Wyniki konkursu z LOVI


To był szał – tyle zgłoszeń, kto by się spodziewał!

Nie wiem jak udało mi się wybrać tak szybko zwycięzców ale mi się udało. Oto pięć szczęśliwych mam, które otrzymają ode mnie laktatory LOVI Prolactis oraz wkładki laktacyjne LOVI!

laktator_wkladki_edytowany-1

Na temat wszystkich cech laktatora poczytajcie proszę na stronie producenta: TUTAJ

A tutaj możecie zapoznać się z opinią specjalistów na jego temat: OPINIA

„W opinii personelu medycznego szpitala Ujastek laktatory elektroniczne LOVI Prolactis są sprzętem bardzo pomocnym i skutecznym w rozwiązywaniu większości problemów związanych z laktacją.

Bardzo skutecznie podtrzymują proces laktacji, odciągają pokarm, nawet w przypadku dużego zastoju.

Możliwość regulacji siły ssania pozwala bezboleśnie odciągać pokarm nawet przy bardzo poranionych brodawkach.”

LAKTATORY WĘDRUJĄ DO AUTORÓW KOMENTARZY:

Witam. Dnia 9.04.2014 r. zostałam szczęśliwą mamą, ale podwójnie, przez cc w 35 tyg przyszli na świat moi dwaj synowie. Jako wcześniaki dostawali mleko od Pań pielęgniarek, ja nie miałam pokarmu, oczywiście załamałam się, nie potrafiłam wykarmić moich dzieci, nie życzę żadnej mamie takiego uczucia.. Na rozkręcenie laktacji nie miałam co liczyć, Panie położne, zaglądały do mnie raz dziennie i próbowały przystawiać, oczywiście bez większych skutków. Jako młoda mama, niedoświadczona, bo to moje pierwsze dzieci, a mam 22 lata, nie potrafiłam sama podsawić im piersi. Będę czas w szpitalu wspominać do końca życia, było to dla mnie okropny czas..Gdy zostaliśmy wypisani do domu, wszystko się zmieniło, pokarm zaczął przybierać, zaczęłam odciągać mleko laktatorem, niestety ręcznym, na początku nie było to zbyt trudne, bo chłopcy mniej jedli,a teraz ? Większość czasu spędzam na ściąganiu pokarmu.. tak cennego czasu, który mogła bym spędzić z nimi na przytulankach  Mleko mamy jest tak ważne dla dzieci, że chyba nie można tego opisać słowami,ja walczyłam o pokarm jak lwica, staram się nie przejmować chwilowymi zastojami, bo wiem, że moje dzieci nie dostaną nic lepszego do jedzenia, niż moje mleczko. Teraz mija już ponad miesiąc jak piją wyłącznie mój pokarm i są okazami zdrowia, jedyne co jest męczące to ten laktator ręczny, ale czego się nie zrobi dla swoich dzieci  jeśli nie wygram to nie załamię się, dalej po prostu będę ściągać laktatorem ręcznym, bo na elektryczny mnie nie stać. Przepraszam za chaotyczną wypowiedz,ale cięzko mi zebrać w całość to co myślę 

***

Laktator bedzie mi niezbedny poniewaz za kilka miesiecy musze wrocic do pracy (z wielu roznych powodow) mimo to chce karmic maluszka moim mlekiem bo wiem ze to cos najcudowniejszego co moge mu podarowac. Uwielbiam karmic piersia choc minal dopiero miesiac i strasznie mi zle ze niebawem bede musiala to ograniczyc dlatego odciaganie mleka bedzie idealnym rozwiazaniem. Dzieki temu bede mogla karmic maluszka tylko moim mlekiem do 6 miesiaca i dopiero po tym czasie wlaczac mu stale pokarmy . Mleko mamy jest najwazniejsze dla naszych malutkich szkrabow:)

***

Moja Mała ma miesiąc i karmię ją piersią, chociaż czasem zdarza się, że muszę dokarmić ją sztucznym pokarmem. Aby pobudzić laktację i aby mała dojadała (jest bardzo drobna i wolno przybiera na wadze) muszę odciągać pokarm czasem nawet co godzinę (mam laktator ręczny firmy LOVI właśnie). Laktatorem ręcznym zajmuje to mnóstwo czasu i jak można sobie wyobrazić nie mam przez to ani chwili wolnej dla obowiązków domowych nie mówiąc już o sobie. Bardzo zależy mi na karmieniu własnym pokarmem, jednak mała bardzo szybko przy piersi zasypia i stąd potrzeba odciągania. Dlatego też laktator elektryczny mojej ulubionej firmy byłby niezbędny dla naszego maluszka.

***

Karmię córcię już siedem miesięcy i bardzo przydałby mi się laktator LOVI, mam w domu ręczny ale to mordęga. Kilka razy dziennie odciągam mleczko żeby po dwóch dniach mieć ok. 100ml. Chyba moja córcia wyciąga ze mnie wszystko, a ja chciałabym móc bez wyrzutów sumienia pójść do szkoły na zajęcia i nie musieć jej ze sobą zabierać tylko zostawić z tatą na cały dzień. Poza tym mogłabym odciągać pokarm dla mojej córci w szkole w trakcie przerwy, żeby podtrzymać laktację. Dla mnie karmienie piersią to najcudowniejszy „wynalazek”, daje wszystko co najlepsze dziecince, a dla nas cudowne chwile z maluszkiem. Więź, która tworzy się w tym czasie jest nie do opisania. Chciałabym karmić piersią jak najdłużej się da i ile tylko moja niunia będzie chciała.

***

Jestem mamą 13 miesięcznej dziewczynki którą karmie nadal piersią. Piersi bardzo napełniają się mlekiem gdy jestem w pracy a niczym nie idzie mleka spuścić. Próbowałam wielu laktatorów i nic. Ledwo wytrzymuje przychodzę do domu i od razu przystawiam córkę do piersi. Napisane jest w artykule że „mimo, że moje piersi już nie poddają się żadnym laktatorom – ani ręcznym, ani elektronicznym i nawet z ręką już nie chcą współpracować, to na pewno przyda mi się on” nie wiem czy mam w to wierzyć boję się zakupić kolejny laktator a bardzo potrzebuje pomocy.

Ponieważ tyle z Was wzięło udział w konkursie, to marka LOVI zgodziła się przygotować dodatkowe, niespodziewane nagrody pocieszenia – 10 opakowań po 20 wkładek laktacyjnych LOVI każde, po jednym dla każdej autorki poniższych komentarzy:.

Karmienie piersią to dla mnie nie tylko karmienie. To rodzaj filozofii rodzicielstwa, sposób na to, by wciąż od nowa przeżywać najbardziej magiczne chwile bliskości z maleństwem. Jednak jako doświadczona mama wiem, że czasami trzeba odciągnąć mleczko np. żeby wyjść z domu na dłuższą chwilę lub przy nawale, do odczucia ulgi.
Laktator Lovi jest potrzebny akurat mnie, bo niebawem urodzę córeczkę i z pewnością wyżej podane powody się pojawią. Ponad to, po doświadczeniach z synkiem, nie chcę już skazywać się na tortury. Mój poprzedni laktator nazywałam „masakrator”, bo bardzo wolno odciągał mleko, a proces był okrutnie bolesny, więc dość szybko się go pozbyłam. Teraz chcę by mój nowy laktator był przede wszystkim delikatny, bym nie musiała odciągać mleka ze łzami w oczach. Chcę by proces ten odbywał się szybko i by towarzyszył temu mój uśmiech. Taki laktator długo mi posłuży, bo karmiłam synka prawie 2 lata i planuję podobnie karmić drugie maleństwo, chcę by miało świeże mleczko na zawołanie, bym nie musiała podawać mleka modyfikowanego, tylko dlatego, że drżę ze strachu przed bólem przy odciąganiu mleczka z piersi.

***

Dlaczego karmienie mlekiem mamy jest dla mnie ważne?
Dlatego,że:
-żadne mleka modyfikowane nie dostosują się tak do potrzeb mojego szkraba jak mleko naturalne,
-mogę synkowi przekazać przeciwciała i chronić go tak jak to robiłam przez 9-miesięcy,
-zgadzam się z NATURĄ, która nie wymyśliła kobiecych piersi tylko po to by producenci staników mieli co robić

Dlaczego właśnie ja potrzebuje laktatora?
Dlatego,że
-mój maluch mimo silikonowych nakładek oraz przyjmowania różnych pozycji nie wykazuje ochoty do samodzielnego opróżniania piersi.
-od kilku miesięcy co 2,5 godziny ściągam mleko laktatorem,który spełnia swoją funkcje tylko na opisie z opakowania
-mam dość siniaków na piersiach i skulonej pozycji,po której moja ,,wyprostowana postawa” jest zaprzeczeniem teorii ewolucji,
-jak każda kobieta,bez względu na zawartość portfela chciałabym korzystać z nowinek technologicznych,
-tak jak napisałaś on wspomoże potrzebujące piersi jakimi są moje

***

Laktator przydałby mi się ponieważ oczekuję na poród … bliźniaków. Jak wiadomo to podwójne szczęście, ale zarówno i podwojony trud. Obawiam się, że moje piersi nie będą w stanie zawsze wyprodukować odpowiedniej ilości pokarmu lub też mogą być trudności z karmieniem piersią, a laktator będzie pomocny również przy odciągnięciu pokarmu na zapas, jako iż dobry laktator potrafi stymulować produkcję mleka. Ponadto nie w każdych warunkach będzie możliwość karmienia piersią, więc będzie to właściwy przedmiot w wyjątkowej sytuacji. A dlaczego karmienie mlekiem matki jest dla mnie ważne? Nie na darmo nazywa się je „białą krwią”, gdyż jest idealnym pożywieniem dla dziecka, zawierającym bombę odżywczą zawierającą ponad 200 składników niezbędnych do prawidłowego rozwoju dzieciątka od chwili narodzin. Poza tym zawiera przeciwciała i ma zawsze właściwą temperaturę. To najzdrowsza rzecz, którą mogę ofiarować moim bliźniakom jak przyjdą na świat 

***

Tak jak dla każdej mamy, która tu się wypowiedziała, tak i dla mnie, karmienie piersią jest szalenie istotne. dlaczego? Ponieważ to cenny napój, który pozwala dziecku zdrowo rosnąć, rozwijać się, zwiększa więź z mamą nie tylko karmiąc ‚bezpośrednio’ z fabryki, ale przytulając Malca i podając mu nasze mleko nawet z butelki czy łyżeczki, tworzymy nierozerwalna i ważną więź – ważną zarówno dla dziecka jak i dla nas, mam.

Moja pierwsza przygoda z laktatorem zaczęła się w 2010 roku – urodziłam synka w wieku 21 lat. Potrzebowałam laktatora, by móc wciaz karmić swoim mlekiem. Zaopatrzyłam się w najprostszy i najtańszy laktator z apteki za 20 zł, gdyż nie stać mnie było na żaden inny. Używałam go tak długo i intensywnie, że niestety któregos dnia się zwyczajnie połamał… 
Pożyczyłam więc kolejny od koleżanki.
Obecnie mam drugie maleństwo – tym razem urodziła mi sie śliczna córeczka. karmię ją piersią, odciągam mleko radząc sobie swoją własną dłonią – jakoś trzeba.
nasz biedny, połamany laktator juz się wysłużył i czas teraz na coś co pozwoli mi wciąż karmić córcię naturalnie, dlatego marzy mi sie ten cudowny laktator

***

Jestem w 30 tygodniu ciąży, za kilka tygodni po raz drugi zostanę mamą. Jestem przerażona nie porodem, bólem, połogiem czy nieprzespanymi nocami a tym,że znowu nie będę w stanie wykarmić mojej córeczki. Wszystkie moje marzenia dotyczące macierzyństwa spełniły się w 100% oprócz jednego-karmienia piersią. Po wielu próbach przy pierwszym dziecku niestety córka została karmiona butelką. Było mi strasznie przykro przy każdym pytaniu pediatry jak jest karmiona,że muszę powiedzieć butelką. Czułam,że nie daję jej z siebie tego, co powinnam. Przy każdym karmieniu towarzyszyły mi myśli,że zamiast ciepłej piersi mamy wciskam jej do buzi gumowy smoczek ze sklepu. Im bliżej porodu tym częściej o tym myślę i tym razem chcę mimo wszelkich trudności karmić mojego maluszka piersią by w pełni poczuć się mamą.

***

To moja druga ciąża. Pierwsza zakończyła się CC (po 12 godzinach próby porodu naturalnego), teraz będzie już CC „na zimno”. Syna nie karmiłam piersią  Było zbyt dużo „życzliwych” w moim otoczeniu, którzy twierdzili:
– że po CC nie ma mleka, więc głodzę dziecko,
– że mam płaskie brodawki, więc nic z karmienia nie będzie,
– że takie „ciumkanie” piersi przez syna niszczy mi brodawki.
Gdy po moich licznych próbach mleczko się pojawiło, mądre ciotki dodawały swoje grosze:
– wisi na Tobie cały czas, bo się nie najada,
– takie „przezroczyste” – przecież to woda, nie mleko,
– „ale on chudziutki, pewnie nie dokarmiasz?”
– uzależnisz od siebie dziecko, to prowadzi do rozwodu (!),
i wiele, wiele innych.
Syn nie przybierał jak trzeba i pediatra włączył mm – i to był koniec mojego kamienia – tylko 6 tygodni 

Teraz marze, by było inaczej. Wiem, że karmienie piersią nie jest w piersiach, a w głowie. Wiem, że nie ma pojęcia „chude mleko”, a „wiszenie na piersi” jest ok. Wiem, że okazywana czułość dziecku nie uzależnia, a uszczęśliwia całą rodzinę. I wiem, że płaskie brodawki czy CC nie przesądzają o porażce w KP.

Chciałabym by laktator LOVI Prolactis stał się moim sprzymierzeńcem w karmieniu, by rozbudził laktację, gdy zwątpię w sens walki i by uczynił dzieciństwo mojej córeczki wolne od mleka modyfikowanego tak długo, jak to tylko będzie możliwe – szczególnie gdy po 6 miesiącach wrócę do pracy 

***

Jestem w pierwszej ciąży; bardzo, bardzo chciałabym karmić piersią. Jest to dla mnie naturalny wybór – i jestem przekonana, że najlepszy dla dziecka. Zapewni mu pokarm najwyższej jakości, zdrowie i odporność, a nam obojgu niesamowicie bliski kontakt. Myślę, że karmienie będzie dla mnie i dla Maleństwa niezapomnianym przeżyciem  Jak każda mama, chcę dać dziecku to, co najlepsze i najzdrowsze – a najlepsze jest to, co naturalne. Oczywiście jako przyszła młoda mama jestem pełna obaw, w dodatku przed ciążą przeszłam operacje obu piersi z powodu początkujących zmian nowotworowych. Już wtedy, choć byłam dopiero studentką, poprosiłam chirurgów o cięcia umożliwiające karmienie, a oni przychylnie odnieśli się do tej prośby.
Byłabym znacznie spokojniejsza, gdybym posiadała w wyprawce laktator i – gdybym mogła się z nim zapoznać jeszcze w trakcie ciąży, żebym nie czuła stresu z powodu nieumiejęności posługiwania się nim. Jako że jestem aktywna i chcę tę aktywność kontynuować po ciąży, laktator bardzo by mi się przydał, ułatwiając opiekę nad maluszkiem przez wiele miesięcy 
 Mam nadzieję, że będzie nam dane wkroczyć na Mleczną Drogę – do gwiazd!

***

Witam  Mimo iż mój syn za miesiąc będzie miał półtora roku a z karmieniem naturalnym raczej nie mamy kłopotów to szczerze marzę aby mieć i spróbować używania laktatora elektrycznego. Po co mi? Po prostu czasem mam dość, czasem chciałabym mieć wychodne albo jeden dzień „urlopu”. Mój syn mimo że starszak pije bardzo dużo z piersi, czasami chciałabym aby mnie mąż wyręczył ale niestety Kiedyś posiadałam laktator ręczny ale to była udręka a na elektryczny mnie nie stać :/ O zaletach mleka mamy nie ma co się rozpisywać każdy kto trafił na ten blog na pewno je zna  Dla mnie najlepszym dowodem jest brak chorób syna  pozdrawiamy

***

Cudownie, że Marka LOVI chce zrobić tak wspaniały prezent pięciu Mamusiom 
Oczekuje drugiego dziecka. Jestem strasznie zdeterminowana by karmić piersią, nie wyobrażam sobie, aby było inaczej..
Po pierwszym porodzie trudności z karmieniem miałam ogromne.. Po pierwsze płaskie brodawki, utrudniały zassanie się Małemu, po drugie zbyt dużo mleka które „sikało” na wszystkie strony kiedy Synek odsuwał się od piersi..co bardzo go stresowało, podczas gdy druga, nieaktywna pierś zalewała się mlekiem.. Karmienie było jednym słowem SPORYM WYZWANIEM i dla mojego dzidziusia i dla mnie.. A jak wiadomo stres nie służy tej pięknej i ważnej sytuacji.. walczyłam około 2 miesięcy, a potem po prostu postanowiłam ściągać mleko. Mam wrażenie, że robiłam to w każdej wolnej chwili, aby Mały miał zapasy.. i tak do pierwszego roku. Dlatego wiem, jak ważny jest komfort przy tej czynności..
Mój dawny laktator (konkurencyjnej marki), który dostałam w prezencie od przyjaciół obserwujących nasze trudności z karmieniem, nie wytrzymał próby czasu.. wyeksploatował się..
Bacznie rozglądam się za sprzętem który podoła tym razem 

Już mam mleko, więc wierzę gorąco, że gdy moja druga latorośl przyjdzie na świat będę mogła podarować jej, jak najdłużej to co najcenniejsze dla Maleństwa w pierwszych miesiącach życia – miłość i mój pokarm.

***

jestem w 21 tyg ciąży:) mam już 20miesięczną córeczkę, przy której miałam zwykły ręczny laktator, który niewiele mi pomagał:(nie spelnił swojej roli bo ręcznie nie byłam w stanie nigdy ściągnąc wystarczającą ilość mleka dla córeczki…na przyjscie na świat drugiego dzidziusia szykuję się już od jakiegoś czasu i nauczona na swoich błędach, na listę zakupów wpisałam laktator ELEKTRYCZNY:) ten konkurs spadł mi jak z nieba:) z chęcią przygarnę ten laktator i dołączę do Dzidziulkowej wprawki:)

Dziewczyny – macie tylko dwa dni żeby przesłać do mnie swoje adresy pocztowe z numerem telefonu  w celu wysyłki nagrody – koniecznie napiszcie w temacie maila którą nagrodę otrzymałyście i piszcie z adresu  mailowego, który wpisałyście podczas pozostawienia komantarza. Pamiętajcie, że do 9 czerwca czekam na Wasze pisemne recenzje laktatora LOVI, które następnie ukażą się na moim blogu 11 czerwca – to jest warunek otrzymania nagrody!

SONY DSC

Gratuluję!

serwis2

Pozostałych uczestników zapraszam na Fan Page LOVI (LIKE BOX) oraz do śledzenia bloga Hafija.pl – na pewno będzie jeszcze wiele konkursów i fajnych zabaw dla Was, oraz moc informacji i wsparcia w karmieniu piersią!

.
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

6 komentarzy

  • Natalia
    26 maja 2014 at 19:12

    Szkoda, że mi się nie udało wygrać… Gratuluję zwycięzcom i czekam na Wasze opinie, szczególnie dziewczyn, które już karmią i mogą powiedzieć czy ten laktator jest naprawdę dobry i daje radę nawet przy piersiach opornych na inne odciągacze niż własny bobas;) Pozdrawiam!

  • piwnooka
    26 maja 2014 at 19:50

    Gratuluję dziewczynom i czekam na recenzje 🙂 Dla córki będę musiała kupić nowy laktator, bo z ręcznym sporo pracy 😉

  • Aneta
    26 maja 2014 at 21:17

    Gratuluję zwyciężczyniom, ale żałuję, że mnie się nie udało, choć naprawdę bardzo liczyłam na to. No cóż. Może uda się karmienie bez super laktatora.

  • piegowata mama
    27 maja 2014 at 08:30

    Gratuluję wszystkim. Fantastyczne historie.

  • Agnieszka
    27 maja 2014 at 10:18

    Gratuluję dziewczynom 🙂 Przykro mi, że nie udało mi się wygrać tego laktatora, bo bardzo go potrzebuję. No ale trudno, będę musiała kolejne pół roku odciągać ręcznym. Czego się nie robi dla dziecka:)

  • Pamela
    2 czerwca 2014 at 12:58

    Gratulacje dla zwycięzców! Ja się spóźniłam 🙁 a taki laktator bardzo by mi się przydał – ale może będzie jeszcze taki konkurs to się załapię 🙂 pozdrawiam

skomentuj

Hafijaski – podcast

Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.