Schemat rozszerzania diety dziecka 2014
CZ. 2 Tabela z komentarzem


Dzisiaj druga cześć wpisu o rozszerzaniu diety dziecka w pierwszym roku życia – tabela. Schemat, który możecie pobrać jest nieco inny niż ten w dokumencie źródłowym. Dlaczego?

W źródle schemat rozszerzania diety dziecka jest zarówno dla dzieci karmionych butelką jak i piersią – ja przygotowałam schemat tylko dla mam karmiących naturalnie.

W źródle podane są ilości posiłków na dobę. Dzieci karmione piersią w pierwszym półroczu karmimy na żądanie, ale nie rzadziej niż 8 razy na dobę i co najmniej dwa razy w nocy, ale można i częściej. Biorąc pod uwagę, że mleko z piersi stanowi podstawę żywieniową dziecka w pierwszym roku życia i jest również źródłem pobierania płynów nie można ustalić jaka powinna być dokładna ilość karmień dziecka karmionego piersią oprócz tego, że nie mniej niż 8 x na dobę.

Dietę dziecka na piersi w pierwszym półroczu rozszerza się NIE zastępując mleko mamy a UZUPEŁNIAJĄC je podawaniem innych produktów do POSMAKOWANIA. O tym jak to zrobić pisałam tutaj:

Jak prawidłowo rozszerzać dietę dziecka karmionego piersią

W źródle podane są ilości pokarmu jakie przyjmuje dziecko w mililitrach. U dzieci karmionych piersią w ten sposób nie oznacza się prawidłowego poboru pokarmu oraz skutecznego karmienia dziecka. Wskaźnikami prawidłowego karmienia dziecka są:

  • dziecko ssie pierś prawidłowo i efektywnie (jest dobrze przystawione), słychać odgłos połykania przynajmniej 10 min, z jednej piersi.
  • jest co najmniej 8 karmień w ciągu doby w tym dwa w nocy
  • u matki obserwuje się prawidłowy odruch wypływu pokarmu
  • matka odczuwa rozluźnienie piersi zaraz po karmieniu
  • dziecko po karmieniu jest zadowolone i wydaje się najedzone

ponadto:

Od ósmej doby do szóstego tygodnia pojawia się 6-8 mokrych pieluch, a od ósmej doby, a od szóstego tygodnia od 5 do 6 mokrych pieluch, oraz żółte „jajkowate” kupki w różnej częstotliwości.

Dziecko tygodniowo przybiera od ok 180 do ok 215 g na tydzień w pierwszych trzech miesiącach, ok. 120 g tygodniowo od trzeciego do szóstego miesiąca, ok 90 g na tydzień do dziewiątego miesiąca i ok 60g na tydzień od dziewiątego miesiąca do roku.

Tak więc mililitry nie mają tu żadnego znaczenia.

Co zalecenia mówią o konsystencji pokarmów. 

Zalecenia po raz pierwszy uwzględniają zalety BLW, jakimi są „kształtowanie się u dziecka umiejętności samoregulacji mechanizmów apetytu i sytości[ref] Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci opublikowane w STANDARDY MEDYCZNE/PEDIATRIA  2014[/ref] ale jednocześnie z powodu „braku dostatecznych badań naukowych” podchodzą do tej metody ostrożnie. Zwracają też uwagę na możliwość niedostosowania rodzaju i jakości posiłku (dorosłe posiłki ze stołu rodziców) do wieku niemowlęcia oraz ryzyko niedoboru kalorycznego.

Według mnie jest to mało prawdopodobne u dziecka karmionego piersią na żądanie.

Wytyczne proponują stopniowanie konsystencji pokarmów, jednocześnie zwracają uwagę, że: „Umiejętność gryzienia kształtuje się do ukończenia 24. m.ż., jednak największe możliwości nabywania tych kompetencji występują między 6. a 10. m.ż. dziecka”[ref]j.w.[/ref] oraz podkreślając, że nie ma jednoznacznych danych na temat tego jaka jest prawidłowa kolejność wprowadzania konsystencji do diety dziecka.

WHO Proponuje następującą kolejność wprowadzania konsystencji pokarmowej:

6 – 8 miesięcy:
  • gęsta kasza i dokładnie rozdrobnione puree
  • następnie rozdrobnione produkty z rodzinnego stołu z grudkami
9 – 11 mies.
  • Drobne posiekane lub rozdrobnione pokarmy
  • miękkie produkty podawane do rączki
12 – 23 mies..
  • produkty z rodzinnego stołu
  • produkty podawane do ręki w miarę potrzeb rozdrobnione lub posiekane

 

Więcej o metodzie BLW możecie poczytać w książce „Bobas lubi wybór” wyd. Mamania

Poniżej znajdziecie schemat rozszerzania niemowląt w pierwszym roku życia dziecka w formie tabeli. Aby pobrać .pdf należy kliknąć na obrazek.

schemat pierś 2014

W następnym odcinku – kilka wskazówek

Pozostałe wpisy o rozszerzaniu diety dziecka:

  • https://www.hafija.pl/2014/07/schemat-rozszerzania-diety-dziecka-2014-oraz-nowe-produkty-w-diecie-dziecka-cz-1-zalecenia-ogolne.html
  • https://www.hafija.pl/2014/05/rozszerzanie-diety-dzieci-zrob-to-dobrze.html
  • https://www.hafija.pl/2014/07/na-jakim-mleku-robic-kaszke.html
  • https://www.hafija.pl/2013/04/jaka-ryba-dla-dziecka-i-mamy-karmiacej.html
  • https://www.hafija.pl/2013/03/blw-prawdy-i-kity-wpis-goscinny.html
  • https://www.hafija.pl/2013/02/jedzenie-bogate-w-skladniki-mineralne.html
  • https://www.hafija.pl/2013/04/rozszerzanie-diety-dziecka-produkty-alergizujace.html
Postu tego nie należy traktować jako i porady medycznej, żywieniowej ani laktacyjnej w razie wątpliwości należy udać się do lekarza lub specjalisty. 
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

37 komentarzy

  • mama-dietetyk
    22 lipca 2014 at 20:00

    Widziałam wcześniej te wytyczne, również w „Standardach Medycznych” i szczerze mówiąc trochę się rozczarowałam. Liczyłam na to, że zamieszczą tam więcej szczegółów, więcej informacji. Dość mało się mówi o żywieniu dzieci, dla „zwykłego” Kowalskiego rzetelna wiedza jest słabo dostępna. Dobrze, że tutaj kobiety mogą się czegoś konkretnego dowiedzieć 🙂

    • Hafija
      22 lipca 2014 at 20:03

      Jednak samo pojawienie się BLW oraz pewna dowolność w doborze produktowym czyli już nie ma pół żółtka, ani pół białka, ani 100 gram tego i 300 tego a jagody w 5 miesiącu są promykiem dobrej nowiny. Teraz zaczyna być bardziej „po ludzku”

    • mama-dietetyk
      22 lipca 2014 at 22:09

      Ja się tylko jednej rzeczy obawiam, bo wiem jakie są niektóre Mamy. Jak nie będzie powiedziane co kiedy, można to One zaczną ładować w swoje dzieci wszystko na raz. Nie ma wymienionych produktów „niedozwolonych” to przecież jak zje trochę kiełbasy to nic Mu się nie stanie. Nie chcę też przesadzać, ale osoby opracowujące te zasady/schematy powinny brać pod uwagę, że trafią one też do osób, które nie znają się na żywienie i mogą je źle zinterpretować.

    • Hafija
      22 lipca 2014 at 22:11

      Wytyczne mówią o tym, że mają być to racjonalnie dobrane produkty no i wiesz, zależy jakiej kiełbasy bo jest kiełbasa i „kiełbasopodobny produkt” 😉 Mnie przerażały te 100 g królika, 10 ziemniaczka, 5g czegoś tam innego. Jak w laboratorium 🙂

    • mama-dietetyk
      22 lipca 2014 at 22:17

      Oby były racjonalne 🙂 Takie komunistyczne laboratorium – wszystkim równo wydzielone porcje 😛

    • 1985sloneczko
      20 sierpnia 2014 at 13:59

      No mój na ząbkowanie dostał wysuszonego jak ciort kabanosa i nie ma lepszego gryzaka na świecie niż wysuszone mięcho ;P Trzeba też pamiętać że dziecko takiej kiełbachy nie zje, jedynie pociamcia ;P więc dobrej wysuszonej kiełbachy bym się nie obawiała 😛

    • 1985sloneczko
      20 sierpnia 2014 at 14:06

      Ups nie dopisałam najważniejszego! Młody miał wtedy jakieś 7,5miesiąca 😛

  • Tedi
    22 lipca 2014 at 20:56

    Ale jak to 8 karmień na dobę? Zdziwiłam się, bo moje dziecko w 3 miesiącu życia już jadło tylko 5-6 razy na dobę. Zawsze dobrze przybierał na wadze. Może to przez to, że moje mleko podawałam butelką?
    A do BLW dziecko musi być w odpowiednim dla siebie wieku. Musi sobie radzić z chwytaniem małych rzeczy. Każde dziecko w innym czasie nabywa tej umiejętności.

  • iwona
    22 lipca 2014 at 21:54

    Tak, te 8 karmieniu to chyba z przymrużeniem oka. A te 2 w nocy to już w ogóle. Mój maluch od skończenia miesiąca nie je w nocy chyba 6 karmieniu. Ma 4 miesiące i pewnie ponad 8kg. Na żądanie, to na żądanie.

    • Hafija
      22 lipca 2014 at 22:10

      Nie to oficjalne zalecenia, ale w praktyce bywa przecież różnie 🙂

    • Iwona
      19 sierpnia 2014 at 09:35

      Ja mam wrażenie, że mam więcej karmień na dobę niż 8 ostatnimi czasy – od cyca ciężko małą oderwać (ma 4 m-ce). w nocy z 2-3 karmień jakieś 5 się zrobiło. Mam nadzieję, że to przejściowy etap 😉

  • betakobieta
    23 lipca 2014 at 08:05

    Te dwa karmienia nocne mnie rozwaliły – skąd takie bzdury?! I po jakiego grzyba liczyć dziecku ilość karmień?! No tego to się po Tobie nie spodziewałam…

    • Hafija
      23 lipca 2014 at 08:13

      Ale czego? Odnoszę się do oficjalnych zaleceń, taki jest model karmienia zalecany dla dzieci zdrowych urodzonych o czasie w Polsce – zresztą zgodnie z tytułem tej serii, bo do tych zaleceń się odnoszę we wpisach. Uważasz, że skoro piszę też np. o konkretnych liczbach przyrostu wagi to jest sztywna granica? Wystarczy mieć trochę własnego rozumu, żeby pokumać że dzieci są różne i te ilości są jedynie zaleceniami.

  • Kotamota
    23 lipca 2014 at 12:41

    mój syn :otworzył się na inne jedzenie dopiero koło roczku, także wcześniejsze 6 mcy BLW to były tylko treningi 🙂 ile sie nawkurzałam na te oficjalne wytyczne, np w jakieś ulotce Bobosrita – 160 ml kaszki, 180 ml zupy. a mój syn jadł wtedy 20-30 ml zupy i co ? rurkę do gardła i na sił ę wlewać jak gęsiakowi????? wodę z mózgu matkom robią. Zresztą jak kaszka imitująca kaszkę z bananem to sam sukier to może te biedne dzieci to wchłaniają jak dzikie. Mój młody był na samiuśkim mleku do 8 mca, a do 10 juz cos ruszał więcej, ale bez wyeliminowania ani jednego karmienia. Duzo cierpliwosci i wytrwałości życzę młodym mamom, bo BLW to jest droga o ile słuszna to jednocześnie pod prąd.

  • Joanna
    23 lipca 2014 at 15:32

    A mój synek już jak miał 4,5 – 5 miesięcy to ogromnie zaciekawiony był co tam przy tym stole się dzieje 😉 no i pamiętam, że miał 5 mies niecałe – on przy piersi, ja sobie jabłko pogryzam, a on nagle odczepia się ode mnie i łapie moją rękę z jabłkiem i do buzi… wessał się w to, że hoho! no i po chwili się wkurzył, bo jednak to nie mleczko było… i taki był nasz początek z BLW… jeszcze wtedy nie siedział pewnie, więc czekałam jeszcze miesiąc zanim z nami do stołu usiadł. Za to na swoich chrzcinach w restauracji (miał 6,5 mies) siedział na moich kolanach a cała rodzina z zapartym tchem obserwowała jak grzebie w moim talerzu, wkłada do buzi brokuła, ziemniaka, marchewkę, nawet odrobinę mięsa wziął i potem wypluwa (trochę pokaszlał sobie a jakże) rozrzuca to wszystko w promieniu pół metra a ja nic sobie z tego nie robię… wniosek – dzieci są różne i wystarczy ich posłuchać i wszystko będzie dobrze. Wytyczne wytycznymi – i dobrze, że są, ale swój zdrowy rozum trzeba mieć. Ja wszystkim moim koleżankom i znajomym polecam i podarowuję „Bobas Lubi Wybór”… może chociaż w ten sposób przyczynię się do rozwoju świadomości żywieniowej bobasków… 😉

  • Małgorzata
    23 lipca 2014 at 15:46

    Hafijo, ale te dwa karmienia nocne to do 6 tygodnia zycia wytyczne zalecaja?

  • Agnieszka
    23 lipca 2014 at 16:03

    Synek ma ponad 5 miesięcy i pomału mu rozszerzam dietę ze względów pracowych. A cycoch z niego taki, jak jego starsza siostra 🙂 Samej marchewki ugotowanej i ziemniaczka nie zje. Koniecznie z zupką. Dzis pchał się do bigosu :-p Ale nie dałam ! 🙂 Wszystko z głową.

  • betakobieta
    25 lipca 2014 at 10:29

    Ok. Już tłumaczę czego się po Tobie nie spodziewałam.
    Karmienie na żądanie ma jednak inną definicję niż ‚co najmniej 8 posiłków dziennie w tym 2 w nocy’.
    Jawisz się tu na blogu i w całej sieci jako istota o sporej wiedzy laktacyjnej, propagatorka zdrowego żywienia i świadomego rodzicielstwa. Gdzieś wspomniałaś o wadach poprzedniego schematu żywienia. A teraz propagujesz kolejny schemat, który również ma swoje ułomności. I tych ułomności nie zaznaczasz!

    Jako czytelnik jeśli teraz mam uwierzyć w ten schemat, to musiałabym uznać cały Twój wizerunek za czystą kreację.

    • Hafija
      25 lipca 2014 at 10:56

      Ten post to jest komentarz z oficjalnych zaleceń i wskazań polskich ciężko żebym ich tu nie umieściła, a swoją drogą pokaż mi kobietę, która noworodka i niemowlę karmi rzadziej niż 8 razy na dobę na żądanie 🙂
      Kolejna sprawa – ty nie masz „uwierzyć w schemat” tylko zapoznać się z oficjalnym stanowiskiem polskich ekspertów żywieniowych, który opatrzyłam komentarzem z oficjalnych polskich zaleceń karmienia piersią m.in. z CNOL i tych których uczyłam się na kursach. Natomiast liczę na inteligencję mojego czytelnika i to, że oprócz zaleceń każda kobieta patrzy przede wszystkim na dziecko 🙂 Teraz szykuję schemat dla mam butelkowych – czy to oznacza że propaguję karmienie butelką? Według mnie nie, natomiast mam na uwadze, że każdy interpretuje to co piszę na swój sposób i ja już na to nic nie poradzę 🙂

    • Tozz
      27 sierpnia 2015 at 21:32

      Ja karmiłam 6 razy na dobę i to z wysiłkiem 🙂 Bo Młody potrafił i 8-9 godzin przespać, a w dzień co 3-4 godziny chciał jeść… jak to mówię, na siłę przecież nie wmuszę… no i przybierał po 300-350 g na tydzień, więc nie zagłodzony był 🙂
      Pozdrawiam.

    • Aga
      12 października 2015 at 10:15

      Ale miałaś fajnie! Mój młody ma teraz 8 m-cy i w dzień wcina moje mleczko co 2-3 godź. a w nocy bywa, że i 4-5 razy się budzi i wcale nie po to, aby tylko potrzymać pierś, ale opróżnia obie. Do tego je spore ilości zupki 1,5 małego słoiczka, słoiczek deserku, i kaszkę na mleczku modyfikowanym (bo na moim nie chce) a po kaszce jeszcze opróżni moje piersi, a wcale gruby nie jest. Waży 8 kg. przy wzroście 71 cm.

  • betakobieta
    26 lipca 2014 at 19:00

    Ano właśnie interpretuję to co napisałaś i wychodzi mi z tego, że moje własne i multum znajomych dzieci KP zostało dietetycznie zaniedbanymi bo NIE było karmionych 2 raz w nocy. I tak – mogę Ci pokazać całe stada dzieci, które w pierwszym półroczu swego życia NIE żywiły się schematem 8/2.

    Więc gratuluję – upierając się przy tym idiotyźmie stałaś się dla mnie równie niewiarygodna jak całe stada innych ‚wszechwiedzących nic’

    • Hafija
      26 lipca 2014 at 19:16

      To straszne – do końca życia się nie pozbieram 😛

    • Hafija
      26 lipca 2014 at 19:20

      No i jeszcze jedno – nie mogę się powstrzymać – pewnych schematów i zasad nie buduje się na tym co robi „multum znajomych” i „stada” innych dzieci no i na koniec zupełnie nie zrozumiałaś czym jest ten tekst i jaki ma cel więc Twoja reakcja wcale mnie nie dziwi 🙂 Moja wiara w czytelnika bywa jednak ślepa

    • Aga
      12 października 2015 at 10:22

      Hafija, nie przejmuj się. Przecież Twój blog nie jest jakąś wyrocznią jak dzieci karmione piersią jeść MUSZĄ. Dla mnie jest bardzo pomocny, z wieloma rzeczami, które piszesz się zgadzam, bo są po prostu logiczne! Ale nie trzymam się go sztywno. Każde dziecko jest inne, a ta betakobieta po prostu zazdrości ci wiedzy! Schemat żywienia to tylko schemat poglądowy. Przecież wiadomo, że jedno dziecko będzie jadło 8/2 drugie 9/0, a jeszcze inne 10/0, albo tak jak moje 7/4 …
      Pozdrawiam.

  • Patrycja
    29 lipca 2014 at 09:27

    A mnie zaciekawiło, że moje dziecko powinno przybierać ok. 120 g tygodniowo ponieważ ma prawie 6 miesięcy i tak jest, ostatnio nawet w ciągu miesiąca przybrał 520g, siatka centylowa jest u niego też w porządku. Karmię małego na żądanie i w nocy też plus dokarmiam wedle zaleceń pediatry ok. 100 ml dziennie, a ciągle słyszę od pielęgniarek i niektórych lekarzy (na szczęście pediatra uważa, że jest dobrze, lecz i tak każe dokarmiać), że Piotruś przybiera za mało, gdy miał 5 miesięcy pewna lekarka rodzinna powiedziała, że powinien w tym miesiącu przybrać 700g! Ja to już mam totalny mętlik w głowie, cieszę się, że u Ciebie mogę dowiedzieć się rzetelnych informacji. Pozdrawiam!

  • Agnieszka
    29 lipca 2014 at 19:00

    Droga Hafijo!
    Chyba pierwszy raz się z Tobą nie zgodzę. Swoim blogiem robisz całą masę świetnej roboty, mi też już Twój blog pomógł nie raz. Ale tym razem pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę na jedno zadnie, które choć krótkie – to mnie niepokoi.
    „Zwracają też uwagę na możliwość niedostosowania rodzaju i jakości posiłku (dorosłe posiłki ze stołu rodziców) do wieku niemowlęcia oraz ryzyko niedoboru kalorycznego.

    Według mnie jest to mało prawdopodobne u dziecka karmionego piersią na żądanie.”
    Plagą rodzicielską jest „Każda matka wie najlepiej, co dobre dla jej dziecka”. Stąd się biorą wszystkie „Co z tego, że WHO każe karmić wyłącznie piersią do 6 mż, ja widzę, że moje dziecko POTRZEBUJE tej marchewki JUŻ TERAZ, ja ma 3 miesiące” i „Przecież nic mu się nie stanie jak dostanie mm od czasu do czasu, ja tam w te badania nie wierzę, bo syn mojej sąsiadki to jest na butli od początku i jest zdrowy, a córka kp i choruje…”… I takie tam. Myślę, że wiesz o co mi chodzi. I myślę, że zgodzisz się ze mną, że powinniśmy promować podejście, które każe UFAĆ autorytetom (np. WHO czy AAP) w kwestiach, na których „zwykli śmiertelnicy” się po prostu nie znają. Uważam natomiast, że to Twoje jedno zdanie: „według mnie to mało prawdopodobne…” właśnie takie „życzeniowe” myślenie propaguje i pochwala. Nie wspierasz się tutaj badaniami, wynikami czy wypowiedziami lekarzy. Oczywiście – zaznaczyłaś, że „według Ciebie”, ale dajesz w ten sposób przyzwolenie na karmienie 4 miesięcznych dzieci ziemniaczkami, bo akurat „według mnie” moje dziecko potrzebuje. Bo skoro nawet Hafija się nie zgadza z WHO, to znaczy, że ściemniają. I na pewno weszli w spisek z producentami słoiczków 😛
    Nie zrozum mnie źle, nie chcę negować całego wpisu. Chciałabym tylko Ci zwrócić uwagę jak tego typu wtrącenia mogą zostać zrozumiane… Bo przekonana jestem, że nie o to Ci chodziło 😉
    Pozdrawiam serdecznie!
    Agnieszka Domańska

    • Hafija
      29 lipca 2014 at 19:12

      To jest komentarz z wytycznych polskich, ani nie WHO ani nie AAP. Tak napisali polscy naukowcy zajmujący się tą problematyką a według mnie jest to mało prawdopodobne, napisałam dokładnie to co myślałam.

  • Agnieszka
    30 lipca 2014 at 06:48

    Zapis o „potencjalnych niedoborach” jest w poradniku dot. żywienia niemowląt i rozszerzania diety opublikowanym przez who na ich stronie. A więc nie są to tylko wytyczne naszych pediatrów ale who właśnie. Polecam dokument, warto się zapoznać. Okazuje się, że w tym momencie nasze wytyczne są jak najbardziej zgodne z wytycznymi who. Są tam chyba zresztą nawet podane dokładne wartości procentowe, w jakim stopniu (średnio, statystycznie i teoretyczne oczywiście, ale jest to jakaś informacja) kp zaspokaja potrzeby dzieci w drugim półroczu. Wciąż twierdzę, że podważanie tych wytycznych „tak sobie” jest nieodpowiedzialne. I przy okazji robi zły pr karmieniu piersią. Tracimy wiarygodność przez „promowanie kp zawsze i bez względu na wszystko”. Tak nie można.

    Nie mogę przez telefon wkleić linka bezpośrednio do dokumentu dlatego zrobię tak. Drugi link na tej stronie (dok. pt. „GUIDING PRINCIPLES FOR COMPLEMENTARY FEEDING …” str 18-20)

    http://search.who.int/search?q=complementary+food&ie=utf8&site=who&client=_en_r&proxystylesheet=_en_r&output=xml_no_dtd&oe=utf8&getfields=doctype

    • Hafija
      30 lipca 2014 at 06:58

      Mój komentarz nie tyczy się wytycznych WHO tylko polskich jak już pisałam.
      Natomiast tak – nadal uważam jest to moja opinia i będę ją powyarzać (nie trzeba się ze mną zgadzać), że dziecka karmionego piersią na żądanie nie da się zagłodzić jeżeli i mama i dziecko są zdrowi, a jeżeli jest inaczej to już jest to stan nie fizjologiczny a ja o takim nie piszę i owszem może się zdarzyć że karmienie i rozszerzanie diety pójdzie źle ale tak samo moze się zdarzyć, że zachorujemy na raka.

  • Agnieszka
    30 lipca 2014 at 09:29

    W takim razie przyznaję z przykrością, że Twój blog traci na wiarygodności. Myślałam, że promujesz karmienie piersią poprzez EDUKACJĘ (o której tak dużo mówisz) a wychodzi na to, że gdy fakty są nie po Twojej myśli to zaczyna się wkradać „widzimisię”. Szkoda.

    • Hafija
      30 lipca 2014 at 09:35

      Kiedyś AAP miało w wytycznych, że jeden klaps dziecku nie przyniesie szkody, z tym także się nie zgadzałam. Podkreślam też, że napisałam że „według mnie” (a do swojej opinii na swoim blogu mam prawo i będę o niej pisać) a to co mówią wytyczne wyraźnie napisałam. Liczę na inteligencję czytelników, że potrafią sami za siebie zadecydować

  • mama89
    27 listopada 2014 at 14:54

    prrzyznam ze smieszne te zalecenia np to ze dziecko powinno jesc minimum 10min:D i później mama karmi z zegarkiem w reku a dziecko je krocej i panika co sie dzieje?:D
    odstawia sie zegarek jesli dziecko prawidlowo przybiera:) moj maluch ma 11 tygodni i czasami karmien jest 7,czasami 9…. ale 10min? to jadl jak mial miesiac:) teraz karmienia trwaja zawsze okolo 5min

  • Weronika
    25 marca 2015 at 08:19

    Widze pewne nieścisłości. Piszesz , że dla dzieci karmionych pieria soki przecierowe nie wcześniej niż w 7 m.ż , a w tabeli stoi jak byk że w 6tym…zatem jak ma być?
    Nie ma nic o kaszkach w tej tabeli. Zatem gluten w 6tym czy 7 miesiącu? bookreślenie ” niewielka ilość produktów zbożowych” dla jednego będzie znaczyło kaszka , a dla innego chleb:)
    zatem jak ma być?

    • Hafija
      25 marca 2015 at 20:22

      jest wpis i o glutenie i o napojach dla dzieci 🙂 kliknij kategorię „Karmienie piersią”

  • mati
    8 czerwca 2015 at 22:46

    Czytam te gierki słowne i śmiech mnie ogarnia. O co tu chodzi? Kto mądrzejszy? Jak złapać autorkę blogu na braku ortodoksji w karmieni piersią? Granica paru tygodni w prowadzaniu pokarmów to nie mur chiński. Już kobiety zapomniały o kilku tygodniach różnicy w urodzeniu donoszonej ciąży? Poza najnowszymi wytycznymi najważniejszy jest rozsądek i obserwowanie własnego dziecka, a tego nikt za matkę nie zrobi.

  • mama
    20 października 2015 at 09:09

    Skoro moje dziecko je mniej niż 10 min z jednej piersi bo ok. 7 min z jednej i drugiej i słabo przybiera na wadze, to mogę mniemać, że nie otrzymuje wszystkich potrzebnych mu składników? Jest wciąż od urodzenia między 3 a 10 centylem, teraz spadła na 3 centyl 🙁 Wg lekarki takie krótkie jedzenie może powodować zły rozwój dziecka, anemię czy słabą odporność. Martwie sie, bo dociągnęłam tak już do 5 miesiąca na samej piersi w ten sposób karmiąc. Lakarka zaleciła mi rozszerzac dietę i wprowadzac kaszki… Jak mam to zrobic skoro nie udaje mi sie odciagnac w ogole swojego mleka,a nie wiem czy kaszka na wodzie ma sens. Bardzo proszę o porady. Czuję, że malutka potrzebuje więcej jedzenia

skomentuj