Społecznie akceptowalne okienko rozrodcze


To straszne co można przeczytać w Internetach.

Dziś napiszę o tym kiedy jest ten właściwy czas na dziecko – według internautów.

Jeżeli zajdziesz w ciążę wcześnie – jako młoda studentka, a nie daj Boże uczennica przed maturą, to jesteś na pewno nieodpowiedzialną gówniarą. Wpadłaś, puściłaś sie, gdzie masz głowę..!? Nikt ci nie uwierzy ze chciałaś mieć dziecko – no bo jak taka małolata może „chcieć”? Nikt nie uwierzy, że  musiałaś bo masz problemy zdrowotne i za 15 lat już nie będziesz miała jak być matką.

Kłamiesz i tyle – żerujesz na rodzicach i puszczasz się. Dzieci to piękna sprawa, ale… nie dla ciebie. Spaprałaś im przyszłość i sobie też, bo potem na pewno będziesz się chciała wyszumieć i zostawisz dziecko dziadkom. Nie lepiej było poczekać?

Na pewno też nie wiesz co to jest antykoncepcja – zapewne jesteś ciemna jak tabaka w rogu i nie wiesz skąd biorą się dzieci, a już na pewno nie wiesz, że „z seksu”.

Zdarzy się ze ktoś ci pogratuluje:  „Super, taka młoda, a taka głupia, zupełnie nie wiesz co cię czeka”

Kiedy juz minie ten czas, kiedy nie wypada być matką, bo jesteś za młoda, otwiera się społecznie akceptowalne okienko rozrodcze – tutaj wręcz musisz mieć dziecko! MUSISZ i koniec!

Studia skończone, praca jest, mężczyzna jakiś sie kręci wokół ciebie – NA CO CZEKASZ? Rozmnażać się!

Pamiętaj żeby rozmnażać się co rok, rok w rok,  bo ktoś musi robić na nasze emerytury i przyrost  naturalny trzeba napędzać. Na co czekasz? Przecież po 35 roku życia już zdychają jajka i będziesz żałować, oj będziesz, bo juz potem nie zajdziesz. Nie masz mieć innych celów i ambicji – masz mieć dzieci czyń wiec swoją powinność!

Antykoncepcja? Antykoncepcja to zło! Nie wolno Tobie, to jest tylko dla niegrzecznych i rozwiązłych panienek, nie dla ciebie – ty masz współżyć naturalnie, żeby się rozmnożyć tu i teraz!

Zdarzy się, że ktoś ci pogratuluje „Super, w końcu masz dziecko! To kiedy następne? …i następne, i następne, i…”

Kiedy zamyka sie społecznie akceptowalne okienko rozrodcze, zaczyna się okres nieodpowiedzialnej mamy-babci.

Dziecko pod czterdziestce? Oszalałaś?! Pomyliło ci się coś?! Przecież jak twoje dziecko będzie miało 20 lat to ty już będziesz nad grobem stała! Nie doczekasz wnuków! A czy wiesz, że może urodzić się chore? Nie wiesz? Ktoś ci przypomni!

Nikt ci nie uwierzy ze miałaś problemy z zajściem w ciąże, albo że zwyczajnie wcześniej nie było odpowiedniego partnera, albo że chciałaś przez te ponad trzydzieści lat robić coś innego – nieee! Masz fanaberie okresu przekwitania!

Pewnie chcesz sobie sama udowodnić ze jeszcze dajesz radę i możesz mieć dzieci. Stara baba i tyle! Boisz sie menopauzy, a dziecko to wykalkulowana fantazja wieku podeszłego!

Antykoncepcja? Pewnie myślałaś, że już jej nie potrzebujesz i wpadłaś – przyznaj się! Otóż nawet jeżeli jeszcze jej potrzebujesz to i tak na dzieci już za późno, a w ogóle w pewnym wieku seksu się nie uprawia  – nie wiedziałaś?

Zdarzy się też, że ktoś ci pogratuluje Twojej witalności: „Taka stara i jeszcze może,  no, no ewenement, jak te starsze panie z National Geographic – teraz Cię pewnie TVN na rozmowę zaprosi.”

Ale to nie koniec, bo jak ci się poszczęści i masz już jedno dziecko, to następuje społeczna dyskusja o rodzeństwie dla tego dziecka.

Otóż:

Od razu zrób sobie drugie – będzie z głowy

Nie daj Boże zrobisz sobie drugie jak jesteś w pierwszej grupie „za młodych matek”. Wtedy pokazujesz, że faktycznie jesteś nieodpowiedzialna i to podwójnie i podwójnie gówniara i podwójnie wyzyskiwaczka rodziców i dziadków

Nie daj Boże zrobisz sobie drugie dziecko jak jesteś w grupie „kobiet za starych na macierzyństwo”. Przepadłaś! Drugie dziecko będzie miało jeszcze starsza matkę, jeszcze gorsze dzieciństwo polegające na obsłudze starszego człowieka,  a ty na pewno już nie dasz rady, a już na pewno nie dożyjesz osiemnastki tego dziecka!

Podsumowując, według gawiedzi w Internetach możesz mieć dziecko tylko wtedy kiedy:

  • Masz ok 25 lat
  • Masz nie więcej niż 35 lat
  • Masz maturę i studia i prace i mieszkanie i samochód i polisę ubezpieczeniową na wszystko
  • Masz stałego partner i obrączkę na ręku
  • Kiedy z kalkulacji wynika, że dziecko w wieku 15 lat będzie miało mamę po czterdziestce ale przed pięćdziesiątka
  • Kiedy nie  masz jeszcze zmarszczek
  • Kiedy nie masz już trądziku
  • Drugie dziecko tylko i wyłącznie od razu po pierwszym, a trzecie po drugim
  • Nie daj Boże drugie dziecko kiedy jesteś w grupie za młodych, lub za starych kobiet, na trzecie dziecko to już tylko osoby niepoczytalne się decydują
  • Nie daj Boże skorzystaj z pomocy i wsparcia rodziców – tak robią tylko gówniarze co sobie sami w życiu nie radzą

Teraz juz wiesz gdzie jest Twoje miejsce! Załapałaś się w społecznie akceptowalne okienko rozrodcze? Gratulacje!

I pamiętaj.

Nigdy,  ale to przenigdy nie przyznawaj się ze jesteś w grupie „matek zbyt młodych” lub „zbyt starych” – zawsze, ale to zawsze ludzie ci to wypomną i spluną wirtualną śliną w twarz! Możesz mówić o rozmnażaniu dopiero po 25 roku życia i tylko przed 35 rokiem życia!

Mi teraz się obrywa, bo nadal czekam, bo nie chcę jeszcze i zapewne będę miała dziecko jako ta starsza kobieta z menopauzą…

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

69 komentarzy

  • Magda
    7 maja 2014 at 17:51

    uff, zmieściłam się w przedziale wiekowym 😉

    Ja, co prawda, nie spotkałam się z takimi stereotypami w moim bliskim otoczeniu, jednak wystarczy jak oddalę się parę km i zapuszczę w jakieś mieścinki i podsłucham ich teorie. Głowa pęka 😉

    • Hafija
      7 maja 2014 at 19:57

      Wystarczy zapuścić się w internet 🙂

  • Budująca Mama
    7 maja 2014 at 18:00

    YES! jestem idealnie w okienku. Na samym początku, ale jednak 🙂 z umową, z domem (w trakcie budowy). Studia skończone, obrona w pierwszym mies. ciąży 😛 Ślub już dawno – o tym nie pisałaś. Jesteśmy głupi, bo braliśmy ślub już na studiach. „po co tak wcześnie? w ciąży jesteś?” Tymczasem urodziłam mając lat 25, co było przez nas przemyślane, nie chcieliśmy czekać dłużej, na lepszą umowę czy lepsze czasy :)Mam jeszcze 10 lat okienka 😛

    • Hafija
      7 maja 2014 at 19:57

      Idealnie się wpasowałaś 🙂

    • Bacha
      9 lutego 2017 at 23:53

      Mi się zdaje, że to była ironia, z tym, że trzeba się zmieścić w okienku.

  • Anita
    7 maja 2014 at 18:35

    Cholera, mam roczne dziecko, 30 lat, ale czasem miewam trądzik. Coś schrzaniłam 😉

    • Sandra
      7 maja 2014 at 19:15

      A ja mimo iz zalapalam sie na teoretycznie akceptowany czas to wygladam zbyt mlodo i tez mam ciagle pod górę z tego powodu. Najpierw w ciąży mimo iz szlam z mezem za reke obrzucano mnie spojrzeniami w stylu „puszczalska malolata” a teraz kazdy wie lepiej co dobre dla mojego dziecka niz ja… ech ludzie zamiast sie do siebie usmiechnac to oczy by sobie wydlubali

    • Hafija
      7 maja 2014 at 19:59

      Gdzie popełniłaś błąd!? Oto jest pytanie!

  • Laura
    7 maja 2014 at 19:19

    Rewelacyjny tekst! Na szczęście udało mi się rozmnożyć w jedynie słusznym momencie, więc społeczeństwo mnie akceptuje. Niestety robię błąd, bo nie konstruuję kolejnego dziecka i nie będą rok po roku (większa różnica wieku to problemy, tak tak). Na szczęście dostarczam społeczeństwu jeszcze kilku powodów do besztania mnie wzrokiem tudzież szeptania za plecami:
    -karmię piersią dziecko powyżej 6 miesiąca (przecież już za stary na mleko)
    -nie daję papek (BLW? Ki czort? Ach te wymysły…)

    Społeczeństwo wie lepiej, zawsze! 😉

    • Hafija
      7 maja 2014 at 20:00

      O, nie będzie rok po roku? A miałabyś „z głowy” 😛

  • małgorzata
    7 maja 2014 at 19:20

    zajebisty ten tekst, oddałaś cały ten realny jad prawdziwych wypowiedzi! otóż i cała prawda o przesądach i bajaniach na jakikolwiek temat. Czy to ciąża, czy niegrzeczne albo grzeczne dziecko, czy poród cesarką czy naturalny, czy wychowawczy czy powrót do pracy. Na każdy temat nasze społeczności lokalne mają jakieś swoje najlepsze na świecie teorie i ramy w które za wszelką cenę chcę wtłoczyć resztę, żeby przekonać siebie i innych że to jest normalność, a normalnym jest być fajnie, bo nienormalnych to się na banicję skazuje.:)

    • Hafija
      7 maja 2014 at 20:02

      Mogę iść na banicję w takim razie 🙂

  • Paulina
    7 maja 2014 at 19:21

    a jeszcze jedno 🙂 jak robisz dziecko w okienku zaraz po pierwszym to: „co Ty tak te dzieci robisz jedno po drugim, nie wiesz w co się pakujesz” 😛

    • Hafija
      7 maja 2014 at 20:02

      Zupełnie bez sensu 😉

    • AJS
      10 lutego 2017 at 18:26

      Jak robisz jedno po drugim, to tylko dla 500+

  • betakobieta
    7 maja 2014 at 19:32

    Czyli to okno dla mnie nigdy nie nastanie-juz mam zmarszczki a jeszcze mam trądzik…

    • Hafija
      7 maja 2014 at 20:03

      Oberwie Ci się z obu stron 😛

  • Kahlan84
    7 maja 2014 at 19:35

    Ha to ja w okienko się załapałam, ale moja siostra ma przechlapane, bo mąż, praca, mieszkanie, studia i wiek ma a o dziecku jeszcze nie myśli o zgrozo 😉 A my nad trzecim się zastanawiamy, to też nie dobrze, oj niedobrze 😉 To kiedy drugie Hafija? 😉 Masakra jakaś. Na teraz na kolejną próbę na córkę namawiają, przecież dwóch chłopców mam, a każda kobieta chce mieć dziewczynkę… no tylko ja jednak chyba syna kolejnego jednak i ogólnie nikomu nie dogodzisz, ważne by w zgodzie ze sobą i mężem. Pozdrowienia dla Malucha 🙂

    • Kahlan84
      7 maja 2014 at 19:37

      Jeszcze spróbuj w ciąży powiedzieć, że masz nadzieje, że to chłopiec czy dziewczynka, to się oberwie, że ważne by było zdrowe, a co będzie, to się zobaczy. Oczywiste oczywistości, bo przecież logiczne, że skoro chcę dziewczynkę/chłopca, to nie jest dla mnie ważne by zdrowe prawda? i że jak nie trafię, to nagle odechcę/odkocham? Paranoja, na szczęście są też normalni ludzie 🙂

    • Hafija
      7 maja 2014 at 20:05

      Kiedy drugie? Pod czterdziestkę, żeby się załapać na grupę tych „starych bab” 😛

    • Kahlan84
      8 maja 2014 at 10:55

      To w sam raz, będziesz miała może ochotnika do wychodzenia na spacery w postaci zbuntowanego nastolatka 😛

  • Ania
    7 maja 2014 at 19:42

    Super tekst. Jeszcze a propos liczby dzieci – jak macie już „parkę” to już nie powinniście trzeciego robić, dziecioroby! a wy się jakoś zabezpieczacie? Do trzeciego/czwartego upoważnia tylko ta sama płeć poprzednich dzieci.

    • Hafija
      7 maja 2014 at 20:06

      Zapomniałam napisać że trzeba mieć PARKĘ – jak papużek 😛

  • czajnik
    7 maja 2014 at 19:50

    Jeszcze ilość dzieci jest komentowana. To znaczy: przy pierwszym się cieszą. Drugie uważają za konieczność lub wyznają zasadę, że dzieci powinno być 2. Trzecie to wpadka, no bo przecież nikt normalny nie ma więcej niż 2, a powyżej 3 to już patologia…

    • rodzinawbudowie
      8 maja 2014 at 18:19

      Coś w tym jest, że rodziny wielodzietne w Polsce są postrzegane jako patologiczne/wpadkowe/dzieciorobiące. A we Francji czy Niemczech to oznaka dobrego statusu społecznego – mają tyle dzieci – znaczy stać ich 😉 I można chcieć mieć tylko chłopca i dziewczynkę. Jak chcesz mieć dwóch chłopców to też się nie zmieściłaś w okienku…

    • Hafija
      8 maja 2014 at 21:11

      Dokładnie po trójce zaczynają traktować rodzicow jak „króliczki”

  • Mordoklejka Ewelina
    7 maja 2014 at 20:10

    Ha, ha, ha 🙂 Na dłużej zatrzymałam się na punkcie z tym liczeniem, 15 + moje lata… O dziwo zmieściłam się w okienku.
    Ale temat masz racje, bardzo kontrowersyjny, bo moim zdaniem po 40 też można być wspaniałym rodzicem.

  • Nessie
    7 maja 2014 at 20:17

    No i koniecznie musi być parka 🙂 Pamiętam jak mówiłam, ze noszę drugiego chłopca. Niektórzy wzdychali „no trudno”. A ja lubię być mamą SYNÓW.

    • Hafija
      8 maja 2014 at 21:12

      Taaak, parka koniecznie 🙂

    • Magda
      9 lutego 2017 at 23:08

      Taak parka, bo będziemy krzyzowac 😀 Ja tez mam dwóch synów i cieszę, bo nigdy o córce nie marzylam 🙂

  • Monika
    7 maja 2014 at 20:20

    celny tekst!!! i zgadzam się z CZAJNIKIEM. my co prawda na razie tylko planujemy 4 dzieci (mamy 1) i jak komuś o tym mówimy to spotykamy się z drwinami i niedowierzanio – politowaniem… cóż, czas pokaże…
    poza tym, jeszcze jedna sprawa… kobiety będące w krótkim czasie po urodzeniu 1 dziecka w kolejnej ciąży są posądzane o wpadkę i słyszą hasła „jak ja ci współczuuujeee, jedno jeszcze z pieluch nie wyrosło a tu kolejne!!”. nie ma jak podbudować człowieka:/

  • Gosia33
    7 maja 2014 at 20:36

    No taaak…. To ja dopiero jestem patologią. Urodziłam synka mając 42 lata. Że też mi się zachciało na stare lata.
    Już samo to wystarczy, a jak jeszcze powiedziałabym jak tego dokonaliśmy…. No po prostu Sodoma i Gomora.
    Ale ja po prostu nie słucham ludzi, bo wiadomo, ludzie zawsze wiedzą lepiej i gadają.
    Dla mnie ważne jest to, że mogę się cieszyć obecnością w naszym życiu wspaniałego dziecka, że codziennie mogę obserwować jak doskonale się rozwija, buduje swoje umiejętności, jaki jest radosny i brać w tym pełny udział. Patrzeć jak z małego człowieka wyrasta coraz większy człowiek. Nie zamieniłabym tego na żadne skarby świata i gdybym miała ponownie podejmować decyzję, to podjęłabym taka samą, mimo, że od początku była to ciąża wysokiego ryzyka.
    Więc nie warto przejmować się tym, co często wypisują ludzie w „internetach”.

    • Hafija
      8 maja 2014 at 21:14

      Dokładnie!

  • An.
    7 maja 2014 at 20:58

    Agata, świetny post!!! Zauważyłam jeszcze jedno… jak masz jedno małe dziecko i już jesteś w ciąży to Cię non stop straszą, że teraz to będzie hardcore.

    • Bacha
      10 lutego 2017 at 00:00

      I mają rację;)

    • Agata
      12 lutego 2017 at 08:42

      A jak masz 2 małych i trzecie w drodze to już szóstkę wróżą ”bo przecież nie macie umiaru”, ”chyba ci się spodobało”, ,,żeś się napatrzyła na tych wielodzietnych”.

  • Zuzanna
    7 maja 2014 at 21:09

    Coś w tym jest. Jestem zdania, że każdy podejmuje takie decyzje sam i nikomu nic do tego. Nie ulega natomiast wątpliwości, że wiek od 20-30 lat to najlepszy biologicznie dla kobiety okres do płodzenia dzieci. a po 35 roku życia zwiększa się też ryzyko komplikacji, poronień, przedwczesnych porodów i urodzenia dziecka z wagą genetyczną. Wiadomo, że nie każdy ma taką możliwość, chęć, wiadomo, że takie rzeczy zdarzają się też wcześniej, ale jestem zdania, że należy mieć swiadomość, że ryzyko wzrasta, a nie każdemu uda się zajść hop siup w ciążę przy pierwszej próbie.

    • Agata
      12 lutego 2017 at 08:40

      Zachodziłam w ciążę mając 20,23,25 lat. Nigdy nie zaszłam za pierwszym podejściem. Mam masę koleżanek przed 30 albo krótko po 30 i po poronieniach. Młody wiek nie gwarantuje szczęśliwego finału.

  • MegiW
    7 maja 2014 at 21:13

    skąd to znam… wg moich bliskich jestem starą matką i na drugie już za późno (urodziłam synka w wieku 31 l, obecnie mam 32 i pół;)

    • Nessie
      8 maja 2014 at 18:42

      E tam, ja urodzilam pierwszego syna 2 miesiace przed 31 urodzinami i zalapalam sie na drugie. Za chwile skonczy 7 miesiecya ja 35 lat.

    • Nat
      7 lutego 2017 at 15:47

      O to to! Mam 30 lat i jestem w ciąży z pierwszym. Moi rodzice odetchnęli z ulga, ze „w końcu” sie ogarnelam i zakładają ze więcej wnuków to chyba już nie beda mieli bo przecież zaraz mi sie życie kończy.
      W pracy natomiast wszyscy byli w szoku na wieść o ciąży by przecież „jestem taka młoda!”. Serdeczne pozdrowienia z UK, gdzie standardy społeczne poszły zupełnie w druga stronę 😀

  • Sylwia
    7 maja 2014 at 21:15

    Rany boskie, a ja mając 20lat to po ślubie byłam! Mając 22 i 23 to dzieci rodziłam 😮
    Chyba powinnam cicho siedzieć i sięnie wychylać?:D

    • Sylwia
      7 maja 2014 at 21:19

      No i w sumie tak sobie uświadomiłam, żerok po roku i to niepara papużek:P a dwóch chłopców.
      Gdzie ja głowę miałam?:D

    • Hafija
      8 maja 2014 at 21:15

      Nic nie mów bo Cię „zjedzą”

  • Angelika
    7 maja 2014 at 21:39

    Mieszczę się w widełkach 😉 Tzn. chyba, bo urodziłam w styczniu, a 25 lat dopiero skończę w lipcu. Wyglądam na mniej 😛 No, ale i ja i Mąż jeszcze studiujemy, on zaocznie, a ja na studiach dziennych. I mieszkamy w kawalerce. Także chyba niekoniecznie spełniamy wszystkie „społecznie akceptowalne” warunki.
    Całe szczęście, że nie obchodzi nas co myślą o nas inni 😉

  • Joanna Nowak
    7 maja 2014 at 22:04

    Zabawne:) Według tych danych „idealny moment na dziecko” nie istnieje – przynajmniej w Polsce:) Zawsze czegoś brakuje przeciętnemu polakowi, zwłaszcza gdy ma te 25 lat. Jeśli ma pracę, szkołę i partnera to mieszka u rodziców:) świetny tekst, rozbawiłaś mnie:) pozdrawiam

  • piegowata mama
    8 maja 2014 at 08:24

    Uff zmieściłam się w oknie!

  • Milowe Wzgórze
    8 maja 2014 at 09:32

    Ha, padłam.. sama prawda 🙂 szok!

  • Projekt Londyn 2014
    8 maja 2014 at 09:32

    Hm, to ja jakaś inna jestem niż społeczeństwo. Bo uważam, że odpowiednia pora na dziecko jest wtedy, kiedy się ono pojawi, bo inaczej zawsze jest coś…

    No i nie napisałaś jeszcze o tych matkach, co tak jak ja, mając dwójkę marzą o trzecim, tak około 40 – na lifting – samoluby jedne!!!

  • Iga K.
    8 maja 2014 at 09:41

    No cóż, czasem jednak faceci mają gorzej (poważnie tak uważam!). Kobieta zawsze się wygada, wypłacze koleżance w mankiet, a panowie… Przecież większość się nie przyznaje, że „tak, mamy problem, z poczęciem dziecka”, raczej powie „nie teraz, na razie cenimy, to że możemy się sobą nacieszyć” – a to przypadek okienkowy jedynie. Dla mnie mężczyźni którzy mówią o tym otwarcie, są wielcy! Niestety i tak mogą się spodziewać tekstów typu „ślepakami strzelasz” czy tym podobne.

  • Weronika
    8 maja 2014 at 10:06

    Jakie to prawdziwe! Ja na 1 dziecko byłam „za młoda” -21lat, na małżeństwo również „za młoda”, na 2 dziecko, 3,5 roku później, wciąż za młoda bo przecież „w tym wieku i już 2 dzieci!”. I nie ważne jest, że dzieci kochamy, że chcieliśmy ich, że są dopieszczone, zadbane, uwielbiają się nawzajem, a my jesteśmy szczęśliwą 4 osobową rodziną – i tak ostatnio usłyszałam od przyszywanej ciotki, że nie mogła uwierzyć jak dowiedziała się, że jestem w ciąży- taka młoda, myślała, że nigdy za mąż nie wyjdę (???) – tu w sumie nie wiem dlaczego tak myślała ;p Ale coś w tym stereotypowym myśleniu jest – dziecko musi być za młodu, ale nie za bardzo, 2 w miarę szybko, a 3? w dzisiejszych czasach to niemal patologia!…

  • LotsOfSources
    8 maja 2014 at 10:23

    Heh, mi zawsze powtarzano, że na wszystko jest odpowiednia pora i w gruncie rzeczy się z tym zgadzam i wg tego żyję (jestem w okienku i się oczekuję pierwszego potomka 😉 ) ale znam też zarówno nieodpowiedzialnych jak i bardzo odpowiedzialnych ludzi poza tym ‚złotym przedziałem rozrodczym’ lub mających rózne zdrowotne problemy, więc nie oceniam- jak to mówią ‚po owocach ich poznacie’- najwazniejsze, by tworzyli szczęsliwą rodzinę 🙂

  • Justysia
    8 maja 2014 at 10:35

    Udało mi się:) Idealnie wpisałam się w okienko! Mało tego, chce w niedługim czasie mieć jeszcze jedno dziecko i… na dwójce się na chwile zatrzymać:) Czyżbym była nudna…?:P

  • Monika (MamaKuby:))
    8 maja 2014 at 15:11

    Świetny tekst! 😀
    Ja też się łapię w okienko, bo pierwsze urodziłam mając 28 lat. 😉 Drugie (8 tydzień ciąży) mając 30 lat. 😉
    Kiedyś wkurzyłam się jak moja siostra opowiedziala mi jak ksiądz chodzący „po kolędzie” wyskoczył do Nich (mojej siostry i Jej męża) z tekstem pt.: Jeszcze nie macie dzieci? itp.
    Byli wtedy rok po ślubie!
    Ale nie pomyśli, że może dzieci mieć nie mogą lub mają problemy z zajsciem w ciążę!!!
    Obecnie siostra jest w 3 miesiącu i urodzi w wieku 28 lat. 😉
    Za to najmłodsza siostra już 2 razy poroniła i Jej mąż nie chce słyszeć o kolejnej ciąży… 🙁

    • Hafija
      8 maja 2014 at 16:15

      Właśnie, a postronne osoby często zupełnie bez wyczucia to komentują.

  • Kamila
    8 maja 2014 at 15:45

    Hafija jesteś wielka 😀 no znowu się uśmiałam do łez !

    • Hafija
      8 maja 2014 at 16:14

      <3

  • Lucy eS
    8 maja 2014 at 19:48

    siet – jakie to prawdziwe

  • Vingag
    8 maja 2014 at 20:32

    Kurczę, jestem puszczalska, bo urodziłam dziecko w wieku 19 lat i, przyznam ze wstydem, była to klasyczna „wpadka”.
    Jestem gówniarą, bo korzystałam z pomocy mamy. I broń Boże, nie dlatego, że moje dziecię było diabłem wcielonym, ale dlatego, że byłam zbyt zajęta puszczaniem się na dyskotekach.
    Jestem tępa, bo najwidoczniej nie ten teges u mnie z antykoncepcją.

    Jak słyszę takie oceny, mam ochotę śmiać się ludziom w twarz. Bo nie dam sobie wmówić, że jestem złą mamą tylko z racji mojego wieku.
    Bo to nie ma nic do rzeczy.
    Bo na świecie istnieją świetne mamy, które nie przekroczyły dwudziestki, ale są też takie, które mimo skończonych trzydziestu lat, są złymi mamami.

  • Blisko Dziecka
    8 maja 2014 at 20:41

    No niestety, tak to właśnie wygląda. Smutną polską rzeczywistość opisałaś 🙁

  • Młoda Żonka
    8 maja 2014 at 20:57

    Haha, a ja się nie mieszczę (22 lata) 😀 To nic, i tak będziemy się starać przed 25-ką, bo czemu nie?
    Ja jakoś się stereotypom totalnie wymykam i nic sobie z tego nie robię, nawet się nie zajmuję tym, że takie są. I tak radziłabym wszystkim 🙂 Po co się zajmować innymi, jeśli czujemy się gotowe to tylko i wyłącznie nasza (i partnera) sprawa.

  • mamadzidka
    12 maja 2014 at 13:34

    No,powiem szczerze, że trafiłaś w sedno : )pochodzę z małej miejscowości a teraz mieszkam w dużym mieście – a wszędzie mentalność jest taka sama…Zawsze inni wiedzą lepiej od nas samych

  • Kamil
    21 maja 2014 at 09:14

    Ja mam dwadzieścia siedem lat, trójkę dzieci, a najstarsze w przyszłym roku idzie do Komunii. Społeczeństwo my ass 🙂

  • SzafaSkrajnej
    22 maja 2014 at 12:38

    Świetny tekst. Ja jak zwykle w ramach się nie mieszczę… dzięki Bogu że młodo wyglądam..jeszcze 😛
    pzdr Gosia

  • Niepoprawna Panna Młoda
    23 maja 2014 at 10:49

    Jest okienko, jest presja.
    Świetny tekst!

  • Mm
    9 lutego 2017 at 20:45

    Ja bym tylko polemizowala z jednym – jak urodzisz dwojke, to okienko sie zamyka. Trzecie to przeciez wpadka i szczyt nieodpowiedzialnosci!

  • Dorota
    10 lutego 2017 at 10:21

    Trafiony zatopiony 😉 u mnie dwie parki. A gratulacje odbierałam tylko przy 2 pierwszych. Każde następne to patologia. Mąż ma odpowiedź dla tych co pytają o antykoncepcja : „religia mi nie pozwala” 😉

  • MatkaWariatka
    10 lutego 2017 at 18:10

    Dlatego warto słuchać tylko i wyłącznie siebie! Nikogo innego! I przeć naprzód! Bo tym innym nigdy nie dogodzisz 😉

  • Agata
    12 lutego 2017 at 08:31

    W sumie się łapię w okienko ale dopiero z trzecim dzieckiem 😁 Jak najstarsza będzie miała 15 lat to ja dopiero skończę moje wirtualne okienko rozrodcze 😀 Pozdrawiam 26 lat i czekam na bobo nr 3. 😊

skomentuj