Internet jest pełen nienawiści


Kiedy chodziłam do pracy byłam szczęśliwa. Nie wiedziałam co sie dzieje u kogo na Fan Page, czytałam tylko to co mnie ciekawiło, nie bawiłam sie w czytanie komentarzy i na większość nie miałam czasu. Teraz siedzę w domu i zalewa mnie morze internetowych absurdów, a przede wszystkim  nienawiści.

Ostatnio internety obiegła wiadomość o nowym nakazie karmienia piersią w ZEA. Dwa lata masz karmić kobieto i koniec, albo mamkę dla dziecka znaleźć.

I tak właśnie czynności bardzo ważnej i jednej z piękniejszych w macierzyństwie nadano pejoratywne znaczenie.

Tak, jest to nadal kultura mężczyzn i kobiety są tylko pionkami w męskiej grze.

Moje myśli krążą wokół młodych – naprawdę młodych dziewcząt, wydawanych wcześnie za mąż, które mogą nie być, nie tyle emocjonalnie ale fizycznie, gotowe do karmienia piersią. Martwi mnie to, że w ZEA kobiety będą autentycznie podzielone na kobiety karmiące i przestępców, a egzekwowanie kary będzie bolesne i wyniszczające dla godności kobiety. Boję się konsekwencji takich praw w jakimkolwiek kraju.

Uważam się za kobietę wolna i oświeconą. Staram się nie  ograniczać umysłu do nakazów i zakazów i staram się  zrozumieć niezrozumiałe.

Ciało kobiety dla mnie jest jej niezbywalną własnością i nie powinno się jej zmuszać do czegokolwiek. Karmienie piersią to przygoda dla dwojga i zarówno kobieta jak i dziecko ma w tej przygodzie swoje prawa.

Tak dziecko ma prawo do mleka matki, jest ono produkowane dla niego i większość kobiet, bez żadnego nakazu ani zmuszania podejmuje karmienie i udostępnia dziecku swój pokarm. Większość z nas – kobiet zdroworozsądkowych, wie, że sposób odżywiania człowieka ma znaczenie, jeżeli tylko może to sięga po najlepsze produkty i dokonuje najlepszych wyborów i chce karmić dzieci piersią, mimo, że potem dzięki skrajnej niekompetencji otoczenia finał może być różny.

Dlaczego  w krajach arabskich kobiety muszą być do tego zmuszane?

Pewnie nie muszą ale przepis ten pokazuje głębokie niezrozumienie więzi dziecka i kobiety decydujących się na karmienie piersią. Zagubienie sensu pewnej relacji, która tworzy się przy piersi między dzieckiem a matką nie jest w stanie pojąć ktoś kto tego nie doświadczył, a już na pewno nie jest w stanie tego uregulować prawem.

A po przeczytaniu artykułu doszłam do komentarzy.

Pomijając serię głupot o mitycznych przeciwciałach i tym że od karmienia wiszą piersi (będzie to moim nowym żarcikiem laktacyjnym), aż do wyciągania wniosków naukowych do ktorych wystarczy obserwacja swoich dzieci i dzieci sąsiadów, zauważyłam coś innego.

My – światły i mądry zachód i oni. Jacy oni…? Według rzeszy internautów, cyt.:

ciemne debile

Idioci z pustyni

Kretyni

Zwierzęta

Brudasy

Pieprzone  binladeny

…i oniemiałam

W jakim smutnym kraju żyjemy żebyśmy nie umieli oczywistej pomyłki opisać w innych słowach tylko w rasistowskich epitetach. Jak bardzo skróceniu uległ nasz ciąg myślowy i jak bardzo skurczył się nasz słownik ze nie potrafimy podjąć dyskusji bez tych rasistowskich wyzwisk?

I ostatni absurd z tym związany – te epitety rzucali ludzie na publicznych profilach, w publicznej dyskusji, podpisując się niejednokrotnie swoim nazwiskiem. Ot tak na legalu nazywali obywateli innego kraju i kultury brudasami, bo im się ich prawo nie podoba. Coś mi się wydaje, że polskie prawo reguluje tego typu zachowania.

Wielkie brawa!

Miło mi było sie dowiedzieć ilu mam rasistów pełnych nienawiści w swoich „szufladakch” społecznościowych.

I poważnie poczytajcie ludzie książki, wzbogaćcie słownictwo bo tych dyskusji na Internetach nie da się czytać.

Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

11 komentarzy

  • Monika (MamaKuby:))
    2 lutego 2014 at 19:30

    Widzę, że nie tylko mnie przeraża ta internetowa nienawiść… :/ 🙁 Zastanawiam się dokąd zmierza nasz kraj…

    • ania s.
      2 lutego 2014 at 19:50

      ja takze … to wszystko mnie przeraza 🙁

  • anjami
    2 lutego 2014 at 20:41

    To jest powód dla którego nie czytam komentarzy pod takimi „nowinkami”. Ten nakaz jest przerażający i dla mnie kompletnie niezrozumiały. Ale każda kultura rządzi się swoimi prawami.

  • maminowa
    2 lutego 2014 at 20:59

    Niestety w kwestii poziomu internatów nic się nie zmieniło od czasu sławetnego komentarza Lema i nic nie zapowiada, aby jakaś zmiana miała nastąpić.

    O nowym prawie ZEA nie wiedziałam. Niemniej jest jakaś tendencja, aby wokół karmienia, a więc sprawy naturalnej i de facto ssaczej normy biologicznej robić szopkę. Jak nie w jedną to w drugą stronę. Dziwne czasy.

  • Gosia
    2 lutego 2014 at 21:08

    Dziwna decyzja z tym karmieniem, niezrozumiała.
    Kiedyś też się spotkałam z jadem i chamstwem na forach, dlatego przestałam czytać komentarze….

  • diana
    2 lutego 2014 at 21:37

    Droga Hafijo, drżącymi rękami wystukałam zapytanie w google i dotarłam na Twojego bloga. Biję się z myślami, czy mogę tak z marszu zadać pytanie i jak mnie potraktujesz… Mam taki problem: karmię dziecko nieco ponad 10 m-cy. W ostatnich dwóch miesiącach znacznie rzadziej – sam się chyba odstawia. Dzisiaj karmienia nie dało się przeprowadzić bez buntu, co złapał pierś, zaraz wypluwał 🙁 Dziecko też jest karmione mlekiem modyfikowanym i ma rozszerzoną dietę (warzywa, mięso, owoce). Karmienie piersią było dodatkiem 1 raz na dzień. Dzisiaj nie jadł piersi, wczoraj też nie (czasami pozwalałam na dzień przerwy, jak nie chciał). Teraz mnie oświeciło i wycisnęłam mleko na łyżeczkę, żeby spróbować: SŁONE paskudnie 🙁 Nie mam objawów zapalenia piersi ani zastoju (nie mam grudek). Droga Hafijo, czy może Ty znasz przyczynę i rozwiązanie mojego problemu? Chciałabym karmić jeszcze.

    • Hafija
      2 lutego 2014 at 23:18

      Tak przez internet nie da się powiedzieć co może być przyczyną. Konsultowałaś się z doradcą laktacyjnym?

  • T. Wiśniewsk
    3 lutego 2014 at 00:31

    oj tak, przeglądanie internetu nie służ

  • Wiola W.
    3 lutego 2014 at 08:24

    A wydawałoby się, że karmienie to rzecz tak naturalna, że nikomu nie przyjdzie do głowy pakować to w jakieś nakazy czy zakazy… No cóż. Świat jest pełen absurdów, i pozostaje tylko mieć nadzieję, że takie dziwactwo prawa zostanie szybko zweryfikowane przez rzeczywistość. Inaczej będziemy się nieuchronnie zbliżać do realiów rodem z wyobrażeń Orwella.

    Co do nienawiści, i to nienawiści uciekającej od zasad dobrego wychowania gdzie pieprz rośnie, to bardzo smutne, po prostu. Mnie już nie irytują komentarze na pewnym poziomie, zwyczajnie do nich przywykłam, co również jest smutne, bo takie rzeczy nie powinny być normą – a są, szczególnie w Internecie. Dopiero tutaj (nie u Ciebie, Hafija, tylko w sieci w ogóle) dowiedziałam się „na własne oczy” (na szczęście nie uszy, to znaczy zazwyczaj nie), jak bardzo ludzie potrafią być wulgarni i niechętni wszystkiemu, ot tak, żeby ponarzekać, nie wiem… wyrazić jakąś ekspresję? A przecież można inaczej.

    Pozdrawiam Cię, i życzę dużo dystansu -bo inaczej się nie da. I życzę Ci także, żeby Ci się żadni gorliwi nie pakowali w karmienie – oprócz słusznie zainteresowanego malucha. 😉

  • diana
    3 lutego 2014 at 21:00

    Niestety nie mam dostępu do rad takiej osoby 🙁 Dzisiaj znowu bez karmienia, nie wiem, może to już koniec? Szkoda… Ostatnie karmienie – tak jak pisałam – w piątek, a piersi bez obrzmienia. Po naciśnięciu wypływają kropelki mleka, ale w kolorze jasnopomarańczowym.

  • Małgorzata
    22 stycznia 2017 at 13:58

    Cześć,

    rozumiem, ze nakaz karmienia dziecka ma być wykonany w czterech ścianach? Czy któraś z Was, lub Ty droga Hafijo, wiej jak wyglada kwestia karmienia publicznego w ZEA? Planuje tam wakacje i mam dziecko pijące. Będę wdzięczna za sprawdzone informacje.

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki