Bardzo kobiecy konkurs


Ostatnio recenzowałam dla Was książkę „Polożna” autorstwa Jeannette Kalyta  i wiem, że wiele z Was chciało tą pozycję przeczytać.

Wydawnictwo Otwarte LOGO

Będzie okazja do tego żeby zdobyć tą książkę i nie tylko tą.

Mam dla was od Wydawnictwa Otwarte trzy książki:

Jackie i Marliyn – ponadczasowe lekcje stylu

Kuchnia filmowa

kuchnia_filmowa_box2

oraz

Położna 3550 cudów narodzin

polozna_mockupopen_white

Czyli po jednej książce dla każdego zwycięzcy – laureatów będzie więc troje!

Co zrobić żeby wygrać?

 1. Trzeba nas lubić na Facebooku

2. Trzeba zostawić pod tym postem komentarz – odpowiedź na pytanie:

„Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”

3. W podpisie należy umieścić mail kontaktowy

Bawimy się do końca stycznia (31 stycznia 2014 23:59)

Konkurs kobiecy na hafija.pl

Powodzenia

Regulamin dostępny TUTAJ 
Hafija

Nazywam się Agata. Hafija.pl to najlepszy mainstreamowy blog o karmieniu piersią.

105 komentarzy

  • roginskaanna@gmail.com
    16 stycznia 2014 at 21:01

    Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?

    Kiedy zostalam kobietą. w trzech odsłonach.
    Kiedy miałam 13 lat i pojechałam na obóz, pierwszy obóz w życiu. Kiedy po pierwszym tygodniu znalazłam cos dziwnego na bieliźnie, pomyślałam Jestem Kobietą. Mama mi wszystko wczesniej już opowiadała, więc tylko pożyczyłam od koleżanki to co trzeba i napisałam list do mamy. Po cóż miałam do niej dzwonić? A wtedy się pisało listy. Dzień przed końcem obozu zadzwoniła mama, nerwy stres, płacz prawie, czemu nie zadzwoniłam, jak się czuję. Zdziwiona odpowiedziałam jej wtedy: Ale mamo, ja już jestem kobietą.
    Po raz drugi zostałam kobietą gdy mój pierwszy chłopak przedstawił mnie rodzicom, pot i stres. Poczułam się kochana i taka dorosła nie jak jakaś nastolatką, ale jego kobietą. Tak też mnie ojcu przedstawił. Pierwsza miłość, piękna, romantyczna to ona zrobiła ze mnie kobietę.
    Trzeci raz był niedawno. Po sporym bólu i niepewności udało mi się, urodziłam mojego ukochanego synka. Tuliłam go na brzuchu, potem karmiłam go piersią. Malutkie rączki, ustka, uszka. Taki malutki dar od wszechświata dla mnie, karmiłam go i poczułam się związana z ziemią, z matką ziemią. Jej cykl zatoczył koło dorosłam, stałam się kobietą, wydałam na świat syna. Wszystko co najpieknięjsze już się stało, a teraz robię coś co miliony kobiet przede mną i po mnie.

    Co to znaczy być kobietą? Znaczy dorastać, dojrzewać, przeistaczać się, chłonąć miłość. Mój syn sprawił iż stałam się wspaniałą kobietą. Mam jego na dowód mojej miłości i on jest i mój, i dla wszechświata.

  • takatycia
    16 stycznia 2014 at 21:08

    Wspaniałe książki, gdybym nie była ich posiadaczką to z pewnością bym walczyła 🙂 A tak to życzę dziewczynom powodzenia! :))

  • Emilia
    16 stycznia 2014 at 21:38

    Co to znaczy być kobietą?

    To znaczy być wyjątkową, piękną mimo niedoskonałości, wbrew pozorom bardzo silną osobą, która zniesienie więcej niż innym się wydaje, gotową do poświęceń, kimś komu przeciwna płeć może pozazdrościć, tylko my możemy wydać na świat dziecko, tylko my czujemy je od pierwszych chwil, a gdyby zabrakło jedzenia dla niemowląt same jesteśmy je w stanie wykarmic, jesteśmy jedyne i niepowtarzalne, czasami jesteśmy kilkoma osobami na raz: pielęgniarką, opiekunką, kochanką itd. Być kobietą znaczy być kimś wspaniałym 🙂

    emiilka88@wp.pl

  • Aneta
    17 stycznia 2014 at 00:11

    Prawdziwa kobieta jest sprzecznością – może być najsilniejsza na świecie, gdy trzeba bronić swej rodziny, albo i najkruchszą i najdelikatniejszą istotą pod słońcem, gdy ranią ją bliscy. Prawdziwa kobieta wie jak wiele jest warta, dlatego ma ambicje i marzenia. Prawdziwa kobieta nie jest idealna, idealna kobieta nie jest przecież prawdziwa!

  • Aneta
    17 stycznia 2014 at 00:12

    Prawdziwa kobieta jest sprzecznością – może być najsilniejsza na świecie, gdy trzeba bronić swej rodziny, albo i najkruchszą i najdelikatniejszą istotą pod słońcem, gdy ranią ją bliscy. Prawdziwa kobieta wie jak wiele jest warta, dlatego ma ambicje i marzenia. Prawdziwa kobieta nie jest idealna, idealna kobieta nie jest przecież prawdziwa!

    geeev@wp.pl

  • Monika (Mamo, szyć! BLOG)
    17 stycznia 2014 at 07:23

    Pierwszy pocałunek, pierwsza miesiączka, pierwsza miłość, pierwsza praca, pierwszy seks, małżeństwo (pierwsze i chyba już na całe życie ;-)) … nie uczyniły ze mnie prawdziwej kobiety. Czuję się nią właściwie od niedawna. Odkąd urodziłam moje dziecko. BYĆ W CIĄŻY, PRZEŻYĆ TRUD PORODU I PIELĘGNOWAĆ SWOJE DZIECKO, TO PRZEŻYCIE WRĘCZ M E T A F I Z Y C Z N E. TO JAK DOTKNĄĆ NIEBA, JUŻ ZA ŻYCIA. Teraz moja kobiecość rozkwita!
    Będąc w ciąży marzyłam o tym, aby mieć córeczkę. Udało się! Ewa, w przyszłości, też będzie miała możliwość stać się prawdziwą kobietą. Mam nadzieję, że w tym magicznym czasie będę mogła cieszyć się, razem z nią, tym szczęściem… 🙂

    moja bardzo subiektywna odpowiedź na zadane pytanie:

    BYĆ KOBIETĄ = BYĆ MAMĄ <3

    Nic dodać, nic ująć…

    Pozdrawiam wszystkie MAMY ! ! !

    Monika z Mamo, szyć! BLOG (monikaburblis@interia.pl)

  • Anna
    17 stycznia 2014 at 07:48

    mam książkę „Jackie czy Marilyn? Ponadczasowe lekcje stylu”, jest rewelacyjna, polecam 🙂

  • Marcelina
    17 stycznia 2014 at 08:39

    Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?

    Kobieta to synonim ciepła,odwagi,cierpliwości.

    Ciepło- każda kobieta ma je w sobie. Nie ma kobiet zimnych,niektóre tylko na pozór takie są,gdyby zajrzeć w nie głębiej zawsze znajdzie się ognisko,które nieustannie płonie i nigdy nie gaśnie. Kobieta potrafi dać ciepło bliskim,ale też zupełnie obcym osobom,poprzez gesty,słowa,czyny.

    Odwaga-każda z nas ma w sobie niespożyte źródła odwagi,o których zapewne nie wie. Kiedy znajdzie się jednak w sytuacji,w której odwaga musi się ujawnić zaskoczy samą siebie jak wiele jej w sobie ma.

    Cierpliwość-ta cecha choć czasem trudna do okazania jest bardzo ważna, i według mnie jest złotą cechą,którą mają tylko kobiety. Kiedy dziecko w przedszkolu ubiera się przez 20 minut nie pozwalając sobie pomóc,kiedy mąż potrafi przesiedzieć cały dzień przed komputerem,gdy czekasz w kolejce w markecie i działa tylko jedna kasa,a Ty spieszysz się do domu/pracy. Wtedy cierpliwość bardzo się przydaje i my kobiety ją mamy. Co prawda ma ona swoje granice,ale ogólnie rzecz biorąc i tak mamy ją większą od mężczyzn.

  • myszonkowa
    17 stycznia 2014 at 09:33

    Czuję się kobietą, ale mimo tego brak mi słów żeby to opisać. Można próbować i wskazywać sytuacje, które świadczą o kobiecości,różne dla każdej z nas, ale i tak to są tylko wycinki życia. Wycinki, które nie dają całego obrazu. Dla mnie kobieta to przede wszystkim osoba, która akceptuje i kocha siebie. Jest pewna swoich walorów, ale też zna wady. A co najważniejsze potrafi słuchać własnej intuicji. To jak szósty czy siódmy zmysł, którego nikt nie rozumie i często uważa się, że postępujemy nierozważnie, niezrozumiale. A dla nas to zupełnie logiczne… Choć to trudne, uwielbiam to!

  • Elżbieta
    17 stycznia 2014 at 09:58

    Na kobiece piękno pięć rzeczy się składa:
    Szczerość serca, która miłości sens nada,
    Uśmiech, który w zimę wniesie ciepło lata,
    Głęboka wrażliwość na zło tego świata,
    Troska o najbliższych, większa niż o siebie,
    I dobroć tożsama aniołom na niebie…

    lizzie@wp.pl

  • aeljot
    17 stycznia 2014 at 10:07

    Dla mnie bycie kobietą to realizowanie się jako zona i matka. Pewnie to mało poprawne politycznie ale taką rolę widzę dla kobiety.

  • Budująca Mama
    17 stycznia 2014 at 11:30

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?” Być kobietą, to stwierdzenie ma niemal tak wiele znaczeń, jak wiele jest kobiet. Ba! Każda kobieta potrafi być kobieca na wiele sposobów. Dla mnie być kobietą znaczy być piękną. Ale nie tylko piękną w znaczeniu wizualnym, choć też. Ja chcąc być prawdziwą kobietą uczę się być piękną i robić to, co piękne… Czyli? Po pierwsze pięknie wyglądać, pięknie mówić, pięknie pisać… Pięknie odnosić się do mojej rodziny, jak i innych osób, z którymi się spotykam. Staram się robić rzeczy, które uważam za piękne same w sobie – dawać poczucie bezpieczeństwa mojej rodzinie, przytulać i pięknie mówić o mojej miłości do Nich, karmić piersią Dzieciątko, a także robić rzeczy, które moją piękną miłość pokazują. Jestem kobietą i jestem piękna – dla siebie i moich bliskich.

  • Budująca Mama
    17 stycznia 2014 at 11:31

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?” Być kobietą, to stwierdzenie ma niemal tak wiele znaczeń, jak wiele jest kobiet. Ba! Każda kobieta potrafi być kobieca na wiele sposobów. Dla mnie być kobietą znaczy być piękną. Ale nie tylko piękną w znaczeniu wizualnym, choć też. Ja chcąc być prawdziwą kobietą uczę się być piękną i robić to, co piękne… Czyli? Po pierwsze pięknie wyglądać, pięknie mówić, pięknie pisać… Pięknie odnosić się do mojej rodziny, jak i innych osób, z którymi się spotykam. Staram się robić rzeczy, które uważam za piękne same w sobie – dawać poczucie bezpieczeństwa mojej rodzinie, przytulać i pięknie mówić o mojej miłości do Nich, karmić piersią Dzieciątko, a także robić rzeczy, które moją piękną miłość pokazują. Jestem kobietą i jestem piękna – dla siebie i moich bliskich.

    budujaca.mama@gmail.com

  • Salomea
    17 stycznia 2014 at 15:23

    Jest taki moment, jeden jedyny, choć może i on być przez nasze otoczenie niezauważony.Jednaj ja tak byłam wychowywana, że od razu wiedziała, że jestem najpierw małą kobietką, a potem nieco większą i wreszcie w pełni rozwiniętą i świadomą swojego piękna osobą.Wychowywała mnie babcia-kobieta wielkiej klasy i pełna uroku osobistego. Lubiła piękne, nawet w kuchni miała elegancki fartuszek, kochała podróże i z nich przywoziła kolorowe flakoniki z perfumami.To ona kształtowała moje gusty i ciągle podkreślała, że trzeba kochać swoje wnętrze, by ujawnić swoje zewnętrzne piękno. Pamiętam jako dziecko zawsze biegałam w towarzystwie swoich starszych braci i ich kolegów. Byłam przykładem „chłopaczary”, która wspinała się na drzewa, grała w kapsle, albo jeździła na skuterze.Jednak w pewnym momencie nastąpił przełom w moim wychowaniu.Stało to się za sprawą niesamowitej kobiety,która była dla mnie uosobieniem delikatności,szyku i wzorowego wychowania.Moja Babunia wprowadziła mnie w świat kolorowych sukienek, bucików na obcasie i noszenia koronkowych staników.Zapamiętam jej słowa do końca życia:”Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta – sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga – skarbem”. Dlatego uwielbiałam, gdy razem mogłyśmy iść na zakupy i wybrać sobie coś szczególnego tylko dla siebie. Tyle Jej zawdzięczam, bowiem bardzo wiele mnie nauczyła.To dzięki niej pokochałam kolorowe sukienki i wysokie obcasy, bez których dziś nie mogę się obyć przez cały dzień. Podobnie pamiętam jak uczyła mnie wiązania jedwabnych apaszek ,mięciutkich szali i ciepłych szalików.Od tego czasu uzbierałam niezłą ich kolekcję,pasującą do każdego stroju i okazji. Dziękuję Ci Ukochana, bo dzięki Tobie mogłam się poczuć jak 100% kobieta!

  • Salomea
    17 stycznia 2014 at 15:24

    Zapomniała w podpisie umieścić mail:
    moja.tablica@poczta.fm

  • Magdalena
    17 stycznia 2014 at 15:47

    Ostatnio wpadła mi w ucho taka myśl, która doskonale obrazuje bycie kobietą: Czasami mylę stronę prawą z lewą. Jestem nadopiekuńcza i jak kocham to na zabój. Płaczę częściej niż myślisz i jestem silna dlatego, że muszę nie dlatego że chce.

  • Anna
    17 stycznia 2014 at 17:36

    „Być kobietą, cóż to właściwie znaczy”

    Kobieta, wrodzona wrażliwość, anielska delikatność i taka kruchość, która sprawia, że mężczyzna chce ukołysać to stworzenie w ramionach. Kobieta, łagodna i taka miękka, o jedwabistej skórze i pachnących włosach, kojącym spojrzeniu i słowach przynoszących spokój w domu. Kobieta, wytrwała i konsekwentna, duszyczka o silnych ramionach, znosząca nawet największy ból w imię miłości i rodziny.

    Być kobietą to niesamowity zaszczyt, bo być kobietą to być żoną, być matką, być siostrą, być opiekunką domowego ogniska. Stwarzać zacisze swojej rodzinie, ostoję od codzienności.
    Jestem dumna, że jestem kobietą, tak wiele przecież dajemy światu 🙂

  • Aleksandra
    17 stycznia 2014 at 17:41

    Byc kobieta znaczy byc kazdym po trochu i pamietac o tym by byc soba przede wszytskim,akceptowac sie takim jakim sie jest i kochac siebie ! .Byc po trochu kucharka po trochu niania po trochu matka, po trochu przyjaciolka ,zona , kochanka, sprzataczka …
    Pamietac o tym ze nie ma zycia bez nas – kobiet .
    Zawsze jestesmy byłysmy i bedziemy najwazniejszym ogniwem na tym swiecie , zostałysmy stworzone do utrzymania ludzkosci na ziemi .
    Tylko my mamy tak wysoki próg bólu ,psychikę ,zdolność podejmowania decyzji , opiekuńczość , miłość , wytrwałość i silę w sobie aby wydawac na swiat potomstwo ! Będąc w pełni świadomą tych i wielu wielu innych swoich możliwości ktorych na codzien moze i nie dostrzegam, czuje się kobieta-kobieca !!!

  • marta
    17 stycznia 2014 at 19:34

    być jednocześnie ogniem i wodą, nocą i dniem, upałem i mrozem – kobieta jest pełna sprzeczności, nie do końca obliczalna i nie do końca zrozumiała.

  • MAGDALENA
    17 stycznia 2014 at 20:37

    Jestem kobietą i jak każda z nas mam wiele twarzy a moje życie skład się z tysiąca sytuacji, które mnie cieszą, smucą, irytują i wzruszają. Gram wiele ról- jestem matką, żoną, sprzątaczką, kucharką i jak zwykle wszystko jest na mojej głowie, jednak nie zapominam o tym, że najważniejsze jest by się miało dla kogo żyć.

    Następnego dnia wzięłam wolne w pracy by uporać się z przeszłością. Spakowałam rzeczy Adama by pod firma zwalić je na parkingu. To śmieszne, ale gdy to zrobiłam poczułam nagłe oczyszczenie i poczucie, że dopiero teraz w moim życiu może się przydarzyć coś niesamowitego.
    Nie myliłam się. Kolejne spotkanie z Michałem i te wszędobylskie motyle w brzuchu na jego widok sprawiły że zaczęłam odczuwać coś, co z Adamem było możliwe jedynie we śnie. Michał był całkowitym przeciwieństwem Adama-mojego wzrostu, z silnie umięśnionymi nogami i z brzuszkiem, jednak nie wyobrażam sobie żeby mógł wyglądać inaczej, bo to jest mój Michaś, mój Miś.

    Jak ja się cieszę że moja koleżanka ma męża leśniczego! Bynajmniej nie z tego powodu, że jest dwumetrowym kulturystą w spoczynku ale że w ostatniej chwili uratował moje święta! Moje Kochanie niestety nie wykazało się w tej kwestii sprytem i rezolutnością , gdyz już od listopada było świecie przekonane że tegoroczne święta spędzimy przy pachnącym benzyną i plastikiem drzewku. Nie! To było nie do pomyślenia! Myślałam, że go rozerwę, no bo jaka inna myśl może przyjść kobiecie do głowy kiedy uhahana taszczy ze strychu choinkowe zabaweczki a mąż jakby nigdy nic grzebiąc łyżką w masie makowej oświadcza, że „ta choinka z garażu co była przywalona starymi kuchennymi taboretami wcale nie wygląda tak źle jakby mogło się wydawać i że już ją wytarmosił spod sterty rupieci”. O zgrozo! Dzięki Bogu, że szybki telefon do koleżanki potrafi zdziałać więcej, niż tabun grzebiących w maku żonatych mężczyzn w przedświątecznym szale.

    Minuta po północy nagle mnie nie otrzeźwiła. Te jakże bolesne dla mnie sześćdziesiąt sekund uświadomiło mi, że JESTEM STARA! „Kolejny rok za mną” – pomyślałam patrząc na biegającego po sali męża, który z szampanem w ręku szukał osoby, która jeszcze nie doświadczyła wspaniałości jego noworocznych życzeń. „Pal licho kurze łapki i cellulit”- skarciłam się w myślach-„w końcu ważne jest na ile lat się czujemy, a nie ile mamy w metryce”. Zadowolona z pozytywnego finału mej autoterapii psychologicznej popędziłam na parkiet wzrokiem przywołując do porządku męża, który rzeczywiście był żywym przykładem na moje spostrzeżenia odnośnie „czucia” i „metryki”.

    Jesteśmy razem 10 lat, znamy się od liceum, rozumiemy jak przyjaciele, wygłupiamy jak dzieci i kłócimy jak stare małżeństwo.
    Jest cudownie, z każdym dniem uświadamiam sobie jak wiele dla siebie znaczymy. Brak poczucia, że mogłoby być inaczej dodatkowo napełnia mnie energią, dzięki której jasno i pogodnie spoglądam w przyszłość.
    Walentynki jako święto zakochanych celebrujemy już całą dekadę. Co roku ten sam miłosny grafik-moje kochanie przychodzi wcześniej z pracy, zabiera mnie do kina na romantyczny film, po którym idziemy do naszej ulubionej restauracji na walentynkową kolację,podczas której wymieniamy się prezencikami. Kiedy już wino powoli zaczyna szumieć w naszych głowach a spożyte afrodyzjaki również zaczynają działać, wracamy do domku by w szampańskich nastrojach umilić sobie dalszą część wieczoru zabawami, o których mówi się wyłącznie po 23.
    Kocham to! Jest tak idealnie, że nie zamieniłabym tego dnia na nic innego! Rutyna i przewidywalność? Nic z tych rzeczy! W końcu i tak najprawdziwszy scenariusz piszą nasze spojrzenia, w których odbijają się płomienie świec.

    Obudził mnie tupot małych nóżek, które po kolei zaczęły wdrapywać się na łóżko rozświetlone wschodem ognistej kuli, która zalotnie zaglądała do naszej sypialni. – Mamusiu, tatusiu….- zaczął starszy pięcioletni Maciuś, który jak nikt inny pilnował, by raz dane mu słowo na tysiąc procent zostało zrealizowane – wstawajcie bo nam Zakopane zamkną. Młodszy czteroletni Miłosz podzielając przejęcie brata zaczął powoli ściągać z nas kołdrę. – Oj już dobrze, łobuziaki – Michał tylko puścił do mnie oczko, zerwał się złapał w pół jednego i drugiego budzika, aż Ci zaczęli wesoło wierzgać nogami wołając – hurra! Do Zakopanego! Do Zakopanego!

    Dla tych chwil wart żyć. I te dobre i te złe skladają nam się w jedno całość, nadają sens istnieniu i przypominają po co właściwie istniejemy.

  • Anna
    17 stycznia 2014 at 20:52

    Być kobietą cóż to właściwie znaczy….?
    Kobieta jest arcydziełem które wyszło spod ręki mistrza!
    Piękna, inteligentna, nieodkryta, kochająca, intrygująca, wprowadzająca pokój i ład, dająca życie! Kwintesencja kontrastów i harmonii…:)

    el34@interia.pl

  • Agnieszka
    17 stycznia 2014 at 21:52

    Być kobietą – nie jest to zadanie łatwe.
    Trzeba pozostać silną, lecz postępować delikatnie.
    Myśleć o każdym domowniku, dbać o dzieci i męża,
    jednoczesnie nie zapominać o sobie i być niezależna.
    Manicure, pedicure, elegancka sukienka,
    makijaż, biżuteria, do tego czólenka.
    Szybkie spojrzenie w lustro, uśmiech otuchy
    i ruszamy: dom, praca, rodzina – ćwicząc swe kocie ruchy.
    Zmysłowa w każdej chwili, cierpliwa nawet w piekle,
    nawet przy swej teściowej się nie wścieknę.
    Choroba dzieci, załamany pracą mąż,
    kobieto ty jedna ratujesz wszystkich wciąż.
    Gotujesz i sprzątasz, problemy rozwiązujesz.
    Co w zamian za 24h pracę otrzymujesz?
    Miłość swych bliskich, zachwyt w oczach męża,
    uśmiechy dzieci, gdy zmęczenie zwycięża.
    Aprobatę pracodawcy, co wredny jest jak żmija,
    dwuznaczne spojrzenie przechodnia co cię mija.
    Być kobietą – to być kwiatem, który każdego dnia rozkwita:
    raz jako matka, jako pracownik lub jako… celebryta.

  • Ilona
    17 stycznia 2014 at 21:52

    Być kobietą, to być sobą. Jestem kobietą, matką, żoną, sprzątaczką, kucharką, ogrodnikiem, kierowcą. Ale czuję, że robię wszystko, co do mnie należy. Dbam o dziecko, dbam o męża, dbam o dom i dbam o siebie. Być kobietą, to czuć się kobieco. Czasami kobieta może wskoczyć w luźne, stare dresy, czasami może spać do południa. Czasami może „strzelić focha”. Kobieta to normalny człowiek- swoje prawa ma. Ja również- czasami się gniewam, często się cieszę i zawsze mam swoje zdanie. Jestem kobietą i czuję się z tym dobrze.

  • Marzena
    17 stycznia 2014 at 21:55

    Być kobietą. A cóż to właściwie znaczy? A no znaczy. I to wiele. Choćby możliwość męczenia się w szpilkach – w imię piękna rzecz jasna:) Albo bóle menstruacyjne, czy ból porodowy…albo ból głowy;)
    „Być kobietą, być kobietą…” śpiewała jedna Pani. I ja jestem tą kobietą. Kobietą-Matką. Matką-Polką. Polką-Pracującą. Ale zawsze KOBIETĄ!!! Cycki mam, tyłek mam, rzęsami trzepoczę, ustami kuszę (męża oczywiście). Mam wspaniałą córkę. Więc jestem kobietą. I czuję się kobietą. Bycia kobietą nie zamieniłabym na nic w świecie:) Tak więc „być kobietą” to MY!

    marzenaparys@o2.pl

  • Anna
    17 stycznia 2014 at 21:56

    Być kobietą znaczy dla mnie wiele. Przede wszystkim znaczy to być spełnioną matką i żoną. Uwodzić swojego męża, rozkochiwać co dnia jeszcze bardziej a przy tym okazywać maksimum czułości i miłości naszej najukochańszej kruszynce Kasi:)

  • Aleksandra
    17 stycznia 2014 at 22:56

    Kobiecość z jednej strony trudno ubrać w słowa, z drugiej zaś to szereg cech i zachowań, które określają kobietę. Jak choćby:
    – umiejętność stania przed pełną szafą i powtarzanie „nie mam w co się ubrać”,
    – szukanie telefonu w torebce przez tyle czasu, że aż w końcu przestanie dzwonić,
    – mówienie „za 5 minut będę gotowa”, co znaczy, że za pół godziny być może będzie można zacząć zakładać buty do wyjścia,
    – automatyczne otwieranie ust podczas malowania rzęs,
    – podejmowanie decyzji przejściu na dietę, by po chwili na poprawę humoru zjeść kawałek czekoladki 🙂

    a.filipowska@poczta.onet.pl

  • Elka
    17 stycznia 2014 at 23:01

    BYĆ KOBIETĄ- to sprzeczność.To dwie strony natury.
    Z jednej jest delikatność, subtelność, empatia, miłość. To też niezdecydowanie, wahanie, takie wewnętrzne rozedrganie. To przeżywanie wszystkiego, płacz na filmie, bajce i nad książką:). To również świadomość samej siebie, swoich mocnych stron jak i tych słabszych. Niesamowite pokłady cierpliwości i kreatywności.
    Z drugiej strony to siła, zdecydowanie i upór. To ogromna siła niszczycielska gdy ktoś zagraża jej a przede wszystkim komuś z jej rodziny.Wtedy stanie do walki z piersią wysuniętą do przodu, nie cofnie się.
    Dla mnie kobiecość to również kolor czerwony- albo lakier na paznokciach albo usta delikatnie muśnięte czerwoną pomadką.
    Być kobietą to znaczy WSZYSTKO!

    mój mail: purez77@wp.pl

  • Basia
    17 stycznia 2014 at 23:47

    Być kobietą to:
    – odpowiedzialność,
    – bezgraniczna miłość,
    – pokłady odnawialnej energii,
    – siła i ta fizyczna i psychiczna,
    – mądrość,
    – wielofunkcyjność i zadaniowość brzmi jak opis jakiegoś urządzenia ale 🙂 – kto potrafi wykonywać tyle zadań jednocześnie, jednego dnia: pranie, gotowanie,sprzątanie, praca, opieka nad dziećmi, zakupy, i znajdzie czas na plotki z przyjaciółką.

    Bycie kobietą to zaszczyt!

    colaters1@gmail.com

  • Agata
    18 stycznia 2014 at 09:20

    „Być kobietą być kobietą…” tak śpiewam czasami
    gdy chodzę na zakupy lub gdy spaceruję gęstymi lasami!
    Mogę też ubrania przymierzać tonami, aż znajdę coś fajnego,
    Dodatki dobierać – na wieczór znaleźć coś kuszącego!

    Ubrania to nie jest jeszcze cała kwintesencja kobiety,
    Makijaż i buty to dopiero podniety!
    Różne kolory, odcienie i kształty,
    Takie na imprezę i na wieczorne rauty.

    Nie muszę się wstydzić Moich nóg gładziutkich i zgrabnych,
    Do nich wystarczy dobrać kolor sukienek powabnych,
    Smukłe dłonie i czerwone usta,
    Dla mnie to normalka dla innych rozpusta!

    Właśnie to najbardziej w byciu kobieta lubię,
    Czerwone usta i zgrabne nogi tym się właśnie chlubię,
    To wszystko sprawia że jestem odważna i wesoła,
    Mogę robić co chcę i z uśmiechem oglądać się dokoła!

    agata.17ko@wp.pl

  • Marika
    18 stycznia 2014 at 09:52

    Kobiecość jest jak czekoladka w pazłotku.
    Ma swoje zewnętrze i wnętrze. O ile pierwsze
    widać gołym okiem, o tyle nigdy nie wiesz
    co kryje drugie. Dopóki nie przekonasz się,
    rozmową. Istnieje kilka cech, które są wykładnikiem kobiecości moim zdaniem są one następujące : Przyciągający wygląd zewnętrzny , Wrażliwość , Troskliwość , Subtelność i tajemniczość , Uśmiech i optymizm

  • Danuta
    18 stycznia 2014 at 09:55

    Być kobietą ma niebywałą moc,a odkrywanie w sobie siły swojej kobiecości to jest być kobietą przez duże Ka.To pielęgnowanie swojej urody, eksponowanie jej, cieszenie się nią w każdym momencie naszego życia. Bycie kobietą daje nam radość z odkrywania uroków świata, bo to właśnie kobieta najbardziej potrafi dostrzec piękno otaczającego ją świata. Jej zmysły wzroku i zapachu są niesłychanie wyczulone na otaczające ją piękno. Kobieta jest jak róża, która z malutkiego pączka zamienia się w cudowny kwiat, który zachwyca wszystkich swym urokiem.

  • Maria
    18 stycznia 2014 at 09:56

    Być kobietą to coś, co bije od kobiety kiedy zna swoją wartość. Niekoniecznie chodzi tutaj tylko o kobiety chodzące do pracy w wysokich szpilkach i obcisłych spódnicach. To również matka bawiąca się ze swoim nowo narodzonym dzieckiem, od niej również bije kobiecość, bo jest spełniona i dowartościowana przez własnie poczęcie maluszka i przez samego męża. Kobiecość można znaleźć w każdej kobiecie, bez względu na wiek i pochodzenie. To nie tylko pokazywanie i obnoszenie się z urodą. Starsza babcia nadal może być kobieca, czy to, że ma już zmarszczki na całym ciele może oznaczać, że nie jest? Nieprawda. Spoglądamy na jej ruchy, pełne gracji i widzimy spełnioną osobę, która przez całe życie była dowartościowana!

  • Monika
    18 stycznia 2014 at 09:58

    Być kobietą – jasność i niejasność w czystej prostocie, do zauważenia w każdej kobiecej istocie. To urok, czar, powab, słodka zalotność kobiecego spojrzenia, która każdego onieśmiela. To niewinność i delikatność prawdziwego anioła, co pozwala owinąć mężczyznę dookoła. To pociągająca tajemniczość wymowna, której żaden mężczyzna nie dorówna. To ciepło zmysły opiekuńczością karmiące, choć czasem dłonie bywają drżące. To sztuka i kult kobiecego ciała i osobowości, przecież każdy wie że kobieta dba o wszystkich swoich gości To po prostu magia spełnienia, gdy z mężczyzną zazna zakochania

  • Łukasz
    18 stycznia 2014 at 09:59

    Być kobietą według mnie bo jestem facetem jest to niezliczona energia kobiety którą tylko posiadają kobiety . One sprzątają gotują robią czasami różne dziwne rzeczy przez to są wyjątkowe . Kobiety w odróżnieniu od nas facetów są pomysłowe i wyzywające , Bez nich świat nie mógł by istnieć. One biorą na siebie jeden z największych trudów na tym świcie i rodzą nam dzieci. I TO JEST WŁASNIE TA ICH KOBIECOŚC MY TEGO NIE POTRAFIMY

    • Łukasz
      18 stycznia 2014 at 20:58

      zapomniałem o podpisie kapala23@wp.pl

  • Agnieszka
    18 stycznia 2014 at 13:44

    Być kobietą – coś pięknego. Kształtujemy to w sobie już od małego.
    Pierwsze przymiarki bucików mamy, i robienie przed lustrem z siebie damy. Pierwsza szminka, elegancka torebka – tak właśnie się zaczyna kobiecości kolebka. Spojrzenia kolegów, niewinne minki a na imprezach wytworne drinki. Zranione dusze i wielkie miłości, radosne chwile i ataki złości. Szkoła, praca, zobowiązania i tony koszul do prasowania. Śmiech małego dziecka, pierwsze pieluchy i ktoś przy boku dodający otuchy. Łezka szczęścia ale i smutku – która po policzku spływa powolutku. Ślub jedynego dziecka, wnuki roześmiane, święta w rodzinnym gronie – wszystko jak malowane. Co znaczy ‚być kobietą’, teraz już wiem – to znaczy ‚żyć bardziej z każdym dniem’;)

  • ewelina
    18 stycznia 2014 at 23:10

    Co to znaczy być kobietą? Hmm..Dobre pytanie..Otóż według mnie być kobietą znaczy być sobą,nie ważne gdzie i nie ważne z kim.Zawsze mówić to co nam w sercu gra. Pomimo iż wielu osobom może się to nie spodobać to nie próbować się przymilać na siłę. Trzymać się swoich priorytetów, które jak wiadomo w każdym momencie życia kobiety są inne…najpierw liczy się ona sama,potem myśli również o swoim mężczyźnie…Następnie w grę wchodzi również dziecko…Jednym słowem : Być kobietą= żyć w zgodzie ze sobą 🙂

  • Anna
    20 stycznia 2014 at 10:59

    Co to znaczy być kobietą?
    Kwiaty są piękne i kolorowe
    żółte, czerwone i pomarańczowe
    są takie same lecz jedno ich różni są promienne i pachnące jak kwiat róży.
    anuska513@interia.eu

  • Marzena
    20 stycznia 2014 at 11:58

    Być kobietą-uwodzić, kochać, rozpieszczać, troszczyć się, być piękną, każdego dnia piękniejszą..
    Natomiast najważniejsze jest być wsparciem dla innych, kobiety mają ogromne złoże energii którą obdarowują innych 🙂

    marzenkusia@o2.pl

  • Żaneta
    20 stycznia 2014 at 12:13

    Być kobietą a cóż to właściwie znaczy? Odpowiedź moja będzie w formię wierszyku : )
    Być kobietą? Super sprawa!!!
    To jest naprawdę świetna zabawa!
    Robię wszystko to co szalone,a co mężczyznom jest zabronione!!! 🙂
    spinam włosy,robię koki,fale,tapiry,loki…
    Usta maluję w sukienki wskakuję 🙂
    Ciało depiluję,rzęsy tuszuję!!!
    Po takich zabiegach rewelacyjnie się czuję! 🙂
    Oczywiście shoopinguję 🙂 w tym najlepiej się czuję,gdy nowe szpilki z wystawy kupuję!
    A pseudo koleżanki z zazdrości w oczy wyglądem kuję!
    Same zalety towarzyszem są kobiety!!!
    To co przez mężczyzn znienawidzone przez kobiety wręcz uwielbione!!!

    wiacek.zaneta@onet.pl

  • Natalia
    20 stycznia 2014 at 15:05

    Być kobietą to łączyć w sobie wszystkie antonimy. Być kobietą, czyli osobą silną i stabilną wewnętrznie, a jednocześnie delikatną i kruchą istotką. Być kobietą, czyli przenosić góry i czynić niemożliwe możliwym, ale też uciekać przed pająkiem dostrzeżonym w rogu pokoju. Być kobietą, czyli kochać, być kochaną i uczyć miłości bliskich. Być kobietą, czyli twardo iść przez życie, choć czasem łzy bezsilności cisną się do oczu. Być kobietą piękną, zmysłową, kochającą, zwinną, sprytną, zaradną, która po siedmiu upadkach wstaje ósmy raz!

  • M.
    20 stycznia 2014 at 15:32

    Cóż to znaczy… To znaczy świecić blaskiem na przyjęciach, przebierać się w nieskończoność, uwodzić facetów, eksperymentować w kuchni, sprawnie poruszać się samochodem, umieć seksownie wbijać gwoździe, przeglądać się kilkadziesiąt razy dziennie w lusterku, cóż więcej, trzeba mieć spodnie jak facet i być subtelną jak kobieta!

  • M.
    20 stycznia 2014 at 15:32

    cashmere.cloud@op.pl

  • Beata
    20 stycznia 2014 at 15:59

    Być kobietą, to budzić się każdego ranka i wierzyć, że ten dzień będzie udany. Być kobietą, to kochać całym sercem i bezgranicznie, ponieważ tylko kobieta potrafi wstać z łóżka wcześnie i biec do sklepu po ulubione bułki ukochanego, niezależnie od dnia tygodnia. Być kobietą to wierzyć w siebie i umieć przywracać tą wiarę innym kobietom, nie ważne, czy przy butelce dobrego wina czy wątpliwej jakości smakowego piwa. Być kobietą to doceniać ciepło mężczyzny przytulającego „na łyżeczkę” po trudnym dniu. Być kobietą, to iść przed siebie ze szczerym uśmiechem, wyeksponowanymi piersiami i czuć, że ma się wszystko u swoich stóp. Ah, no i być kobietą to również wspierać inne kobiety, plotkować, plotkować, plotkować! Być kobietą, po prostu – być kobietą.

  • Paulina
    20 stycznia 2014 at 16:19

    Kobieta? Ma wiele imion! Nie można w jednym zdaniu zdefiniować tego słowa.
    Według mnie najważniejsze imiona kobiety to matka, żona, córka.
    Jestem kobietą więc czuję się najszczęśliwsza kiedy słyszę właśnie radosne „mamo!” albo namiętne „kochanie…”
    Najważniejszy moment w życiu kobiety? hmm… pierwsza miłość, pierwszy pocałunek, ślub, ciąża, dziecko…
    Myślę, że najlepiej określił to Julian Tuwim:
    „… Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
    I gołąb i żmija i piołun i miód
    I anioł i demon i upiór i cud
    I szczyt nad chmurami i przepaść bez dna,
    POCZĄTEK I KONIEC – KOBIETA, acha!”
    a tak poza tym „Kobiety są po to by je kochać, nie po to by je rozumieć” jak stwierdził Oskar Wilde…

    p.bielinska@interia.eu

  • Sylwia
    20 stycznia 2014 at 16:50

    Delikatna jak płatki róż a zarazem twarda jak łupinka orzecha.Mimo swojej wrażliwej natury, w pewnych sytuacjach wchodzą w rolę mężczyzn. Każdego dnia ma wielki apetyt na nowe buty i torebki.

  • Natalia
    20 stycznia 2014 at 18:18

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”

    Wydaje mi się, że dla każdej z nas przyszedł kiedyś czas, kiedy pomyślałyśmy sobie: ‚Jak cudownie być kobietą!’. I wtedy poczułyśmy tą wyjątkowość słowa kobieta. Dla mojej siostry był to moment, kiedy prezentowała swoją firmę w gronie mężczyzn – dyrektorów, zachwyconych jej innowacyjnym pomysłem.
    Dla mnie natomiast to momenty, kiedy czuję ruchy mojego synka w brzuchu, jak wygina się na wszystkie strony. Cudowne uczucie mieć w sobie istotę, tworzyć ją i być przy niej od momentu powstania.
    Pewnie jeszcze intensywniej poczuję się kobietą, kiedy przytulę swojego nowo narodzonego syna w ramionach. A później kiedy będę karmiła go piersią.

    To cudowne, że każda z nas miała moment kiedy poczuła się prawdziwą kobietą. I zapewniam Was, że tych momentów w naszym życiu będzie jeszcze sporo. Wszak wszystkie jesteśmy kobietami, a co za tym idzie możemy celebrować nasze małe kobiece sukcesy 🙂

    natkapietruchy@wp.pl

  • Nulek
    20 stycznia 2014 at 20:10

    Cieszę się, że jestem
    kobietą, bo wiele
    powodów do tego
    miewam, przyjaciele…

    Po pierwsze więc – mogę
    gadać godzinami
    przez telefon, skype’a,
    wymieniać plotkami…

    Nikogo nie dziwi
    moja pasja, przeto
    ja się bardzo cieszę,
    że jestem kobietą!

    Mogę też ciuchami
    otaczać się stale,
    i doznać orgazmu
    widząc napis „S.A.L.E.”… 😉

    Mogę pomalować
    paznokcie na biało
    lub nawet niebiesko,
    gdyby mi się chciało…

    Mogę bioderkami
    kręcić na ulicach
    – przechodzących panów
    swym ruchem zachwycać!

    Mogę płakać w kinie
    i nikt się nie dziwi,
    mogę godzinami
    wpatrywać się w ti-wi…

    Mogę czekać, aż mi
    drzwi mój „men” otworzy,
    mogę też drżeć mocno,
    gdy na mnie się sroży…

    Mogę kwiaty dostać
    bez okazji nawet!
    Jaka to przyjemność,
    zdajcie sobie sprawę…

    Mogę zawsze ładnie
    mężczyznę ubłagać,
    by w pociągu pomógł
    wnieść i wynieść bagaż…

    By mi gwoździe wbijał,
    samochód naprawiał,
    zlew w kuchni przetykał
    i „Maleńka…” mawiał.

    Tak, mogę to wszystko,
    bo jestem kobietą
    i ma płeć jest dla mnie
    ogromną zaletą!

    Więc cieszę się szczerze
    z tego stanu rzeczy.
    ŻE ŚWIETNIE KOBIETĄ BYĆ,
    NIKT NIE ZAPRZECZY!

  • Basinepichcenie
    20 stycznia 2014 at 21:59

    Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?

    Uśmiech na twarzy,
    słońce w każdym spojrzeniu.
    Szczęście bez powodu,
    smutek jednej chwili.
    Euforia nieokiełznana,
    zmienność zaskakująca.
    Ciepłe barwy wokół,
    siła ponad wszystko.

  • Magdalena
    20 stycznia 2014 at 22:12

    Co dla mnie oznacza „Być kobietą”, otóż kobieta jest jak kot. Jest mądra,sprytna,zwinna, robi to co chce,lubi być wolna! Kiedy ma ochotę przychodzi się przytulić,kiedy ma zły humor, uważaj! lepiej nie wchodź jej w drogę 😉 Kobieta lubi beztroskę,kocha taniec, ma klasę, jest damą. Każda jest inna! (tak jak koty, inna sierść,wielkość, kształt, a mimo to zawsze jest piękna). Kobieta potrafi oczarować spojrzeniem i wymusić „miałczeniem”.
    Gdy nie ma kobiety,choćby pojawiła się dosłownie na chwilę (podobnie jak kota) to jest wtedy smętna pustka, zwyczajny jej brak. Kobieta kocha piękno. Któż nie kocha kobiety..

  • Klaudia
    21 stycznia 2014 at 11:18

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”
    W dzisiejszych czasach kobieta, to superbohater.
    Dla czego?
    Kobiety są bardzo silne i wytrwałe. Potrafią się dostosować do każdej sytuacji i z praktycznie każdej znajdą jakieś wyjście.
    Są niezwykle pomysłowe i zorganizowane. Potrafimy zrobić coś z niczego i jeszcze sprawić, że inni będą nam tego zazdrościć. Kobieta potrafi swe serce podzielić. Na jednakowe części. Miłością obdarza tych, którzy na to zasłużą. Jesteśmy pomocne, bywamy naiwne ale częściej z uśmiechem na twarzy przemierzamy przez codzienność.
    dzecinnarewolucja@gmail.com

  • zuzanna
    21 stycznia 2014 at 11:43

    Jako mama, najbardziej dbam o swoje dzieci, jako żona – wspieram swojego męża, jako córka – myślę o moich rodzicach. Będąc mamą, żoną, córką i siostrą, moim światem jest moja RODZINA. A jako kobieta? Będąc kobietą, przejmuję się losem wszystkich dzieci na Ziemi, walczę o równe prawa dla wszystkich ludzi, wołam o szacunek dla starszych osób, pochylam się nad osobami potrzebującymi, otwieram ramiona. Jestem matką, żoną, córką i siostrą wszystkich ludzi. Będąc kobietą, jestem człowiekiem. A moją rodziną jest cały ŚWIAT.

  • KASIA
    21 stycznia 2014 at 11:48

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”
    Być kobietą – jak śpiewano w piosence: „marzę ciągle będąc dzieckiem” – to pozostać dzieckiem i kruchą istotą w oczach swojego mężczyzny, bohaterką w oczach dzieci oraz niezłomną bizneswoman w oczach swoich współpracowników. Kobieta jest jednocześnie silna, gdy musi walczyć o swoją rodzinę i słaba, gdy zostaje sama w wannie z lampką wina, gdzie może się wypłakać, aby nabrać sił. Kobieta to najwspanialsze na świecie co się mogło przytrafić mężczyzną…

  • Justyna
    21 stycznia 2014 at 12:15

    Być kobietą ?.

    To nurtujące pytanie, które zadała sobie chyba każda kobieta na świecie. Każda z nas zastanawiała się kiedy stanie się kobietą ? Można by powiedzieć, że wtedy kiedy dostaniemy pierwszą miesiączkę, ale przecież nie każda kobieta ją może dostać, czy wtedy ona już się nigdy nie stanie kobietą ? Możemy też powiedzieć, że kobieta staje się kobietą kiedy po raz pierwszy się pocałuje, ale tutaj także nie wszystkie mamy tę mozliwość pierwszego pocałunku. Jest także teoria, że pierwszy raz, sex, jest tym wyznacznikiem, że stajemy się kobietami, ale i w tej teorii nie każda ma szczęscie, aby zasmakować sexu. Jest jeszcze wiele wiele innych teorii, jak pierwsze dziecko, małżeństwo itp. Ja jednak uważam, że kobietą staje się każda z nas w innym momencie swojego życia, każda z nas indywidualnie wkracza w nowy etap swojego życia i każda z nas ten moment napewno czuje. Prawdziwa kobieta powinna być dojrzała, ale nie ficzynie, chociaż to się także liczy, ale bardziej chodzi o dojrzałość wewnętrzną, duchową. Musi być gotowa na podejmowanie samodzielnych decyzji. Kobieta powinna umieć być szykowną i elegancką, ale także szaloną i sexowną- czyli po prostu musi wpasować się w sytuacje. W każdym temacie powinna posiadać własne zdanie. Cieszyć się życiem i dawać to szczęście swojej rodzinie i innym ludziom. Musi być opiekuńcza i zaradna. Kobieta przede wszystkim powinnam czuć się sobą i nie udawać nikogo innego !!!
    Każda z nas jest inna, ale wszystkie jesteśmy kobietami !

  • Kika
    21 stycznia 2014 at 13:55

    karolina_kika@02.pl

    Być kobietą to dla mnie przede wszystkim wrażliwość i empatia na innych, nie tylko na ludzi. Ogromna siła psychiczna i zarazem delikatność, mądrość życiowa. Nie poddawanie się przeciwnościom i wyciąganie z nich pozytywnych doświadczeń. Indywidualizm. Również potrzeba bezpieczeństwa i umiejętność dawania go 🙂

  • Kinga
    21 stycznia 2014 at 19:16

    Być kobietą jest pięknie
    kobiecość to tajemnica
    nosić kobiecość swą z wdziękiem
    uczymy się całe życie.
    Dziewczynką, potem dziewczyną,
    nieśmiałą narzeczoną,
    czasem uroczą singielką
    często kochaną żoną.
    Uroczą mamą i babcią
    taką jedyną na świecie,
    tyle ról w życiu przypada
    jednej zwyczajnej kobiecie.
    Delikatną jak motyl
    w lekkich tiulach, koronkach,
    pozornie zwiewną i kruchą
    a przecież wewnętrznie mocną.
    Tą samą, która się wścieknie
    z powodu dziury w żakiecie
    a chwilę potem urzeknie
    ciepłem gdy bawi się z dziećmi.
    Dbającą nagminnie o linię
    i w dietetycznej rozterce
    a jednocześnie kwitnącą
    gdy nosi dziecko pod sercem.
    Zmęczoną, z mopem i ścierką
    o ład dbającą z mozołem
    ale też uśmiechniętą
    nad niedzielnym rosołem.
    Kruchą jak porcelana
    ze łzami na zawołanie
    ale w obronie najbliższych
    odważną jak spec komando.
    Strojącą czasem fochy
    o zapomniane rocznice
    mającą coś z dobrej wróżki
    a czasem z czarownicy.
    Pięknie być taką pełną
    sprzeczności Tajemnicą
    i o ileż nudniejsze
    byłoby bez nas życie;-)!

  • Wiewióra
    21 stycznia 2014 at 20:50

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”
    Dobre pytanie! dla mnie być kobietą to mówiąc serialowo być matką, być żoną i być kochanką. Być kobietą to umieć poświęcić siebie dla innych, to opiekować się bezinteresownie swoimi dziećmi, to też czasem być kurą domową (tudzież Wiewiórą) i godzić się z takim losem. Być kobietą to być kimś wyjątkowym kto tworzy i nosi w sobie nowe życie ale i kimś kto przez trzy dni napięcia przedmiesiączkowego jest nieznośny i ryczy z byle powodu (tego nie odbierze nam żaden mężczyzna!!!).
    Lubie być kobietą, wrażliwą istotą, która stawia czoła wszystkim przeciwnościom losu nawet jak jest sama 🙂
    Pozdrawiam cieplutko!

  • Ula
    21 stycznia 2014 at 21:52

    Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?
    Najlepiej opisała to Wisława Szymborska w wierszu „Portret kobiecy” i gdzie mi tam do niej 😉 Oto i cała kobiecość w pigułce: „słaba, ale udźwignie”… Być kobietą to być jak moja mama. Mieć na głowie cały dom, męża, troje dzieci. Znosić ciężki charakter męża, a potem tęsknić, gdy się go nie widzi jeden dzień. Pokazywać nogi nawet po 50-tce, bo są zgrabne. Po dniu spędzonym na wykopywaniu ziemniaków czytać wieczorem romanse i popijać piwo. Nie mieć siły przynieść zakupów, ale z uśmiechem nosić na rękach 3-letniego wnuka, bo przecież poprosił. Kochać i być kochaną. Iść przez życie z miłością, która dodaje sił i dzięki której można udźwignąć wszystko.

  • Klementyna
    22 stycznia 2014 at 13:16

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”

    Kobieta, każda inna, każda wyjątkowa, każda niepowtarzalna.
    Początkowo zerknęłam na wcześniejsze definicje kobiecości i znalazłam pierwszą miesiączkę, pocałunek, seks, ślub, ciążę, bycie matką i wiele innych. Tak na prawdę dla każdej z nas kobiecość oznacza niby to samo a jednak co innego. Dla mnie kobieta to istota pełna nieprzewidywalności, sprzeczności, tajemnic, bólu i trosk, uśmiechu i radości, pełna miłości. Nigdy nieodgadniona i zawsze pożądana. Każda z nas piękna na swój sposób, każda szukająca szczęścia w innej dziedzinie życia. Zaskakująca, bo często zaskakuję samą siebie. Kobieta to niedościgniony ideał dla mężczyzn. Pełna wad i zalet zrównoważonych nutką urody i sposobu bycia. Istota niemożliwa do określenia, bo każda tak od siebie różna. Zawsze przygotowana na wszelkie możliwości, nosząca cały świat w torebce, począwszy od szminki czy błyszczyka a skończywszy na śrubokręcie, który może się kiedyś przydać, ale mająca problem ze znalezieniem kluczyków. Kobieta, sam w sobie wyraz jest piękny, a cóż dopiero szczęśliwa kobieta. Więc definicja tej naszej kobiecości nigdy nie jest jednoznaczna, bo każda z nas postrzega swoją kobiecość w inny sposób.

    Pozdrawiam:)

  • Aja
    22 stycznia 2014 at 23:01

    To bardzo trudno określić. Bo bycie kobietą to bycie matką, córką, kochanką i panią domu w jednym. To radzenie sobie każdego dnia z przeciwnościami losy,ale też własnymi humorami. I to właśnie one najczęściej niszczą wszystko to co najcenniejsze w naszym życiu. Bycie kobietą to każdego dnia walka o przetrwanie i pogoń z czasem. To próba pobijania rekordów czasowych w przygotowywaniu się do wyjścia i wyrobieniu się w czasie ze wszystkim. To opieka domu. Bycie kobietą kojarzy mi się najbardziej z jednym słowem „mama”. Bo to właśnie ta rola chyba jest najważniejsza. W momencie, gdy stajemy się mamami, nasze życie staje do góry nogami i staje się prawdziwą szkołą przetrwania.

  • Agnieszka
    22 stycznia 2014 at 23:17

    Być kobietą to mieć każdego dnia milion problemów na głowie…w co się ubrać? jak schudnąć? co zrobić na obiad? gdzie zaplanować wakacje? jak rozliczyć PIT?, co kupić na prezent? jak uchronić dzieci prze całym złem tego świata? jak namówić męża na nową pralkę?…i mimo głowy pełnej myśli, pytań i zmartwieć, na prawdę doświadczyć cudu i bezwzględnego szczęścia, które daje nam możliwość bycia MAMĄ:-)

  • Aleksandra
    23 stycznia 2014 at 10:27

    Być kobietą, być kobietą. Marzę ciągle będąc dzieckiem..
    Słowa tej ponadczasowej piosenki, odzwierciedlają właściwą naturę każdej z nas.. Bo przecież będąc małą dziewczynką marzy się o własnych dzieciach, szpilkach i szminkach.. Potem, z upływem czasu nie możemy doczekać się innych rzeczy związanych z kobiecością.. Pierwszej miłości, ale tej prawdziwej, dającej miłosne uniesienia, dozę adrenaliny.. Tej do grobowej deski. Także z utęsknieniem wyczekujemy tej pełnoletności, tego żeby stać się pełnoprawną kobietą.. Jednak nie zdajemy sobie wtedy jeszcze sprawy z trudności bycia kobietą, przecież życie jej nie jest tak do końca usłane różami, pełne jest wyrzeczeń, poświęceń. Nie spania po nocach bo nasze dziecko źle się czuje, rannego wstawania bo kochanemu mężowi trzeba zrobić śniadanie, wyprasować koszulę, przygotować dzieci do szkoły, a potem do pracy.. Przez pewien czas życie każdej kobiety to gonitwa, szczególnie gdy dzieci są małe i potrzebują szczególnej uwagi. Jednak najważniejsze to w tym szale nie zatracać swojej kobiecości, swojego ja.. Być sobą bez względu na okoliczności!

    Być kobietą,
    trudna rzecz.
    A mówili, że to łatwe jest.

    Te wszystkie wyrzeczenia,
    ciągłe poświęcenia.
    Nie jest to szczyt naszych marzeń spełnienia.

    Jednak warto dodać, że
    nie warto załamywać się.
    Bycie kobietą to może
    nie łatwa sprawa,
    ale przede wszystkim
    doskonała zabawa! 🙂

  • Anna
    23 stycznia 2014 at 11:13

    Być kobietą to nic innego jak być sobą. Dawać miłość i ciepło drugiej osobie, uśmiechać się i „świecić” swoim blaskiem nawet w trudnych chwilach. Kobieta to ostoja i opoka w której szuka się ukojenia i zrozumienia.

  • Katarzyna
    23 stycznia 2014 at 17:50

    Być kobietą- być silną, wielozadaniową, przekraczać granice w imię miłości.

  • Magda
    23 stycznia 2014 at 19:05

    to po prostu bycie soba. Gdy trzeba twardą i bezkompromisową lub też delikatną i filigranową…

  • Angelika
    23 stycznia 2014 at 21:02

    O matko, ale trudne pytanie 🙂 Tak naprawdę ciężko jest mi na nie odpowiedzieć, ale nagroda książkowa kusi, oj kusi 🙂
    No więc bycie kobietą łatwe nie jest. Mamy swoje babskie rozterki, dylematy czy gorsze dni. Na pewno musimy być twarde, a i często nieustępliwe. Tupnąć nóżką od czasu do czasu trzeba. Kobieta powinna być również wrażliwa i w miarę możliwości wyciągać pomocną dłoń do drugiej osoby. Cholernie trudno jest być taką idealną babeczką, ale wiecie… mężczyźni też mają swe problemy:) Pozdrawiam 🙂

    angelika_musial@interia.pl

  • Gabriela
    23 stycznia 2014 at 21:42

    Być kobietą, oto jest pytanie,
    i niejedno codzienne wyzwanie.
    Radości i smutki,
    miłości i inne pobudki.
    Makijaż, fryzura…nie to zbyt banalne,
    ale jest jedno uczucie do niczego nieporównywalne.
    Bo każdej z nas potrzeba do szczęścia tak niewiele,
    gdy zakochamy się w naszym ciele.
    Klucz do sukcesu to akceptacja zalet i wad,
    a wtedy piękniejszy staje się świat.
    Byt w zgodzie z sobą i branie z życia pełnymi garściami,
    to właśnie czyni nas prawdziwymi kobietami.

  • Paulina
    24 stycznia 2014 at 09:42

    Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?

    Być kobietą, drogie Panie
    To naprawdę jest wyzwanie.
    Ile razy się zdarzyło
    Że pewności nam ubyło?
    Że hormony nam wariują,
    Dobry humor wnet rujnują?
    Radość, wstyd, zażenowanie,
    Smutek, żal, rozczarowanie,
    Miłość, przyjaźń, pożądanie,
    Tyle uczuć drogie Panie!
    Cechą naszą jest troskliwość,
    Ważne dla nas zdrowie, miłość.
    Bliscy nasi i rodzina,
    O nich się nie zapomina.
    Mamy potrzebę kochania,
    Bliskimi się opiekowania,
    Dziecka posiadania,
    Uczuciami pałania!
    Nieważne zainteresowania,
    Czy chodzisz na kurs rysowania,
    Czy modą się interesujesz
    Może z miłością gotujesz?
    Lubisz chodzić do kina,
    Lubisz wypić lampkę wina,
    Lubisz często imprezować,
    Albo w ciszy w domu schować.
    Cechuje nas odmienność,
    Jednak mam pewność,
    Że uczucia podobne podzielamy,
    Rolę kobiety co dzień odgrywamy.

  • Manhi
    24 stycznia 2014 at 13:50

    Ciekawie piszecie na temat kobiet, to nie prawdopodobne jak każda z nas ma inny pogląd na pojęcie” Być Kobietą”. Mi się nasunęła piosenka Alicji Majewskiej cyt:
    „Być kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem,
    być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie…
    Być kobietą, być kobietą – oszukiwać, dręczyć, zdradzać
    nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.”
    I tak zapewne było, każda z nas kiedy była dzieckiem chciała koniecznie być już dorosła i przebierała się w mamine sukienki i buty na wysokim obcasie. Ale ja myślę, że oprócz tej cudownej strony , że być kobietą to przeżywać te magiczne chwile typu ciąża lub poród to jednak jest to ogromna praca i wysiłek. Codziennie każda z nas ciężko pracuje , nie myślę tylko o tych paniach które pracują zawodowo, ale również o tych które przysłowiowo „siedzą w domu”. A to powiedzenie to chyba mężczyżni wymyślili, bo jakże to można siedzięć w domu?Tak więc wracając do sedna. Kobieta to skomplikowany mechanizm , który tylko ona jest w stanie ujarzmić.To nie tylko sprzątaczka, praczka, matka ,kochanka, ale istota przecudna jak anioł .Cudownie być kobietą i czasami udawać taką słabą i zwiewną istotkę.To nasze prawo a wręcz obowiązek dać się wyręczyć facetowi.

  • Iza
    24 stycznia 2014 at 14:21

    To znaczy, że:
    – tu i ówdzie mamy coś innego niż mężczyźni
    – wypadałoby golić nogi i pachy 🙂
    – możemy iść do kina na jakiś romantyczny film z koleżanką, przeczytać harlekina, założyć szpilki, zrobić make-up i nikt się nie zdziwi
    – mamy możliwość doświadczenia najpiękniejszych momentów na świecie: być w ciąży i być mamą !

    To właśnie dla mnie znaczy być kobietą.

  • Małgorzata
    24 stycznia 2014 at 20:45

    Być kobietą to być matką- troskliwą, wkładającą w to całą siebie, opiekuńczą, wycierającą każdą łzę- zarówno tą wylaną z powodu stłuczonego kolana, jak i tą, która poleciała z powodu złamanego serca, rozumiejącą i wspierającą, zawsze stojącą obok… Być kobietą to być żoną- szanującą i rozumiejącą swojego męża, będącą obok w zdrowiu i chorobie, na dobre i złe… Być to kobietą to być kochanką (swojego męża)- namiętną, delikatną, zaskakującą i kochającą ponad życie… Być kobietą to być przyjaciółką- wierną i niezastąpioną… Być kobietą to być oparciem dla swoich najbliższych 🙂

  • Wiola W.
    24 stycznia 2014 at 22:05

    Jest wiele rzeczy, które można wyliczyć jako atrybuty kobiecości. Jedni powiedzą, że być kobietą to znaczy nosić szpilki i mieć ładną pupę, albo depilować nogi. Inni – że o kobiecości decydują talenty kulinarne. Jeszcze inni wspomną o wychowaniu dzieci, albo o kobiecej sile i ambicji. Ktoś stwierdzi, że chodzi o kwestie biologii – typowe dla kobiet hormony i narządy, i związane z ich obecnością zjawiska fizjologiczne. Następni powiedzą, że kobieta to przeciwieństwo mężczyzny, albo jego uzupełnienie. Ktoś wspomni o archetypie matki natury, o domowych ogniskach. Odezwą się głosy przypominające o kobiecej niezaradności, i zaraz powstanie kontrargument, że odwrotnie, kobiety są rozsądne, i że mężczyzna jest głową, a kobieta szyją… Podobnych opinii będzie więcej, zapewne nie sposób wymienić wszystkich, ale nie to jest moim zamiarem. Nie wskażę też jednej odpowiedzi, która według mnie jest poprawna… bo jeśli mam być szczera, to uważam je wszystkie za słuszne. To stwierdzenie nie bierze się z mojego lenistwa, niezdecydowania czy skrajnego konformizmu, o nie! Po prostu sądzę, że… wszystkie te rzeczy mogą charakteryzować kobietę; ale – co ważne – nie muszą. Całe piękno kobiecej natury bierze się przecież właśnie z tego, jak jesteśmy różne, nie tylko między sobą, ale nawet – w sobie!

    Ogromny zachwyt budzi we mnie myśl, że owo „bycie kobietą” to nie jest jakaś jedna rzecz, mała czy wielka; że na ten ewenement składa się tak wiele wspaniałych elementów, czasem zupełnie błahych, a czasami tych decydujących o porządku świata (ba, niekiedy jedną rzecz można zmieścić w obu tych kategoriach!). Czy to nie piękne, że dane jest nam rodzić dzieci i pokazywać im świat? Czy to nie wspaniałe, że możemy pracować, doskonalić się i odnosić sukcesy? Że możemy być wsparciem dla mężów, kochać się w zabójczo przystojnych aktorach, trenować sztuki walki, wymyślać piękne kreacje, podróżować i tworzyć domy? Mamy małe i duże biusty, pragniemy odkrywać i chcemy się troszczyć, jesteśmy blondynkami, rudzielcami, złośnicami i anielicami, nosimy w torebkach szminki albo śrubokręty, prowadzimy firmy i przygotowujemy cebulowe syropy, i każda z tych rzeczy – to, co robimy, czego pragniemy, jak wyglądamy – ma jakąś wartość, wszystko to może być piękne… właśnie dzięki nam.

    Więc być kobietą, to znaczy dla każdej z nas coś innego, i najważniejsze jest, by wiedzieć, że cokolwiek to będzie – może być piękne. Ważny może być każdy drobiazg, każdy banał i każda oryginalność. Z całej tej różnorodności bierze się urok i znaczenie bycia kobietą; dzięki niej jesteśmy potrzebne i potrzebujemy, kochamy i jesteśmy kochane.

  • Agnieszka
    25 stycznia 2014 at 19:23

    Bycie kobietą to trudna sprawa,
    dla jednych wielkie wyzwanie, dla innych dobra zabawa.
    Niewątpliwie kobieta z siłą musi się wiązać,
    aby ze swojego „biologicznego powołania” odpowiednio się wywiązać.
    Siła jest przecież rodzaju żeńskiego,
    dlatego ma z kobietą tak wiele wspólnego.
    Kobieta na ogrom bólu jest narażona
    i w potężną energię musi być wyposażona.
    Kobieta jest siłą i musi twardo stąpać po ziemi,
    bo tylko poprzez swój upór i trud wiele na lepsze zmieni.
    Ona jest siłą, która ukierunkowuje
    i właśnie takiej potęgi niejeden mężczyzna potrzebuje.
    Zatem to kobiecie należy przypisać miano „siły”,
    a nie mężczyźnie, który często jest nieporadny, uległy i zbyt miły.

  • Maria
    25 stycznia 2014 at 21:10

    Bycie kobietą to moim zdaniem bycie sobą. Nigdy nie widziałam dwóch takich samych kobiet I pewnie nigdy nie zobaczę ponieważ kazda kobieta chce być oryginalna I niepowtarzalna. Mężczyzni kochają kobiety za to jakie są. Mogą być chamskie, klamliwe, chytre itp. ale oni cenią w nich niepowtarzalnosc. Według mnie to jest najważniejsze w byciu kobietą. Bycie soba powinno być mottem każdej z nas 🙂
    Pozdrawiam

  • Izabela
    25 stycznia 2014 at 21:38

    Być kobietą? Nic prostszego!
    Zdanie Pana niejednego.
    Nic prostszego.. Tak masz rację!
    Zabieracie na kolację…
    Kwiaty przyjąć- prosta sprawa!
    Ciastko i poranna kawa…
    Z przyjaciółką pogaduszki
    Kolorowe w szafie ciuszki..
    Nic prostszego, tak kochany
    Tylko czemuś tak zadbamy?
    Kto koszule wyprasował?
    Kto w szuflady gatki schował?
    Kto poprawił krawat rano?
    Komu kawkę dziś podano?
    A kto obiad ma na tacy
    Zawsze kiedy wraca z pracy?

    Już od 5.00 budzik dzwoni
    Wciąga do wielkiej pogoni!
    Już od rana czaruj wdziękiem
    W pracy załatw sprawy wszelkie
    Tu telefon, tam spotkanie
    Zorganizuj dziś zebranie
    „Skseruj dla mnie dokumenty
    Dzisiaj chcę mieć spokój święty!
    Kup biurowe materiały
    Co Ty robisz przez dzień cały?!”

    A po pracy- żadna laba!
    Najpierw z dziećmi jest zabawa
    Później szybko na zakupy
    Rower dalej jest zepsuty…
    Z siatą wracaj więc piechotą
    Przecież robisz to z ochotą!
    W domu czeka małżonek
    Znowu do drzwi dzwoni dzwonek
    To teściowa z swoim bratem
    Wpadła ot tak na herbatę
    Więc nadskakuj bo masz gości
    Przecież robisz to z miłości!
    Wieczór szybkie jest zmywanie
    Prędko zanim mały wstanie
    Mała zmiana znów pieluszek
    Pomasować lekko brzusze
    W środku nocy na pół śpiąco
    Wystudź kaszkę- za gorąca.
    Tak. Nareszcie czas dla siebie!
    W łóżku czujesz się jak w niebie
    Ten czas jednak szybko znika
    Znowu słychać dźwięk budzika…

    Być kobietą- rozkosz życia!
    Zatem świętujmy to dzisiaj!

    izka2086@wp.pl

  • sash
    25 stycznia 2014 at 22:14

    Niektórzy pewnie podejdą do tego pytania czysto teoretycznie. Szukając odpowiedzi na Wikipedii, znajdziemy tylko naukową formułkę: „dojrzały płciowo żeński osobnik z rodzaju Homo.”. Jednak co to znaczy być kobietą? Czy wystarczy się nią tylko urodzić? Otóż nie.
    Kobieta powinna być silna jak lwica, dbająca o siebie i swoich bliskich, walcząca w słusznej sprawie, ale jednocześnie łagodna jak baranek. Czasem warto stać się milutką, bezbronną istotą, by mężczyzna przejął stery.
    Kobieta powinna być zawsze zadbana, ubrana zgodnie ze swoim stylem. Mieć piękne ciało niezależnie od kanonów piękna. Jak mawiała matka Catherine Zecie- Jones: „Wyglądaj na co dzień tak, jakbyś miała spotkać angielskiego króla”. I coś w tym jest.
    Kobieta powinna zachowywać pokerową twarz, a tylko nielicznym pokazywać prawdziwe oblicze. Nie chodzi o to, aby mieć posągowe oblicze, lecz nie odkrywać swojego wnętrza. Niech inni wiedzą, jaki mają przy sobie skarb!
    Można by tak pisać w nieskończoność, ale warto pamiętać- kobietą nie jest każda kobieta.

    zizzycrazygirl@vp.pl

  • Olga Anna
    26 stycznia 2014 at 11:56

    Co to znaczy być kobietą?
    Kobieta, a wraz z nią kobiecość, nijak nie kojarzy mi się z pierwszą miesiączką, z całym fizycznym naznaczeniem naszej płci. Przecież kobietom po przebytym raku dróg rodnych/ piersi- przebytej mastektomii, wcale tej kobiecości nie ubywa. A nawet odnoszę wrażenie, że nią wręcz emanują ze zdwojoną siłą.
    Kobiecość rodzi się w myśli. Kiełkuje małe nasionko. I to nie już od wczesnych lat kiedy dostajemy do zabawy lalki i garnki (przecież wiele z nas wolało samochodziki i supermanów). Nie pojawia się wraz z pierwszą spódnicą. Nie mam jej w długich włosach i czerwonej szmince. Ani w koronkowej bieliźnie. To tylko atrybuty, które same w sobie o niczym nie świadczą.
    Kobiecość jest w myśli.
    W kobiecie drzemie Gaja. Mamy dar dawania życia. Noszenie dziecka pod sercem jest niezwykłe. Ale to też dar tworzenia. Tylko kobieta potrafi wyczarować coś z niczego. Nasze słynne polskie dania to mieszanina z kilku poprzednich obiadów. Tylko kobieta przerobi męską koszulę na sukienkę i zna tysiąc sposobów na ból brzucha.
    W Kobiecie drzemie Hestia. Emanuje z nas ciepło, czułość, empatia. Kobieta podsyca ogień domowego ogniska. Roztacza swe skrzydła nad rodziną, przyjaciółmi, słabszymi.
    W kobiecie jest wiedźma. Wiedźma- to słowo pochodzi od wiedzy, znaczy tyle co kobieta mądra. Kluczowy jest tu nasz słynny kobiecy instynkt. Ale też nauka, którą z lekkością przyswajamy, i sukcesy, które licznie odnosimy.
    W kobiecie jest siła. Kobiety wytrzymują znacznie większą dawkę bólu niż mężczyźni. Jesteśmy zdolne do poświęceń. Znane są historie matek podnoszących wielkie ciężary by uratować swoje dzieci. Znane są nam też historie walecznych kobiet, postaci historycznych (Emilia Plater, Joanna d’Arc), czy promowane bohaterki serialowe (Xena- wojownicza księżniczka).
    Kobieta drzemie w każdej z nas. Nie jest to zależne od naszej sylwetki, stroju, stylu- to wszystko jest uwarunkowane kulturowo.
    Najważniejsze jest to co kieruje wszystkimi kobietami, najważniejsza jest myśl.

  • Beata
    26 stycznia 2014 at 19:55

    Bycie kobietą można interpretować na wiele sposobów, ostatnimi czasy zauważam po sobie, że oznacza to ciągłe zmiany nastawienia, zamiany humoru, wzruszanie się często bez powodu. Marnowanie czasu nad zastanawianiem się co na siebie włożyć, nad wcześniejszymi i przyszłymi rozmowami, gdybanie o przyszłości. Bycie słabą i silną jednocześnie. Częste plotki z koleżankami. Zalotne spojrzenia na mężczyzn. Zabawę w klubie z koleżankami i nieprzespane noce przepełnione przemyśleniami. Bycie matką, żoną i kochanką w jednym.

    onaaa81@wp.pl

  • Patrycja
    27 stycznia 2014 at 12:57

    Będąc młodym dziewczęciem a było to zadziwiająco niedawno ciągle pragnęłam być dorosła, marzyłam o tym by za kilka lat stać się prawdziwą kobietą i wyfrunąć z gniazda. Lata mijały a moje poglądy zmieniły się diametralnie. Kobiecość nie jest już dla mnie szpilkami, mocnym makijażem, tiulami czy tuzinami sukienek. Nie wiąże się już ona wcale z wypadaniem na kawkę, spotkaniami z przyjaciółkami i chwilami beztroski. Bycie kobietą okazało się trudniejsze niż myślałam mając dziesięć lat. Bycie kobietą to ciągłe obowiązki, odpowiedzialność i praca. Pomoc i oddanie rodzinie, ciągłe wybieranie między jednym a drugim. Wbrew pozorom to ciężka praca. Bycie kobietą to nie ciągłe przyjemności. Czasem jest to trudniejsze niż mogłoby się zdawać. W prawdziwym życiu, w prawdziwym świecie, z prawdziwymi problemami.

    mail: blsite.kontakt@gmail.com

  • Ewelina
    28 stycznia 2014 at 01:31

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”

    …hmmm,no właśnie biorącpod uwagę dzisiejsze przerysowane normy kobiecości to już nie jestem pewna.

    Przydałaby się lektura dokształcająca 😉

    e.sitnicka@gmail.com

  • bmadzia92
    28 stycznia 2014 at 11:40

    Być kobietą- to znaczy mieć wielkie serce dla ludzi, zwierząt i roślin. Potrafić zachować się w każdej sytuacji z urokiem i klasą. Dbać o swoich najbliższych i siebie. Zmieniać zdanie sto razy na minutę. Mieć zawsze za mało ubrań, butów i torebek. Potrafić ugotować coś z niczego i sprzątnąć cały dom w kilka minut. A najważniejsze…potrafić ujarzmić faceta;)

  • JednaZWas
    28 stycznia 2014 at 18:49

    Być kobietą? to wieczne niezdecydowanie co na siebie dziś założyć, to płakanie bez powodu, plotkowanie o wszystkim i o wszystkich, to podstawianie nogi innym kobietą gdy coś im wychodzi, to bycie wredną zołzą ze słodkim uśmiechem na ustach dla niepoznaki, to gdy wiesz że jesteś dziś irytująca a nie możesz nic zrobić bo sama ze sobą nie możesz już wytrzymać, to wzruszanie się na reklamach, to niekontrolowane napady złości gdy coś idzie nie po Twojej myśli, to wieczne pytanie partnera „Czy mnie jeszcze kocha”, to spoglądanie na siebie z wiecznie niezadowoloną miną, to zazdroszczenie mężczyzną że są mężczyznami, to śmianie się bez powodu, to kochanie cała sobą i na amen, to kupowanie zbędnych przedmiotów do domu, to wesołe życie- bo bez nas byłoby nudno

  • Ilonusek
    29 stycznia 2014 at 13:58

    Być kobietą – to przywilej który pozwala nam nosić w sobie nowe życie! Nie ma nic piękniejszego niż poczuć ruchy dziecka we własnym ciele i mieć poczucie najważniejszej osoby dla malutkiego życia, które zależy od Ciebie.

  • Małgorzata
    29 stycznia 2014 at 14:33

    być kobietą, to stawiać czoła codziennym problemom, pomimo tego ze byłaby to np. hydraulika czy też elektryka, być świetną kucharką, pokojówką, mamą, siostrą, marzyć, czytać, malować się, być dekoratorką, stylistką, przyjaciółką, ale nade wszystko być sobą. Mieć swoje zdanie i swoje poglądy

  • Anna
    29 stycznia 2014 at 21:26

    Być kobietą to znaczy być symbolem, miękkim szeptem wiatru, iepłym deszczem na spieczonej słońcem męskiej skórze.
    Być kobietą to znaczy być miłością, gwałtowną burzą, milczeniem, promienistym uśmiechem, blaskiem oczu, mądrością, światłem wskazujacym drogę oraz nieustannym pragnieniem …

  • Anna
    29 stycznia 2014 at 21:27

    murba78@gmail.com

  • ania k
    30 stycznia 2014 at 14:50

    „Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?”
    Pytanie łatwe i trudne. Być kobietą w życiu to tak jak wykonać 12 prac Heraklesa. Trzeba mieć dużo cierpliwości,odwagi,siły ale tej duchowej i kochać na dobre i na złe.
    aniakujawa@interia.eu

  • Bogumiła
    30 stycznia 2014 at 18:08

    Kobieta być – to poznawszy swoje słabości, mocne strony, mocne trwanie przy samej sobie. Kobieta łączy uczucia i intelekt, naprawdę myśli sercem, to ją odróżnia od mężczyzn, dzięki temu jest piękna, a zewnętrzna uroda jest jej dodatkowym atutem 🙂

  • Joanna
    31 stycznia 2014 at 10:35

    Co to znaczy być Kobietą? Jesteśmy jak kameleon – Zakręcona Kobieta Twarda Kobieta Miękka Kobieta Czuła Kobieta Radosna Kobieta Spełniona Kobieta Zadbana Kobieta Piękna Kobieta Smutna Kobieta Szczęśliwa Kobieta Roztargniona Kobieta Matka Polka Kobieta Kura domowa Kobieta Pani domu Kobieta Żona Kobieta Partnerka Kobieta Przyjaciólka Kobieta Zołza Kobieta Chumorzasta Kobieta Pewna siebie Kobieta Uśmiechnięta Kobieta Kochająca Kobieta a przede wszystkim Nieokiełznana Kobieta.

  • dorota
    31 stycznia 2014 at 11:00

    Być kobietą? O matko, to najgorsze zadanie. W ogóle uważam, że jesteśmy bohaterkami. Być kobietą to siła, siła i jeszcze raz siła. I mówię tu o sile psychicznej jak i fizycznej. Tak, drodzy panowie. My też jesteśmy silne. Nie zgadzasz się? A , przepraszam ja Ciebie, RODZIŁEŚ?! Pewnie zaczniesz opowiadać o żołnierzach, którym miny urywały nogi ble ble ble. Dobre sobie, chyba nie wiesz co to znaczy ból. Wycisnąć arbuza nosem nie jest łatwo! A później, nocne wstawanie. I nie ma, że boli! Godzina 4 rano, dzidziak wyspany, śmieje się od ucha do ucha: no mamo, pobawiłbym się tymi śmiesznymi zabaweczkami przy moim bujaczku. A! I jeszcze bym zjadł jakieś mleczko, mniam mniam.
    Pamiętajmy też, że „autor” tego słodkiego maleństwa jak wróci z pracy też by coś wszamał. Nie masz czasu ugotować? To znaczy , że sobie nie radzisz. Z całych sił próbujesz zadowolić siebie, dziecko i swojego partnera a i tak jesteś z siebie niezadowolona. Dlaczego? Bo wyglądasz jak maszkaron! No tak, nie miałam czasu się pomalować… Phi, po co, i tak dziś nigdzie nie wychodzę.
    Niektóre z Nas, bohaterek, mają przywilej wieczorny. Mianowicie taki, że mogą sobie pozwolić na kąpiel, bo ojciec siedzi z młodym. Ale czy to takie miłe? Patrzeć na rany powojenne: cellulit, rozstępy- pozostałość po tych trzech kilach słodkości mamuni, które siedzi z tatusiem.
    Ale wiecie co? Gdyby mnie ktoś zapytał jeszcze rok temu co to znaczy być kobietą odpowiedziałabym zupełnie co innego niż teraz. Teraz uważam, że bycie kobietą polega wyłącznie na umiejętności poświecenia się innym. . Umieć się poświęcić dla siebie, rodziny, ukochanych, dzieci. Nawet jeśli bywają dni kiedy nie mam czasu zębów umyć, ogolić nóg czy przejrzeć się w lustrze wiem, że jestem potrzebna , i że to ja kręcę tą machiną powszechnie znaną pod nazwą Rodzina.
    Zmodyfikuję lekko pytanie konkursowe:
    „Co to znaczy być szczęśliwą kobietą?”- być zdolnym do poświęceń, nie zatracając siebie.
    Gwoli ścisłości- jestem dumna, że jestem kobietą . Dziękuję organizatorce za to pytanie bo odpowiadając sama się dowartościowałam:] Nie zdawałam sobie sprawy, że takie z Nas Bestie nie do zdarcia 🙂

  • Magdalena Król
    31 stycznia 2014 at 13:00

    Być kobietą to znaczy mieć dobre poczucie smaku jeśli chodzi o wygląd. Nie musi się ubierać w markowe ciuchy, lecz jej poczucie smaku i intuicja sprawią, że zawsze dobrze dobierze strój, uczesanie, makijaż. Taka kobieta będzie dobrze wyglądać nawet w workowatym ubraniu. Jeśli je umiejętnie zwęzi paskiem lub urozmaici jakimś gustownym dodatkiem, który tylko podkreśli jej seksapil lub elegancję w zależności od tego gdzie się wybiera. W dzisiejszych czasach być kobietą oznacza tak naprawdę bycie superbohaterką, której niestraszne są przeciwności losu, jak brak wspierania kobiet na rynku pracy, gdy zachodzą w ciąże. Dlatego być kobietą to trudna sprawa, ale wszystko jest do przezwyciężenia, jeśli przezwycięży chwile zwątpienia.

  • Agnieszka
    31 stycznia 2014 at 16:21

    Co dzisiaj oznacza „być kobietą?” Można rozpatrywać na różne sposoby, bo to znaczy mieć swoje zdanie, strzec domowego ogniska, być w domu „SZYJĄ”, która tak naprawdę kręci całą GŁOWĄ i całym CIAŁEM. Być kobietą to znaczy też znosić upokorzenia i dusić łzy, gdy jako „roniącą płód”, cierpiącą położą Cię na sali ze świeżo upieczonymi matkami… Być kobietą, to zarabiać mniej niż mężczyzna na często odpowiedzialniejszym niż on stanowisku… Być kobietą, to być zgwałconą, bo „sama się o to prosiła, tak się ubrała, to ma!”, być kobietą to w niektórych kulturach mieć zakrytą twarz i iść kilka kroków za mężem i nie mieć nic do powiedzenia… Być kobietą …
    Być kobietą to wydawać na świat nowe życie… To nosić pod sercem maleństwo… To być piękną, adorowaną… Być kobietą to budzić podziw, zachwyt i namiętności… Być kobietą to wychowywać… Być kobietą to dawać miłość i ciepło… Być kobietą…
    agnieszkabh@gmail.com

  • AgataF
    31 stycznia 2014 at 20:40

    Jestem historykiem sztuki. Przemawiają do mnie obrazy. Dlatego też chciałam przy pomocy słów zbudować obraz kobiety. Zagadnienie ‚kobieta’ jest jednak tak złożone, że nawet gdyby zebrać w całość wszystkie wpisane tu komentarze to pewnie i tak nie dałoby to pełnego znaczenia. Przedstawiam zatem postać kobiety – matki na przykładzie jednego dnia z jej życia. Wiem, że trochę straszę objętością, ale zapewniam, że to i tak okrojona wersja całych kobiecych zasług 🙂 I mimo wszystko śmiem żywić nadzieję, że lektura będzie przyjemna 🙂

    Świta, słychać elemelki. Półroczna Łucja zasypia. Mama cieszy się jak ślepa kura z ziarna, że ma niepowtarzalną okazję, by wślizgnąć się pod kołdrę na spoczynek nocny. Z dziką przyjemnością to robi. Godzinę później z pokoju obok dobiega głos dwuletniego budzika: ‚Maaaaama! Mama! MAMA!!’. Nie ma zmiłowanka. Mama wstaje i idzie. Przepraszam, snuje się. I zawadza o nierozpakowaną walizkę, o niewiadomoco leżące na podłodze i o własne nogi. Nabiera łyk powietrza, wypina klatę skrywając garb senności i z przyklejonym uśmiechem wpada do pokoju pełna wiosny, wigoru i bezsenności. Uciechom, przytulasom i buziusiom nie ma końca! Kiedy jednak koniec następuje mama i Laura wykonują serię czynności toaletowych, a mamutek doprowadza się do stanu używalności. Łucja śpi. Śniadanie: Laura dyryguje, mama usługuje. Kiedy przychodzi i jej czas na konsumpcję okazuje się, że córa akurat jest już po i bezwarunkowo ogłasza zabawowy etap dnia. Łucja śpi. Mama – koń, mama – pacjent, mama – siusiumyjka to jej wyzwania na najbliższe chwile. Łucja nie śpi. Uciechom, przytulasom i buziusiom nie ma końca! Po nich następuje szereg standardów czystości oraz akcja – rekreacja, polegająca głównie na rozdzielaniu zbyt inwazyjnie tulących się sióstr. W mamutkowej głowie kiełkuje wizja spaceru w połączeniu z wyprawą pożyteczną. Nikt na świecie nie jest w stanie tego wyjaśnić, ale kobieta ta ogarnia jedną uciekinierkę i drugą nie kumającą czaczy beksę i po ok 20 min są one już w pełnym rynsztunku. Ona sama wciąga na się dres, kozaki, palto i patrzy w lustro dopóty dopóki sama sobie nie uwierzy, że dopiero co opuściła salon mody i zakończyła półdniową rewitalizację kosmetyczną. Wyobraźnia nie może jej w tym momencie zawieźć. Spacer. Mama z Laurą i wózkiem biega wtę i na tzw. zad rozpaczliwie chroniąc dziecię przed nieoczekiwanym wtargnięciem na jezdnię. Park sprowadza na jej duszę ukojenie. Jedną nogą buja wózeczek z lamentującą wniebogłosy Łucją, a drugą biega z Laurą pilnie badając intrygujące krecie kopce, nadzwyczajne patyki, zdumiewające resztki zimy i oczywiście frapogenne kamienie. Łucja zasypia. Mamutek w wirze wolności poświęca czas córci by razem z nią frywolnie fikać po zmarzniętej łące. Stop, nie frywolnie. Co kilka chwil wraca do wózka sprawdzić czy aby na pewno wcisnęła hamulec. A będąc w oddali bacznie obserwuje dodatkowymi parami oczu wóz, żeby w razie ataku rabusia dzieci natychmiast ruszyć z odsieczą. Część pożyteczna wyprawy to przedsięwzięcie iście bajkowe: o charakterze Pinokia, Zosi Samosi i pełne walk z wiatrakami. Ale ona bierze i idzie, nie ma że boli! Ciepło domowego zakątka generuje spokój. Gdyby ktoś powiedział, że ten obrazek dwóch gruchających sobie gołąbków, tych córciowo-maminych maślanych ocząt, tych posłuszeństw i uprzejmości jeszcze przed chwilą był karuzelą próśb, tłumaczeń i buntów widocznych spod sterty sklepowych siat to z pewnością trzeba by było temu komuś zasugerować postukanie się w czoło. II śniadanie to czas wypracowanych i pilnie strzeżonych rytuałów. Łucja nie śpi, ale bawi się jak aniołek. 5 minut śniadaniowej ciszy owocuje wypracowaniem popołudniowej strategii. Oczami wyobraźni mamutek penetruje lodówkę, zamrażalnik, szafkę i siaty z zakupami, analizuje menu z ostatniego tygodnia i wertuje w myślach wielką księgę czarów [przepisów]. Dzieci oddelegowuje na zasłużony czas wolny, wytężając nigdy nie odpoczywające dodatkowe oczy i zabiera się za realizację misji ‚obiad’. Określenie ‚czas stracony’ w jej słowniku nie figuruje toteż w głowie wykluwają jej się rozmaitości: tekst na bloga, projekty ubranek do uszycia i ilustracje do najnowszej książeczki. Mama skrzętnie lokalizuje realizację każdego z tych zamysłów w czasoprzestrzeni dnia. Kuchenne czynności to najmagiczniejsza magia. Począwszy od ruchów przywołujących na myśl iluzjonistę w ferworze trików, przez ekstatyczną pasję wirtuoza w szale tworzenia po efekty wizualno-powonieniowe budzące silne doznania estetyczno-smakowe. Powrót męża z pracy zmienia oblicze matki. Wzrok mięknie, pocałunki obezwładniają, a nutka kokieterii dodaje powitaniu wyrafinowanej pikanterii i elegancji. Wspólny obiad to nie sielankowy obrazek wzorowych i uprzejmych dziecinek siedzących równiutko, jedzących w bezgrymaśnej ciszy. Ale mamutek wie jak ujarzmić chaos, zna savoir vivre i wie jak go przekazać oraz jak przyodziać się w cierpliwość. Zyskuje tym poważanie mężczyzny, imponuje mu, co przyjemnie łechta jej poczucie własnej wartości. Podziały obowiązków nie istnieją. Istnieje miłość i szacunek. Wszystko robi się samo. Czas interaktywnych zabaw rodzinnych to koktajl niepohamowanych śmiechów ze łzami z powodu upadków, mikser zgody i zakłóceń. A międzyczas to najlepszy moment na wykonanie zamierzonych wcześniej czynności. Dzwonek do drzwi oznajmia kolejny etap dnia. Opiekunka przejmuje stery w pokoju dziecięcym. Kobieta robi się na bóstwo. Zdejmuje, zakłada, zmienia, zapina, nie dopina, komponuje, zmienia, płacze, szuka, biega, kreuje, szlifuje, zmywa, przegląda, zmienia, zmienia, zmienia i nagle… Promieniuje metamorfozą, wychodząc naprzeciw dzikim upodobaniom swojego partnera, a mogłaby powalić na kolana połowę męskiej populacji globu. W przypływie wytchnienia, podtekstów i perspektyw niezapomnianych wrażeń wychodzi z domu. Razem wychodzą. A to, co dzieje się przez resztę wieczoru niech pozostanie nieodkryte. Niech pozostawi posmak ciekawości. Niech rozgrzeje umysł i pobudzi wyobraźnię. Niech otuli się w słodką tajemnicę i pozostanie w sercu kobiety. Bo jej serce to ocean tajemnic. I niech trwa dopóki nie skończy się noc. Aż znów zaćwierkają elemelki.

    Koniec bajki i bomba, kto nie wierzy… ten facet.

    agaffio@gmail.com

  • Ewelina
    31 stycznia 2014 at 21:00

    Być kobietą, a cóż to właściwie znaczy?Niby proste,a takie trudne pytanie. Kobieta to siła jaką w sobie ma. To wulkan emocji z którymi radzi sobie co dnia. Kobieta to po prostu home menadżer.

  • ewanna
    31 stycznia 2014 at 21:38

    Być kobietą. Stawać się nią. Niby pytanie banalne, ale czy na prawdę jest taka granica, kiedy zaczyna się być kobietą, a przestaje się być dzieckiem?

    1) Biologicznie – to wiedzą wszyscy, pierwsza miesiączka… 14-latka, 15-latka mogły być już spokojnie wydawane za mąż. Banał. Powiedziałam o tym kiedyś dzieciom w gimnazjum, gdzie pracuję. Śmiech. One? My??? No właśnie… Dziś biologia już nie wystarcza.

    2) Wosowo – zgodnie z naszą konstytucją dziecko staje się kobietą w dniu swoich osiemnastych urodzin. Potem tylko różowy dokument wielkości karty kredytowej i można wszystko. Choć głównie sprowadza to się do możliwości samodzielnego zakupu alkoholu w sklepie. Średnia to dorosłość, skoro w zasadzie nadal mieszka się u rodziców, chodzi do szkoły… Średnia to kobiecość…

    3) Podstawowo-przedsiębiorczo – własne zarobki? Bo ja wiem? Trzynastoletnie modelki zarabiają w dzień więcej niż ich mamy przez miesiąc. A potem siedzą w wielkich mieszkaniach, otulone w ciepłe koce – bo jak się tak mało je, to jakoś zimniej… Młode gwiazdki filmowe na czerwonych dywanach przechadzają się w taaaakich szpilkach, że grozi to ich bezpieczeństwu. Dorosłe? Niekiedy mam wrażenie, że to tylko stylizacja, fasada, za którą chowa się dziecko.

    4) Estetycznie? Pamiętacie ten teledysk Annie Lennox, gdzie ona siada przed lustrem i zaczyna się malować? To był dla mnie symbol bycia kobietą. Tyyyyle kosmetyków i taaaaakie lustro. Nie mam jednego i drugiego. Tym pięknym kobietom, na których makijażu nie widać, zazdroszczę. Tym, które się „namalowują” nie odmawiam owej namalowanej kobiecości, ale dojrzałości – czyli czegoś, co dla mnie jest istotną częścią w byciu kobietą – już tak.

    5) Historycznie – no niby można już tak, jak Jadwiga Andegaweńska – w wieku 12 lat. Ale po co? Gdzie luksus nieodpowiedzialnej młodości? Prawa do dziecinnej nieodpowiedzialności.

    6) Chemicznie – chodzi o hormony. I feromony. A potem jest ślub. Albo i nie ma. I żyją długo i szczęśliwie. Albo i nie. Ale są ze sobą. I nagle okazuje się, że odpowiedzialnie trzeba o to bycie dbać. I czasami czas na refleksję. Czyli coś, o co w rodzinnym domu dbamy zdecydowanie mniej.

    7) Matematycznie – może wtedy, kiedy zamiast być jedną, jedyną ewanną, stajemy się nagle ewanną żoną i ewanną mamą. Koncepcja trialistyczna mi tu wyszła 🙂 Bo nagle stajemy się bezdyskusyjnie i nieodwołalnie zależni. Od kogoś. Już nie tylko od siebie…

    Jest jeszcze jedna myśl, która kołacze mi się po głowie… Kobieta. Kiedy? Moja przyjaciółka powiedziała mi kiedyś, że ona zrozumiała, że jest całkowicie i absolutnie dorosła, gdy odeszła jej mama. Kiedy nie można było zadzwonić, pogadać, pojechać, wypłakać się i pośmiać. No i przytulić. Była tylko ona i pustka. Nie znam tego uczucia. I nie chcę go znać jak najdłużej. Ale tak sobie myślę, że faktycznie to może być ten moment, kiedy „trzeba się stać”. Powyższe, pozostałe, mogą takimi być, ale nie muszą. Ten jest.

  • ewanna
    31 stycznia 2014 at 21:40

    Być kobietą. Stawać się nią. Niby pytanie banalne, ale czy na prawdę jest taka granica, kiedy zaczyna się być kobietą, a przestaje się być dzieckiem?

    1) Biologicznie – to wiedzą wszyscy, pierwsza miesiączka… 14-latka, 15-latka mogły być już spokojnie wydawane za mąż. Banał. Powiedziałam o tym kiedyś dzieciom w gimnazjum, gdzie pracuję. Śmiech. One? My??? No właśnie… Dziś biologia już nie wystarcza.

    2) Wosowo – zgodnie z naszą konstytucją dziecko staje się kobietą w dniu swoich osiemnastych urodzin. Potem tylko różowy dokument wielkości karty kredytowej i można wszystko. Choć głównie sprowadza to się do możliwości samodzielnego zakupu alkoholu w sklepie. Średnia to dorosłość, skoro w zasadzie nadal mieszka się u rodziców, chodzi do szkoły… Średnia to kobiecość…

    3) Podstawowo-przedsiębiorczo – własne zarobki? Bo ja wiem? Trzynastoletnie modelki zarabiają w dzień więcej niż ich mamy przez miesiąc. A potem siedzą w wielkich mieszkaniach, otulone w ciepłe koce – bo jak się tak mało je, to jakoś zimniej… Młode gwiazdki filmowe na czerwonych dywanach przechadzają się w taaaakich szpilkach, że grozi to ich bezpieczeństwu. Dorosłe? Niekiedy mam wrażenie, że to tylko stylizacja, fasada, za którą chowa się dziecko.

    4) Estetycznie? Pamiętacie ten teledysk Annie Lennox, gdzie ona siada przed lustrem i zaczyna się malować? To był dla mnie symbol bycia kobietą. Tyyyyle kosmetyków i taaaaakie lustro. Nie mam jednego i drugiego. Tym pięknym kobietom, na których makijażu nie widać, zazdroszczę. Tym, które się „namalowują” nie odmawiam owej namalowanej kobiecości, ale dojrzałości – czyli czegoś, co dla mnie jest istotną częścią w byciu kobietą – już tak.

    5) Historycznie – no niby można już tak, jak Jadwiga Andegaweńska – w wieku 12 lat. Ale po co? Gdzie luksus nieodpowiedzialnej młodości? Prawa do dziecinnej nieodpowiedzialności.

    6) Chemicznie – chodzi o hormony. I feromony. A potem jest ślub. Albo i nie ma. I żyją długo i szczęśliwie. Albo i nie. Ale są ze sobą. I nagle okazuje się, że odpowiedzialnie trzeba o to bycie dbać. I czasami czas na refleksję. Czyli coś, o co w rodzinnym domu dbamy zdecydowanie mniej.

    7) Matematycznie – może wtedy, kiedy zamiast być jedną, jedyną ewanną, stajemy się nagle ewanną żoną i ewanną mamą. Koncepcja trialistyczna mi tu wyszła 🙂 Bo nagle stajemy się bezdyskusyjnie i nieodwołalnie zależni. Od kogoś. Już nie tylko od siebie…

    Jest jeszcze jedna myśl, która kołacze mi się po głowie… Kobieta. Kiedy? Moja przyjaciółka powiedziała mi kiedyś, że ona zrozumiała, że jest całkowicie i absolutnie dorosła, gdy odeszła jej mama. Kiedy nie można było zadzwonić, pogadać, pojechać, wypłakać się i pośmiać. No i przytulić. Była tylko ona i pustka. Nie znam tego uczucia. I nie chcę go znać jak najdłużej. Ale tak sobie myślę, że faktycznie to może być ten moment, kiedy „trzeba się stać”. Powyższe, pozostałe, mogą takimi być, ale nie muszą. Ten jest.

    ach gdyby… ach gdyby… ja marzę o tej kinowej książce z przepisami…
    nade wszystko 🙁

  • Agata
    31 stycznia 2014 at 22:12

    Bycie kobietą to sprawa niesłychana
    będąc nią można uśmiechać się od wieczora do rana
    Mieć piękne kształty i urok przyciągający każdego,
    Nie ma w tym przecież niczego złego!

    Bycie kobietą to też niezwykłe możliwości,
    można po sklepach chodzić godzinami nie budząc niczyich złości,
    Przymierzać ubrania tonami, aż znajdzie się coś fajnego,
    Dodatki dobierać – na wieczór znaleźć coś kuszącego!

    Ubrania to nie jest jeszcze cała kwintesencja kobiety,
    Makijaż i buty to dopiero podniety!
    Różne kolory, odcienie i kształty,
    Takie na imprezę i na wieczorne rauty.

    Właśnie to najbardziej w byciu kobietą lubię,
    Czerwone usta i zgrabne nogi tym się właśnie chlubię,
    To wszystko sprawia że jestem odważna i wesoła,
    Mogę robić co chcę i z uśmiechem oglądać się dokoła!

    agata.17ko@wp.pl

  • mika19
    31 stycznia 2014 at 22:16

    jak w piosence p.Ireny Santor „Odrobinę szczęścia w miłości
    Odrobinę serca czyjegoś
    Jedną małą chwilę radości
    Przy boku kochanego
    Stanąć z nim na ślubnym kobiercu
    Nawet łzami zalać się
    Potem stanąć sercem przy sercu
    I usłyszeć… kocham cię „

  • Ania
    31 stycznia 2014 at 23:29

    Być kobietą to nie być mężczyzną. Dziwne? Dla mnie nie. Dzieje się tak, jeżeli moja mama rodzi dziewczynkę, podczas gdy tata oczekiwał chłopca, i ta dziewczynka przez lata pozostaje dla taty niespełnionym marzeniem o chłopcu. Musi nosić spodnie, cichutko siadać na stołeczku i czekać na kolejne strzyżenie włosów „na chłopaka”, nie może używać kremu, ani fluidu, ani golić nóg. Jako nastolatka musi robić pompki i dźwigać ciężkie rzeczy w ramach wzmacniania mięśni, a w prezencie dostawać chłopięcą kurtkę na zimę, bo ma praktyczną kieszonkę w środku.

    Dziś jest inaczej. Nieszczęśliwa i zagubiona dziewczynka dorosła, jest niezależna i świadoma swej kobiecości. Dla niej bycie kobietą to możliwość pomalowania paznokci czerwonym lakierem, długie włosy, gumki i spinki, sukienka zakładana do pracy, szpilki na randkę i piżama z koronką. To świadomość, że słoik z ogórkami zawsze otworzy jej mąż, bo czymś naturalnym jest, że ona ma mniej siły. I naturalnym jest słyszeć od męża mówiącego do ich małego synka: „Ale mamy fajną babkę w domu…”

  • Ania
    31 stycznia 2014 at 23:30

    Być kobietą to nie być mężczyzną. Dziwne? Dla mnie nie. Dzieje się tak, jeżeli moja mama rodzi dziewczynkę, podczas gdy tata oczekiwał chłopca, i ta dziewczynka przez lata pozostaje dla taty niespełnionym marzeniem o chłopcu. Musi nosić spodnie, cichutko siadać na stołeczku i czekać na kolejne strzyżenie włosów „na chłopaka”, nie może używać kremu, ani fluidu, ani golić nóg. Jako nastolatka musi robić pompki i dźwigać ciężkie rzeczy w ramach wzmacniania mięśni, a w prezencie dostawać chłopięcą kurtkę na zimę, bo ma praktyczną kieszonkę w środku.

    Dziś jest inaczej. Nieszczęśliwa i zagubiona dziewczynka dorosła, jest niezależna i świadoma swej kobiecości. Dla niej bycie kobietą to możliwość pomalowania paznokci czerwonym lakierem, długie włosy, gumki i spinki, sukienka zakładana do pracy, szpilki na randkę i piżama z koronką. To świadomość, że słoik z ogórkami zawsze otworzy jej mąż, bo czymś naturalnym jest, że ona ma mniej siły. I naturalnym jest słyszeć od męża mówiącego do ich małego synka: „Ale mamy fajną babkę w domu…”

    anula141@wp.pl

  • Edyta
    31 stycznia 2014 at 23:39

    Być kobietą znaczy być żywiołem, raz uśpionym i spokojnym, a po chwili wybuchającym gorącą lawą. Żywioły są niepokonane, nieokiełznane, zaskakują choć w teorii można przewidzieć ich działanie. Nie można ich uniknąć ani bez nich żyć. Czasami kochamy je na zabój, innym razem drapiemy ściany i rwiemy włosy z rozpaczy. Żywioły są tajemnicze i piękne, przekazują nam życie, są źródłem mądrości i cierpliwości, uczą akceptacji i pokory…i takie też są kobiety 🙂
    edyta.cha@wp.pl

skomentuj

Bezpłatne tapety

Bezpłatne e-booki