Dwa razy więcej sztuki z HP – konkurs i relacja z warsztatów


W tym roku – zupełnie jak i rok temu, miałam przyjemność uczestniczyć w wyjątkowych warsztatach z Panią Ewą Nowak. Warsztaty zorganizowała marka HP w ramach kampanii edukacyjnej HP Ink Advantage promującej wspólne zabawy z dziećmi z wykorzystaniem wielu  możliwości drukarki takich jak: drukowanie, kopiowanie, skanowanie czy przesyłanie zdjęć.

SONY DSC

Ewa Nowak to polska pisarka, pedagog terapeuta i publicystka. Ukończyła Wyższą Szkołę Pedagogiki Specjalnej (obecnie Akademia Pedagogiki Specjalnej) im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Współpracuje z pismami „Cogito”, „Victor Gimnazjalista”, „Victor Junior”, „Trzynastka”, „Sens”. W 2002 roku ukazała się jej pierwsza powieść – Wszystko, tylko nie mięta. Obecnie na rynku dostępnych jest już ponad 30 tytułów. Jednym z ważniejszych tematów, z jakimi zmierzyła się Ewa Nowak, jest temat miłości dzieci, niepodjęty do tej pory w literaturze polskiej. Za książkę Pajączek na rowerze otrzymała wyróżnienie w I Konkursie Literatury Dziecięcej im. Haliny Skrobiszewskiej. Ważniejsze wyróżnienia i nagrody otrzymane przez Ewę Nowak: Dyplom – Książka Roku Stowarzyszenia Przyjaciół Książki dla Młodych Polskiej Sekcji IBBY, Wyróżnienie w I Konkursie Literatury Dziecięcej, List gratulacyjny Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Spotkanie poświęcone było rozwijaniu talentów u dzieci, stymulowaniu ich i wspieraniu, a odbywało się ono pod hasłem „Człowiek jest taki, jaki myśli, że jest” (z którym to stwierdzeniem zgadzam się w 100%). Wśród wszystkich tematów jakie były poruszone, mi najbardziej  spodobała się praca na reprodukcjach i opowiadanie o tym co widzimy, czym różnią się i jak podobne są do siebie obrazy, których przedruki otrzymaliśmy na zajęciach.  Bardzo mi się spodobała propozycja zabawy z szukaniem przez dziecko w muzeum dzieł sztuki, których obrazki zostały  wcześniej przez rodzica wydrukowane w domu. Ta część najlepiej utkwiła mi w pamięci. W spotkaniu wzięły udział niesamowite blogerki, więc była tez okazja na kolejne spotkanie z dawno niewidzianymi znajomymi. SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC Dla Was – moich czytelników, mam natomiast niespodziankę – drukarkę od HP Deskjet Ink Advantage 2545 hp-baner2

Urządzenie wielofunkcyjne HP Deskjet Ink Advantage 2545 jest przeznaczone dla użytkowników domowych, którzy poszukują rozwiązania do drukowania bezprzewodowego w przystępnej cenie  oraz wygodnego, łatwego skanowania i kopiowania z szybką konfiguracją, łatwą obsługą i niedrogimi  atramentami. Funkcje: – drukarka współpracująca z komputerem, smartfonem i tabletem — druk bezprzewodowy z każdego pomieszczenia w domu. – szybkie, bezproblemowe podłączenie do sieci bezprzewodowej z HP Auto Wireless Connect. – skanowanie zdjęć, dokumentów i innych materiałów bezpośrednio do urządzenia mobilnego przy użyciu aplikacji HP Printer Control. – druk bezprzewodowy z urządzeń iPad®, iPhone® i iPod® touch® z technologią Apple® AirPrint Nawet 2 razy więcej wydrukowanych stron za tę samą cenę http://www8.hp.com/pl/pl/products/printers/product-detail.html?oid=5385276%20#!tab%3Dfeatures

Co zrobić, żeby ją wygrać? Nic prostszego:

Konkurs: „Dwa razy więcej sztuki z HP”

Na warsztatach pracowaliśmy z obrazami francuskich artystów, natomiast ja przedstawiam Wam trzy polskie dzieła:

Józef Chełmoński „Babie lato”  chelmonski babie lato mnw_4968700  Jan Matejko „Stańczyk” Matejko_Stańczyk Józef Chełmoński „Bociany” 20051101103243 Jan Matejko ” Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem” Jan_Matejko-Astronomer_Copernicus-Conversation_with_God Zadanie Konkursowe:

  •  pokaż dziecku jeden z tych czterech obrazów
  •  poproś żeby opisało co się dzieje na obrazie, kim są ludzie na nim przedstawieni, co robią, jak się nazywają – pozwól dziecku „popłynąć”,  lub poproś, żeby narysowało swoją wersję dzieła.
  •  w komentarzu do tego posta napisz, o którym z obrazów rozmawiałeś z dzieckiem i  jaką historię Ci ono opowiedziało lub wyślij do mnie na adres kontakt@hafija.pl zeskanowaną wersję dzieła jaką narysowało Twoje dziecko

Najciekawsza opowieść lub najciekawsza interpretacja zostanie nagrodzona przeze mnie drukarką HP Deskjet Ink Advantage 2545. Zwycięzca dzięki tej nagrodzie, będzie mógł  m.in. drukować dziecku obrazy w celu szukania ich wspólnie w muzeum, wysyłać zdjęcia tego co zobaczy z dzieckiem na wspólnym spacerze i drukować je do domowego albumu, skanować do komputera rysunki swojej pociechy i przechowywać je w komputerowym albumie, drukować zdjęcia i odgrywać z nimi scenki edukacyjne. Pamiętajcie wpisując komentarz w polu e-mail zostawcie AKTYWNY I AKTUALNY adres mailowy – po tym adresie będę weryfikowała Wasze zgłoszenia. Nadesłane obrazki będą pokazane w galerii na końcu tego posta.

Konkurs zaczynamy dzisiaj 02.07 i kończymy 10.07 o 23:59

Powodzenia!

A to nie koniec, bo drukarkę możecie wygrać też u Marii i Kuby na oczekujac.pl

logo-oczekujac2x

regulamin

Galeria konkursowa: [slide id=”Slider_id”] [images src=”https://www.hafija.pl/wp-content/uploads/2014/07/DSC_0268.jpg” title=”Gabrysia (4 l.) – Bociany” caption=”Gabrysia (4 l.) – Bociany” url=”https://www.hafija.pl/2014/07/dwa-razy-wiecej-sztuki-z-hp-konkurs-i-relacja-z-warsztatow.html”] [images src=”https://www.hafija.pl/wp-content/uploads/2014/07/astronom.jpg” title=”Zuzia (7 l.) – Kopernik” caption=”Zuzia (7 l.) – Kopernik” url=”https://www.hafija.pl/2014/07/dwa-razy-wiecej-sztuki-z-hp-konkurs-i-relacja-z-warsztatow.html”] [images src=”https://www.hafija.pl/wp-content/uploads/2014/07/1-2.jpg” title=”Kacper (3,5 l.) – Stańczyk” caption=”Kacper (3,5 l.) – Stańczyk” url=”https://www.hafija.pl/2014/07/dwa-razy-wiecej-sztuki-z-hp-konkurs-i-relacja-z-warsztatow.html”] [images src=” https://www.hafija.pl/wp-content/uploads/2014/07/Stanczyk.jpg” title=”Wiktoria – Stańczyk” caption=”Wiktoria – Stańczyk” url=”https://www.hafija.pl/2014/07/dwa-razy-wiecej-sztuki-z-hp-konkurs-i-relacja-z-warsztatow.html”] [images src=”https://www.hafija.pl/wp-content/uploads/2014/07/WP_20140708_0322014070821481120140708215031.jpg” title=”Szymon – Bociany” caption=”Szymon – Bociany” url=”https://www.hafija.pl/2014/07/dwa-razy-wiecej-sztuki-z-hp-konkurs-i-relacja-z-warsztatow.html”] [images src=”https://www.hafija.pl/wp-content/uploads/2014/07/IMG_20140710_130740-e1405014485553.jpg” title=”Julia – Bociany” caption=”Julia – Bociany” url=”https://www.hafija.pl/2014/07/dwa-razy-wiecej-sztuki-z-hp-konkurs-i-relacja-z-warsztatow.html”] [images src=”https://www.hafija.pl/wp-content/uploads/2014/07/praca-karola-1.jpg” title=”Karol (6,4l.) – Kopernik” caption=”Karol (6,4l.) – Kopernik” url=”https://www.hafija.pl/2014/07/dwa-razy-wiecej-sztuki-z-hp-konkurs-i-relacja-z-warsztatow.html”] [/slide]

.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

37 komentarzy

  • DOMINIKA GÓRSKA
    2 lipca 2014 at 18:24

    Jan Matejko „Astronom Kopernik czyli rozmowa z Bogiem” Mamusiu ja też tak codziennie modlę się jak ten pan na obrazie!!!

  • Asia bloguje o prezentach
    2 lipca 2014 at 18:46

    Agata, świetny pomysł na ten konkurs! Co prawda startować nie będę, bo Oleńka choć ostatnio jest coraz bardziej gadatliwa to jednak jeszcze takiej historii o obrazie nie stworzy, ale bardzo mi się podoba, że Twoje konkursowe zadanie jest tak bardzo w klimacie tych warsztatów. No i miło było Cię tam poznać na żywo! Mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce!

    • Hafija
      2 lipca 2014 at 19:07

      No ja myślę, że się jeszcze zobaczymy! 😀

  • Agnieszka
    2 lipca 2014 at 18:59

    Wydrukowałam i pokazałam mojemu synowi Kopernika. Przyjrzał się uważnie, po czym z namaszczeniem powiedział „uuuuu aaaaaa. Eeeeee ueee brrrrrrrr!”. Plujnął, zmarszczył się, złapał za obraz, przeturlał na plecy i chciał obraz zjeść. Pewnie bym zjadł, ale go powstrzymałam. Myślę, że mogę śmiało stwierdzić, że mój syn rozsmakował się w polskim malarstwie.

  • Marzena
    2 lipca 2014 at 19:47

    Jozef Chełmoński „Bociany”, opowiada 2,5 letnia Misia:
    Mama- co tu jest na obrazku?
    Misia- yyyy pan tu siedzi, na tawce i chopiec. O! BOCIANY!!! Mama, piewaj ze mna.
    No i spiewamy: kle kle bocku kle kle witaj nam bocianie… 🙂

  • kajkaRoo
    2 lipca 2014 at 19:55

    Jako że mam trzech synów będzie to zapis rozmowy. Pokazałam „Babie lato”
    Syn 3 (18miesięcy pomrukuje bo przyssany:))
    Syn 2 (3,5roku)
    Syn1(5lat)

    Ja: Opowiedzcie mi tą historie . Co tu się dzieje?
    Syn2: Pani umrzyła!
    Syn 1: No co ty? Ona nie umarła ona złamała nogę i leży. Widzisz jak jej dyndoli?
    Syn 3:Yyyyyyy
    Syn 2 Nie umarła…(zawiedziony) oooo, a tu Radar* jest.
    Syn 1: tak, bo on ja znalazl i czekaja na strażaka! A on nie jedzie i nie jedzie bo tam droga dzurawa jest, wiesz?
    Syn 2 To oburzające!**
    ———————–
    * Radar pies ratownik w bajce Strażak Sam
    ** ulubiony zwrot mojego trzylatka ostatnimi czasy.
    Posiadanie dzieci z małą różnicą wieku daje wiele radości 🙂

  • SamotnyRodzic
    3 lipca 2014 at 05:55

    Mój synek jeszcze śpi, ale później spróbujemy, tylko nie wiem czy świeży 3 latek da radę 🙂 Ale warto spróbować 😀

  • Bellove
    3 lipca 2014 at 07:59

    Konkurs bardzo kreatywny tylko, że moja Zośka opowie mi w swoim języku zapewne ciekawą historię 🙂 Może następnym razem uda nam się wystartować i Was zaskoczyć 🙂

  • Kamila
    3 lipca 2014 at 08:57

    Rozmawiałam z córką, która ma 5 lat na temat obrazu Józefa Chełmońskiego „Bociany”

    Ja: Co dzieje się na tym obrazie?
    Córka: Lecą bociany, a oni patrzą na nie i jest jakiś byczek
    Ja: A kim są ci ludzie?
    Córka: No nie wiem, chyba Amerykanami
    Ja: A co robią?
    Córka: Pan siedzi na łące, a to chyba jego córka
    Ja: A co jeszcze mogłabyś o nich powiedzieć?
    Córka: Pan trzyma taki plecak i kapelusz. Nie mają butów, więc są plażowi, ale siedzą na łące, więc są łąkowi…. 🙂

  • Alicja
    3 lipca 2014 at 20:47

    Super zabawa, właśnie mój czterolatek pokazał mi oczami wyobraźni fascynującą opowieść przed snem. Patrzymy na obraz ” Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem”.
    Ja: Misiu, chcesz zobaczyć obraz?
    Mikołaj: Tak, pokaż mi! (patrzy). Co to za pani?
    Ja: To Mikołaj Kopernik.
    Mikołaj: To ja?! Ja jestem Mikołaj!
    Ja: Nie, Ty masz inne nazwisko.
    Mikołaj: Yyy
    Ja: Powiedz mi, co widzisz na tym obrazku?
    Mikołaj: Ten pan ma gazetę. To jest ta gazeta, która mi zginęła. Musi mi ją oddać!
    Ja: To chyba nie jest ta gazeta.
    Mikołaj: To ta, ja jej z Wojtusiem szukałem cały dzień, leży u pana na stole!
    Ja: Misiu, to chyba nie jest Twoja gazeta, przyjrzyj się.
    Mikołaj: Yyyy ta gazeta jest stara i leży na stole. Moja była ładna.
    Ja: No właśnie. Co jeszcze widzisz?
    Mikołaj: Ta pani ma piękny zamek, to królewna!
    Ja: Pani? To w końcu pan czy pani?
    Mikołaj: To pan, tylko ma sukienkę.
    Ja: Ok, a opowiesz mi jeszcze trochę, co jest oprócz pana?
    Mikołaj: Studnia i most. I ten przyrząd do robienia przyjęcia.
    Ja: Przyjęcia? Jaki przyrząd?!
    Mikołaj: No… trzeba podpalić i zrobi się przyjęcie! Widzisz, trzeba zapalić i pan będzie miał przyjęcie! on czeka na gości, mamo, podpalmy mu przyrząd, może mieć przyjęcie? Proszę, proszę, będzie tańczył…
    Ja: Nie wiem czy chcę wiedzieć więcej, pora spać…
    Mikołaj: Bobranoc, kocham Cię!

    Uwielbiam wszelkie rozmowy z moim synem, zaopatrzonym w iście ułańską fantazję! 😀

  • Ela
    3 lipca 2014 at 21:31

    Rozmowa z Kacperkiem lat 3,5 miłośnikiem pojazdów latających.

    Ja: Który z obrazów wydrukujemy?
    Kacper: Ten czerwony!

    Oglądamy na tarasie obraz Jana Matejki „Stańczyk”.

    Ja: Kacperku podoba Ci się ten obraz?
    Kacper: Niespecjalnie! (tekst zapożyczony od starszego brata)
    Ja: Dlaczego?
    K: Bo ten pan ma dziwną czapkę i jest smutny.
    Ja: Smutny? Jak myślisz dlaczego?
    K: No jak dlaczego? Bo się mu nudzi, nie ma zabawek.
    Ja: A co z tymi zabawkami?
    K: Pewnie mu Kuba zabrał. (Kuba to kolega z przedszkola)
    Ja: A jakie to miał ten pan zabawki?
    Kacper podekscytowany, wstał i zaczął machać rekami:
    Samoloty, sybowce, awionetkę i może balon, a na pewno rakietę. I tymi samolotami zestrzelił Kubę i tak latali i fajnie było!
    Ja: A skąd Ty to wiesz?
    Kacper: Bo ja tam byłem, też latałem!
    Syn szybuje w okół stołu.
    K: Widzisz jak latam?
    Ja: Doskonale pilotujesz. Ten Pan lubi samoloty Kacperku?
    K: A kto nie lubi? Trzeba dorysować to nie będzie tak siedział. Może samolot z sybowcem ?

    Jak się skończyła nasza rozmowa? Powstaniem nowego dzieła 🙂

  • Dorotka
    4 lipca 2014 at 10:32

    1. Mamusia! Na obrazku jest Mamusia!
    Bo Mamusia tak wygląda po pracy!
    Lubie wtedy kłaść się obok Mamy bo
    mnie głaszcze pogłowie i przytula
    do serduszka tak jak ja przytulam
    misia gdy idę „nyny” – spać. 🙂

  • Maciej
    4 lipca 2014 at 15:44

    Jan Matejko „Stańczyk”

    – Synek co widzisz na tym obrazku?
    – To jest klaun, który jest bardzo smutny, ale jest jakiś dziwny bo ma wszystko w tym samym kolorze i ciasne portki.
    – A dlaczego on jest smutny?
    – Nie wiem, pewnie dlatego ze właśnie przeczytał te listy na stoliku
    – A myślisz że co na nich mogło być?
    – Może jakiś inny klaun jakiś jego kolega napisał mu ze już się więcej nie zobaczą
    – A podoba Ci się w ogóle ten obrazek?
    – Fajne, ale smutno mi jak na niego patrze

  • Katarzyna
    4 lipca 2014 at 18:37

    …mój syn patrzył jak zahipnotyzowany na obraz przedstawiający Kopernika. „To jest Harry Potter! Ale popatrz – różdżka mu się złamała !!!(wskazuje na cyrkiel) To dlatego on tak dziwnie wygląda! Pewnie go ktoś zaskoczył – jego wróg! Ale Harry sobie poradzi – on zawsze sobie radzi…Najpierw robi bałagan a potem wszystko jest w porządku – tak samo jak mój tata (…)” Mniej więcej tak to wyglądało 🙂

  • Natalia
    5 lipca 2014 at 14:16

    Pokazuję 5,5 letniej córce obraz Jana Matejko „Stańczyk” pytając co może na jego temat powiedzieć. Odpowiedź mnie zamurowała więc nie wiem czy rozmowy z córką na te tematy są odpowiednie, mianowicie:
    „Mamusiu ten pan w śmiesznym stroju ma minę jak tata wracający z pracy i zasiadający w fotelu aby odpocząć tylko nie ma pilota w ręku. W sumie to tata w życiu nie ubrałby się tak jak on, wstyd na całe miasto, chyba że byłby klaunem. A ci ludzie prawie jak my gdy tata jest bardzo zmęczony: idziemy do swojego pokoju, zostawiamy otwarte drzwi aby mieć jego na oku (pamiętasz jak kiedyś z niego spadł) i staramy się zbytnio nie hałasować aby odpoczął i nabrał sił do wspólnej zabawy.

  • Anna
    5 lipca 2014 at 21:53

    Józef Chełoński, „Bociany”
    rozmowa z dużo młodszym bratem Kacprem, lat 10
    Ja: Co się dzieje na obrazie?
    Kacper: Pan z dzieckiem patrzą na ptaki a ich woły pracują w polu…
    Ja: Co tu jeszcze widzisz?
    Kacper: Widzę łąkę i domy pokryte strzechą.
    Ja: Jak myślisz Kacperku, kim są Ci ludzie?
    Kacper: Ankaaa, to jest dwoje wieśniaków, którzy mają przerwę w pracy, możliwie, że to Wikingowie!

  • Dorota
    5 lipca 2014 at 23:40

    Pokazałam mojemu pięcioletniemu Bartkowi „Babie lato”, popełniając przy tym błąd – przeczytałam mu tytuł obrazu.
    Ja: Kochanie, mam obraz, nazywa się „Babie lato” – co to jest na tym obrazie?
    Bartek: Baba i lato.
    Ja: A co tu widzisz kochanie?
    Bartek: Ta Baba udaje, że nie żyje, tak jak ja gdy Kulka (nasz pies) chce polizać mnie po twarzy. Ten pies się czai i udaje, że nie patrzy, ale jakby ona się ruszyła, to by był koniec, bo on wszystko słyszy i pilnuje, żeby nikt inny jej nie polizał.

  • Kamila
    6 lipca 2014 at 17:50

    Pokazałam Szymonowi obraz „Stańczyk” Jana Matejki. W jego wyobraźni na malowidle przedstawiony został smutny błazen, którego król zwolnił z pracy za zbyt małą śmieszność.

  • Monika
    6 lipca 2014 at 22:16

    Józef Chełmoński „Bociany”
    „Chłopiec i tata, albo dziadek patsą na niebo bo sukają zasiegu do komórki zeby zadzwonic do mamusi po pieniaski do sklepu zeby kupic buty”

  • Zuza
    6 lipca 2014 at 22:19

    „Babie lato”
    Na pytanie co widać na obrazie słyszę zgorszony głos czterolatki:
    Mamo… ta pani tak szybko biegała z psem po plaży, że padła! Może nawet wyzionęła ducha…. Nie, duchy nie istnieją! no to nie wiem co, nawet rozebrać jej się nie chciało! I nie ma ręcznika… Bez sensu, wziąć tylko psa na plażę.
    A pies jest zadowolony?- pytam z nadzieją w głosie.
    Hmmm… nie wiem, bo siedzi tyłem, pewnie chce iść dalej, ale ona nie ma siły… Mogła kupić sobie kota, z kotem nie trzeba biegać, jak nie ma siły!

  • Julia
    7 lipca 2014 at 09:54

    Obraz: Józef Chełmoński „Bociany”
    Córka: Tam są bociany takie jak są u nas na łące. Mają dłuuuuugie dzioby i nogi. Z tyłu są dwie krowy jak u cioci. Jedzą trawę żeby później dać mleko. Patrz a tam jest gniazdo gdzie siedzą małe bocianki. A na trawie siedzi pan a koło niego jest synek i oni patrzą się na bociany. A ten pan je łyżką pomarańczowe jagody.i Ci ludzi są ubrani w stroje do karate. Chłopczyk ma nawet zielony pas. A ten pan ma kowbojski kapelusz taki jaki ma Krystian. A tam daleko są namioty w których mieszkają indianie. Na łące są kwiatki takie jakie są u nas na łące. Czyli ci ludzie to Polacy a ja lubię Polaków bo jestem jedną z nich.

  • memos
    7 lipca 2014 at 10:54

    4-letni chrześniak o obrazie Stańczyk…
    (Muszę zaznaczyć, że akurat jest na etapie fascynacji statkami… po samolotach, koparkach i pociągach…)
    Ten pan jest strasznie smutny. Ciociu, on na pewno właśnie się dowiedział, że Titanic zatonął…

  • Ewa
    7 lipca 2014 at 13:52

    – Haniu, który obraz najbardziej ci się podoba?
    – Czerwony Kapturek!
    – ??? Ale tu nie ma Czerwonego Kapturka.
    – A tu? – pyta Hania wskazując na Stańczyka.
    – Ten pan ma czerwony strój, ale to nie jest Czerwony Kapturek. Nie ma sukienki, koszyczka i nie jest dziewczynką.
    – Mamo, przecież świat się zmienia to on chyba też!

    Ufff … 😉

  • Agnieszka
    7 lipca 2014 at 16:45

    Józef Chełmoński „Babie lato”

    JA : Kochanie co jest na obrazku ?
    Dziecko : Pani
    JA : I co ona robi ? Co jeszcze widzisz ?
    Dziecko : Wiesz mamo ona sobie leży. Pewnie jej też już jest gorąco .

  • Sylwia
    7 lipca 2014 at 17:52

    Reakcją na obraz Józefa Chełmońskiego „Babie lato” było najpierw mnóstwo sygnałów pozawerbalnych. Natalia zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia, otworzyła usta i się szeroko uśmiechnęła. Zapytałam co ją tak rozśmieszyło, odpowiedziała:

    Natalia: Mamo, ta Pani opala się w ubraniu !

    W życiu nie pomyślalabym, że kobieta na obrazie „opala się”. Dziecka wyobraźnia nie zna granic !!

  • edyta
    7 lipca 2014 at 18:06

    Interpretacja obrazu Józefa Chełmońskiego „Babie lato” przez moją córkę wyglądała następująco:

    ” Mamo, jak ja się przewrócę to Ty zawsze szybko każesz mi wstać, a ta Pani leży ”

    Ja- A może ta Pani jest zmęczona i odpoczywa?
    N – I może leżec?
    Ja- tak, może.
    N- a czemu ja nie moge?

    i zaczeły się schodki 🙂

  • Natalia
    7 lipca 2014 at 21:47

    Józef Chełmoński „Babie lato”: Juliusz (2 Latka):
    Mama: Co to jest Juliuszku?
    Julek: [P]ani u[p]adła. (Julek nie wymawia literki 'p’)
    M: Pani upadła?
    J: …mmm… (myśli, patrzy na obrazek) [P]ani ś[p]i
    M: [śmiech] Juliuszku, Pani śpi?
    J: [smiech]

  • Agnieszka
    7 lipca 2014 at 22:29

    Obraz Józef Chełmoński,,Babie lato”
    Mój 5 letni synek powiedział ze na zdjęciu leży pani która się opala a rękę dlatego trzyma wysoko bo razi ją słoneczko 🙂

  • Alina
    8 lipca 2014 at 10:31

    Moja najmłodsza córeczka otrzymała ode mnie wszystkie obrazki, dostępne powyżej. Przeglądając je szczególną uwagę zwróciła na obraz „Stańczyk”. Po czym spojrzała na mnie i stwierdziła, że ” Rogi ma ! Wyrosły z głowy mu! „. Tłumaczę jej, że rogi mogą mieć zwierzątka. Mówię, iż ludziom nie wyrastają rogi, nie jest to możliwe. Ten Pan ma taką czapkę. Natalia spojrzała na mnie ze zdziwieniem i zapytała ” A Hania ( starsza córka) mówi, że mi wyrosną rogi jak nie przestanę jej dokuczać. ” ….. Odpowiedziałam, że Hania kłamała. Na te słowa Natalka zaśmiała się i powiedziała ” To teraz urośnie jej nos ! ” Zapytałam ” Nos? „. W odpowiedzi usłyszałam ” Pinokiowi też rósł nosek jak kłamała”.

    Właśnie w ten sposób Hania pozbawiła się jedynej skutecznej metody, dzięki której Natalia przestawała jej dokuczać. Metoda „na rogi” wkońcu opuści nasz dom. A Natalia już wie , że rogi nie urosną. Ale najwidoczniej nos może … 🙂 Paradoks. Jeszcze troszkę minie zanim zrozumie.

    marcys_25@wp.pl

  • Jacek B
    8 lipca 2014 at 12:57

    Wojtuś 3 latka .Po zobaczeniu obrazka Jan Matejko „Stańczyk” w mgnieniu oka powiedział ,,Klun” czyli klaun i zadał z uśmiechem pytanie.-,Idziemy do cyrku?’ 🙂

  • Aleksandra
    8 lipca 2014 at 20:00

    Pokazałam Babie lato. Odpowiedź mnie tak zszokowała, że dopiero po kilku dniach napisałam w komentarzu 🙂
    4-letnia Lena: „Ta Pani leży jak mamusia rano, kiedy Tatuś ma wolne”. Przyznaję się, że kiedy w końcu mój mąż jest w domu, ja pozwalam sobie na zasłużony odpoczynek, a małą zajmuje się tata. Ale nie sądziłam, że Lenka będzie mnie kojarzyć z leniuchowaniem, przecież od poniedziałku do piątku, to ja wstaję o świcie i dbam, aby wszyscy mieli śniadanie, drugie śniadanie i pyszny obiad i pilnuję, by wydłużać czas poświęcany córci.
    Świetny pomysł z tym malarstwem, dzieciaki nigdy nie są za małe na kulturę, trzeba tylko wybrać odpowiednią dla ich wieku. I mam nauczkę, że dziecko wszystko widzi i słyszy, w soboty nastawiam budzik wcześniej 😉

  • Kasia
    9 lipca 2014 at 17:18

    Pokazałam mojemu 10-letniemu synkowi Piotrowi obrazy i najbardziej pochłonął go obraz Józefa Chełmońskiego „Babie lato”.Ponieważ uwielbia pisać sam opowiadania,przepisze jego tekst bez poprawiania,jego wyobraznia zaskoczyła nawet mnie 🙂
    Dawno temu żyła kobieta o imieniu Marysia.Ludzie mówili na nią Maryna.Zatem Maryna miała psa o imieniu Ciapek.Żyli sobie bardzo dobrze chociaż wcale nie mieli tak dużo pieniędzy.Maryna wciąż mówiła-Byłoby lepiej gdyby pieniędzy wogóle nie wynaleziono,nie mielibyśmy tyle kłopotów.Niestety problemy pieniężne odezwały się zaskakująco szybko.Pewnego dnia do ich domu zawitał komornik.Groził,że jeśli nie zapłacą odbierze im dom.Komornik zaproponował aby dała im psa,sprzedadzą go i pokryją koszty.Ona zaś się nie zgodziła,powiedziała,że ten pies jest jej rodziną a rodziny się nie sprzedaje.Jednak komornik nie odpuścił i wziął psa siłą.Biedna kobieta zorientowała się dopiero nazajutrz.Wpadła w taką histerię że aż trudno opisać.Biadała nad losem Ciapka,który miał być sprzedany na targu.Był klient zadowolony że będzie miał psa.Ciapek miał być oddany za trzy dni.Pies jednak po dwóch dniach nie mógł wytrzymać bez swojej pani więc zrobił podkop pod swoją klatką i już był wolny.Pobiegł przez pola,wsie i łąki aż w końcu dotarł na małą polankę gdzie padł z wycieńczenia i głodu.Już miał zdechnąć gdy przejechała konnica a w środku siedział starszy miły pan i zlitował się nad pieskiem i go nakarmił,napoił i dał odpocząć.Jednak Ciapek nie został i niego długo.Ponieważ staruszek patrząc jak to biedne zwierze drapie po drzwiach wypuścił go z wielkim żalem.Pies zatem znowu pędził do domu czy burza czy grad pies jakby nie czuły na to pędził przez pola aż w końcu dotarł do swojego miasta.Ciapek przebiegł kilka ulic aż wreszcie dotarł do swojego domu.Serce biło mu z radości już za chwilę juz za moment spotka swoją ukochana panią.Szuka i szuka,nikogo nie ma w domu.Węch zaprowadził go na pole za dom…a tam pani leży bez ruchu.Ciapek zawył żałośnie i zapłakał z bólu.Niestety okazało się,że kiedy zniknął pies jego pani umarła w polu ze zgryzoty i żalu tak silna była ich miłość.Kiedy ludzie się dowiedzieli,żal im się Ciapka zrobiło i znalezli mu nowy dom.
    kaja350@vp.pl

  • OpiekuńczaMama
    9 lipca 2014 at 19:42

    Rano razem z dzieckiem rozmawiałam o obrazie Józef Chełmoński „Bociany” .
    – Kochanie, teraz czas na zabawę w opowiadanie . Dobra ?
    – Tak ! Tak ! – z radością wrzasnęła Niunia !
    Włączyłam laptopa, pokazałam owe zdjęcie . I … Zaczęłyśmy się wpatrywać . Jej oczy zabłysły niczym gwiazdki na niebie, na twarzy namalował się uśmiech .
    – Powiedz co widzisz na obrazku . – powiedziałam z uśmiechem .
    – Widze Pana, i dziecko i jakieś zwierzątka . Mamo, to klówki . A tam daleko mlówki wykopały swoje domy, wiesss ? – odrzekła z uśmiechem.
    – Mrówki ? – zapytałam ze zdziwieniem .
    – Tak ! Popac. Laz, dwa, cy … na cecim domku są mlówki . One tak sybko chodzą. O pac mamo ! Tam lataja golebie . Takie jak u sasiada . Chyba cegos sukają . – powiedziała z zastanowieniem Niunia.
    – Hmm , pewnie tak . A jak ci się podoba obrazek ? – rzekłam ochoczo .
    – Mamo ! Fajny jest . Ale wiesss …. Jak wezmiemy kledki, wydrukujemy ten oblazek to ja z Toba namaluje ładniejsy wiess ? A pozniej damy do inetrneta i wszyscy będą podziwiali . My będziemy gwiazdami , wiesss mamo ? – powiedziała z taką pewnością siebie i uśmiechem .
    – Wspaniały pomysł – odpowiedziałam głośno ! Tylko musimy poczekać aż będziemy mieć drukarkę .
    I w tej chwili Niunia poruszała myszką i kursorem przejechała w górę strony, wprost na zdjęcie drukarki .
    – O pac Mamo ! Jest dlukalka . Daj mi ją – zażądała mała księżniczka .
    – Ależ nie da się . To nie jest prawdziwa , to tylko zdjęcie .
    – Mamo ! Ale ja ja chce , ja chce ją juzzzz ! – ze łzami w oczach powiedziała .

    W tym momencie przypomniałam sobie o książce którą podarowała nam babcia, gdzie były piękne malunki, i poszłyśmy do salony na miękki dywan, snuć dalej dziecięce opowiadania . To co usłyszałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania . Chcę dla mej córci 2 razy więcej takich twórczych dzieł, by rozwijać jej mowę, jej wyobraźnię i radość z życia .

  • Agnieszka
    10 lipca 2014 at 18:08

    Józef Chełmoński „Bociany”
    – Mamo, oni się bawią tak jak my, zgadują, jakie kształty przypominają chmury 🙂 – odpowiada 4letnia Karolinka
    Tak, to jedna z naszych ulubionych letnich zabaw, leżeć na trawie i „czytać” z chmur 🙂 i zgadywać, dokąd lecą ptaki…
    – Mamo? – pyta Kacper, czy w tą panią uderzył piorun? ( „Babie lato”)
    – Nieee…
    _ Bo tak wygląda, jakby się kładła od pioruna.
    Dodam, że Kacper jest zafascynowany filmem „Powrót do przyszłości”, gdzie piorun odgrywał zasadniczą rolą podczas podróży w czasie 🙂

  • Aneta
    10 lipca 2014 at 21:36

    Dobry wieczór. Zgłoszenie wysłałam na maila. aneta42@interia.pl pozdrawiam Aneta i mama 6,5 l Karola.

  • Mama Oli
    10 lipca 2014 at 21:43

    Moja 4-letnia córeczka Ola miała już niejednokrotnie kontakt ze sztuką. Obrazy odbierała w zróżnicowany sposób – w zależności od własnego humoru i samopoczucia. Opisanie jednego z wybranych dzieł okazało się ciekawym dla nas doświadczeniem. Pokazałam 4 obrazy i poprosiłam, aby sama wybrała ten, który najbardziej przypadł jej do gustu. Okazało się, że wybór padł na ” Babie lato”.
    – Czemu wybrałaś ten obraz?
    – Bo jest najweselszy. Tamte mi się nie podobają.
    – A co na nim widzisz?
    – Tu jest pani, która odpoczywa. Leży na ziemi i odpoczywa. Patrzy w niebo na chmury. Tak jak ja wiesz? Popatrz na niebo. Tamta chmurka wygląda jak rybka, a tamta jak pies (Ola przestaje się interesować obrazem. Siedzimy na podwórku i oglądamy chwilę dziwaczne kształty ukazane na niebie).
    – O czym ona myśli?
    – No przecież już ci mówiłam mamo. O chmurach. I jest szczęśliwa.
    – A czemu uważasz, że jest szczęśliwa?
    – No bo leży i wypoczywa. Nie musi pracować, więc leży. I ma takiego ładnego, maluteńkiego psa. O widzisz jaki czarny? Taki jak Sara (nasz Labrador). Pies chyba też patrzy na chmury co nie mamusiu? Pewnie ganiali się po podwórku i teraz się zmęczyli i dlatego tak leżą. I ta pani ma patyk, który mu rzucała. To Ringomku.
    – Jaki Ringomku?
    – No ten pies ma tak na imię. Ringomku. Ładne imię?
    – Raczej dziwaczne.
    – Nie dziwaczne, tylko ładne. Mi się podoba. I mu też, bo nie szczeka.
    Chwila milczenia.
    – Mamo?
    – Słucham?
    – A ona się chyba kąpała, bo ma żółty ręcznik na głowie.
    – No może…
    – A jak się kąpała, to czemu ma takie brudne nogi?

    I niestety, ale na tym skończyła się nasza edukacja – córeczka pognała do taty, który właśnie wrócił z pracy i była już zajęta streszczaniem minionego dnia.

  • Joanna
    10 lipca 2014 at 22:27

    Witam serdecznie. Nasze zgłoszenie przed momentem wysłałam na maila. Pozdrawiam
    Joanna

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.