Palec nie górnik…


W te wakacje moje dziecko trzy razy krwawiło z nosa. Bardzo mnie to zaniepokoiło i jak na matkę przewrażliwioną przystało, po trzecim razie umówiłam nas do lekarza. Z sercem w gardle stawiłam się w sobotę w Medicoverze.

Powiedzieć, że moje dziecko nie lubi lekarzy to za mało… On ich nie cierpi! Krzyczy, wyrywa się, płacze zrozpaczony. Ale cóż… zbadać się trzeba. Z zaskoczeniem przyjęłam fakt, że jak tylko znaleźliśmy się w gabinecie Gabryś powiedział z miną nieszczęśnika, jak ma na imię. Potem zrobiło się ciekawiej.

Opowiedziałam doktorowi o krwi z nosa, o tym, że się martwię itd, a Gabryś na to:

– Dłubię sobie w nosie i mi leci krew. Nic mi nie jest, tylko ta krew jak sobie drapnę w środku to leci.

Szczęka opadła mi na ziemię. Kiedy Gabryś zgodził się na badanie uszu bez dantejskich scen (!) kiedy pokazał gardło bez wyrywania się, że to niby „boli”, to zaczęłam zastanawiać czy na pewno z poczekalni zgarnęłam swojego syna. Na do widzenia lekarz mówi do Gabrysia – no bo nie do mnie przecież:

– Gabrysiu, pamiętaj, żeby nie dłubać w nosku, takie ode mnie masz zalecenia dobrze?

– Nie będę dłubać w nosku, no dobrze!

– Obiecujesz?

– Tak, dziękuję. Chodź mama idziemy. Do widzenia. 

Szczękę zbierałam z podłogi. Moje dziecko nie umiało prowadzić takiej konwersacji wczoraj wieczorem. Moje dziecko wczoraj bało się lekarzy.

Niedziela rano – leżymy w łóżku. Zaswędział mnie nos. Drapię się, a Gabryś z przerażeniem

– Nie mama! Doktor powiedział, że nie wolno bo krew leci z nosa!

Tagi: , , ,
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

5 komentarzy

  • piwnooka
    31 sierpnia 2014 at 19:09

    Podobną sytuację, choć akurat nie u lekarza, przeżyłam w piątek. Ktoś podmienił mi moje nieśmiałe dziecko na duszę towarzystwa, która odważnie zagadywała nowo poznane osoby. A pózniej mówimy, że jako matki najlepiej znamy swoje dzieci :))

  • rodzinawbudowie
    31 sierpnia 2014 at 20:22

    Haha, rewelacja!!!

  • MatkaDzika
    31 sierpnia 2014 at 20:58

    Niemożliwy jest 🙂 Szkoda że wcześniej nie powiedział że to kiedy w nosie dłubie :D:D:D

  • GiaModern
    1 września 2014 at 08:19

    Słodziak….po prostu, no…:-)

  • evelabel
    1 września 2014 at 12:24

    ja nie wiem co tu się dziwić – bardzo rezolutne dziecko 😉

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki