Browsing category ciąża

O trzech miesiącach które wpłynęły na moje życie


Już od jakiegoś czasu pisałam po kawałku tego posta i chyba go wreszcie skończyłam 🙂Nigdy nie byłam zwolenniczką łykania czegokolwiek dla zdrowia, urody i wygody. Starałam się i staram się do dzisiaj nie pchać w siebie nic co nie jest mi absolutnie niezbędne. Byłam okazem zdrowia i szczęśliwości  Rok karmiona piersią, nie chorowałam, nie brałam leków, ani witamin

Rzadkie ciążowe przypadłości – syndrom Niespokojnych Nóg


W ciąży można doświadczyć, oprócz tych szczęśliwych i radosnych chwil także mniej przyjemnych dolegliwości.Nie tylko standardowo wałkowane mdłości,  skurcze, problemy ze spaniem, bóle pleców, mogą nękać  mamy z brzuszkiem są też te rzadziej występujące niedogodności. Jednym z zaburzeń, które może wystąpić u kobiety w ciąży jest Syndrom Niespokojnych Nóg (choroba Willis-Ekbom’a) Ja cierpię na tą przypadłość od  kiedy miałam jakieś

Cokolwiek


Zainspirowana do tego posta zostałam wpisem u Tekstualnej (polecam jej bloga ;] ) Pamiętam jak mi doradzano przed porodem: Załóż na porodówkę i po porodzie cokolwiek, a później wyrzuć   A ja przytakiwałam bo wydawało mi się to logiczne. Krew, pot i łzy… tyko że… w sumie wszystko można przecież doprać.  Po porodzie kobieta i tak się czuje jak po zapasach

Będę mądrzejsza


Przy następnym dziecku… – nie dam zacisnąć pępowiny tak szybko – nie dam się położyć na KTG plackiem – nie będę rodzić na łóżku – nie dam zabrać mi dziecka nim się nie doczołga do piersi – nie dam zabrać dziecka jeżeli będzie zdrowe przez dwie godziny – nie dam sobie wmówić, że muszę go

Będzie z głowy


Jak już masz pierwsze dziecko to nie mija dużo czasu a nadchodzą pytania o następne.  Sztandarowym argumentem jest: będziecie tylko raz w pieluchach i będzie z głowy.  Co to za powód do posiadania dziecka?! Jak to w ogóle może być jakimkolwiek argumentem „za”?! Ja nie chcę mieć dzieci „z głowy”. Ja chcę żeby drugi bobas

Uczyć się rodzić czy się nie uczyć?


Strasznie często dostaję maile od przyszłych mam z dwoma powtarzającymi się pytaniami: 1. Jak rozpoznać, że poród już się zaczął? 2. Czy warto chodzić do szkoły rodzenia? Postanowiłam napisać o tym osobny post. Szkoła rodzenia – ja mówię, że warto! Ale nie do byle jakiej. Nie do takiej gdzie na zajęciach głównie maluje się brzuszki, uczy jogi i

Doula


Doula – wszędzie znajdziecie wyjaśnienie, że słowo doula oznacza kogoś kto służy. Dokładnie jest to greckie słowo określające najważniejszą służącą/niewolnicę w domostwie greckim, której jednym z zadań była pomoc pani domu w trakcie porodu Określenie „doula” na kobietę, która wspiera młodą matkę w karmieniu piersią i opiece nad noworodkiem, zostało użyte przez antropolog Danę Raphael