Jak przypodobać się dziecku


Zachęcona dwoma artykułami o tym Jak przypodobać się żonie i Jak przypodobać się mężowi (nie, nie linkuję, bo nie mogę tego czytać) postanowiłam dać kilka cennych wskazówek od siebie jak przypodobać się dziecku.

Uważam że dziecko, które kocha rodzica, nie koniecznie musi go lubić, szanować i doceniać, więc warto o to zadbać.

 

  • Przytulaj dziecko bez ograniczeń
  • Czytaj książki na dobranoc
  • Czytaj książki właściwie nie tylko na dobranoc
  • Kupuj mu książki
  • Nie dawaj klapsów – klapsy to bicie
  • Jak się zdenerwujesz zrób sam sobie time out – wyjdź z pokoju i przemyśl swoje emocje
  • Nie ubliżaj dziecku
  • Nie bij, nie szarp, nie popychaj
  • Nie układaj mu zabawy na placu zabaw
  • Nie ordynuj jak ma się na placu zabaw zachowywać
  • Nie wypełniaj szczelnie dnia zajęciami dodatkowymi – daj się dziecku nudzić
  • Daj mu czas na głupią, nieedukacyjną i bezsensowną zabawę – i tak będzie ona dla niego lekcją
  • Jak jest upierdliwe na potęgę to pozwól mu bawić się tak jak chce
  • Słuchaj co mówi
  • Nie ograniczaj jego życia dla zasady „bo tak mówię”
  • Rozmawiaj z dzieckiem o sprawach ważnych
  • Nie zmuszaj do jedzenia jak mówi, że nie jest głodne lub nie smakuje mu to co mu podałaś
  • Spytaj na jakie danie ma ochotę zanim zaczniesz gotować
  • Ugotujcie coś razem
  • Bądź blisko kiedy tylko masz okazje
  • Nie mów że zachowuje się jak „baba” albo żeby zachowywało się „jak facet”
  • Nie planuj mu przyszłości
  • Uwzględniaj dziecko w podejmowaniu ważnych decyzji rodzinnych
  • Mów mu, że je kochasz kiedy tylko masz ku temu szanse
  • Nie wymyślaj skomplikowanych i wymyślnych  kar i nagród
  • Pozwól dziecku być odpowiedzialnym za swoje decyzje
  • Pozwól mu poznać naturalne konsekwencje jego czynów
  • Nie sprawdzaj, nie testuj, nie egzaminuj na każdym kroku i ze wszystkiego
  • Śpiewaj kołysanki
  • Nie krytykuj
  • Nie chwal ponad miarę – doceniaj pracę dziecka
  • Usypiaj trzymając za rękę jeżeli tylko tego chce
  • Ustępuj i zmieniaj zdanie. Konsekwencja dla samej idei konsekwencji to ośli upór, a nie sztuka.
  • Przepraszaj jak popełnisz błąd.

 

  • Męża i żonę można zmienić – dziecko jest na całe życie. (To trochę przekornie. Nie znaczy to, że trzeba zaniedbywać związek co to, to nie – bądźcie rodziną bliskości i dbajcie o swoje potrzeby i potrzeby dziecka i potrzeby związku tak samo).

 

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

13 komentarzy

  • ugotowani.tv
    7 lipca 2015 at 22:50

    Bardzo mi się wpis podoba ale najbardziej cieszę się, że wymieniłaś tutaj wspólne gotowanie. Promuję to i nigdy nie przestanę, jako formę bliskości i nawiązywania relacji i wspomnień, które zostaną z dzieckiem na zawsze.

    • Hafija
      7 lipca 2015 at 22:54

      Kocham gotować z moim dzieckiem 🙂

    • Jol
      26 czerwca 2018 at 15:03

      Od dawna gotuję wspólnie z moim dwulatkiem. On uwielbia mieszać, dodawać składniki, obtaczać, podawać np. fasolkę itd. Widać, że to zajęcie go uszczęśliwia. A że później jest więcej sprzątania, czy naczyń do mycia? Że potrzeba więcej czasu? Przecież to żaden problem, za to radość dziecka jest cenną nagrodą. Poza tym chcę, by w przyszłości umiał sobie zrobić jedzenie, ugotować obiad, czy upiec ciasto. By sprawiało mu to przyjemność, przywoływało wspomnienia. By nie miał kompleksów, jak jego tata, który wciąż był z kuchni wyganiany i słyszał, że jest chłopcem i wara mu od kuchni. A później nie potrafił sobie zrobić kanapki. Wiele wysiłku włożyłam, by uwierzył, że on – dorosły mężczyzna – może nauczyć się gotować. I choć kuchnia to przeważnie moje królestwo, to dziś mój mąż czasem z nami wspólnie gotuje, czasem samodzielnie ugotuje obiad. I całą rodziną lubimy wspólnie spędzony czas w kuchni. I drażnią mnie komentarze: „Tobie się chce? Ja bym nie mogła. To wymaga za dużo cierpliwości. No ale jak Ci się chce to gotuj z nim. Tylko po co?”

  • MagdaLena
    8 lipca 2015 at 13:09

    Wszystko zawarte w jednym wpisie. Dziekuje! Warto podeslac dalej. Dzieki Hafijo 😉 pozdrawiam goraco!

  • ula
    8 lipca 2015 at 16:32

    śpiewanie kołysanek u nas kończyło się „mam nie śpiewaj” 😀

    • Hafija
      8 lipca 2015 at 16:34

      Oj 😀

  • Blisko Dziecka
    8 lipca 2015 at 23:19

    Wszystko super! Kiedy natomiast znajdziemy odpowiedź na pytanie, jak dziecko powinno się przypodobać rodzicom? 🙂
    Wszystko to zawiera się w jednym słowie MIŁOŚĆ…

    • mati
      9 lipca 2015 at 00:27

      Miłość to słowo różnie interpretowane, mi podoba się, że to słowo u Hafiji zostało rozwinięte o konkrety. Dziękuję za przypomnienie, zwłaszcza przytulanie, śpiewanie, rozmawianie daje mi mnóstwo radości. Widzę już owoce takiej miłości u mojego 5miesięcznego Maleństwa: świetnie się rozwija, jest radosna, uśmiecha się, śpiewnie ćwierka. Zobaczyłam też, że dzieci butelkowe hmm, nie wiem jak to opisać, by nie urazić, ale nie uważają matki za jedyne źródło słodkiego mleka i lgną do osób posiadających butelkę, właśnie karmienie cycem czyni mnie wyjątkową w oczach mojego dziecka.

  • Mama notuje
    11 lipca 2015 at 00:00

    A mi się najbardziej podoba „słuchaj co mówi” bo tego nam się najczęściej nie chce. Bo uznajemy, że dziecko nic mądrego ani waznego nam nie powie. A jakbyśmy tylko się wsłuchali…

  • M
    11 lipca 2015 at 23:09

    A jak zrobić sobie samemu time out, kiedy do momentu kiedy jeszcze wytrzymujesz nie zmienia się nic, mimo że tłumaczysz i starasz się być spokojna, i znowu tłumaczysz na 10000000 różnych sposobów i w końcu przychodzi czas, że czujesz że nie wytrzymasz i potrzebujesz time out i mówisz spokojnie i wyraźnie, że musisz się na chwilę odsunąć, wyjść do drugiego pokoju bo musisz się uspokoić i wtedy dopiero następuje przełom „MAMA NIE!”, a w Tobie emocje sięgają zenitu i na prawdę potrzebujesz choć tej jednej sekundy spokoju by zachować równowagę, złapać oddech i wytłumaczyć na spokojnie po raz 10000001…?

  • Magda / Dwa plus dwa
    28 lipca 2015 at 10:20

    Miłość i konsekwencja, swoboda i zasady, czułości i wymagania – każdy rodzic musi znaleźć w tym harmonię, aby jego rodzicielstwo było prawdziwe, a nie tylko książkowe. A na liście codziennych zadań do wykonania, warto obok prania, zakupów, telefonu do teściowej dopisać: przytulić swoje dziecko i powiedzieć, że je kocham, zrobić coś pysznego specjalnie dla niego i zapytać co u niego słychać… Banalne, ale w natłoku codziennych spraw to często umyka. Zatrzymaj się więc i pomyśl, że Twoje dziecko nie będzie dzieckiem przez całe życie, tylko jest nim teraz. Nie odkładaj takich banalnych rzeczy na potem.

  • Pralinka
    5 października 2015 at 11:38

    Święta prawda! Pozdrawiam

  • koszulove.com
    21 października 2015 at 13:18

    Powstał swoisty dekalog. Warto promować bo ani jeden wpis nie jest zbędny 🙂

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki