Jak nie straszyć dziecka policją?


Ostatnio często pojawiają się w mediach doniesienia o policjantach pomagających dzieciom. Widzimy zdjęcia funkcjonariuszy policji, trzymających w ramionach dzieci, które właśnie doświadczyły wypadku, zagubienia albo innego przykrego zdarzenia.

Najnowsze doniesienie to informacja o policjancie, Jamesie Hurstcie, który ukoił zagubione dziecko.


Policjant wezwany do błąkającego się po ulicy malucha,  zabrał dziecko do szpitala. Dziecko było przerażone czynnościami medycznymi, więc policjant położył sie na łóżku i przytulił maleństwo, które od razu zasnęło.

Jakiś czas temu pojawiła się sie historia policjanta, odwracającego uwagę dziecka, którego ojciec zginął w wypadku samochodowym. Oficer wziął malucha na ręce, odwrócił jego uwagę od wypadku i śpiewał Twinkle Twinkle. Sam był ojcem dwuletniej dziewczynki, wiedział jak zaopiekować się maluchem. Zdjęcie z tego zdarzenia obiegło cały świat1.

Takich doniesień jest coraz więcej. Pochodzą głównie z innego kontynentu.

Nie wiem, dlaczego tak jest, ale nie mamy zaufania do policji, a wręcz potrafimy straszyć nasze dzieci więzieniem lub kajdankami.

W Polsce największym zaufaniem ze wszystkich zawodów cieszą się strażacy. Strażacy to bardzo fajni ludzie. Mam sama takie poczucie, że są to silni i wrażliwi mężczyźni o nieopisanej odwadze. Nie mam natomiast takich samych przemyśleń w stosunku do policji. Fakt, że policjanci noszą broń czy też kojarzą się z przestępstwem bardziej niż z pomocą nie wpływa dobrze na postrzeganie ich w społeczeństwie.

GFK przeprowadziło badania zaufania do zawodów i okazało się, że właśnie strażacy cieszą się największym zaufaniem. Zaufanie to wynosiło aż 94%! Na drugim miejscu były pielęgniarki z 93% zaufaniem. Ratownicy medyczni i farmaceuci cieszą się ponad 80% zaufaniem, a policjanci niecałymi 60%. 2

Pamiętacie może artykuł, w którym zachęcałam rodziców, żeby nie straszyli policjantem swoich dzieci3?

 

„czterolatek zwiewa mamie i gubi się na mieście. Albo jest rozdzielony z mamą podczas wypadku, albo zdarza się cokolwiek, co sprawia, że jest sam w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa. Do kogo powinien podejść?

Do kogo byście chcieli żeby Wasze dziecko podeszło w takiej chwili?

Najbezpieczniej jakby podszedł do policjanta.”

 

…albo strażaka, albo strażnika miejskiego, albo ratownika. Problem jest jednak nieco szerszy, bo generalnie straszymy dzieci obcymi ludźmi. Zakazujemy rozmawiać z obcymi, zwracać się o pomoc do obcych ludzi, panicznie boimy się kontaktu dziecka z nieznajomym, jednocześnie całkowicie nie zdając sobie sprawy z tego, że policjant też jest nieznajomym. Nie wystarczy tylko nie straszyć policjantem, trzeba nauczyć dziecko, że policjant to „dobry obcy”.

 

Jak nauczyć, więc dziecko, że policjant nie jest „obcym człowiekiem” i nie należy się bać poprosić go o pomoc?

Dzieci traktują świat dosłownie. Jeżeli powiemy dziecku, żeby do żadnego nieznajomego człowieka się nie zbliżało, to wtedy też odetniemy mu umiejętność szukania pomocy u policjantów. Dlatego zamiast „nie rozmawiaj z nieznajomymi” uczmy dzieci, komu można ufać a komu nie. Wytłumaczmy, że są na świecie dobrzy ludzie i osoby nie do końca warte zaufania. Nauczmy dziecko, że w sytuacji zagrożenia zdrowia, życia, albo zagubienia się, policjant jest osobą, do której trzeba się udać.

Przedstawienie policjanta, jako „bezpiecznego nieznajomego” czy też „obcego godnego zaufania” pozwoli dzieciom czuć się swobodnie w obecności oficerów policji w sytuacji, kiedy będzie to niezbędne.

Nauczmy dzieci rozpoznawać policjanta na ulicy, pokażmy różne rodzaje uniformów, pokażmy jak powinna wyglądać odznaka policjanta. Pokażmy dzieciom, jaki ekwipunek ma ze sobą policjant. Wytłumaczmy, dlaczego nie trzeba się bać policjanta nawet jak ma przy sobie pistolet i kajdanki. Wiele dzieci darzy kajdanki pewnym lękiem pomieszanym z podziwem:, „kto ma kajdanki ten ma władzę”. Wytłumacz maluchowi, dlaczego potrzebne są policjantowi kajdanki. Koniecznie pokażmy, jakie auta ma policja i dlaczego nie wsiada się do obcych samochodów, a jedynie można do policyjnego radiowozu.

Powiedz dziecku o obowiązkach oficera policji. Wytłumacz, dlaczego maluch nie musi się bać policjanta. Opowiedz, o tym, że bać mogą się go jedynie przestępcy i złoczyńcy.

 

Niektóre czynności policji, które mogą zaciekawić dziecko i o których warto dziecku mówić to:

– pomoc osobom, w sytuacji zgubienia się lub utraty z zasięgu wzroku rodzica

– pomoc w odnalezieniu drogi

– pomoc w skontaktowaniu się z mamą lub tatą

– odnajdywanie zagubionych osób

– udzielanie pomocy przedmedycznej

– łapanie złodziei

– patrolowanie ulic i zatrzymywanie kierowców, którzy łamią przepisy

– zabezpieczenie niebezpiecznych przedmiotów

 

Opowiedz, jakie cechy ma policjant:

– odwaga

– wiedza

– uczynność

– pomocność

 

 

Można też podjąć z dzieckiem kilka aktywności, żeby mogło ono poznać pracę policjanta i oswoić go z komunikacją z policją.

Zabawa numer 1: „Panie policjancie…”

Zabawa polega na graniu roli policjanta przez rodzica i roli dziecka przez dziecko, a następnie zamianie. W grze tej możemy udawać zgubione dziecko, albo chęć skontaktowania się z rodzicami, możemy pytać o pozwolenie na przejście na drugą stronę ulicy, czy wejście do budynku. Zabawa taka pomoże wyuczyć w dziecku odruch zwracania się odważnie do policjanta.

Zabawa 2: odciski palców

Możemy bawić się z dzieckiem w komisariat, na którym dziecko w roli oficera policji zdejmować będzie odciski palców od rodziców przy pomocy farbek. Możemy też zamienić się z dzieckiem rolami.

Zabawa 3: Rozkaz!

Zabawa dla grupki dzieci. Podczas kiedy gra muzyka dzieci tańczą i skaczą. Jak muzyka milknie dziecko, które gra role policjanta wydaje rozkaz np. sta na jednej nodze!” albo „wszyscy biegną pod drzewo” lub „wszyscy do mnie”.

Zabawa 4: zadzwoń po pomoc

Ta zabawa jest bardzo fajna dla maluchów. Uczy ona jak zadzwonić na centralę policji i jak poprosić o pomoc. Policjantem może być mama lub tata, a dziecko dzwoni po pomoc. Potem role się odwracają

 

 

Warto pokazać dziecku zdjęcia policjantów, którzy opiekują się dziećmi.

Można podeprzeć się Internetem. Dzieci, które widzą inne dzieci otoczone opieką przez policjanta mogą identyfikować się z maluchami na fotografiach i wyobrażać sobie, że też mogą funkcjonariuszowi zaufać.

 

Można opowiedzieć dzieciom o szkoleniach, jakie musi ukończyć człowiek, który chce być policjantem.

Dziecko wtedy zrozumie, że policjant umie szybko biegać, bo tego uczyli go w specjalnej szkole, że umie obsługiwać bron i wie, kiedy wolno jej używać oraz że jest nauczony pomagania innym.

 

Opowiedz dziecku ciekawostki o policjantach.

Są funkcjonariusze, którzy mają za partnera psa tropiącego. Dzięki współpracy z pisakiem, który też jest policjantem, mogą znajdować zagubione przedmioty lub niebezpieczne pakunki.

 

Przedszkola!

Na szczęście teraz bardzo często przedszkola i szkoły odwiedzają umundurowani policjanci i na zajęciach pokazują swój strój, opowiadają o swojej pracy, o tym jak bezpiecznie poruszać się po ulicach i jak zachować bezpieczeństwo na przejściach dla pieszych. Jednak, jeżeli my – rodzice – nie wesprzemy tego wizerunku, tylko będziemy straszyć dzieci policją to na nic takie lekcje się nie zdadzą. Najważniejsze są te pierwsze lata przedszkolne, kiedy dziecko poznaje i koduje w głowie to, w jaki sposób działa świat, który go otacza.

Wracając do sedna mojego dzisiejszego wpisu. Nie straszmy dzieci policjantami. Nie straszmy ich kajdankami. Nie uciekajmy się do przedstawiania policjanta, jako groźnego obcego. Nauczmy dziecko jak odnaleźć się w trudnej sytuacji i komu wtedy można zaufać jak wokół brakuje mamy czy taty.

  1. http://www.boredpanda.com/heroic-police-officer-distracts-child-car-accident/
  2. Międzynarodowe badanie zaufania do zawodów 29.04.2014 http://www.gfk.com/
  3. https://www.hafija.pl/2015/02/zakuje-w-kajdanki-wsadzi-do-wiezienia.html
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

5 komentarzy

  • mati
    22 maja 2016 at 19:49

    Przykro mi, ale policja musi zapracować na szacunek. Ogólnie się zgadzam z treścią wpisu, tylko osobiste doświadczenia mam jakie mam.

    • Hafija
      22 maja 2016 at 19:58

      Mam takie poczucie ze za tą złą renomę odpowiadają jednostki niestety 🙁

    • Kasia
      22 maja 2016 at 21:47

      „Policja musi zapracować na szacunek” -wydaje mi się to bardzo krzywdzące, większość policjantów każdego dnia pracuje na szacunek. Może nie wszyscy i nie każdego dnia narażają życie, ale i tak zajmują się najczęściej najciemniejszą stroną życia, od czego my uciekamy, i chociażby dlatego należy im się, moim zdaniem, szacunek. Przykro mi z powodu Twoich złych, jak się domyślam, doświadczeń, ale w każdej grupie społecznej znajdą się jednostki dysfunkcyjne, te zresztą są zwykle najbardziej widoczne.
      Znam osobiście kilku oficerów policji z różnych środowisk, niesamowitych, oddanych innym ludziom. Oni nie będą zabiegać o sympatię, lepszy wizerunek, to dla nich błahostki, na które szkoda im czasu i energii.
      A w ogóle to moje dziecko największym uwielbieniem darzy ostatnimi czasy śmieciarzy 🙂

    • Hafija
      22 maja 2016 at 21:48

      Przechodziliśmy ten etap 😀

  • Monika
    22 maja 2016 at 22:02

    Bardzo ważny wpis. Nigdy nie straszę dziecka policjantem, pielęgniarką, szpitalem, ochroną w galeriach handlowych itp. Tłumaczę córce, że są to osoby, których zadaniem jest pomoc dzieciom i dorosłym (tutaj podaję przykłady sytuacji). Córka wie, że gdyby się zgubiła np. w sklepie, powinna pójść do ochrony i poprosić o pomoc. Jestem pielęgniarką i miałam sytuację w pracy, że rodzice straszyli dzieci personelem w nim pracującym lub np. zastrzykami. Byłam tym oburzona i zawsze zwracałam im uwagę. Potem dziwią się, że dziecko panikuje już na sam widok osoby w białym fartuchu zamiast jej ufać.

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki