O dzieciach muzykantach


W Warszawie bardzo popularny jest tramwajowy transport zbiorowy. Tramwaje omijają korki, jadą szybko i w miarę sprawnie (o ile ktoś-kogoś nie „stuknie”).

Prawie zawsze w centrum miasta do tramwaju wsiadają uliczni grajkowie. Jakoś wątpię żeby mieli bilety, a najczęściej nie mają też ani słuchu ani talentu. Rzępolą stare klasyki weselne jak „Czarne oczy” czy „Hej sokoły”. Nie, to nie są biedni ludzie zbierający na chleb tylko w większości pionki w wielkiej maszynie żebraczej w Warszawie. (tak się to „pisze”?)

Kiedy dzisiaj do tramwaju wszedł chłopiec, na oko lat 13 – 14 i zaczął grać coś co przypominało kocią kołysankę pomyślałam, że chyba świat zwariował. Dziecko, które powinno być może w szkole, może z rodzicami ale na pewno nie powinno żebrać w tramwaju o kasę wygrywa w wagonie tramwajowym smuty.

Liczyłam, że nikt mu nie da do papierowego kubeczka z jednej z warszawskich kawiarni, ani gorsza – jakże się pomyliłam. Ludzie wrzucali – wiele osób wrzuciło mu pieniądze – szok, że tak dużo.

Ja się pytam po co? Dlaczego?

Dając dziecku, które nie było ani ubrane źle, ani nie wyglądało na zabiedzone, kasę wspieracie wyzysk dzieci! Tak – te dzieci zamiast mieć dzieciństwo, zamiast się uczyć żebrzą w tramwaju bo to dorośli ich do tego popchnęli, oni im dali akordeon do ręki i wysłali na ulicę. Przez to że dorzucacie do tego kubeczka „pińć złotych” wspieracie ten proceder. A skoro chłopcy jeżdżą tramwajem i grają to strach pomyśleć co się dzieje z dziewczynkami? Czy tez idą na ulicę? Nie – to porównanie nie jest na wyrost!

Czy myślicie, że ten chłopiec zbiera na swój chleb, na swoje ubrania? Nie, oddaje ten utarg komuś innemu. To jest dramat tych dzieci, taki sam jak dramat małych dzieci którym podaje się uspokajacze, żeby mogły cały dzień matkom żebrzącym na ulicy spać na rękach.

Następnym razem jak wejdzie do tramwaju chłopiec z „harmoniją” i zacznie grać smutnawą melodię to trzymajcie swoje portfele w torebkach, bo to do nas należy pokazanie, że na wykorzystywaniu dzieci „się nie zarobi”!

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

4 komentarze

  • aga (mamyporady.pl)
    29 września 2014 at 20:27

    Ludzie myślą w kategoriach : olejku jaki on biedny, dam mu na czekoladę.
    Masz zupełna racje, trzeba uświadamiać ludzi by nie dawali pieniędzy!
    Kiedyś była w Trójmieście akcja mająca na celu uswiadamiania ludzi by nie pomagali bezdomnym, bo ci na zawsze zostaną na ulicy. Szkoda że nie wszyscy to rozumieją.

  • Olka
    30 września 2014 at 00:38

    A czy przypadkiem jak nic nie przyniesie to nie czeka go manto? :/

    • aga (mamyporady.pl)
      30 września 2014 at 16:18

      Może i tak.. boshe jak dobrze ze ja będąc dzieckiem nie musiałam tego doświadczać

  • evelabel
    30 września 2014 at 17:18

    serce czasem pęka, ale odmawiam za każdym razem od czasu, kiedy zrobiłam spore spożywcze zakupy takiemu nastolatkowi, a ten zajrzał do środka i wrzucił je do kosza. Wolę przekazać pieniądze na konkretny cel, fundację, szlachetną paczkę. Poza tym ci ludzie zarabiają na takich żebrach więcej niż normalnie pracujący człowiek! Nie wspominając o tym, że idąc latem na miejski rynek, żeby posiedzieć przy lodach na świeżym powietrzu można oszaleć kiedy ciągle nas zaczepiają.

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki