Straszne…


Przestałam czuć się w ciąży…Poza brzuchem i piersiami nagle wszystko ucichło.Psychicznie się nie czuję… oczywiście nadal męczę się z chodzeniem po schodach i badam u tysiąca różnych lekarzy i wiem, że będę mamą, ale jakoś psychicznie mi wszystko odpuściło. Nawet już na widok zlewu i śmieci mnie nie mdli.Cieszyć się czy martwić się… no nawet

No i klapa


W sumie to mi się przykrzy… Znów jestem uziemiona w domu. Znów z dziwnych powodów – bo czuje się dobrze. Już się boję, że zacznę gryźć ściany… Zabrałam trochę papierów z pracy to sobie nad nimi w domu popracuję… Niestety krzepliwość w D-dimerach wyszła mi prawie 3 razy większa niż norma. Wiem, że w ciąży

* Wyniki *


Trochę mi przykro, że tak mało osób zapisało się na cukiereczki. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział – cieszę się, że do mnie zaglądacie i podczytujecie 🙂 Zwycięzcą zostaje: …jak to się mówi – ostatni będą pierwszymi 😉 ps: Proszę o wyrozumiałość gdyż cukiereczki wyślę dopiero jak wyjdę ze zwolnienia lekarskiego (od dziś do za tydzień

Świat się zmienia :)


U rodziców znalazłam książkę-poradnik dotyczący dzieci z 1986 roku. Muszę przyznać, że niektóre akapity bardzo  mnie rozbawiły … „Żyjemy w czasach, w których świadome, odpowiedzialne rodzicielstwo godne i mądre, jest nie tylko możliwe, ale staje się sprawą coraz bardziej powszechną.” „Współcześni mężczyźni godzą się, z mniejszymi lub większymi oporami, na współudział w wychowaniu małego dziecka,

Miało być inaczej…


…ale miałam na prawdę kiepski dzień. Hormony i nerwy mi się udzieliły, a Małżon mnie wkurzył i cały dzień chce mi się wyć do  nieba i zamknąć w toalecie przed całym światem. Na szczęście mogłam podziwiać Fasolkę na USG i mam film – teraz to już nie fasolka – raczej duże jabłko, albo grapefruit. 🙂

Obrazek