Będzie dobrze! |konkurs


Drżycie już przed pierwszymi dniami w przedszkolu czy w szkole? Macie poczucie, że już zaraz wasze maluchy staną przed ważnym wyzwaniem, a wy czujecie się nieprzygotowani?

Każdy tak ma. Jak zmienialiśmy synowi przedszkole to proces przygotowania trwał przez kilka miesięcy. Mówiliśmy o tym co go czeka w nowym przedszkolu, pokazywaliśmy zdjęcia i pojechaliśmy tam kilka razy przed rozpoczęciem.

Efekt był taki, że moje dziecko nie mogło doczekać się nowego przedszkola, nowych kolegów i nowych pań, a kiedy już poszło do przedszkola to nie chciało z niego wychodzić. Ale nie każde dziecko tak łatwo przejdzie adaptację. Według mnie najważniejsze jest to żeby do przedszkola prowadzić dziecko z empatią i zrozumieniem dla nowej i nie do końca znanej mu sytuacji. Dajcie sobie czas na adaptację, miejcie cierpliwość dla smutków rozstania. Bądźcie blisko i powoli zaznajamiajcie malucha z nowym miejscem. Każdemu nawet najbardziej optymistycznie nastawionemu dziecku zdarzają się gorsze dni i spadki nastroju. Nie porzucajcie dzieci w przedszkolnych drzwiach kiedy płaczą. Rozmawiajcie i bądźcie blisko nich!

sprite-logoRazem z Emiko Store postanowiliśmy osłodzić Wam tą nową sytuację jaką jest pierwsze pójście do przedszkola.

DSC_0654

Mamy dla Waszych pociech wyprawkowy must have!

  1. Worek lniany ze spersonalizowaną aplikacją!

DSC_0570

My wybraliśmy sobie ulubionego superbohatera na aplikacji – Batmana. Worek jest solidnie wykonany, aplikacje są bardzo trwałe i przede wszystkim zachwycają oko małego użytkownika! Worek pomieści kaloszki, i kapcie, i trampki lub strój na WF z tenisówkami oraz ręcznik.

  1. Spersonalizowany ręcznik do rączek. Duża aplikacja – tak samo świetnie wykonana jak na worku i podpis, to gwarancja, że na pewno ręcznik się nie pomyli!

DSC_0774

Na widok swojego zestawu Gabrysiowi aż zaparło dech! Wasze dzieci też będą zachwycone.

Żeby mieć szansę na wygraną należy w komentarzu do tego wpisu odpowiedzieć na pytanie:

Co jest według Ciebie ważne w przygotowaniu dziecka do przedszkola

Na wasze odpowiedzi czekam do 18 sierpnia, a już 20 sierpnia poznacie laureatów!

Regulamin: TUTAJ

 

wyniki:

Tylko dla Mam napisał(a):

Moim zdaniem tak samo ważne jest przygotowanie mamy. Bo tylko wtedy dziecko będzie miało pewność i oparcie w osobie, która kocha najbardziej na świecie. Jeśli mama ma dobrze przemyślaną decyzję o przedszkolu, to nastroi pociechę radośnie do tej nowej przygody: nowi koledzy, nowe przygody, nowe zabawki, nowe zabawy… I razem będą się nią cieszyć.

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o rodzicielstwie bliskości i karmieniu piersią.

50 komentarzy

  • Lena
    11 sierpnia 2016 at 19:35

    Wg mnie ważne jest nastawienie rodziców do przedszkola i samego faktu pójścia dziecka do przedszkola. Jeśli jest pozytywne, dziecko będzie wychwytywać tę radość w każdej wzmiance i opowieści o przedszkolu i samo będzie się cieszyć. Jeśli negatywne -wyczuje to.

  • peg
    11 sierpnia 2016 at 19:36

    Najważniejsze wg mnie jest to, aby najpierw rodzice zaufali przedszkolu i paniom, żeby byli przekonani, że jest to dobre miejsce dla ich dzieci, żeby nie podchodzili do miejsca i pań z podejrzliwością. I żeby uwierzyli w swoje dziecko! Ono naprawdę da radę 🙂

  • Magda
    11 sierpnia 2016 at 19:41

    Ważne jest wszystko co dziecko komunikuje nam. Przed i po pierwszym i każdym kolejnym dniu w przedszkolu. Komunikacja, wyrozumiałość i cierpliwość. Przytulasy 🙂

  • Weronika
    11 sierpnia 2016 at 19:48

    Nas również czeka przełomowy moment w życiu, nasza 3-latka rusza odkrywać przedszkolne zakątki. Najważniejszym dla nas jest by nasza córa wiedziała, że przedszkole to przygoda, po której codziennie z workiem wspaniałych doświadczeń wróci w objęcia rodziców oraz że strach ma wielkie oczy, a wraz z nowo poznanymi dziećmi może zwalczyć strach przed tym co nowe i nieznane w przedszkolnych zakamarkach.

  • Tylko dla Mam
    11 sierpnia 2016 at 19:49

    Moim zdaniem tak samo ważne jest przygotowanie mamy. Bo tylko wtedy dziecko będzie miało pewność i oparcie w osobie, która kocha najbardziej na świecie. Jeśli mama ma dobrze przemyślaną decyzję o przedszkolu, to nastroi pociechę radośnie do tej nowej przygody: nowi koledzy, nowe przygody, nowe zabawki, nowe zabawy… I razem będą się nią cieszyć.

  • Agnieszka
    11 sierpnia 2016 at 19:51

    Najważniejsze to nie dać dziecku odczuć, że się boimy bo wtedy ono też się zacznie bać. Bajkowa wyprawka na pewno pomoże jednak ja się trzymam zasady, że uśmiech na twarzy musi być.

  • Matka Polka
    11 sierpnia 2016 at 20:05

    Stres razy trzy, bo tyle razy to przechodziłam, ale to normalne i nie o tym.
    Dla mnie najważniejsze było żeby dziecko potrafiło zawołać …. pisiu, wiem może to niedorzeczne, ale nie mogłabym znieść myśli że biedactwo się zsiusia i na pewno czuło by się skrępowane. Więc jak za pierwszym razem było to bardzo proste tj. moja wówczas niespełna 3 letnia córka była bardzo samodzielna i „ogarnięta” we wszystkim, to z dwójką moich mężczyzn nie było to już takie oczywiste… Pierwszy z nich potrafił sam korzystać z toalety, jednak zmieniliśmy kraj zamieszkania i jak świetnie dogadywał się po polsku to nauka słowa „siku” po holendersku zajęła nam chyba ze 2 tygodnie no i do tego jego wrodzona nieśmiałość. Trzeci raz przechodziłam całkiem niedawno, syn nr 2 niestety w owym czasie jeszcze nosił pieluszkę, tutaj to nie problem, ale uznałam to za osobista porażkę. W czasie wakacji potrenowaliśmy i teraz jak sam to nazywa „idę siku na duży kibelek”! Mam nadzieję, że po wakacjach wykrztusi z siebie „plasen” do swojej „juf”! Może niektórym wydawać by się mogło to śmieszne, że to dla mnie takie ważne, lecz od tej czynności zaczynam uczyć moje dzieci samodzielności, a gdy bedą już samodzielne na swój dziecięcy sposób to wkroczenie w etap przedszkolny będzie dla Nich czymś naturalnym… jak „sikanie” zresztą też jest 😉

  • MsPuncture
    11 sierpnia 2016 at 20:08

    Myślę, że przede wszystkim to gotowy i dojrzały do takiego kroku ( jakim jest wysłanie dziecka do przedszkola) rodzic :-). Mój syn w grudniu kończy 4 lata i dopiero teraz rozpoczyna swoją przygodę z przedszkolem. Rok temu było to kompletnie za wcześnie dla mnie i dla niego :-).

  • Gunienka
    11 sierpnia 2016 at 20:25

    Oprócz nastawienia, etuzjazmu, zaufania i oswojenia ważne jest to, żeby dziecko wiedziało co robić w różnych życiowych sytuacjach, nie chodzi tylko o samodzielność, ale umiejętność proszenia o pomoc i wsparcie wtedy kiedy są potrzebne.
    My pierwszy raz zaczynamy przygodę z przedszkolem za niecały miesiąc 🙂

  • krisss
    11 sierpnia 2016 at 20:28

    W przygotowaniu do przedszkola najważniejsze jest to żeby ..nie dać się zwariować! Wyprawka… wiadomo ważne.
    Nastawienie…mega ważne.
    Ale nie dajmy się omamić, to tylko przedszkole. Jeśli moje córka będzie chodziła tylko pół roku,to i tak się ucieszę.Jeśli wróci z plastelina we włosach -super że wogóle wróciła. Jeśli będzie płakała- to rzucam pracę i jadę z wagonem chusteczek. Jeśli będzie miała problemy z kolegami to udowodnie im że mam bazuke i alibi!
    Ale kochane mamuśki nie dajcie się omamić,czytaćmilion porad jak przygotować dziecko do przedszkola, jakie majtki do przzedszkola, jak odprowadzać a jak jeść obiad po przedszkolu…hej najważniejsze jest żeby wsłuchac się we własne dziecko. W jego emocje…i cieszyc się każdą karteczką z pierwszym narysowanym serduszkiem:) (nawet jeśli przypomina organy płciowe orangutana)

  • Gosia
    11 sierpnia 2016 at 20:34

    Najważniejsze jest przekazać dziecku że przedszkole to wspaniałe miejsce pełne wesołych dzieci i kochających cierpliwych pań czy panów. U nas bardzo sprawdziło się to, że mogłam w pierwszych dniach przebywać w przedszkolu z córką, tłumaczyć jej co jest co, jak się zachować itp. Każde dziecko ma dla swojego lepszego samopoczucia swoją ukochaną maskotkę i to też jest super!
    A dodatkowo w naszych przyzwyczajeniach do przedszkola utrudnieniem był obcy język a mimo tego córka chodzi już rok do przedszkola i bardzo je lubi.

  • AnetaNatalia
    11 sierpnia 2016 at 20:38

    W przygotowaniu dziecka do przedszkolnego życia najważniejsza, moim zdaniem, jest szczerość. Bo przedszkole to owszem przygoda, nowi przyjaciele, dużo frajdy, ale też tęsknota za rodzicami i domem, małe smuteczki, konflikty z rówieśnikami. Dlatego w rozmowach z Synem nie ukrywam, że „pewnie czasem będziesz tęsknił” i razem zastanawiamy się, co wtedy może zrobić – „może pobawisz się wtedy z Antosiem i razem będzie wam raźniej?”, „pomyślisz, co chciałbyś robić, gdy już razem wrócimy do domu, w co się wtedy pobawimy”, itp. Nie buduję w Jego głowie bajkowej wizji, staram się pokazać pójście do przedszkola jako coś naturalnego, pewną społeczną prawidłowość – rodzice są w pracy, dzieci w przedszkolu, potem szkole itd.

  • Karlajn
    11 sierpnia 2016 at 20:50

    Ważne sa trzy rzeczy:
    1. Odpieluchowanie
    2. Nauka samodzielnego jedzenia
    3. Odsmoczkowanie (zainteresowani)

    Dzięki temu dajemy dziecku szanse bycia samodzielnym. A przygotowanie mentalne to już warsztat który nawet jeśli nie jest doskonały na początku z biegiem czasu sie doszlifuje 🙂

  • paulina
    11 sierpnia 2016 at 21:01

    Pozytywne nastawienie! Najlepsza wyprawka na niewiele się zda, jeśli dziecko wyczuje nasz strach czy niepewność. A dzieci umieją przecież świetnie odczytywać nasze emocje:-)

  • Wanda
    11 sierpnia 2016 at 21:03

    Ważne jest by nasz jedynak się nie bał. Nie bał nowego miejsca, dzieci, pań, Ważne by nie wstydził się pisiorkowych sytuacji. Niebawem razem zrobimy zakupy, pójdziemy na spacer by poznał droge, opowiadamy o nowej sytuacji dużo dużo.

  • mamanatki
    11 sierpnia 2016 at 21:12

    Najważniejsza jest rozmowa. O wszystkim, co trapi nasze dziecko w związku z nowym etapem w życiu i o tym, co go w przedszkolu czeka. Rozmowa szczera, bez koloryzowania, idealizowania przedszkola, bo taką „zachętę” szybko zweryfikuje czas

  • Angelika
    11 sierpnia 2016 at 21:27

    Właśnie jesteśmy w temacie bo córka chodzi od tygodnia do żłobka. Myślę,że bardzo ważna jest pewność że dziecko jest gotowe na taki wielki krok,pewność że „Ciocie” dobrze się nim tam zajmą bo wtedy będziemy spokojne i optymistycznie nastawione a to bardzo pomaga w okresie adaptacji.No i nie na głęboką wodę,każde dziecko jest inne i potrzebuje innego czasu adaptacji.Wyprawka nie jest tak ważna,my daliśmy używane wczesniej w domu rzeczy córce,wydaje mi się że dzięki temu czuje że są bardziej „jej” bo używała już ich w najbezpiejszym dla niej miejscu na świecie 🙂

  • Joanna
    11 sierpnia 2016 at 22:02

    Chciałabym żeby córeczka czuła, ze ta zmiana w jej życiu to ciągle coś, w czymś jestesmy razem. Myślę że przygotowanie jest ważne, ale najważniejsze jest towarzyszenie dziecku w tej zmianie. Troche trudno to wyrazić, ale przez analogię początków z nianią: na poczatku mialam z tylu glowy dobre rady, ze trzeba wychodzić z domu nawet mimo płaczu dziecka i przez pierwsze dni faktycznie wychodziłam wśród płaczu. A potem stwierdziłam ze kicham na taki układ i okazało sie, ze jesli zostanę piec minut dłużej, poczytam krótką bajeczkę, nawet jeszcze raz dam cycusia, to dziecko zaczyna sie bawić z nianią i mówi mi pogodnie papa, dając misia na drogę. Dlatego czekam na start w przedszkolu z niepewnością, ale i z ciekawością i planem B w zanadrzu.

  • Magdalena
    11 sierpnia 2016 at 22:05

    Najważniejsza jest rozmowa z dzieckiem, wsłuchanie się w jego potrzeby, wyjaśnianie wątpliwości. A jak już maluch chodzi do przedszkola to mega ważna jest prawdomówność rodzica. Mówimy smykowi, że odbierzemy go zaraz po podwieczorku, więc warujemy pod drzwiami zanim ten się skończy 😉

  • Ania
    11 sierpnia 2016 at 22:20

    Na rynku czytelniczym jest mnóstwo fajnych książek, które oswajają temat pójścia do przedszkola. Mój synek najbardziej lubił opowieści o przedszkolu z punktu widzenia rezolutnej Basi (fantastyczna seria autorstwa Zofii Staneckiej). Cała nasza rodzina pokochała też historię zawadiackiego Henia, który za nic w świecie nie chciał pójść do przedszkola (książka pod wymownym tytułem: „Ja nie chcę do przedszkola”).
    Tematy „przyziemne” typu odpieluchowanie, samodzielność i rozstanie z rodzicami nie były dla nas problemem, bo synek chodził już do żłobka i świetnie tam sobie radził.
    Jednak mimo naszych „teoretycznych” przygotowań nie obyło się bez pewnych przygód. Pierwszego dnia syn był zawiedziony tym, że w przedszkolu są nieznane mu dzieci; jak się okazało był przekonany że idą do przedszkola całą żłobkową paczką…
    To co zaskoczyło nas pozytywnie to fakt, że szybko odnalazł się w przedszkolu i około południa zapytał swoje nowe opiekunki gdzie może się zdrzemnąć, bo jest zmęczony. Wspominamy to zawsze z uśmiechem, bo to super, że wypuszczony spod skrzydeł mamy podlotek czuje się bezpieczny w świecie i umie się zatroszczyć o swoje potrzeby 🙂

  • Ula Wiś
    11 sierpnia 2016 at 22:21

    W przygotowaniu do przedszkola ważne jest… dziecko 🙂 Poważnie, zdarza się, że łatwo o tym zapomnieć skupiając się na otoczce, wyprawce, zebraniach, wychowawcach. A jeśli najważniejszy zainteresowany, młody człowiek nie jest gotowy – to niestety – stres gwarantowany.
    Nie mniej ważni są też rodzice – ich strach jest doskonale wyczuwalny przez dzieci i może wpływać na poczucie bezpieczeństwa i gotowości przyszłego przedszkolaka. I być moze dla nich ważne jest by wszystko przygotować jak najlepiej, dać z siebie wszystko, by zapewnić dziecku znośny start 🙂

  • Karolina
    11 sierpnia 2016 at 23:21

    Dla mnie najważniejsza jest szczera rozmowa z dzieckiem. Mój synek ma 3 lata i idzie do przedszkola. Kiedy o tym rozmawiamy staram się pozytywnie przedstawić sytuację ale też nie bagatelizuje jego lęków i obaw. Czasem mówię zgodnie z prawdą ze nie wiem jak pewne rzeczy będą wyglądały, ale że wszystkie problemy da się rozwiązać 🙂 nie wiem jak Wam, ale mi w przygotowaniu do do niej sytuacji nie koniecznie pomagają słowa typu „nie martw się na pewno będzie dobrze”. Dla mnie to naturalne, że każdy się czegoś boi i najważniejsze to dać dziecku przestrzeń na wyrażanie wszystkich uczuć, tych pozytywnych i negatywnych. Tylko wtedy dziecko jest w stanie naprawdę nam zaufać 🙂

  • Beata
    12 sierpnia 2016 at 02:18

    W przygotowaniu dziecka do przedszkola bardzo ważna jest rozmowa, oswojenie go z nową sytuacją, ale nie straszenie dziecka tą sytuacją. Nie mówimy: „musisz iść do przedszkola, tak jak ja musze iść do pracy”; tylko: „czeka cię nowa przygoda i nowi koledzy! Nie mogę się doczekać aż ich poznasz!” Dzieci czują się bezpieczniej w znanym otoczeniu, wiec po pierwsze opowiadamy (jeśli możemy to pokazujemy bo dzieciom łatwiej zrozumieć konkrety) Jak wygląda przedszkole, co będzie się tam działo – w odpowiedniej kolejności (zabawa, śniadanie, spacer, obiad, bajka, gimnastyka…) oraz po drugie zachęcamy by wzięło ze sobą SWOJE rzeczy – niech sam wybierze który ręczniczek, które kapcie chce mieć w przedszkolu, niech wybierze w sklepie szczoteczkę do zębów i kubeczek! Niech dziecko (z naszą-rodziców pomocą) poczuje, że w przedszkolu też jest u siebie.

  • MamaAga
    12 sierpnia 2016 at 06:15

    Zwykle się nie „uzewnętrzniam- tak już mam, choć dość często tu zaglądam…..jednak miło coś wygrać dla dziecka:) przygoda mego dziecka z placówką pozadomow opieki zaczęła się w wieku 1,5 roku i szybko skończyła – niepowodzeniem….. Pomimo mojej determinacji niestety dziecko płakało cały czas, zaczęło bać się nawet dzwonka do drzwi, obcych ludzi, budziło w nocy szlochając i uciekało na widok budynku i okolic przedszkola….. Było to szokujące, smutne i bardzo bolesne dla wszystkich….. Teraz ma ponad 2,5 roku i od września wybiera się do przedszkola- sama tak twierdzi…… 🙂 wybraliśmy montesoriańskie – na państwowe szans niestety nie było! Podejście mają tam bardzo indywidualne, uwiodły mnie panie…. Mam ogromną nadzieję, że tym razem start się powiedzie. Dzieci potrafią nas zaskakiwać, więc liczę na Jej radość z bycia wśród dzieci. Rozmawiamy o tym wydarzeniu, czytamy książki o przedszkolakach ( polecam przygody Tupcia Chrupcia), poznajemy dzieci które już chodzą do przedszkola i opowiadają fajne rzeczy na ten temat, stwarzamy atmosferę, że to normalne, że dziecko idzie do przedszkola a potem do szkoły, kupujemy już buciki, itd….ona wie, dzieci rozumieją to emocje bywają tak silne, że blokują otwartość na nowe ….dorośli też mają obawy również często paraliżuje nas strach….. Tak bardzo chcemy często aby nasze dziecko zaczęło się uśmiechać, podnosić głowę , chodzić, mówić….a ono ma swój program, swoje tempo, więc dużo cierpliwości i miłości dajmy im a wszystko przyjdzie 🙂

  • malami
    12 sierpnia 2016 at 06:26

    Jak zawsze składa się kilka czynników. Podejście rodziców do tematu. Jak mama ukratkiem uciera łzy, tata drży na myśl samą to i dziscku się uszieli. Druga sprawa to rozmowy i przygotowanie. Jak ktoś rzuca dziecko na gorącą wodę i ucieka zza drzwi, najdalej jak pieprz rośnie by nie usłyszeć płaczu dziecka to mu w tym nie pomoże. Wprawki trzeba zacząć najwcześniej jak się da. Zostawiać malucha z babcią, rodziną, nawet na krótko ale uczy się, że mama wróci. Rok cały chodziłam na zajęcia rozwojowe z corka w grupie dwulatkow i dało to potezny kapitał na to co czeka nas teraz. A trzecia sprawa to charakter dziecka, na którą częściowo wpływu nie mamy. Syn nieśmiały niemal od urodzenia, chował się nam sam pod, za i obok spodnicy mamusi adaptacje przeszedl gorzej niz corka otwarta, wesola, cycus mamusi wykarmiony ponad 30msc- na dni adaptacji poszla w swiat i tyle ja widzieli. Jeszcze mi mówiła co mam jej w sklepie kupic jak mnie nie bedzie. Tak wiec drogie mamusie, dajcie dzieciom tyle wsparcia ile możecie, a w razie problemow nie trakrujcie tego jako porazki. Dzieci sa rozne, ale kazdemu potrzeba milosci, spokoju i odpowiedniej motywacji. Do boju przedszkolaki!

    • malami
      12 sierpnia 2016 at 06:29

      My tez zaczynamy od wrzesnia. Mimo dobrego nastawienia corki i tak mam ziarnko stresu:)

  • Martyna
    12 sierpnia 2016 at 06:59

    Najważniejsza w przygotowaniu dziecka do przedszkola jest rozmowa. nie wszystkie dzieci jednakowo chętnie reagują na nowe otoczenie i tak długi czas spędzony poza domem bez mamy lub dziadków. Uważam, że należy mocno wytężyć umysł i przedstawić dziecku wiele pozytywnych aspektów pójścia do przedszkola. Sprawić by przedszkole stało się jak szafa z Narnii miejscem nowych przygód, odmiennym światem. Ważne jest także okazanie zrozumienia wobec wszystkich nawet tych najmniejszych obaw oraz zachowanie spokoju rodzica. Nie łudźmy się dzieci czują nasze zaniepokojenie i stres:)

  • Marta
    12 sierpnia 2016 at 07:42

    Drodzy! 10 minut prawdziwej czułośći, przytulania oraz całusów przed wyjściem do przedszkola czyni cuda 🙂
    Mój synek wtedy zawsze idzie do żłobka uśmiechnięty i szczęśliwy oraz ma więcej pewności siebie – czuje się kochany!

    Pozdrowienia dla Wszystkich Mam I Tatusiów!

  • Natalia
    12 sierpnia 2016 at 07:50

    Bardzo ważne jest tłumaczenie dziecku że przedszkole to nie tylko sama zabawa, to także nauka nowych rzeczy. Unikniemy wtedy niepotrzebnych rozczarowań.

  • Ania
    12 sierpnia 2016 at 09:49

    A to wszystko jeszcze długo przede mną 🙂 także teraz sobie coś myślę a później Młody wszystko zweryfikuje 🙂
    ale obecnie wydaje mi się, że ważne jest porozmawianie z dzieckiem i wytłumaczenie mu całej sytuacji. Zachęcenie go do pójścia poprzez obietnicę zabawy z rówieśnikami, naukę nowych rzeczy, wycieczki i spacerki w grupie przedszkolaków. Z drugiej strony ważne jest aby dziecko zdawało sobie sprawę, że po nie wrócimy i zabierzemy do domu.
    Ważne jest też zapewnienie poczucie bezpieczeństwa – i temu mogą służyć ręczniki z aplikacją, ale równie dobrze może to być jakiś mały „amulet” – np. brelok z ulubionym kształtem, nawet taki zrobiony przy stole wspólnie z tatą. Ja jestem kociarą – myślę że jak Młody będzie w wieku przedszkolnym to już to sam zauważy 🙂 także do takiego breloka z ulubionym czymś u nas będzie dopięty kotek symbolizujący stęsknioną po całym dniu rozłąki mamę 🙂

  • Johannat
    12 sierpnia 2016 at 10:47

    Moim zdaniem najważniejsze jest znalezienie złotego środka.
    Między entuzjastycznymi wizjami a czarnowidztwem.
    Między naszymi próbami oswajania z przedszkolem a, na przykład, tekstami babci: „Zobaczysz, jak pójdziesz do przedszkola”, „W przedszkolu musisz jeść zupkę”, „W przedszkolu ci pani na to nie pozwoli”.
    Między oczekiwaniami (naszymi i dziecka) a obawami (naszymi i dziecka).
    Między chęcią ochronienia naszego maleństwa przed łzami, rozczarowaniami, bólem, smutkiem a koniecznością nauczenia go samodzielności i radzenia sobie z trudnymi uczuciami.
    My szukamy tego złotego środka, przede wszystkim rozmawiając, odwiedzając przedszkolny plac zabaw (w jedynym dostępnym dla nas przedszkolu nie ma zajęć adaptacyjnych, ale plac zabaw, owszem, dostępny), oglądając „Timmy time” – stąd nasz syn wie, że w przedszkolu bywa różnie, ale generalnie przesłanie serialu jest pozytywne.
    Nasz prawie trzylatek zaczyna etap przedszkolny za 2 tygodnie.

  • Magda
    12 sierpnia 2016 at 11:28

    Wg mnie najważniejsze jest poczucie bezpieczenstwa, pozytywne nastawianie do przedszkola i spotkania z rówieśnikami. I tak nie da przewidzieć się wszystkich reakcji dziecka-bo to tylko dziecko. Co do starszych dzieci to może właśnie fajne wyprawki jak również dawanie dziecku wsparcia pomogą je dowartosciowac i dodać odwagi. Pozdrawiam

  • Marta
    12 sierpnia 2016 at 13:22

    Od wrzesnia moj 2,5 latek idzie do przedszkola- jest to nasza pierwsza przygoda tego typu wiec ekspertem nie jestem ale przygotowania nasze zaczely sie juz dawno…
    Jako 6 miesieczny smyk zaczal chodzic na angielski (jest taka metoda juz dla maluszkow) moze nie tyle zeby sie uczyc (mama anglistka- sama ogarniam) tylko zeby miec kontakt z rowiesnikami. Od stycznia zaczelismy go zostawiac na dluzej z dziadkami, zeby sie oswoil ze nie zawsze sa rodzice. Poza tym nauka korzystania z wc- nie zapeszajac po 2 mcach ostrej walki jest sukces!!!, samodzielna higiena i ubieranie- to wszystko aby czul sie komfortowo i nie musial prosic o pomoc jesli nie bedzie chcial. Mamy jeszcze problem z jedzeniem samodzielnym bo jest takim troszke niejadkiem ale jak sa inne dzieci (kuzyni) to z checia zajada takze liczymy na przedszkolakow 😉 a przede wszystkim staramy sie aby czul sie bezpieczny i nie zmieniamy codziennych rytualow pomimo 2 mcznego szkraba w domu. Tylko tyle i az tyle- mamy nadzieje ze wystarczy i wszystkie przygotowania wraz z nauka dzielenia sie zabawkami, poprawnego uzywania 3 magicznych slow: prosze dziekuje przepraszam, pomoga naszemu smykowi sie odnalezc w nowej rzeczywistosci

  • mati
    12 sierpnia 2016 at 13:57

    A ja za rok oddam swoją córcię i nie mogę się doczekać, bo wiem, że będzie szczęśliwa: lubi ludzi, codziennie wychodzimy na spacero-zakupy (z przymusu i dla zasady), prawie codziennie podejmujemy rozmowy, więc moja mała nie boi się nowych twarzy, aż piszczy do dzieci, planuję pospacerować do wybranego przedszkola wcześniej, by Mała poznała trasę, otoczenie.

  • Karolina
    12 sierpnia 2016 at 20:52

    Podążać za dzieckiem, jego potrzebami, słuchać, ale tak na prawdę… Widzieć, dogłębnie. Być. Zawsze. Całą sobą. Poznawać codziennie od nowa, bo co dziennie nasze dziecko rośnie i rozwija się. Dla mnie to sedno rodzicielstwa i bycia przygotowaną do każdego ważnego wydarzenia w życiu moich dzieci. Od września zaczynam nową przygodę, żłobek i przedszkole 🙂

  • Paulina
    12 sierpnia 2016 at 21:24

    Akceptacja i zrozumienie obaw dziecka a przede wszystkim własnych. Oswajanie nowych emocji i rzetelne informacje co dziecka czeka w przedszkolu. Słuchać dziecka jego emocji a nie przedszkolanek które często każą po prostu wyjść nie obracając się za siebie. My startujemy od września. Ogromny strach…

  • Dagatree
    12 sierpnia 2016 at 21:32

    W tym roku nasza trzecia pociecha skończyła 3 lata, więc idziemy już po raz trzeci do tego samego przedszkola. Każde z naszych dzieci staraliśmy się przygotować do tej przygody , ale myślę że te przygotowania zaczęliśmy nieświadomie długo przed debiutem w przedszkolu. Staraliśmy się dać naszym dzieciom maksimum bliskości od narodzin i to okazało się najważniejszą rzeczą jaką potrzebuje świeżo upieczony przedszkolak. Często słyszałam, że nigdy nie odczepią się od mojej spódnicy i cyca , nie poradzą sobie beze mnie. Okazało się jednak, że nasze dzieci są otwarte na nowych kolegów, gotowe do samodzielności i czują się w przedszkolu fantastycznie. Wierzę, że to właśnie bliskość dała im tę otwartość na świat i ludzi oraz sprawiła , że nie boją się nowych sytuacji.

  • Ania
    12 sierpnia 2016 at 21:33

    Wojtek od września rozpocznie karierę przedszkolaka. Już od bardzo długiego czasu odwiedzamy to miejsce po to aby wiedział gdzie będzie spędzał te kilka godzin dziennie.
    Moim zdaniem najważniejsze w przygotowaniu go do tej zmiany jest to, że ja sama wierzę w to że będzie tam fajnie. Wciąż opowiadam mu, że przedszkole to nowe znajomości, nowe wierszyki i świetne miejsce dla «dużych maluchów» [mój syn tak właśnie o sobie mówi].
    Jak już będzie w przedszkolu to myślę, że najważniejsze będzie reagowanie na to co mówi, słuchanie czy jest mu tam dobrze i dawanie mu poczucie stabilizacji. Kiedy obiecuję, że będę przed drzemka zjawię się przed drzemka aby nigdy nie musiał poczuć tego górskiego rozczarowania.
    Mam nadzieję, że damy radę bo na razie Wojti jest nastawiony na przedszkole maksymalnie pozytywnie. Jak będzie od września? Czas pokaże.

  • Monika
    13 sierpnia 2016 at 08:10

    Mój synek poszedł do przedszkola kiedy zaczął wołać siusiu- to był podstawowy warunek. Miał wtedy 2 latka i 3 miesiące i zaczął chodzić od stycznia. Oczywiście długo opowiadaliśmy o tym co go czeka, byliśmy kilka razy ale strzałem w dziesiątkę okazał się sam termin 😊 wszystkie dzieci były już zaaklimatyzowane i panie mogły dużo czasu poświęcić naszemu synkowi czym był zachwycony. A drugą ważną rzeczą okazała sie ukochana zabawka, która zawsze mu towarzyszy

  • Magda
    14 sierpnia 2016 at 06:37

    Pewność siebie. Dlaczego? Ponieważ dotyczy zarówno rodzica jak i dziecka. Dzisiaj w nocy obudził mnie koszmar senny. Dotyczył oczywiście zostawienia dziecka pod czyjąś opieką, w każdym razie nie moją i męża. Rodzice muszą mieć pewność, że dziecko sobie poradzi, wtedy dadzą dziecku poczucie bezpieczeństwa. Dziecko z kolei będzie czuło sie wtedy pewnie i lepiej poradzi sobie w nowej sytuacji. Uwierz w siebie i dziecko, a wszystkie lęki odejdą w niepamięć. Dacie radę!

  • lola
    14 sierpnia 2016 at 21:45

    napiszę krótko, ale konkretnie: najważniejsza jest wiara we własne dziecko!
    jestem pewna, że dzieci wyczuwają naszą niepewność, lęk i brak wiary i to determinuje ich zachowanie

  • Marta R
    16 sierpnia 2016 at 15:53

    Przede wszystkim nie straszyć ! Przedszkole to miejsce gdzie dziecko będzie spędzało kilka godzin dziennie, dlatego trzeba przedstawiać je w jak najlepszym świetle, nawet jeśli sama obawiam się „jak to będzie”, a wiem, że napewno tak będzie 😉 . Wypowiadam się o nim pozytywnie, jako o miejscu wspaniałych przygód, zabaw i radości. Staram się nie przenosić swojego strachu na dziecko. Robimy z męzem wszystko by nasz synek myśląc o przedszkolu miał same pozytywne skojarzenia. Na pewno odwiedzimy kilka razy przedszkole wcześniej…pamiętam swój pierwszy dzień w szkole czy nowej pracy :-/ Nikt nie lubi iść w nieznane. Olek będzie czuł się bezpiecznie wiedząc, że jestem obok i będzie miał okazję zobaczyć jak to jest być przedszkolakiem :-D. Kolejny krok ku „lepszej adaptacji” to pomysł męża :-D. Mianowicie nic innego jak bajeczka na dobranoc ..Dawno, dawno temu, pewny chłopiec o imieniu Olek miał pójśc do przedszkola… Codziennie opowiadamy mu bajke na dobranoc o czynnościach powtarzalnych: o śniadaniu, zabawie, drzemce, spacerach, obiedzie i powrocie do domu. Przedstawiamy w ten sposób ramowy plan dnia w przedszkolu w ciekawy sposób, tak by z niecierpliwością czekało na kolejny wieczór z przygodami małego bohatera. No i oczywiście zakupy ! Wprawka do przedszkola to jeden z obowiązkowych elementów na liście przygotowań. Zabierzemy Olka na wspólne zakupy i pozwolimy mu samodzielnie wybrać kapcie, plecak czy piżamkę z ulubionym bohaterem. Wybrane rzeczy będą czekały na pierwszy dzień w przedszkolu. Staną się przedmiotami wyjątkowymi, przeznaczonymi tylko na tę specjalną okazję. I na koniec ..od dłuższego czasu opowoadamy Olkowi jak to było z nami rodzicami kiedy bylismy przedszkolakami 😀 Rozmawiamy o wspaniałych wspomnienia z tego okresu. Opowiadamy o swoich przygodach w przedszkolu, obglądamy razem zdjęcia z tamtych lat. Czesto kwintesencją takich rozmów jest zdanie naszego synka „Skoro mama była dzielna, to ja też dam radę :)” i serce się raduje bo jak to mowią nauka nigdy nie idzie w las ♥

  • Ania
    16 sierpnia 2016 at 22:18

    Ja jestem nauczycielem wychowania przedszkolnego i uważam, że rodzice powinni działać w tym kierunku od samego początku a dokładniej chodzi mi o nie zamykanie się mam z dziećmi w domu. Powinno się szukać kontaktu gdzie tylko się da aby nasze dziecko miało styczność z innymi dziećmi czy osobami. Bardzo często widzę takie dzikie dzieci nie potrafiące bawić się same ani z innymi dziećmi. Myślę, że to duży problem. Sporo się napatrzyłam pracując w przedszkolu na tego typu sytuacje. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim i mam nadzieję, że później też sobie to wezmę do serca 🙂

  • alesob
    18 sierpnia 2016 at 11:48

    Według mnie nastawienie odgrywa w procesie przygotowania malucha na te silne nowe doznania najważniejszą rolę. Dlatego warto sięgnąć po przykłady, które będą dla pociechy czytelne – np. wymyślić z dzieckiem/opowiedzieć dziecku zwyczajną/rymowaną bajkę, która oswoi jego lęki. My ułożyliśmy taką:

    Był sobie bóbr mały,
    Jeszcze niedojrzały.
    Do przedszkola iść się bał,
    Chociaż kilka lat już miał.
    Żeby było dobrze,
    tata rzekł mu: „Bobrze,
    Świstak się nie boi,
    Swoje futro stroi.
    Plecaczek ma nowy,
    Śliczny, kolorowy.
    Do przedszkola maszeruje
    I wcale się nie krępuje.
    Razem się tam pobawicie
    I przyjemnie czas spędzicie”.
    Mama bóbr dodała:
    -„Gratka to nie mała –
    Nauczysz się zabaw nowych
    I piosenek odlotowych”.
    – „Ale mamo, nowe panie…”
    – „Dadzą Ci śniadanie,
    Nauczą rysować,
    lubią spacerować.
    Świat wspólnie odkryjecie
    i potem nam pokażecie.
    Czy się jeszcze boisz?”
    „Boją to się leszcze!
    Do mnie mówią »mały bobrze«
    Więc ja wiem, że będzie dobrze”

    U nas zadziałało 🙂

  • Magdalena G
    20 sierpnia 2016 at 18:00

    Najważniejsze to zdążyć odstawić malucha od mleka płynącego z piersi, bo od bliskości piersi i jej zapachu nie da się dziecka odzwyczaić przez kolejne parę lat. I dobrze 😀😍

    • Dagatree
      21 sierpnia 2016 at 19:44

      Pani Magdaleno G , ale my nadal się karmimy piersią ( córeczka ma 3,5 roku) i na razie nie zamierzamy tego zmieniać ,bo i po co. Przedszkole nam w tym w ogóle nie przeszkadza.
      To moje trzecie dziecko i nigdy z tym nie było problemu.

  • Ewe
    23 sierpnia 2016 at 11:55

    Moim zdaniem przygotowanie dziecka do przedszkola powinno zaczynac się w głowach rodziców od pierwszych dni jego życia. Rozumiem to jako pielęgnację nastawienia jak najdalszego od tego że dziecko jest naszą własnością i musi spełniać nasze oczekiwania. Ważne jest żeby pozwolicoś dziecku być takim, jakie jest, pozwolic mu na słabości i przyjmowac jest ze zrozumieniem. Jest taka moja ulubiona maksyma: dziecko jest gościem w twoim domu. Nakarm, naucz i puść wolno.

  • BASIA
    23 sierpnia 2016 at 12:52

    KIEDY WYNIKI ?????

    • Hafija
      24 sierpnia 2016 at 20:33

      będą jutro rano zapewne 🙂 Zagapiłam się

  • Ewa
    13 marca 2017 at 15:14

    Można zamówić taki sam worek tylko z innym imieniem?

skomentuj

Gdzie będę niebawem

  1. Warszawa | Świętuj z nami 1. urodziny milk & love!

    Listopad 22 @ 11:00 - 15:00
  2. Warszawa | karmienie piersią od A do Z

    Listopad 24 @ 10:00 - 12:00
  3. Warszawa | Odstawienie od piersi

    Listopad 24 @ 12:30 - 14:30
  4. Lublin | Dzień Bobasa 27-11-17

    Listopad 27 @ 10:00 - 15:00
  5. Bielsko-Biała | Karmienie od A do Z / Odstawienie od piersi

    Grudzień 13 - Grudzień 14

Pobierz darmowy e-book