Cicha zabawka interaktywna {konkurs}


Ach zabawki interaktywne… Któż ich nie kocha. Te piosenki, które zapadają w naszą pamięć na całe życie. Szlagiery z popularnych zabawek towarzyszące nam w dzień i w nocy. Ileż to razy budziła mnie piękna i wzruszająca opowieść o kształtach i kolorach lub zachęcające nawoływanie do uciskania części ciała spersonifikowanych zwierząt!

A jeżeli zabawka miała klawiaturę i dwa głośniki to można było wręcz z bliska obserwować narodziny, szczyt sławy i upadek Beethovena, w wersji mini… Baaa jak wyczerpują się baterie to taka grająca zabawka zaczyna śpiewać jak wieloryb, który nawołuje swoje młode do nauki alfabetu. Wtedy dopiero zaczyna się robić mrocznie…

Dzisiaj zaproponuję wam zabawkę interaktywną, ale nie lękajcie się! Nie będzie powtarzającego się w koło hymnu bobasa ani bardzo głośnej nauki alfabetu. Pokażę Wam coś co można przytulić do serca i dziękować twórcom, że nie śpiewa ani nie gra!

Zanim jednak zabawka – klu naszego wpisu– to chciałam przedstawić Wam firmę, która produkuje te interaktywne i ciche akcesoria oraz piękne kocyki, poduszki i termoforki dla najmłodszych, a które miałam przyjemność samodzielnie wymacać.

DSC_0402

 

Fair Air Kids to produkty z tkanin dla małych fanów koloru i kształtu. Zestawy pościeli do wózeczka i łóżka malucha charakteryzują intensywne i żywe barwy, geometryczne grafiki oraz eleganckie obszycie wokół produktu. Miękkie tkaniny cieszą łapki młodych i starych. Cieszą też uszy…

DSC_0428

DSC_0431

DSC_0443

W swojej ofercie Fair Air Kids ma także wyjątkowe termoforki – Cieplaki. Cieplaki to woreczki, z kolorowymi wzorami i ciekawymi metkami wypełnione pestkami wiśni. Nie są lekkie, ale mogą dostarczać dziecku przyjemnych sensorycznych doznań dotykowych. Po ogrzaniu w piekarniku mogą pełnić rolę bezwodnego termoforka do brzuszka dziecka. Na pewno mogą przydać się także doulom, ponieważ struktura i funkcja grzania Cieplaka może być przydatna przy masowaniu odcinka lędźwiowego ciężarnej mamy, ogrzewaniu dołu brzucha i jej pleców.

Tkaniny, z których wykonane są Cieplaki są przyjemne w dotyku i bardzo kolorowe.

Jak dziecko podrośnie i już nie potrzebuje termoforka, można nim rzucać o ścianę w chwili wkurzenia, lub schłodzić w zamrażalniku i przyłożyć do obolałej skroni. Lub ochładzać głowę wysłuchując piosenek interaktywnych, które uczą odróżniania nóżki od główki.

DSC_0460

DSC_0457

 

A na koniec najlepsze! Figuraki – czyli interaktywne zabawki dla maluszków, które NIE grają tej samej oklepanej piosenki non stop, NIE są z tworzywa twardego i topornego, NIE są ani trochę wkurzające! Figuraki to mięciutkie, piękne, kolorowe i co najważniejsze CICHE zabawki, które bawią dziecko kontrastowymi wzorami, szeleszczącym wypełnieniem i wesołymi zawieszkami oraz metkami. Nie wymagają baterii! Heloł!

I uwaga– zabawki interaktywnie Fair Air KIDS nie będą wydawały niepokojących dźwięków.

DSC_0464

Tak już tylko z obowiązku dodam, że produkty można poddać ozonowaniu przed wysyłką. Co to oznacza? 

  • Na produktach nie będzie alergenów
  • Nie będzie kurzu i brudu
  • Nie trzeba będzie ich prać przed pierwszym użyciem.

Przy pomocy ozonowania poddaje się gruntownemu czyszczeniu mieszkania, kawiarnie, sale zabaw, klasy i przedmioty takie jak np. kocyki i poduszki. Oznacza to, że mały alergik będzie mógł spać na poduszce już od momentu jej przyjazdu od Fair Air Kids.

O wyjątkowych właściwościach zabawki interaktywnej lub figuraka Fair Air Kids możecie przekonać się sami! Mam dla Was do wygrania najcichszą zabawkę interaktywną świata – Figuraka i gwarantuję, że będzie najbardziej przez was kochany w chwili, kiedy wspomnicie sąsiada pukającego do drzwi z prośbą o uciszenie… zabawki. Dla skołatanej hałasem głowy zaproponuję wam Cieplaka – ogrzeje wasze czoła, schłodzi poranne nerwy jak ze snu wyrwą was głośne słowa „Jestem słoń! Pociągnij mnie za trąbę!”

(Do wygrania będzie albo Figurak albo Cieplak – do wyboru, w wybranym kolorze)

DSC_0413

A ponieważ Figurak nie wydaje dźwięków to zadanie konkursowe będzie o takie:

Napisz, jaką piosenkę będziesz śpiewać dziecku podczas zabawy Figurakiem i dlaczego?

 (Bo przecież zabawka – dzięki Bogu – śpiewać nie będzie, więc musisz ty!)

Swoje odpowiedzi wpisujcie pod tym postem. Bawimy się do 7 czerwca!

Regulamin

 

ZWYCIĘZCA:

 

Gosia
Kolory Figurka kojarzą mi się z kolorystyką akcesoriów plażowych jak parawan czy leżaki. A jak plaża to Zbyszek Wodecki i “Chałupy”. Nie myśl, że jestem fanka golasów z wspomnianego utworu ale to bym bankowo śpiewała. Później pewnie same nasunęły by się piosenki o lecie.

 

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

34 komentarze

  • Askowa
    29 maja 2016 at 20:16

    Jako że Najwyższy nie obdarzył mnie anielskim głosikiem, to jak zwykle będę wyła jak wspomniany wyżej waleń nawołujący młode ? a teksty wymyślam na bieżąco: „śpij mój malutki, słodziutki Emilusiu, w nocy wstaniesz na cycusia da cCi go mamusia, tatunio nawet nie wstanie nie zbudzi go twe pianie, rano nadrobi zabawą albo skoszona trawą, później będzie pilnował Emila i pytal czy na cycka juz chwila, bo wie ze najlepiej naszej kruszynie przy cycku i maminie.” Wiem ze to żenujące lekko, ale leze w wannie i wymyślam, miedzy kąpielą a kolejnym karmieniem ?

  • Terefera
    29 maja 2016 at 20:18

    Na melodię Chusteczki Haftowanej, bo mój Syn i Sąsiad z góry bardzo ją lubią:

    Trzymam sobie Figuraka, co ma cztery rogi,
    Kogo kocham, kogo lubię, rzucę mu pod nogi
    Tej nie kocham, tej nie lubię, tej nie pocałuję,
    A mojego Figuraka Tobie podaruję 😉

  • Paulina
    29 maja 2016 at 20:22

    Ojjj do takiej zabawki doskonale pasuje ulubiona piosenka mojej 6,5 miesięcznej córeczki Lilki „Po cichutku”Leny Litwinskiej 🙂 nigdy nie słyszałam tak cudownej piosenki dla dziecka. Aaa jak ta zabawka jest tak cudownie cicha to doskonale pasuje do niej wstęp piosenki” Po cichutku, po malutku, na paluszkach, na paluszkach…” <3

  • Mama Leosia
    29 maja 2016 at 20:24

    Zapewne będzie to własna wariacja słowna do melodi kolendy „oj maluśki, maluśki.. ”
    U nas wszystkie usypianki, kołysanki wymyślane są na poczekaniu 😉

  • Ela
    29 maja 2016 at 20:30

    Przebój mojego autorstwa „Piosenka anatomiczna”
    https://youtu.be/sFAGyXV7m8Q
    (zastrzegam sobie prawa autorskie, a jak wygram to podam następne zwrotki :D)

  • zapewne
    29 maja 2016 at 20:55

    Na pewno „cykady na cykladach”…uwielbiamy tę piosenkę. A tutaj pasuje jak ulał: „jest bardzo, bardzo cicho” la la la la;)

  • Monika
    29 maja 2016 at 20:58

    To będzie piosenka, którą śpiewamy razem z córką, a młoda przywlokła ją z przedszkola. Tak się do mnie przeczepiła, ze nawet jak w środku nocy się obudzę to nucę;) jest do niej pełna, niezwykle rozbuchana choreografia:p
    „Jedna łapka , druga łapka – ja jestem niedźwiadek,
    Trzecia łapka, czwarta łapka (moje dziecko śpiewa piąta…) – a to jest mój zadek (teraz trzeba energicznie potrząchnąć pupą),
    Lubię miodek, kocham miodek (miziamy się po brzuszku) , zabieram go pszczółką!,
    Jedną łapką, drugą łapką , albo wciągam rurką „( ten fragment nieco niepokojący;)
    To jest obecny hicior numer 1 w naszym domu. Już nawet koleżanki z pracy znają, bo zdarza mi się zapodać pod nosem.

    • Monika
      29 maja 2016 at 20:59

      „Pszczółkom” miało być 😉

  • hollyhok
    29 maja 2016 at 21:11

    Hehe, super pytanie: Ja śpiewam dwie- jedna ktora znam i jest to kolysanka z The Big Bang Theory (tak, matka i ma czas na wieczorny relaks z serialem :)) o futrzanym kotku. Druga to zlepek słów który ślina mi na język przyniesie – póki nie zostalam mama nie przypuszczałam ze śpiewać można o wszystkim: Kotach, psach, lyzeczkach, nóżkach, wpisz dowolny wyraz). Pozdrawiam:))))

  • Małgorzata
    29 maja 2016 at 21:27

    Ponieważ moja 4 letnia córka od dłuższego czasu jest na etapie Akademii Pana Kleksa, to naszemu najmłodszemu domownikowi śpiewa i ona i ja piosenki z bajki właśnie. Także u nas hitem do śpiewania jest przede wszystkim „na wyspach Bergamutach” i „Witajcie w naszej bajce” 🙂 a jak sobie pomyślę o garnuszku na klocuszek który kiedyś śnił mi się po nocach z piosenką „pełny jest garnuszek mój…” to cieszę się, że mój synek nie doczekał tej zabawki bo córka ją popsuła 😀

  • Salusiowo.blogspot.com
    30 maja 2016 at 03:45

    Kochana ja i śpiew, to dwa wyklucza
    Jacek się bieguny…
    Uwielbiałam dostawać kolejne brzeekolace zabawki —> tesciowa mistrzyni w obdarowywaniu:) czy aż tak mnie nie lubi.. żart!
    Aaaa kotki dwa… szaro bure.. szaro bure oby dwa… —> ♡ klasykę

  • Paula013
    30 maja 2016 at 07:13

    Ja tam śpiewać nie będę, ale jak mój mąż robi się bezradny to zaczyna śpiewać dzieciom kolęde „Lililililaj”. Nie byłoby śmiesznie, gdyby nie to, że mąż jest kulturystą, a śpiewać próbuje sopranem.

  • mama dziewczyn
    30 maja 2016 at 10:23

    Usłyszałam od męża i starszej córki ostatnio” mama śpiewamy Kornelii” i poszło „Ballada o brzydkim kaczątku” kabaretu Potem. Najlepiej wychodzi jej ten fragment
    „…Kaczątko w zwierzątka zmieniało się kwa-kwa
    Z początku z kaczątka był pies kwa-hau-hau
    Przez chwilkę był wilkiem, a potem już jeż. Uuuuuu, tup-tup.
    Dni kilka kotem był też tup-tup, miau-miau>..”

    i końcówka
    „…..W końcu wreszcie łabędź,
    łabędź jak koń! i-ha-ha-ha-ha!”

    a mała szaleje, za te wszystkie ihahahahaha

  • Volke_86
    30 maja 2016 at 11:58

    Na pewno to, co sprawdziło się u starszgo syna: „Deszcze niespokojne potargaly sad” oraz hymn Lecha Poznań. Muszę dodawac, że usypia tata? 🙂

  • Gosia
    30 maja 2016 at 12:52

    „Jedziemy autostopem” 🙂 bo po prostu bardzo ją lubi. Buzia Miłoszka jest wtedy tak roześmiana i szczęśliwa, że nie trzeba mi nic więcej 🙂

  • Brosini
    30 maja 2016 at 17:13

    Ja całą ciążę puszczałam młodemu Davida Bowiego i będę mu śpiewać Lets Dance 🙂 nie mam tak charyzmatycznego głosu jak Bowie, ale syn był przyzwyczajany do moich popisów wokalnych już w życiu płodowym, więc powinno mu się podobać 🙂

    • Hafija
      30 maja 2016 at 21:54

      aha 😀 mega

  • Alicja tralalalalicja
    30 maja 2016 at 19:56

    No to u nas leci to tak:
    ,,Gdy był kwiecień urodziłam go na Polnej,
    Był malutki niczym ludzi z masy solnej, Taki śmieszny, taki chudy, jedno szczęście nie był….rudy!
    Więc go wzięłam, przygarnęłam no i jest!
    Raaaaazem z nami Vincent mały,
    Penetruje Poznań cały,
    Vincent mały, Vincent mały, Vincent mały faaaaajny syyyyyn x2″
    A całość pieśni- wszyscy już na pewno zgadli po jednej nutce- do melodii piosenki ,,Kundel Bury” 😀

  • kanuszka
    30 maja 2016 at 20:02

    Jak zwykle: W Kwaśniewicach stanął w ogniu dom, bo uwielbia strażaków. A to jego ulubiona piosenka o tychże panach.

  • AliSi
    30 maja 2016 at 21:26

    Ja bym zaśpiewała/wyrecytowała: „Cisza na morzu, wicher dmie. Za chwilę bałwan odezwie się.” Cisza, po co psuć coś tak pięknego.

  • aeljot
    31 maja 2016 at 08:07

    Pewnie zabrzmi to śmiesznie ale już kolejnej córce będę śpiewać piosenkę, której tytułu nawet nie pamiętam 😉 Jej słowa to „Te opolskie dziołchy , wielkie paradnice…”. Starsze córki najlepiej reagowały właśnie na tę więc trzeba trzymać się rodzinnej tradycji 😉

  • anka skakanka
    31 maja 2016 at 08:45

    Zabawka idealna!
    Żartujesz z tym śpiewaniem?:)
    Jak me dziecię będzie się nią bawiło, to ja będę się napawać, tak rzadko słuchaną ciszą, ewentualnie zanucę pod nosem kawałek „trwaj chwilo trwaj, jesteś taka piękna…”

  • K.K.
    31 maja 2016 at 10:11

    Mojej obecnie 3 letniej córce śpiewałam kołysanki. A mimo to, nie chciała zasnąć. Kiedy zaczęła mówić dowiedziałam się, że nie lubi kołysanek. Uwielbia muzykę, ale „żywszą”, taką do tańca. Za kilka miesięcy, kiedy urodzi się syn postawię na radosne śpiewanie do zabawy, do snu wystarczy nam samo mleko. Z figurakiem chyba powinno się śpiewać „trójkąty i kwadraty”. Chociaż pewnie i tak skończy na Kasi Nosowskiej, którą uwielbiam. A po powrocie z przedszkola pałeczkę przejmie starsza siostra z genialnym wykonaniem piosenki o rodzinnych palcach (mami fingel łelaljuuu).
    A wieczorem, kiedy dzieci pójdą spać, przyłożę sobie cieplaka do czoła i będę słuchać tego, czego ostatnio bardzo mi brakuje… ciszy.

  • abuu
    31 maja 2016 at 12:34

    Autorską piosenkę o stonodze, bo mój pięciomiesięczniak wydaje się mieć sto nóg np. przy przebieraniu:)
    Fragment:
    Rano noga dwudziesta
    mówi, że pora jest wstać.
    Wkładasz mi ją do ucha,
    a nie jest całkiem sucha.

  • Kasia
    31 maja 2016 at 19:34

    Będę śpiewała naszą ulubioną ostatnio „Praczki” Tu lewą mam rączkę, tu prawą rączkę mam, jak praczki pracują pokażę ja wam. Tak piorą, tak piorą przez cały boży dzień. Wieszają, wieszają przez cały boży dzień. Prasują,prasują przez cały boży dzień. Maglują,maglują przez cały boży dzień. Wymyślam kolejne zwrotki na bieżąco: Tu lewą mam stópkę,tu prawą stópkę mam. Jak stópki biegają pokażę ja wam 😉

  • marcellka
    2 czerwca 2016 at 08:56

    Zaśpiewam piosenkę,którą nauczyła mnie moja babcia:

    Śpij kochanie,niech Twa główka lekką się stanie
    Oddaj się w świat marzeń,by spełniały się
    Śnij o mamie i o tacie
    Może i o bracie

    Kochaj swych rodziców mocno
    By nie stracić ich przedwcześnie
    Bo rodzina to jest skała
    Szanuj wszystkich bądź milutki

  • Mama Gania
    2 czerwca 2016 at 09:59

    Mojej 5 miesięcznej Zosi śpiewam miks: wrażliwość kotek na plotek, ach śpij kochanie i idzie niebo ciemną nocą. Te kołysanki śpiewała mi mama, a teraz ja śpiewam córce. Zawsze się uśmiecha mimo, że talentem wokalnym nie jestem to jej się podoba i to mi wystarczy 🙂

    • Mama Gania
      2 czerwca 2016 at 17:20

      Lol 🙂 Miało być wlazł Kotek na płotek

  • Gosia
    2 czerwca 2016 at 20:14

    Kolory Figurka kojarzą mi się z kolorystyką akcesoriów plażowych jak parawan czy leżaki. A jak plaża to Zbyszek Wodecki i „Chałupy”?. Nie myśl, że jestem fanka golasów z wspomnianego utworu ale to bym bankowo śpiewała. Później pewnie same nasunęły by się piosenki o lecie.

  • Julciowa mama
    3 czerwca 2016 at 09:33

    Super sprawa taki gadżet!
    Mojej Julce ostatnio już nie trzeba śpiewać, nauczyła się już sama 😉 Czasem jej pomagam, więc repertuar przy szarpaniu cieplaka będzie brzmiał mniej więcej tak: „łełełełe, lalalala, gugugu, bebebe, aaaaa…, eeeee…
    I przyznam że to moja ulubiona piosenka i mogę jej słuchać godzinami 🙂

  • Kluskowa Mama
    3 czerwca 2016 at 23:46

    My byśmy się bawiły Figurakiem śpiewając „Pieski małe dwa”, a taki Figurak byłby takim pieskiem 🙂 Kluska uwielbia tą piosenkę i bardzo się cieszy jak zaczynam jej ją śpiewać .

  • Karolina
    4 czerwca 2016 at 20:52

    U nas bezkonkurencyjna jest „Szła dzieweczka do laseczka” 😉 gdy Mój Synek okropnie płakał i już nic nie pomagało to była pierwsza piosenka, która przyszła mi do głowy i okazała się strzałem w dziesiątkę 🙂 teraz jest Naszym codziennym towarzyszem 🙂

  • Beata
    6 czerwca 2016 at 13:05

    Ja chętnie zaśpiewam przy tej zabawce piosenkę z refrenem o moim synku: „mój synusiu, kochany dzidziusiu, śliczny chlopczyczku, grzeczny syneczku”. Dodaję do niej zwrotki na bieżąco o tym co widzimy, co się dzieje, w co się bawimy, co robi tata… wiec pewnie będzie też coś o Figuraku. Melodia własna 😉 a dlatego, że chce żeby synuś dowiedział się wszystkiego o świecie (on tez tego bardzo chce! 🙂 ), no i zeby pamiętał że go bardzo kocham i jest fantastyczny! 🙂

  • Ania H
    7 czerwca 2016 at 22:11

    Jako, że śpiewaczka ze mnie marna to nucę córcę. Moja i już nasza piosenka/myzyka już od czasu ciąży to może trochę mroczna ale jest to kołysanka Krzysztofa Komedy z Dziecka Rosemery 🙂 Piekna sprawa 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=Oyixy0G7YMA

Pozostaw odpowiedź marcellka Anuluj pisanie odpowiedzi

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki