Wszyscy moi niedzieciaci przyjaciele…


To bardzo ciekawe zjawisko jak przebiegają moje rozmowy z niedzieciatymi znajomymi. Czasem śmieję się tak głośno, że rozmówcy zupełnie nie wiedzą o co chodzi. Myślę, że żeby to zrozumieć trzeba po prostu mieć swoje dziecko…

 

Rozmawiamy o nazywaniu swoich przyszłych hipotetycznych dzieci:

Ona: – Ja bym syna nazwała Karol, a jak córka to Zofia

Ja: – Ja córkę Lilia, a drugiego syna…hmmm… nie wiem

Ona: – Może tym razem jakoś normalnie

 

Rozmowa telefoniczna:

Ja: – Czekaj bo Gabryś mi płacze

Ona: – Mi to nie przeszkadza, mogę gadać

 

Rozmowa na Facebooku:

Ja: – Może na jakieś piwko wyskoczymy, sto lat się nie widziałyśmy

Ona (całkowicie poważnie): – Tobie nie wolno, masz dziecko!

 

Rozmawiam z koleżanką przez telefon, dziecko podchodzi i mówi:

Gabryś: – Naplaw mama. Ulwał się

Ona: – Jakich słów ty go uczysz!!

Ja: – Powiedział „urwał”

Ona: – W takim wieku to już chyba powinien mówić wyraźniej co?

 

Kilka tygodni temu:

Ja: – Włosy mi wypadają

Ona: – Może to po ciąży

 

Ja: – Może do kina pojadę z młodym

Ona: – Pewnie, weź go na jakiś horror, chłopcy to lubią

Ja: – Co ty, on ma trzy lata

Ona: – A ja myślałam, że siedem

 

…i hit sezonu sprzed kilku dni

 

Ona: – Ucałuj Gabrysię

Ja: – Gabrysia chyba

Ona (jesteśmy w stałym kontakcie od lat) : – Ojej to ty masz CHŁOPCA?!

 

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

34 komentarze

  • Budująca Mama
    30 czerwca 2014 at 19:12

    A Ty się dziwisz, że czytelnicy Cię za „Gabrysi” ubrania ganią 😀 Ja jeszcze nie mam takich problemów 😉

  • Olka
    30 czerwca 2014 at 19:14

    Hahahaha 😀 Naprawdę się uśmiałam 🙂

  • Tedi
    30 czerwca 2014 at 19:18

    Ostatnie mnie powaliło 🙂
    Moja niedzieciata koleżanka ostatnio palnęła patrząc na mojego synka: O jaki on duży! Jak ty go urodziłaś!? (synek ma 1 rok)

    • Hafija
      30 czerwca 2014 at 19:19

      Ha ha ha 😀

  • roginskaanna@gmail.com
    30 czerwca 2014 at 19:24

    hit – 2 tygodnie po porodzie – „moglibyscie przyjechac na nasze wesele” (400km)
    „małe dzieci podobno tylko śpia i sie slinią, to byscie sie pobawili przecież”
    😉

    • Hafija
      30 czerwca 2014 at 19:24

      u rany oplułam monitor ze śmiechu 😀

  • Bożena Jędral
    30 czerwca 2014 at 19:24

    Może po ciąży… (Y)

  • Madziarka
    30 czerwca 2014 at 19:40

    No przecież jak z moich rozmów z niedzieciatymi rodzicami! Jota w jotę 🙂 Świat jest pokrętny 🙂 Ale… nie tylko niedzieciate tak mówią- starsze panie maja jakby… tak samo? 🙂 Pozdrawiamy!

  • Famii
    30 czerwca 2014 at 19:45

    Znajoma była bardzo zdziwiona gdy odmówiłam jej będą pod koniec 8 miesiąca ciąży ( dodam, że mam jeszcze 2 letnią córkę ) rajdu po sklepach ( wymarzyły jej się długie zakupy w markecie oddalonym o jakąś godzinę jazdy autobusem ). Wyobraziłam sobie moją walkę z córką która nienawidzi autobusów a potem całe to walczenie z klientami marketu i do tego ten mój wielki brzuch ( kilka dni później rodziłam ) i już miałam dość. Teraz ona jest w ciąży, termin porodu za kilka dni – więc siedzi dziewczyna w domu jak najbliżej spakowanej torby do szpitala. Na pytanie, czemu się nie odzywa odpowiedziała: na poród czekam 😀 Także punkt widzenia zmienia się w zależności od „siedzenia” 😉

  • Alicja
    30 czerwca 2014 at 19:48

    Haha na mojego Gabrysia też znajomi dziwnie reagują, doprawdy nie wiem co ludzi dziwi w imieniu Gabriel 🙂
    A poza tym strasznie się uśmiałam! Fajne.

    • Hafija
      30 czerwca 2014 at 19:49

      Ja tez nie kumam 🙂

  • polisz mam i dzieciole
    30 czerwca 2014 at 19:52

    To chyba zasługa imienia, bo ja też od kilku osób usłyszałam o uściskaniu Gabrysi..i te oczy, kiedy mówię, że mam syna:)

  • blogodzinka
    30 czerwca 2014 at 20:16

    Ja mam Kubusia, blondynek z niebieskimi oczami i tez bywa dziewczynką:) Ale to zupełnie inna bajka…

  • Ania
    30 czerwca 2014 at 20:38

    Hahaha! Fajny post :)))

  • piwnooka
    30 czerwca 2014 at 21:11

    Krążyły w internecie przykłady tekstów, które można np. w rozmowie telefonicznej usłyszeć od typowej mamy: „Jasne, chętnie się przejdę – Zostaw te nożyczki w tej chwili!!! – do kina w sobotę.” To tak z przymrużeniem oka, a propos perspektywy z „drugiej” strony 🙂

  • Sylwia Narkowicz
    30 czerwca 2014 at 21:18

    ale się uśmiałam…. u mnie Laury jeszcze nikt za chłopca wziął ale to może kwestia czasu ;p

  • Monika
    30 czerwca 2014 at 21:27

    Aleś mi poprawiła humor 😀 Nas ostatnio znajomi pytali, kiedy się z nimi na ryby wybierzemy 😉 Zdziwili się, gdy powiedziałam że za rok najszybciej 😀 No tak, zapomnieli, że mamy dwóch prawie dwuletnich urwisów 😀

  • Basia De
    30 czerwca 2014 at 21:29

    Niedzieciate koleżanki to wiadomo, że matki nie zrozumieją, ale np co innego mój ojciec, który bądz co bądz wychował 4 dzieci. Do mnie z tekstem „idziesz z nami na basen?” „a z kim Grzesia zostawię?” „to wez go ze soba” Grzesiu ma 11 miesiecy, a basen ma tylko tory pływackie ^^

  • pinezki
    30 czerwca 2014 at 21:49

    😀 Muehehehe 😀

  • Patrycja
    30 czerwca 2014 at 21:56

    Gabryś płacze, mi to nie przeszkadza mogę gadać – rozwaliło mnie to, naprawdę tak można???!!! W ogóle dlaczego Ci ludzie byli tacy…niemili? A może nieświadomi?

    • Hafija
      30 czerwca 2014 at 22:01

      Nieświadomi 😀

  • Asia bloguje o prezentach
    30 czerwca 2014 at 22:25

    2 ostatnie są hitowe! aczkolwiek przyznam się szczerze, że zanim sama zostałam mamą nie zawsze kojarzyłam kto ma dziecko jakiej płci i pamiętałam jej/jego imię, więc na wszelki wypadek pytałam rodziców ‚jak tam maleństwo?’, żeby nie popełnić gafy 😉

    • Beata B.
      1 lipca 2014 at 19:46

      Ja niedawno popełniłam sporą gafę. Wiedziałam, że koleżanka ma dwie córki. Zobaczyłam ją z blondaskiem z krótkimi włosami, na oko 4 latka, ubranym w różowy polarek. Zapytałam, jak ONA ma na imię. Okazało się że… Fabian. Przegapiłam fakt, że koleżanka dorobiła się trzeciego dzieciaczka, a róż wynikał z ubranek po siostrach 😉

  • Joanna Jaskółka
    30 czerwca 2014 at 22:59

    Stare, ale jare. Bezdzietna koleżanka odwiedza mnie tydzień po porodzie i patrząc na mój brzuch mówi:

    – O, znowu jesteś w ciąży?

    • Hafija
      30 czerwca 2014 at 23:23

      O szlag 😀 ha ha ha

  • Mama Ka
    30 czerwca 2014 at 23:40

    Hahaha 🙂

  • Przewijka
    1 lipca 2014 at 14:05

    🙂 Mi się pytają, czy to chłopiec, czy dziewczynka. 😀 głównie, jak Młodemu legginsy założę 🙂

  • Moniokap
    1 lipca 2014 at 19:48

    Hachahacha – nie mogę napisać nic innego;)

  • kotamota
    1 lipca 2014 at 20:47

    a tekstów to słyszałam całą masę, z przyjazdem na wesele również ( 4 tyg po porodzie hahaha) a najbardziej lubię jak wspominam, ze muszę wracać do pracy a bezdzietni „radzą” – to zrób se drugie …. odpowiadam- to TY SE zrób 🙂
    no i też kwestia prezentów, dostałam od bezdzietnej kolezanki ogrodniczki sztruksy z metalowymi sprzączkami i guzikami w rozmiarze 68 – koszmar, weź zrób krzywdę nieraczkującemu niemowlęciu i mu to ubierz, swoją drogą kto to szyje? na lalkę?

    • Gu
      20 lipca 2014 at 21:01

      Żebyś się zdziwiła 😛 Moja kuzynka ma takie mikro dzieci, że jak nosiły rozmiar 68-74 to już ponad rok miały i też po niej odziedziczyłam „normalne” ubrania z którymi nie wiadomo co robić 😛

  • Gosia
    2 lipca 2014 at 08:22

    A ja nie mam dzieci, a ostatnio byłam na pierwszych urodzinach córki koleżanki i była w szoku jak zobaczyła, że kopiłam małej skarpetki. Powiedziała:
    – Fajnie, bo zaczyna chodzić i będzie dożo zdzierać.
    Dodam, że nie widujemy się często.
    Czyli jednak nie wszyscy niedzieciaci są nieświadomi.

  • kotamota
    2 lipca 2014 at 10:45

    no oczywiście, że nie wszyscy 🙂 post był na pewien temat i tyle.
    A kwestia prezentów to sprawa doświadczenia, to co dostaję od innych mam jest juz przetestowane, sprawdzone na ich dzieciach, co nie oznacza automatycznie, że sprawdzi się u mojego.

  • ewa
    15 lipca 2014 at 11:32

    teksty bezbłędne, szczególnie ostatni 🙂

  • Gu
    20 lipca 2014 at 20:58

    No, gdy córka była 3tyg od pierwszego dnia rozszerzania diety koleżanka zaproponowała, że może by coś na tej domówce zjadł skoro już nie tylko cyc, spojrzała na stół i uznała, że najlepiej chyba się nada kanapka: ziarnisty chleb z twarożkiem, wędzonym łososiem i cytrynką – to by było BLW pełną gębą 😛

Pozostaw odpowiedź Madziarka Anuluj pisanie odpowiedzi

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki