica. Jeżeli też planujecie przenieść dziecko na noc do waszego łóżka, to zadbajcie o bezpieczeństwo tej przestrzeni, a ja życzę Wam słodkich snów mlekiem mamy płynących!

Wpis nie stanowi porady medycznej ani nie jest zaleceniem. Wpis ma charakter jedynie informacyjny, W razie wątpliwości skonsultuj się ze specjalistą. 
  1. https://www.hafija.pl/2016/10/nowe-wytyczne-dotyczace-bezpiecznego-snu-niemowlat-aap-2016.html
  2. https://353ld710iigr2n4po7k4kgvv-wpengine.netdna-ssl.com/babyfriendly/wp-content/uploads/sites/2/2016/07/Co-sleeping-and-SIDS-A-Guide-for-Health-Professionals-1.pdf
  3. https://www.psychologytoday.com/blog/dreaming-in-the-digital-age/201412/why-sleep-deprivation-is-torture
  4. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2656292/ https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21075236
  5. The Effect of Feeding Method on Sleep Duration, Maternal Well-being, and Postpartum Depression Kathleen Kendall-Tackett, Ph.D., IBCLC, RLC, FAPA1 Zhen Cong, Ph.D.2 Thomas W. Hale, Ph.D.3

     

    J Perinat Neonatal Nurs. 2007 Jul-Sep;21(3):200-6. Breast-feeding increases sleep duration of new parents.Doan T1, Gardiner A, Gay CL, Lee KA.

     

    Breastfeeding and Short Sleep Duration in Mothers and 6 to 11 Month Old Infants Jill Radtke Demirci, PhD, RN, IBCLC, Betty J. Braxter, PhD, RN, CNM, and Eileen R. Chasens, DSN, RN

  6. https://353ld710iigr2n4po7k4kgvv-wpengine.netdna-ssl.com/babyfriendly/wp-content/uploads/sites/2/2016/07/Co-sleeping-and-SIDS-A-Guide-for-Health-Professionals-1.pdf

Kategoria:

karmienie piersią,