Wypinam się na was! O!


Dziś oglądałam potomka 🙂 Małżon stwierdził, że to musi być chłopak bo wyglądał jakby odwrócił się pupką do sprzętu 😀 więc: „Facet – wypiął się na nas i śpi.” Ja mówię „Dziewczynki też się mogą wypinać.” Małżon: „Dziewczynki się nie wypinają tylko zasłaniają – to facet.” No to teraz wiecie który rodzic za jaką płcią

Trochę o testach…


Zrobiłam ich milion… każdy pozostawiał coś do życzenia… każdy pozostawiał wątpliwości… Najpierw był płytkowy i właściwie nic nie pokazał, ale jak go pokręciłam to pod pewnym kątem zobaczyłam drugą kreskę. Małżon powiedział „Co to niby jest? Jaka kreska? Przewidziało ci się!„ Co drugi dzień robiłam nowy. Ale kreska nie pokazywała się – lub tylko pod

Sukces…


Jednak zastrzyki Clexane brać muszę… Chciałam się tylko pochwalić, że właśnie po 4 minutach namysłów i walce ręka-oko-brzuch dziobnęłam się igłą (cholera ale duża!) i wstrzyknęłam sobie lek. Czego się dla dzieciątka nie robi  🙂 Nie mam siniaka tylko trochę szczypie 🙂 Przepis na zastrzyki bez siniaków mam od teściowej (wbij i baaardzo powoli wstrzykuj

Uff…


…jak gorąco! Jestem pewna, że nie trzeba być w ciąży, żeby cierpieć z gorąca. Jestem pewna, że w zaawansowanej ciąży jest nie do wytrzymania… a co dopiero rodzić w taki upał… Ale ja też jak każdy roztapiam się jak gałka lodów waniliowych. Na szczęście nadal nie wisiałam nad toaletą pomimo upału, pomimo duchoty i ogólnego

Przyszła baba do lekarza…


Miałam kilka wątpliwości, które lekarz musiał mi rozwiać. Mój jest na urlopie więc poszłam na random 🙂 Przede wszystkim boli mnie głowa dzień w dzień (pijam mniej kawy, mniej herbaty nie biorę leków) – niestety pozostaje mi paracetamol w minimalnej postaci lub melisa (oj to nie wolę się pomęczyc te dwie-trzy godzinki) Druga sprawa –

Pobierz darmowy e-book