Skąd się biorą dzieci


Jestem pewna, że już od najmłodszych lat na pytania skąd się biorą dzieci należy dziecku mówić prawdę. Prawdę dostosowaną do jego wieku i pojmowania świata.

Mój syn wie, że wyszedł z brzuszka mamy, mój syn wie, że w piersiach mamy płynie mleko, mój syn wie, że ma siusiaka i pupę. Pomógł nam też film o kreciku TUTAJ 😉

Mój syn nauczył się, że pod skórą są mięśnie, a potem kości, a w kostkach są organy np. serduszko, które jest czerwone. Taką pomocą w nauce anatomii najmłodszych mogą być mądre zabawki i książeczki.

Ważne jest żeby dziecko wiedziało i rozumiało czym jest ciało, czym jest jego ciało, żeby potem mogło zrozumieć to skąd się biorą dzieci, żeby nie budziło w nim własne ciało wstydu czy zażenowanie ale także żeby umiał dbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo.

Nie chcę, żeby moje dziecko myślało, że przyniósł je bocian – bo bociany noszą w pyskach żaby, ani nie chcę żeby myślało, że jest z kapusty – bo w kapuście jest głąb. Tak więc w bociana nie wierzę – mówię prawdę 🙂

DSC07278 DSC07288 DSC07293 DSC07324 DSC07352
DSC06954 DSC06924

Lalka i puzzle dostępne TUTAJ

DSC06933 DSC06939 DSC06942 DSC06947

książeczki: TUTAJ i TUTAJ

Wszystkie pokazane przeze mnie zabawki znajdziecie w sklepie http://niewierzewbociana.pl/

niewierzewbociana_

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

13 komentarzy

  • Budująca Mama
    2 czerwca 2014 at 17:56

    Bardzo dobrze, że tak to się teraz dzieje 🙂 Mam nadzieję, że już ta bezsensowna pruderia co do cielesności człowieka odchodzi do lamusa. A bociany? Jakoś dziwnie nas atakują 😉

  • Asia bloguje o prezentach
    2 czerwca 2014 at 18:28

    Bardzo ciekawe te Wasze ‚pomoce naukowe’ 🙂 U nas Oleńka jest jeszcze za mała na takie pytania, ale my szykujemy się na dodatkowe atrakcje, bo choć dowie się, że dzieci biorą się z brzucha to jednocześnie powiemy jej też, że nie była w moim brzuchu. Dlatego jedną z książeczek, które już teraz jej czytamy jest ‚Jeśli bocian nie przyleci czyli skąd się biorą dzieci’ – w sumie jest tam odniesienie do tego nieszczęsnego bociana, ale jest też w bardzo fajny sposób opowiedziana historia rodziny adopcyjnej. Bardzo polecam wszystkim, którzy nie wiedzą jak taką historię opowiedzieć w sposób zrozumiały dla malucha.

  • Agna
    2 czerwca 2014 at 18:37

    Tą książeczkę „Nie wierzcie w bociany” pamiętam z naszego dzieciństwa 🙂 Dobrze, że nadal można ją kupić 🙂

    • Hafija
      2 czerwca 2014 at 18:44

      U mnie też wzbudza sentyment 🙂 Młody już wie, że dzidziuś jest w brzuszku 🙂

  • Agnieszka
    2 czerwca 2014 at 18:57

    My akurat mamy „dzidzię” w domu taką 4-miesięczną, która je cycusia, więc starsza 3-letnia córka wie, co je mały Tomek i skąd się wziął- nawet ostatnio ją o to pytałam i stwierdziła, że dzidziuś był w brzuszku u mamy 🙂
    A podobno bociany żabami się nie interesują, chyba że są wyjątkowo głodne 😀 Tak słyszałam 🙂

  • Karolina
    2 czerwca 2014 at 19:03

    U nas Syn też wiedział, że siostra jest w brzuchu, trochę z niedowierzaniem patrzył na mnie, gdy przyszedł do szpitala i zobaczył ją obok mnie i mniejszy brzuch. Natomiast, gdy zapytał mnie, czy wyszła buzią, oniemiałam i trochę go zbyłam, nie odpowiadając, bo tak naprawdę nie wiedziałam, jak mam to ugryźć. Może gdybym miała cesarkę, byłoby to łatwiejsze.. 😉

  • Alicja
    2 czerwca 2014 at 19:17

    Puzzle świetne, a na widok książki „nie wierzę w bociana” aż mi się łezka zakręciła – miałam ją w dzieciństwie i nie sądziłam, że gdzieś można jeszcze dostać – rewelacja! Dzięki!!

  • lili
    2 czerwca 2014 at 19:34

    pewnie, że dzieci zasługuję na prawdę 🙂

  • Anita
    3 czerwca 2014 at 06:43

    Miałam w dzieciństwie taką książkę „Mamo, tato powiedzcie mi skąd się wziąłem?” i tam był piękny obrazek przytulonych, nagich rodziców. Do dzisiaj to pamiętam i dzięki temu i rozmowach z rodzicami, nie wierzyłam w sciemę o bocianach itp

    Świetne te pomoce!

    Sw

  • piwnooka
    3 czerwca 2014 at 07:37

    Rozmawiałam jakiś czas temu z babcią i zauważyła, jak to się podejście rodziców pozytywnie zmieniło. Wspominała, że u niej w domu rodzice w ogóle nie mówili o ciąży, o rodzeństwie (doczekali się 4 córek). Dzieci się popjawiały i nikt nie tłumaczył, jak i skąd. Pozdrawiam i lecę przejrzeć te pomoce naukowe 🙂

  • Gosia
    3 czerwca 2014 at 11:36

    Czy ktoś jeszcze opowiada dzieciom bzdury o bocianach? Zakochałam się w puzzle.

  • Pau
    4 czerwca 2014 at 12:49

    Polecam książkę Mirosława Huszcza „Skąd się biorą dzieci?”
    Ilustracje Wandy Orlińskiej sprzed dawnych lat 🙂
    Ja będąc małą dziewczynką namiętnie ją czytałam 🙂

    • Anelle
      15 października 2016 at 20:24

      My z siostrą miałyśmy tą książeczkę i mimo że siostra miała niecałe dwa latka jak się urodziłam to się uparła, że: „dzidzia Ania” i zostałam Anią 🙂

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki