Mam 32 lata – i jest super


Moi znajomi masowo wchodzą teraz w trzydziesta lata życia. Pamiętam jak miałam dwadzieścia kilka lat i moja znajoma kończyła „trzydziestkę”. Przez prawie dwa miesiące przed urodzinami płakała, że właśnie świat się kończy i już „jedną nogą nad grobem stoi”. O dziwo bardzo wiele osób, w szczególności kobiet też tak uważa.

według mnie trzydziestka to jeden z najlepszych okresów mojego życia – nie chciałabym wrócić do czasów kiedy byłam młodsza.

Jestem na takim etapie życia i pracy, że wiem że sobie poradzę jakby nie było. Znam swoje kompetencje, umiejętności oraz słabe strony. Nie mam wątpliwości co do tego co chcę robić i jak. Jestem pewna siebie i mam swoje zdanie na prawie każdy temat i to zdanie nie podlega dyskusji, chyba, że ktoś mi racjonalnie wytłumaczy, że nie mam racji.

Nie jestem już rozemocjonowaną niunią. Nie mam wybuchów zazdrości, nie mam potrzeby odczuwania wszystkiego mocniej i bardziej. Mało rzeczy związanych z emocjami, związkami i relacjami uczuciowymi jest mi nieznane. Mało co może mnie zaskoczyć. Czuję się w związku z moim mężem świadoma, pewna siebie i przede wszystkim niezależna.

Organizm funduje mi maksymalną dawkę hormonów, ale już nie gubię się w tym czego potrzebuję, a co wypada tylko to robię, nie oglądając się na innych. To samo dotyczy sfery intymnej – tak, po trzydziestce seks jest lepszy. Mało co może mnie zaskoczyć, w każdej sytuacji z mężem czuję się swobodnie i lubię swoje ciało, jest mi w nim wygodnie. Moje związki z tych nieudanych już są za mną, wyciągnęłam z nich wszystkie możliwe lekcje i potrafię zachowywać w obliczu miłości zdrowy rozsądek. Nie życzę wszystkim moim „ex-” rozwolnienia i pryszcza na nosie. Nauczyłam się rozpoznawać i zaspokajać swoje potrzeby i stopniować uczucia. Nie sprawdzam męża, jak kiedyś innych moich byłych ani nie podejrzewam o to że ogląda się za każdą panną na ulicy. Jest mi to Lotto 🙂 A to pewnie dlatego, że koło trzydziestki zrozumiałam, ze  jestem świetną kobietą i to za mną się często oglądają – pomimo, że nie mam figury Barbie 😉 A co do ciała – po trzydziestce umysł mam dojrzały, a ciało nadal fajne 😀

Nie płaczę nad rozlanym mlekiem – nie pozwalam sobie na marnowanie czasu na użalanie się nad sobą i swoim „losem” czy niefortunnym zdarzeniem. Wychodzę z założenia: padłeś – powstań-ruszaj dalej.

Potrafię powiedzieć „nie” i mieć w nosie co sobie ktoś pomyśli. Jestem asertywna i dobrze mi z tym.

Nie zapętlam się w  toksycznych znajomościach. Spędzam czas z ludźmi którzy lubią mnie a ja lubię ich. Nie muszę nikomu imponować znajomością z kimśtam, ani nie robię czegoś tam z kimśtam bo wypada i dobrze by było. Nie trzymam się kurczowo starych znajomości ani nie zawiązuję na siłę nowych. Jestem świadoma, że nie każdy mnie lubi i nie muszę nikomu płakać w rękaw, że ktoś nie darzy mnie sympatią.

A no i ostatnie – najlepsze… urodziłam już dziecko i nikt nie gada, że mi „zegar tyka” 😀

Take me to the river

.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

31 komentarzy

  • Beata
    12 sierpnia 2014 at 18:58

    jesteśmy w tym samym wieku i zgadzam się w 100% Życie zaczyna się po trzydziestce 🙂

  • Justyna
    12 sierpnia 2014 at 18:59

    Brawo trzydziecha!

  • Piwnooka
    12 sierpnia 2014 at 19:06

    A patrząc na swoich rówieśników (nawet ludzi obcych), nie masz wrażenia, że wyglądają dojrzałe (żeby nie mówić staro)? Mnie to się często zdarza i choć wiem, że pewnie sprawiam podobne wrażenie, czuje się na młodszą niż jestem. Lubię swoje 33 lata 🙂

    • Hafija
      12 sierpnia 2014 at 19:08

      Nie, wiesz najczęściej to myślę „taki stary a nic się nie zmienia” 😀

  • tekstualna
    12 sierpnia 2014 at 19:40

    ja Ci zaraz potykam <3 <3 <3

  • Kasia HPM
    12 sierpnia 2014 at 20:25

    Piąteczka dziewczyno! Po trzydziestce, to dopiero jest fajne życie… :*

  • Pamel
    12 sierpnia 2014 at 20:27

    Jestem twoim przeciwienstwem. Zostalam mama w wieku 19 lat z wyboru. i wlasnie otworzylam bloga aby pokazac innym ze jako mloda mama daje sobie rade. zapraszam do siebie mamazamloda.blogspot.com

    • Hafija
      12 sierpnia 2014 at 20:46

      Będę zaglądać 🙂 Moja koleżanka w moim wieku, której syn ma teraz 12 lat napisała mi sms: „A jak urodzisz super wcześnie to w wieku trzydziestu lat masz zupełną plażę” 😀

  • Lucy eS
    12 sierpnia 2014 at 20:37

    jestem po tej stronie, dobrze jest

  • Tedi
    12 sierpnia 2014 at 20:43

    Widać, że ci co się użalają nad sobą mają zwyczajnie za dużo wolnego czasu 🙂

  • Alicja
    12 sierpnia 2014 at 20:48

    Strasznie lubię takie Twoje teksty. Dojrzałość to naprawdę fajna sprawa.

  • Optymistyczna Mama
    12 sierpnia 2014 at 21:17

    Bardzo dobrze napisane!
    Po trzydziestce mamy większą pewność siebie, bo nasz bagaż doświadczeń nie jest już taki niewielki, mamy swoje zdanie, pozycję w pracy, wiemy czego chcemy i zdecydowane NIE nam nie straszne.
    Ja z moimi 32 też bardzo dobrze się czuję.

    Agata zdajesz sobie sprawę, że za 9 miesięcy wszystko się zmieni 😉

  • Weronika Kordzińska-Śniegota
    12 sierpnia 2014 at 21:56

    A ja taka małolata <3 No nic – czekam na tę trzydziestkę (życie się kończy – to już za 4 miesiące!:D)/ Btw- cudne zdjęcie!

  • malaika
    12 sierpnia 2014 at 22:15

    jeśli wpiszę się też w tę pozytywną tendencję, to nie mogę się doczekać; a tak się zastanawiałam jak te 2 lata do 30. dobrze wykorzystać 😀

  • ewanka
    12 sierpnia 2014 at 22:51

    No wypisz wymaluj 🙂 ja tylko rok starsza ale teraz to się żyje byle by do przodu i z myślą o dzieciach.

    Pozdrawiam 🙂

  • Meipu
    13 sierpnia 2014 at 06:01

    Mi do magicznej trójki z przodu brakuje tylko kila miesięcy 😀
    Ale już teraz wiem, że jestem inna, bardziej dojrzała, bardziej świadoma i chyba w końcu coraz mniej boję się opinii innych, a to było moim przekleństwem.

  • Agna
    13 sierpnia 2014 at 07:09

    Poczekaj jeszcze rok i zobaczysz, że wiek 33 lata jest jeszcze lepszy niż 32 😛 Ja się już nie moge doczekać 34, bo może być jeszcze fajniejszy 😀

  • Sara
    13 sierpnia 2014 at 08:07

    Po 30 seks będzie jeszcze lepszy? Jak ja to zniosę :p
    U mnie cyfry poprzestawiane, 23, ale do młodszych lat nie tęsknie. Wręcz przeciwnie.

  • Mordoklejka Ewelina
    13 sierpnia 2014 at 08:23

    Sama prawda. Na początku czytania wpisu pomyślałam o tym seksie… no i później doszłam do Twojego zdania 😉 fajnie jest mieć 30+.
    Wszystkiego najmagiczniejszego życzę.

  • HAART galeria dobrych pomysłów
    13 sierpnia 2014 at 08:40

    Witaj w klubie! 🙂
    pozdrawiam
    Hania

  • Elwira
    13 sierpnia 2014 at 13:07

    Też mam 32 lata i obiema łapkami się pod tym tekstem podpisuję;-)

  • Anita
    13 sierpnia 2014 at 19:05

    U mnie w tym roku trzydziestka, nie płaczę z tego powodu, ale też jakoś szczególnie się nie cieszę, ot, kolejne urodziny. Obserwuję twojego bloga już od dawna i jakoś nigdy nic nie komentowałam, ale dzisiaj „sprowokowałaś” mnie swoim wpisem 🙂 Chciałam Ci powiedzieć, że właśnie twoją pewność w siebie lubię najbardziej i za to najbardziej Cię podziwiam

    • Hafija
      13 sierpnia 2014 at 19:56

      O ja! 😀 Dziękuję!

  • Motheofappointment
    13 sierpnia 2014 at 21:54

    Ja jeszcze przed 30-stką, ale myślę, że każdy wiek ma swoje prawa, obowiązki i oczywisćie radości 🙂 mam nadzieję, że po 30-stce też będzie SUPER 😉

  • kotamota
    14 sierpnia 2014 at 17:34

    Agata, rocznik ’82 rządzi 🙂 jesteś moją mentalną siostrą w tym wpisie, aż dziwnie się to czytało, zaraz, zaraz, skąd ona wie, że ja tak myślę? 🙂 no i dziecko to jest właśnie te dopełnienie. Też kwestię toksycznych relacji domknęłam, a w poniedziałek do pracy 1szy dzień po macierzynskim. A w kwestii dkp nigdy nie byłam tak pewną siebie jak teraz. I za to też wielkie dzięki bejbe

    • Hafija
      14 sierpnia 2014 at 18:52

      <3

  • my sons mum
    20 sierpnia 2014 at 09:31

    Tak jest! A grudniu kończę 32 lata i zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości:)

  • AleAleAleksandra
    21 sierpnia 2014 at 10:55

    To chyba właśnie dlatego ludzie mówią, że życie kończy się po trzydziestce bo jak wspomniałaś nic już Cię nie zaskoczy…. wszystko jest poukładane… wszystko już wiesz i masz…. a wielu młodszych ludzi wciąż szuka swoich dróg… mając wszystko pod kontrolą nie jesteśmy skłonni do odrobiny szaleństwa…

  • Kamila
    21 sierpnia 2014 at 12:16

    Mega spóźnione , ale najlepsze lewku :):) lwy to wspaniałe osoby , czyt. jutro mam urodziny, juhu, też żem lew 😀

    • Hafija
      21 sierpnia 2014 at 17:52

      Dzięki, ale to nie były urodziny 🙂 tylko taka refleksja 😀

  • Karina
    21 kwietnia 2015 at 09:34

    Świetny tekst, mam nadzieję, że ja po trzydziestce będę myśleć o sobie choć w połowie tak dobrze jak Ty 🙂

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.