GDZIEŚ TAM, GDZIE ŚWIATŁO WNIKA W CIEŃ… o sekretach morza.


Kiedy myślę o współczesnych bajkach dla dzieci, widzę wartką akcję, wymuskane postacie, idealne kształty i plastyczną animację trójwymiarową, cukierkową do przesady, która oferuje  żarty skierowane do dorosłych, niezrozumiałe dla dzieci oraz prostą historię.  Wyjście do kina jest ryzykowne, bo dzieci kończą seans często przebodźcowane i rozkojarzone.  Niedawny wypad do kina z Gabrysiem zakończył się dla mnie smutną refleksją, że bajki dla dzieci są o niczym i epoka wspaniałych animacji o głębokiej warstwie emocjonalnej już na zawsze się zakończyła. Straciłam wiarę w mądre i piękne kino dla najmłodszych.

 

Jakie to wspaniałe uczucie dowiedzieć się, że się myliłam!

 

Oto do kin 8 maja wchodzi wyjątkowa bajka, która ujmie za serce wszystkie dzieci – te małe i te dorosłe.

11_SOS_3_Bedroom Murial

22_SOS_3_ 'Family' young
Film „Sekrety morza” nadaje nowy wymiar słowom: mistrzostwo animacji. Wielkie obrazy ze stajni słynnych wytwórni bajkowych wysiadają przy tej pełnej uczuć opowieści.

 

Reżyser Tomm Moore, którego poprzednia animacja, „Sekret księgi z Kells”, już dawno podbiła moje serce i oczy, niczym sprawny nawigator manewruje okrętem seansu przez morską opowieść o stracie, rodzinie i miłości. Nie ma tutaj nic prostego i nic płaskiego, głębokie emocje rządzą całym obrazem. Są one kompleksowe na tylu poziomach, na ilu tylko może pojawić się miłość.

 

Jest miłość mężczyzny i kobiety, która trwa nawet, jak zabraknie jednego z nich; jest miłość rodzica do dziecka – gotowa na wszystko, również na najwyższe poświęcenie; jest miłość rodzeństwa, która objawia się  w niespodziewanej chwili tylko po to, by udowodnić, iż zawsze była w sercu dzieci; jest miłość babci do wnucząt, miłość rodzica do dorosłego dziecka, miłość zwierzęcia do swojego właściciela i na koniec, a tak naprawdę na początek, miłość dziecka do rodzica. W tej pięknej bajce jest morze i to bynajmniej nie morze falującej wody –  jest to morze miłości – nieskończone, piękne, przyjazne i malownicze jak to, które poznacie w animacji Moora.

 

Co ważne dla mnie – jest to opowieść, o bliskości, którą ja tak bardzo cenię. Ważne, żeby podczas wspólnego seansu ta miłość i ta bliskość mogły odnaleźć się u widza. Obejrzyjcie tą bajkę ze swoimi maluchami, ona zbliża i otwiera.

19_SOS_34_sleeping at night

23_SOS_40_Saoirse enters the water

32_SOS_36_finding the seal coat

Stonowane i spokojne postaci, niespieszna fabuła pozwalają delektować się każdą emocją, która płynie z ekranu. Akcja bajki uspokaja, ale pozostawia smutek. Jest to jednak smutek pogodzony, smutek wyjaśniony, smutek słuszny. Przez cały seans serce drży w rytm poruszającej muzyki, a finał unosi na fale najbardziej delikatnych doznań.

 

 

Zrównoważona i łagodna animacja dotyka nawet najgłębszych zakamarków duszy i pobudza wyobraźnię, na półtorej godziny przenosząc nas nad chłodne irlandzkie morze pełne przemiłych  fok i wielorybów. Film przypomina mi pięknie zilustrowaną książkę dla dzieci, obudzoną do życia dzięki magii kina.

54_SOS_87_Ben & Saoirse_taking shelter

45_SOS_70_Saoirse playing the shell

25_SOS_42_Cu & Ben beach
„Sekrety morza” uczą pokory wobec nieprzewidywalności życia, a zarazem pokazują, że mimo to zawsze jest miejsce na szczęście.  Udowadniają, że nawet w najciemniejszych zakątkach świata i najtrudniejszych momentach życia istnieje światło i ciepło, a żeby je zobaczyć, należy po prostu spojrzeć przed siebie.

 

 

Osnuta na kanwie celtyckich podań fabuła pozwala odkryć przed dziećmi tajemnice folkloru Irlandii.  Jest to bardzo odległa od naszej, mimo że geograficznie całkiem bliska nam, kultura. Obcowanie z nią budzi wrażenie, jakbyśmy doświadczali na własnej skórze prawdziwej, ciepłej magii. Warto, zanim udacie się do kina, zgłębić mitologię irlandzką. Poczytać, pooglądać, bo kiedy dziecko w kinie zapyta, kim jest SELKIE, możecie wpaść w tarapaty.
Kiedy wybierzecie się już do kina, a jestem pewna, że to zrobicie, pamiętajcie – zabierzcie ze sobą chusteczki.

 

Dużo!

 

Będą wam potrzebne!

plakat dla mediow

8 maja premiera!

ps. nadal trwa morski konkurs, można wygrać m.in. wejściówki na pokaz!

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

11 komentarzy

  • Koralowa Mama
    3 maja 2015 at 19:58

    Cudowne, zachęcające obrazy! Jakie inne od tego, co teraz oferuje kinamatografia dla dzieci!

  • Zuzanna
    3 maja 2015 at 20:49

    ooo, mamy z mężem fioła na punkcie pięknych ilustracji i animacji dla dzieci! Już wiem, jaka będzie następna nasza bajka z Tosia w kinie <3

    • anika
      8 maja 2015 at 09:58

      Jeśli wy wybieracie bajki to spoko, bo mam wrażenie, że to typowo najk a dla rodziców. Byłam w kinie z trójką na bajce DOM, podobała się bardzo, jak zobaczyly „zwiastun” Sekretów powiedziały chórem: NIE.

    • Hafija
      8 maja 2015 at 10:01

      Byłam na bajce DOM, po 30 minutach dziecko chciało wyjść. Bardzo to był nieudany seans – taki o którym piszę na wstępie do posta. Natomiast na zwiastun „sekretów” moje dziecko wpatrywało się jak zaczarowane

  • Dagatree
    3 maja 2015 at 21:27

    W takim razie jesteśmy zachęceni totalnie i idziemy całą piątką. A czy dwulatka nie będzie jeszcze trochę za mała?

    • Hafija
      3 maja 2015 at 21:37

      Może troszkę 🙂 ale piękne obrazy myślę, że zachwycą malutką!

  • Kastoria
    3 maja 2015 at 23:40

    A czy małe dziecko radzi sobie z tym ogromem emocji, o którym piszesz? Nie rozkleił się Teój synek całkiem?

    • Hafija
      6 maja 2015 at 11:10

      Na pokazie byłam sama, ale myślę że to rozklejenie się na tym filmie to dobra emocja.

    • M
      6 maja 2015 at 22:12

      Oj moja córa jak się rozkleja to na dobre. Chociaż bardzo kusisz, to chyba poczekamy jak jeszcze trochę podrośnie i będzie umiała zrozumieć, że nawet ta najsmutniejsza chwila gdzieś tam ma zawsze jakieś światełko. Zwłaszcza w bajkach 🙂
      Na razie moja trzylatka płacze ze wszystkimi na ekranie, po czym każe wyłączyć bajkę bo jej bardzo smutno.

  • Psycholog Warszawa
    6 maja 2015 at 11:05

    Dzięki za polecenie tej bajki, warto polecać dobre filmy dla dzieci, gdyż obecnie mamy zalew mało wartościowych produkcji. Pozdrawiam:)

  • m_ysz_ka
    2 grudnia 2016 at 22:01

    Oglądałam z synkiem ostatnio taki film (zaraz będzie w kinie) „Kubo i dwie struny” i mimo że zupełnie inny ciągle mi się kojarzył z Sekretami Morza i tą polecającą recenzją, dzięki której Sekrety też obejrzeliśmy. Więc pomyślałam, że podzielę się odkryciem, bo Gabryś w podobnym wieku co mój synek i może też mu się spodoba 🙂 Pozdrawiam!

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki