Dbamy o odporność dziecka – część pierwsza – ciąża.


Może mało z nas zdaje sobie z tego sprawę, ale dla odporności dziecka jednym z kluczowych czynników jest przebieg ciąży.

Nasze zabiegi o zdrową ciążę powinny zacząć się już w okresie jej planowania.

Minimum trzy miesiące przed ciążą powinnyśmy już zacząć przyjmować kwas foliowy w odpowiedniej dla nas dawce. Jest on niezbędny do prawidłowego rozwoju układu nerwowego dziecka.

Powinnyśmy też  zadbać aby nasza dieta była prawidłowa.

Wiem, wiem, czasem w trakcie ciąży po prostu nie sposób odmówić sobie małych grzeszków, jednak uważajmy aby nie weszło to nam w nawyk!

W ciąży unikajmy

  • posiłków typu fast-food
  • gotowych posiłków „w papierkach” – wszelkiej maści zupek chińskich i gorących kubków, napojów w  proszku
  • przyprawy instant, glutaminian sodu, polepszaczy smaku w płynie, kostek rosołowych – to wszystko negatywnie wpływa na nasz organizm i jednocześnie na organizm dziecka
  • wysoce przetworzonej żywności, podsypanej masą konserwantów, spulchniaczy i polepszaczy – tego powinno się unikać codziennie.

Wszystkie te wyżej wymienione czynniki wpływają nie tylko negatywnie na nasz organizm, ale i na nienarodzone dziecko i obniżają naszą odporność. Wiele sztucznych dodatków tzw. polepszaczy i konserwantów może wpływać wręcz chorobotwórczo na ludzki organizm.

Najzdrowiej jest jeżeli przyszłe mamy, które noszą dziecko pod sercem odżywiają  się po prostu zdrowo i racjonalnie.

Świeże warzywa i owoce, razowe pieczywo, ryby (ale nie surowe!), woda mineralna zamiast słodkich napojów, suszone owoce w przypadku zaparć ciążowych i ochoty na „coś słodkiego” – taka dieta będzie najodpowiedniejsza dla ciebie i Twojego dziecka. Rewelacyjne dla mam są domowej roboty soki, musy, koktajle (bezalkoholowe!) i przeciery oraz kiełki i świeże zioła.

Uważaj na kofeinę – oczywiście możesz pić kawę ale nie nadużywaj jej bo może ona wpływać na Was negatywnie

Zdrowa mama to zdrowe dziecko – badaj się regularnie – nie zaniedbuj wizyt kontrolnych u lekarza/położnej prowadzących ciąże. Kontroluj ciśnienie, krew i mocz. W ten sposób szybko możesz wyłapać ewentualne niepokojące zmiany w organizmie.

Koniecznie wykonaj podstawowe badania na obecność wirusa HIV – wiele z nas tego nie robi, pisałam o tym o TU (https://www.hafija.pl/2013/06/bardzo-wazne-badanie-w-ciazy.html) , ale pamiętaj nie wolno zaniedbać tego badania nawet jak jesteś pewna swojego partnera i siebie. Wykonaj je dwa razy w ciąży! Jeżeli nawet Twój wynik będzie pozytywny to jest duża szansa, że Twoje dziecko nie będzie nosicielem wirusa, ale musisz o tym wiedzieć przed porodem.

Zbadaj się na obecność przeciwciał na toksoplazmozę cytomegalię różyczkę i żółtaczkę. To są ważne badania których wyniki mogą Twojemu dziecku zapewnić zdrowy start po drugiej stronie brzucha.

Absolutnie nie wolno ci pić alkoholu i palić papierosów.

Alkohol może powodować powstanie u dziecka zespołu FAS – alkoholowego zespołu płodowego. Jest to nieuleczalna choroba na którą zapadają dzieci których mamy spożywały w ciąży alkohol. Skutkami FAS jest m.in. opóźnienie rozwoju, problemu z układem nerwowym, obniżenie odporności dziecka. Nie ma takiej dawki alkoholu która jest bezpieczna dla dziecka w łonie matki. Pić alkoholu nie wolno. Picie alkoholu  może powodować także wcześniactwo, a co za tym idzie wiele nieprzyjemnych konsekwencji dla zdrowia dziecka.

Papierosy są szkodliwe na każdym etapie życia człowieka. Jeżeli mama pali w ciąży to naraża dziecko na ekspozycję na substancje trujące. Skutkami palenia w ciąży może być przedwczesny poród,  dysplazja oskrzelowo-płucna, inne choroby  układu oddechowego i zwiększona zapadalność na nie,  palenie w ciąży może powodować SIDS, martwicze zapalenie jelit u noworodków, retinopatię.

W ciąży warto uprawiać bezpieczny sport – o ile nie ma ku temu przeciwwskazań i lekarz nie zabroni ci podejmować rozsądnego wysiłku fizycznego to możesz ćwiczyć – oczywiście pod okiem profesjonalisty.

Idź do dentysty – próchnica i inne ubytki w uzębieniu mogą być drogą dla bakterii i wirusów.  Kiedy ja byłam w ciąży lekarz powiedział mi, że ubytki w zębach mogą zwiększać ryzyko zakrzepów.

Dbaj  o to aby w przypadku złego samopoczucia lub pojawiającego się kataru, bólu gardła, przeziębienia od razu skonsultować się z lekarzem i dobrać bezpieczną i skuteczną terapię.

Pamiętajcie – w ciąży nie wolno leczyć się na własną rękę.

Dlaczego tak ważna jest nasza odporność w ciąży dla nienarodzonego dziecka?

Malutki noworodek nie ma rozwiniętego swojego układu odpornościowego tak, żeby móc obronić się przed chorobami i wirusami lub bakteriami. W ostatnim trymestrze ciąży to organizm  matki wyposaża  nienarodzone dziecko w przeciwciała i daje ochronę przed tym co może zagrażać zdrowiu dziecka od razu po porodzie. Mama przekazuje poprzez łożysko przeciwciała, które w pierwszych miesiącach życia maleństwa są pierwszą linią obrony i tarczą przed wirusami. Są one kluczowe dla zdrowia noworodka. Nie jest to możliwe w pełni jeżeli mama nie dba o siebie i swój układ odpornościowy!

Zdrowa mama w ciąży to pierwszy krok do zdrowego dziecka z silnym układem odpornościowym

W następnej części: Karmienie piersią – drugi krok do budowania odporności dziecka.

Sprawdźcie też czy u Marysi nadal chorobowo i czy Nishka podaje Bioaron „na gorąco”?

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

9 komentarzy

  • Asia bloguje o prezentach
    6 marca 2014 at 20:40

    O tym piciu przez kobiety w ciąży i FAS to mogłabyś kiedyś więcej napisać, bo to jest naprawdę niesamowity problem w naszym kraju. Mnóstwo, także wykształconych i ogólnie światłych, kobiet uważa, że kieliszek winka czy małe piwko nic nie zaszkodzą. A ja przez miesiąc odwiedzania mojej córeczki w ośrodku pre-adopcyjnym widziałam jak wyglądają dzieci z FAS i choć te które poznałam były naprawdę urocze to żal mi było z iloma problemami muszą się borykać od urodzenia, bo ‚mamusia’ nie mogła sobie odmówić…

    • Hafija
      6 marca 2014 at 21:05

      Mam taki post przygotowany, musi jednak swoje odczekać

    • Alicja
      7 marca 2014 at 09:04

      Masz rację to jest straszny problem i trzeba o nim częściej wspominać bo w społeczeństwie wciąż pokutuje teza o kieliszku wina na krew, na zdrowie. Jest to tak głęboko zakorzenione, że ile razy staram się interweniować w takich sytuacjach, tyle razy jestem ganiona, że jeden nie zaszkodzi…

  • Maniamamowania
    6 marca 2014 at 21:24

    Mądre słowa, miejmy nadzieję, że coraz więcej mam będzie świadomie oczekiwać na swoje dziecko dbając o zdrowie.

  • Budująca Mama
    6 marca 2014 at 21:47

    Wszystko na tak! Nie wiem, dlaczego wiele osób nie zauważa w kostkach rosołowych niczego złego. A to przecież jeden syf!

    Jeśli chodzi o kofeinę, warto pamiętać, że wiele produktów ją zawiera. Nie tylko kawa, ale i np czekolada 🙂

  • Marta
    8 marca 2014 at 14:24

    Ania ma katar, ale jest za mała na Bioaron C, właściwie nic w aptece nie znalazłam dla maluchów, poza vibovitem od 2 r.ż. I jak pisałam w komentarzu u Marysi dziwi mnie w syropie dla dzieci benzoesan sodu, bo w połączeniu z wit C tworzy rakotwórczy benzen, oprócz tego nasila też objawy alergii. Uważam, że warto o tym wiedzieć, bo małych alergików jest całkiem sporo, moja też… Czy ja Cię dobrze zrozumiałam: w kierunku HIV dwa razy badać się w ciąży, ale dlaczego? Dwukrotnego badania w kierunku kiły tez nie ogarniam, chyba, że te zalecenia zakładają puszczanie się na lewo i prawo…

    • Hafija
      8 marca 2014 at 19:27

      Dwa razy nie dlatego, że ktoś się puszcza, ale dlatego, że każdy stosunek seksualny może nieść ryzyko zarażenia wirusem. Badania mogą przez pół roku nie wykazać wirusa we krwi – dlatego dwa razy – raz żeby sprawdzić czy nie jesteś nosicielką i raz przed porodem żeby wykluczyć zarażenie w trakcie zapłodnienia i po nim. Kiła to samo – nie robi się tego z założenia że ktoś się puszcza. Tak naprawdę każdy człowiek który współżyje czy jest w ciąży czy nie powinien robić takie badania hiv, żółtaczka, bo wierność partnera nie ma tu nic do rzeczy a dziecko można uchronić przed ewentualnym zarażeniem w trakcie porodu.

      Co do benzoesanu dopytam, ale z tego co się orientuję jest on praktycznie w całości wydzielany przez organizm i nie akumuluje się w nim. Z tego co wiem i doczytałam nie musi on wcale reagować z witaminą c szczególnie w niskich stężeniach, a syrop to przecież nie napój który pijesz w dużych ilościach.

      Powiem jeszcze tak – ja unikam glutaminianu sodu jak ognia a w niektórych probiotykach jest nie wiem po co, ale w takich minimalnych ilościach jakoś przełknę szczególnie, że to nie są produkty codziennego stosowania.
      Duże znaczenie ma tu zapewne kwestia skali. W napojach czy posiłkach byłoby to dla mnie nie do przejścia do leków mam większy margines tolerancji.

      Ja sama jestem anafilaktyczką Bioaron piłam i nie miałam problemów alergicznych ale zawsze uważam zanim przyjmę lek.

  • K
    8 marca 2014 at 23:52

    Bez przesady z tym kwasem foliowym dodatkowo łykanym w tabletkach. Dobrze odżywiona kobieta nie musi łykać suplementowych tabletek, żeby urodzić zdrowe dziecko i sama nie mieć niedoborów.

skomentuj