O tym co mnie zachwyca


Rzadko zdarza mi się pisać tutaj posty tylko i wyłącznie z rzeczami. Ostatnio jednak nagromadziło się kilka takich przedmiotów, które mnie najzwyczajniej w świecie zachwyciły i nie sposób ich nie pokazać.

Muszę pochwalić się Wam koszulką i kubkiem które zrobiła dla mnie Karina. Po prostu piękne – rysunek na kubku i koszulce 100% hand made! Konusek kocha piratów i ta koszulka wyjątkowo mu się podoba!

DSC04529 DSC04526

 

DSC04544

Zestaw wspaniałych herbat – to podarunek od Żanety. Ja jestem herbacianą maniaczką, Żaneta wcelowała w samo sedno!

Dziękuję Ci Kochana – są pyszne!

SONY DSC

Teraz z serii #darylosu.

Na warsztatach Medela  dostałyśmy paczki z upominkami i trzy z nich wyjątkowo mi podpasowały!

Scrub Pat&Rub – nigdy już nie kupię innego peelingu do ciała jak Babcię kocham! Zapach, działanie, skóra po… same plusy!

DSC04587

Paczka od Sante, a w niej  amarantus, komosa ryżowa i museli bez cukru (oraz otręby i jaglanka które już zjadłam) Sama pycha!

DSC04606

Na koniec coś czego nie spodziewałam się w ogóle używać. Aspirator do nosa. Do tej pory wierna byłam innej marce. Teraz przy katarze tylko ten – wiecie dlaczego? Bo czyści się go znacznie lepiej niż Katarek  którego używałam dotychczas. Zbiorniczek jest inaczej ustawiony i cały łatwo daje się rozkręcać. Polecam!

abakus

ps. Kto ma fajne przepisy z wykorzystaniem komosy i amarantusa? Podzielcie się!

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

10 komentarzy

  • Asia bloguje o prezentach
    4 marca 2014 at 21:34

    Scruby i inne produkty Pat&Rub polecam na prezentowym blogu od samych jego początków. Jak nie jestem fanką kosmetyków to w tych jest coś takiego, że nawet ja chcę ich używać 😉

  • Żaneta
    4 marca 2014 at 21:46

    Cieszę się, że herbaty smakują :))))
    A peeling i moje serce skradł, jest rewelacyjny 🙂

  • Karina
    4 marca 2014 at 22:08

    Ha, ja dostałam inny scrub, ale też go kocham:D. Aspirator za 8 miesięcy znajdzie właściciela (spokojnie, nie ja będę jego mamą), nam się chwilowo nie przyda, bo udało się nauczyć Janka dmuchania przy ostatnim przeziębieniu.
    Dziękuję kochana za te komplementy:*

  • Maniamamowania
    4 marca 2014 at 22:53

    Koszulka i kubeczek super.
    A ten amarantus to w postaci mąki czy ekspandowany? Bo jeżeli mąka, to polecam placuszki o takie http://maniamamowania.pl/placuszki-amarantusowe-dania-dla-alergika/
    albo babeczki http://maniamamowania.pl/babeczki-amarantusowe/
    Jeśli ekspandowany, to można używać do różnych dań na zimno np. http://maniamamowania.pl/indianska-salatka-czyli-owoce-dla-niejadka/
    Smacznego 🙂

  • Surrealistka
    5 marca 2014 at 09:36

    <3 Pat&Rub!

  • Gosia
    5 marca 2014 at 10:53

    Ach jaka koszulka…

  • Kate
    5 marca 2014 at 12:21

    Hafijo droga, zaczelam Cie czytac karmiac mojego synka na poczatku naszej mlecznej drogi, kiedy to spedzal przy cycu 24,7:D Tak sie wciagelam, ze przeczytalam bloga „od zarania dziejow”. Piszesz pieknie i pisz dalej. Jesli moge Cie o cos prosic, to prosze o post o wartosciach mleka u mam dlugodystansowych, bo oczywiscie zewszad slysze o wodzie, niesamodzielnosci dziecka, uzaleznieniu od cycka i wogole jakie to dziwne karmic dluzej niz przewidziane 6 miesiecy (mieszkam w UK, to nie tylko w Polsce takie poglady;)) Pozdrawiam!!!

  • Hania
    5 marca 2014 at 14:29

    Z komosy polecam ten mus czekoladowy, sprawdzony, pyszny! http://ammniam.pl/mus-czekoladowy-z-quinoa-i-migdalami/
    a z amarantusa robiłam ostatnio placki z dodatkiem bananów, gdzieś u Żanety na blogu przepis;-) scrub poprosiłam już jakiś czas temu na dzień kobitek;-)

  • olga
    5 marca 2014 at 19:31

    ja amarantusa mielę w młynku do kawy i dodaję do wszystkich wypieków i potraw wymagających mąki. A komosę jemy jako zamiennik ryżu albo kasz z różnymi dodatkami. Fajnie smakuje też połączenie komosy z kaszą jaglaną.
    Komosę trzeba dokładnie przepłukać na sicie.

  • Gosia33
    5 marca 2014 at 20:35

    Fajne prezenty 🙂
    Komosę dodawałam do zupek dla mojego synka, zamiast np. ryżu lub kaszy. Albo do zup kremów, zamiast grzanek. Zresztą do dziś tak robię. Amarantusa w postaci mąki wykorzystuję np. do naleśników, łącząc z mąką z kasztanów, a ekspandowany zamiast słodkich płatków do mleka, jogurtów, w postaci różnych mieszanek muesli. Dodałam go nawet do masy czekoladowej, którą przekładałam wafle. Wypełniacz dużo lepszy od mleka w proszku,a przy tym daje ciekawy posmak i wrażenie, że masa zawiera orzechy.

skomentuj

Polecam!

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki