Blog www.hafija.pl przejęty!


 

1

2

3

4

5

6

7

8

duplo lego

duplo lego2

11

duplo lego3

REGULAMIN: TUTAJ

…minęło trochę czasu…

DSC_0387

DSC_0394

DSC_0393

*)

DSC_0395

DSC_0397

 

A nagroda wędruje do:

autorki prezentacji:

https://docs.google.com/presentation/d/12hR6L7ZQkvIiEK4pplOiP-LPRPNLBLBd23uPwTVNJbU/edit?usp=sharing
oraz autorki komentarza:

Droga Krówko i Szanowny Panie Policjancie, tu piszą Pingwin i Miś z polarnej drużyny Duplo. Razem bawimy się w geograficzne pomieszanie z poplątaniem: – po pierwsze spotykamy się ze sobą choć mieszkamy na dwóch końcach świata; – po drugie ładujemy się do arki noego razem z żyrafą, słoniem, zebrą i tygrysem; – po trzecie arką płyniemy na „Mapy” i tam szukamy swoich domków.

krowa*) Podczas tworzenia tej kapmanii nie ucierpiała żadna krowa i żaden policjant Lego Duplo.

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

120 komentarzy

  • Kuba
    4 listopada 2014 at 20:04

    MEGA POMYSŁ!

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 21:41

      Wpadłeś Hafijce do spamu, ale na szczęście dzisiaj to ja pilnuję komentarzy i Cie odnalazłam 🙂

      Krowa

    • waczki
      4 listopada 2014 at 22:08

      U nas lego duplo regularnie nurkują w wannie podczas kąpieli. Budujemy statki, które zawsze toną. Króliczek często służy do napełniania wody, ot takie proste „duplo-zycie” mojego roczniaka 🙂

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 22:11

      Na blogu Hafijki też bujne duplożycie 🙂

      Krowa

    • Ewelina
      5 listopada 2014 at 19:34

      Klocki lego duplo pozwalają naszemu dziecku rewelacyjnie ćwiczyć wyobraźnię. Z tych rewelacyjnych klocków jest w stanie zrobić wszystko począwszy od domku dla swoich zwierzątek po zamki, wieże. Przy tych klockach nigdy się nie nudzi, zawsze z tatą coś wymyślą. Tata potrafi z nich zrobić wszystko co dziecko sobie wymyśli a ja jestem w szoku że takie rzezy z tych klocków można zrobić.

  • Asia bloguje o prezentach
    4 listopada 2014 at 20:07

    Muszę się jeszcze zastanowić czy znam jakąś ciekawą zabawę z Lego Duplo, ale chciałam Ci napisać, że nigdy na żadnym blogu nie widziałam tak fajnego ogłoszenia o konkursie – serio!

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 20:08

      Cześć tu krowa, Hafijki nadal nie ma ale jej przekażę jak wróci 😀

      Krowa

  • Kaśka
    4 listopada 2014 at 20:16

    Poleciałaś z tym pomysłem na sposób przeprowadzenia konkursu REWELACJA!!!!!!!!!!!! Krowo, Hafijo, obie poleciałyście 🙂

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 20:18

      Cześć tu Krowa 🙂 my klocki Lego jesteśmy bardzo kreatywne 🙂

      Krowa

  • Kasia
    4 listopada 2014 at 20:20

    A już myślałam że mamy jakieś szanse na wygraną, a tu takie zasady Pan policjant ustalił że z marszu nas wyeliminował. Zabawy z Lego Duplo żadnej jeszcze nie było, zdjęć też nie będzie bo niestety nie mamy takich klocków. Syn dopiero rozpoczyna swoją drogę ku zabawkom także może innym razem startniemy z grubej rury 😉 Pozdrawia mama z 5 miesięcznym Wojtusiem 🙂

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 20:22

      Hej tu Krowa, poproszę napisać propozycję zabawy z Lego Duplo – nie musi być sprawdzona osobiście, myślę, że Hafija się zgodzi na taki układ!

      Krowa

  • HAART
    4 listopada 2014 at 20:29

    Cudny pomysł! Uśmiecham się sama do siebie. Super!!!!

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 20:35

      Bardzo mi miło 🙂
      Krowa
      Krowa

  • KatKal
    4 listopada 2014 at 20:31

    Mój syn namiętnie buduje z lego duplo różne konstrukcje i za nic nie chce się przestawić na inne klocki. Jedną z realizacji opisuję tu: http://mamoaczemu.blogspot.com… Duplo są dla niego świetne, bo szybko powstaje coś dużego, co łatwo można pozmieniać, żeby powstało coś innego.
    Z kreatywnych zastosowań to przypominam sobie podstawki pod rury, którymi puszczał kulki jak na zjeżdżalni, wyciskacze kółek na plastelinowym/ciastolinowym placku, pociąg z 40 wagonami zrobiony z samych podstawowych klocków z 4 wypustkami, ale za to ułożonych kolorystycznie (co za ćwiczenie, zwłaszcza jak ma się klocki w różnych odcieniach), łóżeczko dla figurki-kotka (maciupki, 2-centymetrowy kotek). Poza tym klocki zmieniają się we wszystko – cegły, węgiel, trawę, jedzenie dla zwierząt, garaże, domy, szpitale, kopalnie, czołgi, ludziki, samochodziki, samoloty, roboty, potwory, kajaki i co tam sobie Mały Człowiek wymarzy.
    Moja córka z kolei właśnie odkrywa lego i ćwiczy namiętnie budowanie wież. A przy okazji liczenie do 3: eden, dugi, czy. Ja z kolei wierzę, że lego duplo są nieśmiertelne i dla dzieci w każdym wieku.

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 20:38

      Ależ zastosowań! My klocki Lego Duplo jesteśmy wspaniałą inspiracją! 🙂
      Krowa

  • Nasze Kluski
    4 listopada 2014 at 20:36

    Nie lubię takich konkursów, ale muszę przyznać, że sposób podania – świetny. Kloców nie mamy, za to wiem na pewno co by Klusek zrobił, gdyby położył ręce na tym pociągu. Zaraz po przedstawieniu go innym pojazdom, w ruch poszłyby zapewne wszelkie masy plastyczne, żeby każdy wagon miał to co powinien – w pierwszym krowy, a w drugim konie, a w trzecim siedzą same grubasy….” i tak dalej i tak dalej. Dopóki wagonów by nam starczyło, a potem to już tylko „para buch, koła w ruch”.
    Jeśli taka odpowiedź kwalifikuje nas do konkursu, będziemy wdzięczni za umieszczenie nas w puli 🙂

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 20:39

      Dziękuję, odpowiedź zaliczona!
      Krowa

  • sylv
    4 listopada 2014 at 21:08

    Kiedy byliśmy z bratem dzieciakami, Lego i Duplo były deficytowym towarem „wystanym” w Pewexie i wyczekanym prezentem od zagranicznych wujków i cioć 😉 Oprócz standardowego składania wg instrukcji stanowiły też element większej cąłości, czyli „projektowania krajobrazu” ze wszystkich dostępnych zabawek i materiałów. Wśród architektonicznych konstrukcji – domów, dworców, zagród, lotnisk – z drewnianych klocków jeździła elektryczna kolejka przewożąca Duplo zwierzaki – jak w „Lokomotywie” – na pastwiska pod drzewami z paprotek zdjętych z parapetów 😉 Po wzburzonym morzu z kołdry pływały Duplostatki i Legookręty, a Duploauta śmigały po ulicach z papieru toaletowego, To były czasy! :))) Syn wkrótce skończy rok, więc już wkrótce ZACZYNAMY 😀

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 21:09

      Duplokrowie podobają się te opowieści!

      Krowa

  • totumfacki
    4 listopada 2014 at 21:21

    Mój 3,5 letni synek nie posiada jeszcze klocków Lego Duplo z prostego powodu – są dla nas nieosiągalne cenowo. Ale uwielbiamy klocki drewniane 🙂 Szymek jest na etapie zafascynowania cyferkami i literkami. Myślę że z klocków świetnie budowało by się literki 😀 bo pociąg cyferki juz ma. Budując liczby z klockow nie mamy ograniczeń jak w niektórych zabawkach, od 1 do 9 a czasem trafi się zero. Można zbudować dużo cyfr i pokazać przez zabawę liczby większe od 10 a nawet do stu! Klocki dają nieograniczne pole wyobraźni zarówno naszej jak i dziecka.

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 21:27

      My Duplo świetnie nadajemy się do liczenia!

      Krowa

  • olacom
    4 listopada 2014 at 22:12

    Ja mam kulinarną zabawę z Logo Duplo. Otóż ja czasami w klockach robię… galaretki. Najpierw oczywiście szorujemy klocki pod gorącą wodą, co już jest samo w sobie zabawą, gdy wykonuje to 6latka i 2latek, potem odwracamy klocki „do góry nogami (kropkami?)” i wlewamy w nie kolorowe galaretki. Gdy ostygną i stężeją delikatnie wyciągamy, układamy na talerzu i… zjadamy. Oczywiście dzieciaki najpierw próbują z tych galaretek coś ustawić, ale to już różnie bywa… Po całej akcji można klocki duplo wymyć w zmywarce.

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 22:19

      Zastosowanie kuchenne bardzo mi się podoba!

      Krowa

  • Ewa
    4 listopada 2014 at 22:17

    No mój synek ma bardzo fajną zabawę Lego Duplo – zakłada sobie klocki na paluszki i nimi macha bardzo się przy tym ciesząc, jak zrobię zjęcie to podeslę

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 22:18

      Czekam na zdjęcie! 🙂

      Krowa

  • Magdalena
    4 listopada 2014 at 22:46

    Super pomysł z tym przejęciem bloga przez krowkę 😉
    Franio na pewno by się ucieszył z takiego prezentu, choć jest jeszcze trochę za mały na taki zestawik, ale mamy juz swoje pierwsze klocki lego duplo, gryzaki i grzechotki, których niestety już nie produkują.

    • Hafija
      4 listopada 2014 at 22:50

      Pomysł był mój
      Krowa

      Krowa
      ps. pomyśl nad zabawą 🙂 w końcu do klocków się dorasta!

  • Violianka
    4 listopada 2014 at 23:24

    My jeszcze lego nie mamy, może akurat uda się wygrać pierwszy zestaw dla Hani. Czasem, jak buchnie braciom jakiegoś ludzika lego to go wozi w wózku, daje cyca i robi tuli tuli… zdjęcia nie posiadam 😛
    PS. pomysł z komiksem po prostu GENIALNY!! 😀

  • Wiola Galla
    4 listopada 2014 at 23:42

    Droga Krowo! Niesamowita akcja, ale współczuje Ci jak Cie Agata dorwie 😉
    Zabaw kreatywnych z Duplo można wymyśleć bardzo dużo.
    W naszym domu najlepiej sprawdzają się prócz standardowego układania dwie.
    1. Wybieramy okolo 20 różnych klocków i próbujemy z nich ułozyć najróżniejsze rzeczy. Jak najwięcej. Czasem nie nadążam za wyobraźnią córki 🙂
    2. Zmiana perspektywy. Zamiast tradycyjnego budowania 3d, wykorzystujemy płytkę i na niej malujemy duplo – czyli niejako robimy kolorową płaskorzeźbę 🙂 Coś w stylu tego zdjęcia 🙂 – https://www.facebook.com/photo.php?fbid=813563912020837&set=a.152627471447821.27424.100001017064961&type=1&theater
    Polecam każdemu!

    • Hafija
      5 listopada 2014 at 08:42

      Udało mi się uciec do pudełka 🙂

      Krowa

  • Basia
    5 listopada 2014 at 00:01

    Mam nadzieję że Lego Duplo pojawią się u nas tuż przed świętami bo synek będzie obchodził swój roczek i gdy rodzina pyta mnie o prezenty odpowiadam że Lego chcemy i jak ktoś mi przyniesie jakąś inną zabawkę a zwłaszcza grająco-rycząco-świecącą to nie ręczę za siebie! 😉
    A tak serio to dla mnie klocki są najwspanialszą kreatywną zabawką jaką tylko można sobie wyobrazić! Nie narzucają sposobu zabawy nimi, jak zabawki które mają tylko kilka funkcji dostępnych po naciśnięciu guzika… To takie trochę ogłupiające moim zdaniem – naciśnij guzik i zobacz co się stanie… no cóż- nie rozwija to ani wyobraźni ani twórczości, po prostu naciśnij i wszystko zrobi się samo…
    Wychowałam się z dwójką starszych braci i klocki Lego były w czasach naszego dzieciństwa obiektem marzeń. Nigdy nie zapomnę jak złościłam się gdy brat rano zaczynał w klockach „garusić” gdy ja jeszcze smacznie spałam! Mama przypomina mi też ciągle że moje Duplo z uporem maniaka znosiłam do kuchni i podrzucałam do garnków, misek i miseczek, mieszając je wielką drewnianą łyżką i gotując „ziupki”… Na pewno miewaliśmy też inne bajeczne pomysły, gdzieś w pudłach ze zdjeciami jest fotografia mojego brata z jego ogromnym helikopterem który zbudował z wszystkich klocków jakie mieliśmy! Fajnie tak powspominać! Niedawno właśnie narzekaliśmy we trójkę mamie że oddała nasze klocki innym dzieciom bo teraz sami mami dzieci i chcielibyśmy im kawałek swojej młodości podarować!
    Mam nadzieję że mój synek też doceni prostotę i możliwości jakie dają klocki Lego i będzie się godzinami oddawał zabawie, tworzeniu,budowaniu i urzeczywistnianiu swoich marzeń, bo chyba od tego się wszystko zaczyna 😉

    pozdrawiam Cię Krówko, na mnie też czasem mówią żem krówka do tego mleczna 😀

    • Hafija
      5 listopada 2014 at 08:42

      I ja tez pozdrawiam 🙂

      Krowa

  • Marlena
    5 listopada 2014 at 00:22

    Zacznijmy od tego, ze najlepszą zabawę to ma mój mąż. On chyba odrabia dzieciństwo:) Budują z Małym klockowego mężczyznę i potem uciekają. Bo on ich śledzi. Potem go przesłuchują. Tata podkłada głos. Te ich tajne misje…:)

    • Hafija
      5 listopada 2014 at 08:43

      My Lego Duplo wiemy, że tatusiowie bardzo nas lubią 🙂

      Krowa

  • Monika
    5 listopada 2014 at 06:35

    Lego Duplo, fajna sprawa. To dopiero jest zabawa!
    Krowo droga, powiem szczerze, W kreatywność dzieci wierzę!
    Drogi, mosty, i pociągi. Szybkie na trasach osiągi.
    Wieże, domki, farma mała, dla każdego jest zabawa.
    Pościg jakiś i przejęcie, to dopiero jest zajęcie!
    Dory pociąg ratunkowy, co ratuje wszystkie Krowy …
    Duplo uczą jak się bawić, ich nie można raz ustawić!
    Bo pomysłów jest tysiące! Jakich? O tym wiedzą brzdące 🙂
    Co nam tylko się zamarzy, z Lego Duplo da się stworzyć!
    A że cyfry na wagonach, kto w liczeniu nas pokona?
    Co oznacza dany znak? Kto ułoży cuksy tak,
    By na każdym wagoniku, było tyle, co na znaku?
    A kolejność jaka, wiecie? Lego Duplo, podpowiecie?
    Droga Krowo, rymy wszelkie, składam Tobie na potęgę.
    Lego Duplo uwielbiamy i dlatego się staramy.
    Bo Mikołaj przecież patrzy … może nas teraz wypatrzy?
    A Anecie, powiem szczerze, to najlepszy konkurs przecież,
    Niech na Krowę się nie gniewa 🙂 Kreatywnym być wszak trzeba!

    • Hafija
      5 listopada 2014 at 08:44

      Za piękny wiersz dziękuję,
      zgłoszenie przyjmuję 🙂

      Krowa

  • Ewelina
    5 listopada 2014 at 07:35

    Nasze zgłoszenie poszło mailem 🙂 pozdrawiamy

    • Hafija
      5 listopada 2014 at 08:44

      Czyli trzeba będzie też przejąć maila Hafijkowego

      Krowa

  • piegowata mama
    5 listopada 2014 at 08:19

    a my już mamy taki pociąg, a duplo to u nas w ogóle króluje 😉

    • Hafija
      5 listopada 2014 at 08:44

      Pozdrowienia dla Twoch Duplo ode mnie 🙂

      Krowa

  • Aleksandra F.
    5 listopada 2014 at 08:51

    Ciuchci jeszcze nie mamy, ale napewno udalibyśmy się nią na wycieczkę po wszystkich kontynentach, żeby poznac ich mieszkańców – głównie zwierzątka, bo to narazie najbardziej 2,5 rocznego synka interesuje 🙂 Do tej pory na dużym brystolu narysowałam synkowi drogę, przy ktorej umieszczaliśmy rożne budowle – straż, mechanika, sklep, czy stację paliw – klocków nie mamy zbyt wiele, więc były to bardzo kreatywne budowle 😉 Jak klockow zabraknie, synek biegnie po klocki drewniane 🙂 Przy tak przygotowanym ‚torze’ Przemko potrafi spędzić wiele czasu, zwłaszcza kiedy tata lub mama przylacza sie do zabawy

  • Kate.
    5 listopada 2014 at 08:54

    My klocków jeszcze nie mamy więc jest mi ciężko w ogóle wyobrazić sobie jak moja Zosia się nimi bawi,ale podejrzewać że wyglądałoby to tak:Zosia siedzi na podłodze i woła raz do mnie raz do męża byśmy zbudowali jej pociąg.Gdy pociąg byłby gotowy Zosia wraz ze swoim psem Daisy robił by brum,brum.Pies by uciekał,a ona koniecznie chciałby go nim przewieźć ;-)Tłumaczenie,że pies za duży,że się nie zmieści i że nie można Daisy takich rzeczy robićic by nie dały bo przecież Zosia wie lepiej ;-)Taka po prostu zwykła zabawa,ale ile by było przy tym śmiechu i radości!

  • Kasia N
    5 listopada 2014 at 09:00

    Krówko kochana konkurs super z rana. Synek ma 3 latka, i o pociągu od dawna marzy. Jego pomysł zabawy to aby w okół choinki go ustawić, aby jeżdził i prezenty rozwoził. Takie to ma śmieszne pomysły:)

  • alams
    5 listopada 2014 at 09:09

    U nas króluje farma, garaże i pociąg bo tylko u mnie pociągi stoją w garażu, po przewozie zwierząt na farmę:)

  • kasiamamafranka
    5 listopada 2014 at 09:16

    Witaj Super Krowo, muuuu!!
    Konkurs rewelacja, wyzwanie przyjmujemy. Franek, prawie dwa latka, ma już mały zestaw klocków i coraz lepiej idzie mu układanie wieży z klocków 🙂 ale z racji tego, że bardzo lubi pomagać mamie w kuchni, zabiera swoje klocki do kuchni i gotuje! wrzuca je do garnków, udając, że to różne składniki. Miesza, „przelewa”, doprawia do smaku i cała rodzina konsumuje jego kolorowe potrawy. Oczywiście są przePYSZNE!!! Myślę, że i dla Ciebie Krówko, coś zielonego upichcimy 🙂 a że jest teraz na etapie pociągów „uu uuuuuu”-tak robi pociąg 🙂 i tramwajów, w jego języku to „brrraamaaaa”, zestaw byłby suuuuper, wymarzonym prezentem na jego drugie urodziny, które obchodzić będzie 25 listopada!
    pozdrawiamy Cię Krówko, pozdrów proszę również Hafiję-niech sobie odpoczywa, kiedy Ty kierujesz blogiem 🙂
    Mama Kasia i Franio 🙂
    muuu!!

  • Wiewióra
    5 listopada 2014 at 10:29

    Nasze LEGO Duplo jak i większość dużych klocków służą nie tylko zabawom odtwórczym czyli zestaw strażacki do zabawy w strażaków ale i innym bardziej kreatywnym. Syncio razem z Córcią wyciągają rożne naczynka, wystawiają z pokoju kuchnię, rozstawiają stoliki i otwierają restaurację. Klocki są deserami wszelkiej maści, kotletami, parówkami, sałatkami, co kto z karty wybierze to otrzyma w końcu to najlepsza restauracja w regionie. Karta niestety nie jest z klocków tylko taka ręcznie malowana ale co tam! Klocki sa pyszne i zdrowe i każde dziecko to powie!
    No i zamieszkał u nas ostatnio spontanicznie zbudowany z rozmaitych klocków robot, który miał jedna nóżkę bardziej… został otoczony fachową opieka medyczna Syncia i wyzdrowiał szybko, przyjmował oczywiście klockowe pigułki i zastrzyki 🙂
    Ależ by nam się taka ciuchcia do zabaw przydała… miłego dnia Krówko!

  • Ika
    5 listopada 2014 at 11:24

    Lego Duplo są z nami już 2 lata i co dzień inną przybierają postać. Wczoraj powstawały coraz bardziej skomplikowane wiadukty, Za chwilę zaś pojawiły się wspaniałe wieże ogrodzone murami. Dziś w planach jest rezydencja dla lalek a jutro?

  • olcia
    5 listopada 2014 at 11:44

    Moje dwa smerfy dopiero poznają Lego Duplo. W naszej kolekcji posiadamy Straż pożarną i motor policyjny, ot takie tam typowe dla chłopaków….
    A jak się bawimy?Wykorzystujemy do zabawy klocki Lego starszego brata, bawimy się w napad na bank, czy gaszenie pożaru.Wtedy wszyscy razem atakujemy złodzieja lub podpalacza wymierzając im stosowna karę. Robi to zazwyczaj najmłodszy brzdąc wkładając winnego do buzi i przygryzając mu np. głowę albo nogę. Ale mamy wtedy ubaw.!!! Średniak krzyczy, że maluch mu zje zabawkę, a najstarszy prawie dzwoni po pogotowie obawiając się udławienia malucha.

  • Iwona
    5 listopada 2014 at 12:45

    Klocki Lego to fajna sprawa,
    powie to każda małego szkraba mama.
    Córeczki moje klockami Lego bardzo bawić się lubią,
    chociaż młodsza za gryzaczki je uważa i ciągle one się gubią.
    Starsza córeczka Zoo, domy, mosty, pałace buduje,
    młodsza ma frajdę że te budowle szybko psuje.
    Zabawa klockami Lego trwa zawsze do późnego wieczora,
    kiedy to już do łóżeczek dla dzieci iść spać pora.
    Święta Bożego Narodzenia się wielkimi krokami zbliżają,
    może moje dziewczynki coś w prezencie od HAFIJA również dostaną <3

  • Monika (MamaChłopaków:))
    5 listopada 2014 at 12:46

    Super Krówko! 😀
    Szans na wygraną nie mamy, bo za dużo chętnych. 😉 😛 Ale uwielbiamy zabawy klockami! Zwłaszcza, że wieczory teraz długie. 🙂 Mamy drewniane klocuszki, które nasz Synek (dziś kończy 2 latka i 5 miesięcy) dostał na roczek, duże plastikowe klocki z Biedronki 😉 oraz małe opakowanie klocków Lego Duplo z brązowym kotkiem i takim łaciatym pieskiem jak na zdjęciu, które również dostał na roczek. 🙂 Obecnie nasz Synek jest na etapie ciuchci/pociągu. 😀 Jak zobaczył to zdjęcie na samej górze, krzyknął: „O! Pocią(g)! Pocią(g)”. 😀 Bo to „g” nie do końca wymawia. 😉 Najczęściej układa z klocków właśnie pociąg. 🙂 Polega to na ułożeniu na podłodze klocków jeden za drugim. 😉 Ewentualnie czasem ląduje na nich druga warstwa klocków. 😉 Także tak. 🙂
    Pozdrawiamy Krówkę i Hafiję. :* :* 😀 😀

  • Iwona
    5 listopada 2014 at 12:46

    Klocki Lego to fajna sprawa,
    powie to każda małego szkraba mama.
    Córeczki moje klockami Lego bardzo bawić się lubią,
    chociaż młodsza za gryzaczki je uważa i ciągle one się gubią.
    Starsza córeczka Zoo, domy, mosty, pałace buduje,
    młodsza ma frajdę że te budowle szybko psuje.
    Zabawa klockami Lego trwa zawsze do późnego wieczora,
    kiedy to już do łóżeczek dla dzieci iść spać pora.
    Święta Bożego Narodzenia się wielkimi krokami zbliżają,
    może moje dziewczynki coś w prezencie od HAFIJA również dostaną <3
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=697667180349404&set=a.197181693731291.43096.100003183866267&type=1&theater

  • Marta Duszyńska
    5 listopada 2014 at 14:03

    Nasze lego duplo są najczęściej pasażerami w większych samochodach. Chłopaki zbierają jak największą ich ilość i wciskają do wywrotek czy koparek i jeżdżą z nimi po mieszkaniu. Potem zbierają w jednym miejscu i budują wieżę. Choć najczęściej młodszy burzy swoją zanim jeszcze powstanie drugie piętro 😀

  • Anna
    5 listopada 2014 at 14:35

    Co prawda LEGO DUPLO w naszym domu jeszcze nie mamy,
    ale list do Świętego Mikołaja już napisany,
    Zestaw Pociąg Deluxe nam się wymarzył dnia pewnego,
    więc o niego poprosiliśmy Świętego.
    Cała rodzina może się zamienić w pociągu kierowników,
    składanie torów, budowa mostów wymaga udziału wielu ochotników.
    Kreatywność dziecka można doskonale rozwinąć,
    bo tory trzeba zbudować tak, by pociągi mogły się wyminąć.
    Najpierw wagony załadujemy, a jak dojadą na stację to je rozładujemy.
    Każdego dnia nasz pociąg w inną podróż wyruszy,
    nowe miasta zwiedzi, niejedno dziecko się wzruszy.
    Klocki są bardzo trwałe,
    więc posłużą nam lata całe.
    Będziemy układać, składać, budować i bawić się wyśmienicie,
    kochamy klocki LEGO DUPLO nad życie.

  • Emanuela
    5 listopada 2014 at 14:53

    Krowo, droga krowo, a co jeśli ktoś nie ma klocków Duplo, a kreatywnie bawi się innymi? można wysłać zdjęcie z takich kreatywnych zabaw?

  • Igmu
    5 listopada 2014 at 15:21

    ekhm, nie wiem czy to ciekawa i rozwijajaca zabawa ale… Moja Córcia chodzi po domu z zabawkowym pieskiem na smyczy – badz tez z naszym prawdziwym bokserem , jesli akurat łaskawie ma ochotę podreptać za dwulatką – z czarnym woreczkiem do zbierania psich kup i namiętnie zbiera porozrzucane podluzne klocki duplo… Robi przy tym miny adekwatne do sytuacji, prycha, parska i fuuuuj udaje, ze zmarszczonym nosem wędruje do kosza i obok niego składuje uzbierane kupki… Cóż, zabawa jednak nieco edukacyjna, a ja w sumie mam powody do dumy, bo widzę że Córa jest dobrym obserwatorem i daję jej dobry przykład 🙂

  • olka
    5 listopada 2014 at 15:37

    Ooo, mozna robic duzo rzeczy z klockami a wszystkie uczace nowych, ciekawych i praktycznych umiejetnosci – dla maluchow oczywiscie nauka kolorow poprzez nazywanie, przyporzadkowywanie i segregowanie wg kolorow, kiedy juz dzieckk nauczy sie kolorow mozemy ukladac wiezyczki wedlug wzorow – taka zabawa moze zajac amatora klockow w aucie lub poczekalni u lekarza czy w innych miejscach – kilka klockow wiele miejsca nie zajmuje wiec mozna brac je ze soba 🙂 rodzic uklada wiezyczke np. Zolty, czerwony, zielony klocek a potem dzieckk odtwarza, moze tez zadawac uklady rodzicowi. Ze starszymi dziecmi mozna z klockami wytlumaczyc ulamki (duzy klocek – calosc, mneijsze to pol i cwierc, 1/3,2/3 ) lub grac na zasadach Mastermind 🙂

  • eewirtu
    5 listopada 2014 at 16:24

    Niestandardowa, a zarazem kreatywna zabawa z lego duplo – pociąg to nauka liczenia do 10!

    Na początku można ułożyć klocki – wagoniki od 1-10 i zaśpiewać piosenkę jednocześnie pokazując na kolejne cyfry:
    „1,2 i 3 – to mama tata Ty,
    4,5,6 – lodów chciałbym zjeść!
    7,8,9,10 – bułek w torbie babcia niesie,
    jak to dobrze, że – liczyć umie się!” 🙂

    Dziecko uczy się liczyć takim sposobem i poznaje wizualny wygląd cyfry!
    Ponad to możemy przyczepić na wagonikach klocki w odpowiedniej kolejności od 1-10, a wówczas gdy dziecko zna już kolejność liczenia można pobawić się z nim w zamianę kolejności tych cyfr (żeby znalazło błędy), albo można pobawić się w „pingwinka” który nie potrafi liczyć a maluchy muszą go poprawiać – i przez takie zabawy mogą opanować liczenie
    do perfekcji (cyfry na klockach ułatwią im wyłapywanie błędów!) 🙂
    Może to takie typowo edukacyjne zabawy, ale myślę że są korzystne dla dzieci! 🙂

  • eewirtu
    5 listopada 2014 at 16:25

    Niestandardowa, a zarazem kreatywna zabawa z lego duplo – pociąg to nauka liczenia do 10!

    Na początku można ułożyć klocki – wagoniki od 1-10 i zaśpiewać piosenkę jednocześnie pokazując na kolejne cyfry:
    „1,2 i 3 – to mama tata Ty,
    4,5,6 – lodów chciałbym zjeść!
    7,8,9,10 – bułek w torbie babcia niesie,
    jak to dobrze, że – liczyć umie się!” 🙂

    Dziecko uczy się liczyć takim sposobem i poznaje wizualny wygląd cyfry!
    Ponad to możemy przyczepić na wagonikach klocki w odpowiedniej kolejności od 1-10, a wówczas gdy dziecko zna już kolejność liczenia można pobawić się z nim w zamianę kolejności tych cyfr (żeby znalazło błędy), albo można pobawić się w „pingwinka” który nie potrafi liczyć a maluchy muszą go poprawiać – i przez takie zabawy mogą opanować liczenie do perfekcji (cyfry na klockach ułatwią im wyłapywanie błędów!) 🙂
    Może to takie typowo edukacyjne zabawy, ale myślę że są korzystne dla dzieci! 🙂

  • malgorzata stryjecka
    5 listopada 2014 at 17:53

    My jeszcze klocków Lego duplo nie posiadamy wiec nasza zabawa jest dość nie standardowa bo w naszych marzeniach- jak to cudownie było by taka ciuchcia się pobawić . starsza córka mogłaby zając młodsza i opowiadać o zwierzątkach i cyferkach , mogłyby uczyć sie i rozwijać ! ach marzenia 🙂

  • Emanuela
    5 listopada 2014 at 18:05

    Jako ze klocków Duplo jeszcze nie posiadamy możemy jedynie pomarzyć w co byśmy się bawili gdybyśmy je mieli. Nasza zabawę zatytulowalabym ‚Z Duplo poznaje świat’ Wymaga ona trochę pracy ale myślę że się opłaca. Na dwóch wielkich białych brystolach namalować mapę świata,kontury państw ( wiem wiem wymaga dużo czasu i precyzji ale na pewno warto) z tektur zrobić figurki które kojarzą się z danym państwem np wierze Eiffla. No i teraz najlepsza zabawa z klocków Duplo zrobić małe flagi państw (oczywiście te co się da bo np Wielkiej Brytanii było by ciezko) i położyć w odpowiednim miejscu. Pociągiem Lego Duplo jeździć po mapie odwiedzając kraje nazywać je i pokazywać słynne budowle które zrobiliśmy. Statkiem Duplo pływać po oceanach i morzach. Widziałam ze są też Duplo z Myszką Miki to np myszkę z klocków postawić w miejscu gdzie jest Disney Land. Itp. Możliwości jest naprawdę wiele. Dzieci są wzrokowcami i myślę że bardzo taka zabawa byście przydała na lekcje geografii w przyszłości. Oh gdybym je miała na pewno bym takie coś zrobiła. Słowo honoru krowy 😀

  • Anna Paulina K
    5 listopada 2014 at 18:17

    No coz moja corka jest jak chlopak kocha wszystko co oni samochody narzedzia oraz klocki lego . U siebie w domu akurat ich nie mam wiec bylby to fajny prezent dla Julki ale regularnie chodzimy do Bajkolandu wlasnie tylko i wylacznie dla klockow lego duplo dziwne prawda ? Wszystkie zabawki w domu ma wiec akurat one sprawiaja frajde . No coz wiec przez godzine czasu najpierw budujemy przerozne roznosci a potem moja corka zamienia sie w demolke i rozwala kazda budowle rzucajac klockami gdzie popadnie nastepnie zaczyna sie zabawa w szukanego z klockami szuka je do ostatniego zapraszajac inne dzieci do zabawy . Gdy wszystkie je znajdzie dostaje nagrode od Pani animatorki zabaw w postaci balonika kotka albo innego stworka . W ten oto sposob konczy sie zabawa i mozna spokojnie wrocic do domu 🙂

  • Asia
    5 listopada 2014 at 19:25

    Witam. Mój syn, 4 lata, uwielbia rycerzy. Mamy troche Lego Duplo, na prezent, w spadku po kuzynach otrzymane, więc jest co budować. Najczęściej bawimy się w rycerza i księżniczke zamkniętą w zamku. Syn buduje na około mnie zamek z wierzami, wodą z papieru, są klockowe potwory. Jak już wszystko jest zbudowane, Kacper, ratuje odrętwiałą mamę i oboje odjeżdżamy w stronę zachodzącego słońca. Kiedy byłam w ciæży przestałam być piękną księżniczką a robiłam za strasznego smoka.co.porzarł dziecko. Po urodzeniu còrci, dalej robie za parszywego smoka a syn ratuje teraz slodką wròżke uwięzioną w zamku przez smoka.

  • Bożena O.
    5 listopada 2014 at 19:48

    Krówko! My w domu mamy pieska i kotka z Duplo, ale taka krówka jak Ty bardzo mile będzie u nas widziana,. Wpadaj, kiedy tylko chcesz!

  • justin1983
    5 listopada 2014 at 20:51

    Z klockami Duplo zapoznaliśmy się tak ok. 4-5 lat temu 🙂 i muszę przyznać, że jest to jedna z najbardziej wartościowych znajomości. Ze starszym synkiem oprócz zabawy w odtwarzanie historyjek, które nie raz miały swój koniec w otchłani wielkiej wody czyli w wannie podczas wieczornej kąpieli oraz budowania, klocki służyły nam do poznawania kolorów, kształtów, a także różnego rodzaju liczenia, grupowania….mój drugi synek niedługo kończy 5 miesięcy i już nie mogę się doczekać kiedy się poznają 🙂

  • Aneta D
    5 listopada 2014 at 20:54

    Witaj Krowo:) zgłoszenie przesłane mailem:) Pewnie to nie czas i nie miejsce – żeby nie było że to lizusostwo, ale przekaż proszę hafiji, że robi kawał dobrej roboty tym blogiem za rzecz KP. Pozdrów też Policjanta:)

  • Szczęśliwa mama
    5 listopada 2014 at 22:30

    W klockach LEGO jest coś wyjątkowego,
    Bawiąc się nimi, zawsze wymyślamy coś kreatywnego!
    Poza standardowymi budowlami,
    Układamy z nich np. tor z przeszkodami!
    Synek uwielbia między nimi manewrować,
    Czasem coś zburzyć, czasem zbudować!
    Klocki bawią się także z nami w chowanego,
    Dostarczają mnóstwo radości dnia każdego!
    Zimno… ciepło… gorąco… klocek ZNALEZIONY!
    Maluch ze szczęścia skacze jak szalony!
    Moja mała córeczka z klocków wieże buduje,
    Jednak najchętniej z nich… obiad gotuje!
    Wrzuca do garnków, przelewa i miesza,
    Wszystkich zupą częstuje i szczerze rozśmiesza!
    My klocki po prostu uwielbiamy…
    Codziennie nowe ich zastosowania odkrywamy…

  • Patikot
    5 listopada 2014 at 23:59

    Ulubioną zabawą mojej córki są wszelkie zabawy w przedszkole. Uwielbia opiekować się misiami, leczyć je, karmić, wiec nawet w trakcie zabawy klockami LEGO, oprócz standardowego budowania domków, lilka karmi misie i lalki klockami, sprzedaje lody które są takze klockami. Kazdy ma swoj smak. Bawiła się takze w przedszkole dla rybek i klocki posłużyły jej za łóżeczka 😉 a tutaj dowód-> http://instagram.com/p/jZVwtwlf5V/

  • Ewa
    6 listopada 2014 at 00:44

    Nasz dobry znajomy, dziś już sześciolatek, urodził sie z porażeniem nerwu ramiennego. Najlepszą formą rehabilitacji jest zabawa. Układanie klocków jest dla niego doskonała formą usprawniania rączki.

  • Marzena
    6 listopada 2014 at 09:56

    Witamy
    W nawiązaniu do Państwa konkursu przesyłamy naszą zabawną historię. Z moja córką podczas zabawy bardzo dużo wymyślamy różnych historyjek i widzimy że córeczka w ten sposób wspaniale sie rozwija, łapie dużo nowych słów i często sama nas zaczepia do zabawy. Oto jedna z nich:

    – Policjant : Dzień dobry Krówko czy mogę Tobie w jakiś sposób pomóc, widzę że jesteś zmartwiona.??
    – Krówka : Dziękuje Panie policjancie, chyba zabłądziłam. Moi rodzice pewnie się o mnie martwią , nie lubią kiedy się oddalam od nich.
    – Policjant : Postaram się pomóc, a proszę podpowiedz mi gdzie mieszkasz ?
    – Krówka : Mieszkam z moimi rodzicami i dwiema siostrami : POLĄ, DOLĄ i bratem TOLKIEM, w oborze na wzgórzu u Boba Starego w przepięknej oborze dlatego dajemy dużo mleka.
    – Policjant : O doskonale znam Boba Starego razem gramy w brydża. Dobrze to ruszajmy, pewnie wszyscy się zamartwiają.
    – Krówka : Dobrze ruszajmy, proszę tylko wolno jechać.
    – Policjant : Oooo zobacz krówko już widać Twój dom.
    – Krówka : Gdzie gdzie ?
    – Policjant : Tam za tym dużym dębem.
    – Krówka: O tak już widzę, O widzę również moją mamę i tatę.
    – Policjant : Proszę krówko jesteśmy już na miejscu, mam nadzieję że już na przyszłość będziesz słuchała swoich rodziców i sama się nie będziesz oddalała, żeby nie powtórzyła się sytuacja. Rodzice się bardzo martwili o twój los. A dzieci muszą słuchać rodziców.

    KONIEC !!

    Pozdrawiamy i dziękujemy za wspólną zabawę

  • madziulllaaaa
    6 listopada 2014 at 10:08

    Bardzo fajny konkurs, ciekawie przedstawione zasady 🙂 Jako, że klocków Lego Duplo nie posiadamy nie mam zdjęć, ale pomysłów na zabawę byłoby zapewne wiele. Z pewnością mój niespełna 2 letni synek skakałby z radości, bo ostatnimi czasy jest maniakiem pociągów – czy jak on woli mówić „ciuchci”. Jako, że uwielbia się kąpać ostatnio codziennie chce zabierać do kąpieli jakieś zabawki, więc i pociąg musiałby być wypróbowany w warunkach łazienkowych i podwodnych 🙂 Po za tym widzę, że na pociągu są cyferki, może wreszcie Krzysiu nauczyłby się mówić inne cyfry oprócz ulubionego „trzy” 🙂 Mając taki wspaniały pociąg musielibyśmy zrobić do niego jakieś tory, więc mamusia musiałaby się wykazać kreatywnością i stworzyć Krzysiowi tory i stacje. A no i obowiązkowo zbudować jakiś garaż (chociażby z kartonu), bo przecież Krzysiu uwielbia chować swoje auta, pociągi i traktory do garażów, a dla pieska może jakaś buda? Oj, a jakie wieże byśmy budowali! Taaaakie duże 🙂 Prezent idealny na Mikołaja, choć Krzysiu jeszcze żadnego nie widział – w tym roku będzie pierwszy raz – musi się dowiedzieć, że św. Mikołaj to fajny gość i daje świetne prezenty 🙂

    • madziulllaaaa
      7 listopada 2014 at 22:06

      Zmieniłam adres bloga, pisze tak w razie potrzeby kontaktu czy coś 😉

  • Dorota Skiba
    6 listopada 2014 at 11:20

    Klocki Lego Duplo to świetna zabawa dla rodziny
    my tak sobie często z Olą i tatą siedzimy
    budujemy wieże, domki i samochodziki
    często towarzyszą temu markowe ludziki
    tak tworzymy całe miasto
    warto zainspirować się wyobraźnią
    nasza Ola taką zabawę uwielbia
    dlatego znajdujemy czas każdego dnia
    aby coś stworzyć zawsze innego
    i wtedy zabawa jest na całego
    z klockami Lego Duplo
    łączymy elementów chyba ze sto
    bo zbieramy całe serie
    wtedy więcej możliwości będzie
    chyba jeszcze tylko pociągu nie mamy
    a szkoda bo ten cyferkowy jest niepowtarzalny
    dziecko się uczy liczyć i numeruje
    mama i tata nim pokieruje
    miała by tę nagrodę mieć nasza Ola
    byłaby szczęśliwa i zadowolona
    zawsze to nowość i bardzo kreatywna
    uważam że nagrodę Ola wygrać powinna
    może jury łaskawym okiem spojrzy na nas
    i da szansę aby mała zdobyła ten zestaw
    a my będziemy dziękować pięknie
    opiniować Hafija chociażby na „face”.

  • atusia34
    6 listopada 2014 at 13:20

    Z pomocą klocków można zaznajamiać malucha z kolorami. Korzystając z ciekawej kolorystyki klocków można zbudować owoce, np. czerwone jabłuszko, żółtego banana, pomarańczę, rośliny, np. drzewo z zieloną koroną, czerwonego kwiatka na zielonej łodyżce, owady, np. biedronkę, motyla z rozłożonymi skrzydłami i co tylko jeszcze przyjdzie do głowy. Rozwiniemy nie tylko zdolności manualne i wyobraźnię dziecka, ale sami również poćwiczymy trochę swoją głowę 🙂

  • Ma i Lu
    6 listopada 2014 at 20:03

    U nas Lego Duplo to nie tylko zabawa klockami, ale i kreatywna nauka, bo po pierwsze mamy zwierzaki, T jak tygrys, Tygrys jest żółty, żółty jak cytrynka i mniej więcej w czasie zabawy prowadzimy takie rozmowy, więc nie tylko konstruujemy, budujemy, przestawiamy czy manipulujemy, ale również poszerzamy słownictwo, wiedzę i najważniejsze spędzamy czas razem, co stanowi najlepsze wzmocnienie w czasie zabawy.
    a jeśli już chodzi o zwierzaki, to np niedźwiedź polarny jeździ samochodem, opiekunowie na wybiegach ze swoich postaci układają różne figury, zastosowań i możliwości jest wiele, a czasem, mała żyrafa się zabłąka i wyląduje w kieszeni kurtki ma, więc często wędrują z nami w czasie spacerów, a wtedy Lu im opowiada o świecie 🙂

  • Karolina Woźniak
    6 listopada 2014 at 20:41

    Jest pięknie kolorowo na dworze jest jesień,więc ja wam chce udowodnić że klocki również nadają się do kreatywnej zabawy na dworze. Bierzemy sztywny karton,najlepiej z pudełka,dośc duży i wycinamy z niego kształt przypominający paletę malarską.Oczywiście z otworem na kciuka żeby dziecku było łatwo ją utrzymać.Wycinamy 9 otworków(lub tyle ile mamy kolorów kloców Lego)-o średnicy identycznej jak górna średnica klocka.Do każdego wkładamy klocek o innym kolorze(pomarańczowy żółty,czerwony,zielony jasny,zielony ciemny ,turkusowy,błękitny,niebieski i granatowy.Każdy klocek mocujemy w otworze do góry nogami,tak żeby dziecko trzymając paletę widział klocki od dołu.Wychodzimy na dwór.Dziecko ma za zadanie wyszukać spośród wytworów przyrody te,które kolorami identyfikują się z danym kolorem klocka.I umieszczenie go w odpowiednim klocku.I np pożółkły liśc wkłada do zółtego klocka na palecie. Na fb Karolina Karoluszek

  • Dominika
    7 listopada 2014 at 09:01

    Duplo są u nas od niedawna. Zdecydowaliśmy się na zakup zestawu farma, ponieważ największym zainteresowaniem cieszą się zwierzątka. Kiedy Olek – wtedy 14 miesięczny, dostał swój pierwszy zestaw, przytulał i obcałowywał każde zwierzątko kilkanaście razy dziennie. Potem to samo zadanie wykonywała Mama i Tata – i tak w kółko. Nie do opisania jednak radość sprawiło mi obserwowanie zabawy, podczas której Olek pomagał małemu cielaczkowi pić mleczko od swojej krowiej mamy. Karmiąc wciąż piersią swojego 16 miesięczniaka,, ten widok wywołał u mnie niemałe wzruszenie, uświadamiając mi w nowy sposób, jak ważne jest mleczko w życiu malucha.

  • Jola
    7 listopada 2014 at 10:39

    Fajnie czyta się te Wasze beztroskie zabawy i my w końcu będziemy bawili się tylko w takie szalone, zwariowane i zwykłe zabawy! Póki co. klocki LEGO Duplo wykorzystujemy do oswajania naszej ciężkiej choroby. Budujemy z klocków szpital, a tam czasem musi chwilkę posiedzieć mały chłopczyk Lego Duplo. Tak więc jedzie autem do szpitala, a tam podłączony zostaje do maszyny, czerwone małe klocki to są kroplówki, niebieskie to płyny różne, oczywiście mamy telefon i chłopczyk czasem dzwoni do babci, dziadka i rodzinki. Niteczki którymi łączymy urządzenia to różne czujniki, udajemy dźwięki gdy czujniki się rozłączają, czasem chłopczyk chce rozwalić cały szpital, rozwala go, ale później buduje od nowa, wie, że to jego drugi dom. Te klocki bardzo nam pomagają, na klocach pokazujemy Jasiowi co teraz będzie się działo, co będą robić w szpitalu, chłopcy LEGO Duplo rozwijają ze sobą, pocieszają jeden drugiego. Jest nam wszystkim o wiele łatwiej, Jaś zaakceptował częste wizyty w szpitalu, bacznie patrzy na kumpla Lego Duplo który poddawany jest podobnym zabiegom co Jaś i jakoś we dwóch dają dzielnie radę! Te klocki nadają się naprawdę do wszystkiego, a ograniczeniem w zabawie nimi może być tylko nasza wyobraźnia, dlatego ja zaufałam synkowi, bo ma większą wyobraźnie niż ja 🙂 To On wymyślił zabawę w szpital.

  • Ela
    7 listopada 2014 at 12:21

    Witam,
    mam 2 letnią córeczkę, która swoje pierwsze klocki Lego Duplo dostała mając 8 miesięcy od nas rodziców, że bardzo podobały jej się kształty i kolory klocków i lubiła je brać do rączek i oglądać, z czasem nauczyła je się składać i budować najpierw proste wieże i kominy później domki i zagrody dla zwierzątek,
    jednak muszę dopowiedzieć, że gdy chodzi o zabawę klockami Lego to mam dwójkę dzieci – malutką córeczkę oraz trochę większego – męża:)
    On po prostu uwielbia bawić się z naszą Córką klockami : buduje jej niesamowite budowle od domków, zagród, garaży mostków parków po rakiety kosmiczne i inne pojazdy, gdy córka wyciąga klocki mąż zawsze znajdzie dla Niej czas, bo przyznał mi się, że on takich nie miał gdy był mały:( nadrabia teraz z naszą córką, która również uwielbia zabawy z tatą klockami, on buduje ( ona próbuje go naśladować) a przede wszystkim do każdej budowli jest opowiedziana jakaś ciekawa historyjka, które teraz opowiada już nasza córka – to dzięki klockom Lego Duplo nasza pociecha potrafi budować różne rzeczy wg własnych pomysłów oraz ma rozwiniętą wyobraźnię, gdyż bajkowe opowieści do klocków nie kiedy można by było pisać i książki wydawać:) przyznam się, że również lubię z nimi się bawić klockami i słuchać ich rozmów szczególnie w deszczowe popołudnia, lecz nie tylko w pogodne dni klocki są z nami w ogrodzie, konik z krówką lubią siedzieć na trawie, gdy my zajadamy się kanapeczkami na kocyku, a kotek zjeżdża na zjeżdżalni w parku z pieskiem na zmianę się huśtając, a gdy wracamy ze spacerku to w wózeczku obok pluszowego misia siedzi zawsze Lego – kotek i Lego-piesek, gdyż tak je nazwała nasza mała córeczka, po całym dniu malutka razem z kotkiem i pieskiem idą wspólnie do wanny, gdzie następuje dalszy ciąg zabawy klockami, a gdy już wreszcie córka zaśnie to z pod główki wyciągam figurki zwierzątek i sadzam je na półeczce przy łóżeczku, gdyż rano kotek i piesek budzą się razem z moją córeczką i tak kolejny dzień spędzają razem zaczynając od opowiadania co im się przyśniło:)

  • Justyna
    7 listopada 2014 at 15:01

    Mój syn z kolców Lego buduje traktory, stodoły, garaże. Oczywiście nikt nie może tego dotknąć a już rozwalenie będzie skutkowało mnóstwem płaczu. Jasio to mały rolnik:) więc co by nie zbudował to traktor musi być a do niego przyczepa np wioząca zwierzęta ale jednak najlepiej mu wychodzą stodoły i garaże.
    Pozdrawiam Justyna

  • Marysia
    7 listopada 2014 at 17:34

    Klocki Lego Duplo coś w sobie mają, że dzieci je tak uwielbiają.
    My chcemy klocki, bo rozwijają, bo na wyobraźnię super działają.
    Z tymi klockami swiat przemierzymy, mapę w koło obkrążymy.
    Budować moje dziecko lubi, więc wybuduje nam domek drugi 🙂
    Ona ma pomysłów co nie miara, może nareszcie by się klockami zabawiała.
    Chwila wytchnienia dla mamy by była – mama szczęśliwa – córa szczęśliwa.
    Opornie nam idzie nauka mowy, klocki pomogą nam przejść tą drogę,
    cyferk pozna szereg długi i będzie mówić i paplać wkolo, a nam wszystkim bedzie wesoło.
    Prezent na święta byłby wyśniony, historię opowiem, jak dostanę klocki 😉

  • Asia bloguje o prezentach
    7 listopada 2014 at 17:59

    Droga Krówko i Szanowny Panie Policjancie,
    tu piszą Pingwin i Miś z polarnej drużyny Duplo. Razem bawimy się w geograficzne pomieszanie z poplątaniem:
    – po pierwsze spotykamy się ze sobą choć mieszkamy na dwóch końcach świata;
    – po drugie ładujemy się do arki noego razem z żyrafą, słoniem, zebrą i tygrysem;
    – po trzecie arką płyniemy na „Mapy” i tam szukamy swoich domków.

  • oiz
    7 listopada 2014 at 21:32

    Moją ulubioną zabawą z dziećmi jest zabawa w „mauzoleum Lenina”. Polega ona na tym, że ja kładę się na podłodze, dzieci wysypują na mnie klocki, a później chodzą dookoła, budują i wkładają je do pudełka. Ważne jest to aby za żadne skarby nie potrącić tatusia.

  • Kasia B
    7 listopada 2014 at 22:17

    Klocuszkami bawimy się na tysiące sposobów ale opowiem Wam historię naszej najdziwniejszej zabawy :). A było to tak: Czekałam z Mateuszkiem (dziecko mojej koleżanki) na mamę i strasznie nam się nudziło. Oczywiści wyciągnęłam z szafy wielki karton Lego Duplo (mamy różne zestawy). Mateusz wpadł na pomysł, żeby zrobić mamie linię po której trafi do nas tak właśnie zaczęła się nasza zabawa. Pod drzwiami zostawiliśmy kartkę „Podążaj za klockami” i zaczęliśmy układać klocki jeden obok drugiego tworząc długiego węża. Nasz klockowy wąż ciągnął się przez korytarz, kuchnię, wchodził na krzesła, tapczan, do góry po schodach i zakończył się w sypialni. Kiedy moja znajoma przyszła po synka miała fajną niespodziankę. Na końcu wężyka, w wielkim sercu z klocków, siedzieliśmy z Mateuszem. krzycząc: „Niespodzianka”. Wystarczy pozwolić dzieciom na popuszczenie wodzy wyobraźni 🙂

  • Monika Borowska
    7 listopada 2014 at 23:19

    Weekendowa pobudka „Jedzie koparka”
    Dzieci z żółtą koparką wjeżdżają do pokoju po czym zdejmują czarne gąsienice i zakładają je na ręce bądź nogi wołając macie obrączki prądowe trzeba wstać i zrobić śniadanko tylko nie zapomnijcie włożyć trochę do łychy koparka też głodna i głośny śmiech. Jak tu nie wstać 🙂

  • Iza m.
    8 listopada 2014 at 10:24

    Witam, jestem Marcelinka mała
    Coś Wam opowiedzieć chciałam:
    Mam już prawie lat półtora,
    Lego Duplo, na to pora!
    Klocki dostałam na urodzinki od cioci,
    Niech ją za to Bóg ozłoci!
    Od tej pory są mi bratem,
    Wolę je chyba nawet niż tatę 😛
    ( No żartuję oczywiście,
    Tata jest zabawy mistrzem! )
    Od urodzin są ze mną w dzień i w nocy,
    Babcia mówi, że mnie ktoś zauroczył.
    Gdy widzę klocki kolorowe
    Czuję się jakby odebrało mi mowę 😛
    Nie bawią mnie babskie lale czy misie,
    Tylko klocki, kredki i auta podobają mi się.
    Dlatego mama mówi mi gender,
    A ja do moich Duplo biegnę pędem!
    Wsadzam je wszędzie: na głowię taty
    Upucham je nawet między kuchenne graty!
    Układam z nich domki i wieże,
    Lecz naglę patrzę, ja nie wierzę!
    Brakuje miprzecież pociągu niestety,
    Co ja bez ciuchci zrobię, o rety!
    Na stronie widzę na rymy moda,
    może się uda i będzie nagroda!
    Spójżcie, proszę, zajmie to chwilkę,
    Na zamieszczoną w tym linku dziewczynkę
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152521092783562&set=pcb.10152521092953562&type=1&theater

    Klocków używam w sposób różnoraki,
    Czasami coś nawet ugryzę dla draki
    Uda Wam się rozweselić moją minkę,
    Gdy wyślecie kochanych Duplo odrobinkę

  • Marta
    8 listopada 2014 at 15:56

    witam serdecznie
    przesłałam właśnie zdjęcie do konkursu na e-mail
    moja 3-letnia córka np. bawi się klockami lego duplo w taki sposób, że najpierw buduje domek dla ludzików i zwierzątek a później „gotuje ” dla nich coś w swojej zabawkowej kuchni i karmi wszystkie ludziki i zwierzątka:) to Jej jedna z ulubionych zabaw:)
    pozdrawiam
    Marta

  • Misia1989_19
    8 listopada 2014 at 22:00

    Nazywam się Zuzia i choć jestem jeszcze mała,
    to wiem, że zabawa klockami jest wspaniała.

    Już niedługo, za dwa lub za trzy miesiące
    moje zabawy na podłodze będą baaardzo hałasujące.

    To klocki Lego będą mnie sumiennie uczyły
    i na szeroki świat dzielnie prowadziły.

    Już teraz mama ciągle wymyśla nowe zabawy,
    by żaden moment mego życia nie był nudnawy.

    Mówi, że będziemy fortecę z Lego budować,
    by jakąś księżniczkę na zamku ratować.

    Te mury obronne pozwolą bezpiecznie się bawić,
    a wyglądając za nie, wiele radości sprawić.

    Bo za murem dzielny tato na księżniczkę już czeka,
    by Zuzi dać z Lego-buteleczki porcję mleka.

    A potem włączymy telewizor z klocków Lego-pilotem,
    I poszybujemy w świat bajkowy Lego-samolotem.

    Na wieczór upieczemy babeczki z Lego-foremek,
    by z siłą kopać klockowe piłki do Lego-bramek.

    Aż w końcu księżniczka zje swój deserek z Lego-łyżeczki,
    a Pysia Zuzia poczyta w tym czasie o jej dalszych losach z Legowej książeczki.

    I choć nic z tych mamy pomysłów na razie nie rozumiem,
    będę się bawić na razie po swojemu, ot po prostu – tak jak umiem 😉

  • agf
    8 listopada 2014 at 22:23

    Czy z lego można tylko budować? Czy z lego można tylko tworzyć garaże i wieże? Nie! Po kolejnym tygodniu spędzonym w domu zamiast w przedszkolu i pracy (o dzięki ci jesienna infekcjo…) przyszła pora na uruchomienie wyobraźni. Bo ileż razy można w kółko bawić się w to samo przez 10 godzin dziennie dzień po dniu? I tak powstały kombinacje, powiedziałabym LEGOnacje. Okazało się, że można się świetnie bawić klockami i ciastoliną. Z rozwałkowanej ciastoliny wycinać kółeczka z dużych klocków lego duplo, z kolorowych kółeczek robić na kartce papieru wyklejanki. Po godzinie czy dwóch trzeba jednak odejść od zabawy i wziąć się za porządki, w czym jak się okazuje klocki są równie przydatne. Wystarczy do traktorka czy wozu strażackiego doczepić wieżę z klocków, a właściwie wagoniki z klocków. Wtedy mój synek na końcu takiego ciągu klocków robi dziurę i w ten sposób transport kubków z ławy do kuchni mam zapewniony. Ciekawe tylko co na to sąsiadka z dołu… 😉

  • Paulina
    8 listopada 2014 at 22:27

    Mam 4 dzieci bardzo lubią klocki lego stworzyliśmy kiedyś ogromna fortece prowadzącą do kąpeli z bombelkami kąpiel stała się przyjemniejsza a dzieci zadowolone w lecie tworzymy łódki do kąpieli w basenie a w zimie ? w zimie bawimy się w śniegu robiąc ” śnieżne domki ” z klocków . Klocki działają na wyobraznie dzieci i sprawiają że świetnie się bawią

  • magda
    8 listopada 2014 at 23:46

    Lego duplo fajna sprawa 🙂 choć cena troche powala 🙂 My mamy w domu narazie tylko jeden zestaw księżniczki. Dużo ich nie ma bo tylko pare więc bawimy się w budowanie zamku, w kopciuszka, w berka jak konik ucieka a ksieżniczka goni i najlepsza zabawa dla Starszej ciepło zimno. Natomiast młodszy Dzieć najbardziej upodobał sobie konika. Pierwszymi słowami po mamie i tacie było słowo tataj 🙂 Nosi go wszędzie ze sobą i jak narazie tylko gryzie albo udaje że nim jedzie, bądź wrzuca wszystkie klocki do pudełka i woła ciii (trzy). A że teraz jest na etapie pociągów, na widok każdego aż się trzęsie i woła ciu ciu to nagroda jak marzenie 🙂

  • Kinga
    9 listopada 2014 at 00:48

    U nas Duplo pojawiło się już jakiś czas temu ale mamy tylko ogólne klocki i kilka zwierzątek. Są WSPANIAŁE!!!Nasz synek całymi godzinami potrafi siedzieć i budować domki, tunele, baseny i wieże coraz wyższe i wyższe wraz ze wzrostem jego umiejętności budowniczych. Uwielbia kiedy siadamy do Duplo wszyscy bo dla każdego z nas jest to świetna zabawa…teraz jesteśmy na etapie pociągów dlatego pociąg z cyferkami byłby dla nas idealną zabawkę 🙂

  • beata PISERA
    9 listopada 2014 at 14:34

    praca wysłana na maila.

  • Ewelina
    9 listopada 2014 at 15:30

    Witam serdecznie.

    Jestem młodą mamą. Pod sercem noszę pierworodnego syna. Dopiero wdrażamy się z mężem w rolę przyszłego rodzica.
    Nie wyobrażam sobie lepszej zabawy ojca z synem jak poprzez kreatywne spędzanie czasu ze swoim dzieckiem, w dodatku mogąc go czegoś przy tym nauczyć.
    LEGO DUPLO to idealny prezent jaki mogłabym dać moim chłopcom w przyszłości. Patrzeć jak dziecko po przez zabawę buduje więź z rodzicem jest czymś, czego nie oddadzą żadne słowa. Uwzględniając, że mama myślała o swoim dziecku i jego prawidłowym rozwoju już wtedy, gdy mieścił się jeszcze w jej brzuszku, myślę, że aspekty te przemawiają za tym, by jednak spróbować swoich sił w Państwa konkursie.

    Serdecznie pozdrawiam.

  • AinA
    9 listopada 2014 at 19:26

    Klocki Duplo pomogły mojej córce przetrwać nasze pierwsze rozstanie na noc. Było to wtedy, kiedy poszłam urodzić do szpitala jej brata. Córka razem z tatą zbudowała szpital z klocków i bawili się, że mamusia z braciszkiem są w szpitalu, przychodził doktor i pytał jak się czujemy, ona podjeżdżała samochodem żeby nas odwiedzać. Mąż podobno miał łzy w oczach ze wzruszenia:) Później koza leżała w szpitalu bo złamała nogę 🙂 Dzięki klockom Lego DUPLO i figurkom z tych klocków Helenka w fantastyczny sposób oswoiła bardzo trudną dla niej sytuację. Myślę, że w ten sam sposób można zbudować z dzieckiem przedszkole, wizytę u lekarza itp. Klocki Duplo są fantastyczne!

  • Anna Bujak
    9 listopada 2014 at 19:51

    Cały roczek byłem grzeczny
    by prezencik był bajeczny.
    Taki pociąg mi się marzy
    Co wywoła uśmiech, na mej twarzy.
    Z nim nauczyłbym się liczyć
    I codziennie mógłbym ćwiczyć.
    Mały piesek mi pomoże
    I na pewno klocki złożę.
    Chciałbym dostać je już jutro
    Wymarzone klocki DUPLO.

  • Margareta
    10 listopada 2014 at 01:23

    Runda pierwsza zaczyna się około 7 rano: „mamuś mogę rozsypać lego?” Zaczynają się negocjacje bo każdy chce coś dla siebie więc córka rozsypuje lego ale wcześniej musi się ubrać i umyć – więc ma z tego coś i mama. Przy lego z resztą łatwiej zapleść warkocze i rozczesywanie nie boli:-)
    Runda druga – kulinarna. Mama gotuje obiad, córka też – klocki z powodzeniem zastępują sałatkę, ziemniaki a nawet lody.
    Najlepsza jest runda trzecia – Mama usypia młodszą córkę, przez drzwi ktoś wychyla nos i szepcze: „mamuś mogę rozsypać lego?” W cichym domu „rozsypać lego” to jak huk Niagary więc trzeba zaczekać aż mała siostrzyczka zaśnie. Potem czas wspólnej zabawy – najczęściej w brata i siostrę, przebieranie, przyjęcia etc., pora na sprzątanie. I znów każdy ma coś dla siebie – z podłogi znikają wszystkie klocki, a na półce stoi zamek z wysoką wieżą – „mamuś tego nie, to na wystawkę”. No dobrze, jakoś wytłumaczymy tacie, że mecz będzie musiał obejrzeć przez wieżę zegarową.
    Przedwczoraj rano była dogrywka – „mamuś wybaczysz mi? NIe posprzątałam wczoraj wszystkiego, widzisz tu za zasłoną zostało parę klocków” Czuję, że w tej naszej grze strategicznej obie coś dla siebie wygrywamy:-)

  • Ma_niusia
    10 listopada 2014 at 12:37

    Najbardziej szalona i kreatywna zabawa klockami: kiedy zmęczona potrzebowałam chwili odpoczynku, sam na sam z książką i własnymi myślami a dwóch szalonych maluchów… umożliwiło mi to! Zbudowali „dom na mamie” czyli ja siedziałam skulona z książką (ale w spokoju przynajmniej) a z klocków powstawało wokół mnie więzienie/dom.mur w każdym razie twór odgradzający mnie od świata i dający chwilę spokoju. A dzieci szczęśliwe że „nie ma mamy” 😛

  • Martyna
    10 listopada 2014 at 13:10

    Od nas poszło zgłoszenie ze zdjęciem na email 🙂

  • Monika R.
    10 listopada 2014 at 13:31

    Moja mama choć kochana chce odpocząć jak to dama!
    Wtedy siadam na dywanie i zaczynam rozrabianie.
    Klocki duplo świetna sprawa
    bo spełniają me oczekiwania
    Raz na farmie oram pole później sobie krowy doje
    Żeby później po rozbiórce wybudować dom wiewiórce!!!
    A gdy komuś coś się dzieje wnet policja na motorze grzeje
    Wóz strażacki już gotowy by z pożaru ocalić krowy
    A następnie przy ochocie wybuduje morską flotę.
    No i statku z piratami na pokładzie nie zabraknie.
    Fajnie gdybym pociąg miał, wtedy cały świat otworem przede mną by stał.
    Co tu dużo opowiadać … czy pogoda czy też nie
    klockami duplo bawić się chce!

  • wzzz
    10 listopada 2014 at 13:42

    Duplo

  • Monika Religa
    10 listopada 2014 at 13:43

    Oto moja odpowiedź
    Moja mama choć kochana chce odpocząć jak to dama!
    Wtedy siadam na dywanie i zaczynam rozrabianie.
    Klocki duplo świetna sprawa
    bo spełniają me oczekiwania
    Raz na farmie oram pole później sobie krowy doje
    Żeby później po rozbiórce wybudować dom wiewiórce!!!
    A gdy komuś coś się dzieje wnet policja na motorze grzeje
    Wóz strażacki już gotowy by z pożaru ocalić krowy
    A następnie przy ochocie wybuduje morską flotę.
    No i statku z piratami na pokładzie nie zabraknie.
    Fajnie gdybym pociąg miał, wtedy cały świat otworem przede mną by stał.
    Co tu dużo opowiadać … czy pogoda czy też nie
    klockami duplo bawić się chce!

  • RENATA
    10 listopada 2014 at 14:57

    Mój 4-letni synek lubi bardzo budowac domek dla ludzików z garażem dla samochodów.Lubi też łączyc lokomotywę z wagonami w których przewozi różne rzeczy np.swoje zwierzątka.Uwielbia tworzyc różne wieże,ulicę ze znakami,las z drzewami i tor wyścigowy z przeszkodami dla samochodów

  • Ania
    10 listopada 2014 at 20:00

    Agata ma 11 miesięcy i dotychczas z zaciekawieniem oglądała figurki, próbowała klocków i rzucała nimi. Najważniejsza jednak i tak jest radość przy tych czynnościach:)

  • Monika Dz.
    10 listopada 2014 at 20:14

    Na pewnej malutkiej farmie mieszkał sobie malutki traktorek. Nazywał się Leguś Dupluś. Dnie mijały mu na zabawie ze swoim przyjacielem, chłopczykiem Filipkiem. Razem orali pole, zwozili klockowe snopki słomy. Pewnego razu Leguś Dupluś szepnął Filipkowi do uszka cichutko, że ma marzenie.
    – Chciałbym uratować jakąś księżniczkę z wysokiego zamku.
    -Legusiu, ale skąd my weźmiemy zamek i księżniczkę?- zamyślił się Filipek. Chwilę się zastanawiał, po czym wyciągnął z pudełka Legowe klocki i zaczął budować wysoki, wysoki zamek. Gdy już zamek powstał, Filipek pożyczył od kuzynki małą laleczkę- to była księżniczka.
    Zadowolony pokazał Legusiowi swoje dzieło.
    – Filipku, ale jak ja się dostanę na tą wieżę? Nie jestem samolocikiem tylko traktorkiem…
    Filipek znów się zamyślił i znów wpadł na świetny pomysł. Z kartki papieru wykonał samolot. Usadził na nim Legusia Duplusia i poszybowali na wysoką wieżę. Leguś spełnił swe marzenie i uratował księżniczkę, przy okazji ucząc Filipka rozwiązywania problemów oraz wrażliwości na sprawy innych.
    Pozdrawiam Monika Dzięgielowska

  • Mama_i_Melka
    10 listopada 2014 at 23:30

    My nie posiadamy niestety klocków Lego Duplo.
    Jednak podsuwamy zabawę z nimi.
    Klocki mogą nam posłużyć jako stempelki- czyli podczas zabawy z dzieckiem możemy maczać klocki w farbach i stemplować nimi różne wzorki na kartce lub nawet tworzyć obrazy.:)
    Dodatkowo z tym samych klocków można odrysowywac kształty które później można ubarwić różnymi kolorami i minkami;)
    Próćz tego klocki mogą posłużyć nam jako forma do ciastoliny:) Możemy tworzyć przy ich pomocy różne kształty jak ściany domków, trawę czy kamienie.
    Klocki są najstarszą, najpowszechniejszą zabawą jaka istnieje. Bawiliśmy się my nimi, nasi rodzice a teraz bawią się nimi nasze dzieci. Tak było jest i będzie.

  • Marta Korona
    11 listopada 2014 at 00:05

    Droga Krowo! Panie Władzo!
    Piszę do Was to podanie
    Nie to, że mnie dzieci proszą…
    Chcę w spokoju zjeść śniadanie!
    Co dwie doby w telewizji,
    (bo nie włączam jej zbyt często)
    LEGO DUPLO są na wizji
    I mi dzieci o nie jęczą.
    – Mamo, kup mi taki pociąg.
    – Przecież macie klocków masę.
    – Mamo… – ciągle tak mnie proszą.
    Z trudem przełykam kiełbasę.
    – Macie ciuchcię, tą z żyrafą,
    po co druga do kolekcji?
    – Bo ja jestem kolejarzem,
    chcę Was wszystkich tam pomieścić!
    Nie wnikałam gdzie pojadę
    (tym pociągiem z cyferkami)
    Bo natknęłam się na kromkę
    z LEGOwymi warzywami.
    Nie zdążyłam przełknąć śliny
    Słyszę, jakiś kogut pieje
    Podjechała… Mała… Biała…
    Nie wiedziałam co się dzieje!
    Klocek LEGO mi wręczają,
    Mówią: „-Mama, pij do dna!”
    -Ale jak to? Co to?! – Syrop.
    -Syrop? Seba skąd to masz?
    Posmak dziwnie mi znajomy.
    Toż to woda! Krystaliczna.
    Jakby tego było mało…
    Nawet z LEGO była pyszna.
    Wtedy wpadliśmy na pomysł.
    Dla ochłody w dni upalne,
    Róbmy LEGO – kostki lodu,
    Takie pyszne i banalne!
    Od tej pory, kiedy piję,
    A dzieciaków nie ma w domu,
    DUPLO mi umila chwilę,
    (pożyczam je po kryjomu).
    Nie chcę dłużej żyć w ukryciu,
    więc podanie do Was piszę,
    Chcę ten pociąg dostać, baaaaardzo!
    I na Wasze wsparcie liczę!

    🙂

  • Paulina
    11 listopada 2014 at 10:28

    Mój synek uwielbia się bawić tym pociągiem, najbardziej cieszy go to, że może nim jeździć po całym mieszkaniu. Do cyferek jeszcze jest troche za malutki, ale to wszystko w swoim czasie. Ma kilka ludzików z innych seri Lego Duplo, które sadza do wagoników. Pocięgiem bawi się najczęsciej spośród innych zabawek Duplo.

  • dorota
    11 listopada 2014 at 16:21

    Tor przeszkód
    Czeka na nas prawdziwy tor przeszkód, możemy go ułożyć z klocków Lego Duplo.
    oczywiscie zachęcamy dzieci do wspólnego planowania trasy,przeszkód,nagród.rozpoczynamy od zrobienia linii startowej z klocków np,w 1kolorze,następnie ustawiamy wiezę z 5klocków(dziecko musi przeskoczyć)potem jak przeskoczy robi turlanie sie bokiem do następnej wyższej wiezy którą musi przeskoczyć z np.10klocków..Po skokoach ,jest nastepne zadanie gdzie lezy stos klockow z których musi ułożyć zagrodę dla zwierząt,(bądz coś innego co przyjdzie wAm na mysl) .następnie rodzic siedzi „na drodze „przeszkód i ma zadanie dladziecka-rodzic trzyma w ręku klocka,pokazuje w którym go trzyma,nastepnie bierze ręce do tyłu i przekłąda klocek z ręki do reki aby go schować.potem pokazuje dziecku -aby zgadło gdzie jest klocek,w której zamkniętej dłoni.następne zadanie polegac może na pytaniu o kolory,kształty klocka.dalej można umiecic w wiaderku kilka klocków z przyklejonymi kartkami-zadaniami.np,powiedz jakmasz naimie,ile masz lat,co lubisz robic bądz zaśpiewaj piosenkę,powieć wierszyk-dzieci losuję i odpowiadają na wyciągnięty klocek lego -los.a można i to zamienić na woreczek z ciemnego materiału w którym byłyby rózne wielkościi kształty klocków lego Duplo(dziecko wkłąda rączkę do woreczka i maca przedmiot i myśli ,zgaduje co to może być)A nagrodą za wszystkie osiągnięcia są smakołyki zdrowe smakołyki dla dzieci typu ziarka słonecznika,dyni,żurawina i daktyle.
    Usmiech,radosc dziecka ale i jego wkład w zabawę organizację-bezcenne.

  • Sandruus
    11 listopada 2014 at 20:00

    Zabaw w naszym domu z Duplo jest bardzo duuużo, gdyż jesteśmy Lego-maniakami. Na pierwszy ogień budujemy zwierzątka i je odrysowujemy na kartce papieru – mamy kolorowankę gotową 😉 Rysujemy kształty na kartce papieru a potem próbujemy coś takiego stworzyć za pomocą klocków Lego. W domu mamy całe pudło, więc wyciągamy różne kształty i budujemy przedziwne kolorowe wieże. Mamy kilka spodów do samochodu i tworzymy różne dziwne pojazdy kosmiczne a następnie są katastrofy lotnicze w różnych rejonach domu. Budujemy różne kształty i robimy stempelki na dużych powierzchniach. A co największą frajdę nam sprawia? Budowanie wielkiego ZOO z dużą ilością dziwnych zwierzaków-cudaków oraz tor wyścigowy dla aut, które posiadamy.

  • Monika
    11 listopada 2014 at 20:30

    Witam serdecznie,
    jestem mamą rocznego smyka, który jeszcze nie posiada klocków duplo.
    Jednak przychodzi mi do głowy kilka zastosowań klocków zarówno dla maluszków jak i dla starszych dzieciaczków:

    Sorter kolorów:
    Do jednej dużej miski wsypujemy wszystkie kolorowe klocki. Bierzemy mniejsze miseczki kolorowe (pewnie większość rodzin ma na stanie plastikowe kolorowe miseczki, kubki lub talerzyki z Ikei 😉 ) i rozpoczynamy segregację. Dziecko stara się dopasować odpowiednie kolory i wrzuca np. zielony klocek do zielonej miseczki

    Rozpoznawanie kształtów:
    Do woreczka materiałowego lub np. poszewki od jaśka wrzucamy klocki o charakterystycznych kształtach, np. zwierzęta, drabina, okno, koło itp. Dzieciaczek zanurza rączki w woreczku i stara się odgadnąć po kształcie co ma w łapce.

    Labirynt:
    Na środku ustawiamy cel, do którego chcemy dojść, np. chcemy uratować żyrafę 😉 Żyrafa stoi na środku a dookoła ustawiamy klocki pojedyncze oraz mini wieżyczki zbudowane z dwóch klocków. Dziecko stara się dojść powstałymi drogami do żyrafy. Oczywiście, ma wiele możliwości, drogi krótsze i dłuższe, tylko od niego zależy, którą drogą dotrze 🙂

    Nauka liczenia
    Budujemy kilka wież, w zależności do ilu dziecko uczy się liczyć. Załóżmy, że do pięciu. Budujemy wieże z małych klocków kwadratów. Pierwsza składa się z jednego, druga z dwóch, trzecia z trzech itd. Mamy przed sobą pięć wież, które dzieciaczek może poukładać od najwyżej do najniższej lub odwrotnie. Do tego przed każdą wieżą można poprosić smyka by położyło tyle klocków z ilu składa się wieża. Można też przygotować karteczki z cyferkami i wspólnie postarać się dopasować do odpowiedniej wieży.

    Zamiast jedzenia
    Klocki duplo mogą być pomocne w zabawie w gotowanie. Żółty klocek to np. banan, czerwony jabłko, zielony to groszek itp.

    To tyle, co mi przyszło do głowy na początek. Pewnie gdy będziemy mieć klocki w domu to dojdą nowe zastosowania, które wymyśli mój synek 🙂

  • Magdalena
    11 listopada 2014 at 20:53

    Mój synek klockami lego duplo bawi się na wiele sposobów, czasem sama do siebie śmieje się ile to zabaw potrafi stworzyć. Oprócz oczywistego układania klocków jak i układania z nich wielkiej piramidy czy wożenia ich swoimi różnymi pojazdami wymyślił ich segregowanie czasem kolorami a czasem rozmiarami. Za miesiąc skończy dwa latka i próbujemy uczyć się kolorów za pomocą klocków lego duplo, wystawiam parę różnych klocków i proszę go np. o żółty jak słoneczko, niebieski jak chmurka czy zielony jak trawa. Takie proste porównania pomagają mu w wyborze, jeszcze czasem się myli ale sprawia mu to wiele radości. Dzięki klockom lego duplo poznajemy zwierzęta zarówno te z zoo jak i te nasze sielskie. Do układanek dokupujemy książeczki, które są fantastyczne bo posiadają zagadki a do tego tematycznie pasują do układanek i tworzą pewną całość. Ponadto mój synek testuje klocki na wytrzymałość oprócz ich spadania z wysokości przeprowadza inne testy, wysypuje je z pojemnika i wjeżdża na nie swoim jeździkiem, dokładnie parkuje na nich a klocki nada są jak nowe, na szczęście po zabawie na moją prośbę sprząta je do pojemnika bo zazwyczaj porozrzucane zajmują pokój albo i więcej 🙂

  • MAmaKrólików
    11 listopada 2014 at 22:14

    Nie wiem czy nasze zabawy są niestandardowe , są na pewno bardzo „nasze”… I zmieniają się w zależności od tego co najbardziej ciekawi naszego Synka (co zaciekawi go w żlobku/przedszkolu, w domu, w życiu). Gdy dostał swoje pierwsze klocki – był taki szczęśliwy, że nie chciał się rozstać i spał z nimi w łóżeczku…
    Grzybek od dłuższego czasu zafascynowany jest strażą pożarną (byliśmy nawet specjalnie w remizie) – zbudowaliśmy Duplo dom i przyjeżdża straż pożarna (taki zwykły nieklockowy samochód), który rozwija drabinę i ratuje mieszkańców domu, ściąga ich w koszu na ziemię i oczywiście jeżeli jest pożar to go gasi. Nasz trzylatek odgrywa tam całą scenkę, gada do siebie , przeżywa bardzo , w końcu to poważna akcja ratownicza jest (powinnam dołączyć takie nagranie jako dowód rzeczowy 😉 ), , a ja mam chwilę na zajęcie się jego młodszą siostrą 🙂

    Mieszkamy w bloku w którym na dole jest mały warzywniaczek, a nasz synek zaprzyjaźnił się z jego właścicielami ( i nazywa ich ciocią i wujkiem) – > gdy przyjechaliśmy ze szpitala z jego małą siostrzyczką dostał w prezencie zestaw z mini warzywniakiem. I przeszczęśliwy bawił się swoim wujkiem (jeździł autem po zaoopatrzenie) i ciocią, która sprzedawała w sklepie, Sam sklep rozrósł się znacząco, doszły lady z klocków z innego zestawu… Miał w ofercie też słoiki (nakrętki od butelek), dynie z pojemniczka z kinder-niespodzianki, itp… Czasami klientami były inne ludziki, a czasami my. Wtedy dowoził nam zamówione produkty przez pół-pokoju ( to taki e -sklep prawie…. z dostawą pod drzwi ;-)). A kupić można było prawie wszystko – pomarańcza – proszę mamy pomarańczowy klocek, jagódki – jest granatowy… I tanio sobie liczył!

    Z klocków budowaliśmy też mega garaż dla wszystkich aut, albo (to już z naszą pomocą) wieżowiec jak nasz… Często Grzybek tworzy z klocków swoje samoloty i lata z nimi po pokoju…I różne wielce innowacyjne pojazdy, których nazwy są równie zadziwiające jak pomysły.
    Tych zabaw jest ze sto trzydzieści, sami nie wiemy, co jeszcze w głowie naszego synka się zmieści.

    A Tośka… No cóż – ona bawi się najbardziej innowacyjnie i niestandardowo. Właśnie odkryła możliwość przemieszczania się i pełza po pokoju jak mały żołnierz. A kolorowe klocki są taaakie ciekawe i motywują do ruchu. I na dodatek bawi się nimi jej bohater – starszy brat. Więc podpełza sobie do Grzybkowych budowli, wyciąga w ich kierunku rączkę, łapie klocka i pach… Albo stuka sobie jednym klockiem o drugiego zadowolona, że klocki wydają takie fajne dźwięki. Przenosi je sobie w inne miejsca. I od kilku dni radośnie „brblllbbb”-uje przy tym…(kilka dni temu się nauczyła). A po chwili słychać tylko jęk synka „Mamo, a Tośka znowu zepsuła mi (…)”
    Jeszcze troszkę, a Tośka nauczy się stabilnie siedzieć, to będą bawili się razem…. A jak zacznie mówić – to dopiero będzie zabawa 🙂

    Ps. Nasza białoczarna krowa Duplo (która czasem też na grzbiecie wozi pasażerów) pozdrawia brązową blogową krówkę…

  • Monika
    11 listopada 2014 at 22:20

    Klockami Lego Duplo uwielbia się bawić nie tyko mój mały synek, ale i ja- prawie 40- latka. Dlatego z wielką chęcią przeobrażam się wtedy w małe dziecko, odejmuję sobie trzydzieści kilka lat i dobra zabawa dla nas obojga jest wtedy murowana. Bardzo lubimy się nimi bawić typowo- w ciągu dnia, ale i nietypowo- w środku nocy. Kiedy malec budzi się w środku nocy zapłakany, niespokojny wtedy zapalam światło, przynoszę do jego łóżka Lego Duplo i nagle widzę moje dziecko uśmiechnięte od ucha do ucha, wygląda wtedy jakby było w siódmym niebie, ma wiatr we włosach. Uwielbia zwierzątka, więc najpierw losuje zwierzątka Lego Duplo, a potem w środku nocy, na przykład o 2. w nocy głośno naśladuje dane zwierzę- np. beczy jak baran, szczeka jak pies, miauczy jak kot. Trochę współczuję sąsiadom, bo jest środek nocy, a mieszkamy w bloku, ale radość dziecka jest bezcenna… Potem układamy z tych zwierzątek np. piramidę, a mój mały krzyczy, że jest właśnie w cyrku lub w zoo, takie skojarzenia przychodzą mu do głowy. Potem zaczyna przytulać zwierzątka, rozdawać im buziaki, aż w końcu słodko zasypia, trzymając w swej maleńkiej piąstce Lego Duplo. Tak uroczo wyglądając, śpi do rana.

  • Pa
    11 listopada 2014 at 23:25

    Raz, dwa, trzy
    Ja liczę klocki, licz i Ty
    Czerwony, żółty, zielony
    Na jakim świetle ruch jest dozwolony?
    Gdzie jest klocków więcej, a gdzie mniej?
    Oczywiście, bawimy się też kreatywniej
    Zabawa w pocztę- bierzemy akwarelki
    i już mamy z klocków pocztowe stempelki
    Klocki Lego są też super wykrawaczami plasteliny
    a gdy trzeba udają owoce, warzywa, wędliny
    Często „gotujemy” z nich pyszne obiadki
    a także układamy rebusy i inne zagadki
    Czasem Lego w wannie nurkują
    ale najczęściej, to nasze dzieciaki z Lego po prostu BUDUJĄ

  • AgataF
    11 listopada 2014 at 23:35

    Uwielbiam drudle 🙂 Dlatego to właśnie je proponuję jako niestandardową zabawę z użyciem klocków Lego Duplo. A są do tego idealne! I można uskuteczniać ten pomysł aż na 3 sposoby:
    Po pierwsze: ustawiamy klocek/klocki i dokładamy doń jakieś inne przedmioty np. sznurek, guzik, butelkę etc. i nadajemy im nowe oblicze – nieznane, fascynujące i kreatywne. Można bawić się w zgadywankę (jedna osoba układa NOWE-COŚ, druga zgaduje co to takiego, a w przypadku większej rodziny – działając drużynowo), a można wspólnie tworzyć, uzupełniając to NOWE-COŚ na zmianę.
    Po drugie: kładziemy klocek na kartce i dorysowujemy. Głowę, łapy, komin, skrzydła – co nam wyobraźnia podpowie. I maluch zgaduje co to takiego nowego jest.
    Po trzecie: kolorujemy kółka klocków (te łączniki wystające 😉 ) i odbijamy je na kartce jak pieczątki. Najlepiej w różnych kolorach, w różnych wielkościach. Możemy łączyć kropki lub dorysowywać do nich elementy, tworząc obrazki. Dziecię zgaduje co jest na naszym obrazku, albo to ono płynie na fali fantazji i własnoręczne tworzy drudle 🙂

    Takie zabawy nakręcają wyobraźnię i to lubimy 🙂

  • marcia7
    11 listopada 2014 at 23:45

    Najlepszą zabawą klockami Lego Duplo jest budowanie z nich wielkich miast, potem rozbudowywanie i przebudowywanie ich teraz jesienią dla naszych kasztanowych ludków, które tam zamieszkają.

  • Katarzyna Pardela
    11 listopada 2014 at 23:49

    My klocków jeszcze takich nie posiadamy, więc napiszę jak byśmy się nimi bawiły – ja- mama Kasia i moja roczna córeczka Pola.
    O klockach takich marzymy,
    Jeśli wygramy, będziemy mieć szczęśliwe miny.
    Może akurat się uda,
    Bo przecież zdarzają się cuda.
    Zabawa klockami jest bardzo aktywna,
    Przez co też kreatywna.
    Można z nich wieże budować,
    Lub domek, do którego można coś schować.
    My na początku byśmy się bawiły w klocków poznawanie,
    Poprzez ich dotykanie.
    Kolejny etap to zapoznanie się z kształtami,
    Oraz kolorami.
    Duplo do zabawy zachęcają,
    I edukację też w sobie mają.
    Bo najpierw cyferki poznajemy,
    I później szybko już je rozpoznajemy.
    Bo chociaż Pola jest jeszcze mała,
    Będzie pewnie w klocków zupę gotowała.
    Wrzucała będzie klocki do miseczki,
    I mieszała rączką niczym kluseczki.
    Później wypróbuje, czy zupa jej smakuje.
    Z czasem gdy więcej zdolności nabierze,
    Zbuduję z klocków nie jedną jeszcze wieże.
    Pociąg z kolei jest doskonały,
    Aby przemierzać nim pokój cały.
    Zabawki takie inspirują,
    Oraz edukują.
    Pomysłów na zabawę klockami jest całe mnóstwo
    I to nie jest żadne oszustwo.
    Można klocki układać kolorami,
    A także kształtami.
    Bo kto klockami buduje
    Wyobraźnię swoją kształtuje!

  • Asia bloguje o prezentach
    14 listopada 2014 at 20:17

    Dzięki, dzięki, dzięki! To znaczy Pingwin i Miś polarny dziękuję Krówce i Panu Policjantowi 🙂

  • Agnieszka Przybyszek
    16 listopada 2014 at 20:46

    wooow dziękujemy. Adam za każdym razem jak widzi ten pociąg to aż szaleje:)

    • Hafija
      16 listopada 2014 at 20:46

      Poproszę o maila z danymi do wysyłki 🙂

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki