Nadczynność i niedoczynność tarczycy u kobiet karmiących piersią


Nadczynność i niedoczynność tarczycy, poporodowe zapalenie tarczycy – są to przypadłości które wpływają na jakość życia, rodzicielstwa i mogą wpływać na karmienie piersią. Nie można zaniedbywać tarczycy i po ciąży zawsze warto ją zbadać1.

Tarczyca produkuje hormony: tyroksynę (T4) i trijodotyroninę (T3) regulujące metabolizm człowieka, produkcję energii, oraz wzrost i rozwój poznawczy u dzieci. Odpowiadają one także za prawidłowe różnicowanie tkanek ciała.

Niedoczynność tarczycy może dawać po porodzie takie objawy jak:

  • przemęczenie
  • zwiększenie masy ciała
  • obniżenie nastroju
  • problemy z miesiączką (brak lub szybki i obfity powrót do miesiączkowania)
  • utrata włosów
  • zaparcia
  • problemy skórne – przesuszenie
  • problemy z produkcją mleka

Ponieważ hormony tarczycy są związane z prawidłowym rozwojem piersi, a ich poziom wpływa na produkcję mleka, to kiedy tych hormonów T4 i T3 jest za mało, to produkcja może być niewystarczająca. Ponadto organizm u którego jest za niski poziom tych hormonów może nie dawać odpowiedniej odpowiedzi oksytocyny na karmienie piersią.

Nadczynność tarczycy może powodować:

  • zmęczenie
  • lęki
  • drżenie rąk
  • kołatanie serca
  • potliwość
  • utratę wagi
  • zwiększone tętno
  • rozwolnienia
  • brak lub skąpe menstruacje
  • problemy z produkcją mleka

Nadczynność tarczycy może powodować wczesne pojawienie się mleka, ale też może powodować zaburzenia oksytocyny i prolaktyny. Niektóre mamy przy nadczynności zgłaszają dużą nadprodukcję mleka, a inne mają problem z nieadekwatnym odruchem wypływu pokarmu. Może to powodować zaróno nadprodukcję jak i nieodpowiedni poziom pobierania pokarmu przez dziecko i małe przyrosty czy trudności z laktacją.

Poporodowe zapalenie tarczycy2 3 dotyka ok. 5-10% kobiet. Może manifestować się początkowo fazą nadczynności a następnie niedoczynności tarczycy.  Ok. 1/3 osób dotkniętych zapaleniem będzie przejawiała tylko jedną fazę czyli albo nadczynności albo niedoczynności, a 1/3 obie. Ponieważ faza pierwsza daje objawy zwykle łagodne, które często w ogóle kojarzą się z początkami rodzicielstwa (patrz na listę powyżej) to często dopiero faza druga czyli niedoczynności jest zauważana.

Faza pierwsza trwa mniej więcej od 1 do 4 miesiąca (najczęściej pojawia się po 6 tygodniu, a czasem trwa do 10 miesiąca), a po czwartym miesiącu wchodzi faza druga i może trwać do 18 miesiąca po porodzie. Faza niedoczynności może powodować zaburzenia pamięci i koncentracji, ospałość i zmęczenie oraz objawy depresji. Niektóre kobiety odczuwają problem z produkcją pokarmu.

To o czym warto wiedzieć, to że przy niedoczynności tarczycy można mieć problemy z zajściem w ciążę i powrotem płodności.

Większość kobiet wyzdrowieje ale ok. 3,5% mam nadal będzie miało niedoczynność tarczycy, a nawet i 25-30% będzie zagrożone rozwojem trwałej choroby tarczycy w późniejszym życiu. Dlatego tak istotne jest leczenie tarczycy oraz jej badanie po ciąży. Od 20% do 70% mam, które miały problem z zapaleniem tarczycy po ciąży, będzie miało go również po kolejnej.

Czynnikami ryzyka są:

  • cukrzyca i inne autoimmunologiczne choroby
  • historia zaburzeń tarczycy w rodzinie
  • wcześniejsze zachorowanie na zapalenie

W czasie zapalenia poporodowego lekarz powinien prowadzić stałą opiekę nad pacjentką i bacznie przyglądać się rozwojowi choroby. Niektóre kobiety nie wymagają leczenia, inne tak. Ważna jest tu także kwestia produkcji pokarmu.

Zarówno w przypadku nadczynności jak i niedoczynności można leczyć tarczycę w czasie laktacji. W niektórych przypadkach będzie to wymagało dostosowania dawki i czasu karmienia do leków i dziecka.

Nadczynność leczy się substancjami m.in.:

  • Tiamazolem4 – uważany jest za kompatybilny z karmieniem piersią
  • Propylotiouracylem – uważany jest za kompatybilny z karmieniem piersią
  • propranololem – uważany jest za kompatybilny z laktacją

Przyjmowanie i dawkowanie tych leków oraz czas zazywiania należy skonsultować z lekarzem prowadzącym.  Propylotiouracyl i Tiamazol stanowią substancje pierwszego wyboru.

Niedoczynność tarczycy leczy się przyjmując hormony tarczycy. Jest to:

Lewotyroksyna5 – jest ona kompatybilna z karmieniem piersią. Dawkę należy ustalić z lekarzem . Należy też kontrolować poziom hormonów u dziecka.

W diagnostyce zaburzeń tarczycy może być wykonywane badani obrazowe USG, biopsja lub scyntygrafia. O ile USG i biopsja są badaniami kompatybilnymi z karmieniem piersią, to scyntygrafia już nie zawsze. Scyntygrafia jest jednym z badań, które może wymagać nawet kilkunastu tygodni przerwy w karmieniu piersią lub zakończenia laktacji6, 7, 8, 9, 10.

Scyntygrafię najczęściej wykonuje się przy wykorzystaniu  Jod 131 oraz Jod 123 i Technet 99m.  Jod 123, Technet 99m używane są w diagnostyce, jod 131 w leczeniu.

Bo zastosowaniu Jodu 131 w dawce 0.01 MBq (0.004 mCi) i większej, dziecka nie można karmić piersią. Laktacja powinna być zahamowana ok. 4 tygodni przed zastosowaniem. Po jego zastosowaniu zwykle zachodzi potrzeba ograniczenia kontaktu bliskiego z dzieckiem w zależności od dawki i czasu i jest to między: 15 to 27 dni po leczeniu nadczynności tarczycy, 16 do 24 dni po usunięciu raka tarczycy i 4-5 dni po terapii usunięcia tarczycy. 

Po zastosowaniu Jodu 123 karmienie należy przerwać wg niektórych źródeł na ponad 3 tygodnie lub więcej wg. innych na 4-5 dni. Najbezpieczniej jest zbadać mleko w placówce zajmującej się badaniami tarczycy. Mleko w czasie przerwy należy odciągać i wylewać specjalnie do tego przeznaczonym sprzętem. Po zastosowaniu Jodu 123 w dawce mniejszej niż 400 MBq w diagnostyce tarczycy oddzielenie od dziecka nie musi być konieczne.

Po zastosowaniu Technet 99m karmienie piersią należy czasowo przerwać. Mleko w czasie przerwy należy skrupulatnie odciągać i wylewać albo przechowywać przez okres obliczony przez specjalistę na podstawie zastosowanej substancji i dawki. W czasie dwunastogodzinnej przerwy mleko należy odciągnąć co najmniej trzy razy.

Dawka Technet 99m Długość przerwy
1100 MBq (30 mCi) 24 h
440 MBq (12 mCi) 12 h
185 MBq (5 mCi) 4 h

Po badaniach obrazowych z zastosowaniem w/w lekarz może zalecić ci:

  • utrzymywanie większej odległości od innych osób
  • przyjmowanie dużej ilości płynów
  • nie przygotowywanie jedzenia dla siebie ani dla rodziny
  • spanie w osobnym łóżku
  • unikanie kontaktu z ciężarnymi i dziećmi

 

  1. http://www.biomedsearch.com/article/Breastfeeding-thyroid-disease-literature-review/299258847.html
  2. https://www.mayoclinic.org/diseases-conditions/postpartum-thyroiditis/symptoms-causes/syc-20376675
  3. Keely EJ. Postpartum thyroiditis: an autoimmune thyroid disorder which predicts future thyroid health. Obstetric Medicine. 2011;4(1):7-11. doi:10.1258/om.2010.100041.
  4. http://farmaceuta-radzi.pl/tiamazol-i-karmienie-piersia/
  5. http://farmaceuta-radzi.pl/lewotyroksyna-i-karmienie-piersia/
  6. https://www.drugs.com/breastfeeding/sodium-iodide-i-131.html
  7. https://www.drugs.com/breastfeeding/sodium-pertechnetate-tc-99m.html
  8. https://www.drugs.com/breastfeeding/sodium-iodide-i-123.html
  9. https://www.acr.org/-/media/ACR/Files/Practice-Parameters/thy-scint.pdf
  10. Excretion of radionuclides in human breast milk after nuclear medicine examinations. Biokinetic and dosimetric data and recommendations on breastfeeding interruption.Leide-Svegborn S, Ahlgren L, Johansson L, Mattsson S.Eur J Nucl Med Mol Imaging. 2016 May;43(5):808-21. doi: 10.1007/s00259-015-3286-0. Epub 2016 Jan 6.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

32 komentarze

  • Agnieszka
    28 maja 2018 at 20:15

    Czy jeśli hormony są wyregulowane z laktacja wszystko powinno być ok? Urodziłam prawie 10 miesięcy temu, lecze sie na niedoczynność. Mimo wyregulowanych hormonów laktacja nie działa tak jak powinna. Walczyłam przez 4 miesiące, a produkcja się nie zwiększała.

    • Hafija
      28 maja 2018 at 20:26

      Hej, może być problem nie z powodu tego że tarczyca, ale z takiego, że w czasie przed dobraniem leczenia powstały niedobory. Zdecydowanie bym jednak kontorlowała poziom leków bo być może nie do końca jest dobrze. POgadaj z endo swoim

  • Ala
    28 maja 2018 at 20:20

    A co z Euthyroxem? Czy karmienie piersią jest bezpieczne przy tym leku? Czy przy niedoczhnnosci tarczycy matki, należy kontrolować tarczyce dziecka ?

    • Hafija
      28 maja 2018 at 20:25

      Euthyrox zawiera lewotyroksynę i jest opisana ta substancja we wpisie

    • An
      5 czerwca 2018 at 22:44

      Mi lekarze (endo i pediatra) kazali kontrolować poziom hormonów tarczycy córki. Nie miało to być jednorazowe a systematyczne. Wyniki dziecka pokazuje swojemu endokrynologowi. Broń Boże samodzielnie ich nie interpretuje. Widełki normy o niczym nie świadczą.

  • Basia
    28 maja 2018 at 20:34

    Przeszlam dwa poporodowe zapalenia tarczycy. Takie z faza nadczynnosci i niedoczynnosci. Najwazniejsze jest czeste kontrolowanie poziomu hormonów (nawet co 2 tygodnie badalam). Nigdy nie mialam problemow z niedoborem pokarmu. Takze problemy moga wystapic ale nie musza mimo szalejacych hormonow.

  • Danuta
    28 maja 2018 at 20:38

    Szczerze mówiąc to artykuł mało przydatny pobieżny i ogolnikowy, zero konkretów. Osoba z długoletnią chorobą tarczycy nie wyniesie nic z artykułu, tylko tyle że może mieć problem z laktacją, zbadać się po porodzie i dostosować dawkę. A co robić puki zmieniona dawka po porodzie zacznie działać a problemy są? Tego nie dowiemy się od endokrynologa tylko właśnie taki artykuł powinien to nakreślić. Mało o tym się mówi, kobiety z chorobami tarczycy są zdane na siebie i często wtedy laktacja się kończy bo przy chorobach tarczycy nawet intensywne pobudzanie laktacji mało co daje wiem bo sama miałam z tym problem a nigdzie nie ma konkretów nawet tu a myślałam że czegoś się dowiem.

    • Hafija
      28 maja 2018 at 20:41

      Nie jestem lekarzem i nie mogę zalecać leczenia mamom z problemami. Przy problemach z tarczycą laktacja może nie być ustabilizowana mimo szczerych chęci i pracy z laktatorem czy produktami na laktację. Wszystko jest bardzo indywidualne zależy od tego czy to nadczynność czy niedoczynność i na jakim poziomie.

    • An
      5 czerwca 2018 at 22:38

      Od wielu lat mam stwierdzona niedoczynnosc i Haszimoto (czy jak to się pisze). Nie miałam problemów z karmieniem żadnych od początku. Poziom hormonów na po porodzie miałam ustawiony jeszcze przed porodem- konkretnie ile dni jaką dawkę Eutyroxu mam brać po tym czasie kontrola. Przed ciążą musiałam nadrobić wit D3 bo ona także ma bardzo duży wpływ na stan tarczycy nie tylko na rozwój płodu. W ciąży praktycznie co 3-4 tyg badanie tsh i ft4 odpowiednie korygowanie dawki. Mam złotą lekarkę endo i gin w jednym. To pomaga w sytuacji ciążowo laktacyjnej bardzo, bo globalnie patrzy na człowieka.

  • Ania
    28 maja 2018 at 20:54

    Jesienią mam mieć operację usunięcia tarczycy ze wzgledu na wole guzowate (hormony do tej pory w normie, w ostatnim czasie zrobiła mi się nadczynność). Lekarz prowadzący powiedział, że do tego czasu mam przestać karmić. Czy to rzeczywiście konieczne? Synek w tej chwili ma 6 miesięcy.

    • Hafija
      28 maja 2018 at 21:05

      Ale co to za zabieg, jakie leki… itd

    • Ania
      28 maja 2018 at 21:34

      Zabieg całkowitego usunięcia tarczycy. Po nim mam przyjmować hormony takie same jak przy niedoczynnosci się podaje

    • Ania
      29 maja 2018 at 19:33

      Operacja całkowitego usunięcia tarczycy. W efekcie będę musiała przyjmować hormony syntetyczne. Pewnie te same co przy niedoczynnosci

  • Izi
    28 maja 2018 at 21:58

    U mnie niedoczynność tarczycy pojawiła się w po pierwszym dziecku, a mianowicie po zakończeniu laktacji, ktora u mnie trwała 1,5 roku. W drugiej ciąży czyli 2,5 roku po urodzeniu pierwszego dziecka przyjmowałam euthyrox, przrz cały okres mimo zmian dawek, poziom hormonów poprawiał się, ale nigdy nie osiagnał odpowiedniego poziomu. Po urodzeniu, miałam kontakt z kilkoma lekarzami i kazdy zalecał brać inne dawki hormonów, w końcu sie wkurzyłam i przestałam brać, bo w zasadzie zglupiałam z ich roznej opinii, Żaden nie zaproponował badania dziecka. I taka to prawda o wiedzy lekarskiej. Jak do tej pory rok minał,nie mam żadnych problemów z laktacją,więc jest to sprawa bardzo indywidualna. Co do wyżej opisanych objawów niedoczynności to ciężko stwierdzic, bo przy małych dzieciach często człowiek jest zmęczony i ma obniżony nastrój, jak chwili wytchnienia brak.

  • Paulina
    29 maja 2018 at 01:23

    Po porodzie zdiagnozowano u mnie poporodowe zapalenie tarczycy i hashimoto. Od ponad roku zażywam lewotyroskyne. Kp od 18 miesięcy. I teraz zastanawiam sie intensywnie…. Czy na tym etapie mogą się jeszcze pojawić kłopoty z ilością pokarmu? Jak to zaobserwować? Nigdy się nie martwilam niedoborem mleka, ale skoro jest taka ewentualność na co powinnam zwrócić uwagę?

  • Karolina
    29 maja 2018 at 04:05

    Mam niedoczynność tarczycy. U mnie powodowała problemy z laktacją, jeżeli jeszcze dodatkowo pojawiał się jakiś stres to produkcja mleka spadała.. Nie poddawałam się i udało się kp 15 mc, a ostatnie pół roku tylko jedną piersią.

  • Ja
    29 maja 2018 at 05:20

    Przed porodem niedoczynnosc ustabilizowana Euthyroxem i Ch. Hashimoto. W trakcie ciąży zwiekszsnie i zmniejszanie dawek aż na koniec odstawienie. Kilka tyg po porodzie spora nadczynność tsh< 0,016, brak leków bo samo się wyrówna, to nie ma wpływu na laktację. Kolejne badanie pokazuje powolny ale wzrost tsh<0,05. Nastepna wizyta u Endo i zlecone badania za pół… roku. Ja cały czas od porodu stymuluje laktację saszetkami, kozieradką, herbatami, Inką…(do laktatora od nardodzin praktycznie nie leci.. moje max to 80ml) dziecko dobrze przybiera. Od jakiegoś czasu dziecko niespokojne, pręży się podczas karmienia, płacze, nie chce pic szczególnie 1 piersi. od 2tyg nie przybrało na wadze praktycznie. Pediatra zaleca wprowadzanie marchewki i kleiku r. Zrobiłam badania i czekam na wynik. A tak chciałam karmić WYŁĄCZNIE piersią do ukończenia 6mc ż. TAK po porodzie kobiety z chorobami tarczycy zostają same, wiedza szczątkowa w internecie a lekarze uznają ze problem laktacyjny nie występuje. Trzymajcie się mamuśki.

  • Ada
    29 maja 2018 at 06:37

    Szkoda że nie wiedziałam o tym wcześniej. Leczę się na niedoczynność. Walczyłam o laktację przez 3 miesiace i tyle udało mi się karmić synka. Niestety musiałam go dokarmiać bo pokarmu miałam mało, a on spadał z wagi i się odwadnial. Ciągle mam wyrzuty sumienia że nie mogłam dać mojemu dziecku tego co najlepsze. Zwłaszcza jak czytam Twoje artykuły na temat karmienia. Zazdroszczę wszystkim kobietom które mogą karmić. Mam nadzieję że z drugi dzieckiem będzie inaczej.

  • Mama
    29 maja 2018 at 11:43

    Świetny tekst zwracający uwagę na bardzo ważną kwestię! Czasem ciężko jest pogodzić zdrowie mamy z dobrem dziecka.
    Pozdrawiam i czekam na więcej ciekawych wpisów.

  • Anna
    29 maja 2018 at 12:11

    Czy do zdiagnozowania wystarczy badanie tsh, t3i t4? Moje wyniki są w normie, ale mam wszystkie objawy niedoczynnosci. Sama już nie wiem, jak do tego podejść.

  • Mała mi
    30 maja 2018 at 10:45

    Hafija, mam usunięty jeden płat tarczycy, hormony w ciąży w normie, urodziłam synka 6tygodni temu, dwa tyg po porodzie tsh ok 1,więc dobrze niby, mam zrobić jeszcze kontrolę po połogu. Walczę z karmieniem, mąż już namawia na butelkę, bo mówi, że wariuję.. Mam osłabiony nastrój, lęki, będę na terapii teraz. A z karmieniem ciągle mam obolałe brodawki, synek płytko chwyta brodawkę, czasami mleko wylatuje bokami, czasem chwyci mocniej, ale spłyca pod sam koniec, no i wije się przy piersi pod koniec, szuka brodawki i sam ją łapie, rzadko zasypia na piersi, a odkładany na kanapę płacze non stop. Były u mnie dwie doradczynie,byłam u neurologopedy, z synem, językiem dobrze.tylko płytko, i robi dziubek, do tego nocne prężenie się całą noc i gazy. Przez sen,ale w dzień go to wybudza. Załamuję się, mąż też się stresuje, ale mówi, że szukam problemu, skoro syn przybiera. No ale dlateczego takim kosztem, przecież karmienie nie powinno boleć.. Pomóżcie Hafija i dziewczyny. Boję się karmienia butelką 🙁 jestem z Poznania, może kogoś polecicie, nie chcę znów pieniędzy w błoto wylac..

  • Mała mi
    30 maja 2018 at 10:47

    A jeszcze zapomniałam dodać, że synek bardzo mało śpi w dzień, nie usypia na piersi, bo się wierci czasem na godzinę, dwie zaśnie na. Spacerze. Mam wyrzuty sumienia, że sama nie potrafię uśpić dziecka..

  • Alka
    1 czerwca 2018 at 17:57

    Mam niedoczynność tarczycy i hashimoto W trakcie ciąży i po ciąży brałam euthyrox. Karmiłam piersią. W 3 miesiącu po urodzeniu postanowiłam zrobić synkowi badania na tarczycę, mimo że po urodzeniu miał robione. I co się okazało że ma niedoczynność. Zastanaeiam się csły czas czy też by miał niedoczynność gdyby był od urodzenia na modyfikowanym?

  • Kasia
    7 czerwca 2018 at 13:03

    Ja od lat choruje na Hashimoto, chorobę autoimmunologiczna tarczycy. Lecze sie Euthyroxem, w ciazy tsh w okolicach 1, po porodzie troche mi sie to rozjechalo ale udalo mi sie opanowac. Dzięki dobrze dobranej dawce lekow, moja laktacja nie ucierpiala z powodu choroby, karmie juz 18 miesiecy i produkcja mleka działa bez zarzutow, nawet nigdy nie korzystalam z wkladek laktacyjnych bo wszystko idzie jak w zegarku, żartuje ze mam smartpiersi. Choroba tarczycy, jesli jest dobrze leczona, nie stanowi żadnej przeszkody dla mamy karmiacej. Ważne jest żeby badać poziom tsh u mamy i dziecka, bo niedoczynnosc u niemowlaka moze miec tragiczne skutki.

  • Agata
    12 czerwca 2018 at 21:02

    Cześć,
    Od lat leczę się na hashimoto. Po porodzie miałam problemy z niedoborem pokarmu, pomimo ostrej walki i wsparcia doradcy laktacyjnego synek był dokarmiany SNSem przez niemal 7 miesięcy. Od półtorej miesiąca spija tylko mleko mamy 🙂
    Ściskam!

  • anl
    16 lipca 2018 at 19:50

    Ja również od kilku lat leczę się na niedoczynność tarczycy. Na długo przed ciążą miałam ustawioną dawkę Euthyroxu, w czasie ciąży stałe kontrole, ustawianie dawki, po porodzie również. Z laktacją problemu nie miałam i nie mam – mija 6 miesiąc kp, synek rośnie jak na drożdżach. Podstawa to dobry ginekolog, endokrynolog, a od biedy nawet lekarz rodzinny, który zna się na rzeczy i jest czujny (tak jak to było w moim przypadku – rutynowe badanie krwi, hormony niby w widełkach norm, ale lekarz POZ stwierdził, że trzeba to zbadać dokładniej i wyszła niedoczynność utajona; utajona bo choroba nie dawała żadnych objawów). Synek miał robione badania kilka tygodni po porodzie i wszystko było ok, kolejne badanie ma mieć na jesieni. A ja wybieram się właśnie na badania pojutrze, jestem bardzo ciekawa wyników – ostatnio czuje spadek energii, taki totalny kapeć…

  • Monika
    13 sierpnia 2018 at 20:06

    Ja dla odmiany z tej nadczynnej strony, z historią G-B przed ciążą. Endokrynolog straszyła poporodowym zapaleniem, a jako że tiamazol przenika do mleka to zapowiedziała, że mam się nie nastawiać na karmienie piersią. Super czytać, że to nie jedyny scenariusz!! Dziękuję za ten artykuł!

  • Edyta
    2 września 2018 at 15:35

    Dziewczyny a ja właśnie dowiedziałam się ze mam nadczynność tarczycy, badałam jeszcze anty tg i anty tpo i wyszły bardzo wysokie, lekarka u której bylam kazała mi z dnia na dzien odstawić synka od piersi(skończył 7 miesięcy) i brać thyrosan, mówiła że mogę mieć hashitoxikosic, czy któraś tak miała:-( jestem załamana tym karmieniem bo tak nam pięknie szło:-( córkę karmiłam tylko 5 miesięcy:-(

    • Marzena
      8 września 2018 at 19:19

      Hej 🙂 mi 3 miesiące po porodzie wyszła choroba autoimmunologiczna Gravesa-Basedowa przebiegająca z nadczynnością tarczycy, mam obecnie 15 mg thyrozolu i moja Pani endokrynolog absolutnie nie kazała mi kończyć karmienia, muszę tylko stosować przerwę w karmieniu w zależności od dawki leku. Ostatnio widzę ze mleka jakby trochę mniej ale nie poddaje się i dostawiam co chwile plus rozszerzamy dietę bo maluszek ma już 7 miesięcy i dajemy radę 🙂 także jeżeli dalej chcesz karmić to może warto byłoby się jeszcze z kimś skonsultować 🙂 trzymam za Was kciuki i zdrowia życzę 🙂

  • Alicja
    2 października 2018 at 09:24

    Na początku ciąży wyszła mi niedoczynność tarczycy, do dzisiaj przyjmuje euthyrox (syn 6m kp bez problemów). Ostatnio lekarka się pytała o usg tarczycy, powiedziałam że nigdy nie miałam robionego. Powiedziała że póki karmię to nie ma sensu bo przy ciąży i przy karmieniu tarczyca się zmienia (coś jak macica po ciąży;P) . Czy faktycznie może być niemiarodajny wynik? Karmić zamierzam jeszcze dłuuugo;)

  • Karolina
    10 października 2018 at 08:42

    Witam, ja w ciąży miałam lekko podwyższone TSH do wartości 2,7 , brałam euthyrox 25 i TSH trzymało się na poziomie 1,5 czyli prawidłowo, po porodzie ( przez CC) odstawiłam euthyrox , od samego początku mam niedobory mleka , walczę jak mogę , pokarm bardzo wolno leci ale odciągam mimo że jest to około 1ml na 1 minutę , synka dokarmiam snsem ma dopiero 2 mc , zrobiłam ponownie badanie ths i znów przekroczenie do 3,06 , endokrynolog wprowadził mi ponownie euthyrox 25 i po trzech dniach ilość mleka się zwiększyła poczym po dwóch dniach zaczęła spadać jeszcze bardziej niż sprzed brania euthyrox, czy ktoś wie dlaczego takie wahania ilości mleka i czy euthyrox ma na to wpływ ? Zastanawiam się czy go odstawić czy brać dalej i czekac ? Biorę go tydzień dopiero.

  • Karolina
    10 października 2018 at 08:50

    Witam , ja miał lekko podwyższone TSH w ciąży do wartości 2,7 , zalecono mi euthyrox 25 i TSH ustabilizowało się do 1,5 , po porodzie ( przez CC) odstawiłam euthyrox, niedobory mleka amam od samego początku mimo intensywnego pobudzania laktacji, odciągam średnio 1ml na minutę, synka dokarmiam snsem , po 2 mc zrobiłam ponownie badanie TSH i wyszło 3,06 , lekarz ponownie włączył euthyrox 25 i po 3 dniach brania ilość mleka się zwiększyła jednak po dwóch dniach zaczęła malec , czy ma to związek z euthyrox ? Czy tak szybko były by wahania ? Bardzo zależy mi na kp to dopiero 2 mc, zastanawiam się czy odstawiać ten euthyrox czy czekać jeszcze ? Czy ktoś może mi pomóc ?

skomentuj