Pierwszy kwietnia dal mi do wiwatu. Przeczytałam CZTERY teksty, zupełnie różnych autorów, w zupełnie różnych miejscach, napisane w zupełnie innych językach. Tyczyły jednego tematu: seksu matek. Te teksty miały jedną cechę wspólną. Były do granic możliwości wkurzające. Może kogoś innego by nie wkurzyły, ja poczułam się jak w seksistowskim koszmarze.
Oto czego dowiedziałam się o matkach po porodzie i ich życiu seksualnym oraz powinnościach wobec męża:
– umyj sobie krocze
– ogól sobie krocze
– pomaluj paznokcie
– ułóż włosy
– krocze już umyłaś?
– użyj perfum
– załóż seksowną bieliznę (niewygodnie? nieważne, załóż!)
– uwiedź na nowo swojego partnera. TAK TY JEGO, bo inaczej ODEJDZIE lub zacznie się rozglądać za inną!
– pokaż mu że ci zależy – staraj się w dwójnasób, chyba nie chcesz żeby poszedł do innej?
– i pamiętaj: SEKS po porodzie musi być udany, bo TO jest KLUCZOWE, żeby utrzymać męża przy sobie
Pomyślałam sobie, że współczuję każdej kobiecie, która te rady weźmie do serca.
Matka po połogu, dziecko ma 3 miesiące i co? Kosmetyczka, golenie wzgórka łonowego i malowanie paznokci? Tak, mało ma kobieta na głowie „powinności” dyktowanych przez społeczeństwo. jeszcze i to POWINNA!
I to ma być Wasza cholerna norma? Ma uwodzić męża?!
Z całym szacunkiem, ale jeżeli tak wygląda 'normalny’ związek to jest to chore! Takie rady, podawane w kontekście tego jak znaleźć znów wspaniała seksualną relację z mężem są powodem frustracji i wycofania. Kobiety wstydzą się kiedy nie wyjdzie seks od razu za pierwszym razem, kiedy nie mają czasu malować paznokci, jak je krocze boli w koronkowej bieliźnie, załamują kiedy seksu przez pół roku nie będzie, bo blizna po szyciu boli jak cholera, bo nietrzymanie moczu to coś więcej niż starcza przypadłość. Seks rodziców po porodzie spłycony i spłaszczony do paznokci, umytych włosów i uwodzenia mężczyzny przez KOBIETĘ! Tak to ON musi widzieć, według autorów tych tekstów że TOBIE zależy, bo na co dzień EGOISTYCZNIE jesteś zajęta dzieckiem, a powinnaś mężem! Seks ma być różowy, gładki i pachnący jak w filmach.
Panowie co żyjecie w tej waszej utopii małżeńskiej, myśliciele, którzy w seksie widzicie tylko pachnące piórka a nie widzicie fizjologii i emocji – oto kilka rad skierowanych do Was.
– rusz tyłek i zrób obiad
– umyj siusiaka
– daj jej się wyspać
– porozmawiaj z nią
– jak mówi, że ją boli krocze, to znaczy że ją boli krocze
– jak rehabilituje cewkę moczową to ma w nosie wygolone pachwiny
– umyj siusiaka
– pokaż że mimo dolegliwości jakie może zafundować poród nadal tobie na niej zależy
– powiedz jej że jest piękna i że ją kochasz
– uwiedź ją
– pogódź się z tym, że twoje seksualne potrzeby nie są na pierwszym miejscu kiedy ona ma w środku nadal szwy
– TY kup jej bieliznę – nie musi być ładna, powinna być wygodna
– i pamiętaj – seks po porodzie już nie będzie taki sam jak kiedyś… no NIE i już
– a siusiak umyty?
A poważnie o seksie rodziców już niebawem na blogu, przeczytacie bardzo mądry wywiad o tym co naprawdę jest ważne, a nie jakieś dupsy i pierdoły o paznokietkach i bieliźnie…
Komentarze