Muszle nadziewane szpinakiem i czterema serami – Hafija w kuchni


Szpinak w tym wydaniu zasmakował nawet mojemu mężowi. Ze szpinakiem to jest tak, że dobrze doprawiony jest przepyszny!

DSC_0031

Składniki:

– 2 opakowania szpinaku mrożonego w liściach (lub świeży wiosną i latem)

– 1 op. dużych muszli makaronowych 500g

– 1 małe opakowanie mascarpone

– 1 op. sera feta

– kostka sera grana padano

– 1 op. sera pleśniowego typu Lazur

– łyżeczka mielonego ziela ang

– trzy łyżeczki gałki muszkatołowej

– sól morska i pieprz grubo mielony do smaku

– dwa ząbki czosnku

Sos:

– kartonik sosu pomidorowego

– łyżeczka ostrej papryki

– łyżka suszonej bazylii lub ok 6-8 listków świeżej

 

– oliwa

farsz:

Na oliwie podsmażamy cebulkę, aż się zeszkli. Dodajemy szpinak i smażymy aż wszystkie kostki się rozpuszczą i po ich rozpuszczeniu dusimy ok 5 min. Dodajemy przyprawy i wgniatamy czosnek do szpinaku. Dodajemy pół opakowania serka mascarpone i mieszamy aż się ładnie rozpuści. Zdejmujemy z ognia. Ucieramy do sosu ser pleśniowy na tarce o dużych oczkach, wkrajamy fetę w małych kostkach oraz ścieramy 1/2 trójkącika sera grana padano. Farsz mieszamy i pozostawiamy aż będzie ciepły nie gorący.

sos:

Przetarty sos pomidorowy wlewamy do rondelka. Czekamy aż się zagotuje. Dodajemy przyprawy. Do miseczki  żaroodpornej przekładamy połowę serka mascarpone. Dolewamy stopniowo sos pomidorowy po jednej łyżce stołowej. Powoli przy użyciu trzepaczki rozprowadzamy serek w sosie. Kiedy ser jest już rozpuszczony przelewamy ser i sos z powrotem do rondelka i zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia jak tylko się zagotuje.

Makaron gotujemy al dente. Przelewamy zimną wodą. Żaroodporne naczynie smarujemy wewnątrz sosem pomidorowym (nie całym). Wdziewamy farsz do muszelek. Układamy muszelki w naczyniu żaroodpornym. Kiedy już całe naczynie się zapełni posypujemy muszle utartą pozostałą połówką sera grana padana.

Pieczemy ok 20-25 minut w temperaturze 180 st C.

Smaczengo

DSC_0050

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

13 komentarzy

  • Gosia
    1 stycznia 2015 at 23:03

    Smakowite. Bardzo lubię!

  • Natalia
    2 stycznia 2015 at 13:48

    Mega! Muszę wypróbować! 🙂

  • ~Meg~
    2 stycznia 2015 at 22:46

    Taka jestem głodna a przepis idealnie wkomponował się moje gusta kulinarne! Jutro postaram się wyczarować te muszle. Dzięki za inspiracje.

  • szczypiorki.pl
    3 stycznia 2015 at 21:02

    Uwielbiam makarony, zwłaszcza ze szpinakiem. Ubolewam, że moja rodzinka nienie podziela mojego zachwytu. Ale Twój przepis na pewno wypróbuję. Dzięki 🙂
    Pozdrawiam.

  • Martyna i Paulina Kwiatkowskie
    6 stycznia 2015 at 13:05

    Bardzo lubimy wszystkie makarony. Ten ze szpinakiem też musi być pyszny!

  • Kasia
    6 stycznia 2015 at 21:45

    Zrobiłam dziś swoją modyfikację i dodałam zmielone mięso z piersi kurczaka, a sery użyłam 2: Dziugas i Camembert, wyszło pyszne, ale przesyt nadzienia nad makaronem. Pozdrawiam 🙂

  • Joanna
    7 stycznia 2015 at 12:17

    Brzmi dobrze! Moja córeczka właśnie dzisiaj kończy trzy miesiące – oczywiście tylko moim mleczkiem się pożywia. Czy mogę jeść pleśniowe serki? I czy szpinak nie będzie wzdymająco działał? Jak karmiłam synka to moich ulubionych brie i camembert nie jadłam przez pól roku… A m może nawet dłużej…

    • Hafija
      7 stycznia 2015 at 12:20

      Ja bym zjadła 😛

    • Joanna
      7 stycznia 2015 at 12:28

      To chyba pójdę na całość

    • Joanna
      7 stycznia 2015 at 12:31

      To chyba pójdę na całość

  • Glorii
    10 stycznia 2015 at 20:14

    O dziwo nie znalazłam makaronu „duże muszle” w 3 sklepach z rzędu. Wlałam wiec do naczynia żaroodpornego trochę sosu pomidorowego, dodałam makaronu drobnego, rozłożyłam sos szpinakowy i polałam wszystko resztą sosu pomidorowego. Na koniec posypałam żółtym serem. U mnie tez było więcej czosnku. I wyszło całkiem dobre. Niestety, mniej efektowne.

  • Mira
    9 marca 2015 at 16:36

    Takie muszle makaronowe nadziewane szpinakiem są przepyszne 🙂

  • Weronika
    27 września 2016 at 14:57

    Wstyd się przyznać, ale zawsze kupowałam w paczce sos serowy, ale ten przepis wygląda obłędnie i na pewno spróbuję:) – pozbywając się przy tym za jednym zamachem poczucia wstydu;))

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki